Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 21 czerwca 2010

Liczba wpisów: 5

nortus
 

Więc po letniemu witamy serdecznie.

Ale niestety lato smutno się zaczęło.

I tura wyborów za nami.

Jeśli do tej pory mieliśmy jeszcze jakiś wybór, choć niestety nie było odpowiedniego wg mnie kandydata i wybór polegał na eliminowaniu zła aby wybrać jak najmniejsze to teraz już nie ma wyboru.
Albo zło albo przyszłość.
Albo teczki i plucie albo normalność.
Bo przecież Jarusia jest malowana póki się podlizuje a później wystawi swoje rogi, jak już pokazała co potrafi.


Dane wg PKW dzisiaj rano ( ok. 9.00 ) zliczone ok. 94% głosów.

Ciekawy wynik uzyskał Napieralski - co dziwne bo to taki nijaki polityk. Jego plusem jest wiek ale jest taki sztuczny. Ale gdzie dwóch się bije ...
Szkoda, że nie wszedł do II tury.
Teraz będzie prawdziwa kampania wyborcza a nie gra na trupach.

A co do lata:

może wreszcie będzie jakaś stała i przewidywalna pogoda. Bo wiosna w tym roku była mało wiosenna.
Zima dała nam popalić więc chcemy by lato było normalne a nie saharyjskie dla wyrównania.
No dobra, żeby nie padała i było do 25 stopni C.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: 100% frekwencji: 100-procentowa frekwencja i 100-procentowe poparcie dla jednego kandydata! Tak było w wiosce Luboszów na Dolnym Śląsku - najmniejszej wiosce w Polsce, w której zameldowana jest tylko jedna osoba. Jedynym wyborcą tej wioski był pan Jerzy Słonecki, który powiedział, że będzie głosował także w II turze, na tego samego kandydata.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Polacy wierzą w wiele dziwnych rzeczy na temat Anglii. Nie ma w tym nic zaskakującego: Anglicy też wierzą w wiele dziwnych rzeczy na temat Polski.
Problem pojawia się, gdy Polacy przyjeżdżają do Anglii i odkrywają, że wszystko wygląda inaczej, niż się tego spodziewali.

Oto przewodnik, który pozwoli wam uniknąć nieporozumień - pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski Jamie Stokes.


Anglia, Wielka Brytania i inne niejasności


Polacy generalnie wiedzą,że Wielka Brytania składa
się z czterech krajów; Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, mimo to upierają się przy nazywaniu wszystkich mieszkańców Wielkiej Brytanii
Anglikami. Jeśli kiedykolwiek znajdziesz się w Walii, Szkocji albo Irlandii Północnej, takie stwierdzenie może uczynić cię tam bardzo niepopularnym. Nazwanie Szkota Anglikiem to jak nazwanie Ślązaka Niemcem – w obu przypadkach mało prawdopodobne jest, że reakcją będzie tylko obojętne wzruszenie ramionami.

Wypadałoby teraz powiedzieć coś o samej nazwie: Wielka Brytania, która – tłumacząc dosłownie - jest przecież Brytanią Wspaniałą (Great Britain). Wiele osób może sądzić, że to przesada nazwać swój kraj "wspaniałym" i mają całkowitą rację: byłoby to równie niedorzeczne jak nazwanie kraju Fantastyczną Holandią albo Cudowną Nigerią. Na szczęście przymiotnik "great” znaczy w tym przypadku coś innego; to starożytna nazwa geograficzna odnosząca się do wysp brytyjskich, która miała odróżniać je od znajdującej się niedaleko francuskiej Brytanii. Przez wiele wieków naszej historii obydwie znajdowały się w jednym królestwie. Innymi słowy, to coś takiego jak Wielkopolska i Małopolska.


