Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 18 kwietnia 2010

Liczba wpisów: 13

nortus
 

Pięknie świeci słoneczko.
To będzie piękny dzionek.

Miłego dnia
  • awatar W Granatowych Kąkola: Dzień dobry:*Miłego dnia
  • awatar Stixi: Zyczymy Ci rowniez milego wiosennego Dnia Nortusku/Stixi lapie mychy na prezent dla Xylii :)/
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Odwołane wizyty w Krakowie
Najwięksi nie przyjadą na pogrzeb


Z minuty na minutę coraz więcej zagranicznych przywódców odwoływało swój udział w pogrzebie pary prezydenckiej na Wawelu. To już nie tylko prezydent USA i kanclerz Niemiec, ale również prezydenci i premierzy innych ważnych krajów europejskich.


Udział w niedzielnych uroczystościach pogrzebowych prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii na Wawelu odwołały kolejne z wcześniej zapowiadanych delegacji.

Do Krakowa nie przyjadą:

prezydent USA,

Francji,

kanclerz Niemiec,

premier Włoch,


Według MSZ, jak dotąd swój udział podczas niedzielnych uroczystości pogrzebowych odwołały również delegacje zagraniczne:

Belgii - książę Filip;

Chorwacji - prezydent Ivo Josipović;

Cypru - prezydent Demetris Christofias;

Danii - królowa Małgorzata i min.SZ Lene Espersen;

Egiptu - min. ds. współpracy międzynarodowej Aboulanga Fayza;

Estonii - prezydent Toomas Ilves i premier Andrus Ansip;

Finlandii - prezydent Tarja Halonen;

Grecji - prezydent Georgios Papandreou;

Hiszpanii - król Juan Carlos i premier Jose Luis Zapatero;

Indii - min. SZ S.M. Krishna;

Irlandii - prezydent Mary McAleese;

Japonii - przew. parlamentu Eda Satsuki;

Kanady - premier Stephen Harper;

Korei Płd. - premier Chung Unchan;

Lichtensteinu - książę Alois;

Luksemburga - wielki książę Henryk;

Macedonii - prezydent Gjorge Iwanow;

Meksyku - min. SZ Patricia Espinoza Cantalleno;

Nowej Zelandii - gubernator generalny Anand Satyanand;

Monako - książę Albert II;

Norwegii - król Harald V i min.SZ Jonas Gahr Store

Pakistanu - min. ON Ahmad Chaudhry Mukhtar;

Szwecji -król Karol XVI Gustaw i min.SZ Carl Bildt

Turcji - prezydent Abdullah Gul;

Wielkiej Brytanii - książę Walii Karol;

Włoch - premier Silvio Berlusconi i przew. Senatu Renato Schifani.

przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso

przewodniczący Rady Europejskiej Herman von Rompuy.

Zmiana planów części przywódców spowodowana jest decyzją o zamknięciu polskiej przestrzeni powietrznej podjętej po tym,jak pyły wydobywające się z wulkanu na Islandii zanieczyściły atmosferę, drastycznie ograniczając widoczność, co zagraża bezpieczeństwu ruchu lotniczego.

Jak dotąd do Krakowa dotarł premier Maroka Abbas El Fassi i b. prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Pierwszy z nich do stolicy małopolski przyleciał samolotem, natomiast ukraiński polityk przybył samochodem.

Pierwotnie przyjazd na uroczystości zapowiedzieli przedstawiciele 98 państw:
69 delegacji państwowych i 29 ambasadorów.



Prezydent USA Barack Obama odwołał podróż do Polski na pogrzeb prezydenta Kaczyńskiego z powodu zagrożenia, jakie dla lotnictwa stanowi
wulkaniczny pył nad Europą - powiedział w sobotę wieczorem czasu polskiego rzecznik Białego Domu Robert Gibbs.

Jak poinformowała rzeczniczka niemieckiego rządu Sabine Heimbach, kanclerz Niemiec Angela Merkel odwołała swój udział w uroczystościach w Krakowie z powodu ogromnych ograniczeń w ruchu lotniczym.

Tuż przed północą w sobotę, swój przyjazd odwołały też delegacje: Francji - prezydent Nicolas Sarkozy i Austrii - prezydent Heinz Fischer.

