Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 30 marca 2010

Liczba wpisów: 26

nortus
 
  • awatar W Granatowych Kąkola: Witaj:*:*:*
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Golden Arrow: witaj, ale szybka jesteś. jeszcze nie wczytało wpisu dokładnie a Ty już odpowiadasz ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Nessa Tinúviel: dzika róża może być. lubię dziką różę również. :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Po śmierci zamrożą nas i rozkruszą na granulki?


Czy Olsztyn jako pierwszy w Polsce wprowadzi u siebie promesję? Ta opatentowana w Szwecji metoda pochówku polega na mrożeniu ciała zmarłego i kruszeniu go na granulki - informuje "Rzeczpospolita".

Nową metodę pochówku opracowała Szwedka Susanne WiighMäsak. W tym roku ruszyć ma pierwsze na świecie promatorium (obiekt, w którym stosuje się promesję) w Jönköping na południu Szwecji.

"Rzeczpospolita" dokładnie opisuje cały proces. Promesja składa się z kilku etapów: najpierw schłodzone zwłoki zanurza się w ciekłym azocie o temperaturze minus 196 stopni, co powoduje, że ciało staje się kruche. Następnie poddawane jest wibracjom, dzięki czemu rozpada się na granulki. Te z kolei zostają umieszczone w próżni, gdzie wyparowuje z nich woda. Później z prochu wydobywane są cząstki metalu. Na koniec pył ważący ok. 30 kg wsypywany jest do trumny, która ma się rozkładać w ciągu roku.


Jak podaje "Rzeczpospolita", promesja ma tę przewagę nad tradycyjnym pochówkiem, że nie dochodzi podczas niej do procesów gnilnych, czego skutkiem może być skażenie wody bakteriami.

Dyrektor Zakładu Cmentarzy Komunalnych w Olsztynie Edmund Rauba jest zafascynowany promesją. Do wprowadzenie jej do Olsztyna będzie przekonywał prezydenta miasta.

wp pl
  • awatar tannat: Patrząc na to całkowicie pod wzgledem pragmatycznym i utylitarstycznym, ten pomysł mi sie osobiscie podoba. Skażenie gruntów, wod powierzchniowych musi byc olbrzymie...ogromnie mi tylko żal, że tak wielkimi krokami zbliża się świat z futurystycznych ksiazek z opisami odhumanizowanego swiata - swiata pigulek na brak emocji, na szczescie, na brak zmarszczek; swiata metalowego i sterylnego jak sala chirurgiczna....i chyba swiata bez chwili zadumy nad ulotnoscia i przemijaniem, do ktorych tak sklanialy male cmentarzyki...a moze moje narzekanie to objaw postepujacego w blyskawicznym tempie starzenia sie i braku elastycznosci na zmiany?
  • awatar Atom Head: Tylko zeby nie dodawali do płatków...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Atom Head: dlaczego nie, był już Uncle Ben (wujek) mogą być płatki śniadaniowe "z cioci Agaty" :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Kontrowersyjna decyzja UE: powstanie piwo "Fucking Hell"

Komisja w UE zajmująca się znakami Trade Mark zezwoliła niemieckiej firmie na produkowanie piwa i ubrań pod nazwą "Fucking Hell". Dziennik "Spiegel Online" zastanawia się czy twórcy marki rzeczywiście zamierzają produkować to, co zapowiedzieli.

Słowo "Fucking Hell" może być w języku angielskim przekleństwem, ale po niemiecku oznacza "lekkie" (Hell) z austriackiego miasta Fucking.

Komisja odpiera ataki i twierdzi, że nazwa firmy nie jest wulgarna i obraźliwa. Jak stwierdzono "kombinacja słów nie zawiera semantycznych wskazań, które mogłyby odnosić się do osób lub do jakiejś określonej grupy. Dodatkowo uznano, że nazwa nie podżega do określonych aktów i nie może być rozumiane, jako instrukcja dla czytelnika, że "powinien iść do piekła".

Problem w tym, że firma "Fucking Hell" nie posiada żadnego browaru a burmistrz miasta Fucking, Franz Meindl nic do tej pory nie wie, że ktoś chce w jego mieście wybudować browar.

Bawarskie miasta Kissing (całowanie) i Petting (obmacywanie) mają podobny problem, ale na razie nie zamierzają produkować piwa od nazw ich miejscowości.

Na razie nie wiadomo gdzie piwo będzie ważone, ale jak zapowiadają producenci szerszej publiczności zostanie zaprezentowane do zasmakowania na przełomie sierpnia i września.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Pies zaopiekował się osieroconymi wiewiórkami

Trzem małym osieroconym wiewiórkom, po ścięciu drzewa na którym znajdowało się ich gniazdo groziła śmierć głodowa, ale zostały zaadoptowane przez... pudla - podaje agencja AP.

Zwierzątka znaleziono w Oxford w stanie Karolina Płn. Czteroletnia suczka, pudel miniaturowy imieniem Pixie wykarmiła wiewiórki i traktowała je jak swoje dzieci.

