Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 13 lipca 2010

Liczba wpisów: 14

nortus
 

Dzień dobry, nadal gorące i upalne.

Wieczorkiem padła sieć internetowa więc dopiero dzisiaj mogę się odezwać.

Miłego dnia ... słońce właśnie gdzieś znikło

Chwila odpoczynku dla ciała :D
  • awatar Bafka: U , czasem sie zastanawiam jak oni to pakuja. Trzeba miec talent.
  • awatar amator.fotografii: aż nie wiem co napisać:)
  • awatar Zenia&Emilia: Jezu,z tą krówką to straszne,mam nadzieje że była martwa! Dobry:)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Postaw się na ich miejscu. Zapłacili w terminie za ubezpieczenie, kablówkę, kosmetyki. Po ośmiu latach przychodzi windykator i żąda pieniędzy. I płacą jeszcze raz. - To nieetyczne, ale legalne - mówią prawnicy


"Szanowna Pani. Przypominamy, iż zadłużenie z tytułu nieuregulowanych płatności wobec Reader's Digest Przegląd sp. z o.o. jest wciąż aktualne. Wychodząc naprzeciw, składamy propozycję. ODPOWIEDZ, A UMORZYMY NAWET 100 PROC. ODSETEK! ORAZ WSTRZYMAMY ICH NARASTANIE".

List przyszedł w czerwcu. Dług jest sprzed ośmiu lat. 77 zł i 24 grosze za kosmetyki Forte.


Pani Małgorzata, emerytka z Warszawy, prosi o niepodawanie nazwiska: - Zawsze terminowo płacę rachunki. Poszukałam i znalazłam potwierdzenie wpłaty. Cud prawdziwy, bo kto normalny osiem lat coś takiego trzyma?!

Pani Agnieszka: - Ponoć nie zapłaciłam raty za ubezpieczenie samochodu w 2003 r. Oczywiście, że zapłaciłam. Potwierdzenie? Jakie potwierdzenie, skoro ja nawet tego samochodu już nie mam, kilka lat temu go sprzedałam!

Pan Marcin - niezapłacona kablówka pięć lat temu. - Jakaś firma windykacyjna z Łodzi chce ode mnie 120 zł. Jak zdawałem dekoder, rozliczyłem się co do złotówki!

-*Ludzie się skarżą,że zapłacili,a windykatorzy ich ścigają* . Skala jest olbrzymia, telefon nieustannie dzwoni, ludzie piszą e-maile i listy, mamy ich kilkadziesiąt w miesiącu. A i tak zgłasza się do nas niewielki odsetek osób - mówi Aleksander Daszewski, radca prawny z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Jak to możliwe, że tyle osób jest robionych w trąbę? Wyjaśnia pan Sebastian, windykator. Coraz więcej firm windykacyjnych zaczyna kupować długi, np. firm ubezpieczeniowych, telekomunikacyjnych, kablówek.Kupują hurtowo, w pakietach. Za niektóre pakiety windykator płaci grosze - kilka procent ich wartości. To tzw. śmieciowe długi, dawno przeterminowane, sprzed pięciu albo ośmiu lat. *Ale większość wierzytelności przedawnia się po dwóch,trzech latach*. *Nie trzeba ich więc płacić!*

Windykator do wszystkich osób, których długi kupił, wysyła "prośbę" o zapłatę. Obiecuje, że daruje odsetki. - Starsze osoby często płacą. Chcą mieć święty spokój - opowiada Daszewski.

Jeśli sprawa jest na kilkaset złotych -windykator oddaje sprawę do sądu, wnioskując o nakaz zapłaty.Sprytnie przy tym korzysta z uproszczonego
postępowania. Sąd wydaje nakaz automatycznie; sprawdza tylko, czy dług jest według papierów. Starszy człowiek dostaje więc kwit z sądu, że ma płacić, i często płaci. A jeśli nie zrobi nic, windykator naśle na niego komornika!

Jak się bronić? Zdaniem prawników,jeśli przyjdzie taki list, trzeba od razu odpisać, że dług jest przedawniony. Jeśli przyjdzie nakaz z sądu - to samo: nie zgadzamy się z nakazem, bo dług jest przedawniony.

Ludzie jednak o tym nie wiedzą.

Sędzia: - Miałem ostatnio taką sprawę. Pozwany - starszy człowiek. Firma windykacyjna chciała od niego 900 zł. Osiem lat temu ponoć nie zapłacił raty za ubezpieczenie samochodu. Emeryt twierdzi, że zapłacił, ale rachunku już nie ma. Nie trzyma. Roszczenie dawno przedawnione. Widać, że człowiek kompletnie niezorientowany. Chciałem mu pomóc. Pytam: Nie uważa pan, że za długo to wszystko trwa? Oj, długo, panie sędzio, długo! Mówię protokolantce: Niech pani pisze: pozwany podniósł zarzut przedawnienia sprawy.

Co na to firmy windykacyjne?

- Każdy dłużnik ma prawo składać reklamację. Jak nie ma dowodu wpłaty, może pokazać choćby wyciąg z konta bankowego, jakąkolwiek informację, która pozwoli zidentyfikować wpłatę - to rzecznik firmy windykacyjnej z Piły.

Problem jest - dodaje-bo Polacy w takiej sytuacji wcale nie chcą wyjaśniać sprawy, tylko unikają kontaktu i nie odbierają poczty.

