Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 20 sierpnia 2010

Liczba wpisów: 13

nortus
 

Ludzki mózg to jednak wielka sprawa.
Śniły mi się takie rzeczy, o których bym nigdy nie
pomyślał. Rzeczy, o których nawet nigdy nie pamiętałem, takie szczegóły z podstawówki, że w życiu nie wiedziałem że takie drobiazgi pamiętam.
A jednak ... ten komputer pod włosami jest niesamowity.

Pięknego dnia
  • awatar kokosowy'bananek: do tego samego wniosku doszłam po wczorajszej nocy ;)
  • awatar Alter_Ego: Witaj Nortus, miłego dzionka życzę. Mózg to faktycznie zadziwiające urządzenie.
  • awatar Zenia&Emilia: Dobry.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 




Sybiry to jednak prawdziwe dziwactwa.
Teraz poruszę temat jedzenia, ale nie tylko to.

Kiedyś wyczytałem w mądrych książkach i eksperymentuję na Xylii.

Sybir nigdy nie zjedzą wszystkiego co mają w misce, zawsze zostawiają sobie część na później,
choćby były jeszcze głodne.

I tak sobie z nią eksperymentuję.

I się zgadza. Jeszcze nigdy nie zjadła z miski wszystkiego, nawet gdy mało dostanie mięsa, gdy zawsze je więcej, i tak sobie zostawi część na później.
Ale gdy jej podam i nie wie ile jest w misce to zje całość.
Podobnie suchą karmę - zawsze zostawi na później.

To podobno jest jedna z cech tej rasy.
Nawet gdy głodna - zostawia na gorszą godzinę.

Widać życie w tajdze nie rozpieszcza.

  • awatar Alter_Ego: Przezorne stworzenie :-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alter_Ego: widać życie je nauczyło - nie żryj wszystkie bo nie wiesz co jutro będzie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

wow, jak w Europie.

Przecięcie tzw. obwodnicy śródmiejskiej z ul. WP -
węzeł Łękno

A przy okazji - oddana w zeszłym roku kładka pieszo-rowerowa nad skrzyżowaniem w Stavanger,
oczywiście oświetlona i równa.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Ten kondomek stoi, w zasadzie wisi, przy ul. Wyzwolenia obok placówki Deutsche Banku, niedaleko Galaxy.

I kilka fotek dżungli miejskiej - te pięknie wystrzyżone trawniki są koło Galaxy, nie na wsi.

No i kilka ujęć śp. Dany.
Ten budynek na szczęście pozostanie, rozbiorą dobudówkę z jej tyłu a tą część odnowią.
 

nortus
 

Zachodniopomorskie je je je


Na naszej liście są m.in. potrawy przywiezione do Szczecina przez repatriantów, frykasy rybne i PRL-owskie produkty masowego żywienia. Kapituła zamknęła w czwartek pierwszy etap konkursu na najbardziej charakterystyczną potrawę i produkt spożywczy regionu



Zadanie nie było łatwe. Kapituła musiała dokonać selekcji bardzo różnych potraw i produktów zgłoszonych przez czytelników. Na wstępnej liście były "kultowe" produkty z czasów PRL, potrawy i produkty,które znajdują się już na Liście Produktów Tradycyjnych,ale także domowe przysmaki gotowane od pokoleń według tej samej receptury i słusznie cieszące się dobrą sławą frykasy z legendarnych już barów i restauracji. Niektórzy zgłaszali nawet produkty, których już nie ma, jak np. słynny niegdyś ser wędzony gryficki.

Ostatecznie kapituła (w składzie: Sławomir Osiński - szczeciński smakosz i autor książek kulinarnych, Andrzej Boroń - właściciel restauracji rybnej Chief, Kazimierz Wika z Urzędu Marszałkowskiego odpowiadający tam m.in. za Listę Produktów Tradycyjnych oraz dwaj dziennikarze "Gazety" - Jerzy Połowniak i Adam Zadworny) wybrała dwadzieścia specjałów, które znalazły się na dwóch listach: ulubionych regionalnych potraw i regionalnych produktów.



Lista potraw regionalnych

(według porządku alfabetycznego)

=Gołąbki z kaszą gryczaną w sosie grzybowym - takie gołąbki, pochodzące ze Wschodu tak masowo jada się tylko w szczecińskich domach.

=Kasza po rycersku z Trzebiatowa to pęcak okraszony mięsnymi skwarkami znany ze Święta Kaszy, rozpowszechniony w tej części regionu.

=Kołduny w barszczu także wywodzą się ze Wschodu. Niegdyś w menu każdej szanującej się szczecińs-
kiej knajpy. Kto nie jadł np. tych z Baru Kaukaskiego przy ul. Jagiellońskiej?

