Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 15 września 2010

Liczba wpisów: 22

nortus
 


Ostatnio zrobiłem sobie eksperyment na Xylii.

Normalnie jada ona wołowinkę pokrojoną w kostkę 2x2 mm (dobra, żartuję. normalnie kawałki mięska mają około 1x0,5 do 1x1 cm). A wczoraj podałem jej cały kawałek wołowinki ważący koło 6 dag: miała jakieś 3x5 cm.

I czekałem jak da sobie radę z jej zjedzeniem.

Nie dała.

Próbowała ugryź kawałek ale ruszał się cały kawał a ona nie wiedziała jak to ugryź.

Na wolności chyba nie wiedziałaby jak oprawić myszkę, bo ze złapaniem jej nie miałaby problemów. Ale jak ją późnej zjeść?

Tu przypomina mi się filmik z eksperymentami japońskimi na kotach, gdy dawali im coraz większą rybę w całości.

Japończyki zrobili zawody w podnoszeniu ciężarów przez ... koty.
Podkładali im ryby - od ważącej 300 g do 2100 g
(do 40 cm długości nawet).

I patrzyli który kot da sobie radę.

Fajny filmik, tylko proponuję wyłączyć/ściszyć dźwięk bo japoński brzmi strasznie jak gadają.


  • awatar W Granatowych Kąkola: Dzień dobry miłego dnia experymenciarzu;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Je Ne Suis Pas Ici Etla: dzięki. trzeba gdzieś wysłać ten deszcz. Kto go chce?
  • awatar mój jest ten kawałek: witaj, prześlij go do mnie
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

“Jeśli facet to lubi, jest uszkodzonym towarem”





Jamie Stokes zdradza, że w Polsce niezmiennie fascynuje go jedna rzecz. Chodzi o stosunek Polaków do alkoholu. Z jego obserwacji wynika, że picie jest postrzegane jako znak moralnej słabości
mężczyzn. Mężczyzna może odnosić sukcesy, być w dodatku przystojny i dobry dla dzieci, ale jeśli lubi się napić, jest fatalnie uszkodzonym towarem - zauważa Jamie Stokes w felietonie dla Wirtualnej Polski.


Stosunek Polaków do alkoholu fascynuje mnie. Ma on w sobie coś jednocześnie diabelskiego i świętego, jest źródłem dumy i zarazem wstydliwą plamą na narodowym charakterze. Polacy z dumą głoszą, że jedną z ich cech narodowych jest zdolność do wypicia litrów wódki i utrzymania się przy tym na nogach, ale zarazem gorzko narzekają na dżentelmenów zalegających w ramach swojego wolnego czasu publiczne ławki. Często miewam wrażenie, że Polacy wstydzą się swoich rodaków - pijaków i odczuwają ten wstyd bardzo osobiście. Jeśli chodzi o mnie - angielscy pijacy są mi tak samo obojętni jak angielscy archeolodzy.


Polacy wierzą, że wódka posiada magiczne właściwości - Jamie Stokes


Polacy wierzą, że wódka posiada magiczne właściwości. Żadna uroczystość ani ceremonia nie może zostać dopełniona bez wzniesienia toastu kieliszkiem wódki. W takich sytuacjach fakt, że wódka zawiera w sobie alkohol, wydaje się nie mieć znaczenia, liczy się tylko jej mistyczny charakter.

Ponieważ w Polsce wódka jest istotnym i magicznym elementem celebracji narodzin,ślubów i pogrzebów, Polacy nigdy nie uwierzą,że mogła być wynaleziona gdziekolwiek indziej niż w Polsce – to tak, jakby ktoś zaczął głosić, że język polski wynaleziono w Korei.Przekonanie to żywią nawet ci Polacy,którzy nie piją. Oczywiście Rosjanie przypisują wynale-zienie wódki sobie, dlatego dyskusja na temat początków tego trunku nie zostanie nigdy rozstrzygnięta, nawet jeśli kiedyś odkryjemy sposób na podróże w czasie.