Odchowane wiewiórki, zanim trafią na wolność, przejdą kurs życia w warunkach naturalnych u specjalisty od rehabilitacji dzikich zwierząt.

wp pl
  • awatar gość: przeciez to nie jest pudel!!!!!!!!!!!!
  • awatar kokosowy'bananek: serce mi mięknie przy takich zdjęciach:)
  • awatar Zenia&Emilia: @gość: przeczytaj opis nad zdjęciem. słodziaki :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Podwodna gondola powstanie przy molo w Międzyzdrojach

(Hanna Lachowska, gs24)

Adler-Schiffe chce na końcu mola w Międzyzdrojach zamontować nurkującą gondolę. Człowiek zanurza się w niej na kilka metrów w wodzie i ogląda rafy koralowe czy życie fauny i flory w Bałtyku


Obrazy lecą co prawda z taśmy, ale film jest w systemie trójwymiarowym i puszczany jest we wszystkich oknach gondoli. Dzięki temu, siedząc pod wodą, widz ma wrażenie, że ogląda to na żywo.

Na niemieckim wybrzeżu Bałtyku istnieją już trzy takie gondole. Najbliżej nas jest przy molo w Zinnowitz na wyspie Uznam (30 kilometrów od Świnoujścia). Wszystkie zbudowała jedna firma. W Zinnowitz bilet kosztuje 8 euro dla dorosłych i 4,5 dla dzieci. W sumie wszystko (razem z samym zanurzeniem i wypłynięciem gondoli na powierzchnię) trwa około 30 minut.

Pokład zanurza się na głębokość 3,5 metra, metr od dna. Gondola jest atrakcją turystyczną, ale może też być wykorzystywana przez szkoły do nauki biologii.

Adler-Schiffe to armator statków wycieczkowych. Jest także właścicielem m.in. mola w Międzyzdrojach. Przedstawiciel firmy rozmawiał już z burmistrzem na temat postawienia gondoli.

– Nie zdążymy zrobić tego na najbliższe wakacje – mówi Michał Niedźwiecki, przedstawiciel Adler-Schiffe w Polsce. – Firma stara się o dofinansowanie budowy z Unii Europejskiej. Ale jeśli wszystko pójdzie sprawnie, to na kolejne wakacje taka gondola może już w Międzyzdrojach się pojawić.

Gondola w Zinowitz




---
Każda atrakcja ma sens. Oczywiście w komentarzach
rzucanie błotem i wyzywanie od idiotów - ale to Polska przecież. Nie rozumiem co tym ludziom wszystko przeszkadza,przecież nie za ich pieniądze
będzie budowane ani nie miejskie.
Widocznie właściciel ocenił, że zarobi na tym a jak nie to jego strata.
A dodatkowo przyciągnie trochę ludzi.
  • awatar Amy Blue Rose: Bardzo fajna ta gondola,mi się podoba ten pomysł z wybudowaniem jej w Międzyzdrojach(przynajmniej jakaś dodatkowa atrakcja).
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @FinnishQueen: dokładnie, dodatkowa atrakcja. Nie tania pewnie ale to problem właściciela.
  • awatar Anukett: tylko nie wiedziałam że w Międzyzdrojach są rafy koralowe :))
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Prezydent Krzystek obrażony na PO?
Może walczyć o reelekcję w barwach PiS

(Mariusz Parkitny, gs24)

– Muszę przemyśleć swoją obecność w Platformie Obywatelskiej – przyznał wczoraj Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. Może powalczyć o reelekcję z innego komitetu wyborczego, np. pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości.

– Może jestem bardziej menadżerem niż politykiem. Dlatego pewnych rzeczy nie zrobię, bo najważniej-
szy dla mnie jest interes miasta. Nie powiem, że jakiejś uchwały nie przeprowadzę, bo to się nie opłaca politycznie. A tak mówił Sławomir Nitras o uchwale w sprawie sprzedaży szpitala miejskiego – tłumaczył wczoraj Piotr Krzystek.
[ale jak mógł odmówić księdzu i bratu rodzonemu, też księdzu zresztą - zdrajca interesów miasta!]

W niedzielę to właśnie z Nitrasem przegrał wybory na szefa Platformy w Szczecinie. Delegaci zdecydowali też, że kandydat PO na prezydenta miasta zostanie wybrany w prawyborach. Krzystek zapowiedział, że w nich nie wystartuje.

– Na pewno zdania nie zmienię.Miałem nadzieję, że na zjeździe podyskutujemy merytorycznie. Nic takiego nie miało miejsca. Jestem rozczarowany, dlatego zastanawiam się, czy moje miejsce jest w partii pod takim przywództwem – mówił w poniedziałek.

Gdyby Krzystek zdecydował, że jednak wystartuje do wyborów, to miałby do wyboru albo założenie własnego komitetu, albo start pod szyldem innej partii. Chodzi głównie o PiS. Politycy twierdzą jednak, że żadne rozmowy w tej sprawie nie są prowadzone.

