• Wpisów: 16374
  • Średnio co: 4 godziny
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:37
  • Licznik odwiedzin: 927 696 / 3387 dni
 
nortus
 

Tęsknisz za PRL-em? Zobacz zdjęcia i porównaj ceny

Zobacz na zdjęciach jak wyglądała PRL-owska rzeczywistość.Starsi czytelnicy na pewno pamiętają
puste haki w mięsnym, ocet na półkach i kolejki na CPN.

Na podstawie danych GUS wp pl sprawdził jak zmieniały się ceny na przestrzeni ostatnich 40 lat.

Jakie były ceny w PRL-u,na początku transformacji i w 2008 roku.

Sprawdź ile litrów benzyny mogłeś kupić za średnią pensję w PRL-u (jeśli oczywiście miałeś wystarczająco dużo kartek), a ile możesz nalać do baku teraz. Odszukaliśmy archiwalne zdjęcia i ceny - zobacz kiedy żyło się lepiej. Wszystkim.

Porównaliśmy średnie ceny z przeciętnym wynagrodzeniem. W ten sposób sprawdziliśmy na ile kiedy było nas stać.

Średnia pensja:
1970 r. - 2 235 zł
1989 r. - 206 758 zł
1991 r. - 1 770 000
2008 r. - 2 943,88 zł


Chleb
Wielu internautów z rozrzewnieniem wspomina smak chleba sprzed lat. W 1970 r. bochenek chleba kosztował 4 zł. Ale wtedy chleb to był CHLEB, ważył przynajmniej 0,8 kg.Dziś bochenek waży 0,5kg

Jednak, nawet uwzględniając ciężar, to teraz stać nas na najwięcej bochenków w miesiącu.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (0,5 kg):
1970 r. - 2,5 zł, 894 szt.
1989 r. - 530 zł, 390 szt.
1991 r. - 1 762,50 zł, 1004 szt.
2008 r. - 1,85 zł, 1591 szt.


Schab wieprzowy
Puste półki w sklepie - czy wszyscy piewców PRL-u to pamiętają? Koniec lat 80 mięso, nie dość, że na kartki, to w praktyce nie do dostania oficjalną drogą.
Dziś możemy sobie pozwolić na ponad 200 kg schabu wieprzowego miesięcznie.
To ponad dziesięciokrotnie więcej niż 1989 roku!

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 66 zł, 34 kg
1989 r. - 12 040 zł, 17 kg
1991 r. - 40 904 zł, 43 kg
2008 r. - 14,62 zł, 201 kg


Kiełbasa myśliwska
1 marca 1990 r. i jakże inny obraz sklepu mięsnego. Choć inflacja wciąż wysoka, a pensje zamrożone to w mięsnym pełne półki, duży wybór, no i niestety kolejki. Pomimo problemów już w 1991 r. mogliśmy sobie pozwolić na znacznie więcej np. kiełbasy myśliwskiej niż w PRL.
W 2008 r. pensja wystarczała na 112 kg, w 1989 - raptem na 12 kg.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 125 zł, 18 kg
1989 r. - 17 542 zł, 12 kg
1991 r. - 61 766 zł, 28 kg
2008 r. - 26,35 zł, 112 kg


Jaja kurze
Jajka to produkt, który najbardziej potaniał w stosunku do wynagrodzenia.
Dziś stać nas na 7360 kurzych jaj. W 1982 r. pensja starczała na raptem 775.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 2,70 zł, 828 szt.
1989 r. - 98,72 zł, 2094 szt.
1991 r. - 895 zł, 1977 szt.
2008 r. - 0,40 zł, 7360 szt.



Margaryna
Margaryna nie miała dobrej opinii w PRL. Była traktowana jako produkt drugiej kategorii. Nie zmienia to faktu, że dziś możemy pozwolić sobie na ponad 300 kg margaryny. W 1989 r. pensja wystarczała na 16 kg.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (1 kg):
1970 r. - 34 zł, 65 kg
1989 r. - 12 880 zł, 16 kg
1991 r. - 47 296 zł, 37 kg
2008 r. - 9,48 zł, 311 szt.


