Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 26 kwietnia 2010

Liczba wpisów: 18

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Zakaz rozmawiania przez komórkę (bez zestawu głośnomówiącego) jest także w Wielkiej Brytanii rygorystycznie przestrzegany, o czym przekonał się właśnie minister ds. dzieci, szkół i rodziny Ed Balls - informuje BBC.

Minister jechał z żoną Yvette Cooper (również ministrem, ds. pracy i emerytur) i dziećmi z Yorkshire do Londynu. Gdy zadzwoniono do niego na komórkę, wyjął telefon ze stelażu, ponieważ - jak wyjaśniał - nie chciał głośną rozmową obudzić dzieci, śpiących na tylnym siedzeniu. Chwilę później zatrzymała go policja.

Minister zapłacił mandat wysokości 60 funtów szterlingów i dostał trzy punkty karne. Media zapewniał po tym incydencie, że "w 100%" popiera przepisy, dotyczące rozmawiania przez komórki podczas prowadzenia samochodu. W końcu "mają one strzec bezpieczeństwa wszystkich kierowców, pasażerów i pieszych".


wp pl


nasze święte krowy nie podlegają polskim przepisom
 

nortus
 
  • awatar Alter_Ego: Ha! Super są te teorie spiskowe. A może ten pył to był lekki falstart? No bo co by szkodziło wyeliminować jeszcze jednego prezydenta? ;-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @My_Alter_Ego: może myśleli, że głupi Murzyn przeleci przez ten pył i też spadnie i pozostali przywódcy i wtedy został by już tylko jeden normalny wódz świata - jaruś I :D
  • awatar tannat: tylko, źe to, cholera, wcale nie jest smieszne. Tak demonstrowana głupota nie juz zabawna, tylko przerażająca. Biorąc pod uwagę srednia statystyczna tego debilnego społeczeństwa, nawet nie wiecie wśród ilu osób te kretynizmy znajda posłuch. Ludzie wychowani na telenowelach, Pospieszalskich, ogłupiających reality i talk-shows są w stanie przyjąć najwieksze absurdy za prawdy objawione.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 


Ta mieszkanka Moskwy wpadła w prawdziwą furię.

Podejrzewając, że mąż ją zdradza, wsiadła za kierownicę swojego samochodu i postanowiła dać upust swojej złości.

Małżonek próbował ją powstrzymać, ale niewiele wskórał. Dlatego swój samochód będzie musiał oddać do kasacji.

www.dziennik.pl/(…)Tak_zazdrosna_zona_msci_sie_na_m…



ehhhhh, ci zakochani :D :D :D
  • awatar Alter_Ego: Oj nagrabił sobie.
  • awatar Ania Kujawska: zasłużył to dostał , na jej miejsu wsiadłabym do samochodu wjechała na jakąś górkę ysiadła i zwolniła bieg , a samochodzich by sobie pojechał
  • awatar krzyslav: Po cholerę jej kupil taki "pancernik"? Pewno w poczuciu winy ;-)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
 

“Tragicznie przerwane życie prezydenta, śmierć elity patriotycznej Polski, oznacza dla nas jedno: musimy dokończyć ich misję”



“Jesteśmy im to winni, jesteśmy to winni naszej ojczyźnie. Choć pogrążeni w bólu i żałobie, związani wieczną pamięcią o stracie, mamy obowiązek wypełnić ich testament”



“Wszystkich, którzy chcą kontynuować dzieło ofiar smoleńskiej tragedii, którzy chcą, by prawa Polska i prawi Polacy”




trumny przemówiły. Takie będą tezy wyborów 2010.
  • awatar tannat: co za klasa i ludzka, i polityczna :/ ...mam odruch wymiotny gdy patrze na hieny
  • awatar krzyslav: Jak to Q...źwa skomentować??? W jezyku polskim nie ma takich słów
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: są, są. tylko ludzie kulturalni ich nie znają :D ale milczeć też nie można
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Zdewastowane zostały pomniki upamiętniające żołnierzy rosyjskich w Oleśnicy i w Poznaniu.

