Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 8 września 2010

Liczba wpisów: 6

nortus
 

Ciepło, bo przecież 19 C to ciepło.
Krótkie spodenki w szafie czekają na następny rok.




Miłego dnia
  • awatar W Granatowych Kąkola: ten utwór już za parę dni nie bedzie pasował:D:D, dzień dobry prawie sąsiedzie:D:D:D:D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Je Ne Suis Pas Ici Etla: sorry, sorry. nie wiedziałem, że aż tak można sfałszować piosenkę. i to kto? Kunicka. miłego dnia
  • awatar Pardwa Biała: u mnie ewidentnie króluje utwór "parasolki" i 8st. Ciepły sweter to jest to!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 





Przerobił malucha w niezwykły pojazd. Zainwestował 10 tysięcy złotych



Pod maską w niczym nie różni się od zwykłego fiata 126 p - ma 24 konie mechaniczne i wyciąga maksymalnie 110 km/h.


"Kaszlaczek" w tym stanie jest wart 10 tys. zł. Jego właściciel twierdzi, że przerabianie swojego pojazdu jest jego pasją.

Bogusław Drożdż, mieszkaniec Szczecina w wyjątkowy sposób przerobił swojego 16-letniego fiata 126 p.

Szczecinianin całkowicie zmienił wygląd swojego pojazdu zarówno zewnątrz, jak i w środku. Koszty renowacji i odnowy pokrył sam. A koszty były niemałe, bo wyniosły go niemalże 10 tysięcy złotych. Ten człowiek ma pasję.

- Wyciąłem dach mojego fiacika, wzmocniłem go sportowymi, metalowymi belkami – mówi Bogusław Drożdż. – Ja po porostu kocham swojego malucha i tyle. Jest to bardzo zwinny i ekonomiczny samochodzik.

Pan Bogusław zmienił swój stary samochód nie do poznania. Wycięte zostały tylne siedzenia oraz część dachu. W zamian za to przyspawane zostały belki wzmacniające. Zamontowany został także szyber dach.Wszystkie części w samochodzie zostały
wymienione na nowe. Silnik przeszedł dokładną modernizację. W pojeździe położono nowe szpachle. Cała konstrukcja została pomalowana niebieskim lakierem.

- Wszystko to robiłem dla siebie, ponieważ stare samochody są moją pasją - dodaje pan Bogusław. – Bardzo się cieszę, że mój prawie nowy samochód podoba się większości mieszkańcom. Prowadzę teraz pracę nad wymianą i projektem nowej skórzanej tapicerki. Oczywiście już nim jeżdżę i czuję się bardzo komfortowo, kiedy go prowadzę. Do jazdy po mieście taki samochód jest bezkonkurencyjny.

gs24


pokażcie drugi taki pojazd samochodopodobny na świecie.

ale ma pasję
  • awatar Unikalna: jaki stuningowany :D
  • awatar mój jest ten kawałek: jak dla mnie super
  • awatar Alter_Ego: Zdolny chłoptaś - ma teraz autko z charakterem :-D (choć nie wiem, czy bliższe prawdzie nie jest stwierdzenie "urządzenie do przemieszczania się")
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Ponieważ będąc w mieście musiałem godzinę poczekać
na przyjście lekarza połaziłem sobie po tzw. starym mieście (nie nowej starówce). Pogoda śliczna,popstrykałem fotki i postanowiłem wstąpić do katedry by się pomodlić.

A tam pani cicho wrzeszczy: a pan gdzie? bilet trzeba kupić.
Więc się wkurzyłem i mówię, że ja nie idę zwiedzać bo jestem stąd a nie turysta i idę się pomodlić i nie mam zamiaru płacić za to.
Odpowiedź: no co pan się się unosi. Jak pan chce się pomodlić to proszę.

I wszedłem.

Później stwierdziłem że zobaczę co nowego bo widać, że dużo się zmieniło. I zrobiłem jedną fotkę, a ponieważ miałem zamiar zrobić jeszcze kilka to stwierdziłem, że wychodząc wykupię bilet, niech mają. A tu pojawiła się ta babka z kasy i mówi, że robienie zdjęcia to już jest zwiedzania a nie modlenie.

Wkurwiła mnie. Postanowiłem że będę robił zdjęcia
chociaż nie potrzebuję bo mam sporo ich z wnętrza katedry a wychodząc powiem babie, że nie zapłacę bo płacę tu podatki i miasto dalej dużo kasy na kościół. A fundusz norweski też jest częściowo z podatków płaconych przez pracujących tam Polaków.
Ale babsztyla nie było w kasie.

Szkoda, nie chciało mi się jej szukać żeby zjebać.

Chamstwo, nie dość że dostają dużo kasy od miasta,
płaci ministerstwo, płaci im Unia na renowacje i jeszcze na żywca od swoich mieszkańców wyłają kasy

A w kościołach zostawiłem dzisiaj w sumie 20 zł i nie zamierzam więcej.

Pazerność bez granic.

Rozumiem jeszcze sprzedaż biletów dla turystów, chociaż to jest kościół a nie muzeum.
  • awatar catalana: kamery? w kociele? tak kradna czy grzesznikow za filarami wyszukuja? ;) chamstwo, jak boga kocham!
  • awatar Alter_Ego: Jaja pańskie - to jest monitoring??? W kościele? A gdzie zaufanie do wiernych?
  • awatar J.K.: Kościół zaprzecza w ten sposób własnym przykazaniom. W Krakowie w mariackim ten zwyczaj jest praktykowany od dawna,przeniósł się na Toruń i kilka innych miejsc i jak widzę teraz 'Kolos szczeciński" czyli św.Jakub padł ofiarą? Nie dostana odemnie ani grosika jak będę. Nie popieram profanacji miejsca świętego o czym mowa także w Biblii.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Grzebią bez trumien w lesie zamiast na cmentarzu


Coraz więcej Brytyjczyków woli tzw. zielone pochówki - w ładnych przyrodniczo miejscach, a nie na cmentarzach - informuje serwis internetowy AlphaGalileo.

