Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 12 maja 2010

Liczba wpisów: 22

nortus
 

Z dalej wiosna piękna trwa.
Ptaszki dają koncert,
kwiatki kwitną i pachną.

Miłego dnia :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Leżę,patrzę w gwiazdy,nie rozglądam się.: tak zbyt cieplutko to nie jest, kilka stopni brakuje :)
  • awatar Alter_Ego: Miłego dnia Nortus
  • awatar ita88: Ślicznie, aż mi się cieplej zrobiło :D
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Choroba Leśniowskiego-Crohna. Bolesna i nieuleczalna dolegliwość, na którą zapadają czyścioszki


Coraz więcej młodych ludzi ma chorobę Leśniowskiego-Crohna. Przy ostrych objawach nie sposób chodzić do szkoły czy pracować. Konieczna jest hospitalizacja.

Myślałem, że to grypa żołądkowa – mówi 33-letni Piotr, pacjent Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie. – Miałem biegunkę z krwawieniami. Trwało to 2 tygodnie, a potem minęło. Po pół roku znów się powtórzyło, ale już nie było poprawy. Traciłem na wadze, gorączkowałem. Zacząłem odwiedzać lekarzy. Rodzinny nie wiedział, co mi dolega. Leki nie działy. W końcu trafiłem do gastroenterologa.

Dr Dorota Pilecka, gastroenterolog ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie przyznaje, że w Polsce chorobę Leśniowskiego-Crohna rozpoznaje się późno. Średnio, *zanim pacjent usłyszy diagnozę,mija 7 lat* .
– Wielu pacjentów ma późne rozpoznanie, bo to schorzenie wymaga specjalistycznego badania.To nie jest choroba dla lekarza rodzinnego – mówi dr Pilecka. – Pacjent może się do niego zgłosić z bólami brzucha, biegunkami i chudnięciem. I wtedy powinno się pokierować go do specjalisty. Trzeba mu wykonać badania endoskopowe, komputerowe, histopatologiczne.

Na późne rozpoznanie choroby ma też zapewne wpływ to, że chorzy próbują dość długo leczyć się sami. Krępują się mówić o swoich dolegliwościach. Tylko w Szpitalu Wojewódzkim na Crohna leczyło się w ubiegłym roku kilkudziesięciu pacjentów. Chorzy trafiają też do kliniki przy Unii Lubelskiej. *O tę chorobę podejrzewane są czynniki środowiskowe,
dietetyczne,genetyczne,wyjałowienie środowiska w pierwszym roku życia,sterylne chowanie niemowląt czy infekcje bakteryjne* .

Zachorowalność na Crohna jest większa na Zachodzie.
– Tam, gdzie jest więcej infekcji pasożytniczych, ludzie rzadziej chorują na Crohna – mówi dr Warzyńska. – Kontakt z pasożytami ćwiczy układ immunologiczny do prawidłowej reakcji. *Czyścioszki,dobrze chowane i odżywiane dzieci nie mają takiego sprawnego układu
immunologicznego* .

Choroba Leśniowskiego-Crohna jest nieuleczalna. Choruje się na nią do końca życia. W lżejszych stanach pacjenci leczą się ambulatoryjnie, biorą tabletki w domu. W cięższych – konieczne są hospitalizacje. – 50 procent chorych na jakimś etapie wymaga jednak operacji – mówi dr Pilecka.

– Jak choroba jest w remisji, to pacjenci funkcjonują normalnie – mówi dr Romana Warzyńska. – Przy ostrym rzucie choroby jest to trudne: chodzić do szkoły, pracować. Chorzy nie są wtedy w stanie funkcjonować bez pomocy medycznej i hospitalizacji. Ta choroba dotyczy głównie ludzi młodych: gimnazjalistów, studentów, osób rozpoczynających życie zawodowe. Wśród nich jest więcej kobiet. Chorują też dzieci.

– Jak jest nawrót choroby, mam ciągle biegunki. Po każdym posiłku. Nawet wypiciu wody czy herbaty. Do tego bardzo silne skurcze jelit. Bolesne. Czasem się nawet powstrzymuję przed jedzeniem i piciem – mówi 33-letni Piotr.

Piotr w szpitalu widzi innych młodych ludzi z Crohnem. Piękne dziewczyny. Nikt by nie pomyślał, że są tak ciężko chore. Niektórzy leżą po 6 tygodni. Piotr, na szczęście, tylko tydzień. Szczecinianin prowadzi własną firmę. Pracuje w domu. Dzięki temu udaje mu się jakoś funkcjonować.