Mleko
Również mleko jest dziś tańsze w porównaniu z PRL. I to pomimo tego, że w III RP wzięliśmy pod uwagę mleko krowie o zawartości tłuszczu 3-3,5%, sterylizowane. W PRL sprawdziliśmy cenę zwykłego mleka w folii.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 3,30 zł, 677 l
1989 r. - 697 zł, 297 l
1991 r. - 2 814 zł, 629 l
2008 r. - 2,74 zł, 1074



Cukier
Kolejny produkt codziennego użytku, a właściwie codziennego spożycia, to cukier. Także, dziś jest on tańszy (w porównaniu do pensji) niż w przed
laty. Jednak w jego przypadku różnica w stosunku do 1970 r. nie jest tak duża. Gorzej było pod koniec lat 80. Kartki i wysoka cena tego artykułu
pierwszej potrzeby mocno się dały we znaki Polakom.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 2,70 zł, 828 kg
1989 r. - 2 895 zł, 71 kg
1991 r. - 6 234 zł, 284 kg
2008 r. - 2,80 zł, 1051 kg


Wódka
Inny artykuł pierwszej potrzeby w PRL-u - wódka także jest teraz znacznie tańsza niż przed laty. Dziś możemy, za średnią pensję, wypić 159 butelek
"czystej". W 1989 r. upić można się było tylko 17 butelkami.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (szt. - 0,5 l):
1970 r. - 55 zł, 41 szt.
1989 r. - 12 000 zł, 17 szt.
1991 r. - 38 500 zł, 46 szt.
2008 r. - 18,54 zł, 159 szt.


Czekolada
Choć zakłady Wedla w PRL nie zaprzestały produkcji pysznych słodyczy (jedynie w nazwie podkreśliły datę 22 lipca), starsi czytelnicy na pewno pamiętają smak wyrobu czekoladopodobnego, który dominował na rynku słodyczy.
Dziś stać nas na blisko 1000 tabliczek czekolady. W 1989r cała pensja wystarczała na marne 68 sztuk

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (szt. - 100 g)
1970 r. - 19 zł, 118 szt.
1989 r. - 3 061 zł, 68 szt.
1991 r. - 6 629 zł, 284 szt.
2008 r. - 2,80 zł, 1051 szt.


Żelazko
Porównywanie cen sprzętów RTV i AGD w większości przypadków mija się z celem. Koszty produkcji, czy nowe technologie sprawiają, praktycznie
wszystko będzie dziś tańsze niż w PRL-u. Jednak żelazko to sprzęt, który teraz jest tak samo powszechny jak 20-30 lat temu. Okazuje się, że jego cena jest dziś tylko nieznacznie mniejsza niż 40 lat temu.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 185 zł, 12 szt.
1989 r. - 31 308 zł, 7 szt.
1991 r. - 131 721 zł, 13 szt.
2008 r. - 174,27 zł, 17 szt.


Mydło
Mydło, produkt niezbędny w każdym domu. Dziś stać nas na ponad 1000 kostek, to więcej niż 40 lat temu. Najmniej sztuk mydła za średnią pensję można było kupić w 1982 r.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 3,20 zł, 698 szt.
1989 r. - 694 zł, 298 szt.
1991 r. - 3 328 zł, 532 szt.
2008 r. - 1,69 zł, 1742 szt.


Ciągnik Ursus
Ciągnik Ursus - duma i chluba PRL-u. Towar eksportowy. Trudno dostępny dla polskiego rolnika. Tak wczoraj jak i dziś. W 2008 r. by odłożyć na jego zakup trzeba by oszczędzać ponad 2 lata (nie wydając pieniędzy na nic innego), w 1989 r. były to aż 4 lata.
Ile kosztował i ile miesięcy trzeba było oszczędzać na ciągnik Ursus:
1970 r. - 95 tys. zł, 43 mieś.
1989 r. - 10 mln zł, 48 mieś.
1991 r. - 47,5 mln zł, 27 mieś.
2008 r. - 72 tys. zł, 25 mieś.


Benzyna
Benzyna towar niezbędny każdemu kierowcy. Kto nie pamięta kartek czy wielogodzinnych kolejek do jedynego w mieście CPN-u. Dziś etylina jest nie
tylko dużo bardziej dostępna, ale i dużo tańsza. W 2008 r. za przeciętne wynagrodzenie można było kupić ponad 800 litrów E95. W roku 1989 pensja
starczała na 172 litry E94.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 6,50 zł, 344 l
1989 r. - 1 200 zł, 172 l
1991 r. - 5 098 zł, 347 l
2008 r. - 3,66 zł, 804 l


Telewizor
Telewizor w PRL-u był towarem luksusowym. Kto go kupił mógł oglądać 2 stacje, gdzie program emitowany był przez kilka godzin dziennie. Do
porównania wybraliśmy w PRL-u czarno-biały odbiornik o przekątnej 51cm. W III RP sprawdziliśmy ceny 21 calowego kolorowego telewizora.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 7 800 zł, 0,3 szt.
1989 r. - 2,9 mln zł, 0,1 szt.
1991 r. - 5 mln zł, 0,4 szt.
2008 r. - 613,61 zł, 4,8 szt.


