• Wpisów: 16376
  • Średnio co: 7 godzin
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:30
  • Licznik odwiedzin: 1 157 112 / 4905 dni
 
nortus
 

Szpital, jak z amerykańskiego filmu. UCK już działa!


- Dwuosobowy pokój, łazienka, której nie powstydziłby się niejeden hotel i piękne panoramiczne okno. W takich okolicznościach aż chce się chorować. - pisze Piotr Sobierski, jeden z pierwszych pacjentów nowego Centrum Medycyny Inwazyjnej.

Rozruch placówki

Chory gdy słyszy, że musi iść do szpitala, momentalnie czuje się nieco gorzej. Każdy w końcu wie, jak wyglądają polskie szpitale i jakie panują w nich warunki. Sześcioosobowa sala, odpadająca ze ściany farba, poobijane futryny, nieco zdezelowane łóżko i nierzadko niezbyt szczelne okno.

Ten niekorzystny wizerunek służby zdrowia od tygodnia poprawia Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku, które przeprowadziło się do nowego Centrum Medycyny Inwazyjnej.

To sześciokondygnacyjny budynek, w którym jednocześnie może być hospitalizowanych 311 pacjentów
W szpitalu jest blok operacyjny z 15 salami. Na dachu budynku znajduje się lądowisko dla śmigłowców, które za pomocą dwóch wind jest bezpośrednio połączone z oddziałem ratunkowym.


Szpital działa od tygodnia, nie wszystkie oddziały pracują już w pełni. Nadal trwa rozruch placówki, ale każdego dnia na salę operacyjną i do gabinetów zabiegowych trafiają pacjenci.W nowym budynku znajduje
się m. in. Klinika Chorób Oczu, Klinika Chirurgii Plastycznej, Onkologicznej, Oddział Ratunkowy i Centrum Urazowe, Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Transplantacyjnej, Chirurgii Szczękowo-Twarzowej, Otolaryngologii, Gastroenterologii i Hepatologii, Transplantologii Szpiku i Urologii. Miałem przyjemność być pierwszym, który trafił na oddział chirurgii.




cmi  gdansk.jpg


cmi  gdansk (9).jpg



Przeszklony dach

Piszę - przyjemność, bo były to trzy doby pełne niespodzianek i miłych doświadczeń, spędzone wręcz w hotelowych warunkach.


Budynek nowego szpitala robi wrażenie już na dzień dobry. Po wejściu stajemy przed wielkimi schodami, które prowadzą do przestronnego, pachnącego drewnem (a nie szpitalem!) holu.  Niezwykle prezentuje się przeszklony dach, który zapewnia naturalne oświetlenie dla głównej arterii szpitala.



cmi  gdansk (1).jpg


cmi  gdansk (14).jpg


cmi  gdansk (12).jpg



Pierwsze kroki

Chory zaczyna wizytę w szpitalu od punktu przyjęć, który znajduje się przy wejściu. To tam czeka nas werdykt czy na pewno zostaniemy dzisiaj przyjęci na oddział. W niedzielę (kiedy byłem przyjmowany do szpitala) kilka osób nie musiało wrócić do domu, jak widać nie wszystko jeszcze w polskiej służbie działa idealnie.


W punkcie przyjęć trzeba również przebrać się. Od tej pory poruszamy się po szpitalu wyłącznie w piżamie i szlafroku. Osobiste rzeczy można oddać do magazynu lub zabiera je rodzina. Zasada jest taka - nie trzymamy ubrań na sali.





cmi  gdansk (2).jpg


cmi  gdansk (13).jpg


cmi  gdansk (16).jpg




Kolorowy szpital

Oddział chirurgii znajduje się na ostatnim piętrze, na które docieram wielką windą. Z całą pewnością wejdzie do niej nawet 15 osób, a jak się później okazało, również szpitalne łóżko.


Każdy oddział jest zamknięty, a drzwi otwiera pielęgniarka, która posiada elektroniczny identyfikator. Na dniach powinny zostać zamontowane domofony, które ułatwią sprawę.


