Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 19 maja 2010

Liczba wpisów: 18

nortus
 

Biedne stworzonka i ich głupi ludzie.

Ciekawe co one sobie o nas myślą? Ale patrząc na miny niektórych chyba nie chciałbym wiedzieć :D

Miłego dnia
  • awatar Alter_Ego: Miłego!
  • awatar Zenia&Emilia: Dzień Dobry ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Myosotis_arvensis: dla mnie to taka sama głupota, choć kocham zwierzaki, żeby z zwierząt robić substytuty dzieci i jeszcze dawać im ludzkie imiona. nie każdy musi się nazywać mruczek czy azor ale jak słyszę: krystyna, grażyna, ryszard, grzesiek itd, to ręce opadają. Podobnie jak ludzie przyjmujący zwierzęce imiona - na szczęście u nas nie można nadawać ośmieszających imion dzieciom.
Pokaż wszystkie (14) ›
 

nortus
 
Kibice Pogoni: Lech Poznań w Galaxy to hańba. "Pociski" lecą w stronę sklepu S. Oliver


Grupy kibiców Pogoni Szczecin nachodzą sklep odzieżowy S. Oliver w Galaxy. Grożą, wyzywają pracowników. O co chodzi? Do białej gorączki doprowadził kibiców herb drużyny poznańskiego Lecha na witrynie sklepowej.

Kość niezgody - herb Lecha Poznań i zdjęcie poznańskiej drużyny na witrynie sklepowej S. Oliver w szczecińskim Galaxy.

Wszystko zaczęło się od wpisu na forum internetowym pogononline.pl kilka dni temu. Internauta Kubi, przechadzając się po centrum handlowym, zwrócił szczególną uwagę na sklep z ubraniami marki S. Oliver. I to bynajmniej nie ciuchy wzbudziły zainteresowanie fana Pogoni.

"Idę sobie po Galaxy i co widzę? Wielkie kur... logo Lecha Poznań na wystawie sklepu. Tylko dlatego, że są ich sponsorem. Zawrzało we mnie" - pisze Kubi.

Rzeczywiście, niemiecka firma odzieżowa jest sponsorem strategicznym poznańskiego Kolejorza i na witrynie sklepowej Olivera w Galaxy można zobaczyć herb klubu oraz zdjęcie drużyny. Dla wielu kibiców portowców to prawdziwa obelga. Jak pisze internauta badboy: - W największym centrum handlowym Szczecina nie powinno być przyzwolenia na takie coś, ale prawnie zapewne można im naskoczyć. Chyba, że każdy, kto tam będzie, wejdzie i im pociśnie...

Apel poskutkował i "pocisków" naprawdę nie brakuje. Byliśmy na miejscu. Sprzedawczynie w sklepie wydają się być przerażone. - Delikatnie mówiąc, rozmowy z kibicami do przyjemnych nie należą - mówią panie.

- Codziennie przychodzą kilkuosobowe grupy łysych mężczyzn i grożą, że zrobią z tym porządek - mówi nam jedna ze sprzedawczyń (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Panie obawiają się, że na słowach się nie zakończy. Tym bardziej, że na wspomnianym forum mnożą się wypowiedzi podobne do tej Juniora: - Wypierd... z tym i tyle! - Gdyby to nie było Galaxy, tę witrynkę czekałoby zapewne spotkanie z cegłą lub farbami. Trzeba mieć kur... tupet, żeby coś takiego odje... - dodaje Ceasar.

Dlatego panie obawiają się o bezpieczeństwo swoje i klientów. - Przecież my tu tylko pracujemy, a to, co mamy na witrynie, zależy od poznańskiej centrali firmy - mówią sprzedawczynie. Skontaktowaliśmy się z centralą.

- Sytuacja jest dla nas zaskoczeniem, kontrakt sponsorski z Lechem to element naszej strategii marketingowej - mówi Katarzyna Łazarowicz z polskiej centrali firmy S. Oliver. - *Mamy sklepy i w Krakowie,i w Łodzi,i tam takich problemów nie ma*

gs24


Zarządca Galaxy zażądał usunięcia reklamy ponieważ tam się mieści logo reklamowe (rozumiem, że chodzi o Lecha). A od kiedy nie wolno reklamować klubu sportowego. To logo Pogoni też trzeba usunąć z Galaxy - to też reklama.
Szczecińska wiocha i tyle. Nie potrafią wygrać na boisku to chociaż będą niszczyć innych.
Prostaki.
  • awatar Mirko: LECH! LECH! KOLEJORZ!!! po ostatnich wydarzeniach na Starym Rynku raczej powiem Ci Nortus, że kibole to rojbry, niezależnie od miasta i drużyny.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Mirko: wiesz, co innego są rozróby bo się spili i ich drużyna wygrała. to po pijaku (co nie rozgrzeszam) a co innego grozić sprzedawcą czy sklepowi, że sprzedaje rzeczy innego klubu. To są właśnie kompleksy tego miasta i mieszkańców. dawno się śmiano, że Pogoń była brazylijska a nie polska. teraz trochę się odbili od dna ale hołota została. najgorsze że w Polsce nie ma rady na to bydło. a wystarczyłoby zrobić jak w Anglii - kilka razy dobrze spałować i byłby spokój.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: aha, a tych co chodzą w koszulkach innych klubów, nawet Barcelony czy Manchester to chyba żywcem spalić się powinno.
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 

Kanada. Kobieta skarży operatora, bo rachunek ujawnił jej zdradę

37-letnia Kanadyjka pozwała do sądu swojego operatora telefonii komórkowej po tym, jak z rachunku za telefon mąż dowiedział się o jej niewierności, co zakończyło się separacją - powiadomiły we wtorek kanadyjskie media.