PAP
---
szkoda, była okazja do wielkiego spotkania.

Dopiero teraz spiskowa teorie dziejów będą miały miejsce do popisu.
  • awatar W Granatowych Kąkola: @little princes-sq 'xq: Dokładnie, nie mówię o Obamie bo miał "najgorzej" ale inni?
  • awatar Diaaaab: Skopiowaaś/eś to z wp.pl :P
  • awatar Ein Traum: Mi tam się wydaje że dopiero teraz wszystkie teorie spiskowe dostały od wulkanu po dupie, bo najbardziej podniecająca pożywka, czyli zgromadzenie tylu ważnych osób w jednym miejscu, właśnie odchodzi w niebyt ;) mój ojciec żartuje że chmura pyłu to znak, że Kaczyński nie zasłużył na taki wystawny pogrzeb ;B
Pokaż wszystkie (18) ›
 

nortus
 
orionblues
 
  • awatar orionblues: Katastrofa pod Smoleńskiem uczyniła z prezydenta Lech Kaczyńskiego narodową ikonę - pisze w najnowszym wydaniu niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Zastanawia się też, czy Jarosław Kaczyński przejmie polityczną spuściznę swego brata. - tragedia nas czeka większa od potopu, mierz na dwie pętle i poczekaj, na razie, pozdro,
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Robert Ludlum
(ur. 25 maja 1927 w Nowym Jorku, zm. 12 marca 2001 w Naples na Florydzie),

amerykański pisarz, aktor i producent;
autor 27 powieści sensacyjnych, odtwórca ról w ok. 200 sztukach telewizyjnych, założyciel teatru Playhouse-on-the-Mall.

Według różnych źródeł, jego powieści zostały opublikowane w 290-500 milionach egzemplarzy  w 32 językach na terenie 40-50 krajów.

Biografia

Dorastał w Short Hills w stanie New Jersey, gdzie w 1945 wstąpił do piechoty morskiej. Studia ukończył w Wesleyan University na wydziale sztuk pięknych. Grywał na Broadwayu i w sztukach telewizyjnych. Zadebiutował w 1943 w sztuce Junior Miss mając zaledwie 16 lat. W latach 50. pojawił się aż w 200 sztukach telewizyjnych. Jako producent wystawił w 1956 na Broadwayu sztukę The Owl and the Pussycat.

Po ukazaniu się w 1971 jego pierwszej książki Dziedzictwo Scarlattich Robert Ludlum rozpoczął regularne pisanie (średnio jedna książka na rok). Większość jego tytułów stała się bestsellerami, dzięki którym stał się bogatym człowiekiem.
W 1998 podpisał umowę z wydawnictwem St. Martin's Press na kwotę 4 milionów dolarów za książkę. Niektóre książki autor publikował pod pseudonimami Michael Shepherd i Jonathan Ryder.


Bibliografia

* Dziedzictwo Scarlattich (The Scarlatti Inheritance, 1971)
* Weekend z Ostermanem (The Osterman Weekend,1972)
* Dokument Matlocka (The Matlock Paper, 1973)
* Trevayne (1973)
* Transakcja Rhinemanna(TheRhinemann Exchange1974)
* Zew Halidonu (The Cry of the Halidon, 1974)
* Droga do Gandolfo (The Road to Gandolfo, 1975)
* Przesyłka z Salonik (The Gemini Contenders,1976)
* Manuskrypt Chancellora(Chancellor Manuscript,77)
* Pakt Holcrofta (The Holcroft Covenant, 1978)
  Inny tytuł: Czwarta Rzesza
* Testament Matarese'a (The Matarese Circle, 1979)
* Tożsamość Bourne'a (The Bourne Identity, 1980)
* Mozaika Parsifala (The Parsifal Mosaic, 1982)
* Spisek Akwitanii(The Aquitaine Progression,1984)
* Krucjata Bourne'a (The Bourne Supremacy, 1986)
* Plan Ikar (Icarus Agenda, 1988)
* Ultimatum Bourne'a (The Bourne Ultimatum, 1990)
* Droga do Omaha (The Road to Omaha, 1992)
* Iluzja Skorpiona (The Scorpio Illusion, 1993)
* Strażnicy Apokalipsy (Apocalypse Watch, 1995)
* Spadkobiercy Matarese'a(The Matarese Countdown)
* Klątwa Prometeusza (The Prometheus Deception, 2000)