=Koreczki Niechorskie to po prostu słone śledzie w oleju ze śliwką z kompotu w środku. Przepis pochodzi z początku XX w. Koreczki wyrabiane są z filetów świeżych śledzi, które po zwinięciu trafiają do aromatycznej zalewy. Te produkowane przez panią Aleksandrę Budner-Wachowiak zdobyły w 2009 r. Perłę na targach Polagra.

=Pasta z makreli chyba nigdzie nie rozpowszechniła się jak w Szczecinie. Produkuje ją kilka firm, niektóre bary, kilka sklepów, robi się ją też w domach. Jest z nią podobnie jak z bigosem - co dom, to inny przepis.

=Rolada ze szczupaka wymyślona i podawana od blisko 40 lat w restauracji Chief to jedna z żelaznych pozycji w menu tego znanego w całej Polsce lokalu.

=Szaszłyk z dorsza to zachodniopomorska specjalność podawana głównie na Wybrzeżu w barach, smażalniach, restauracjach.

=Węgorz po rybacku z Trzebieży ma przedwojenne korzenie choć wziął się z powojennej biedy. Po wojnie było go w zalewie zatrzęsienie i był ważną częścią rybackiego jadłospisu. Sęk w tym, że po uwędzeniu mógł leżeć tylko kilka dni. Rybacy znaleźli sposób - podwędzali go delikatnie, a później pasteryzowali w weckach z dodatkiem przypraw.

=Zupa na sandaczu Anny Jagiellonki z restauracji Na Kuncu Korytarza łączy w sobie kilka tradycji kulinarnych - m.in. francuską i skandynawską. Zdobyła nagrodę w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo.

=Zupa segedyńska pochodzi z Węgier, ale w Szczecinie, w Chiefie od blisko czterech dekad gotowana jest jej polska mutacja.

Lista produktów regionalnych

=Bosman, nasze szczecińskie piwo.

=Konfiturę z płatków róży produkują już tylko Bożena i Ryszard Jaszczowscy. Zdobyli za nią Perłę 2008.

=Miód drahimski to nazwa zastrzeżona dla różnych miodów, które powstają w pasiekach położonych w Puszczy Drawskiej. Jest najwyższej jakości dzięki wielopokoleniowej tradycji pszczelarskiej i czystej przyrodzie.

=Ogórek kołobrzeski ma niepowtarzalny smak i zapach dzięki mikroelementom zawartym w naturalnej solance ze źródeł znajdujących się na Wyspie Solnej w Kołobrzegu.

=Paprykarz szczeciński. Kto go choć raz w życiu nie jadł? Ta kultowa puszka została wymyślona w połowie lat 60. w nieistniejącym już rybackim „Gryfie”. Była mutacją afrykańskiej potrawy. Eksportowano ją do kilkudziesięciu krajów. Składały się na nią mielone mięso ryb morskich, ryż, przecier pomidorowy i przyprawy, m.in. afrykańska pima.

=Paszteciki szczecińskie to produkt uboczny sowieckiego przemysłu zbrojeniowego (maszyna „do prigotowlenia pierożkow” miała wykarmić całą dywizję) - złote, pulchne, gorące. Jemy je od pokoleń. Turyści się nimi zachwycają.

=Pasztet francuski Drobimexu to jeden z flagowych produktów zachodniopomorskiej firmy.

=Pierniki pomorskie przed wojną były popularniejsze od tych toruńskich. Dzisiaj piękną tradycję kontynuuje m.in. łobeska firma.

=Starka. Alkohol z najwyższej półki, po butelkę którego na berlińskich targach ustawiały się kolejki. Tylko szczeciński Polmos ma do niego prawa. A w piwnicach są beczki mające 50 lat i więcej.

=Syrop z kwiatu czarnego bzu wygrał Nasze Kulinarne Dziedzictwo w kategorii napojów w tym roku.

- Zarówno syrop, jak i napój z czarnego bzu od lat produkowane są w kilku punktach regionu, m.in. Chociwlu i Bobolicach - mówi Krzysztof Wika.

gw



teraz trwa głosowanie mieszkańców regionu nad wyborem specjałów lokalnych. Jeżeli można tu mówić
o jedzeniu lokalnym, bo tu przecież mieszanka najeźdźców z całej obecnej i byłej Polski jest.
  • awatar Anukett: ja się chyba do tego Szczecina wybiorę ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: jedzenie Cię ściąga? :D
  • awatar Anukett: nie tylko, nie tylko ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Wjechał samochodem do sklepu, bo nie chcieli mu sprzedać wódki!


Niecodzienna kolizja w Ustce. Pijany kierowca w ramach zemsty za odmówienie sprzedaży wódki w usteckim markecie, wjechał samochodem w drzwi sklepu.