Gabriella Nagy żąda od spółki Rogers Wireless 600 tys. dolarów kanadyjskich (około 1,9 mln zł) odszkodowania za złamanie warunków umowy i naruszenie jej prywatności. "Zaufałam tej firmie, podając jej prywatne informacje" - żali się.

Kobieta zarzuca operatorowi, że dołączył rachunek za jej telefon komórkowy, który wcześniej przychodził na jej nazwisko, do faktur za nowe usługi (telefon stacjonarny i internet), które w czerwcu 2007r. zamówił jej mąż. Dzięki temu, mógł on przejrzeć wykaz połączeń Nagy, w którym zaniepokoił go powtarzający się często nieznany mu numer. Jak się okazało, należał do mężczyzny, który przyznał się do kilkutygodniowego romansu z jego żoną. Po tym incydencie mąż zostawił Nagy i dwójkę ich dzieci.

W rozmowie z dziennikiem "National Post"Kanadyjka tłumaczy, że domaga się od Rogers Wireless tak wysokiego odszkodowania, ponieważ wydarzenia te wywołały u niej rozstrój emocjonalny, przez co z kolei straciła pracę.

Firma argumentuje, że skonsolidowała rachunki małżeństwa Nagych na ich prośbę. "Nie możemy ponosić odpowiedzialności za prywatne decyzje naszych klientów" - powiedziała Kathy Murphy, rzeczniczka Rogers Wireless.(PAP)

gw

Fajne, baba zdradzała męża i ten ją rzucił (i słusznie!) a pretensje ma nie do siebie tylko do bilingów.
Głupia baba.
  • awatar Wnętrza - inspiracje: no tak, niestety większość ludzi tak działa - szuka winnego wszędzie tylko nie w sobie...
  • awatar Bezedura: Operator w tym wypadku posłużył jako firma detektywistyczna ;-)
  • awatar doll_divine: To, że kobieta zdradzała nie ma nic wspólnego z tym, że firma faktycznie złamała tamtejsze przepisy.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Z sondy przeprowadzonej na przełomie marca i kwietnia przez portal Rynekpracy.pl wynika, że ponad 50 proc. Polaków jest niezadowolonych ze swojej pracy.

Jedynie niecałe 20 proc. ankietowanych deklaruje, że czerpie satysfakcję ze swojego zajęcia.

- Wynika to z kilku rzeczy. Po pierwsze, nadal w Polsce pokutuje podejście na zasadzie czy się stoi, czy się leży, i tak mi się należy.

Muszę przyznać, że istnieje spory odsetek osób, które do pracy podchodzą w sposób roszczeniowy, niewiele z siebie dają, ale mają ogromne wymagania wobec pracodawcy. Chcą mieć wszystko zapewnione, zaczynając od urlopu i odpowiednio długiej przerwy - tłumaczy Barbara Osuchowska, doradca  pracy z firmy K&K Select.

-To z kolei jest spowodowane tym, że w większości nie identyfikujemy się z firmą czy zawodem, do którego niejednokrotnie jesteśmy zmuszeni. Praca jest dla nas żmudna, uciążliwa i dlatego staramy się jej uniknąć, przechodząc na rentę, zasiłek czy emeryturę - dodaje.

Dotyczy to osób z wykształceniem średnim lub zawodowym, które do wykonywania danej pracy, najczęściej fizycznej, zmusza niestabilna sytuacja finansowa. Ich niezadowolenie przekłada się na stosunek do pracodawcy i wykonywanych zadań. W efekcie są dużo mniej wydajni. - W przypadku osób po studiach perspektywy znalezienia
pracy,która wiąże się z pasją i zainteresowaniem, są dużo większe - mówi Osuchowska. - Osoby z niskim wykształceniem cechuje również pewnego rodzaju nieuzasadniony brak wiary w siebie, który nie pozwala im zmienić pracy na taką, która daje satysfakcję - dodaje.

Ta tendencja jest odwrotna wśród osób zajmujących stanowiska kierownicze lub pracujących na własny rachunek. - Oni w większości są zadowoleni z pracy i nie chcą jej zmieniać - przekonuje Barbara Osuchowska.


gazetapraca pl
  • awatar Mirko: pierwszy rysunek jest kapitalny!
  • awatar Bezedura: Taaak... czyli, że jak się jest niewyskształconym to brak poczucia pewności siebie nie daje możliwości znalezienia pracy, która cieszy a jak się ma tę pewność (i wykształcenie) to się okazuje, że żadna praca nie cieszy ;-) Kółko jakieś. A rostawa roszczeniowa zdaje się reprezentowana jest z obu stron, jak myślę.
  • awatar Bezedura: Tzn 'obu stron' i pracodawcy, i pracowików, a nie osób pewnych siebie bądź nie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 


Angel Oak is one of the oldest organisms east of the Mississippi, believed to be over 1,500 years-old.