Powieści wydane pośmiertnie

* Protokół Sigmy (The Sigma Protocol, 2001)
* Zlecenie Jansona (The Janson Directive, 2002)
* Zdrada Tristana (The Tristan Betrayal, 2003)
* Kryptonim Ambler (The Ambler Warning, 2005)
* Strategia Bancrofta (The Bancroft Strategy,2006)

Powieści napisane przez innych autorów w oparciu o notatki Ludluma

* Program Hades (The Hades Factor, 2000, Gayle Lynds)
* Przymierze Kasandry ( The Cassandra Compact 2001, Philip Shelby)
* Opcja paryska (The Paris Option, 2002, Gayle Lynds)
* Kod Altmana (The Altman Code, 2003, Gayle Lynds)
* Zemsta Łazarza (The Lazarus Vendetta, 2004, Patrick Larkin)
* Wektor moskiewski (The Moscow Vector, 2006, Patrick Larkin)
* Piekło Arktyki (The Arctic Event, 2007, James H. Cobb)
* The Infinity Affair, 2010, James H. Cobb

Sequele powieści Ludluma

* Dziedzictwo Bourne'a (The Bourne Legacy, 2004, Erick Van Lustbader).
* Zdrada Bourne'a (The Bourne Betrayal, 2007, Erick Van Lustbader).
* Sankcja Bourne'a (The Bourne Sanction, 2008, Eric Van Lustbader).
* (The Bourne Deception, 2009, Eric Van Lustbader).
* (The Bourne Objective, 2010, Eric Van Lustbader).

Filmografia

* Transakcja Rhinemanna (Rhinemann Exchange, The, 1977, reż. Burt Kennedy)
* Weekend Ostermana (Osterman Weekend, The, 1983, reż. Sam Peckinpah)
* Pakt Holcrofta (Holcroft Covenant, The, 1985, reż. John Frankenheimer)
* Tożsamość Bourne'a (Bourne Identity, The 1988, reż. Roger Young)
* Strażnicy Apokalipsy (Apocalypse Watch, The, 1997, reż. Kevin Connor)
* Tożsamość Bourne'a (Bourne Identity, The, 2002, reż. Doug Liman)
* Krucjata Bourne'a (Bourne Supremacy, The, 2004, reż. Paul Greengrass)
* Covert One: The Hades Factor, 2006, reż. Mick Jackson
* Ultimatum Bourne'a (Bourne Ultimatum, The, 2007, reż. Paul Greengrass)
* The Matarese Circle, 2009, reż. David Cronenberg
* The Chancellor Manuscript, 2009, reż. Marc Forster

za wiki
---
znam większość jego książek i filmów na ich podstawie nakręconych.
Świetne pióro.
  • awatar Anukett: jest świetny !
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Nessa Tinúviel: na Vernie się wychowywałem. wspaniałe książki i jakie prorocze. w sumie sprawdziło się prawie wszystko co wymyślił. Ale że aż tyle książek napisał - jak fabryka :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 


Poza pogrzebami królów jeszcze trzy inne ceremonie pożegnalne na Wawelu miały iście królewski rozmach i oprawę.

Takie właśnie były pogrzeby narodowych wieszczów - Adama Mickiewicza (1890 r.) i Juliusza Słowackiego (1927) oraz marszałka Józefa Piłsudskiego (1935).


W podziemiach wawelskiej Katedry spoczywają też książę Józef Poniatowski,którego ciało sprowadzono
na Wawel w 1817 r., Tadeusz Kościuszko, pochowany
w kryptach w 1818 r., oraz gen. Władysław Sikorski, którego szczątki złożono tam w 1993 r.

Jednak według historyków, wszystkie te pogrzeby prześcignęła okazałością ceremonia pożegnania marszałka Piłsudskiego, w której wzięło udział 300 tys. osób. Do Krakowa zjechały liczne delegacje zagraniczne z tak znanymi
osobistościami jak gen. Pierre Laval i marszałek Francji Philippe Petain oraz hitlerowski premier Prus, Hermann Goering i gen. Fedor von Bock z
Niemiec. Przebieg pogrzebu był relacjonowany przez korespondentów ponad 100 zagranicznych redakcji.