Herbata

Jest mnóstwo polskich mitów dotyczących angielskiego picia herbaty.Najbardziej rozpow-szechniony jest ten, mówiący, iż Anglicy są jej wyrafinowanymi konsumentami. Otóż: nie jesteśmy. Jesteśmy herbatowymi Neandertalczykami. Klasyczna filiżanka brytyjskiej herbaty to nie doskonały Earl Grey w chińskiej porcelanie, to torebka z Tesco w tanim, barwionym kubku. Herbatę pija się w Anglii z przyzwyczajenia i bezrefleksyjnie; naprawdę nie zależny nam, jaki ma smak, zresztą i tak nie możemy go poczuć, bo pełno w niej cukru i mleka.Angielska herbata to piwo dla mas na dzienną
porę. Te drogie sklepy z herbatą, które można zobaczyć w Polsce, posiadające angielskie nazwy typu Tea for Two mają tyle wspólnego z Anglią co sushi. Jakkolwiek prawdą jest, że 99% herbaty wypijanej w Anglii pochodzi z kubków z wystającymi
z nich łyżkami, każda angielska gospodyni domowa posiada także porządny zestaw filiżanek i dzbanek do herbaty, który przechowuje ukryty w kredensie na wypadek niespodziewanej wizyty królowej.

Jednym z najdziwniejszych polskich pomysłów dotyczących angielskiego picia herbaty jest nazywanie nas "fajfoklokami”. Godzina piąta jest akurat porą, w której picie herbaty jest w Anglii najmniej prawdopodobne. Większość ludzi kończy wtedy pracę, potem jadą do domu i zasiadają do kolacji około szóstej. Ostatnia herbata pita jest zatem gdzieś w okolicach czwartej po południu. Dlatego nalegam, by nazywano mnie raczej "foroklokiem”. Podejrzewam, że niejasność ta wynikła z tego, że w wielu angielskich domach słowo "tea” oznacza także wieczorny posiłek. Wiele osób, szczególnie tych pracujących fizycznie, wraca do domu wcześniej i zapewne faktycznie zasiada do "tea” koło piątej.


Pogoda

Polacy o angielskiej pogodzie wiedzą dwie rzeczy: cały czas jest mgła i cały czas pada. To akurat byłoby dziwne, gdyż nigdzie na świecie nie zdarza się, by deszcz i mgła wystąpiły jednocześnie. Mit dotyczący mgły jest szczególnie rozpowszechniony. Bywa, że znajomi Polacy wołają mnie do okna i wskazują na drugą stronę ulicy, mówiąc z dumą: "Pewnie nigdy wcześniej nie widziałeś tak daleko? Anglia jest przecież cała pokryta mgłą.” "Mój Boże, macie rację!” - wykrzykuję wtedy, „A co to jest,to niebieskie duże coś nad naszymi głowami?”


Pochodzenie tego mitu łatwo wyjaśnić. W drugiej połowie 19-tego wieku i w pierwszej połowie 20-tego nad Londynem unosił się okropny smog – mieszanka naturalnej mgły, sadzy i pyłu z fabryk oraz węgla palonego do ogrzewania domów. Smog był tak gęsty, że nazywano go grochówką; można się było o niego oprzeć. Dziś palenie węgla jest w brytyjskich miastach nielegalne,a fabryki zostały zamknięte i przeniesione do Chin. Nie ma już w Londynie smogu. Powód, dla którego klasyczne brytyjskie filmy z lat 40-tych i 50-tych pokazywały Londyn we mgle, jest taki, że w latach 40-tych i 50-tych Londyn był cały we mgle. Powodem, dla którego takiej mgły nie widzimy w "Czterech weselach i pogrzebie” jest to, że mgły już w Londynie nie ma. Swoją drogą szkoda, bo Londyn we mgle wygląda super, nawet jeśli przez to trudniej się oddycha.

Wielu Polaków deklaruje, że nigdy nie mogliby mieszkać w Anglii, ponieważ tam cały czas leje. Czasami deklarują to bez cienia ironii, stojąc po szyję w powodziowej fali. Fakty są następujące: w Londynie pada średnio przez 153 dni w roku, w Warszawie – przez 158, w Paryżu – przez 162. Wniosek: w Londynie pada rzadziej niż w Warszawie czy Paryżu. Dezorientacja ludzi wynika z tego, że w Anglii pada inaczej. Angielska pogoda jest niezwykle zmienna:ranek może nas powitać cudownym gorącym słońcem, popołudnie śniegiem, a wieczór tornadem, dosłownie. W Polsce można przewidzieć pogodę na cały dzień, w Anglii meteorolodzy poddali się już dawno temu i po prostu wyciągają prognozy pogody z kapelusza.