Uważam za naturalną rzecz,że urzędujący prezydent powinien starać się o reelekcję. Nie da się postawić miasta na nogi w cztery lata–uzasadniał. Krzystek zapewnia też, że nie chciał obrazić radnych PO.

W niedzielę powiedział, że został sam i nie ma wsparcia ze strony partii. W ostrych słowach zaprotestowali radni.

– Przecież pomogliśmy ci przeforsować tysiąc uchwał w tej kadencji – ripostował Bazyli Baran, przewodniczący rady miejskiej.

Prezydent tłumaczył swoje słowa. – Nie chodziło mi o radnych, bo naszą współpracę uważam za modelową. Chodziło mi o władze partii, od których nie miałem wsparcia – mówił.

---
[] mój komentarz.
Krzystek największy niewypał Szczecina. Sam na niego głosowałem bo liczyłem, że człowiek młody, spoza układów coś zrobi dla miasta, że będzie mu się chciało. Niestety, okazał się niewypałem i układowcem. Zaraz po wyborach, występował jako niezależny, wstąpił do PO - co było bardzo niedobrze przyjęte przez mieszkańców. Ale pal licho.
Przez te 3 lata nie wiele zrobił, a to co zrobił czasami woła o pomstę. A przegiął już ze szpitalem.
Jak pisałem dobrze, że powstanie taki ośrodek w mieście (opieka całodobowa i typu hospicjum). Jest potrzebne, jest tylko jedno hospicjum w mieście i dla połowy województwa. Ale nie za bezcen (19.000 zł) i jak zwykle ze źle skonstruowaną umową, bo takie wszystkie umowy jakie zawiera miasta i później przegrywa w sądach.
A sam jest, o dziwo, prawnikiem!
A teraz przejdzie do PISu, do Jacynki dziwaczki?
Trzeba nie mieć honoru, żeby zmieniać partie jak rękawiczki.
 

nortus
 
Czy historyczne podziały zostaną pogrzebane?
Prezydent zaprasza generała do samolotu


Lech Kaczyński będzie musiał zagryźć wargi. Jeśli służby dyplomatyczne uznają, że wypada mu przyjąć zaproszenie na moskiewskie obchody 65. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem, poleci na nie z ideologicznym wrogiem.

Jego kancelaria już oznajmiła, że zaprasza generała Wojciecha Jaruzelskiego na pokład.

"Pan prezydent jeszcze nie podjął decyzji o ewentualnym udziale w uroczystościach 9 maja w Moskwie, ale oczywiście jeżeli ta decyzja byłaby pozytywna i pan prezydent leciałby do Moskwy, to chciałby zaprosić na pokład samolotu wszystkich kombatantów" - powiedział prezydencki minister Paweł Wypych.
Jak dodał, jeżeli generał Jaruzelski, który jest kombatantem, będzie się wybierał do Moskwy, to prezydent Lech Kaczyński "nie odmówi mu pomocy logistycznej".

Klamka zapadła

Kancelaria prezydencka nie będzie mogła wycofać się z tej oferty, bo generał oznajmił, że wybiera się do Moskwy. Na dodatek stwierdził, że nie widzi problemu, by podróż odbyć na pokładzie prezydenckiej maszyny. "Są sytuacje, w których historyczne podział odchodzą na drugi plan" - powiedział Jaruzelski.

Z kolei szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak był bardziej wstrzemięźliwy. W TVN24 powiedział, że sposób formowania delegacji trzeba wypracować wspólnie z ministerstwami spraw zagranicznych, obrony i kultury.

Gen. Jaruzelski stwierdził, że gdyby padło zaproszenie do prezydenckiego samolotu, przyjąłby je. "Jestem człowiekiem na tyle kulturalnym, że nie mógłbym inaczej postąpić. Są takie sytuacje, w których historyczne podziały odchodzą na drugi plan" - powiedział Jaruzelski.

Generał podziękował Miedwiediewowi

Wojciech Jaruzelski podziękował prezydentowi Rosji Dmitrijowi Miedwiediewowi za zaproszenie do Moskwy na obchody 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami i poinformował, że przyjął je z wielkim zadowoleniem.

Oświadczenie Jaruzelskiego opublikował we wtorek rosyjski dziennik "Wriemia Nowostiej".

"Jestem bardzo wdzięczny prezydentowi Rosji Dmitrijowi Miedwiediewowi za zaproszenie na obchody 65. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem i przyjmuję je z wielkim zadowoleniem" - oznajmił generał.

Jaruzelski podkreślił,że uważa rocznicę zwycięstwa
za ważną datę dla Rosji, Polski i całego świata. "Jestem dumny, że osobiście uczestniczyłem w bezpośredniej bitwie z faszyzmem. Jestem szczęśliwy, że dożyłem wspaniałej rocznicy Zwycięstwa i mogę ją uczcić" - wyznał.