Marszałek Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r. Nazajutrz przybył do Krakowa gen.Bolesław Wieniawa
Długoszowski z listem do metropolity Adama Sapiehy, w którym prezydent RP prosił o przyjęcie zwłok marszałka na Wawelu.
Metropolita nie sprzeciwił się. Tuż po pogrzebie Piłsudskiego sporządził notatkę, w której wyjaśnił, dlaczego zgodził się na ten pochówek. Podkreślił w niej, że choć nie zgadzał się z wieloma poglądami marszałka, to cenił jego
wielkie zasługi. "Wolałem to zrobić z własnej inicjatywy, jak czekać na naciski i zmuszony ustępować" - napisał Sapieha o decyzji pochówku
Piłsudskiego.

17 maja na Polach Mokotowskich w Warszawie odbyły się ceremonie żałobne, zakłócone przez huragan, który powalił maszty z orłami i flagami, pozrywał
dekoracje. Wyjątkowo silne załamanie pogody było odczuwalne tego dnia także w Krakowie, gdzie zostało odnotowane przez obserwatorium meteorologiczne.

Uroczystości pogrzebowe na Wawelu zaplanowano na 18 maja. Rankiem tego dnia do Krakowa przybył specjalny pociąg z trumną Piłsudskiego. Na dworcu
czekali: prezydent Ignacy Mościcki, rząd z premierem Walerym Sławkiem na czele i inni uczestnicy pogrzebu. Generałowie przenieśli trumnę na lawetę zaprzężoną w sześć karych koni.

Kondukt pogrzebowy poprowadził ulicami miasta metropolita Sapieha w asyście 1500 księży, zakonników i zakonnic. Wzdłuż całej trasy przemarszu ustawiono co 10 m. maszty z orłami i chorągwiami, na przemian czarnymi i biało-czerwonymi. Wiezioną na lawecie trumnę okryto flagą państwową. Zaprzęg poprzedzał żołnierz niosący prosty krzyż. Na wieku trumny złożono buławę marszałkowską, szablę i słynną czapkę "maciejówkę".

W kondukcie szły poczty i formacje reprezentacyjne
wszystkich rodzajów wojsk, delegacje z wieńcami oraz oficerowie niosący ordery i odznaczenia
Piłsudskiego. Dwaj wachmistrze prowadzili okrytego kirem konia, z uprzężą słynnej Kasztanki marszałka. W kondukcie szli najbliżsi Piłsudskiego: żona, córki i brat, a także - obok prezydenta i rządu - marszałkowie Sejmu i
Senatu, generalicja, delegacje z zagranicy.

Trasa konduktu wiodła ulicami: Basztową i Szczepańską do Rynku, a następnie po okrążeniu Sukiennic - Wiślną i Straszewskiego na Wawel. Kondukt mógłby przejść wprost drogą królewską, czyli Floriańską do Rynku i Grodzką, ale
organizatorom chodziło o wydłużenie trasy, aby umożliwić udział w uroczystości jak największej liczbie osób. Orszak miał kilka kilometrów
długości. Przed godz. 11., przy dźwiękach "Zygmunta", czoło konduktu weszło od strony Podzamcza na Wawel.

Przed wejściem do Katedry Wawelskiej prezydent Mościcki pożegnał marszałka słowami: "Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroni jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą woli naszej () Dał Polsce wolność, granice, moc i szacunek".

Generałowie przenieśli trumnę do katedry i złożyli na katafalku. Mszę żałobną odprawił metropolita Sapieha, a biskup Kocyłowski - egzekwie w rycie unickim. Generałowie znieśli trumnę do krypty św. Leonarda, przy dźwiękach
"Zygmunta" i salwie armatniej 101 wystrzałów. Najbliższa rodzina i zagraniczne delegacje oddały w krypcie hołd zmarłemu marszałkowi. Przed
katedrą wojsko prezentowało broń, orkiestra odegrała hymn państwowy i "Pierwszą brygadę".