Pani Małgorzata kilka dni temu wysłała do firmy windykacyjnej list z żądaniem zadośćuczynienia za bezprawne nękanie. Domaga się 10 tys. zł. - Robię to, by nie myśleli, że trafili na jakąś głupią - wyjaśnia.
gw

Tak się robi w konia ludzi. A że Polak nie zna prawa i chowa głowę w piasek to później płaci, niepotrzebnie płaci. A wyłudzacze maja się coraz lepiej.
Pamiętaj, że długie ulegają przedawnieniu w większości po 2 - 3 latach, skarbowe jedynie po 5 latach.
  • awatar Mirko: dobrze wiedzieć, a jeszcze lepiej trzymać pokwitowania i, jak pani Małgosia, wystąpić z pismem o odszkodowanie za nękanie ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Mirko: ale nikt nie trzyma papierków przez 20 lat :D ja zapłatę rachunków mam przez 5 lat, ale czasami mniej. ale w sumie wszystko płacę przelewem z konta, więc dokumenty są w banku.
  • awatar Mirko: tak, to prawda. po 20 latach mogą mi skoczyć :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 


421  km/h


Z taką prędkością początkową  pędziła lotka uderzona przez Malezyjczyka Tana Boon Heonga podczas konkursu zorganizowanego we wrześniu 2009

Dla porównania:

piłka tenisowa po rekordowym uderzeniu Andy'ego Roddicka pędziła z prędkością 249 km/h.
Zawodnicy squasha rozpędzają piłecz-kę do ok. 240 km/h, a pingpongiści - ok. 180 km/h.

wp pl


i stań człowiek na drodze takiej piłeczki :D
  • awatar kasiek91: Obawiam się że to mogłaby być jedna z ostatnich rzeczy jakie byśmy zrobili w życiu :D
  • awatar amator.fotografii: jak można piłeczkę do ping-ponga rozbujać do 180- km/h to jest fizycznie nie możliwe :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar ru19: WITAJ--POZDRAWIAM CIEPLUTKO
  • awatar Stixi: Witajcie Kociaki, jak sie macie? My juz dotarlismy do celu, Jestesmy w Szczecinie i b, prosimy Cie o kontakt tu na pingerku bo nie mozemy sie do Ciebie dodzwonic,,,
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: wow, witajcie. nie rozumiem dlaczego nie możecie się dodzwonić. początek 501.... lub +48501 ... zależy czy z polskiego numeru dzwonicie. wyślę jeszcze raz e-maila ale ostatnio poczta od Stixiego wracała. pozdrawiamy i czekamy
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 


Dobry Hindus powinien pić zamiast "bezużytecznej" coca-coli, która jest zachodnim wymysłem, rodzimą go-colę, produkowaną z dodatkiem krowiej uryny, ponieważ ożywia umysł i ciało - głosi reklama nowego napoju.

Coca-cola to napój o tyleż popularny, co zniena-widzony w pewnych regionach świata. Nie dziwi więc mnogość napojów, które mają ją udawać, ale wspierać równocześnie rodzimy przemysł. Jak np. go-cola. Czym różni się od oryginału?

"Podczas gdy coca-cola jest bardzo szkodliwa, my produkujemy go-colę ("go" od słowa "krowa"),która zawiera cztery rodzaje najlepszych ziół, cukier oraz krowi mocz i jest dziś bardzo popularna w Indiach" - oświadczył dziennikarzom Purushottam Toshnival, jeden z dyrektorów firmy produkującej ten napój.

Mocz krowi jest poddawany procesowi destylacji i wykorzystywany następnie jako składnik do produkcji go-coli oraz kremów kosmetycznych, mydła i pigułek przeciwko cukrzycy oraz niestrawności.

Go-cola sprzedawana jest w kilku smakach: m.in. pomarańczowym, cytrynowym i różanym.

Uryna krów w indyjskiej medycynie tradycyjnej stosowana jest od wieków jako składnik wielu leków stosowanych zwłaszcza przy cukrzycy i nadciśnieniu.

gw


S m a c z n e g o    :)
  • awatar Anukett: he?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: ale zauważ jaki to postęp. święty mocz można już wypić a nie tylko kłaniać się do niego. jeszcze trochę i będę może i jedli święte mięso ;)
  • awatar Anukett: nie wierzę w to , po prostu nie wierzę
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar Zenia&Emilia: poprzednia fajniejsza ;)
  • awatar mój jest ten kawałek: też piękne
  • awatar myBaby: biżuteria super, ale modelki, choć całe w pudrze, to z chęcią sama bym chciała tak wyglądać, nawet upudrowana
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

... słońce zniknęło, więc mogę teraz poszaleć na balkonie.

Nortusek teraz zostawia mi otwarty na całą noc balkon, więc do 5-6 sobie łażę po balkonie a później idę obudzić Nortuska, by pomyślał o jakimś
dobrym maiuuuujedzonku na śniadanko.
Bo później muszę przetrwać dzień pełen słońca i upałów, gdzieś w cieniu i cichym zaułku domku.

Dobra Miauuuu Noc  k o c i a k i
  • awatar gość: Dobranoc.
  • awatar Anukett: jej to dopiero musi być gorąco z takim futrem :(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: zwłaszcza, że ona genetycznie dostosowana jest do syberyjskiej pogody a tam latem nie ma 50 C - ale daje sobie radę , tylko nie chce jeść ani pić za bardzo (co się dziwić w taką pogodę)
Pokaż wszystkie (7) ›