gs24
  • awatar Alter_Ego: Straszne - jeszcze jedna choroba cywilizacyjna. A jak widzę półnagie, brudne wiejskie dzieciaki z gilem wiszącym do pasa to podziwiam, jakie to zdrowe okazy!
  • awatar alfa: Podanie powodu jakoby utrzymanie w czystosci sprzyjało powstawaniu chorob jest niedorzecznoscią,a w przypadku crohna-l,niedorzecznym skrotem myslowym, ktory wynika tylko z tego ze nikt nie zna przyczyn powstania tej choroby - a skoro nikt nie zna to znajda sie i tacy ktorzy cos wymysla.Idac zaprezentowanym w artykule tokiem myslenia, to kazda choroba bakteryjna jest powodowana nadmierną czystoscią - czyz nie?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @alfa: na pewno jest to jakiś skrót myślowy co nie zmienia faktu, że nadmierna sterylność osłabia organizm gdyż nie produkuje on antyciał. o tym wiedzą starzy lekarze, którzy nie wierzą tylko w magię pigułek.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Polski opłatek wykańcza klasztory

W Polsce są dużo niższe koszty pracy, niż w bogatych krajach Unii. Przedsiębiorcy w naszym kraju korzystają z tego, oferując za granicą konkurencyjne ceny swoich produktów i usług. Teraz jednak ostrą konkurencję zaczynają odczuwać
... klasztory. Wszystko przez nasze opłatki.

Opłatki, które wierni przyjmują podczas mszy świętej, francuskie diecezje wolą kupować taniej w Polsce. Nasze komunikanty dotarły nad Sekwanę w ślad za polskimi księżmi, których jest tu coraz więcej, bo francuski Kościół przeżywa dramatyczny spadek powołań.

Polska konkurencja szczególnie uderza w uboższe klasztory na wschodzie Francji.

W ciągu ostatnich trzech lat sprzedaż komunikantów
we Francji spadła tamtejszym zakonnicom o 15 procent - mówi siostra Marcelina, karmelitanka z klasztoru pod Paryżem.

dgp


Polacy wykończą francuskie zakony ?
  • awatar Alter_Ego: Wolny rynek i konkurencja dotyczą najwyraźniej również i kościoła.
  • awatar tannat: jest przynajmniej jedna strona gospodarki, w której bijemy Chinczyków? Niemozliwe :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Kobieta wpłaciła 5300 euro na samochód. Na miejscu nie było ani samochodu, ani właściciela
poranny.pl

Kobieta z Krakowa zrobiła tragiczny interes. Wpłaciła 5 300 euro za kupiony samochód. Po rozmowie z sympatycznym mężczyzną przelała pieniądze i innym autem z nawigacją ruszyła po wymarzony samochód. Kiedy GPS oznajmił koniec podróży, nie było ani sprzedawcy, ani komisu.

We wtorek rano mieszkanka Krakowa zgłosiła się do suwalskiej komendy i zawiadomiła, że została oszukana na ponad 5 tys. euro.

Kobieta w poniedziałek 10 maja na jednym z portali internetowej znalazła ofertę sprzedaży samochodu. Po przeanalizowaniu anonsu telefonicznie skontaktowała się ze sprzedającym, a następnie przelewem bankowym wpłaciła kwotę 5 300 euro.

Mężczyzna – właściciel komisu - miał poważny budzący zaufanie głos, był kompetentny i miły.
Poszkodowana wraz z synem i bratem przyjechała do Budziska, gdzie miał znajdować się rzekomy komis samochodowy. Gdy głos nawigacji oznajmił "jesteś na miejscu” nie znalazła tam nie tylko wymarzonego auta, ale nawet komisu i jego właściciela. Kobieta wróciła do Suwałk i o wszystkim opowiedziała policjantom.

poranny pl



Interes życia zrobiła :D
  • awatar Lotar King: Każdego w tym kraju skroją na tra la la ;-)
  • awatar Anette: wypisz wymaluj moja przyjaciółka blondynka która spowodowała karambol 5 aut bo po skonsumowaniu pączka szukałą mokrych chusteczek nie patrząć jak jedzie :d :D
  • awatar Zenia&Emilia: ha ha ze tacy naiwni ludzie istnieją w tych czasach xD
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Kontrowersyjny amerykański psycholog Paul Cameron, słynący ze swoich homofobicznych wypowiedzi, gościł na antenie Radia Maryja.

Mówił, że z amerykańskich badań wynika, że 30%  katolickiego duchowieństwa wykazuje skłonności homoseksualne - czytamy na blogu glosrydzyka.blox.pl.


-Wiele danych wskazuje na to, że mniej więcej 30%
katolickiego duchowieństwa wykazuje skłonności homoseksualne. Było takie badanie prowadzone przez Johna Jay'a w Stanach Zjednoczonych, które badało wiele diecezji właśnie pod tym kątem. 4,3%
księży było oskarżonych o pedofilię i wiemy też, że 81% z tych ofiar to byli chłopcy - mówił Paul Cameron w Radiu Maryja.

Chwilę po tej wypowiedzi, do radia zadzwonił o. Rydzyk, który chciał sprostować te informacje. - Nie sądzę, żeby to było powszechne, może to być gdzieś w jakiś środowiskach - mówił dyrektor Radia Maryja.


Zdaniem o.Rydzyka, niewykluczone że do seminariów duchowych wprowadza się "takich ludzi po to, żeby Kościół niszczyć". - My to znamy w Polsce z czasów komunistycznych - mówił.