"Wriemia Nowostiej" odnotowuje, że przyjęcie zaproszenia Miedwiediewa na majowe uroczystości w Moskwie rozważa też prezydent RP Lech Kaczyński.


86-letni Jaruzelski został zaproszony do Moskwy jako jeden z dziewięciu byłych szefów państw, którzy walczyli na frontach II wojny światowej w Europie. W gronie tym znaleźli się również m.in. byli prezydenci USA i Francji - George Bush-senior i Valery Giscard d'Estaing.

Jaruzelski uczestniczył już w 2005 roku w Moskwie w obchodach 60. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą. W tamtych uroczystościach wziął też udział ówczesny prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.
---
Kaczce nie przeszkadza picie kawy z Kwaśniewskim.
Ale jak on wytrzyma wspólny lot, co prawda w oddzielnych częściach samolotu, ale jednak wspólny lot ze swoim wrogiem nr 2 (nr 1 to jak wiadomo jest Wałęsa).
Ciekawe czasy :D :D :D
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: A może kaczor chce go gdzieś wyrzucić bez spadochronu ?
  • awatar Alex Ja: Czemu nieprawdopodobne.. ??? Przeciez PiS(uary) dogadali sie juz z SLD... Czemu mamy udawac ze maja ambicje... Skoro jej calowity BRAK widac na kazdym kroku !!!!!!!!!!!!!!! :d
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Zamyślak: o tym nie pomyślałem.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Próbowałem właśnie zmienić gniazdko w kuchni, gdzie jest podłączona lodówka. Teraz jest bez uziemienia, a wiadomo że przy dużym sprzęcie powinno być uziemienie.

Ale, najprostsza rzecz, nie raz zmieniłem gniazdka na z/bez bolca.
A tu niespodzianka.
Zamiast 3-4 kabli jest ... 6.
Dwa czarne, dwa niebieskie i dwa brązowe.
Brązowe są odłączone i razem złączone kostką. OK.
Niebieskie są bez prądu. OK
Czarne: jeden z fazą i jeden bez. ?

Jak podłączam: czarne razem, niebieskie do bolca i drugi do wtyczki - prąd jest wszędzie. Ale ... nie ma prądu w pozostałych gniazdkach w kuchni (jeszcze 2). !

Z tego co pamiętam, to faktycznie jest to jakaś instalacja podwójna czy coś tam.

I jak to cudo teraz podłączyć?

Zostało po staremu, dwa czarne razem i dwa niebieskie razem i bez bolca działa.

A uziemienie?
Nie ma.

Wszystko można spieprzyć w tym kraju.
W pokojach nie ma takich cudów.
  • awatar krzyslav: Najprawdopodobniej opisane gniazdko posłużyło jako kostka do podłączenia kolejnego/kolejnych gniazdek...
  • awatar jas fasola: tzw. polaczenie szeregowe, czyli wszystkie gniazdka w kuchni w jednym obwodzie. Masz jakies gniazdko w kuchni z tzw. bolcem?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @max19747: mam trzy ! ale wczoraj był elektryk i też się sporo nakombinował by zrobić, mam nadzieję, dobrze.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

W 80 minut z Warszawy do Gdańska "TGV" przez Płock?

(Michał Tusk, Hubert Woźniak, gw)


Do tej informacji trzeba podejść ostrożnie, z dystansem, ale także uwierzyć, że to nie musi być fantazja: powstaje koncepcja szybkiej kolei ze stolicy nad morze - takiej polskiej linii TGV. Trasa prowadzi... przez Płock. To tylko koncepcja, ale przecież od niej każdą budowę się zaczyna

To było kilka lat temu. Pewnie tysięczny raz zatrzymałem samochód w centrum miasta przed opuszczanymi szlabanami przejazdu kolejowego. Nie po raz pierwszy żaden pociąg nie przejechał - pewnie zakończył manewry przed przejazdem, więc dróżnik zaraz szlabany podniósł i po krótkim, nieuzasadnionym postoju mogłem jechać dalej. - TeŻeWe przeleciał, nie skupiliście się, dlatego go nie widzieliście - żartowałem z moich pasażerów

Czy za 15 lat przyjdzie mi ten żart"odszczekiwać"?

Płock, który dziś leży w dziurze komunikacyjnej i nie ma połączeń kolejowych z dużymi miastami może znaleźć się na trasie szybkiej kolei pasażerskiej.

Kluczem jest hasło KDP - skrót od Kolei Dużej Prędkości. Kryje się pod nim projekt budowy superszybkich linii łączących najważniejsze polskie miasta. Planowana prędkość - co najmniej 350 km na godz. - właśnie tyle, ile pędzi francuski TGV i japoński Shinkansen.