Wódka ma także życiodajną moc. Starsi Polacy, sporo młodszych zresztą też, twierdzą, że wódka ziołowa jest lekarstwem na wszystkie choroby, począwszy od bólu żołądka, na zaawansowanej białaczce skończywszy. Nigdy nie rozumiałem popularności tych małych, ćwierć-litrowych butelek wódki, zanim nie odkryłem, że traktuje się ją jak lekarstwo. Kiedy nalejesz wódki do małej butelki, wygląda faktycznie jak lekarstwo, przez co kupienie jej i popijanie w dowolnej chwili staje się bardziej akceptowalne. Nikt nie będzie się wstydził posiadania na półce małej, pełniącej funkcje leku buteleczki wódki, wiele osób wstydziłoby się natomiast wystawiać w swym domu na publiczny widok butelkę półlitrową; chyba, że oczywiście byłaby znakiem zbliżającej się uroczystości. Nie zawartość jest zatem istotna, ale opakowanie.


Wiele krajów posiada oczywiście alkohole, które spełniają tę samą obrzędową i społeczną funkcję jak wódka w Polsce.Szkoci piją whiskey,Japończycy sake, a Anglicy piwo. Rzymianie pijali za to wino i dlatego to ono pełni teraz funkcję świętego napoju na każdej mszy w rzymskokatolickim kościele. Nie sok winogronowy, ale prawdziwe wino z prawdziwym alkoholem w środku.Bycie jednocześ-
nie praktykującym katolikiem i abstynentem jest więc dosłownie niemożliwe. Być może właśnie dlatego alkohol nabiera w Polsce wymiaru moralnego


Polacy, zupełnie inaczej niż Anglicy, postrzegają konsumpcję alkoholu w kategoriach moralnych - nawet ci, którzy piją za dużo. W Anglii pijaństwo jest rozpatrywane raczej w kategoriach zdrowotnych
w Polsce jest moralną porażką. To ciekawe, że Polacy są tu bardziej podobni do Amerykanów niż Europejczyków. W kwestii publicznego spożywania alkoholu, Amerykanie są niemal tak pruderyjni jak w kwestii publicznego seksu.

Jeden z większych szoków kulturowych, jakiego doświadczyłem w Polsce, miał miejsce podczas ostatniej wizyty Jana Pawła II. Na trzy dni wprowadzono wówczas całkowity zakaz sprzedaży alkoholu. Pamiętam, że oniemiałem. Nie potrafiłem znaleźć żadnego związku między tymi dwoma wydarzeniami: jak sprzedaż alkoholu miałaby się wiązać z wizytą papieża? Zaskoczyło mnie także to, że nikt inny nie wydawał się być specjalnie zdziwiony. To właśnie wtedy doszedłem do wniosku, że picie w Polsce postrzegane jest w kategoriach moralnych – jeśli nie możesz kupić alkoholu, nie możesz się upić, a jeśli nikt się nie upije, całe miasto będzie moralnie czyste i odpowiednio przygotowane na przyjęcie Ojca Świętego.

Obecny papież odwiedzi w tym tygodniu Anglię i alkohol pozostanie tam dostępny – nie dlatego, że jesteśmy nałogowymi pijakami, ale dlatego, że dla Anglików picie alkoholu nie łączy się w żaden sposób z moralnością. Inna sprawa, że Anglicy oburzyliby się na to, że ktoś zabrania im czegoś robić, nawet gdyby i tak nie mieli na to ochoty. Fakt, że Polacy przyjęli to tak lekko, mimo ich zdrowej pogardy dla autorytetów, jest czymś, co także mnie zadziwia.


Jeśli mężczyzna lubi alkohol, z pewnością porzuci swą żonę -Jamie Stokes

Zauważyłem też,że picie jest w Polsce postrzegane jako znak moralnej słabości mężczyzn. Finalne słowa padające w dyskusjach między przyszłymi teściowymi zawsze brzmią: „Ale on pije.” lub: „Ale przynajmniej nie pije.”

