Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 4 marca 2010

Liczba wpisów: 11

nortus
 

Świeci słoneczko
jest miło i radośnie
ale zimnawo jednak
wiem bo mam okno otwarte
żeby księżniczka mogła sobie łazić
 

nortus
 


Chcesz oglądać telewizję "Trwam", płać


"Rzeczpospolita" dowiedziała się, że od czerwca widzowie Telewizji Trwam p. Tadeusza Rydzyka nie będą mogli oglądać kanału, jeśli za kilkaset
złotych nie kupią nowego odbiornika.

Dziennik ustalił, że telewizja będzie nadawana od lata w innym niż dotychczas formacie, do odbioru którego niezbędne jest urządzenie HD.
Najtańsze kosztuje 350 złotych. W sprzedaży odbiorników pośredniczy fundacja p.Rydzyka Lux Veritatis. Za wymianę urządzeń widzowie zapłacą łącznie dziesięć milionów złotych.

Telewizja obniży sobie w ten sposób koszty nadawania sygnału, ponieważ w nowym formacie opłaty za korzystanie z satelity będą znacznie niższe. Za to co najmniej 30 tysięcy osób będzie musiało wymienić odbiorniki.

Zdaniem firmy AGB Nielsen,badającej m.in. oglądalność różnych programów, TV Trwam ogląda średnio ponad siedem tysięcy osób, co daje ok. 0,01% udziału w rynku - czytamy w gazecie.

wp
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Aby się wyspowiadać wybierz "2".Ruszyła Linia Pana

"Fil du Seigneur" (Linia Pana) - to nazwa płatnego serwisu telefonicznego we Francji. Uruchomiony wraz z początkiem Wielkiego Postu ma dać możliwości "wyznania grzechów" bez chodzenia do kościoła - pisze dziennik "Le Figaro". Pomysł ostro skrytykował Episkopat Francji.


We Francji ruszyła Linia Pana, serwis do telefonicznej spowiedzi. Duchowni podkreślają, że prawdziwa spowiedź wymaga obecności kapłana. -
Dzień dobry. Witamy w Fil du Seigneur. Dzięki temu serwisowi możecie, jeśli tego chcecie, uznać swoje grzechy przed Bogiem i ludźmi oraz przygotować serce na przyjęcie łaski Bożej. Aby się wyspowiadać, wybierz "2" - taki komunikat można usłyszeć dzwoniąc na numer Fil du Seigneur.

Następnie nagrany głos przestrzega przed grzechami
ciężkimi i śmiertelnymi, które należy wyznać kapłanowi, gdyż tylko on może sprawować sakrament
pojednania. Po wybraniu "1" można usłyszeć rady dotyczące spowiedzi, zaś po wybraniu "3" - zarejestrowane "spowiedzi" innych użytkowników serwisu, którzy wyrazili na to zgodę. Ci, którzy odmówią, nie są nagrywani.


Na pomysł wpadła praktykująca katoliczka

Usługę tę wprowadził na rynek Manuel Hautier, dyrektor Aabas Interactive, przedsiębiorstwa specjalizującego się w głosowych serwisach telefonicznych.
Pomysłodawczynią była jego żona, Camille, "praktykująca katoliczka", która ubolewała, że wiele osób niepełnosprawnych, starych, chorych nie może pójść do kościoła, aby się wyspowiadać. Postanowiła więc stworzyć nowoczesny środek umożliwiający każdemu wyznanie grzechów, mając pełną świadomość, że nie jest to spowiedź sakramentalna z powodu braku księdza udzielającego
rozgrzeszenia.Jej zamiarem było jedynie stworzenie
"pobożnej atmosfery",która sprzyjałaby modlitwie. - Poprosiliśmy o opinię pewnego księdza, który
uznał pomysł takiej "spowiedzi" za nietypowy, ale dopuszczalny - dodaje Camille Hautier.

Minuta połączenia kosztuje od 0,15 do 0,34 eurocenta w zależności od pory dnia. 40% tej sumy ma być przeznaczane na potrzeby organizacji
humanitarnej, której nazwa nie została jednak ujawniona.