Dotychczas zakładano, że z tą prędkością pociągi pojadą po wybudowanej od podstaw trasie z Warszawy do Łodzi, i dalej do Poznania i Wrocławia z rozgałęzieniem w Kaliszu. Z racji kształtu trasy, projekt nazwano "Igrekiem". Obecnie trwa przetarg na studium wykonalności "Igreka", a sama budowa ma zacząć się w 2013 roku i zakończyć najpóźniej w 2020 (ile dokładnie potrwa, dowiemy się, gdy powstanie wspomniane studium). Oczywiście, szybkie pociągi będą mogły korzystać też ze "zwykłych" tras, np. jadąc z Wrocławia przez Łódź i Warszawę do Trójmiasta.

Kolej rozważa także przystosowanie do prędkości rzędu 300 km/h istniejącej linii z Warszawy do Krakowa i Katowic (tu trwają już prace nad studium wykonalności, które odpowie na pytanie, czy się to opłaca).

Problemem pozostaje połączenie Warszawy i Trójmiasta.

Najpierw, kilka miesięcy temu propozycja dodania do "Igreka" linii z Warszawy przez Płock,Włocławek
i Toruń do Bydgoszczy pojawiła się w specjalnym raporcie dotyczącym założeń rozwoju kraju przygotowanym przez Polską Akademię Nauk dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Pomysł ten wsparli parlamentarzyści z rejonu Płocka.

Kropkę nad "i" postawili eksperci Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa, którzy w ciągu kilku tygodni mają przekazać Polskim Liniom Kolejowym koncepcję rozwoju KDP w Polsce do 2040 roku. Według naszych informacji znajdzie się w niej propozycja budowy linii z Warszawy do Gdańska, po wspomnianej trasie do Torunia i dalej przez Grudziądz i Kwidzyn. Planowany czas przejazdu przy prędkości 350 km na godz. - 1 godzina 20 minut.

Pierwszy etap KDP, czyli "Igrek" już zaczęliśmy, drugim będzie zwiększenie prędkości na CMK [linia Warszawa-Katowice/Kraków - red.]- Będziemy mieli zatem KDP w centrum kraju, na zachodzie i na południu. Studium jest wprawdzie w fazie opracowania, ale najbardziej logiczny wydaje się dalszy rozwój KDP na północ. Podany przez "Gazetę" przebieg kolejnej linii KDP zdaje się bardzo trafny, ale nie można o nim przesądzać przed ukończeniem studium - mówi rzecznik.

Cała linia powstanie jednak nie wcześniej niż w latach 2020-2025, czyli po wybudowaniu i oddaniu do użytku "Igreka".

- To tylko koncepcja, trzeba pamiętać, że na jej zrealizowanie możemy czekać aż do 2040 roku. Znacznie bardziej realne jest powstanie obwodnicy drogowej Płocka - przestrzega poseł PO Andrzej Nowakowski.

---
oni się chyba pomylili, powinno być 3040 r a nie 2040.
 

nortus
 

Wielkoformatowa reklama spowiedzi
(Marcin Górka, gw)


Już dziewięć kościołów w Szczecinie zadeklarowało udział w "Nocy konfesjonałów". Akcja ma ponad 60 fanów na Facebooku, w całym mieście pojawiły się billboardy zapraszające chrześcijan do spowiedzi.

"Noc konfesjonałów" to pierwsza taka inicjatywa w Polsce. Jej pomysłodawcą jest arcybiskup Andrzej Dzięga. Chodzi o to, by ludzie, którzy na co dzień nie mają czasu, by pójść do spowiedzi,mogli się przygotować na święta wielkanocne.W Szczecinie
przez całą noc z 1/2 kwietnia wiernych spowiadać
będą księża już nie w trzech, ale dziewięciu kościołach.

Księża będą spowiadać po dwie godziny od godz. 22 w Wielki Czwartek do 6 rano w Wielki Piątek. W każdym z kościołów czynne będą jednocześnie po dwa konfesjonały.

Świątynie, w których odbędzie się "Noc konfesjonałów", to:

bazylika archikatedralna pw. św. Jakuba Ap.,

Sanktuarium na os. Słonecznym,

bazylika pw.Jana Chrzciciela przy ul.Bogurodzicy,

kościół pw. św. Stanisława Kostki przy pl. Matki Teresy z Kalkuty,

pw. św. Ottona na os. Zawadzkiego,

pw. św. Krzyża przy ul. Wieniawskiego,

pw. św. Andrzeja Boboli przy ul. Pocztowej,

pw. Matki Bożej Ostrobramskiej na Żelechowie i

pw. Najświętszego Zbawiciela przy ul. Barnima.

Akcja rozwija się także na ulicach miasta i w internecie. "Noc konfesjonałów" ma już ponad 60 fanów na serwisie społecznościowym Facebook, na bazylice katedralnej wisi już wielki banner, spoty reklamowe wyświetlane są w autobusach, najnowsze wiadomości o akcji zamieszczane są na specjalnej stronie internetowej www.nockonfesjonalow.pl (poza licznikiem pokazującym, ile czasu zostało do rozpoczęcia akacji, są tam też np. "porady dotyczące spowiedzi").