Czytaj więcej na blogu glosrydzyka.blox.pl


Cameron o homoseksualistach

Dr Paul Cameron od lat głosi, że homoseksualiści żyją krócej oraz są obciążeniem dla społeczeństwa,
bo chorują na AIDS. Jego zdaniem, lesbijki giną w wypadkach samochodowych 300 razy częściej niż heteroseksualne kobiety.

---
brak komentarza
  • awatar Mirko: rany, z kałacha w głowę? będzie rozbryzg, że hej!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Crystal Head Vodka to ekskluzywna wódka wyprodukowana przez Diamond Estates Wines & Spirits Ltd. Ambasadorem i fanem tej wódki jest aktor Dan Aykroyd.

Wyjątkowe w tym alkoholu jest nie tylko opakowanie
ale i sam proces powstania.
Czterokrotna destylacja kończy się potrójną filtracją dokonywaną przez unikalne diamenty z Herkimer. Kamienie te to kryształy górskie mające kształt diamentów i występujące jedynie w okolicach Nowego Jorku. Dzięki ich użyciu wódka ma wyjątkowo delikatny smak.


Butelka w kształcie czaszki zaprojektowana została przez amerykańskiego artystę John'a Alexander'a a wykonana w mediolańskich zakładach Bruni Glass. Jej kształt ma nawiązywać do archeologicznej zagadki o kryształowych czaszkach

Czaszki, których na świecie jest 13, podobno powstały ponad 5 tys lat temu. Naukowcy niestety nie potrafią jednoznacznie tego określić, gdyż wykonanie ich jest tak perfekcyjne, że wręcz niezgodne z prawami fizyki. Nie ma na nich śladów użycia narzędzi, bez których tak idealne obrobienie kryształu nie jest możliwe. Stąd też powstały przypuszczenia o ich pozaziemskim pochodzeniu. Wierzy się również w ich nadnaturalną moc i emitowaną przez nie energię.

za banzaj pl
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

SKOK-i: Klientów w kapturach i okularach nie obsługujemy


Osoby, które zasłaniają twarz na przykład wysokim kołnierzem, szalikiem, kapturem, czy w ciemnych okularach-nie będą obsługiwane w SKOK-u Stefczyka

Informacja o nieobsługiwanych klientach zawisła na drzwiach wejściowych placówek w całym kraju Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. Stefczyka.

Zarządzenie wprowadzono z myślą o bezpieczeństwie klientów i pracowników - mówił w Radiu Gdańsk Andrzej Dunajski rzecznik prasowy SKOK-u.


Tłumaczył, że takie rozwiązanie może zniechęcać potencjalnych sprawców napadów.

Jak podaje rozgłośnia, poza kasą SKOK Stefczyka, żadna instytucja finansowa w naszym kraju nie zdecydowała się na razie na umieszczanie w swoich placówkach informacji o tym, że nie będą tam obsługiwane osoby, które mają zakrytą twarz.

gw
  • awatar catalana: i dobrze, reszta tez powinna to wprowadzic!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @catalana: zapomniałem napisać, że u nas nie spotyka się zasłoniętych kobiet jak w Hiszpanii, Francji i wszędzie gdzie jest duża imigracja muzułmańska, ale takich religiopoddańcza. Bo np. w Skandynawii nie spotkałem zasłoniętych Arabek, w Niemczech też to rzadkość chyba wielka.
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Bo ktoś mógłby planować skok na SKOK :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar Alter_Ego: Piękne. mnie oczywiście uwiodła róża
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @My_Alter_Ego: róża? jaka róża? Róża to się tu wpisała :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Zarobki Polaków w 2009 roku


Mediana całkowitego wynagrodzenia miesięcznego brutto wyniosła w 2009 roku 3 425 PLN - wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzo-
nego przez firmę Sedlak & Sedlak.

Połowa badanych zarabiała pomiędzy 2 300 PLN, a 5 500 PLN.

Płace 10% najgorzej zarabiających wynosiły poniżej 1.620zł. 10% najlepiej opłacanych pracowników otrzymywało ponad 9.000zł. Mediana płac kobiet wyniosła 3.000zł, czyli o 23,1% mniej od zarobków mężczyzn (3.900zł).

Do najlepiej opłacanych branż należały technologie informatyczne (5.000), telekomunikacja (4.600), ubezpieczenia (4.500), bankowość (4.200) oraz energetyka i ciepłownictwo (4.000). Najsłabiej wynagradzani byli pracownicy nauki i szkolnictwa (2.600) oraz kultury i sztuki (2.466).

Jak w 2009 roku kształtowały się płace na poszczególnych szczeblach zarządzania?

Pracownicy szeregowi zarabiali 2.300zł. Połowa z nich otrzymywała wynagrodzenie w wysokości od 1.700 do 3.200. Mediana wynagrodzeń specjalistów wynosiła 3.500, a starszych specjalistów 4.700. Kierownicy małych zespołów (od 2 do 10 osób) zarabiali 4.950. Kierujący dużymi zespołami (powyżej 11 pracowników) otrzymywali 5.500. Płace dyrektorów kształtowały się na poziomie 10.000zł, wynagrodzenie członków zarządu wyniosło 12.000. Warto zwrócić uwagę, że 25% najlepiej wynagradza-
nych członków zarządu zarabiało powyżej 22.500.