300 telefonów, ale tylko 6 spowiedzi

W ciągu pierwszych dwóch tygodni na linię zadzwoniło około 300 osób, jednak tylko sześć zdecydowało się na "spowiedź". Jedna z nich wyraziła skruchę z powodu zerwania kontaktów z własną matką, inna wyznała, że odwiedza
pornograficzne strony internetowe, kolejna wyjawiła, że od 10 lat się narkotyzuje.

Usługę tę skrytykował rzecznik prasowy Konferencji Biskupów Francji, ks. prałat Bernard Podvin. - Niedopuszczalne jest wprowadzanie zamieszania co do pojęcia "spowiedzi". Dla katolika ma ona sens sakramentalny, który wymaga
rzeczywistej obecności kapłana. Zbieżność wprowadzenia tej usługi z początkiem Wielkiego Postu jedynie zwiększa nieporozumienie - stwierdził duchowny.

- Nie chcieliśmy wywoływać takiej polemiki. Jesteśmy gotowi zrezygnować ze słowa "spowiedź", jeśli to konieczne - zadeklarowała Hautier. Jednocześnie zapowiedziała, że serwis, który miał być dostępny do Wielkanocy, prawdopodobnie będzie wydłużony w czasie. Ponadto istnieje plan stworzenia podobnej usługi w języku angielskim. - Chcemy podjąć dialog z Kościołem, aby dostosować naszą ofertę - zaznaczyła Hautier.
gw
---
Jeśli można brać we mszy przez telewizję czy radio
to dlaczego nie spowiedź przez telefon?
 

nortus
 

Nieuwaga na przejeździe kolejowym

Niech ten film będzie przestrogą dla tych, którzy nie zwracają uwagi na znaki przed przejazdami kolejowymi. Mimo że sygnalizacja informuje o
niebezpieczeństwie, ten kierowca próbuje przejechać przez tory. Zderzenie z pociągiem skończyło się tragicznie - śmiercią kierowcy. 10 pasażerów zostało rannych.


film z kamery - warto zobaczyć:

www.liveleak.com/view?i=2ee_1267648625

dgp
 

nortus
 


Polacy stali się najliczniejszą grupą imigrantów w Norwegii.

Tak wynika z najnowszych danych statystycznych ogłoszonych w Oslo.

W Norwegii pod koniec ubiegłego roku mieszkało na stałe około 45 tysięcy przybyszów z Polski. Polonia wyprzedza pod względem liczebności dwie
pozostałe największe grupy obcokrajowców - Szwedów i Niemców.

W kraju liczącym niespełna 5 milionów mieszkańców
przybysze z zagranicy stanowią już ponad 10% ludności. Co czwarty obywatel Oslo ma obce
pochodzenie. Większość imigrantów pochodzi z Europy. W ostatnich latach to głównie obywatele nowych państw unijnych, w tym Polacy.

Ocenia się, że 11% polskich imigrantów ma już norweskie obywatelstwo.
Ponieważ polska grupa jest wiekowo młoda i coraz częściej w Norwegii osiadają całe rodziny, rośnie też liczba polskich dzieci. 5% spośród nich
urodziło się już na ziemi norweskiej.

---
Mowa o Polakach na stałe mieszkających w Norwegii.
Bo czasowo przebywa tam około 200.000 Polaków.
  • awatar gość: nuda
  • awatar K.a.: nie nuda tylko fakty
  • awatar amator.fotografii: skoro żyje im się tam lepiej to po jaki gwizdek mają siedzieć tutaj w kraju bezprawia i bez widoków na przyszłość..
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Trzonolinowiec, zwany wisielcem


We Wrocławiu zachował się unikalny na skalę światową eksperymentalny wieżowiec z piętrami zawieszonymi na linach. To tak zwany trzonolinowiec wybudowany w latach 1961-1967. W epoce wyścigu coraz wyższych drapaczy chmur
warto przypomnieć sobie o polskim wkładzie w dziedzinie budownictwa wysokiego.