Mężczyzna może odnosić sukcesy, być w dodatku przystojny i dobry dla dzieci, ale jeśli lubi się napić, jest fatalnie uszkodzonym towarem. Wszystkie polskie kobiety są przekonane, że jeśli mężczyzna lubi alkohol, w przyszłości z pewnością porzuci swą żonę, będzie bił dzieci i ostatecznie zakończy swe dni, sącząc tanie wino pod lokalnym sklepem. Z kolei oczekiwanie wobec polskich kobiet jest takie, że nie powinny w ogóle lubić alkoholu – i faktycznie, raczej nie lubią. Różnica kulturowa między naszymi krajami powaliła mnie kiedyś, gdy zauważyłem dwie angielskie dziewczyny stojące przy kasie w supermarkecie. To nie język je zdradził, ale zawartość ich koszyka: każda miała w swoim dwa piwa i paczkę kondomów.

Jamie Stokes dla Wirtualnej Polski


wcześniejsze komentarze Angola pod tagiem #Jamie
  • awatar Czechofil: Pan Tadeusz to moja ulubiona wódeczka :D ale teraz przerzuciłem się na piwo a brzuch rośnie. W ogóle temat wódki i piwa to temat na nowy mój post :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 


Ulica Piwna w oparach absurdu


Mieszkańcy Szczecina postanowili za własne pieniądze wyasfaltować drogę do swoich domów - postanowiły cztery rodziny z Podjuch.
Wysłali pismo do urzędników miejskich odpowiedzialnych za temat. I co dostali w odpowiedzi?
- Świetnie. - Ale musicie wpłacić 3 tysiące złotych kaucji. A jak będziecie budować za długo, naliczymy karę za zwłokę

Koszt asfaltowania 60 m drogi od ulicy w bok do ich domów, oficjalnie leżących przy tejże ulicy Piwnej (nomen omen nazwa chyba odpowiednia) będzie kosztować ich 50.000 zł. Postanowili to zrobić sami bo miasto nie przewiduje zmiany nawierzchni ulicy gruntowej na asfaltową (są tam tylko te 4 chałupy).
I miasto zamiast im pomóc, docenić ich postawę obywatelską i chęć zapłaty - za coś co powinno zrobić miasto - jeszcze żąda od nich kaucji 3.000zł i będzie naliczać kary 100 zł za każdy dzień opóźnienia.

Po kilku miesiącach miasto opamiętało się ale czas stracony i chyba w tym roku drogi już nie będzie, bo jak kłaść asfalt gdy pada deszcz. Tak tylko miasto buduje lejąc asfalt nawet w ulewy. Bo to przecież nie ich pieniądze.
  • awatar Mirko: A to Polska właśnie...
  • awatar mój jest ten kawałek: "polska mieszkam w polsce, mieszkam tu tu"...
  • awatar Czechofil: Litości!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Fińskie przystanki

Koszalin: Koszaliński Miejski Zakład Komunikacji montuje na 11 przystankach w mieście nowoczesne monitory, które sprzężone z systemem GPRS będą pokazywały rzeczywisty czas przyjazdu autobusów.

Oznacza to m.in., że taki rozkład jazdy XXI wieku, poinformuje nas, o której godzinie podjedzie nasz autobus, z dokładnością co do sekundy.

Nowe ekranowe rozkłady jazdy będą na przystankach:
- 4 przy ul. Zwycięstwa (przed ratuszem, w sąsiedztwie KMP Policji oraz u zbiegu z ulicami: Jedności i Waryńskiego),
- przy "Emce",
- dworcu PKP,
- Franciszkańskiej przy Sano,
- Monte Cassino przy Zorzy,
- Śniadeckich przy Sano,
- Chałubińskiego przy szpitalu i
- u zbiegu Władysława IV i Kutrzeby.

Po zamontowaniu wszystkich monitorów ruszą testy, i jeśli wszystko będzie jak należy, mieszkańcy będą mogli korzystać z nowych rozkładów jazdy – Powinny być one wielkim udogodnieniem dla pasażerów, bo po to też MZK poniósł wysokie koszty uruchomienia całego systemu.