Jak w 2009 roku kształtowały się płace osób o różnym doświadczeniu zawodowym? Mediana wynagrodzenia osób z rocznym stażem pracy wyniosła 2.200. Pracownicy ze stażem od 11 do 15 lat zarabiali 4.300. Jednym z najważniejszych czynników wpływających na wysokość wynagrodzenia było wykształcenie. Wynagrodzenia osób z wykształceniem wyższym (4.000zł) były o 66,7% wyższe od płac osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (2.400). Mediana płac pracowników posiadających wykształcenie średnie wyniosła 2.600. Osoby z tytułem licencjata zarabiały na poziomie 2.750zł.

Najwyższe płace w 2009 roku otrzymywali mieszkańcy województwa mazowieckiego. Zarobki (4.720zł) były tam o 85% wyższe, niż w ostatnim na liście podkarpackim (2.550). Na drugim miejscu pod względem wysokości płac,z medianą w wysokości 3.500zł, znalazły się ex aequo województwa pomorskie, dolnośląskie i wielkopolskie.

Spośród osób mieszkających w największych polskich miastach, najwyższe dochody osiągali Warszawiacy (mediana 5.200zł). Drugą i trzecią lokatę, z różnicą w wysokości zaledwie 1 PLN, zajęły Gdańsk (3.951zł) i Poznań (3.950zł). Końcowe miejsca przypadły Kielcom i Lublinowi, z płacami w wysokości 2.880 i 2.800zł.


Autor: Sedlak & Sedlak wynagrodzenia pl


dodam, że to oczywiście mowa o wynagrodzeniach brutto, no i jak to ze średnimi wszelkiego typu zawsze zwodnicza jest.
 

nortus
 


Zagrożeni są ludzie młodzi i słabo wykształceni. Większość jest gotowa do wielu wyrzeczeń. Chcą pracować gdziekolwiek, nawet poniżej swoich umiejętności i oczekiwań finansowych.

Centrum Badania Opinii Społecznej opublikowało coroczny raport na temat osób niemających pracy i ich rodzin. Wraz z nadejściem wiosny na rynku pracy powiało optymizmem. Z szacunkowych danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że stopa bezrobocia rejestrowanego w marcu wyniosła 12,9 proc. W porównaniu z lutym możemy mówić o wzroście 0,1 punktu procentowego.

Zdaniem resortu pracy zmiana ta była spowodowana wynikiem wyraźnie mniejszego niż w poprzednich miesiącach napływu nowych bezrobotnych oraz wzrostu liczby osób, które z tytułu podjęcia pracy zostały wyrejestrowane z urzędu.


Co trzeci bez pracy od pięciu lat

CBOS postanowił oszacować, w ilu rodzinach w Polsce ktoś nie ma zatrudnienia, zapytało też badanych o ich osobistą sytuację - czy byli kiedyś bezrobotnymi lub czy są nimi obecnie. Ankieterów interesowało także, jak długo bezrobotni nie mają zatrudnienia, czy są zarejestrowani w urzędzie pracy, jakie mają główne źródła utrzymania, ilu z nich poszukuje pracy i ilu jest gotowych podjąć ją w najbliższym czasie. Zapytano także bezrobotnych, do jakich wyrzeczeń byliby skłonni,aby zdobyć zatrudnienie. Z uzyskanych deklaracji wynika, że osoby, które chcą się uwolnić od bezrobocia, można dzisiaj spotkać w prawie co czwartej rodzinie (23 proc.).

Co jeszcze wynika z badania CBOS?

Otóż bezrobocie najrzadziej dotyka rodziny przedstawicieli kadry kierowniczej i specjalistów z wyższym wykształceniem, ludzi dobrze sytuowanych, czyli o dochodach powyżej 1,5 tys. zł na osobę oraz osób najstarszych. W lepszej sytuacji od innych są także wielkomiejskie gospodarstwa domowe, rodziny badanych mających wyższe wykształcenie, pracowników administracyjno-biurowych i pracowników usług, a także osób pracujących na własny rachunek. Najgorszą sytuację mają przede wszystkim rodziny robotników niewykwalifikowanych oraz gospodyń domowych. Coraz gorzej mają także ludzie młodzi - w wieku od 18 do 24 lat - częściej od innych przyznają, że w ich rodzinach jest ktoś niemający pracy.

Z badania wynika też, że co czwarty dorosły był bezrobotny w przeszłości - 17 proc. nie miało pracy przez krótki czas, natomiast 8 proc. długo szukało zatrudnienia. Pozostali badani (65 proc.) nigdy nie byli w takiej sytuacji. W sumie bezrobocia doświadczyła w przeszłości lub doświadcza obecnie ponad jedna trzecia Polaków. Do najbardziej zagrożonych bezrobociem należą osoby najmłodsze, z wykształceniem zasadniczym zawodowym, mieszkające na wsiach i w małych miastach (do 100 tys. ludności), a w grupach społeczno-zawodowych-robotnicy niewykwalifikowani.