Na tablicy w poznańskiej Cytadeli wandale sprayem namalowali symbole sierpa i młota oraz swastyki i słowo "Katyń". W Oleśnicy na pomniku Polsko-Rosyjskiego Braterstwa Broni pojawił się napis "Za Kaczyńskiego - Śmierć Ruskim", a na głowie żołnierza rosyjskiego - śmietnik.
Pomnik Polsko-Rosyjskiego Braterstwa Broni w Oleśnicy zniszczony przez wandali.

Oto dzieło "polskich patriotów" - pisze nam Alertowicz z Poznania, który wysłał zdjęcie zniszczonego pomnika na Alert 24. Tablica upamiętniająca zmarłych w naszym kraju Armii Czerwonej została pomazana farbą w sprayu. Tablica znajduje się na terenie cmentarza żołnierzy radzieckich. Poznańska policja nie została powiadomiona o tym wypadku. W urzędzie miasta w Poznaniu poinformowano nas, że tablica zostanie do jutra wyczyszczona przez Zarząd Zieleni Miejskiej, który jest administratorem cmentarza.


Śmietnik na głowie postaci

W Oleśnicy (woj. dolnośląskie) pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni też został pomalowany sprayem. Dziś rano doniósł nam o tym Alertowicz Maciej.








gw


i my chcemy by nas szanowano w świecie? Dzicz.
  • awatar krzyslav: Ani to Polacy ani Patryjoci... :-( ...pilni uczniowie Kaczyńskich.
  • awatar Zenia&Emilia: @krzyslav: E tam uczniowie Kaczyńskich od razu, debile i tyle.
  • awatar krzyslav: @Zenia&Emilia: Ok emocje mnie poniosły ale zgodzisz się że żaden to Polak i patryjota co takie idiotyzmy wyprawia
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Wybory 2010. Koniec zgłoszeń. 23 kandydatów na prezydenta


Szykuje się pojedynek główny pomiędzy PO - Bronisław Komorowski i  PISS - Jarosław Kaczyński.

Będą chcieli im zagrozić Waldemar Pawlak - PSL, Grzegorz Napieralski - SLD oraz Andrzej Olechowski.

Swoich szans w tych wyborach szukają również m.in. Andrzej Lepper, Marek Jurek oraz Gabriel Janowski.


W katastrofie lotniczej samolotu prezydenta swojego kandydata - Jerzego Szmajdzińskiego - stracił Sojusz Lewicy Demokratycznej. W partii dyskutowano kogo wystawić i w końcu jednogłośnie władze partii zdecydowały się na przewodniczącego SLD - Grzegorza Napieralskiego.

Będzie najprawdopodobniej najmłodszym kandydatem. Ma dopiero 36 lat.

Polskie Stronnictwo Ludowe zdecydowało się wystawić swojego lidera - Waldemara Pawlaka. Pawlak jest od 1989 roku nieprzerwanie posłem. Był dwukrotnie premierem. Obecnie pełni funkcję wicepremiera i ministra gospodarki. W wyborach prezydenckich już raz startował. W 1995r zdobył
4,3proc głosów i w pierwszej turze zajął 5.miejsce


Mniejsi mogą zaskoczyć

Pierwszym kandydatem, który ogłosił, że chce startować był Andrzej Olechowski. Oficjalnie startuje jako niezależny, ale może liczyć na wsparcie Stronnictwa Demokratycznego. Olechowski brał udział w obradach okrągłego stołu. W 1992 roku był ministrem finansów, a w latach 1993-1995 ministrem spraw zagranicznych.

W 2000 r kandydował pierwszy raz na prezydenta. Zdobywając 17 proc. głosów i zajął 2. miejsce. Następnie razem z Donaldem Tuskiem i Maciejem
Płażyńskim założył Platformę Obywatelską. Po przegranych wyborach na prezydenta Warszawy w 2002r powoli wycofał się z polityki.W lipcu 2009r odszedł z PO i związał się ze Stronnictwem Demokratycznym.

