Z udziałem byłego prezydenta Polski Lecha Wałęsy i mera Jerozolimy Uriego Lupoliańskiego zainaugu-rowano Park Tolerancji i poświęcony jej pomnik.
Monument Tolerancji, którego pomysłodawcą i ofia-rodawcą jest polski biznesmen Aleksander Gudzowaty, powstał według projektu Czesława Dźwigaja, znanego z autorstwa kilkudziesięciu pomników papieża Jana Pawła II.
Wałęsa powiedział, że odsłonięcie monumentu to
"ciekawa inicjatywa, która zauważa, że w świecie jest brak tolerancji, że jesteśmy podzieleni". Z tego pomnika ma iść w świat impuls o tym, żeby było więcej tolerancji i zrozumienia. Zaproponowano mi, żebym był szefem tej akcji, mającej poparcie mera Jerozolimy i prezydenta Izraela - dodał b. prezydent.
Pomnik stanął między osiedlem żydowskim, a arabskim, na wzgórzu Armon Hanatziv, w najlepszym punkcie widokowym Jerozolimy, odwiedzanym przez setki tysięcy ludzi rocznie. Rozpościera się stąd ku północy widok na Stare Miasto, a na południe - na Pustynię Judzką i rzymski pałac Heroda.
Nazwa wzgórza - Armon Hanatziv - oznacza Pałac Komisarza i związana jest z leżącą u jego podnóża siedzibą byłego Wysokiego Komisarza Brytyjskiego ds. Palestyny z czasów protektoratu brytyjskiego. Po proklamowaniu państwa Izrael w pałacu utwo-rzono kwaterę Narodów Zjednoczonych.
Odsłonięciu pomnika przez dzieci z sąsiednich osiedli towarzyszyło wykonanie przez zespół Jerusalem Israel Camerata "Hymnu Tolerancji", skomponowanego specjalnie na tę okazję przez Zygmunta Krauzego.
Sam pomnik, o wysokości 15 metrów, przedstawia połówki rozłupanej kolumny, z której wyrastają gałązki oliwne o złotych listkach. Monument okolony jest ścieżką spacerową i parkiem otoczo-nym "Murem Tolerancji". Pojawiają się na nim nazwy miast, które wyraziły poparcie dla idei budowy Monumentu Tolerancji. Swoje tablice mają tam Kraków i Wrocław.
My w Polsce doczekamy się kiedyś pomnika tolerancji? A może chociaż wybaczenia? Czy w Polsce moga powstawać tylko pomniki klęsk?
Dziś jest specyficzna data: 17 września.
I płacz dookoła, że Ruskie napadli na Polskę. Ale czy tylko? Dlaczego nikt nie pamięta że 17 września wojska Rosyjskie opuściły terytorium Rzeczyspolitej w 1993. Czy tego też nie należy świętować? A to przecież radosna rocznica. No tak ale w Polsce obchodzi się tylko klęski.
A 13 grudnia" pamiętamy tylko o stanie wojennym. A że tego dnia podpisano traktat Unijny to juz po co pamiętać.
Daty mają różne znaczenie. Trzeba żyć nie tylko pamięcią o klęskach ale również o zwycięstwach. A co zrobiono z datą 31 sierpnia? Zniszczoną ją bo była radosna. NIe dla wszystkich. Dla ludzi małych była klęską.
Pomnik tolerancji stoi w Berlinie i Amsterdamie, Amerykanie budują wyspę tolerancji.
Natomiast napewno nie można tolerować faktu, że młodzi Polacy, w tym studenci Uniwersytetu Warszawskiego nie wiedzą co się stało w 1939r. Czego uczą teraz w szkołach?
Nie możesz dodać komentarza.