Before you start with the “It’s photoshoped” comments, check Wikipedia and you’ll see it’s very real.

Angel Oak is one of the most popular tourist attractions in Charlestone, South Carolina. It has a height of 20 meters, measures 2.7 meters in diameter and it’s crown shades an area of 1,600 square meters. It’s longest limb stretches out 27 meters.

eamazingscom
 

nortus
 

Na głębokiej Syberii jest wiele jezior, tysiące jezior, podobnych do siebie.

Ale jedno jest specjalne. Odkryto na wysepce na tym jeziorze antyczne ruiny fortyfikacji. Mają około 1500 lat.

Trwają badania archeologiczne i później będą udostępnione zwiedzającym.
Odkrytą ją jak zwykle przypadkiem z samolotu.

za english russia com
  • awatar Mirko: to mi trochę przypomina budowle Inków lub Egipcjan. Zawsze twierdziłem, że Daeniken ma rację!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Mirko: może, może
  • awatar Alter_Ego: Rzeczywiście - wygląda ciekawie i ani trochę nie pasuje to do Syberii.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 


Od końca kwietnia oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całej Polsce mogą drukować "od ręki" zaświadczenia o niezaleganiu w opłacaniu składek bezpośrednio na salach obsługi klientów. Dokument ten (potrzebny m.in. do udziału w przetargach) dotychczas wydawany był w ciągu 7 dni roboczych.

Płatnicy, którzy na koncie w ZUS nie mają żadnych zaległości lub błędów, ani nie toczy się w stosunku do nich żadne postępowanie wyjaśniające, mogą otrzymać zaświadczenie w ciągu 15 minut od złożenia wniosku.

Jednak w przypadku spraw, które wymagają wyjaśnienia, zachowany jest dotychczasowy tryb wydawania zaświadczeń. W takim przypadku ZUS musi dokładnie zweryfikować dane na koncie płatnika i może to zająć kilka dni. Natomiast w przypadku ujawnienia zaległości lub błędów wymagających korekty danych na koncie - ZUS wyda decyzję o odmowie wydania zaświadczenia o niezaleganiu.

za: UoR i MSR

aż nieprawdopodobne!
  • awatar Alter_Ego: Co nie zmienia faktu, że ja i tak nie lubię tej skostniałej instytucji.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Na placu Ratuszowym w Wiedniu wybudowano z klocków
LEGO najwyższą wieżę świata.

Mierzy ona 29,4 m wysokości, postawiono ją z 460.000 klocków dla grzecznych chłopców.

za  eamazingcom
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Nowy biurowiec koncernu Unicore w Antwerpii; projekt: Sylvie Bruyninckx, współpraca: Reynaers



bryla pl
 

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amnezja.: oj potrafi, potrafi. a do tego patrzy mi się prosto w oczy i mruczy. drepcze, mruczy i patrzy się w oczy.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Leżę,patrzę w gwiazdy,nie rozglądam się.: próbuje, próbuje - ale ja nie jestem łatwy :D
  • awatar Alter_Ego: No i fajnie tak sobie drepcze.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
  • awatar Alter_Ego: Głodnemu chleb na myśli?
  • awatar Anukett: @amnezja.: seksistowskie
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ale żadna z Was nie zwróciła uwagi jak biustonosz zmienia wygląd kobiety, a zmienia.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 

Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem:
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!
- Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są wzbronione.



Mąż i żona siedzą przy stole i jedzą razem obiad... W pewnym momencie żona wylała na siebie zupę...
- Cholera, wyglądam jak świnia - mówi żona.
Na to mąż:
- I na dodatek oblałaś się zupą.



Mąż do żony:
- Wiesz, wydaje mi się, że najmłodszy syn nie jest mój.
- Co ty opowiadasz? Właśnie tylko on jest twój!



W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w okolicach krocza zaczyna nerwowo stąpać z nogi na nogę i przechadzając się po pokoju...
- Co ci jest? - pyta rozbudzona żona.
- A tak cholernie kobity mi się chce.... - odpowiada małżonek.
- No to wskakuj - żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
- Eee.. Jakoś to rozchodzę.
  • awatar Alter_Ego: :-D I co, rozchodził?
  • awatar jamnick: Jakoś rozchodzi... :] :]
  • awatar amator.fotografii: idzie nurek przez pustynie pierwszy dzień drugi dzień trzeci dzień idzie idzie widzi tylko piasek i piasek nagle spotyka jakiegoś faceta i pyta -Panie ile jest stąd do morza?? -facet odpowiada no z 300km będzie nurek na to - to żeśta plaże wyje....li
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›