Wspomniane przez rzecznika koszty, to blisko 700 tys. zł, które trzeba będzie zapłacić fińskiej firmie Seasan Hoyse, która wygrała przetarg na montaż i uruchomienie systemu. Nowe monitory są chronione szybą pancerną, zabezpieczającą wyświetlacz przed uszkodzeniem.

gk24
  • awatar ewa: News sprzed dwóch lat.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @ewa: nius z wczoraj. od 2 lat są monitory a za miesiąc będzie informacja z GPS o pozycji autobusu. bądź na czasie.
  • awatar W Granatowych Kąkola: No w końcu bo czasem miałam wrażenie że te monitory pokazują czas Mordoru a nie przyjazdu autobusów:D:D:D:D:D:D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar mój jest ten kawałek: raczej w ramach porannej gimnastyki umyję lodówkę :)
  • awatar Alter_Ego: Super. Cały zestaw wykorzystam.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alter_Ego: poproszę o fotkę z Twoich ćwiczeń ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar mój jest ten kawałek: Mega przerażająco piękne
  • awatar Czechofil: Mnie się podoba ten co łączy Danie ze Szwecją - to niesamowite, lepsze niż kanał La Manche!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @AGMSMATEUSZ: dzięki
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Fajnie się nim jedzie ale samochodem osobowym. Wtedy czasami ma się dziwne wrażenia, że jedziesz przez morze a pod tobą przepływają statki.

Gdy jest większy wiatr to most jest zamykany.

Przejazd autobusem nie robi wielkie wrażenia.

Polecam przejażdżkę tym mosteczkiem z Kopenhagi do Malmoe.
  • awatar Czechofil: Niesamowite! zbudowali w połowie tunel, czyli masz La Manche + most w jednym. Jeszcze nim nie jechałem, ale kto wie? Większe wrażenie robiłby most łączący dwa kontynenty. Jest taki?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @czechofil: budują Turcy łączący dwa kontynenty. Między Rosją a USA (Alaska) chcą zbudować tunel.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Projektanci samochodów wymyślili kierownicę dla kobiet. Jednak producenci wstrzymują się z jej wprowadzeniem do produkcji bo nie wiedzą jak przekonać kobiety by korzystały z jej udogodnień ale tylko podczas stania w korkach a nie w czasie jazdy.


kierownica dla kobiet.jpg
  • awatar kochanica szkarłatna: ohyda, ale zabawna ohyda :D
  • awatar Zenia&Emilia: ten kalendarz mi się podoba, na prezent. Dzień Dobry w ten dzień z pogodą w kratkę :)
  • awatar Alter_Ego: Bry! Wesoły!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar deja vu: pierwsza przerażająca.. co tam sie stało???? :o
  • awatar gość: Nie kumam twojegu durnego blogu gdzie jak się nie jest zalogowanym można wejsc a jak się jest zalogowanym to nie można!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: bo jeśli zajmujesz się szmatami, pazurami, butami i pseudomodą czy pornolami to jesteś zablokowany, bo nie chcę oglądać takiego czegoś. to chyba proste.
Pokaż wszystkie (15) ›
 

nortus
 


Pamiętacie billboard "Spragniony wrażeń? Zimny Lech", który wisiał naprzeciwko wawelskiego wzgórza, gdzie pochowani są Maria i Lech Kaczyńscy?

Kontrowersyjny baner zbulwersował tak wielu, że sprawą zajęła się Komisja Etyki Reklamy. Eksperci z komisji wydali w końcu werdykt - *reklama nie zawiera treści dyskryminujących* i oddalili skargę jednego z konsumentów.


Atak na producentów piwa przypuścili w wakacje nie tylko oburzeni mieszkańcy i turyści odwiedza-
jący Kraków. Europosłowie - Marek Migalski i Ryszard Czarnecki żywo komentowali sprawę, nazywając ją "chamstwem" i "moralną tandetą". W efekcie Kompania Piwowarska przeprosiła i wycofała się z reklamy wywołującej skojarzenia z tragedią. Chyba jednak przedwcześnie.

wp pl


chamstwo Czarnieckiego i Migalskiego zostało ukrócone. paranoicy.

A przy okazji - na zdjęciach widać sprawcę zamachu pod Smoleńskiem. To on wysadził samolot w powietrzu w powietrze.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar smith: No ale co w zwiazku z tym bo nie kukam?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @smith: patrz na zdjęcia
  • awatar Zenia&Emilia: zapomniałeś Nortusie o zdjęciach palenia Ksiąg świętych i zamieszek- prawie jak u nas pod Krzyżem-chociaż w tym przypadku te protesty rozumiem.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Szkolne zadanie: ile dni zajmie zabicie 18 dzieci?