Nominalnie zarabiamy coraz więcej. Jednak czy większe sumy w portfelu są równoznaczne z tym, że stać nas na więcej niż przed laty? Sprawdziliśmy to. Wyniki mogą być zaskakujące.

Biadolenia ciąg dalszy. Wystarczy wspomnieć o tym, że teraz jest lepiej niż za komuny, by wśród czytelników rozgorzała burza. Co rusz odzywają się głosy, że kiedyś to na tak wiele można było sobie pozwolić, a teraz jest taka bieda.

Czy rzeczywiście jest tak źle? Nie! Mamy ogromne powody do zadowolenia. Z siebie i ze zmian, które zaszły w ciągu ostatnich 20 lat. Na podstawie
danych GUS porównaliśmy ceny z PRL (1970, 1982, 1989) oraz z wolnej Polski (1991, 2001, 2008). Policzyliśmy, ile dziś, a ile kiedyś można było kupić za średnią pensję.


Sprawdziliśmy ceny 22 produktów, takich, które były tak samo powszechne w PRL, jak współcześnie (z jednym małym wyjątkiem). Wiadomo, porównywanie np. cen samochodów czy komputerów nie miałoby sensu.Okazuje się, że w 1970r. spośród wszystkich tych produktów tylko dwa były tańsze, w stosunku do wynagrodzenia, niż dziś!

Od rozkwitu do upadku PRL-u

Koniec PRL - 1988 i 1989 to lata szalejącej hiperinflacji (Balcerowicz ją zdusił, a nie wywołał). Skuteczność reform widać na wielu produktach w 1991 r. Komunistyczna, ręcznie sterowana gospodarka, coraz bardziej dokuczała
Polakom. To właśnie rok 1989 był tym, w którym mogliśmy kupić najmniej za średnią pensję. Przykładowo w 1970 r. stać było nas na 66 kg margaryny, zaś w 1989 r. tylko na 16 kg. Po 20 latach od obalenia komunizmu możemy sobie pozwolić
na 311 kg margaryny! Podobny trend widać w przypadku cukru, chleba i wielu innych podstawowych produktów. Oczywiście bochenek chleba był większy, wzięliśmy to pod uwagę.


Wielu z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy stać ich było na nieprzebrane ilości wódki. Widać, że procenty źle podziałały na ich pamięć. W 1970 r. za średnią pensję można było się upić 40 butelkami, w 1989 już tylko 17.III Rzeczpospolita to raj dla wielbicieli mocnych trunków. Od 46 butelek w 1991 r. dobiliśmy do 159 w 2008 r.


Ale jaja

Za średnie wynagrodzenie niektórych produktów można kupić niemalże 10 razy więcej niż w PRL. Rekordzistkami okazały się kurze jaja! W 1982 r. stać nas było na 775 sztuk. W roku 2008, jeśli tylko ktoś miał na to ochotę, całą pensję mógł wydać na 7360 jaj!


Innymi produktami, których dostępność wyraźnie wzrosła (i to nie tylko dzięki pełnym sklepowym półkom), są mięso i wędliny. W 1989 r. pensja
przeciętnego Kowalskiego wystarczała na 12 kg kiełbasy "Myśliwskiej". 20 lat później miesięczne wynagrodzenie wystarczy na 112 kg! W roku okrągłego stołu mogliśmy kupić 17 kg schabu wieprzowego. Teraz stać nas na 201 kg mięsa.


Jednak pieniądze wydajemy nie tylko na jedzenie. Czasem trzeba coś na siebie założyć. Okazuje się, że i w tym przypadku teraz łatwiej zapełnić szafę. W 1989 r. pensja wystarczała na raptem 5 par kobiecych butów (konkretnie półbutów). Dziś co miesiąc panie mogą sobie kupić 19 par.

