• Wpisów: 16376
  • Średnio co: 6 godzin
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:30
  • Licznik odwiedzin: 1 087 856 / 4570 dni
 
nortus
 

Podpowiadamy jak kupić dobrą kiełbasę



W PRL składu wędlin pilnował rząd. W 1947w kiełbasie krakowskiej musiało być 90 proc wieprzowiny i tylko 5 proc. tłuszczu. W parówkach... tak samo!

Wszyscy tęsknią za tamtymi wędlinami. Podpowiadamy, jak w sklepie wyszukać najlepszą szynkę, kiełbasę, kabanosy

Ale na razie szynka się ślimaczy, baleron wysycha, pasztetowa jest pełna chrząstek, a kabanosy tłuszczu? - 80 proc. klientów szuka przede wszystkim niskiej ceny.
Dobra wędlina musi kosztować.
Robimy to, co kupi klient, bo takie są prawa rynku - przekonuje Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso zrzeszającego producentów z branży.


Dlatego dobrej wędliny trzeba się naszukać.

Czytaj etykiety, patrz na ceny

Jeśli klient decyduje się kupić kiełbasę, w której jest tylko 30 proc. mięsa, to jego wybór. Jeżeli nie odpowiada mu taka jakość, powinien dokładnie przestu-diować informacje na innych etykietach, sięgając przede wszystkim po te z górnej półki cenowej. Nie da się wyprodukować dobrej szynki z mniej niż 1,3-1,5 kg mięsa, a to sprawia, że jej cena nie powinna też być niższa niż około 30 zł za kg. Jeśli wybiera się taką za 15 zł, można mieć niemal pewność, że producent postarał się, żeby z kilograma mięsa otrzymać 1,5 kg wędliny, zaś resztę stanowią woda, substancje zwiększające jej wchłanianie i wiele innych dodatków.

Co jeśli kupujemy na stoisku z krojonymi wędlinami?

Poprośmy ekspedientkę, by pokazała nam etykietę. Sprawdziliśmy: zdarza się, że sprzedawcy nie bardzo wiedzą, gdzie szukać metki, ale coraz rzadziej się dziwią i w końcu ją znajdują. W przypadku towarów paczkowanych jest łatwiej, bo klient można samemu sięgnąć na półkę i sprawdzić, co jest w paczce.

Co się kryje w parówce?

Sprawdziliśmy skład kilku wędlin; nie zawsze jest tak, że wyższa cena oznacza lepszą jakość:

Parówki

* Parówki Ulubione, Indykpol - cena 6,49 zł za 205 g, czyli 31,7 zł/kg.Skład:mięso odkostnione mechanicznie (z indyka 46,1%, z kurczaka 7,1%), mięso wieprzowe 16%, woda, skóry drobiowe, tłuszcz wieprzowy, mąka kukurydziana,sól, regulator kwasowości, stabilizator, wzmacniacz smaku, glukoza, przyprawy, białko sojowe, błonnik, skóry wieprzowe, koncentrat cebuli smażonej, konserwant [składniki podaje się począwszy od tych, których jest najwięcej - tutaj ponad połowa to MOM, mięsa tylko odrobina, oprócz tego liczne skóry i zapychacze - red.].

* Paróweczki Carrefour Kids Disney wieprzowo-drobiowe - cena 4,69 zł za 225 g, czyli 20,8 zł/kg. Skład: mięso wieprzowe 60%, indycze 10%, woda, skrobia ziemniaczana, sól, glukoza, białko wieprzowe, błonnik marchewkowy,stabilizator,emulgatory, przeciwutleniacze
wzmacniacz smaku, konserwant [produkt ewidentnie dla dzieci - red].

* Morlinki parówki wieprzowe, Morliny - 5,39 zł za 175 g, czyli 30,8 zł/kg. Skład: mięso wieprzowe 78%, woda, sól, glukoza, stabilizator, ekstrakty przypraw, przeciwutleniacz, przyprawy, konserwant [produkt przygotowany z myślą o dzieciach - red.].


Szynka

*Szynka hiszpańska Serrano, Espuna - 25,19 zł za 120 g, czyli 209,9 zł/kg. Skład: szynka wieprzowa (ze 159 g szynki wieprzowej otrzymano 100 g szynki Serrano), sól, dekstroza, konserwant.

* Szynka Tradycyjna extra, TED - 7,09 zł za 250 g, czyli 28,4 zł/kg. Skład: mięso wieprzowe 85%, woda, sól, izolat białka sojowego, stabilizator, białko zwierzęce wieprzowe,dekstroza,substancja wzmacniająca smak i zapach,przeciwutleniacz, regulator kwasowości, konserwant.

* Szynka wieprzowa, Morliny - 6,69 zł za 150 g, czyli 44,6 zł/kg. Skład: mięso wieprzowe 65%,woda, glukoza, sól,skrobia modyfikowana,białko sojowe, stabilizator, substancje zagęszczające, aromaty, przeciwutleniacz, regulator kwasowości, konserwant.


Norma normie nierówna

Niektórzy producenci zamieszczają na etykiecie oznaczenie, że ich wędlina jest zgodna z Polską Normą lub Normą Zakładową.

Co to znaczy?

PN to dość wyśrubowany wzorzec, do którego można się zastosować albo nie - wedle uznania. Do końca 1993 r. były obowiązkowe, kto ich nie przestrzegał, łamał prawo.Tego samego można się było spodziewać po każdej podwawelskiej czy szynce, niezależnie na którym krańcu Polski powstała. Normy przestały obowiązywać w związku z wejściem Polski do Unii - gdyby krajowi producenci musieli się trzymać ich wyśrubowanych standardów,nie nadążaliby za postępem technologicznym
a ich drogie wędliny nie mogłyby konkurować z tańszymi, unijnymi.