Makabryczne zadanie dał do rozwiązania uczniom trzeciej klasy szkoły podstawowej w Japonii nauczyciel matematyki: Ile dni zajmie zabicie 18 dzieci, jeśli codziennie będzie się zabijało troje?

Władze oświatowe prowincji Aichi zareagowały udzieleniem upomnienia 45-letniemu nauczycielowi z miasta Okazaki - informuje agencja Kyodo. Pedagog tłumaczył się, że "tak mu się po prostu wyrwało" i solennie obiecał, że czegoś takiego nie zrobi nigdy więcej.

Władze oświatowe zamierzają uważnie przyglądać się pracy tego nauczyciela.

wp pl

kiedyś, niedawno, podobnego typu zadania z matmy zadawano chyba we Włoszech czy Stanach. Nie pamiętam, ale podobnego typu.
W wersji niemieckiej byłoby: ile kh Cyklonu B trzeba zużyć jeżeli wiadomo, że 1 g zabija ...

Dziwne poczucie humoru mają matematycy :D
 

nortus
 

"Dr House" ukradł dyplom i leczył w wielu szpitalach


30-letni mężczyzna po trzeciej klasie szkoły średniej ukradł tożsamość prawdziwemu lekarzowi i jako "szanowany doktor" z Werony pracował w szpitalach na północy Włoch - podały media. Leczył kilkaset osób: zakładał szwy na pogotowiu i stawiał diagnozy.

Matteo Politi zmienił zawód przed dwoma laty. Rzucił wtedy pracę w wypożyczalni samochodów i ukradł tożsamość swemu rówieśnikowi, kardiochirur-
gowi z Lecce o tym samym nazwisku. Następnie z jego dyplomem i specjalizacją z medycyny estetycznej oraz ze sfałszowanymi referencjami był po kolei przyjmowany do pracy na pogotowiu w kilku szpitalach, m.in. w Padwie i Brescii. Nigdzie nie wzbudził żadnych podejrzeń.

"Prawdziwy artysta", "prowincjonalny Doktor House" - nazywają oszusta włoskie gazety podkreślając, że medycyna okazała się jego pasją. W domu zgromadził on ogromną bibliotekę publikacji naukowych.


"Zawsze pragnąłem leczyć ludzi" - powiedział fałszywy lekarz karabinierom. Na ślad oszusta naprowadziła niezadowolona z diety pacjentka z kliniki w Weronie, która swymi podejrzeniami podzieliła się najpierw ze strażą miejską. Ta zaś zawiadomiła karabinierów. Jednocześnie dwie strażniczki miejskie, podając się za pacjentki, zgłosiły się do gabinetu oszusta po poradę. Tam zastawiono na niego pułapkę.

Włoska prasa zauważa, że skandal ujawnił ewidentne braki w systemie kontroli we włoskiej służbie zdrowia oraz nieskuteczność w ściganiu takich przestępstw. Okazało się bowiem, że kiedy w zeszłym roku "doktor Politi" usiłował zapisać się do Izby Lekarskiej, już wtedy szybka analiza dokumentów wykazała, że są one fałszywe. W prokuraturze złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ale sprawa utknęła w martwym punkcie.

"La Stampa" pisze sarkastycznie, że prawie wszystkie stawiane przez "lekarza" diagnozy były trafne. "W kraju chorej służby zdrowia, grożących śmiercią błędnych diagnoz i kłótni w salach operacyjnych wydaje się to niemal cudem" - podsumowuje dziennik.

wp

pasjonat, złote rączki.
  • awatar <P*E*N*E*T*R*A*T*O*R >: Po prostu miał szczęście...Zresztą 90% przypadków w medycynie występuje powszechnie ,pozostałe mogą byc dyskusyjne.Rzadkości to ułamek ułamka...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Obejście Żabki daje koncesję. Po co nam martwe przepisy

Szczecińscy handlowcy budują labirynty, by obejść przepisy. Przy ul. Chlebowej, by otrzymać koncesję na sprzedaż alkoholu, przesunięto wejście do Żabki o kilkanaście metrów.