Porównywanie RTV i AGD nie ma większego sensu, nowe technologie, czy niższe koszty produkcji, sprawiły, że elektronika jest dużo bardziej dostępna (żadnych obliczeń i danych GUS-u do tego nie potrzeba). Jest jednak sprzęt, który gościł w większości domów i w 1970, i 2008 r. To żelazko. Okazuje się, że oprócz załamania w 1989 r. jest ono dziś niemal tak samo dostępne jak 40
lat temu.


Samochodem taniej, a pociągiem...

Ceny benzyny wydają nam się dziś horrendalnie wysokie. Jednak, patrząc w przeszłość, powinniśmy docenić obecną sytuację. W latach 70. i 80. pensja wystarczała na ok. 300 - 400 litrów benzyny - jeśli oczywiście ktoś miał tyle kartek. 1989 r. dał się mocno we znaki kierowcom, jednak już w 1991 r. stać nas było na więcej etyliny niż w PRL-u. Dziś nikt nie pyta nas o kartki, a za średnie wynagrodzenie możemy kupić ponad 800 litrów benzyny.


Nieco gorzej jest z innym środkiem transportu. Aktualnie cena za przejazd 200 km pociągiem osobowym jest proporcjonalnie nieco wyższa niż w 1989 r. Ale i tak dziś jest dużo lepiej niż w 1970 r., kiedy to za średnią pensję można było kupić 37 takich biletów.


Szukając produktów, które były tańsze w PRL niż dziś, sięgnęliśmy do chluby polskiego przemysłu rolniczego - ciągnika Ursus. Okazuje się, że teraz wcale nie jest on droższy niż 40 czy 30 lat temu! Na traktor trzeba aktualnie pracować przez 25 miesięcy, o 4 miesiące krócej niż 1982 r. Co ciekawe najlepszym czasem na kupno rolniczego sprzętu był rok 2001.


Co jest droższe

Czy jest coś, co co zdrożało od 1970 r.? A i owszem. To męski fryzjer. 40 lat temu za średnią pensję mogliśmy ostrzyc się 224 razy (tylko po co?), w 2008 r. tylko 218 razy. Do nadgonienia nie zostało dużo. Co jeszcze było tańszy w 1970 r. niż teraz? To tygodnik "Polityka". 40 lat temu kosztował 2 zł, czyli za średnią pensję można było kupić 1118 sztuk gazety. W kolejnych
badanych latach jego cena się praktycznie nie zmieniała - od 1982 do 2001 r. można było kupić ok. 600 sztuk. W 2008 r. stać nas było już na 650 sztuk.

Duże wahania odnotowaliśmy również w cenie 1 kWh energii dostarczanej do domów. Okazuje się, że najmniej płaciliśmy za nią w 1989 r. W tym czasie
prawie wszystkie badane produkty osiągały najwyższe ceny. Aktualnie stać nas na podobną liczbę kWh co w 1982 r.


Po pierwszych głosach krytyki sprawdziliśmy wydatki na gaz i energię.
Okazuje się, że dzisiejsze ceny gazu ziemnego są porównywalne z tymi z lat 70. Koszt ogrzania 1 mkw. wzrósł, obecnie jest ok. dwukrotnie wyższy niż w 1970 r.


I po co tak marudzić

Jakiekolwiek kryteria przyjmiemy, trudno obronić komunistyczną gospodarkę. Pensja wyrażona w dolarach (pisaliśmy o tym w tekście Liczby nie kłamią: 20 lat nie poszło na marne) czy ceny produktów porównane do średniej pensji wyraźnie i dobitnie pokazują: jest lepiej! I nie pomoże tutaj fakt, że w PRL większość cen była regulowana urzędowo, choć nie odzwierciedlały one realnej wartości (zazwyczaj cena czarnorynkowa była znacznie wyższa) i tak mało kogo było na nie stać.

Nawet jeśli jakieś produkty po przełomie 1989 r. podrożały, bo ich ceny zostały uwolnione, to dziś nasze pensje są na tyle wysokie, że stać nas na
nie. Niewidzialna ręka rynku działa!

---
Dodam tylko, że nie w całym czasie PRL były kartki i puste półki. Były czasy w PRL kiedy półki uginały się pod towarami i nie było.
Pierwsze kartki Gierek powołał do życia w połowie lat 70. dopiero.
Ale co by nie mówić dzisiaj nas stać na dużo więcej. Tylko trzeba jeszcze zarabiać tą średnią krajową. A średnia jak to średnia:
jeśli mam dwie kochanki a ty żadnej to średnio każdy z nas ma kochankę. To matematyka.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Tadeusz Piotrowski: są plusy i minusy, jak zawsze w życiu. ale na liczbę samobójstw wpływ ma nie tylko nasz drapieżny kapitalizm feudalny, ale również obecny tryb życia, pogoń nie wiadomo za czym, stres i poniżanie w pracy, i masę innych czynników.
     
