• Wpisów: 16375
  • Średnio co: 5 godzin
  • Ostatni wpis: 25 dni temu, 18:55
  • Licznik odwiedzin: 948 643 / 3565 dni
 
nortus
 

Wojsko oddaje tajemnicze podziemne bunkry, mają prawie kilometr podziemnych korytarzy!

Tylko nieliczni wiedzą o istnieniu w lesie tajnego
podziemnego stanowiska dowodzenia dowódcy 8.Flotylli Obrony Wybrzeża. Teraz jest szansa, że już niedługo będzie można je zwiedzać.


W najbliższym czasie wojsko ma przekazać obiekt Lasom Państwowym. Zdaniem miłośników historii miasta to doskonała okazja,żeby w obiekcie zrobić muzeum.

Stanowisko dowodzenia znajduje się pod wzgórzem w lesie między Świnoujściem a Międzyzdrojami. Jest częścią dawnej niemieckiej baterii Vineta. Za Niemców było to kilka podziemnych bunkrów. Po wojnie Polacy połączyli bunkry podziemnymi koryta-
rzami i zrobili tam tajne stanowisko dowodzenia. Najpierw dla Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, potem dla dowódcy polskiej Marynarki Wojennej, a w końcu dowódcy 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Na wypadek wojny czy innego poważnego zagrożenia miał stamtąd prowadzić obronę wybrzeża.

Same tylko korytarze mają prawie kilometr długości
- mówi jeden ze świnoujskich pasjonatów historii. - Wszystko zachowane jest w bardzo dobrym stanie, bo wojsko nie tylko cały czas o to dbało, ale też i unowocześniało wyposażenie obiektu. Jeszcze do niedawna były tam zamontowane na przykład światłowody.

To największy podziemny schron w tej części Polski
Drzwi wejściowej do obiektu maja 25 cm grubości. Jest prąd, woda (własna elektrownia i własne hydrofory).

Zdaniem pasjonatów historią Świnoujścia należy jak najszybciej znaleźć konkretne przeznaczenie dla obiektu.

- Gdy opuści go wojsko, przestanie być pilnowany i szybko zostanie zdewastowany - mówi jeden z miłośników historii Świnoujścia. - A to byłaby wielka strata. Stanowisko byłoby unikalną, wielka atrakcją turystyczna. Jest idealne wręcz do stworzenia tam placówki muzealne na temat zimnej wojny i historii polskiej Marynarki Wojennej.

gs24


Na wyspie Wolin w Świnoujściu znajduje się obiekt militarny,którego tajemnica przez lata była pilnie
strzeżona.To sieć podziemnych korytarzy o długości
prawie 1 kilometra, setki pomieszczeń i kilka wielkich schronów,ukrytych pod nadmorskimi wydmami
Do niedawna nikt poza kilkunastoma najwyższymi rangą oficerami wojskowymi nie wiedział o tym obiekcie.Niewykluczone, że stanie się on wkrótce… atrakcją turystyczną Świnoujścia.

Pierwsze umocnienia wybudowali Niemcy w okresie międzywojennym. Powstała bateria Vineta, w skład której wchodziły cztery wielkie schrony koszarowo-bojowe. Obiekty te stanowiły zaplecze dla Szkoły Artylerii Nadbrzeżnej. Po II wojnie św. kompleks zajęła polska armia. Początkowo nie było pomysłu jak go wykorzystać.

– W latach 50. postanowiono baterię przekształcić w zapasowe stanowisko dowodzenia dla najwyższych władz wojskowych polskiej armii. Dowództwo doszło do wniosku, że miejsce to jest idealne na ten cel – tłumaczy Piotr Piwowarczyk z Muzeum Obrony Wybrzeża,które ma swoją siedzibę w Forcie Gerharda

Kompleks postanowiono przebudować. Wszystkie pomieszczenia wyremontowano. Schrony połączono podziemnymi korytarzami i wyposażono.Były toalety
salonka i apartament dla dowódcy,prysznice,filtry wentylacyjne, hydrofory oraz nowoczesne systemy łączności.
– Powstało w pełni autonomiczne „podziemne miasto”. W przypadku wojny i bombardowań można było przebywać tam przez wiele tygodni, a nawet miesięcy.
O tajnym stanowisku dowodzenia wiedzieli tylko nieliczni – głównie najwyżsi rangą oficerowie. Była to jedna z pilnie strzeżonych tajemnic okresu
„zimnej wojny” Umocnienia wizytował i kierował w nich ćwiczeniami m.in.generał Wojciech Jaruzelski
Do niedawna był to najbardziej tajny obiekt wojskowy w północnej Polsce.

–Przy pomieszczeniach,gdzie zainstalowano systemy łączności i urządzenia szyfrujące zawieszono kotary – opowiada P. Piwowarczyk. – Osoby, które weszły do schronu nie mogły nawet obejrzeć, jak te urządzenia wyglądają. Korytarze odwiedziło zaledwie kilka osób,o istnieniu obiektu wiedziało swojego czasu zaledwie kilkanaście osób w Polsce. Początkowo mieściło się tutaj zapasowe stanowisko dowodzenia szefa sztabu generalnego, później dowódcy Marynarki Wojennej, a na koniec dowódcy 8. Flotylli Obrony Wybrzeża.

Z uwagi na zmiany rozmieszczenia jednostek organizacyjnych w Siłach Zbrojnych RP, planowane jest w najbliższych latach przekazanie schronów – jako „mienia trwale zbędnego” – do Lasów Państwowych. Nie wiadomo jeszcze, jak obiekt miałby być wykorzystywany.Są pomysły żeby powstał tutaj kolejny hotel dla nietoperzy. Problem w tym, że nietoperze wcale schronów tych nie odwiedzają. Szkoda byłoby także niszczyć tak wspaniale zachowane obiekty. Pasjonaci historii z Muzeum Obrony Wybrzeża z Fortu Gerharda rozpoczęli więc starania, żeby schrony udostępnić do zwiedzania turystom i stworzyć tutaj muzeum.

24kurier





kolejna atrakcja militarna

Nie możesz dodać komentarza.