Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 24 lipca 2010

Liczba wpisów: 8

nortus
 

Aleksander Doba przepłynie kajakiem przez Atlantyk. Policzanin pokona 5 tysięcy km


Aleksander Doba zamierza pokonać Ocean Atlantycki przemierzając samotnie 5 tys. km.
Wyruszy jesienią z afrykańskiego Dakaru by dotrzeć do Fortaleza, portu południowo-wschodniej Brazylii.

Aleksander Doba opłynął Bałtyk, w 80 dni pokonując kajakiem 4227 km. Było to przed wyprawą do Narwiku. A zaczynał kajakowanie wodami śródlądowymi – wypływając z Polic przez Szczecin, Gryfino, Berlin, Hamburg, wszystkie Cieśniny Duńskie i z powrotem do Polic. Ma na liczniku ponad 62 tys. km, w tym kilkanaście tysięcy po morzach.


To wyprawa życia – przyznaje pan Aleksander, jeden za najwybitniejszych kajakarzy-pasjonatów
na świecie. Ma już na liczniku ponad 62 tys. km.

– Ciągle miałem w głowie ocean, z którym chcę się zmierzyć. Przygotowuję się od dawna. Trasa jest wybrana optymalnie, konsultowana z żeglarzami, pracownikami szczecińskiej Akademii Morskiej.

Częściowo będą mi sprzyjać prądy, korzystne wiatry. Czas też nie jest przypadkowy, poza sezonem huraganów.

Będzie płynął kajakiem morskim, który został specjalnie zbudowany na wyprawę w Szczecinie. Już
próbował kajak, wniósł poprawki. Będzie ważył ze sprzętem, prowiantem około pół tony. Ma 7 metrów długości i metr szerokości. Zakłada średnią prędkość około 4 km/h tylko przy sile mięśni.

Z korzystnymi prądami i wiatrami będzie płynął szybciej. – Kajak musi pomieścić sprzęt i zapas jedzenia na 3-4 miesiące – dodaje kajakarz. – Będę miał radiostację o zasięgu ok. 5 mil, telefon satelitarny, nawigację GPS, odsalarkę.

Czy nie jest to samobójcza wyprawa?

– Poza łącznością nie będę miał co prawda asekuracji, ale nie jestem samobójcą – zapewnia Aleksander Doba. – Kajak jest tak skonstruowany, że nie może płynąć do góry dnem a przy przewrotce sam się podnosi. W części rufowej i dziobowej ma zalaminowane komory wypornościowe. Uniemożliwiają zatonięcie. W dziobie kajaka jest miejsce, gdzie będę mógł wypoczywać. W razie sztormu zapnę się w
pasy, zamknę szczelnie kajak, łącznie z lukiem.

Przygotowuje się profesjonalnie, także pod względem wytrzymałościowym. Dużo pływa w warunkach ekstremalnych. Ostatnio w ciągu 19 godzin i 55 minut, płynąc non stop,pokonał 100 km rzeką Radunią.

– Poza tym wierzę w swojego anioła Stróża – dodaje. – Czuwa nade mną, wyciągał mnie z różnych
opresji. Atlantyk to największe wyzwanie, ale – jak wyznaje – każda z wcześniejszych podróży fascynowała go w inny sposób.

Najtrudniejsza była wyprawa za koło podbiegunowe, do Narwiku – przyznaje. – Trwała 101 dni, przepłynąłem 5369 km. Zaczynał wyprawę około 7 tys. km od Polic, południkowo nawet za Indiami. Różnica w strefie czasowej wynosiła 7 godzin.

gs24



Miłego dnia
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

W czasie ćwiczeń przed pokazem lotniczym w Lethbridge w Kanadzie doszło do wypadku.

Samolot pilotowany przez kapitana Briana Bewsa niespodziewanie szybko zaczął zbliżać się do ziemi. Kilkanaście metrów nad ziemią pilot katapultował się. Chwilę potem samolot rozbił się o ziemię stając w płomieniach. Pilot przeżył - z obrażeniami nie zagrażającymi jego życiu został zabrany do szpitala.

Samolot ... nie przeżył.
  • awatar Alter_Ego: Faktycznie, miał dużo szczęścia.
  • awatar amator.fotografii: ale fajne fotki:)
  • awatar krzyslav: Zadziałał produkt f-my Martin Baker 0-0 (fotel wyrzucany). Znana sekwencja ze Szklanej Pułapki 2 z Bruce'm Willis'em. Producenci samolotów wojskowych całego świata płacą bez szemrania. Niestety nie z dbałości o życie pilotów. Ich wyszkolenie bywa droższe niż ...samolot którym latają.
Pokaż wszystkie (4) ›