NZ swobodnie ustalają sobie poszczególne masarnie. Jeśli wytwórca chce oferować szynkę, w której mięso stanowi zaledwie kilkanaście procent (a klienci chcą to kupować),ma do tego prawo. Musi tylko poinformować o tym na etykiecie. Taka dowolność sprawia, że np. kiełbasy śląskie z dwóch różnych zakładów mięsnych mogą się od siebie znacznie różnić.

Normy zakładowe są mniej restrykcyjne niż polskie. Na przykład w suchych kiełbasach według PN może być najwyżej 59 proc. wody,zaś według NZ - aż do 78 proc. (im mniej wody, tym więcej mięsa, wędlina nie straci świeżości w ciągu kilku dni);białko:PN - przynajmniej 17 proc., NZ - wystarczy już 13 proc. (białko to przede wszystkim mięso,więc im go więcej,tym lepiej); skrobia PN najwyżej 4 proc., NZ - w wędzonkach nawet 10 proc. (skrobia to tylko wypełniacz).


Uwaga na MOM

Jeśli sprawdziliśmy skład na etykiecie, znaleźliśmy zapewnienie, że producent stosuje się do Polskiej Normy i wybraliśmy wędlinę, kierując się jakością, a nie ceną, to zrobiliśmy już bardzo dużo, by zjeść prawdziwą kiełbasę. Ale 100 proc. gwarancji nie mamy nigdy. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdziła podczas kontroli, że oszukuje co trzeci wędliniarz deklarujący zgodność z Polską Normą i co dziesiąty opierający się na normie zakładowej.

Wkładają mniej mięsa niż powinni, puste miejsce zapychają tłuszczem, wodą i skrobią. Stosują wieprzowinę zamiast wołowiny. Mniejsza zawartość białka i większa tłuszczu świadczyć może o wykorzysty-
waniu w produkcji tzw. MOM, czyli resztek np. drobiu: grzbietów, szyjek, skrzydeł przeciśniętych przez sita tak, żeby po odrzuceniu większych kości gładką masę z chrząstek,tłuszczu i resztek mięsa dodać do produktu. MOM to "mięso" najgorszego sortu,najmniej wartościowe.


Szukaj znaków

Na reaktywowanie obowiązkowych Polskich Norm nie ma co liczyć, ale powoli sami producenci zaczynają widzieć potrzebę wyznaczenia branżowych standardów, które sprawią, że konkretne wyroby miałyby określoną jakość i powtarzalny smak. Bo część klientów szuka dobrych wędlin i jest gotowa płacić więcej za jakość. - Obserwujemy coraz większe zainteresowanie wyrobami premium. Sprzedaż takich wędlin wzrasta w naszej firmie najszybciej-powiedział "Poradnikowi Handlowca" Bogusław Miszczuk, prezes Grupy Sokołów. Dlatego powstały oznaczenia, których obecność na wędlinach w pewien sposób świadczy o jakości:

GTS - Gwarantowana Tradycyjna Specjalność. To oznaczenie unijne, o które mogą się ubiegać produkty będące na rynku od co najmniej 25 lat, o tradycyjnym i ściśle określonym składzie, sposobie produkcji, smaku, zapachu. W zeszłym roku na wniosek Związku Polskie Mięso zrzeszającego firmy z branży zarejes-trowano w Komisji Europejskiej kiełbasy jałowcową i myśliwską oraz kabanosy. - Nie jest łatwo znaleźć firmy, które od ćwierć wieku nie zmieniły receptury kabanosów. Znak GTS stanowi prawdziwy wyróżnik - mówi Witold Choiński z ZPM.

Nam znak GTS udało się znaleźć na sprzedawanych pod marką Stara Wędzarnia kiełbasach: myśliwskiej (44-59 zł/kg), jałowcowej (57-64 zł/kg) i kabanosach (35-46 zł/kg) z ZM Olewnik.

Uwaga - GTS nie oznacza zastrzeżenia nazwy. Dlatego nadal można kupić myśliwskie, jałowcowe i kabanosy, które z wyznaczonym standardem nie mają nic wspólnego.

ChOG i ChNP - Chronione Oznaczenie Geograficzne i Chroniona Nazwa Pochodzenia. Jedyną polską wędliną zarejestrowaną w tych dwóch unijnych kategoriach jest kiełbasa Lisiecka wytwarzana od 70 lat w Małopolsce, w rejonie Liszek i Czernichowa.

Jakość Tradycja. To oznaczenie krajowe, przyznawane przez Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego. Znaku mogą używać produkty robione według tradycyj-
nych receptur, "posiadające szczególną jakość, reputację lub inne cechy odróżniające je od innych należących do tej samej kategorii", regularnie kontrolowane. W tej chwili może się nim pochwalić dziesięć rodzajów wędlin (lista na www.produktyregionalne.pl).

Poznaj Dobrą Żywność.To program Ministerstwa Rolnictwa
znak może widnieć na produktach, które m.in. nie zawierają MOM, mają mało soli i jak najmniej chemicznych wypełniaczy i polepszaczy. Aktualne znaki ma ponad 60 wyrobów z mięsa (www.minrol.gov.pl).

- Pojawia się coraz więcej systemów oceniających jakość.Klient nie będzie nawet musiał czytać etykiety
wystarczy, że znajdzie na opakowaniu oznaczenie, które zagwarantuje mu określoną jakość, smak i rodzaj wędliny - mówi Witold Choiński z ZPM.

Magda Kłodecka  metro

kabanosy.jpg



kabanosy.jpg

Nie możesz dodać komentarza.