Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 7 kwietnia 2010

Liczba wpisów: 3

nortus
 

Nadal trwa wiosna, aż niespotykane :D

Pięknie świeci i trochę grzeje.
Śniadanko zjedzone i niedługo wyprawa w miasto lub nie wiadomo gdzie.

Xylia się dzisiaj przestraszyła bo ruszył się, sam, kawałek ziemi po którym chodziła czyli ... żółw przesunął się może o centymetr :D :D :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Jechał 214 km/h; "mandat? nie jesteście katolikami!"



Policjanci z wydziału ruchu drogowego we Wrocławiu zatrzymali na autostradzie A-4 dwóch obcokrajowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o ponad 100 km/h. Kierowcy zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości 500 złotych Jeden z nich zażądał od policjantów, żeby go pouczyli za wykroczenie, twierdząc, że nie zrobił nic złego.

- *Jeśli mnie ukarzecie mandatem,to znaczy,że nie jesteście katolikami* - usłyszeli policjanci.

Pierwsze wykroczenie policjanci, patrolujący w sobotę autostradę ,odnotowali ok. godziny 15:00. Radiowóz z wideorejestratorem został
wyprzedzony przez osobowe BMW.

Funkcjonariusze natychmiast włączyli rejestrator. W tym miejscu na autostradzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 110 km/h, a kierujący bmw miał na liczniku 205 km/h.


Parę kilometrów dalej policjanci zatrzymali pirata. Okazał się nim obywatel Francji. Sprawca tłumaczył się, że nie zauważył ograniczeń prędkości.

Godzinę później policjantów czekało jeszcze większe zaskoczenie. Kolejny kierowca, tym razem obywatel Szwajcarii jechał z prędkością 214,8km/h
w miejscu gdzie obowiązuje 110 km/h.

Kierujący zażądał od policjantów, żeby go pouczyli za wykroczenie, bo przecież nie zrobił nic złego, a jeśli go ukarzą mandatem to znaczy, że nie są katolikami.

Obaj mężczyźni zostali ukarani mandatami karnymi. Każdy z nich zapłacić musiał 500 zł.

film z jego jazdy:

wiadomosci.wp.pl/(…)kat,title,Jechal-214-kmh-mandat…


wp pl
 

nortus
 

Przy świątecznym stole brat przypomniał pewną ciekawostkę z życia sprzed wielu, wielu lat, gdy był jeszcze młody. A było to dawno temu.

Byli sobie tacy sąsiedzi, miłe bardzo małżeństwo.
A było to w jakiś 70. latach może, może trochę wcześniej.

Zawsze obserwował jak oni się miło zachowywali.
Gdy wsiadali do samochodu (wtedy!!!!) on otwierał drzwi i z uśmiechem zapraszał żonę do samochodu.
Ona wsiadała i odpłacała mu uśmiechem za otwarcie drzwi i traktowanie z pełną kulturą.

I brat to zaobserwował i kiedyś rozmawiał z mamą, jak to możliwe że starsi ludzie tak się kochają, taka radość bije z ich zachowania, uśmiech itd.

Ale mama mu podpowiedziała, żeby przysłuchał się im i bliżej przyjrzał.

I faktycznie.

On otwierał żonie drzwi samochodu i z uśmiechem zapraszał do samochodu - a wtedy słychać było tekst:
"wsiadaj kurwa szybko bo ci przypierdolę jak będziesz się wlekła jak krowa" .

Ona wsiadając, z wielkim uśmiechem na twarzy mówiła do niego: "spierdalaj stary ch...ju" .

A wszystko w otoczce wielkiego uśmiechu i szarmanckości. Wszystko na pokaz. Każdy kto tylko widział ich zachowanie z daleka myślał sobie: jak on bardzo muszą się kochać i szanować, jaka radość
bije z ich zachowania, uprzejmość i kultura.

Ale jak blisko  przechodził to ... słyszał prawdę.
Nienawiść małżeńską po wielu latach wzajemnej mordęgi.

Ale wszystko na pokaz.

I tym optymistycznym akcentem mówię Wam ...
... (nie, nie to co oni). DOBRANOC kochani

A na koniec fotka z dzisiejszego Mielna.
  • awatar Bezedura: Przynajmniej nie wciagali w swoje sprawy otoczenia, ktore myslalo, ze jest wszystko cacy i nie musieli sie zle z nimi czuc ;-)
  • awatar KALIPSO: Uwielbiam klimaty morskie ..:)
Pokaż wszystkie (2) ›