Kuria podkreśla, że "Noc konfesjonałów" to jednocześnie uczczenie piątej rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II, który zmarł 2 kwietnia 2005 r. w Watykanie.

Pierwsza "Noc konfesjonałów" odbyła się w Chicago i Nowym Jorku w 2007 r. W samym Chicago wyspowiadało się wtedy 2,5 tys. wiernych.
 

nortus
 

Salezjanie sprzedają okulary do oglądania Całunu Turyńskiego


Salezjanie sprzedają trójwymiarowe okulary, dzięki którym jak twierdzą lepiej będzie można dostrzec szczegóły Całunu Turyńskiego - informuje "Il Giornale".

Tymczasem archidiecezja tłumaczy,że to komercyjna
niepotrzebna inicjatywa.

Całun Turyński udostępniony zwiedzającym w 2000. Włoski dziennik odnotowuje z sarkazmem, że Całun Turyński, który zostanie wystawiony w dniach od 10 kwietnia do 23 maja, oglądać będzie można jak film "Avatar", w trójwymiarowych okularach.

Pomysł ich sprzedaży, przedstawiony przez jednego z naukowców,poparli salezjanie z Turynu aprobując wprowadzenie na rynek dwóch rodzajów okularów 3D, w tym dla krótkowidzów. Kosztować one będą od 2 do 3 euro.

Już pojawiły się ich reklamy i zapowiedzi, że będzie można je kupić w sklepiku salezjanów przy ich bazylice w stolicy Piemontu.

O skali tego przedsięwzięcia świadczy zaś to, że Całun Turyński przyjadą obejrzeć prawie dwa miliony pielgrzymów - zauważa gazeta.

Arcybiskup Turynu kardynał Severino Poletto oraz komitet, organizujący wystawienie Całunu dystansują się od tej inicjatywy podkreślając, że miejscowa kuria nie ma z nią nic wspólnego. Co więcej, zauważa się, okulary te na nic się nie zdają.

gw
 

nortus
 

Kiedyś dałem wzory czajniczków do zaparzania herbaty.

Teraz z postępem podaję herbatę zaparzaną ekspresowo

cz. 1
  • awatar Szajbi: hehehe jakie oryginalne też takie chcę xD :) :) :*
  • awatar gość: super
  • awatar gość: o i moja zolta lodz podwodna z avatara sie nawet znalazła :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

dobrze, że tam nie ma naszych polityków - mogliby zatruć człowieka.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Na podstawie Całunu Turyńskiego komputerowo odtworzyli twarz Chrystusa

Rok zajęło grupie grafików komputerowych analizowanie śladów krwi na Całunie Turyńskim. Potrzebne były także najnowocześniejsze techniki obróbki obrazu, ale udało się. Ray Downing ze Studia Macbeth przekonuje,że on i jego pracownicy odtworzyli wizerunek Jezusa Chrystusa.

W całości obraz komputerowej rekonstrukcji, a także drogę do jej stworzenia pokazuje dwugodzinny
film dokumentalny, który wyemituje w USA History Channel.

Jak mówią twórcy, komputerowy obraz wielu może zaskoczyć, ponieważ nie przypomina znanego na całym świecie wizerunku.

"<Podnieśliśmy> krew i oddzieliliśmy ją (w komputerze) tak, by wisiała w <powietrzu>" - tłumaczy Ray Downing, szef Studia Macbeth, które pracowało nad rekonstrukcją. Wyjaśnia, że trzeba było zacząć od tego, gdyć ciało Chrystusa nie było przykryte całunem, a owinięte w niego. Dlatego wiele śladów krwi powstało zupełnie przypadkiem.

Downing twierdzi, że jego technika komputerowej rekonstrukcji pozwoliła na uzyskanie obrazu do tej pory najbliższego prawdziwemu wizerunkowi mężczyzny, który był owinięty Całunem Turyńskim.
dgp
---
Ciekawe jak będzie wyglądał.
A jeżeli faktycznie inaczej niż myślimy to co Kościół? Wszystko do wymiany? To ktoś zrobi niezłą kasę :D
  • awatar Anukett: jejku - ile razy można udowadniać że Całun to falsyfikat, po prostu nie dociera do fanatyków i już. Jezus wyglądał jak typowy Żyd bo był Żydem do licha(bez podtekstów uważam że są przystojni)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: żeby jeszcze moherki wiedziały że on był Żydem a nie Polakiem :D a w sumie jak wygląda typowy Żyd albo Polak?
  • awatar Anukett: @Nortus & Xylia: Polak to nie wiem :)) ale Żyd - śniady, czarne oczy ,orli nos , zniewalający uśmiech:)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Na weselu eksmęża zabiła 55 osób. Będzie kara śmierci

Kuwejcki sąd skazał na karę śmierci kobietę, która podczas drugiego wesela swojego męża doprowadziła do śmierci 55 kobiet i dzieci - poinformowała telewizja Al-Arabija.