Pochówek w krypcie św. Leonarda od początku traktowany był jako tymczasowy.
Władze państwowe postanowiły, że w przyszłości trumna zostanie przeniesiona do bardziej odpowiedniej, specjalnie urządzonej krypty. Zwłoki marszałka były zabalsamowane, zamknięte w trumnie z kryształowym wiekiem i udostępnione zwiedzającym. Pojawił się więc pomysł, aby pod skarbcem katedralnym stworzyć mauzoleum marszałka, ale władze kościelne i konserwatorzy nie zgodzili się na to. Po wielu dyskusjach zdecydowano, że krypta dla Piłsudskiego zostanie zaadaptowana w podziemiu pod romańską Wieżą
Srebrnych Dzwonów.

W połowie 1937 r. większość prac udało się ukończyć i choć sarkofag nie był jeszcze gotowy, władze kościelne uznały, że przeniesienie szczątków marszałka jest koniecznością. Mimo zabalsamowania, zwłoki zaczęły się psuć.W dodatku władze kościelne były poruszone zachowaniem tłumów odwiedzających miejsce spoczynku marszałka, które nie zważając na powagę Katedry i grobów królewskich, traktowały je jak "przedsionek do trumny marszałka".

Mimo osobistych próśb prezydenta Mościckiego oraz oficjalnych protestów trumnę przesunięto z krypty św. Leonarda do krypty pod Wieżą Srebrnych
Dzwonów już w czerwcu 1937 r., decyzją gospodarza katedry - abpa Sapiehy.
Wywołało to kryzys gabinetowy, premier Sławoj-Składkowski podał się do dymisji. Prasa szeroko rozpisywała się o tym wydarzeniu, incydent traktowano jako obrazę majestatu prezydenta RP. Dla rozpatrzenia tej sprawy zwołano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu.

Metropolita stał się celem niewybrednych ataków. Podczas demonstracji wybito szyby w budynku krakowskiej Kurii. W końcu abp Sapieha zmuszony był przeprosić prezydenta Mościckiego. W sprawie mediowała Stolica Apostolska.
Zdarzenie to przeszło do historii pod nazwą "konfliktu wawelskiego".
Metalowa trumna ze szczątkami Piłsudskiego pozostała w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, prace nad sarkofagiem przerwała wojna.

Zamysł sprowadzenia ciała Adama Mickiewicza na Wawel zrodził się niedługo po śmierci poety, która nastąpiła w 1855 r. w Konstantynopolu. Przez kilkadziesiąt lat inicjatywa napotykała jednak na różne przeszkody-m.in. niespodziewane odkrycie szczątków Kazimierza Wielkiego i wybuch wojny francusko pruskiej. Mickiewicz spoczywał na polskim cmentarzu Montmorency we Francji.

Ostatecznie w 1884 r. kapituła krakowska wyraziła zgodę na pogrzeb Mickiewicza na Wawelu, zastrzegła
jednak, że nie może się on odbyć w kryptach królewskich. Postanowiono więc złożyć szczątki poety w zaadaptowanej na ten cel krypcie pod północną nawą katedry, przed kaplicą Lipskich.
3 lipca 1890 r. wieczorem trumna ze szczątkami wieszcza przyjechała pociągiem z Paryża do Krakowa. Mickiewicz za życia nigdy nie był
w Krakowie; w 1849 r. przyjął zaproszenie UJ do objęcia Katedry Literatury ale władze austriackie skutecznie mu to uniemożliwiły.

Pogrzeb wieszcza na Wawelu odbył się 4 lipca 1890r
Ulice, którymi podążył wielotysięczny pochód, zostały udekorowane przez znanych artystów
krakowskich i przez mieszkańców, którzy ozdobili okna chorągwiami,kobiercami, religijnymi obrazami oraz popiersiami Mickiewicza. Pochód za ogromnym karawanem rozpoczynał się na ul. Warszawskiej i podążał na Wawel przez plac Matejki, ulice: Basztową i Sławkowską, Rynek Główny, Grodzką i
Bernardyńską.