O koncesję sklep starał się już wcześniej, ale zawsze decyzja była odmowna,bo niedaleko znajduje się przedszkole – tłumaczy sprzedawczyni w Żabce. – Brakowało nam kilku metrów,więc szef postanowił przenieść wejście do sklepu trochę dalej.

Przed Żabką na ul. Chlebowej cały czas stał drewniany płotek. Na wprost wejścia do sklepu, umieszczono w nim furtkę, przez którą klienci mogli wchodzić.Zgodnie ze szczecińskim przepisem, nie można sprzedawać alkoholu o zawartości powyżej 4,5 % (z wyjątkiem piwa) w odległości mniejszej niż sto metrów od przedszkoli, szkół, żłobków,placów zabaw. Wejście do Żabki znajdowało się o kilka metrów za blisko filii przedszkola, więc właściciel sklepu zamknął dotychczasowe wejście i utworzył nowe, oddalone od pierwotnego o potrzebne kilka metrów.

Furtka, którą do tej pory wchodzili klienci jest zamknięta na dwie zasuwy.

– Komisja, która przyznaje koncesje, miała zastrzeżenia do tej furtki– Wytłumaczyliśmy im jednak, że na co dzień jest zamknięta i otwieramy ją tylko dostawcom. Klienci niechętnie korzystają z nowego wejścia, ale rozumieją sytuację.

– Chcemy, żeby można tu było sprzedawać alkohol. – Skoro nie ma innej możliwości, żeby uzyskać koncesję to trudno, my z mężem popieramy to rozwiązanie.



gs24

Wpierw na ten pomysł wpadł sklepikarz przy rondzie Leppera. Wybudował płotkami labirynt i już dostał koncesję.

W innych miastach
Oto, jak odległość dzieląca obiekty chronione, w tym boiska szkolne, od sklepów z alkoholem
przedstawia się w innych miastach:
- Warszawa 50 m
- Bydgoszcz 60 m
- Kraków 50 m
- Katowice 50 m
- Opole 20 m
- Sopot 20 m
- Stargard 30 m
- Koszalin 50 m
- Kwidzyń 30 m
- Szczecin 100 m

Ale co tam, zamiast urealnić przepisy najlepiej oszukiwać i budować labirynty.
  • awatar Czechofil: Trzymajcie mnie! Zresztą mam przed soba gazete - czeska Żabka kupi polską Żabke - ciekawe co z tego będzie?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @czechofil: ale Żabka jest portugalska - czyżby sie sprzedawali w Polsce?
  • awatar Czechofil: Tak, Czesi chcą kupić 2000 polskich sklepów od aktualnych wlascicieli. Czeska Żabka jest tylko w pradze.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar .:Chester:.: Świetne zdjęcia. Te stare kamienice mi się bardzo podobają...
  • awatar Czechofil: To Szczecin? Ładnie, mam tam ciocię, ale nigdy mnie nie zaprosiła ;(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @czechofil: jeśli jest szczecinianką to mnie jakoś nie dziwi :D ładne miasto, pięknie położone geograficznie, korzystnie politycznie i ekonomicznie - ale nie potrafi tego wykorzystać. Ostatni dobry gospodarz był tutaj w ... 1930 r. - to nie pomyłka.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Las
Szumi las...
Ma czas.

Leki.
Czasem się wielkie serca leczą -
Maleńką rzeczą...

Lepsze – wrogiem dobrego, gorsze – przyjacielem złego.

Lubię, gdy mi płacą nie wiadomo, za co.

Lubiła gorszycieli, jeśli swój fach umieli.

Ludzie mali nie cierpią swojej skali.

Ludzkość – to brzmi butnie, i zawodzi okrutnie.

Lustro ma zgagę, wszystko mu się odbija.

Lustro przed oczy podsunął mi strumień: „Taki jesteś” – wyszeptał – „a teraz się rumień!”

Łajno dla łajna to fajna ferajna.

Łatwo ci zachować twarz, gdy kilka na zmianę masz.

Ma własne zdanie na zawołanie.

Marzenie, to wyborna rzecz, raz działa w przód, raz działa wstecz.

Mądry nawet tej nie wierzy, z którą aktualnie leży.