W tym roku po raz pierwszy liczebność grupy osób deklarujących krótkotrwałe bezrobocie (do 12 miesięcy) wynosi ponad dwie piąte (43 proc.), choć wciąż jest zdecydowanie mniejsza niż długotrwale bezrobotnych, pozostających bez pracy powyżej roku (55 proc.).

Wśród badanych, którzy są bez pracy najwyżej rok, co szósty (16 proc.) nie ma zatrudnienia od sześciu do dwunastu miesięcy, niemal tyle samo (17 proc.) - od trzech do sześciu miesięcy, a 10 proc. - krócej niż trzy miesiące. Wśród osób długotrwale bezrobotnych prawie co ósma (13 proc.) pozostaje bez pracy od roku do dwóch lat, co dziesiąta (10 proc.) - od dwóch do pięciu lat, a niemal co trzecia (32 proc.) - ponad pięć lat. Z deklaracji bezrobotnych wynika, że ponad połowa z nich (56 proc.) zarejestrowała się w urzędzie pracy. Ich odsetek jest zdecydowanie wyższy o 10 punktów niż rok temu, ale wyraźnie niższy niż w latach 2001-08.

Z czego się utrzymują?

Z badań CBOS wynika,że osoby bezrobotne zdecydowa-
nie najczęściej (69 proc. wskazań) pozostają na utrzymaniu rodziny. Praca zarobkowa jest głównym źródłem dochodów dla ponad jednej czwartej z nich - są to jednak przeważnie zajęcia dorywcze (26 proc.), zupełnie wyjątkowo zaś - stałe (1 proc.). Prawdopodobnie dotyczą one przede wszystkim pracy "na czarno". Z niezarobkowych źródeł utrzymania bezrobotni wskazują- poza pomocą członków rodziny - świadczenia opieki społecznej lub instytucji charytatywnych, Kościoła (14 proc.), zasiłek dla bezrobotnych (12 proc.) oraz własne oszczędności (10 proc.). Jedynie dwóch na stu bezrobotnych (2 proc.)deklaruje,że utrzymuje się przede wszystkim z drobnego handlu, a jeden na stu (1 proc.) - z wyprzedaży posiadanych przedmiotów. W tym roku po raz pierwszy żaden bezrobotny nie wskazał natomiast wśród istotnych źródeł utrzymania pieniędzy zdobytych w sposób nieuczciwy. Z deklaracji bezrobotnych wynika, że zdecydowana większość z nich (73 proc.) chciałaby zmienić swoją sytuację i poszukuje zatrudnienia, wciąż jednak ponad jedna czwarta (27 proc.) nie podejmuje działań w tym kierunku.

Aby otrzymać pracę, bezrobotni często skłonni są do rozmaitych wyrzeczeń, jednak z roku na rok widoczna jest tendencja do zmniejszania się ich elastyczności. Prawie trzy czwarte z nich (73proc)
to osoby, które w celu znalezienia pracy są gotowe do przekwalifikowania się lub nauczenia się nowego zawodu. Niemal dwie trzecie (62 proc.) wyraża zgodę na pracę poza miejscem zamieszkania i związane z tym dojazdy.

Prawie połowa bezrobotnych (47 proc.) podjęłaby każdą pracę, nawet nisko płatną lub niezwiązaną z wyuczonym zawodem. Dwie piąte z nich deklaruje chęć skorzystania z przyznawanych przez urząd pracy pieniędzy na założenie własnej firmy, a jedna trzecia wyraża gotowość do pracy za granicą. Z analizy badania jednoznacznie wynika, że zdecydowana większość bezrobotnych nie zgodziłaby się na zmianę miejsca zamieszkania. Tylko, co czwarty bezrobotny byłby skłonny przeprowadzić się do innej miejscowości, gdyby miało mu to zagwarantować pracę.

Badania CBOS "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono w dniach 4 - 10 marca oraz 8 - 19 kwietnia na liczącej 2051 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. W badaniu marcowym odpowiadały 92 osoby bezrobotne, a w kwietniowym - 118 bezrobotnych.


gazetapraca.pl/(…)Portret_polskiego_bezrobotnego.ht…
 

nortus
 

We wtorki emeryci kupują taniej w Carrefour. Ale są haczyki


Od wczoraj we wszystkich hipermarketach Carrefour klienci, którzy ukończyli 60. rok życia, będą mogli zrobić zakupy z 10-proc. zniżką - reklamuje się sieć

Atrakcyjne? Owszem. Ale promocja najeżona jest gwiazdkami niczym dobry keks bakaliami. Minus pierwszy- zniżka nie jest automatyczna. Trzeba z dowodem i paragonem iść do punktu obsługi klienta. Żeby skorzystać z promocji dla seniorów, trzeba wydać też minimum 50 zł.


Minus drugi: zniżka w rzeczywistości nie jest zniżką, ale bonem zakupowym do wykorzystania w sklepach sieci. Minus trzeci i największy - hasło promocyjne o 10-proc. zniżce układał ktoś z ewidentnymi problemami z matematyką.