U stóp zamku trumnę zdjęto z karawanu i na Wawelskie Wzgórze wnieśli ją krakowscy studenci. Odezwał się dzwon "Zygmunt". Na pogrzebie przemawiał m.in. syn poety - Władysław Mickiewicz i Adam Asnyk.Mszę żałobną w Katedrze Wawelskiej odprawił kard. Albin Dunajewski. Po egzekwiach trumnę zniesiono do krypty i złożono do sarkofagu,
którego dno wypełniono piaskiem z Nowogródka i z koryta Niemna.

Jeszcze w trakcie uroczystości pogrzebowej, traktowanej jako wielka manifestacja patriotyczna,
uczestnicy zabierali ze sobą pamiątki w postaci
kwiatów, liści i fragmentów ozdób, m.in. rozebrano i podzielono między siebie obicie karawanu i dekorujące go kwiaty.

Sprawa sprowadzenia na Wawel szczątków Juliusza Słowackiego ciągnęła się wiele lat. W 1909 r. zgody na pochówek wieszcza na Wawelu nie wyraził
kardynał Jan Puzyna.Według niektórych historyków, była to pokuta m.in. za strofy z "Bieniowskiego": "Polsko, twa zguba w Rzymie". Po latach, po
zabiegach specjalnego komitetu i wstawiennictwie marszałka Piłsudskiego, zgodził się na to metropolita Sapieha. Pogrzeb Słowackiego, zmarłego w 1849 r. w Paryżu, odbył się na Wawelu w czerwcu 1927 r.Uroczystość miała charakter ogólnopolski.

Dzień przed powtórnym pogrzebem poety trumna została przywieziona do Krakowa pociągiem. Z dworca uroczyście przeniesiono ją do Barbakanu, gdzie przez całą noc oddawano wieszczowi hołd. Nazajutrz odprawiono mszę św. w Barbakanie, po czym trumna złożona na rydwanie ruszyła ul. Sławkowską do Rynku, a stamtąd św. Anny i Straszewskiego na Wawel.

Uroczystości odbyły się na dziedzińcu arkadowym zamku z udziałem m.in. abpa Sapiehy i Józefa Piłsudskiego. Marszałek wygłosił przemówienie, które zakończył zwracając się do oficerów: "W imieniu rządu Rzeczypospolitej polecam panom odnieść trumnę Juliusza Słowackiego do krypty królewskiej, bo królom był równy". Hebanową trumnę przeniesiono do katedry, skąd po
egzekwiach zniesiono ją przy wtórze armatnich salw do krypty, gdzie spoczywał już Adam Mickiewicz.

PAP za gs24
  • awatar Obiektyw-NIEJ: No, czyli nasze kłótnie wawelskie mają długą tradycję :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

W katedrze wawelskiej mają groby święci, królowie i bohaterowie narodowi. Z żonami chowani byli tam tylko niektórzy władcy Polski.

Lech Kaczyński będzie pierwszym polskim prezydentem pochowanym na Wawelu.



Kościół katedralny pod wezwaniem św. Wacława I św. Stanisława (tak brzmi pełna nazwa katedry) od śmierci Władysława Łokietka (1333 r.) do czasu
rozbiorów Polski był zwyczajowym miejscem pochówku naszych królów. Nie wszystkich.

Np. ostatni władca Rzeczypospolitej Obojga Narodów Stanisław August Poniatowski leży w warszawskiej archikatedrze św. Jana (szczątki w 1995 r. sprowadzono z Wołczyna na Białorusi).

August III Sas zażyczył sobie pochówku w rodzinnym Dreźnie, tylko symboliczny grób ma na Wawelu Władysław Warneńczyk, który zginął w 1444r.
w bitwie pod Warną, a jego ciała nigdy
nie znaleziono.

Centralnym punktem katedry jest mauzoleum św. Stanisława biskupa krakowskiego. Królowie spoczywają w jej nawach lub w kryptach. Wśród nich św. Jadwiga.


Nie było reguły, by królów chowano z żonami. Razem z małżonką leżą Michał Korybut-Wiśniowiecki (żona Eleonora) i Jan III Sobieski (z Marią Kazimierą).

Od początku XIX w. w Katedrze zaczęto chować bohaterów narodowych oraz osoby szczególnie zasłużone dla kraju.