O tej nasilającej się tendencji wśród Brytyjczyków poinformowano podczas konferencji Royal Geographical Society w Londynie.

Wielka Brytania przoduje w świecie w "zielonych pochówkach". Coraz więcej osób wyraża wolę posiadania grobu wśród lasów, łąk czy na polach. Zależy im na pochówku w pięknym przyrodniczo miejscu. Niekiedy istotnym czynnikiem w podjęciu decyzji jest przepełnienie na lokalnych cmentarzach.


"Zielone pochówki" lub "naturalne pochówki" to pomysł, który zrodził się w 1993 r. w Wielkiej Brytanii i zyskał popularność w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wiąże się on z ekologicznym przesłaniem, że zwłoki powinny jak najszybciej ulec naturalnemu rozkładowi. Nie stosuje się więc niczego, co zapobiega temu procesowi - balsamów, trumien z grubego drewna, a niekiedy nie używa się trumien w ogóle.

Naukowcy przypominają, że tego typu pochówek nie jest zakazany brytyjskim prawem, w przeciwieństwie do wielu innych krajów świata.

W 1993 r. w Carlisle w Wielkiej Brytanii wydzielono pierwszy obszar na naturalne pochówki. Obecnie naukowcy naliczyli około 200 takich miejsc, przede wszystkim na południowym wschodzie i południowym zachodzie kraju.

Niektóre z nich są w posiadaniu władz lokalnych, inne należą do prywatnych właścicieli, firm lub organizacji charytatywnych.


wp pl


może to i nie głupie.
Ale ja i tak wolę się spopielić i rozsypać mnie nad morzem.
  • awatar W Granatowych Kąkola: Idzie nowe...dobrze że mają wydzielone miejsca...
  • awatar amator.fotografii: te stary ja dzisiaj się popłakałem w rzeźniku uwaga uwaga "kiełbasa ekologiczna" jutro może zrobię foto:D wiem że nie w temacie to było ale może po części tak:P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amator.fotografii: czemu nie w temacie? człowiek ekologicznie pochowany może być zamieniony w ekologiczną kiełbaskę ... dla wegan :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Czasami tak jest że człowiek potrzebuje czyjejś pomocy.
Żeby ktoś poradził, bo decyzję i tak zawsze musi podjąć zainteresowany.
Ale czasami potrzeba żeby ktoś pokierował, podsunął jakąś myśl.

Sytuacja w której ja się znalazłem nie jest różowa. Jestem w próżni. Nie wiem co mam zrobić.
Co prawda ostatnio w telewizorni, na jakimś filmie, usłyszałem słowa, które zdają się mieć sens. *Jeśli zajdziesz się w ślepym zaułku-wróć do początku drogi* . Podobno to Budda twierdził. I wydaje mi się, że to ma sens.

Może faktycznie tak powinienem zrobić.

Czyli wynieść się ze Szczecina (o czym myślę przecież od dawna ale musiałem zawiesić ten plan).

Pytanie kiedy: czy już, czy jeszcze poczekać kilka miesięcy, czy składać odwołanie do sądu apelacyjnego czy to olać bo i tak nie ma szansy na zmianę wyniku.

Wiem jedno, że przegrałem swoje życie. Przerżnąłem je modelowo.
Przeprowadzka do Szczecina była najgłupszą decyzją jaką podjąłem w życiu.

Straciłem jedną trzecią swego życia.
Tylko co dalej?

I gdy człowiekowi powinien ktoś doradzić, wskazać jakieś możliwości to osoby na które człowiek liczy ... milczą.
  • awatar W Granatowych Kąkola: Smutno mi kiedy czytam te słowa, mieszkanie w tym mieście i nie tylko oczywiście unieszczęśliwia Cię, wróc do Koszalina lub w inne miejsce które chcesz, warto mieć plan, wiem że poradzisz sobie.
  • awatar madleine: co Cie nie zabije to Cie wzmocni. Popełniamy błędy po to, by z nich wysnuwać wnioski, uczyć się, stawać się mocniejszym, silniejszym i lepszym człowiekiem. W życiu nie ma czasu straconego- każda minuta coś wnosi, każda zdarza się po to, by nas kształtować.
  • awatar Alter_Ego: Zabrzmiało dramatycznie. Nie jestem w temacie (apelacja?)"Wiem jedno, że przegrałem swoje życie. Przerżnąłem je modelowo." Aż tak źle??? Kurcze... Nortusek - z każdej sytuacji jest jakieś wyjście!!! Nie przekreślaj tylu lat, nie znam Twojej sytuacji ale nie wierzę, ze nie spotkało Cię absolutnie nic, co mógłbyś mile wspominać. Czasami może lepiej zacząć wszystko od nowa, w nowym miejscu, wśród nowych twarzy.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

nortus
 

Od 10 zaczynają u nas grzać w kaloryferkach.

Będzie cieplutko w nocy :)

Kolorowych snów
  • awatar Stixi: Kolorowych i...spokojnych snow Nortusku :* z Xylcia/obok,na Twojej poduszce?:)/
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: nie na poduszce tylko w nogach - czyli tam gdzie jej miejsce :D spokojnej nocki dla Stixiego :*
  • awatar W Granatowych Kąkola: Dobranoc:)
Pokaż wszystkie (7) ›