Zgodnie z regulaminem akcji jeśli ktoś wyda 50zł, dostanie bon na 5 zł (zysk 10 proc.). Jeśli jednak wyda 99 zł, dostanie również 5 zł (zysk już 5 proc). Jak to wygląda w szczegółach?



Wartość zakupów                 Bon Carrefour
od 50,00 zł do 99,99 zł           5 zł
od 100,00 zł do 149,99 zł         10 zł
od 150,00 zł do 199,99 zł         15 zł
od 200,00 zł do 249,99 zł         20 zł
od 250,00 zł do 299,99 zł         25 zł


Skąd taka decyzja Carrefoura? Sieć zniżki dla emerytów przetestowała wcześniej w 25 hipermar-ketach. Okazało się, że seniorom taka inicjatywa bardzo się podoba. Dlatego Francuzi rozciągnęli ją na cały kraj.


Seniorzy to w Polsce mocno niedoceniana grupa docelowa. Firmy działają w myśl starego rosyjskiego powiedzenia:

*Do 30.roku życia człowiek potrzebuje łódki, wódki i młódki*
*Potem woli kino,wino i domino*
*A po sześćdziesiątce-kefir,zefir (wietrzyk) i ciepły sortir*  (powiedzmy: klozet).

Senior nie kupi wypasionego telewizora. Ani superszybkiego mobilnego dostępu do internetu. Bądź telefonu z Wi-Fi i Bluetoothem,bo zwyczajnie nie wie, co to jest. Lecz polski emeryt ma pieniądze. Z całą pewnością nie takie jak na Zachodzie, gdzie w wieku 59 lat kupuje się pierwszego harleya. Ale, jak liczy GUS, emeryci mają do wydania miesięcznie ponad 7 mld zł!

A nawet jeśli senior ma małą emeryturę, to i tak potrafi odkładać pieniądze konsekwentniej niż wielkomiejski japiszon. Do tej pory seniorami mocno interesowała się więc głównie branża finansowa. Banki radośnie udzielały im pożyczek (emeryci mają stałe i pewne dochody), zachęcały ich też do lokat. Siłę portfela emerytów widzą też domokrążcy, telezakupy oraz firmy handlujące lekami.

Teraz, jak widać, o seniorów postanowił zawalczyć też handel. Która sieć będzie następna?

gw


i jeszcze jedna zaleta emeryta: jest uczciwy i solidnie spłaca swoje długi, nawet jeśli zabraknie mu najedzenie.  Odwrotnie do młodych.
 

nortus
 
Zgrabna porcelana Tiny Tsang

www.undergrowthdesign.com



Zgrabne nogi to podstawa... ekscentrycznej ceramiki.


Tworzona przez Tinę Tsang ceramika nie ma sobie równych.

Projektantka Undergrowth Design proponuje przedmioty, które przenoszą nas w inną rzeczywistość. Odrobinę surrealistyczną, jak z opowieści o Alicji w Krainie Czarów.

I choć te przedmioty wydają się lekko nierzeczywiste czy wręcz niepraktyczne, to służą do tego by elegancko podać popołudniową herbatę.

Projektantka próbuje nas zauroczyć, zaczarować, a zarazem zaprasza do tego, by w codzienny rytuał wpuścić nieco powietrza, by nadać piciu herbaty więcej szyku i do tego dobrze się bawić.

Tina Tsang proponuje niezwykły serwis. Filiżanki zamiast uszek mają zgrabną parę nóg, obutą w złote, czarne lub czerwone pantofle. Jest też wersja bosonoga.

Dzbanek do herbaty i dzbanuszek do mleka także zdobią nogi. Jeszcze bardziej awangardowa jest cukiernica w kształcie staroświeckiej wanny, z której wystają zgrabne nogi.

I jakby tego było mało, wszystkie elementy zastawy ozdobione są koronką.

Zanim powstała bowiem ta kolekcja Tina pracowała nad projektami bielizny. I zaczęła się zastanawiać w jaki sposób można by utrwalić koronki. Efekt widzimy na porcelanie. Koronka nadaje jej miękkości, pozwala poczuć fakturę.

Talerze zapraszają do jedzenia napisem 'Eat me', cukiernica pyta uprzejmie 'Sugar?', a dzbanek do mleka wskazuje 'Milk!'

Oprócz filiżanek, talerzyków, dzbanka do herbaty, mlecznika i cukiernicy jest też specjalny piętrowy talerz do ciasteczek. I nie tylko ciasteczek, bo możemy nań wyeksponować różne słodycze, czekoladki i inne rzeczy zarówno te jadalne jak i niejadalne.

Trzy talerze przedzielone są kolejno - główką lalki i zestawem liter, a całość zwieńczona jest zgrabnymi nóżkami.

Taka właśnie jest kolekcja Blaue Blume, która powstała w 2008 roku.

Ale to nie jedyne oryginalne pomysły Tsang.

Równie ciekawie prezentuje się też stand składający się z dwóch talerzy o nazwie 'Lovesick Bunnies'. Wyższy talerz przecina na pół parę królików tak, że ich łebki stanowią element dekoracyjny.