Modernizm zawsze eksperymentował, nie tylko z formą, ale często i materiałami, konstrukcjami, technologiami. Nie zawsze były to eksperyment
udane. Budowane przez modernistów w latach 30. wille miały za cienkie ściany i stropy, a płaskie dachy, wówczas jeszcze nowatorskie, często przemakały.
Architekci późnego modernizmu kontynuowali progresywne rozwiązania. Po wojnie świat wystrzelił w górę. Wieżowcami zarosła także Polska Ludowa.

Trzonoliniowiec dzisiaj

W latach 60. śmiały eksperyment w dziedzinie budownictwa wysokiego miał miejsce we Wrocławiu. U dzisiejszego zbiegu ulic Tadeusza Kościuszki i
Dworcowej ruszyła ekscentryczna budowa. Zamiast zwykłego szkieletu budynku stanęła najpierw betonowa smukła wieża bez okien wysoka na kilkadziesiąt metrów, tylko trochę szersza od komina fabrycznego.

Budowa na opak

Potem przechodnie mogli obserwować jeszcze dziwniejsze rzeczy. Przy wieży pojawiły się sprasowane stropy, leżały wokół niej jak gigantyczne andruty.
Wtedy za pomocą podnośników hydraulicznych betonowe stropy zaczęto podnosić.

Po chwili już nie jeden z gapiów łapał się za głowę. Bo przedziwna budowa była zupełnie na opak. Wciągano stropy i zaczynano od najwyższego piętra. Z każdym kolejny dodanym stropem budynek rósł w dół.Kolejne piętra były bowiem podwieszane do wcześniejszych za pomocą stalowych lin.

Za eksperymentalnym budynkiem stał tandem młodych wrocławskich projektantów:
Andrzej Skorupa i Jacek Burzyński. To oni wymyślili nowy typ wieżowca-zwany trzonolinowcem. Budowę zaczyna się od betonowego trzonu trochę jakby łodygi, która przenosi wszelkie obciążenia ściskające na podstawę budynku, czyli fundamenty.

Dopiero na tym sztywnym, ale smukłym szkielecie zawiesza się za pomocą stalowych lin kwadratowe platformy, czyli stropy. W wieżowcu wszystkie
piętra opierają się na 12 linach, które są zamocowane do szczytu trzonu i przenoszą na niego ciężar stropów, dla usztywnienia konstrukcji są jeszcze zakotwione na poziomie parteru.

Ten rodzaj konstrukcji dał efekt niezwykle lekkiego budynku. Wcześniej wieżowce budowano na szkielecie, który był masywny. W trzonolinowcu ciężki szkielet był tylko w trzonie, który jako wewnętrzny element budynku był zupełne niewidoczny
Od zewnątrz wieżowiec otaczały tylko cienkie jak wafle strop oraz eteryczne liny. Architekci mogli dowolnie wypełnić elewacje lekkimi ścianami osłonowymi.

Gdy w 1967 roku zakończono budowę wieżowiec okrzyknięto wydarzeniem.
Zachwycała jego smukła lekka bryła, którą podkreślał wolny, niezabudowany parter. Pierwsze piętro wisiało kilka metrów nad ziemią, a kolejne
wystrzeliwały na imponującą wówczas wysokość 41 metrów. Na 12 piętrach powstało 40 mieszkań, z widnymi kuchniami,dużym pokojami oraz naszpikowane
nowinkami technicznym, w tym ogrzewaniem podłogowym.

Budynek otrzymał nawet tytuł "Domu Roku 1967". We Wrocławiu planowano całą serię kolejnych podobnych
wieżowców. Być może trzonolinowce zawojowałyby całą Polskę. Ale stało się to, co często dzieje się z eksperymentami.

Zaczęły się kłopoty.

Czarna legenda

Mieszkańcy zaczęli się skarżyć, że stropy chwieją się w czasie silnych wiatrów, zaczęły pękać ściany działowe i ściany osłonowe. W końcu budynek postanowiono wyłączyć z użytkowania.

Wokół trzonolinowca narosła wówczas czarna legenda. Zaczęto obwiniać o wszystko jego twórców. Plotki mówiły, że jeden z nich przeczuwał, że wieżowiec się zawali i popełnił samobójstwo. Prawda była jednak inna.
Przedwczesna śmieć Jacka Burzyńskiego, była wypadkiem, zginął na polowaniu.