Wytworność i obycie

Ponieważ Wielka Brytania jest krajem bogatym i odnoszącym sukcesy, wielu Polaków uważa, że stoi za tym wytworność i ucywilizowanie. Wyobrażają sobie, że taka właśnie byłaby Polska, gdyby była bogatsza i ominęło ją 50 lat okupacji. Prawda jest taka, że Anglicy nie ufają wszelkiej wytworności i pozostają nieprzekonani co do zalet cywilizacji. Swoje wyobrażenia o wytworności i ucywilizowaniu Polacy opierają na wytworzonym w Europie Centralnej ideale, który ukształtował się pod wpływem Napoleońskiej Francji i Imperium Austro-Węgierskiego. Anglicy ten ideał uważają na pompatyczny i zapewne bardzo męczący. Za Polską wytwornością stoi intelektualizm, wyśmienite jedzenie, ubrania dobrej jakości, edukacja i koncerty. U Anglików słowo „intelektualizm” wywołuje niesmak, a na koncertach zasypiają.

Największy błąd jaki popełniają osoby chcące ubliżyć Anglii to wytykanie jej braku obycia i wytworności. Nie powoduje to żadnej reakcji, przeciwnie, jest traktowane raczej jak pochwała. Jeśli chcesz naprawdę rozzłościć Anglika, nazwij go filozofem. Napoleon nazwał kiedyś Brytyjczyków "narodem sklepikarzy”, co miało w założeniu poniżyć ich i pokreślić,że są ograniczeni,nieobyci
i niezdolni oprzeć się jego heroicznemu przeznaczeniu. Potraktowaliśmy to jak komplement, który od tamtego czasu lubimy sobie powtarzać.

Jamie Stokes specjalnie dla Wirtualnej Polski
  • awatar Alter_Ego: Uwielbiam tego gościa!
  • awatar amator.fotografii: a ja lubię fajne foty... a na wyspach pada częściej niż w Polsce i to jest fakt:P
  • awatar pstryk: mogę sobie to przekopiować? pliss :d
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

*Pieniądze.Tyle zarabiamy na Pomorzu Środkowym*

(raport z pensjami: administracja, edukacja, służba zdrowia, finanse)


Ile zarabiają pracownicy administracji,szkolnictwa
służby zdrowia oraz branży finansowej?

Sprawdź! Prezentujemy nasz raport, który przygotowaliśmy specjalnie dla Czytelników gk24 pl

Dziennikarze zebrali informacje z regionu na temat zarobków w każdej branży zawodowej.


Ile zarabiają mieszkańcy Pomorza Środkowego? Sprawdź!


W raporcie piszemy o tym, ile mieszkańcy regionu zarabiają miesięcznie na rękę.


ADMINISTRACJA

stażystka w Urzędzie Skarbowym w Koszalinie–800zł
urzędnik w instytucji państwowej z 2-letnim stażem, Koszalin – 1.050 zł
pracownik administracji w firmie państwowej, 3-letni staż, Koszalin – 1.500 zł
archiwista Archiwum Państwowego w Szczecinku – 1.500 zł
inspektor w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 1.538 zł
starszy specjalista w ośrodku doradztwa rolniczego w Szczecinku – 1.585 zł
referent w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 1.665 zł
inspektor w Urzędzie Miejskim w Sławnie, 5 lat pracy – 1.700 zł
pracownik urzędu skarbowego, wyższe wykształcenie, 10-letni staż, z czego w urzędzie 5 lat – 1.800 zł
starszy inspektor w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 1.823 zł
inspektor z 5-letnim stażem w Urzędzie Miejskim – 1.900 zł
podinspektor w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego – 1.990 zł
– inspektor wojewódzki w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 2.128 zł
pracownik administracyjny w koncernie energetycznym, wykształcenie wyższe, 5-letni staż – 2.300 zł
inspektor w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego – 2.485 zł
pracownik działu administracyjnego w prywatnej koszalińskiej firmie – 2.500 zł
inspektor w urzędzie gminy w powiecie koszalińskim z 15-letnim stażem – 2.520 zł
starszy inspektor wojewódzki w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 2.597 zł
kierownik administracyjny w ośrodku wczasowym w Mielnie z 8-letnim stażem – 2.600 zł
kierownik oddziału w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 2.760 zł
kierownik referatu w Urzędzie Miejskim w Koszalinie – 3.342 zł
naczelnik w starostwie powiatowym, 26 lat pracy jako urzędnik (poza pensją ma też zlecenia za wycenę nieruchomości) – 3.900 zł
sekretarz miasta w Świdwinie, wyższe wykształcenie, 9 lat pracy w instytucji samorządowej – 4.107 zł
dyrektor wydziału w Urzędzie Miejskim w Koszalinie – 4.300 zł
zastępca dyrektora wydziału w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 4.564 zł
dyrektor wydziału w urzędzie miasta Szczecinek – 4.800 zł
dyrektor wydziału w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim – 5.160 zł
dyrektor w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego – 5.820 zł
wicewojewoda zachodniopomorski – 6.808 zł
skarbnik w Kołobrzegu – 7.200 zł
wojewoda zachodniopomorski – 7.551 zł
wiceprezydent Koszalina – 7.646 zł
prezydent Kołobrzegu – 7.700 zł
zastępca dyrektora spółki skarbu państwa z 8-letnim stażem – 8.400 zł
prezydent Koszalina – 9.017 zł