Skazana kobieta, zdaniem sędziów, 15 sierpnia 2009 roku podczas wesela swojego męża z drugą żoną podpaliła namiot, w którym bawiły się kobiety i dzieci. Goście nie mieli czasu uciec, ponieważ namiot zawalił się na nich. Zarówno panu młodemu, jak i pani młodej nic się nie stało.

Jako motyw działania 23-letniej kobiety podano "zazdrość i pragnienie zemsty".

Służąca pana młodego zeznała, że widziała, jak jego pierwsza żona polewa namiot benzyną.

Pierwsza żona początkowo przyznała się do podpalenia, jednak przed sądem wycofała zeznania. Matka dwóch synów wyjaśniła przez swojego adwokata, że wylała na namiot "przeklętą wodę" uzyskaną podczas rytuału czarnej magii. Namiot się przez to nie zapalił. Potem pojechała do domu.

Od wyroku sądu można złożyć odwołanie, jednak jeśli zostanie podtrzymany kobieta zostanie powieszona.

Zgodnie z islamem mężczyzna może mieć do czterech żon jednocześnie. W tradycyjnych arabskich rodzinach kobiety i mężczyźni świętują oddzielnie.

gw
 

nortus
 

(gk24)

Katarzyna Sobczyk znana piosenkarka muzyki rozrywkowej, popularna głównie w latach 60. i 70. walczy z rakiem. Ostatnio choroba artystki znów dała o sobie znać. Piosenkarka trafiła do koszalińskiego Hospicjum.



Po kilkunastu latach spędzonych w USA w 2008 r Kasia Sobczyk wróciła do Polski. W Stanach Zjednoczonych zachorowała na nowotwór piersi.

Po przyjeździe do kraju zamieszkała w Koszalinie i rozpoczęła leczenie. Niestety, ostatnio choroba znów dała o sobie znać. Piosenkarka trafiła do Hospicjum.

- Otrzymałam tam pomoc i troskliwą opiekę - powiedziała nam w rozmowie telefonicznej. - Mogłam wrócić do domu.

Jak się dowiedzieliśmy, we wtorek Kasia Sobczyk wybiera się do Warszawy, do lekarza onkologa, na badania.

- Jestem optymistką, nie poddam się - zapewniła nas piosenkarka.






  • awatar orionblues: dzięki Nortus za niusa, zaraz zapoznam się z problemem, muszę poczytać linki i przygotuję materiał,,,,,ale cholernie to smutne, bardzo smutne,,,,,,,taka osobowość,,,,pozdro,,,
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Przewiercili ścianę skarbca banku i ukradli depozyty


Włamywacze okradli jeden z paryskich banków. Aby się do niego dostać przebili się w nocy przez ścianę podziemnego skarbca, zrabowali prywatne depozyty sejfowe, a zanim uciekli, przez kilka godzin przetrzymywali strażnika - poinformowała we wtorek policja.

Do napadu doszło w nocy z soboty na niedzielę. Złodzieje dostali się do skarbca w oddziale banku LCL w pobliżu paryskiej Opery Garnier przez sąsiadującą z nim piwnicę. Zanim uciekli, podpalili skarbiec, żeby zatrzeć za sobą ślady.

Strażnik został uwolniony, kiedy złodzieje uciekli. Zawiadomił strażaków, którzy zgasili pożar. Na miejscu znaleziono osmalone resztki narzędzi budowlanych.


- Zdarza się, że złodzieje napadają we Francji na samochody opancerzone, ale przewiercenie się przez 80-centymetrową ścianę to raczej dziwny sposób postępowania - uważa rzeczniczka paryskiej prokuratury Isabelle Montagne.

Wciąż nie wiadomo, jak włamywacze dostali się do podziemnego pomieszczenia przylegającego do skarbca. Strażnik, którego trzymano jako zakładnika, twierdzi, że trzech napastników przez dziewięć godzin kazało mu stać pod ścianą z szeroko rozpostartymi nogami i rękoma.

- Powiedzieli mu "jeśli chcesz żyć, nie oglądaj się" - relacjonuje kolega strażnika.

Na zdjęciach pokazanych przez francuską telewizję widać, że otwór wywiercony przez włamywaczy jest na tyle szeroki, żeby przeczołgał się przez niego szczupły mężczyzna. Dziurę już ponownie zabetonowano.

wp pl
 

nortus
 
Gimnazjalista pociął żyletką dwoje kolegów w szkole

Policja wyjaśnia sprawę 14-letniego ucznia jednej ze szkół w Wołominie. Młodzieniec na terenie szkoły zwracał się do innych uczniów słowami: "jesteś człowiekiem czy frajerem”. Gdy nie otrzymywał odpowiedzi, żyletką atakował swoich rówieśników. W wyniku nieodpowiedzialnego zachowania Mateusza dwoje 13-latków odniosło poważne rany cięte na przedramionach.