Miara czasu
Któż by wiedział, że czas leci,
Gdyby nie lustro i – gdyby nie dzieci.

Milczenie jest złotem... Potem.

Miłość to potrawa jarska, a nie sztuka kominiarska.

Miłość to taka nauka, co w całym dziury szuka.

Mimo najszybszych samolotów, do wczoraj nie ma już powrotu...

Minęła młodość i uroda, została reszta – szkoda!

Modelowała go natura z młodego orła – na starego knura.

Modli się pod figurą, wszystko mu jedno, pod którą.

Mogił i łez kraina w sercu się kończy i zaczyna.

Mówię. Krzyczę. Piszę. Czy warto było mącić ciszę?

My zabijamy czas, a on zabija nas.

Mych starych grzechów szczęściem nikt nie
widział, a więc poproszę o nowy przydział.

Myjcie się, dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny.

Na śniadanie keks, na kolację seks...

Na tym polega rola sumienia, że grube grzechy na drobne zmienia.

Na tym polega uwiąd starczy, że zamiast mówić, człowiek warczy.

Najbardziej zawsze nadęci: kastraci i impotenci.

Najdokuczliwsze łzy
Te łzy pod powieką
Najwięcej pieką.

Najgenialniejsza „Myśl Nieuczesana”: Uczesz się.

Najgłośniejsze hurra w orła nie zmieni knura...

Najgorsze z upokorzeń, kiedy nawala korzeń.

Najkrótsze nóżki u kłamstwa i kaczuszki.

Najłatwiej wtedy zdobyć uznanie, gdy się już kicha na nie.

Największa krzywda, jaką znają dzieje, gdy krzywdy chcącej krzywda się nie dzieje.

Na stare lata, na młode lata.

Na tym polega wstyd dziewiczy, że upadków swych nie liczy.

Na wyrost szyjemy idee licząc, że naród zmądrzeje.

Nic od kobiety człowiek nie wymaga – może być naga.

Nic tak serca nie studzi, jak poznawanie ludzi

Nie dyskutuj z chamem, przy nim zawsze amen.

Nie bądź człowiekiem, bądź ludzki.

Nie każda jest taka święta, by mieć męża impotenta.

Nie narzucaj światu swojego formatu.

Nie przywiązujmy się do rzeczy, bo utracimy lotność mleczy.

Nie rób samemu, co można we dwoje (...).

Nie taki diabeł ogoniasty, jak by tego chciały niewiasty.

Nie zbudzę się pewnego ranka, ot, spodziewana niespodzianka.

Niech skórę łoją, byle nie moją.

Niejednego karła własna małość zżarła.

Niejeden by nie zaczynał, gdyby mógł przewidzieć finał.

Nigdy żadnemu z nas nie powiedziała pas.

Nim pomyślicie o miłosnej uczcie,
Pierwej się uczcie.



I. Sztaudynger
  • awatar mój jest ten kawałek: "Na śniadanie keks, na kolację seks"... ha ha ha właśnie zjadłam ostatni kawałek
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @mój jest ten kawałek podłogi: to miłej zabawy do rana ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

No i znowu zacznie się kampania kłamstw i obiecywanego.

Mamy 100.000 darmozjadów, no może 10-15% z nich chce coś zrobić, zwłaszcza w mniejszych miastach i na wsi.

W dużych miastach to czysta polityka. Robią nie to co dla dla danego miasta jest potrzebne ale co im prezes z warszawki każe robić. A że miasto na tym traci? A kogo to obchodzi z polityków.

Wybory na prezydenta miasta, burmistrza czy wójta powinny być imienne, na osobę, a nie na partię.


Na kogo głosować? Nie wiem. Wiem na kogo nie będę głosował. Jeśli chodzi o prezydenta Szczecina odpadają: Krzystek (PO) , Jacynka pacynka (? liczyła na PIS ale ją wyru...), Zaremba (PO ale jak wylatywał przeszedł do Libertas a jak nie dostał się do Brukseli to teraz PIS).
Zgłosił się mec. Sochański - cóż za czasów jego prezydentury dużo się działo w mieście (1994-1998). Później to już w ogóle nędza.
Więc może on?