Jako jeden z pierwszych swój komitet wyborczy zgłosił Marek Jurek. Obecnie jest przewodniczącym Prawicy Rzeczypospolitej. Stworzyli ją politycy, którzy odeszli z PiS-u w 2007 r.

Marek Jurek był cztery razy posłem, a w latach 2005-2007 marszałkiem Sejmu.
Mimo apeli m.in. Marka Migalskiego i prawicowych działaczy nie zrezygnował z kandydowania na rzecz kandydata PiS.

Do czterech razy sztuka

Samoobrona również wystawiła swojego kandydata. Został nim wieloletni lider tego ugrupowania - Andrzej Lepper. Był wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i dwukrotnie posłem. W wyborach prezydenckich kandydował już trzy razy. W 1995 r zdobył 1,32 proc., w 2000 3 proc., a w 2005 r 15 proc. W tych wyborach raczej nie osiągnie takiego wyniku, jak sprzed pięciu lat.

Po raz czwarty kandyduje również jeden z najbarwniejszych polskich polityków - Janusz Korwin-Mikke. Nigdy jednak nie zdobył więcej niż 3 proc. głosów.Przez wiele lat był przewodniczącym
Unii Polityki Realnej, a obecnie jest liderem Wolności i Praworządności.

Swój start ogłosił również przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" i Polskiej Partii Pracy Bogusław Ziętek. Trzykrotnie
kandydował bez powodzenie do Sejmu. W ostatnich eurowyborach zdobył ponad 3,5 tys. głosów.

Już w piątek swój komitet wyborczy zgłosił Kornel Morawiecki, legendarny przywódca "Solidarności Walczącej", jednego z ugrupowań opozycji
antykomunistycznej. Próbował już swoich sił w wyborach prezydenckich w 1990 roku, ale nie udało mu się zebrać wymaganej liczby podpisów. Potem bez powodzenia startował kilka razy w wyborach, m.in. do Senatu w 2007 roku.

Swojego kandydata wystawiło również Stronnictwo "Piast". Został nim przewodniczący partii - Zdzisław Podkański, wieloletni działacz PSL. Był
trzy razy posłem,a w 2004r został eurodeputowanym
W rządzie Włodzimierza Cimoszewicza był ministrem kultury i sztuki.

Kolejnym ludowym kandydat, który zgłosił swój komitet, jest Gabriel Janowski. Był kilka razy posłem i na początku lat 90. ministrem. Znany z
ekscentrycznego zachowania. Obecnie jest przewodniczącej małej partii - Przymierze dla Polski.

Szerzej nieznani

Państwowa Komisja Wyborcza otrzymała zgłoszenia również od jedenastu innych, szerzej nieznanych kandydatów.
Bogdan Szpryngiel. W 2009 roku startował z list Libertas w wyborach do europarlamentu. Zdobył prawie 300 głosów.

Dziś swoje komitety zgłosili:

Roman Sklepowicz - przewodniczący Stowarzyszenia Poszkodowanych Przez System Bankowy i Prawny,

Ludwik Wasiak - przewodniczący Stronnictwa Narodowego im. Romana Dmowskiego,

Zdzisław Jankowski - były poseł i działacz Samoobrony oraz

niezależny Józef Wójcik.

Startują też: Krzysztof Mazurski, Bartłomiej Kurzeja, Krzysztof Sadurski, Paweł Soroka, Dariusz Kosiur i Ryszard Chmielewski.

Szkoda, że wycofał się Ludwik Dorn.

(m.in. za gw)
  • awatar KALIPSO: Ja mna Komorowskiego będe głosować ... bo nie ma na kogo ? pozdrawiam
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @KALIPSO: Kononowicz, Kononowicz, no? znowu wybory przeciw a nie za. szkoda.
  • awatar Pani Krecikowa: @Nortus & Xylia: Nie dziwota. Mi się wydaje, że Komorowski jest najlepszy z tej bandy, która pragnie przejąć Pałac Prezydencki. Najwyższy czas zacząć obmyślać i powolutku zaczynać podbierać babciom dowody osobiste
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Dziadek z Auschwitz i dziadek z SS

Gabriela Maciejowska i Uwe von Seltmann mieszkają w Krakowie, tu też się poznali. W ramach projektu "Dwie rodziny, dwie przeszłości - wspólna
przyszłość" chcą nie tylko zrekonstruować losy dziadków, ale też sprawdzić, jak naznaczyły one następne pokolenia.