EDUKACJA

nauczyciel w przedszkolu, 3/4 etatu, Koszalin – 1.170 zł
nauczyciel stażysta (wynagrodzenie bez dodatków – stażowego, motywacyjnego i za wychowawstwo) – 1.395 zł
emeryt, nauczyciel 30 lat pracy w zawodzie w Drawsku Pomorskim – 1.400 zł
młody nauczyciel przedszkola w Koszalinie (4 lata w zawodzie) – 1.500 zł
referent ds. żywienia w przedszkolu, Koszalin, staż pracy 4 lata – 1.600 zł
nauczyciel stażysta (początkujący), Kołobrzeg – 1.620 zł
nauczyciel kontraktowy, z 4-letnim stażem pracy (bez godzin nadliczbowych) – 1.622 zł
katecheta w szkole średniej w Szczecinku–1.705 zł
nauczyciel kontraktowy (po roku pracy), Kołobrzeg – 1.900 zł
nauczyciel mianowany, z 14-letnim stażem (bez godzin nadliczbowych) – 1.926 zł
wychowawca w ośrodku terapeutycznym (leczenie uzależnień) pod Koszalinem 2 lata pracy – 2.050zł
pracownik dydaktyczny na Politechnice Koszalińskiej – 2.100 zł
nauczyciel dyplomowany, z 20-letnim stażem pracy (wynagrodzenie z dodatkiem motywacyjnym stażowym i za wychowawstwo, bez godzin nadliczbowych), Koszalin – 2.476 zł
nauczyciel akademicki w Politechnice Koszalińskiej, 30-letni staż pracy – 2.500 zł
dyrektor Zespołu szkół Ponadgimnazjalnych w Złocieńcu, nauczyciel z 20-letnim stażem, 3 lata na stanowisku dyrektora – 2.800 zł
nauczyciel dyplomowany w gminie wiejskiej koło Koszalina, 12 lat w zawodzie – 2.900 zł
dyrektor w szkole podstawowej w miejscowości do 20 tys. mieszkańców – 3.000 zł
nauczyciel dyplomowany, w Kołobrzegu tych jest najwięcej, bo połowa z ponad 400 zatrudnionych w szkołach podstawowych, gimnazjach i przedszkolach – 3.200 zł
nauczyciel mianowany, Kołobrzeg – 3.232 zł
dyrektor szkoły ponadgimnazjalnej w Koszalinie, 25-letni staż pracy – 3.500 zł
nauczyciel WF (dorabia w drugiej szkole) z 20-letnim stażem w Szczecinku – 3.703 zł
dyrektor szkoły średniej w Szczecinku z 22-letnim stażem pracy – 4.067 zł