- O godzinie 5:30 pod sklep podjechał mężczyzna i od ekspedientek rozkładających towar zażądał sprzedania wódki -mówi rzecznik prasowy słupskiej policji. - Ekspedientka odmówiła tłumacząc, że nie może tego zrobić, bo sklep otwierany jest o godz. 6.30.

Wówczas kierowca powiedział "To ja załatwię to po warszawsku". Wsiadł w auto i staranował drzwi sklepu.

Na szczęście volkswagen sharan nie wjechał całkiem do sklepu, ale zatrzymał się na drzwiach wejściowych. Według świadków kierowca powiedział po całym zdarzeniu do ekspedientek: To wasza wina.

Krewkim kierowca okazał się 47-letni taksówkarz z Warszawy. W wydychanym powietrzu miał 2 promile alkoholu.

gs24



fajnie warszawiacy kupują alkohol :D
 

nortus
 


Warszawa, w niedalekiej przyszłości. Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.

- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem – mówi pani nauczycielka.

- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!

- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.

- Psze pani, a co to za budynek?

- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP,dawniej był to Pałac Prezydencki
Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?

- Kogoś tu ukrzyżowali?

- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?

- Nie wiemy, psze pani.

- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.

- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.

- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?

- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.

- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.

- Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?

- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.

- A ten mniejszy krzyż to skąd?

- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.

- Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?

- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.

- Psze pani, a co to jest fresk?

- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.

- Ja nie widziałem.

- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu – misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?

- Nie, bo byłem wtedy chory.

- A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?

- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.

- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.

- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.

- Ooo, a co to są za tablice?

- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.

- `Stacja 7 – Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi– fajne!

- A patrzcie tu: `Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany’!

- No już starczy, musimy iść dalej – mamy jeszcze tyle do zobaczenia w Warszawie.

- O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?

- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.

- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?

- To nie jest pomnik butów,tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.

====

Uwaga, poniższy tekst został znaleziony na portalu www.zabrali.pl – nie mogłem się postrzymać a później ukradziony od Fluenty, żeby go tu nie popchnąć!
Dedykowany Obrońcom Krzyża, wiernym rycerzom Wielkiego Księcia Gruzji, Króla Jarosława Smoleńskiego Łokietka z Mieszka I i Chrobrego !

:D
  • awatar orionblues: no,, nareszcie odzyskałem humor, pomnik zimnego Lecha całkiem pasi na tle pałacu, powinni jeszcze zrobić taki mały kranik z browarem,,,aby każdy mógł się przekonać, że zimny Lech, jest dobrym Lechem,,,pozdro
  • awatar Zenia&Emilia: To już się robi zajebiście niesmaczne co ludzie wyprawiają. Kurde, ten człowiek nie żyje i to NIE ON robi z siebie cholera wie kogo,tylko Ci którzy żyją.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Zenia&Emilia: przeciwnie, doprowadzono do absurdu wymuszanie stawiania pomniku komuś, komu się nie należy, tzn. należy tylko dlatego że zginął w wypadku. I porównywanie go do Mościckiego jest haniebne. ale wielkie ego małego brata będzie bardzo zawiedzione.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
orionblues
 
  • awatar orionblues: SUPER!!!SUPERANCKI!!!WYMARZONY!!! JAKI GODNY!!! prawie taki wielki jak sam Lech! a dodatkowo powinien stać przed pomnikiem,,,,,,i powinno ściskać się za miąsz jajeczny aby dostać szklankę piwa!,,pozdro,,
  • awatar blondynka: ... a ja myślałam, że to Bronek w stroju myśliwskim - a może to Maria K. czekająca na Lecha???
  • awatar orionblues: @blondynka: w takim razie trzeba będzie się dokładnie przyjrzeć temu kurkowi do piwa i pogłówkować, co to do cholery jest,,,,,,a potem nadać mu właściwą nazwę,,bo funkcja już jest,,,ale to jutro,,,pozdro,,
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: i coś w sobie mają witaj
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Hugs/d.Wieprzny: miłość na odległość :)
  • awatar Alter_Ego: Witajcie kociaki. Xylia ma prześliczne oczęta a Stixi troszkę przypomina mi Bastera :-)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 
  • awatar Alter_Ego: Tego akurat nie lubię w Hiszpanach, aczkolwiek sami Hiszpanie jako tacy są na swój sposób urzekający... Bardzo... :-)
  • awatar amator.fotografii: wczoraj słyszałem o tym że byk zabił ileś tam osób i każdy płacze tragedia itd a po cholerę tam szli myśleli że byk to milutkie stworzonko które można pogłaskać...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amator.fotografii: głaskać? głaskać to on by się dał, ale on jest na żywca torturowany. CO byk nie czuja jak się wbija w niego szpady i inne drągale? Może to jest przyjemne dla niego? Dzicz a nie ludzie.
Pokaż wszystkie (5) ›