A jeśli chodzi o Radę Miasta - na pewno nie PIS. Pokazał co potrafi przez ostatnie 4 lata. Był przeciw dla zasady, bo centrala kazała.

Chociaż są miasta gdzie PO i PIS wspólnie dobrze pracowały i miasta zyskiwały. Ale to rzadkość.

Czas pokaże.

Teraz będą obiecanki - cacanki.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 
  • awatar Alter_Ego: Super! Z rodzinką to faktycznie - tylko na fotce. PS. Nie idę jeszcze spać. Pracuję nad cholerną przeróbką, cholernej, dawno temu skończonej książki, bo cholerny wydawca uznał, że jest warta wydania, ale cholernie krótka i muszę coś dopisać :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alter_Ego: dodaj pornomomentów a ksiażka się powiększy i będzie wydawca zadowolony :) ewentualnie jakąś zdradę i rozwód.
  • awatar Alter_Ego: @Nortus & Xylia: Książka jest generalnie o wariackim poszukiwaniu pracy w dzisiejszych realiach, ale tak, dodałam "pornomoment", choć go nie było w pierwszej wersji, otarłam się także o zdradę. Dziś jak nie ma w książce czegoś pikantnego, to nie jest to "chodliwe". Mam nadzieję, że wydawca będzie szczęśliwy z tego powodu :-D
Pokaż wszystkie (13) ›
 

nortus
 


Według usłyszanych przed chwilą ktoś (podawali) nabył za 200.000 zł doki i dźwigi stoczni gdyńskiej plus wszystko co potrzeba do produkcji.

Brawo. Jeżeli jest zapotrzebowanie to stocznia ma rację bytu, ale nie dla celów politycznych.
Musi na siebie zarabiać, chociaż wychodzić na zero
a nie dopłacać do produkcji żeby zadowolić polityków.  


A Szczecin?

Szczecińska na pewno nie.

Niedawno w Szczecinie była wielka manifestacja Solidarności w sprawie stoczni.

Było kilkaset osób manifestujących i krzyczących.

Pytanie: ilu było w tej manifestacji stoczniowców ze Szczecina?

Odpowiedź: 11 ( słownie: sztuk jedenaście) a pracowało tam około 4.000 stoczniowców.

Tak są zainteresowani. Byli tylko działacze związkowi, ci od darcia mordy ale nie od pracowania.

A najśmieszniejsze jest to, ze kilkaset metrów dalej na północ od stoczni szczecińskiej są produkowane .... statki. Ale nie w stoczni tylko w prywatnej firmie, która produkuje większościowe elementy statków, które później są holowane do innej stoczni i tam wykańczane.


Kiełbasa wyborcza?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @lilia.roza: otóż to, muszą rządzić fachowcy. Gdynią rządził ... artysta plastyk ale za to kuzyn pewnego krzykacza. Szczecińska zawierała kontrakty poniżej kosztów produkcji bo myśleli, że kursy złotówki będą szły w górę i zarobią masę kasy. SS SA miała rację bytu jak produkowali dla ZSRR - dużo i za grosze bo państwo płaciło za straty. SS SA była już sprywatyzowana, znacjonalizowana, znowu sprywatyzowana i dalej rządzili politycy i głąby. A tak firma nie może działać. No i związki zawodowe - nie wiem jak było w Gdyni ale tu to było przekleństwo. I jest nadal.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Dotarło nowych 20 Solarisów do miasta.
W listopadzie przyjadą nowe tramwaje.
A później kolejne 20 nowych Solarisów.

Postęp cywilizacyjny zawitał nad Odrę.


Miłych snów



PS. pokaz był na Wałach.
  • awatar Czechofil: Ja lubie Solarisy - nawet w Ostravie jeżdzą jako te najbardziej komfortowe :)
  • awatar Zenia&Emilia: O jak fajnie, czyżby Krzystek próbował ratować swoje dobre imię przed wyborami,skoro takie luksusy serwuje nam? :P he he
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Zenia&Emilia: wiem, że wszystkie procedury trwają bardzo długo, ale pewnie wykorzysta to w kampanii wyborczej. faktycznie odmłodził tabor samochodów i tramwajów, wreszcie nie będzie jak w skansenie
Pokaż wszystkie (3) ›