W obu rodzinach przeszłość dziadków była bowiem zawsze tematem tabu.
Pierwszy milczenie przełamał Uwe, który jest niemieckim pisarzem i publicystą. W opublikowanej w 2006 roku książce "Jeżeli milczą sprawcy, głos
zabierają wnuki" ujawnił przeszłość swojego dziadka Lothara, członka SS należącego do sztabu Odila Globocnika (jednego z najbardziej brutalnych
morderców Trzeciej Rzeszy). Odkrył m.in., że dziadek brał udział w tłumieniu powstania w warszawskim getcie.


- Po opublikowaniu książki część rodziny obraziła się na mnie - wspomina Uwe.
Jaki jest jego stosunek do dziadka? Nienawidzi go, próbuje zrozumieć?
- Początkowo nienawidziłem go. Nigdy nie miałem siły, by pojechać na jego symboliczny grób w Wiedniu. Nigdy też nie usprawiedliwiałem i nie
usprawiedliwiam tego, co zrobił. Śledzę jedynie jego losy. Dotarłem m.in. do tego, że w czasie wojny coś musiało się wydarzyć, że załamała się jego kariera w strukturach SS i został wysłany do mordowania ludzi. Po wojnie chorował, potem w wieku 28 lat najprawdopodobniej popełnił samobójstwo - mówi Uwe, zdradzając, że jedna z osób z jego rodziny powiedziała mu,że to właśnie on jest pod względem charakteru najbardziej podobny do dziadka Lothara, który też był pisarzem żyjącym w świecie książek.

Na razie znacznie mniej wiadomo o dziadku Gabrieli - Michale Pazdanowskim, dyrektorze szkoły na polskich kresach. Jedną z ostatnich pamiątek, jakie po nim pozostały, jest kartka wysłana w 1943 roku z obozu w Majdanku. Autorzy
projektu chcą dociec, w jakich okolicznościach trafił do Majdanka, a potem do Auschwitz, jak zmarł, jak udało się przetrwać wojnę jego rodzinie.

- Bardzo możliwe, że nasi dziadkowie spotkali się np. we Lwowie, gdzie dziadek Lothar bywał w czasie wojny - mówi Gabriela.

Autorzy projektu chcą też pokazać, jak dziadkowie naznaczyli swoimi losami następne pokolenia. Wśród dzieci i wnuków dziadka Lothara nie brakowało depresji. Jeden z jego synów stał się fanatycznym ewangelikiem. Dzieci dziadka Michała unikały wizyty w Auschwitz. Nigdy też o tym nie mówiły.

- W naszym projekcie chcemy pokazać, jakie tragedie niesie ze sobą wojna, a także to, że często dopiero trzecie pokolenie ma odwagę zmierzyć się z tym problemem - dodaje Gabriela. Losy dziadków Michała Pazdanowskiego oraz
Lothara von Seltmanna będą opisane w książce, być może (jeśli znajdą się sponsorzy) powstanie też na ten temat film dokumentalny. Gabriela i Uwe
opowiadali o projekcie krakowianom podczas spotkania zorganizowanego przez Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

gw



dziwnie się układają losy ludzi.
O historii trzeba pamiętać ale i wybaczać, życie
biegnie dalej.
  • awatar Alter_Ego: Ciekawa inicjatywa. W tym przypadku - myślę, że konieczna, skoro dwie tak skrajne historie splotły się ze sobą.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Ze śląskiej ziemi wyłonił się całkowicie czarny budynek. Hala sportowa w Bytomiu, to jeden z nowocześniejszych obiektów sportowy w kraju. Projekt pochodzi z tej samej pracowni, co wrocławska Renoma.