SŁUŻBA ZDROWIA

salowa-sprzątaczka – 900 zł
fizjoterapeutka rozpoczynająca pracę w poradni specjalistycznej – 1.100 zł
pielęgniarka po 26 latach pracy, Sławno – 1.500zł
pracownik administracji w szpitalu powiatowym, 20-letni staż – 1.800 zł
pielęgniarka w szpitalu w Koszalinie, roczny staż, płaca z dyżurami – 1.800 zł
laborant w prywatnym laboratorium analitycznym w Koszalinie – 1.850 zł
pielęgniarka po liceum medycznym z 25-letnim stażem pracy (z dyżurami nocnymi i świątecznymi) w szpitalu w Szczecinku – 1.900 zł
pielęgniarka środowiskowo-rodzinna w wiejskim ośrodku zdrowia, zatrudniona na umowę o pracę, prawie 35 lat stażu – 1.900 zł
rejestratorka w przychodni prywatnej w Koszalinie – 1.950 zł
pielęgniarka w szpitalu w Koszalinie, pracująca w systemie 8-godzinnym, 25-letni staż – 1.960 zł
pielęgniarka w koszalińskiej poradni specjalistycznej zatrudniona na podstawie umowy o pracę, 15-letni staż – 1.960 zł
pielęgniarka z 30-letnim stażem, z dyżurami, Kołobrzeg – 2.200 zł
pielęgniarka zabiegowa w prywatnej przychodni w Koszalinie z 20-letnim stażem – 2.450 zł
pielęgniarka w szpitalu w Koszalinie, 25 lat stażu, zarobki z dyżurami – 2.700 zł
lekarz na kontrakcie w koszalińskiej poradni specjalistycznej, II stopień specjalizacji, 20 lat pracy – 6.000 zł
lekarz rodzinny w powiecie koszalińskim – 6.000zł
lekarz z kilkuletnim stażem, przyjmujący w kilku przychodniach w Koszalinie i okolicy – 6.500 zł
lekarz stomatolog, prowadzi działalność gospodarczą (NZOZ) – 6.700 zł
lekarz specjalista z 1-szym stopniem specjalizacji w prywatnej przychodni z 34-letnim stażem pracy – 7.000 zł
lekarz na kontrakcie w szpitalu w Koszalinie, oddział niezabiegowy, ponad 25-letni staż, II stopień specjalizacji,studia podyplomowe –7.000zł
orzecznik w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, lekarz (pensja w ZUS i umowy–zlecenia) – 11.000zł


FINANSE I PRACA BIUROWA

pracownik biurowy 3/4 etatu, staż pracy 10 miesięcy, zajmuje się fakturowaniem – 1.200 zł
pracownik biura turystycznego w Koszalinie, po roku stażu 1.300 zł
fakturzystka w hurtowni materiałów budowlanych w Koszalinie – 1.450 zł
biuro nieruchomości, na początek, Kołobrzeg – 1.500 zł
asystentka – sekretarka w prywatnej firmie, Koszalin – 1.500 zł
pracownik biurowy w firmie produkcyjnej w Koszalinie, praca na cały etat, staż pracy 1,5 roku, wykształcenie niepełne wyższe (jeszcze się uczy) – 1.500 zł
fakturzystka w hurtowni spożywczej w Kołobrzegu – 1.650 zł
początkujący pracownik grupy Energa, którego nie obowiązuje umowa społeczna – 1.800 zł
specjalista na samodzielnym stanowisku w przedsiębiorstwie pań-stwowym w Koszalinie z 28-letnim stażem pracy w Koszalinie – 1.817 zł
asystentka dyrektora w prywatnej firmie handlowej w Koszalinie – 1.820 zł
księgowa w instytucji państwowej w Koszalinie – 2.630 zł
księgowa w urzędzie gminy w powiecie koszalińskim – 3.750 zł
główna księgowa w prywatnej firmie handlowej w Koszalinie – 4.200 zł



Kilka dni temu podawałem zarobki ze Szczecina i woj. szczecińskiego.
  • awatar W Granatowych Kąkola: ja na stażu miałam 600zł dwa lata temu ale to było w ZDM...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Najstarszy dźwig


Jedna z najsłynniejszych gdańskich bram i prawdziwy symbol Gdańska - Żuraw - to także najstarszy dźwig, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Powstał w połowie XV wieku i służył miastu jeszcze w wieku XIX. Jako dźwig stoczniowy podnosił kadłuby statków. Dziś w Żurawiu mieści się oddział Centralnego Muzeum Morskiego, które może poszczycić się jedną z najznakomitszych kolekcji łodzi i przedmiotów o tematyce marynistycznej na świecie.