Kolekcja Blaue Blume uwodzi użytkowników, zaprasza do zabawy, wprowadza niepoważne tony do całkiem serio ceremonii popołudniowej herbatki.

Naczynia produkowane są w ręcznie w pracowni Tsang w Londynie. Wszystkie dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, delikatne i wykwintne, a zarazem odrobinę niegrzeczne.

Tina Tsang jest też autorką dość osobliwej solniczki i pieprzniczki. To wiktoriańska dama, której na głowę spadł odbiornik telewizyjny i już nań pozostał na stałe. Zestaw nazywa się 'Interference' czyli zakłócenia.

Uroczy jest zestaw trzech łyżeczek w kształcie serduszek o różnej wielkości, których trzonki zdobią litery E, T, C. Etc czyli cdn - ciąg dalszy nastąpi? Z całą pewnością! Bo Tina Tsang jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, wręcz przeciwnie ona dopiero zaczęła.

A zaczęła swoją karierę od studiów w prestiżowej Central Saint Martin. I co ciekawe, początkowo najbardziej interesował ją film i ilustracja. Jednak od zawsze jej celem było nadać codziennym przedmiotom nowe życie, kreować dialog pomiędzy przedmiotem a jego użytkownikiem. I to jej się udaje znakomicie, bo dzięki jej projektom możemy choć na chwilę uciec od rzeczywistości.


autor: Agata Ziółkiewicz  dgp
  • awatar Alter_Ego: Panom zapewne bardzo się to podoba :-)
  • awatar Bezedura: @My_Alter_Ego: No tym razem nawet mnie się podoba, choć nie jestem panem. O wiele lepsze od bananów w ustach ;-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Bezedura: :D :D :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Osiedle jak z (innej) bajki

Wyróżnikiem tego osiedla są budynki o zaskakujących kształtach i intensywnych kolorach elewacji oraz fantazyjnym układzie balkonów. Poszczególne budynki różnią się między sobą wysokością oraz odmienną architekturą i nie wpisują się w kontekst okolicznych zabudowań. Jak Wam podoba się taka odrealniona architektura?


W prestiżowej dzielnicy mieszkalnej Favoriten w Wiedniu powstał fantazyjny kompleks mieszkalny. Budynki, zaprojektowane przez biuro architekto-niczne Rüdiger Lainer + Partner, wyróżniają się między innymi wychodzącymi daleko na zewnątrz dużymi balkonami, rozmieszczonymi w nietypowym układzie oraz jaskrawymi kolorami. Całość sprawia wrażenie scenografii z jakiejś dziecięcej bajki.


Niebieskie, żółte, pomarańczowe i turkusowe budowle o wysokich bądź nieco niższych segmentach, pomiędzy którymi występują małe i duże przestrzenie oraz alejki do spacerowania, tworzą niezwykły krajobraz architektoniczny w miejscu, gdzie tradycyjna zabudowa przestrzeni mieszkalnej jest niemal regułą. Architekci zaprojektowali także odważne łamańce i uskoki w ścianach, wzbogacając tym samym i tak już nietypową kompozycję. Wychodzące do środka dwupiętrowe oficyny - zwieńczone blankami i uszeregowane jedna obok drugiej - otaczają poszczególne bloki, zapewniając prywatność mieszkańcom tego osiedla.


Granice między poszczególnymi budynkami tworzą tu tarasy, wcięcia i wystające werandy. Budynki zostały zaplanowane w ten sposób, by światło słoneczne dochodziło wszędzie przez co najmniej dwie - trzy godziny w ciągu dnia. Świadomie zrezygnowano z głębokich traktów, które rzucają cień.


Kompleks składa się z czterech, przekręconych względem siebie bloków mieszkalnych, które posiadają od 6 do 11 pięter.Na obszarze 10 tys.m2 mieści się łącznie 250 mieszkań o powierzchni od 55 do 120 m2. Pod kompleksem znajdują się piwnice oraz 254 miejsca parkingowe.


Projekt firmy Rüdiger Lainer + Partner został wyróżniony prestiżową Złotą Nagrodą w konkursie "best architects 10" w 2009 roku. Wyróżnienie to jest przyznawane przez niezależne jury najlepszym architektom z krajów niemieckojęzycznych.

źrodło: Schöck

bryla pl
  • awatar Alter_Ego: Ohyda. Bajkowe? Może z "Bajek robotów"? Aczkolwiek mojemu juniorowi się podoba. Mówi, że chciałby w takim mieszkać. O gustach się nie dyskutuje, więc już milczę.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: i jak tu ludziom dogodzić :D
  • awatar jamnick: Na drugim zdjęciu od dołu wygląda, jakby "transformersi" wyciągali broń... Nie, nie chodzi o to, że nie podoba mi się zamysł i odwaga architektów, ale naprawdę nie wiem, jak miałabym się na takim osiedlu "odnaleźć".
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Chyba będę musiał zmienić sposób żywienia w domu.
I to przez tą moją małpę :D

Na obiad robiłem dzisiaj filet z indyka po chińsku.
I szykując sobie obiad odkroiłem kawałek, pokroiłem w kostkę i położyłem do miseczki Xylii.