Wyburzenie starej hali Bobrów było końcem profesjonalnych sportów halowych w Bytomiu. Wybudowany po latach w jej miejscu obiekt o formie przypominającej pękniętą bryłę węgla jest symbolem przełomu - powstającego z gruzów przemian gospodarczych miasta.

Bytom przez całe wieki opierał się na górnictwie. Po restrukturyzacji przemysłu wydobywczego miasto sięgnęło dna, a wraz z nim sport wspierany
przez kopalnie. Hala w której swoje mecze rozgrywali wicemistrzowie kraju w koszykówce i pogromcy sławnej Aris Saloniki - Bobry Bytom - podzieliła los zrównanych z ziemią zakładów. Wobec braku alternatywnego obiektu w mieście,
wyburzenie hali w Szombierkach oznaczało kres sportów halowych na poziomie zawodowym.


Dziś miasto wstaje z kolan, sprawiając wrażenie, że ogólnoświatowy kryzys w ogóle go nie dotyczy. Jeszcze na początku zeszłego roku w miejscu starej hali Bobrów hulał wiatr. Kilkanaście miesięcy później z ziemi wyłoniła się ciemna, popękana bryła. To nowy, lepszy obiekt, inkubator sportu w Bytomiu.

Projekt hali sportowej wybrano w konkursie architektonicznym. Zwyciężyła w nim wrocławska Maćków Pracownia Projektowa, jeden z najbardziej znanych na Dolnym Śląsku zespołów architektów. To ona zaprojektowała między innymi modernizację i rozbudowę słynnej wrocławskiej Renomy. Zaproponowała budynek prosty w formie, lecz bogaty w funkcje. Elewację z blachy antracytowej
rozcięto głęboko osadzonymi przeszkleniami, co jest wyraźnym odwołaniem do historii miejsca. Wygląd hali nasuwa bardzo mocne skojarzenie z węglem, który przed laty przyczynił się do nadania funkcji rekreacyjnej temu fragmentowi dzielnicy. "Pęknięcia" wpuszczają do środka sporo naturalnego światła, ocieplając białe wnętrza oraz czynią je znacznie bardziej przestronnymi. Efekt potęguje umiejscowienie hali na szczycie kilkumetrowej skarpy, dzięki czemu zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz zdaje się być
jeszcze większa niż jest w rzeczywistości.

W środku znalazło się boisko o wymiarach 44x24 m., służące do rozgrywek ligowych siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej i nożnej halowej. Ulokowano przy nim widownię na 1000 miejsc, z czego około 400 jest stałych, natomiast reszta jest ruchoma. Po ich złożeniu zwiększa się przestrzeń na parkiecie, dzięki czemu hala może posłużyć również za miejsce do organizacji koncertów i targów. Do godziny piętnastej boisko jest wykorzystywane przez uczniów sąsiedniego Zespołu Szkół Technicznych. Wówczas za pomocą specjalnych kotar jest dzielone na trzy części, by poszczególne klasy nie przeszkadzały sobie
w ćwiczeniach. Po tym czasie hala oddawana jest w ręce lokalnych drużyn.

Obiekt mieści w sobie również dwupoziomową salkę kondycyjną, saunę, pomieszczenia trenerów wyposażone w komputery, multimedialną salę
konferencyjną oraz ściankę wspinaczkową. Za sprawą 14,5 m wysokości jest jedną z najwyższych w kraju. Bez wątpienia jest także jedną z
najciekawszych, gdyż kryje się za przeszklonym wyłomem w elewacji, wypadającym akurat na strome zbocze skarpy,dodając adeptom alpinistyki wrażeń

Osoby niepełnosprawne nie powinny mieć problemów z poruszaniem się po hali.
Projektanci przewidzieli w niej szerokie ciągi komunikacyjne oraz windę, za pomocą której można dostać na górną część widowni. Osoby zdrowe mogą tam wejść po szerokich schodach, stanowiących przy okazji ciekawy element elewacji, ponieważ połowa znajduje się wewnątrz, natomiast druga połowa na zewnątrz. Z kolei pod względem ilości miejsc parkingowych bytomska hala może służyć za przykład dla pozostałych obiektów sportowych w kraju, bowiem na placu przed budynkiem zmieści się ok. 400 samochodów. Przy tysiącu miejsc na
widowni taka pojemność powinna wystarczyć.