Pomimo, że w budynku znajduje się sporo korytarzy i pomieszczeń, to wszędzie bardzo łatwo trafić. Każdy oddział ma bowiem przypisany kolor, który prowadzi nas od parteru do sali chorego. Np. chirurgii przypisano kolor pomarańczowy.




cmi  gdansk (11).jpg



Jak w hotelu

Po wejściu na oddział na pacjentów czekają kolejne niespodzianki.

Ta największa dotyczy sali.Dwuosobowy pokój,łazienka, której nie powstydziłby się niejeden hotel i piękne panoramiczne okno. W takich okolicznościach aż chce się chorować.


Poza tym wielkie sterowane elektronicznie i wygodne łóżko (dawno nie spałem tak dobrze), chociaż podobno bardzo ciężkie do prowadzenia i telewizor na ścianie. Niestety ta ostatnia atrakcja nadal jest niedostępna. Nie dostarczono jeszcze na sale pilotów.

Korzystanie z telewizji jest płatne, na każdym piętrze znajduje się automat, w którym można wykupić abonament na 1 dzień, 3 dni lub na tydzień. Jeden dzień korzystanie z usługi kosztuje 8 zł.



cmi  gdansk (3).jpg


cmi  gdansk (10).jpg



Nowoczesny sprzęt


Szpital naszpikowany jest elektroniką i najnowocześ-niejszym sprzętem, począwszy od termometrów, które podają wynik w sekundę, po niezwykle skomplikowany sprzęt na salach pozabiegowych i operacyjnych.


W te nowe realia trafił cały zastęp pracowników, pielęgniarek i lekarzy. Każdy nadal uczy się obsługi sprzętu, na salach odbywają się czasami szkolenia, ale problemy pojawiają się nawet podczas poruszania po nowym budynku. Ciągle ktoś pyta o drogę, szczególnie gdy pracownicy różnych oddziałów odwiedzają się nawzajem i podziwiają swoje nowe miejsca pracy.




cmi  gdansk (4).jpg


cmi  gdansk (5).jpg


cmi  gdansk (6).jpg



Pierwszy szpital od 20 lat

Budowa CMI przy ul. Smoluchowskiego należącego do Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zakończyła się w ub. roku. Placówka uważana jest za najnowocześniejszy szpital w Polsce. Centrum Medycyny Inwazyjnej to pierwszy nowy szpital publiczny w Trójmieście od 20 lat. Jego budowa trwała ponad trzy lata, wraz z wyposażeniem pochłonęła prawie 400 mln zł; pieniądze pochodziły z budżetu państwa. Powierzchnia użytkowa placówki wynosi 32,6 tys. m. kwadratowych.



cmi  gdansk (6).jpg


cmi  gdansk (8).jpg


gw


A jednak można. I to na NFZ szpital.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Gdyni nie ominęła wielka historia-pamiętajcie że Niemcy zrabowali całe majątki ówczesnych mieszkańców,nieraz ci ludzie albo byli mordowani albo nie mieli po co wracać. Poza tym pamiętajcie że to z Gdyni wyszedł Gustloff  @Orchidea i czerwony smok:
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: Wracając do tematu głównego, czyli super nowoczesnego szpitala, to mnie ten fakt skojarzył się z Gdańskiem, jako drugim w ostatnich 20 tu latach, ośrodkiem władzy w Polsce. Myślę, ze nie jest bez znaczenia, że pewne kosztowne inwestycje finansowane z budżetu państwa powstają w miastach, z których pochodzą (lub są związani aktualnie, czy w przeszłości)urzędnicy mający coś do powiedzenia w naszym Kraju. Oczywiście to nic złego, tym bardziej, że w takiej sporej aglomeracji, jak Trójmiasto, na pewno więcej ludzi na tym skorzysta, niż w mniejszych miastach.
     
  •  
     
    @Jacek K: I właśnie przez to jest tutaj pewne wyczulenie na te szczegóły ;)
    SKM świetna sprawa, bez niej poruszanie się po ponad 70km (100 jeśli wliczyć całą trasę) kompleksie ok 7 miast (jeszcze Pruszcz Gdański, Rumia, Reda, Wejherowo)byłoby znacznie bardziej uciążliwe.