1. Wszystkie piętra wieżowca o konstrukcji trzono-linowej jadą do góry, aby po kolei zawisnąć na stalowych linach.
2. Model konstrukcji wrocławskiego trzonolinowca
3. Wrocławski trzonolinowiec po zakończeniu budowy

Mimo sprzeciwu konstruktorów trzonolinowca budynek przeprojektowano, plan jego wzmocnienia opracowali specjaliści z Politechniki Wrocławskiej
Stalowe liny obetonowano,a na parterze wzmocniono dodatkowo stalowymi słupami.
Zniszczono w ten sposób główną ideę budynku - to że jego stropy wiszą na linach. Po modernizacji budynek stał się de facto prawie zwykłym budynkiem szkieletowym.

W 1974 roku wieżowiec oddano ponownie do użytku. Gruntowny lifting objął również wymianę wszystkich
ścian, zyskał nowe elewacje. Niestety pasmowe
okna, które obiegały wieżę po obwodzie zastąpiono zwykłymi oknami. Przez wiele lat w trzonolinowcu mieszkali artyści wrocławskich scen. Przez
wieżowiec przewinęło się mnóstwo dzisiejszych gwiazdy, pomieszkiwali tu młody Bogusław Linda czy Krzysztof Globisz.

"wisielec" naszym dziedzictwem

Trzonolinowiec nie zdobył Polski ani świata. Mimo wypaczenia pierwotnej konstrukcji dalej pozostaje unikatem na skalę europejską i jest ciekawym
przykładem w rozwoju myśli technicznej. Eksperyment nie do końca się udał, choć dziś uważa się, że zaważyła tutaj typowa dla PRL-u niedbałość wykonawcy i braki materiałowe. Projektantom należy się rehabilitacja - budynek z
wiszącymi piętrami to nie mrzonka, pod warunkiem, że ich wykonanie nie pozostawi się panom w berecikach z antenką.

Oby władze Wrocławia postanowiły odnowić wieżowiec
który przecież nosił tytuł mistera, najlepszego budynku w kraju. Dziś jego szare, zniszczone
elewacje odstraszają, choć mieszkańcy nadal nazywają go pieszczotliwie "wisielcem", na pamiątkę wiszących stropów.

wolf   bryla pl


na podstawie książki: Ulice i place Wrocławia Zygmunt Antkowiak Zakład Narodowy im.Ossolińskich Wrocław-Warszawa-Kraków 1970
  • awatar amator.fotografii: na pierwszy rzut oka zwykła chata a tu proszę można podyndać na 6-tym pietrze:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amator.fotografii: czy w domu wisielec można się powiesić? :D
  • awatar krzyslav: jestem z wrocka i wisielec to częsć mojego dzieciństwa, jak wiele innych utraconych pomyslow wyrastal ponad swoje czasy, a tak naprawde jeździmy po mostach wiszacych a amerykanie nawet od czasów syna modrzejewskiej rudolfa i ...nic, wielka jest siła propagandy, sorry teraz to sie nazywa PR ;-)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pogoda nie wie sama czego chce.

Rano była wiosna, a w południe zaczęło padać i o 15 było już tak ... pięknie ... biało.

Gówna zniknęły znowu :D


*Idzie maj*
*Już cuchnie Saska Kępa kałem i moczem psim*
*Idzie maj*
*Czy ktoś jeszcze pamięta,jak mogą pachnieć bzy?*


przerobiony tekst A. Osieckiej (przez J.Roszak)
o temacie wiadomym ... wiosennym.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Po wielu latach bezruchu ruszy może wreeszcie budowa dwóch biurowców przy Bramie Portowej w Szczecinie. Zniknie koszmarek po zburzeniu legendarnego Grzybka. Inter Ikea ma już gotowe ich projekty.

Skrzyżowanie głównego wjazdu do miasta zmieni się nie do poznania. Powstanątu dwa duże budynki. Mankamentem jest fakt, że w obu będzie pracować
(będą to biurowce z niewielkim handlem na parterze) około tysiąca osób,a parkingi zmieszczą jedynie 50 samochodów.