dale    bryla pl

ap pamiętacie dowcip dlaczego Maluchy mogły być we wszystkich kolorach tylko nie w czarnym?
Bo gdyby zaparkował koło składu węglowego to mogliby go wziąć za trochę większą bryłę węgla i wrzucić na ciężarówkę z węglem.

Budynek nie zły, ale widzę go w bogatym zielonym otoczeniu drzew i krzewów. Inaczej będzie jak Śląsk - czarny i brudny.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (25) ›
 

nortus
 
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: a u mnie przestało lać
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Hugs/d.Wieprzny: pewnie do mnie przesłałeś, ale to dobrze bo oczyści niebo z pyłu. dzięki :D
  • awatar Stixi: Pogoda Ci dopisala w czasie Waszego pobytu nad morzem...B.ladne fotki :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Budynek dawnej Olejarni - dzisiaj ruiny porośnięte drzewami za 2-3 a raczej 5 lat staną się siedzibą Akademii Baletowej.

Powiedzmy - podobno.
 

nortus
 

Xylia jest ... zaskoczona pozytywnie :D niespodzianką ;)


Я вам скажу .... кот  - поговорим позже !




kliknij na zdjęcia a zobaczycie ... coś :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Wszyscy myśleli, że budynek jest pusty, a jeśli już ktoś był, to zdążył uciec

- Kiedy dobiegłem na miejsce, strażacy dopiero rozwijali węże - wspomina Marek Czasnojć, szczeciński fotograf, który po latach dokopał się swoich zapomnianych już zdjęć dokumentujących jedno z najbardziej tragicznych wydarzeń w dziejach Szczecina

27 kwietnia 1981 roku spłonął słynny na całą Polskę Kombinat Gastronomiczny Kaskada, który stał przy pl. Żołnierza u zbiegu ul. Obrońców Stalingradu i al. Niepodległości. Zginęło 14 osób, w tym sześcioro uczniów Zespołu Szkół Gospodarczych, którzy w restauracji odbywali praktykę.

- Strażacy przyjechali bardzo szybko, ale cała Kaskada już płonęła - wspomina Marek Czasnojć. - Wśród nielicznych początkowo gapiów nikt nie zdawał sobie sprawy, że w środku są ludzie.

- Wszyscy myśleli, że budynek jest pusty, a jeśli już ktoś był, to zdążył uciec - wspomina Czasnojć.

Fotograf zapamiętał jeszcze jedno. Ogromne gorąco, które biło z płonącej jak pochodnia Kaskady.

Pożar zaczął się od iskry z gniazdka elektrycznego zamontowanego prowizorycznie, bez puszki izolacyjnej. Resztę zrobiły łatwopalne materiały, którymi nafaszerowana była Kaskada.

W miejscu dawnego kombinatu, który po pożarze został rozebrany, powstaje dziś Centrum Handlowe Kaskada. Na ścianie budynku ma się znaleźć tablica upamiętniająca tragedię z 1981 roku.

gw


Teraz dopiero wreszcie miejsce po Kaskadzie jest zagospodarowywane. Przez 28 lat były tam knajpy,
szumnie nazywane "Pod dachami Paryża" czyli menele
do kwadratu.

Teraz powstanie tam Galeria Handlowa Kaskada,
pierwsza galeria handlowa w Szczecinie - Galaxy nie jest galerią tylko centrum handlowym. Podobnie jak Real czy Carrefoury.
 

nortus
 
  • awatar W Granatowych Kąkola: dobranoc:* słodkich snów:*:*:*:*
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Ta, którą opiekują się aniołowie: ja myślałem, że Ty już dawno śpisz - kolorowych snów :)
Pokaż wszystkie (2) ›