  •  
     
    Prawdą są natomiast niższe czynsze i przypominam jeszcze wodę lejącą się bez wodomierzy, ile kto chciał ;), choć fakt też, że częściej zdarzały się awarie sieci wodociagowej (elektrycznej zresztą również).

    Krótko mówiąc, żeby twierdzić że za PRL żyło się lepiej, trzeba być ciężkim idiotą, ale parę rzeczy lepszych i fajniejszych można znaleźć ;).
     
  •  
     
    Kolega od mięsa to pojechał po bandzie - na zmniejszenie spożycia wpływ miało wiele przyczyn cywilizacyjnych i zaszło ono wszędzie. Zmiany przyzwyczajeń kulinarnych, dostępność innych rzeczy, 1-2 mln młodych Polaków nie je lub celowo ogranicza jedzenie mięsa, itp. Bogatszych na obżeranie się mięchem stać, bo jest tańsze i łatwiej dostępne, a jednak tego NIE ROBIĄ!
    Zresztą bardzo dobrze, bo zmniejszenie spożycia mięsa i tłuszczów zwierzęcych ogranicza rozplenione już za PRL choroby cywilizacyjne: miażdżycę, choroby serca, nadciśnienie. Dzisiaj żyjemy bardziej bogato i niezdrowo, a jednak liczba zgonów np. z powodu zawałow zmniejszyła się, zamiast wzrosnąć.
    Niech antynormalnosciowy kolega raczej popatrzy o ile wzrosło spożycie innych produktów żywnościowych, jemy więcej ryb, serów, warzyw, owoców, w tym egzotycznych (wiele z nich zawiera potrzebne witaminy i składniki), niestety również słodyczy (np. kilkakrotnie więcej czekolady i to prawdziwej, nie produktów czekoladopodobnych).
     
  • awatar
     
     
    gość
    Dlaczego nie ma ani słowa o czynszu, który dzisiaj pochłania połowę pensji, a w PRL wynosił 50 centów miesięcznie z M3?
     
  • awatar
     
     
    gość
    Cena cukru z 1970 została wzięta z kapelusza, chyba że chodziło o bufety MO. Ceny w latach 1950 -1970 były dość stabilne "urzędowe" i wynosiły 13; 15; 12; 10,50 nigdy zaś 2,70. Myśliwska zaś jak pamiętam to 70 zł. Grudniowa podwyżka z 1970 r. trochę to zmieniła, ale nie tyle, co w artykule - proponuję zobaczyć mały rocznik statystyczny z tego okresu. Wasze dane bezkrytycznie przepisała Gazeta Pomorska z 20.03 i wpadka. Pozdrawiam mieczysławwitkowski@wp.pl
     
  •  
     
    @zj23: proszę bardzo, jak widać jest to materiał z gazety i dziennika połączony. pozdrawiam
     
  • awatar
     
     
    zj23
    Szukałem takiego zestawienia i znalazłem u Was. To rewelacyjna praca dziękuję za Wasz trud i pozdrawiam
     
  •  
     
    @Lizak: nie zrozumiałeś jej. ona nie mówi ile Polak je mięsa tylko ile może kupić za swoją, przeciętną, pensję. Czyli za te 3300 zł brutto ile może kupić wołowiny, gdyby całą pensję przeznaczył na zakup wołowiny. a nie ile jej je miesięcznie.
     
  • awatar
     
     
    Lizak
    Ta statystyka jest zakłamana ,ponieważ nie oddaje konsumpcji wielomilionowej rzeszy bezrobotnych,bezdomnych i ludzi ze społecznego marginesu.
    Istotne jest rzeczywiste spożycie społeczne, np. za komuny 80 kg mięsa rocznie na obywatela i obecne 40 kg rocznie na obywatela.To stanowi miarę postępu lub zacofania drodzy kapitalistyczni propagandyści.
     
  •  
     
    co niektórzy po 30 latach pracy mają zaledwie tysiąc i całą rodzinę do utrzymania...
     
  •  
     
    średnia prawie 3 tyśki heh chyba w rządzie sprzątaczki tyle mają bo nie w popularnych zakładach pracy gdzie zarabia się 1600 max 2 tyś...