    @Nortus &  Xylia: Patriotka lokalna, dziwisz się? ;)

    A, i pamiętajcie: Gdańsk to dzielnica Gdyni, do której Gdynia się nie przyznaje :P
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: Czułem, że ktoś zauważy ten szczegół... ;)
    Jak się popatrzy na z daleka (np. z Wrocławia), czy choćby na mapę, to od Gdańska przez Sopot, do Gdyni jest jedno miasto. Kiedy w dzieciństwie byłem z ojcem pierwszy raz w Gdyni, byłem zafascynowany kolejka podmiejską, która łączy do dziś te miasta.
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: ale uparciucha :d
     
  •  
     
    @Nortus &  Xylia: Na szczęście Gdynię "wielka historia" omijała. Żyje sobie spokojnie, bez afer i z mądrymi władzami :D

    86 lat temu nadano jej prawa miejskie, ale sama miejscowość istniała wcześniej, pierwsze wzmianki pochodzą z 1253r. :D

    Gdańsk jest zatęchły jakiś. Poza starówką nie ma nic ciekawego, i tylko ciągle wyciera sobie gębę paroma wydarzeniami, przez co na hasła "wolność" i "Solidarność" robi się niedobrze. Takie nadęcie wielkie.
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: 90 lat to nie historia :d . Gdynia ma ciekawą architekturę ale nie ma tego czegoś, klimatycznego co ma np. gdańska starówka. W Gdyni czuje się jej świeżość.
     
  •  
     
    @Nortus &  Xylia: To, że ta historia jest krótsza, nie znaczy, że jej nie ma ;)
    I nie "wszyscy", tylko ograniczone tępaki i Warszawiacy :P Przepraszam, ciśnienie mi skacze, jako patriotce lokalnej ;)

    Każde z tych miast ma inny klimat. Gdynia najlepsza, Sopot ujdzie, Gdańsk obsysa :P
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: bo Gdańsk największy więc wszyscy z nim utożsamiają 3M.

    Gdynia ma całkiem inny charakter od Gd. ale i nie ma historii, a to bogactwo Gd. choć lubię Gdynię.
     
  •  
     
    @Nortus &  Xylia: Jestem Gdynianką. Ludzie  spoza Trójmiasta często uważają, że Trójmiasto = Gdańsk, o Gdyni czy Sopocie w ogóle zapominając. Jest to zabawne za pierwszym razem, a potem dość wkurzające, zwłaszcza że każde z tych miast jest inne i nie można całości utożsamiać z jednym.
     
  •  
     
    rewelacja, jestem zachwycony!

    tylko żeby nie okazało się, że zrobią na zasadzie 'wybudowaliśmy to niech stoi' i zaniedbają, bo byłoby mega szkoda.
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: jakieś konflikty między 3 miasteczkami ?  zazdrość ?

    nie ładnie
     
  •  
     
    Ogólnie mam na myśli, że Gdańsk nie równa się  Trójmiasto ;)
     
  •  
     
    @Jacek K: Tusk jest z Sopotu ;)
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok:Bliskie związki z Trójmiastem prócz Lecha Wałęsy mają, lub mieli: Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński, Donald Tusk , Aleksander Hall, Jan Krzysztof Bielecki, Sławomir Nowak - obecny min. transportu, Tomasz Arabski - szef kancelarii Premiera i pewnie jeszcze kilka osób można by dopisać.
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: Heweliusz ?
     
  •  
     
    NFZ zaraz poobniża im kontrakty...
     
  •  
     
    @Jacek K: Kto własciwie, poza Wałęsą?
     
  •  
     
    Nie dziwi mnie, że w Gdańsku. Od lat, z tego miasta pochodzi wiele najważniejszych osób w naszym Państwie:)
     
  •  
     
    @Orchidea i czerwony smok: pozazdrościć i uczelni i takiego szpitala.
     
  •  
  • awatar
     
     
    Stixi
    Wyglada imponujaco, ciekawe czy sa tam tez tzw.szpitale dzienne dla pacjentow ktorzy nie musza zostac w szpitalu ale wymagaja regolarnego podania np.pewnych kroplowek pod kontrola/pobyt kilkugodzinny/...
     
  •  
     
     
  •  
     
    To moja uczelnia, moja uczelnia :D
    Robilo wrażenie nawet w stanie budowy.
     
  •