Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 22 czerwca 2010

Liczba wpisów: 3

nortus
 
A oto stadion "VIP" Stali, czy jak się on teraz nazywa.

Jak widać stadiony na EURO2012 to są małe pikusiątka przy jego majestacie.


A więc piłki w dłoń i goń szkraba, goń.


Dzień doberek  :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

"Tak głosował głupi naród" - oto opinie Małgorzaty Tuczman, wiceprzewodniczącej komisji wyborczej na Żoliborzu, gdzie kilka godzin wcześniej na głosowanie przyszedł kandydat PiS Jarosław Kaczyński z rodziną.

Dochodzi godz. 22.30 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Chcę poznać wyniki wyborów w komisji obwodowej nr 333 przy ul. Siemiradzkiego na Żoliborzu.

Głosy są już zliczone. Ale kartki z danymi wiszą w ciemności za zamkniętą bramą Szkoły Głównej Służby Pożarniczej. Pomagam z niej odczepić wyborcze emblematy członkowi komisji Aleksandrowi Jaworskiemu. W zamian oferuje, że pójdzie spisać, ile głosów dostali główni kandydaci.


Po kilku minutach Jaworski wraca z markotną miną. - Nic nie pozwolili mi spisywać, tylko wiceprzewodniczący zostawił informację - powiada i oddaje mi kartkę. Na niej nagryzmolone: "Wygrał Komorowski z WSI".

Dzwonię przez domofon i dyżurny strażak wpuszcza mnie na teren szkoły. Wyniki spisuję sam: Bronisław Komorowski - 546 głosów, Jarosław Kaczyński - 309, Grzegorz Napieralski - 73. Frekwencja wyniosła 72 proc. Ze środka wychodzi kobieta. Rozmawia przez telefon.

- *Tak głosował głupi naród* - dobiega jej komentarz.

To właśnie wiceprzewodnicząca komisji Małgorzata Tuczman.

Jesienią zeszłego roku jako przedstawicielka Historycznej Grupy Rekonstrukcyjnej podpisała się pod "apelem w sprawie Mariusza Kamińskiego", nominata PiS na stanowisko szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który został właśnie z niego odwołany. Opublikował go ultraprawicowy tygodnik "Nasza Polska": "Stańmy za nim murem. Pokażmy, że jest nas więcej niż ludzi układu z Platformy, SLD i służb. Pokażmy swój sprzeciw wobec restytucji mafii" - czytamy.

Małgorzata Tuczman w rozmowie z "Gazetą" nie owija niczego w bawełnę. Komentarz na kartce do liczenia głosów napisała, bo taka jest jej opinia
Podtrzymuje, że *naród głupio głosował* , a na koniec ostrzega, że wytoczy proces w sądzie.

gw


rozumiem, że się wściekłą bo w tej komisji głosował Kaczyński a wygrał w niej Komorowski, dostając 55% poparcia. W rodowej komisji wyborczej

Ale tego właśnie możemy się spodziewać, tak będzie wyglądała Polska przez najbliższe 5 lat jeśli wygra kaczor. Wróci dzielenie na ZOMO, lepszych patryjocików i wyzywanie. Już wrócił dziadek Tuska - a za chwilę pewnie pojawią się wycieki z IPN i BBN.
Nie na darmo Kurski twierdził, że głupi naród to kupi.


A i jeszcze jedno. Zaczyna teraz się paktowanie z diabłem, jak nazywał PIS komuchów. Teraz kaczuszka będzie dupę lizać Napieralskiemu, żeby komuchy go poparły. Ten wielki bojownik i antykomunista znowu będzie się układał z komuchami
byle tylko dorwać się do władzy.
Gdzie jego honor? Poglądy prawdziwego Polaka? Bojownika o wolność antykomunistyczną? Już się nazywa lewicą (w Szczecinie). Jeszcze trochę to do logo PIS doklei czerwoną gwiazdę :(
  • awatar Lelumpolelum: widze ze dalej dla Ciebie autorytetem jest Gazeta Wyborcza, dopiero co kłamali w sprawie Paetza a teraz bez zastrzeżeń im wierzysz w tej sprawie
  • awatar gość: Wolę Jarusia od Bronka demonstracyjnie liżacego dupę Kremlowi. Dla mnie człowiek który się chwali poparciem najbardziej ohydnego człowieka w Polsce jakim jest Jaruzel nie jest godzien najwyższego urzędu w państwie.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @LelumPolelum: wolę wyborczą od naszego dziennika
Pokaż wszystkie (14) ›
 

nortus
 

www.bchoarchitects.com


Niektórzy zamiast o przestronnej willi marzą o ziemiance. Wszak od setek lat wiadomo, że dom w ziemi najlepiej trzyma temperaturę. Ziemianki były tradycyjnymi chatami na zimnej Islandii. Jednak architekt Byoung Soo Cho wzniósł swój podziemny Earth House w Korei Południowej!