W krypcie św. Leonarda leżą:
książę Józef Poniatowski (zginął w 1813 r., szczątki przywieziono na Wawel w 1817 r.),

Tadeusz Kościuszko (zmarł w 1817 r., zwłoki sprowadzono w 1818 r.) oraz

gen. Władysław Sikorski (zginął w 1943 r., szczątki sprowadzono w 1995 r.).

W krypcie Wieszczów Narodowych pochowani są Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki. Zwłoki tego ostatniego sprowadzono w 1927 r. Wtedy właśnie biskup krakowski Adama Sapieha chciał zaprzestać pochówków w katedrze. 11 lat wcześniej Sapieha nie pozwolił, by na Wawelu pochowano Henryka Sienkiewicza.

Z biskupem nie zgadzał się ówczesny premier Józef Piłsudski. Osiem lat później pogrzeb Piłsudskiego stał się powodem ostrego konfliktu między
państwem a Kościołem. Sapieha z trudem zgodził się na pochowanie Piłsudskiego w krypcie św. Leonarda, a po dwóch latach bez porozumienia z
władzami przeniósł jego sarkofag do osobnej krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów (gdzie spoczywa do dzisiaj). Odebrano to jako profanację i przyjęto z oburzeniem. Ze strony polityków obozu rządzącego i części opinii publicznej pojawiły się głosy, by odebrać władzy kościelnej zarządzanie grobami wawelskimi. Wojna przerwała konflikt.

Lech Kaczyński będzie jedynym polskim prezydentem pochowanym na Wawelu.

Gabriel Narutowicz, pierwszy prezydent II RP, którego zastrzelono w 1922 r., został pochowany w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela na
warszawskim Starym Mieście.

Jego następca Stanisław Wojciechowski (zmarł w
1953 r.) jest pochowany na Powązkach.

Trzeci prezydent II RP Ignacy Mościcki zmarł w 1946 r. w Szwajcarii w miejscowości Versoix koło Genewy i tam został pochowany. W 1993 r. jego szczątki przeniesiono do tego samego kościoła,
gdzie spoczywa Narutowicz.

Trzej prezydenci rządu RP na uchodźstwie (Władysław Raczkiewicz, August Zalewski i Stanisław Ostrowski) są pochowani w Anglii. Kolejny - Edward Raczyński (zmarł w Londynie w 1993 r. w wieku 102 lat) ma grób w rodzinnym
mauzoleum w Rogalinie koło Poznania. Jedyny prezydent w PRL Bolesław Bierut (urząd prezydenta zlikwidowano w 1952 r.) jest pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

(Wojciech Czuchnowski, gw)
 

nortus
 

znaleziona w Koszalinku w czasie relaksu
świątecznego
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amnezja.: historia na pewno - tylko jaka?
  • awatar gość: zegar?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: to są najnowsze ratusze Koszalina. Zielony od 1045r do połowy lat 60. był siedzibą Miejskiej Rady Narodowej. Do dzisiaj wisi na nim herb miasta. Nowy, wybudowany w latach 60. pełni funkcję ratusza obecnie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Krzyk cierpienia. Zapis czarnej skrzynki

"W kilkudziesięciu ostatnich sekundach nagrania rejestrator z kokpitu nagrał rosnący szmer z przedziałów pasażerskich.

Aż w końcu usłyszeliśmy nieludzki krzyk przerażenia i bólu"

- powiedział nam jeden z wojskowych prokuratorów,
badających czarne skrzynki z pechowego Tu-154M.

Krzyki przerażenia i bólu usłyszeli prokuratorzy odsłuchujący nagrania zarejestrowane przez tzw. czarne skrzynki prezydenckiego Tu-154M. Prokurator generalny Andrzej Seremet wydał decyzję
o odtajnieniu i ujawnieniu zapisu rozmów pilotów i załogi,jednak ten właśnie zapis ma być utajniony


Dwie czarne skrzynki samolotu rozbitego pod Smoleńskiem rejestrowały rozmowy załogi. Pierwsza nagrywała radiowe rozmowy pilotów z kontrolerami lotu na warszawskim lotnisku, a później z kontrolerem z lotniska Siewiernyj,który naprowa-
dzał samolot na właściwy pas do lądowania. Druga czarna skrzynka rejestrowała rozmowy z wnętrza samolotu, a dokładnie z kokpitu Tu-154M.