Miejsce zmieni się również z innego względu. Przy okazji ma być przebudowany odcinek ulicy między Bramą Portową a placem Żołnierza.

Budynki przy Bramie zostaną wybudowane w nowoczesnej technologii z użyciem metalu, szkła oraz materiałów naturalnych.

Gmachy znacznie różnią się architektonicznie od tych, które planowali wybudować przed laty Hiszpanie. Tamten plan nawiązywały charakterem do miasta portowego i przypominały rozpięte żagle (jeśli ktoś patrzył by z widoku ptaków). Te obecne będą zbliżone wyglądem do powstającego już przy ul. Malczewskiego budynku Echo Investment.

Inwestora deklaruje, że prace będą jednocześnie na obu placach - przy budynku Poczty Polskiej i w miejscu, gdzie kiedyś stał "grzybek".

Spółka chce, by oba biurowce postawił jeden generalny wykonawca.


Oba budynki, znacznie różniące się w formie, zaprojektowało biuro "T-33 Architekci" z Gdyni. Ten, który stanie pod adresem Brama Portowa 2, ma
wypełnić lukę, jaka po wojnie została między siedzibą Poczty a hotelem.
Dlatego gzymsami nawiązuje do sąsiednich nieruchomości,a najwyższe kondygnacje są cofnięte w głąb budynku. Planowany w miejsce "grzybka" obiekt nie będzie miał nawiązań historycznych, bo powojenna przebudowa dróg wokół Bramy zniszczyła dotychczasowy ład architektoniczny. W obu wypadkach bryły budynków są zachowawcze, bez przykuwających uwagę form.

- To celowy zabieg. - Nasza firma stawia na spokojną, ponadczasową architekturę. Chcemy, by nasze budynki były atrakcyjne zarówno teraz, jak i za 10 lat. Dlatego stawiamy na drogie detale i materiały wykończeniowe, jak kamień i ceramika.

Mimo różnic w formie obie inwestycje mają być na biura. Tylko na parterze znajdzie się miejsce dla usług. Reszta ma być aranżowana według zamówień
najemców od pojedynczych pokoi po otwarte przestrzenie biurowe "open space".

Inter Ikea finansuje przedsięwzięcie z własnych środków, bez zaciągania kredytu. Dlatego nie ujawnia wartości inwestycji, ale szacując podobne
budowy, chodzi o nakłady rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Budynki mają być gotowe do końca 2012 roku.

za gs24 i 24kurier



Oby coś wreszcie się ruszyło. O marzeniach przebudowy Bramy Portowej, kiedyś zwaną Bramą Berlińską, możemy tylko ... pomarzyć.
Plany kiedyś były wspaniałe, ulica Wielka - obecnie Wyszyńskiego miała przebiegać pod ziemią i wychodzić w ul. Krzywoustego. Później pod ziemią miał iść już tylko tramwaj a teraz wiadomo,
że nic z tego bo trzeba by zamknąć Bramę na wiele miesięcy a bez przejazdu tam miasto można zamknąć na kłódkę, będzie nieprzejezdne.
  • awatar KALIPSO: to czekamy może będzie ładnie ..bo po grzybku jest tylko narazie dziura ..:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Racjonalista: czy ty znasz jeszcze jakieś inne teksty? :(
  • awatar dimension: Gdybym wziela obrazek z jakiegokolwiek bloga, to oczywiscie ze bym powiadomila o tym wlasciciela, tylko ze weszlam w google w grafike, wiec skad moglam wiedziec czyje to jest. tyle.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar amator.fotografii: 3 4 6 super:)
  • awatar Bafka: U Ciebie jak zwykle piekne zdjecia. U mnie spadl w nocy nowy bialy puch. A juz myslalam ze powoli wiosna idzie. A tu ani widu, ani slychu.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Bafka: dzięki, ale wiosna już była. Nie zauważyłaś? Teraz wróciła już zima znowu :( ale przebiśniegi i ranniki znalazłem :D
Pokaż wszystkie (3) ›