Ziemianka kojarzy się nam z czymś prymitywnym, trochę wernakularnym, ale chyba w najmniejszym stopniu z nowoczesnym domem mieszkalnym. Nic bardziej mylnego - zdaje się mówić Byoung Soo Cho,
który słynie z domów budowanych z natury i w naturze.


Dla siebie i swojej rodziny stworzył weekendowy dom, który stanął wśród lasów i pól ryżowych godzinę drogi na wschód od Seulu. Budynek jest prawie niezauważalny, gdyż nic nie wystaje ponad powierzchnię gruntu. Dom jest jak negatyw tradycyjnego obiektu budowlanego, widać bowiem tylko betonowy obrys i głęboką dziurę.


Ta ostatnia to zagłębiony w ziemi dziedziniec o wymiarach 7 na 7 metrów. To właśnie obniżone patio dostarcza światła do pomieszczeń podziemnego
domu.Do obiektu wchodzi się przez wąską szczelinę
gdzie schodami zagłębia się na poziom patia. Z niego przechodzi się do właściwych pokoi drzwiami wysokimi na... niecałe 1,5 metra. Niskie otwory są w całym domu, trochę jak w starych chatach.


Budynek ma wszystko co potrzeba na weekendowe wypady: kuchnię, bibliotekę, dwie sypialnie i łazienkę. Funkcję pokoju dziennego pełni patio, tutaj spotyka się z przyjaciółmi, którzy wpadają w odwiedziny.


Cały budynek wykonany jest z surowych, nieprzetwo-
rzonych materiałów, ściany konstrukcyjne i strop są z betonu, natomiast pozostałe powierzchnie wykonano z ubitej ziemi. Klepisko pokrywa nie tylko patio, ale i podłogi pokoi. Z ziemi są też niekonstrukcyjne ściany pomieszczeń. Jedynymi elementami ocieplającymi szorstkie ściany są elementy z drewna i kamienia.W betonowych ścianach
patio zatopiono oryginalne ozdoby - drewniane plastry sosnowych pni. Pochodzą one z drzew, które ścięto z powodu budowy Earth House - są one namacalnym kontaktem z dawnym duchem tego miejsca.


Cho mówi,że swój dom dedykuje koreańskiemu poecie Dong-joo Yoonowi, który był więźniem politycznym w Japonii w czasie drugiej wojny światowej. Zaprasza często gości do podziemnego domostwa na wieczory poezji swojego ulubionego autora.


Budynek jest tak ascetyczny, bo ma sprzyjać autorefleksji. Stąd też właśnie brak okien z widokiem na piękne okolice, krajobraz mógłby tylko rozpraszać i utrudniać kontemplację. A tak człowiek jest zamknięty w abstrakcyjnej,betonowej strukturze, którą zdobi jedynie światło. To wsącza się do budynku także przez długą i wąską szczelinę, która doświetla najdalej położoną od patia część domu.


Podobno o tym domu Byoung Soo Cho śnił jeszcze na studiach na Harvardzie, kiedy bronił pracę magisterską w 1991r. Wtedy to zaczął interesować się taoizmem i jego ideami dotyczącymi negatywnej i pozytywnej przestrzeni. Rozpoczął wówczas badania nad tym jak wielka, bądź jak mała przestrzeń jest wystarczająca dla wygodnego życia. Przez kilkanaście lat Cho wykonał wiele koncepcji niewielkich podziemnych domów, ale nie przekonał do nich żadnego klienta.W końcu zbudował
go dla siebie, w pobliżu swojego wcześniejszego domu letniskowego - Concrete Box House.


Ukończony w 2009 roku podziemny Earth House jest w swej klasie najciekawszym i najbardziej znośnym do zamieszkania z podziemnych domów.

A wy zamieszkalibyście w nowoczesnej ziemiance?

Gwarantuje ona dobrą izolację termiczną zimą i latem, co procentuje znacznie niższymi rachunkami za ogrzewanie i klimatyzację. Oczywiście trzeba tylko pamiętać o dobrej izolacji przeciwwilgo-ciowej, bowiem w takim domu łatwo o powódź.


wolf   bryła pl



no nie jak inni, ale ja bym za życia w grobie nie chciał mieszkać.
  • awatar Alter_Ego: Oj... To raczej nie dla mnie.
  • awatar ♥ ♡ ♥ londynka♥ ♡ ♥: @Alter_Ego: dla mnie też nie! dostałabym chyba shiza! uwielbiam jasne i przestronne pomieszczenia!
Pokaż wszystkie (2) ›