Ale zapomniałem ją zawołać i zajął się swoją robotą, będąc święcie przekonanym, że indyk poleży do wieczora i będę musiał przekonać Xylię, że warto jednak zjeść coś więcej niż wołowinkę.

A gdy z talerzami wróciłem do kuchni mnie zamurowało:
nie dość że sama odkryła, że ma w miseczce jedzonko to jeszcze je zjadła. Sama, bez proszenia
przekonywania. SAMA.

Czyli jada wołowinkę i indyka.
Fileta z kurczaka od razu zakopuje, nawet pod płytki, czyli ładnie nas tam trują.
I tak już z powodu Xylii zrezygnowałem z jedzenia fileta z kurczaka a teraz muszę się przestawić na indyka (na marginesie: faktycznie dobry jest).
  • awatar kokosowy'bananek: hehe ale się fajnie czyta jak piszesz o NIej!! :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @kokosowy'bananek: cicho, to ona sama pisze :D tylko podszywa się pode mnie
  • awatar Alter_Ego: To się nazywa prawdziwa, kocia miłość.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Normalna uliczka, przy pl. Kilińskiego.

Tu gdzie są te 4 banki ( a jeszcze obok jest PEKAO SA i PKO BP) były małe, fajne sklepiki.

Teraz same banki i banki i banki i banki - jak w Szwajcarii, tylko tam mają troszkę więcej kasy :D
  • awatar jamnick: Bank na banku rośnie i bankiem pogania... i nie mówię to wyłącznie o placu Kilińskiego. Zaroiło się od placówek.
  • awatar Alter_Ego: U mnie jest dokładnie tak samo. Widać bankierzy mają się dobrze - mimo rzekomego kryzysu.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @jamnick: dokładnie, zamiast sklepów są całe ulice banków
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Kariera Jana Marii Tomaszewskiego
*Kuzyn braci Kaczyńskich awansował w TVP*

Cioteczny brat zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego awansował w TVP.

Jak dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna" Jan Maria Tomaszewski pracuje teraz w sekretariacie redakcji telewizyjnej "Jedynki". *To swoiste centrum dowodzenia stacji,gdzie kolaudowane są wszystkie programy,które idą na antenę* .

Kuzyn rodziny Kaczyńskich zasłynął w mediach ze względu na karierę, jaką robił w trzech publicz-
nych firmach rządzonych przez ludzi związanych z PiS.

Rok temu "Dziennik" opisał historię nieznanego plastyka, który intratną pracę w stołecznych wodociągach, łączył w tym samym czasie z posadą w koncernie naftowym i etatem w TVP.
Jego współpracownicy przyznali, że Tomaszewski w pracy ponoć bywał rzadko, miewał kontrowersyjne i nietypowe pomysły, to łącznie zarabiał ponad 30tys. zł. Z samej pensji w TVP dostawał miesięcznie 8 tys. zł.

Do działu kadr telewizji publicznej trafił w kwietniu 2007 r., gdy prezesem TVP został Andrzej Urbański, były szef kancelarii prezydenta Kaczyńskiego. Po odwołaniu Urbańskiego szybko poszedł jednak na zwolnienie. I długo nie wracał.

Kiedy wyzdrowiał i stawił się w pracy?
Nie wiadomo. Rzecznik prasowy telewizji nie chce udzielić takiej informacji. Podobnie, jak nie zamierza zdradzać, co należy do kompetencji kuzyna Kaczyńskiego. "Pan Tomaszewski jest od kilku lat pracownikiem TVP. Obecnie pracuje w TVP 1" - mówi tylko Stanisław Wojtera, rzecznik TVP.

Ale jak wynika z naszych informacji, Tomaszewski pracuje w sekretariacie redakcji.
"Tutaj kolauduje się wszystkie programy, ustala ramówkę, czas emisji poszczególnych pozycji. To merytoryczna komórka" - mówi nam osoba związana z TVP. Sekretariat jest więc jądrem stacji. Nie wiadomo, jaką rolę odgrywa tu Tomaszewski i czy ma realny wpływ na to, co się dzieje na wizji. Sam zainteresowany na pytania nie chciał odpowiadać, wykręcił się spotkaniem. "To są wewnętrzne sprawy telewizji" - powiedział tylko Tomaszewski, gdy dociekaliśmy, jakie zadanie realizuje obecnie w TVP.

Tymczasem w TVP 1 trwa przedwyborcza karuzela. Na początku tygodnia poinformowano, że stery w programie pierwszym przejmuje Witold Gadowski, były szef krakowskiego ośrodka TVP, sympatyzujący z PiS. Od wtorku publicystyką w "Jedynce" kieruje zaś Stanisław Janecki, były naczelny "Wprost", który również dał się poznać jako zagorzały zwolennik tej partii.


Barbara Sowa  dgp

---
ale za to programy TVPII będą obiektywne i uczciwe
tylko dla prawdziwych Polaków i patriotów.