Nagrania te przeanalizowali w Moskwie rosyjscy eksperci wraz z wojskowymi prokuratorami z Polski przy udziale członków Komisji Wypadków Lotniczych

Z ich nieoficjalnej relacji wiadomo, że trzech pilotów tuż przed katastrofą zdawało sobie sprawę, że nie uratują już maszyny. Ale rejestrator nagrał też dźwięki dobiegające z pomieszczeń pasażerskich.

Tuż za kabiną pilotów znajdowało się pomieszczenie
stewardess. Zaraz za nim były trzy saloniki. W pierwszym podróżowała para prezydencka Maria i Lech Kaczyńscy. W dwóch kolejnych m.in. prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, Jerzy
Szmajdziński, Krystyna Bochenek, ministrowie z Kancelarii Prezydenta, wojskowi dowódcy.

"W kilkudziesięciu ostatnich sekundach nagrania rejestrator z kokpitu nagrał rosnący szmer z przedziałów pasażerskich. Aż w końcu usłyszeliśmy nieludzki krzyk przerażenia i bólu" - relacjonuje "DGP" jeden z wojskowych prokuratorów.


Okrzyki przerażenia ofiar tragedii są - jak dowiaduje się "DGP" - także ważnym dowodem w śledztwie w sprawie przyczyn katastrofy. Bowiem eksperci i prokuratorzy muszą porównać rozmowy i sygnały o nadciągającym wypadku z zapisami trzeciego urządzenia, które rejestrowało parametry lotu. Chodzi o takie zsynchronizowanie danych ze wszystkich urządzeń, by dokładnie wyliczyć moment upadku samolotu, a także by umiejscowić w czasie wszystkie wcześniejsze zdarzenia, które doprowadziły do katastrofy.

Prokurator generalny Andrzej Seremet wydał już decyzję o odtajnieniu i ujawnieniu zapisu rozmów pilotów i załogi. Ale zapowiedział jednocześnie, że upublicznione nie zostaną treści intymne. Chodzi właśnie o głosy przerażenia, gdy pasażerowie i załoga zrozumieli, że najpewniej nie unikną śmierci.

Kiedy poznamy treść nagrań? Seremeta wstępnie planował konferencję prasową na poniedziałek.


Maciej Duda

dgp

---
Jak wcześniej powiedział prokurator ludzie byli świadomi w ostatnich ok. 5 sekundach.
Na pewno gdy uderzono w drzewo to przecież odczuto
to, podobnie gdy przewrócił się do góry kołami.
Straszne uczucie.
  • awatar Anukett: strasznie tajny ten raport;)
  • awatar krzyslav: Od tygodnia czytam w necie co sie tylko da o tej katastrofie. Zabrzmi to okrutnie, ale jak napisał na moim blogu gość-dyskutant praw fizyki nie da sie oszukać. Nawet propagandą. Nie wiem jak rejestrator z kokpitu mógł nagrac okrzyki przerazenia z przedziałów pasazerskich ale jestem pewien że oni wiedzieli że giną. Utajnione zostana zapewne ostatnie słowa pilotów (modlitwy? bluźnierstwa? czy niewygodna prawda w obliczu śmierci?) a nie okrzyki przerażenia. Od anteny której sciecie pasazerowie mogli zauwazyc do miejsca gdzie faktycznie zgineli jest co najmniej 2 kilometry. Nawet gdyby lecieli wowczas 180m/s (ok 650km/h) co gdzies wyczytałem, (a jest to totalna bzdura) na pokonanie tego dystansu trzeba ponad 11 sekund. Minimalna predkość Tu-154 to 235km/h. Ląduje przy nieco wiekszej. To straszna arytmetyka, ale wynika z niej że ten koszmar mógł dla nich trwać nawet 30 sekund. PÓŁ MINUTY ŚWIADOMOSCI ZBLIZANIA SIĘ NIEUCHRONNEJ ŚMIERCI !!!
  • awatar badyl.: @krzyslav: o matko. aż mnie zmroziło.
Pokaż wszystkie (11) ›