Kilka dni temu funkcjonariusze wołomińskiego zespołu do spraw nieletnich zostali powiadomieni przez dyrekcję jednej ze szkół w Wołominie o niewłaściwym zachowaniu ucznia tej szkoły. Jak ustalili policjanci w trakcie szkolnych przerw 14-letni uczeń podchodził do młodszych kolegów i zadawał pytanie: "czy jesteś człowiekiem czy frajerem”.

Pytanie takie skierował również do 13-letniej koleżanki. Gdy nie usłyszał odpowiedzi, złapał dziewczynę za rękę i żyletką przeciął naskórek jej prawego przedramienia. Taka sama sytuacja powtórzyła się kilka minut później. Tutaj ofiarą padł kolejny 13-latek. Tak, jak jego koleżanka również odniósł obrażenia ręki w postaci rany ciętej przedramienia.


Dzięki przesłuchaniom uczniów i nauczycieli, policjanci upewnili się, że 14-letni Mateusz dopuścił się czynów naruszenia narządów ciała dwóch 13-latków.

Policjanci skierowali wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego do wydziału rodzinnego i nieletnich przy sądzie rejonowym w Wołominie.

wp pl
 

nortus
 
orionblues
 
Nortus & Potworna spółka > orionblues:
nortus.pinger.pl/(…)katarzyna-sobczyk-gwiazda-polsk…


żal, że taka osoba wybiera hospicjum - a gdzie rodzina?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Krzysztof Wójcik ze Szczecina wygrał polską edycję "Milionerów". Zwycięzca ma 28 lat. Jest doktorantem na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Kocha przyrodę i wędkowanie. Interesuje się także lotnictwem.

Krzysztof Wójcik, pierwszy zwycięzca polskiej edycji Milionerów,w redakcji Głosu Szczecińskiego.


Od kilku dni mówi o Panu cała Polska. W jednym z najpopularniejszych teleturniejów, wygrał pan milion złotych. Dotarło to już do Pana?

- Miałem trochę czasu żeby oswoić się z tą wiadomością. Program w którym padła wygrana realizowany był miesiąc temu. Wszystko musiałem trzymać jednak w głębokiej tajemnicy.

Nawet moja rodzina o wygranej dowiedziała się dopiero w niedzielę. I do mnie też chyba dopiero przed telewizorem w pełni to dotarło. Jestem szczęśliwy, bo kto by nie był. Ale nie czuję się bogaczem.
Marzę o tym, żeby odespać ostatnie podróże do Warszawy i jak najszybciej wrócić do pracy.

- Chyba Pan jednak trochę prowokuje, bo przecież jeśli ma się taką kasę w kieszeni, można już chyba nic nie robić...

- Ale absolutnie nie. Moim największym marzeniem jest teraz dokończenie doktoratu z technologii żywności.I zapewniam, że już dzisiaj rano pojawię się w progu mojej uczelni. Po mimo wygranej chciałbym nadal prowadzić normalne życie z moją narzeczoną u boku. Rodzice od małego uczyli mnie szacunku do pieniędzy. Dlatego te które teraz los mi dał w prezencie, zamierzam mądrze zainwestować. Jestem nauczycielem akademickim i niech tak zostanie. O tym co zrobić z wygraną, zadecyduję później.

- No ale chyba pozwoli Pan sobie na jakieś małe szaleństwo. Milionerowi przydałaby się na początek pewnie lśniąca limuzyna.

Ależ oczywiście, że sprawię sobie niespodziankę. Ale na pewno nie będzie to nic na pokaz. Chciałbym kupić dobry aparat fotograficzny. Taki z dużym obiektywem, żeby uchwycić lecące samoloty. Może kiedyś pomyślę o małym domku pod lasem dla mojej przyszłej rodziny. Przed pytaniem za milion rzuciłem monetą. Wyszło, że mam nie grać dalej, ale zaryzykowałem. Dlatego teraz zastanawiam się w jaki sposób teraz ja mógłbym spełnić czyjeś marzenie. Chciałbym to jednak zrobić anonimowo i nie na pokaz.

---
Wcześniej powiedział już w wywiadach, że mieszkanie ma własne, samochód nie planuje kupować
bo nawet nie ma prawa jazdy a jego narzeczona  ma dużo ubrań więc nie wiedzą na co wydadzą kasę.
Może pojadą w podróż poślubną dookoła świata.

Skromny chłopak.

gs24
  • awatar Piątek trzynastego: sympatyczny i ma dużą wiedzę, młody, stawia na wykształcenie, planuje założyć rodzinę - takim szczególnie należy się wygrana :) dodam że byłam w milionerach ale nie dostałam się na fotel :(
  • awatar Zenia&Emilia: mi może oddać. :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar Anukett: dawno dawno temu...:)) gdy nie było netu w "Fantastyce" drukowali obrazy Wojtka Siudmaka , miałam nawet plakaty na ścianie, podobne klimaty
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: faktycznie, było tak.
Pokaż wszystkie (2) ›