Najstarsza restauracja


Podobno nie można powiedzieć, że zna się Wrocław, dopóki nie odwiedzi się najstarszej restauracji w Europie - Piwnicy Świdnickiej. Funkcjonuje ona już od czasów średniowiecza, a swą nazwę zawdzięcza... piwu, które sprowadzano tu ze Świdnicy. W obecnym kształcie restaurację można podziwiać od XV wieku - do dziś zachowano pierwotny układ wnętrz. Przy jej stołach zasiadali m.in. Chopin, Słowacki czy Goethe!


Najstarsze kino


Jeśli odrzucają was wielkie multikina i wolicie klimat starych sal kinowych z fotelami obitymi welurem, wybierzcie się do Szczecina. Kino Pionier jest najstarszym w naszym kraju - zostało otwarte we wrześniu 1909 roku (wówczas pod nazwą "Helios") i funkcjonuje do dziś. Miłośnicy kina będą zachwyceni specyficznym, archaicznym zapachem oraz miłym dla ucha dźwiękiem tradycyjnego projektora.



Najstarsze skały


Najstarszy budulec skalny znajdziemy w Górach Sowich, pasmie górskim w Sudetach Środkowych. Są one zbudowane z gnejsów, które powstawały w erze prekambryjskiej (w archaiku) i należą do najstarszych nie tylko w Polsce, ale i na całym naszym kontynencie. Góry Sowie charakteryzują się zróżnicowanym krajobrazem, pociętym licznymi dolinami i kotlinami.



Najstarsze drzwi


Przy południowej wieży archikatedry Wniebowzięcia NMP i św. Wojciecha w Gnieźnie znajdują się słynne Drzwi Gnieźnieńskie. Najstarsze wrota (XII wiek) tworzą dwa skrzydła wykonane z brązu, na których w 18 kwaterach widnieją sceny z życia św. Wojciecha. Zabytek dodatkowo eksponuje otaczający go piękny gotycki portal z wizerunkiem Sądu Ostatecznego.



Najstarsze centrum handlowe


W miejskich kramach, znajdujących się w centralnym punkcie krakowskiego Rynku Głównego, handel kwitł już w XIII wieku. Później wzniesiono tu gotycką budowlę, którą po pożarze zastąpiono renesansowym gmachem. Dzisiejsze Sukiennice posiadają jeszcze charakterystyczne neogotyckie arkady, pośród których znajdują się liczne stoiska, sklepy i kawiarnie.



Najstarsze miasto


Trudno precyzyjnie ustalić, które z polskich miast jest najstarsze. Jasne jest natomiast, które może pochwalić się najstarszym pisanym rodowodem. Kalisz - drugie co do wielkości miasto Wielkopolski - zostało prawdopodobnie wymienione już przez Klaudiusza Ptolemeusza w II wieku n.e. pod nazwą Calissia.



Najstarszy hotel


Przy Floriańskiej 14 w Krakowie znajdziemy kamienicę, której dzieje sięgają XIV wieku. Z racji położenia na jednej z najpiękniejszych ulic w mieście, łączącej Rynek z Bramą Floriańska, była w posiadaniu najznakomitszych rodzin szlacheckich. Hotel Pod Różą funkcjonuje tu od XVII wieku i jest uznawany za najstarszy hotel w Polsce. Gościli tu m.in. car rosyjski Aleksander I, wielki książę Konstanty, czy Honoré de Balzac.



Najstarszy las


Puszcza Białowieska - perła europejskich i światowych lasów nizinnych: dzika, pierwotna, o swoistym rytmie fenomenalnej natury, jedyna w swoim rodzaju. Zachowały się tu ostatnie na niżu europejskim fragmenty lasów o charakterze pierwotnym. Białowieski Park Narodowy jest najstarszym parkiem narodowym w Polsce - jego początki sięgają 1921 r.



wp pl
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Żuraw nie tylko najstarszy ale i największy w średniowiecznej Europie :)
  • awatar Alter_Ego: A ja dorzucam najstarszą kopalnię, która pracuje do chwili obecnej. Wiesz gdzie?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alter_Ego: na wiejskiej :D wieliczka już nie wydobywa
Pokaż wszystkie (4) ›