• Wpisów: 16374
  • Średnio co: 5 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:37
  • Licznik odwiedzin: 941 766 / 3510 dni
 
nortus
 
Łamanie tabu to w ich przypadku norma

najbardziej perwersyjne filmy świata

"Antychryst" wywołał w Cannes burzę, jakiej nie widziano tam od lat. Przez sceny przemocy i seksu obwołano go najbardziej kontrowersyjnym filmem roku.

Ale to przecież nie pierwszy skandal w dziejach. Oto osiem obrazów, które ostrymi scenami erotycz-nymi i rozwiązłością bohaterów, coraz dalej przesuwały granice tego, co w kinie wolno, a czego nie.


"I Bóg stworzył kobietę" (1956) A Roger Vadim wylansował Brigitte Bardot.

W filmie swojego męża BB prawie naga uwodzi mężczyzn na gorących plażach Saint Tropez. Wtedy na taką swobodę obyczajową widownia nie była gotowa, dzisiaj nie zaczerwieniłyby się nawet pensjonarki szkółki niedzielnej.

"Dziecko Rosemary" (1967)

Świat nie do końca wiedział, czy Polańskiemu
chodziło o poporodową depresję, czy o narodziny Szatana we własnej osobie. W słynnej scenie diabelskiego gwałtu na Mii Farrow miał ponoć wystąpić sam szef Kościoła Szatana, czarny papież Anton Szandor LaVey.Nie wystąpił,ale Polańskiego i tak oskarżano o pornografię i satanizm.

"Wielkie żarcie" (1973)

Dekadencka prowokacja Marco Ferreriego, w której
czterech znudzonych panów postanawia popełnić samobójstwo z przejedzenia.
Czas umilają im panienki do towarzystwa i żądna wrażeń nauczycielka. Orgia obżarstwa i seksu już tak nie szokuje, tym bardziej, że obżarstwa było
jednak od dosadnego seksu znacznie więcej.

"Salo, czyli 120 dni Sodomy" (1975)

Ostatni film wielkiego Piera Paolo Pasoliniego na podstawie de Sade'e. Wymykająca się wszelkim nakazom i normom, seksualność wyzierała z każdej sceny i do dzisiaj może szokować albo przyprawiać
o obrzydzenie. Film został zakazany w 40 krajach, a jego oryginalna wersja została wyświetlona wyłącznie w Japonii. Atmosferę skandalu podgrzała dodatkowo śmierć Pasoliniego na trzy tygodnie przed premierą.

"Imperium zmysłów" (1976)

Nagisa Oshima uchodził w latach 70. za jednego z
największych filmowych anarchistów i prowokatorów.
W "Imperium..." dosadnie pokazał na ekranie męs-kiego penisa,scenę fellatio czy jajko wypadające
z waginy. Film zdejmowano z ekranów, a Oshimę ciągano po sądach. Świat nie mógł przeżyć niemal pornograficznej dosłowności scen seksu i trakto-wania go wyłącznie w kategoriach przyjemności. O tempora, o mores.

"Oczy szeroko zamknięte" (1999)

Najbardziej skandalizujące dzieło Stanleya Kubricka. Obraz niebezpiecznej gry, fantazji ero-tycznych, najbardziej wyuzdanych orgii i realno-sennej rzeczywistości pewnej upojnej nocy tak
naprawdę był skandalem tylko w purytańskiej Ameryce, gdzie cenzorzy pracowicie zasłaniali zbyt demonstracyjnie jak na ich gust obnoszoną po
ekranie goliznę. Kubrick tak się zdenerwował, że dzień po prapremierze zmarł na zawał serca.

"Intymność" (2001)

"Intymność" to sfilmowany akt seksualny. Bohaterowie spotykają się, by kochać się w milcze-niu i bez zobowiązań. Reżyser niczego nie ukrywa, a pokazuje wszystko. Aktorzy: Mark Rylance i Karry Fox nie grali scen erotycznych, ale po prostu uprawiali seks na ekranie, czyli robili
rzeczy, które do tej pory nie mieściły się w głowach. A i dzisiaj mieszczą się tylko w niektórych.

"Nieodwracalne" (2002)

Dokonana przez gaspara Noego dekonstrukcja burżuj-skiej świadomości opowiedziana od tyłu zszokowała świat kilkuminutową,okrutną dosłowną sceną gwałtu na Monice Belucci. Też od tyłu. Po projekcji
filmu w Cannes wybuchł skandal ponad artystyczną miarę. Tak jak w przypadku "Antychrysta". Widać historia lubi się powtarzać.











Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego