Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 22 marca 2010

Liczba wpisów: 15

nortus
 
  • awatar nelly: o taaaaaaaak:)
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: dzień dobry
  • awatar Zenia&Emilia: Ja nie dałam rady i właśnie ją wciągam... :( Dzień Dobry ! Oby dzisiejszy dzień był lepszy niż wczorajszy :P
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Próbowałem znaleźć w swoich zasobach zdjęć Pogodna

Al ich w zasadzie nie znalazłem. Mam tylko kilka z
internetu ale prywatnych w zasadzie nie mam, tylko pojedyncze.

Dzielnica piękna tylko ma jedną wadę: prawie same domki i ludzie się wściekają jak się robi zdjęcia
ich rezydencji, boją się, że zaraz ich będą okradać.

Ale jak się zrobi ładnie to wybiorę się tam i porobię trochę zdjęć.


Prosimy podrapać Stixiego za uszkiem :*
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @. . .: owszem dzielnica piękna, chociaż chyba wolę West End. Ale ludzie tacy podejrzliwi no i zawsze się tam gubię. Nigdy nie wiem gdzie wyjdę czy jak dojść do jakiegoś miejsca. Te małe, kręte uliczki, placyki ... zawsze się gubię.
  • awatar Bafka: A domki jak zameczki. Chcialabym tam pomieszkac przez ... 2 tygodnie :) nie dluzej
  • awatar Stixi: Pieknie dziekujemy Nortusku, to mile ze zamiesciles troche fotek z Pogodna:)Juz nawet te drzewa w parku na wzgorzu sa dla mnie znajome...interesuje mnie wszystko, uliczki, parki, lodogryf, sklepiki...ale tez inne miejsca w miescie..a faktycznie jak bedziesz robil zdjecia domkow to uwazaj,bo ludzie sa rozni i moga to zle odebrac:/ Licze na Twoja inwencje artystyczna Nortusku i nie bede Ci nic narzucac, obiecuje bede zadowolona ze wszystkich fotek jakie zrobisz:))) Stixi dziekuje i puszcza oczko Xylii;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Xylia zawsze gdy zje coś to przychodzi do pokoju, w którym jestem, siada naprzeciwko mnie (tak żebym nie mógł jej nie zauważyć) i namiętnie się oblizuje.
Daje znać, że coś zjadła i zawsze słyszy ode mnie dobre słowo.

Kochana kociaczka.

Zwłaszcza, gdy mamy okres walki o jedzenie, tzn. jej niejedzenie bo ... kotlet za zimny, zupa za słona czy mrówki nieobrane :D
Tak jak dzisiaj, nie smakuje jej wołowinka, więc jest głodna ale nie chce zjeść.
Karma sucha też jej nie pasuje (czasami ją zje a czasami może leżeć i leżeć w misce i nie zje).
Ale dosypałem jej ulubionej Puriny na sierść i od razu poszła i znalazła.

Cwaniara ...
  • awatar Zenia&Emilia: rozpieszczona ;) ale rozumiem,swoje też rozpieszczam :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: a jednak zjadła wołowinkę. jeśli jest cokolwiek nieświeża kot nie zje. jeśli ma za dużo chemii - również kot nie zje. Pamiętajmy, że kot je surowe mięso a my je obrabiamy termicznie. Poza tym człowiek gorzej niż świnia - wszystko zeżre.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Złotoryjscy Policjanci zatrzymali nietypowych złodziei, którzy "wyspecjalizowali” się w kradzieżach… słodyczy. Sprawcy to uczniowie jednego ze złotoryjskich gimnazjów. Przez cztery dni nieletni w jednym ze złotoryjskich sklepów samoobsługowych ukradli słodycze o wartości około 4,5 tys. złotych.

Na pomysł wpadł jeden z nastolatków, który sprawdził jak rozlokowane są kasy, kamery i ochrona. Do kradzieży wciągnął kolegę z klasy. Przez trzy dni nieletni wynosili ze sklepu dwa plecaki wypełnione słodyczami. Ich łupem padały m.in. markowe czekolady, batony, gumy do żucia, ciastka i cukierki.

Po trzech dniach i 6 pełnych plecakach słodyczy, sprawcy postanowili wciągnąć do "szajki” jeszcze jednego kolegę z klasy. We trzech poszli znowu do sklepu i tak jak poprzednio zapakowali dwa pełne plecaki. Ponownie, przez nikogo nie zatrzymywani wyszli ze sklepu i poszli podzielić się łupami.

Kradzież wyszła na jaw po tym, jak do policjantów dotarła informacja, że jeden z uczniów posiada duże ilości słodyczy niewiadomego pochodzenia. Funkcjonariusze, sprawdzając miejsca zamieszkania nieletnich w wieku 14 i 15 lat, znaleźli i zabezpieczyli słodycze o wartości ponad 800 zł.

Odzyskany towar trafił na półki sklepowe, a sprawą gimnazjalistów zajmie się teraz sąd dla nieletnich.

---
święta się zbliżają i dobre dzieci chciały całe osiedle poczęstować cukierkami. Niedomyślni dorośli
 

nortus
 

O włos od tragedii. Kierowca z Wałcza był tak pijany, że nie mógł chodzić (wideo)

Kierowca tira miał 2,7 promila alkoholu. Był tak pijany,że nie mógł chodzić, a prowadził samochód. Zobacz na nagraniu od Internauty, jak szarpią się z nim policjanci.





Zdarzenie nagrał telefonem komórkowym nasz Czytelnik. Jak mówi, kierowca tira jechał slalomem i nie reagował na znaki dawane przez policjantów. Po zatrzymaniu mundurowi mieli problem z podniesieniem kompletnie pijanego kierowcy z asfaltu.

Do zdarzenia doszło w sobotę na drodze ze Skwierzyny do Kostrzyna. W rejonie Krzeszyc inni użytkownicy drogi zauważyli na jezdni ciężarówkę, która jechała slalomem. - Dyżurny odebrał telefon od jednego z kierowców. Poinformował o tirze, którego prowadzi albo pijany, albo zasypiający mężczyzna - informuje Justyna Migdalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Dyżurny przekazał zgłoszenie funkcjonariuszom, którzy akurat patrolowali tę trasę. Mundurowi zawrócili i na sygnale ruszyli w pościg za ciężarówką.

- Zawrócili przed maską naszego auta, włączyli sygnały i pognali w kierunku Krzeszyc.To wyglądało
jak w filmie. Po jakimś czasie dojechaliśmy do radiowozu. Jechał za tirem, miał włączone syreny i koguty, ale ciężarówka się nie zatrzymywała - relacjonuje Maciej Lasocki z Kostrzyna, który był świadkiem całego zdarzenia. Dodaje, że widok był zatrważający. - Ogromna ciężarówka jechała całą szerokością jezdni. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby doszło do zderzenia z innym samochodem - dodaje M. Lasocki.

Po jakimś czasie kierowca zorientował się jednak, że jest ścigany przez radiowóz.Kiedy się zatrzymał
policjanci wyciągnęli go z kabiny. Po założeniu kajdanek mieli problem z podniesieniem mężczyzny z asfaltu, taki był pijany - tłumaczy M. Lasocki.

Faktycznie,50-latek miał w organizmie 2,7 promila alkoholu. Okazało się, że pochodzi z Wałcza, a tirem wyruszył kilkanaście minut wcześniej ze Skwierzyny. Jechał z ładunkiem do Niemiec. Miał prawo jazdy na wszystkie kategorie i był zawodowym kierowcą. Teraz odpowie za stwarzanie zagrożenia w ruchu,brak dokumentów,niezatrzymanie się do kontroli i jazdę po pijanemu.

Uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych odebrano mężczyźnie na cztery lata tuż po zatrzymaniu. W równie ekspresowym tempie skazano go na pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata. 50-latek otrzymał też mandat wysokości tysiąca złotych.

---
Co to jest mandat 1.000 zł? Taki debil powinien płacić minimum 10.000 zł i odebrane prawo jazdy na zawsze. Przecież to był kierowca zawodowy!
  • awatar Anukett: Jesus ! nie mam słów :(
  • awatar Anette: czytałam to. I powiem Ci jedno Nortusku. Przez pewien czas jeździłam takimi "maleństwami" i niestety notoryczne jest chlanie na parkingach w czasie tzw. kręcenia pauzy.5,6,8 piw potem parę godzin snu i za kierownicę. Widzę że od tego czasu niewiele się zmieniło.. Smutne..
  • awatar Zenia&Emilia: o ja pierdole... :o
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 

Zdobyłem trzecią część trylogii kryminalnej Stiega Larssona - zatytułowany "Zamek z piasku, który runął".

Ale cholera musiałem jechać aż na Zawadzkiego.
Ale co tam, mam, zdobyłem fuksem. Bo czekam na zapisy i jestem na 38 miejscu.
 

nortus
 

Niemcy emigrują do Szczecina. Zachodniopomorskie jest dla nich atrakcyjne finansowo

Jak podaje niemiecki tygodnik "Der Spiegel" coraz więcej Niemców, mieszkańców północno-wschodniego regionu, przyjeżdża pracować do Polski, głównie do Szczecina.

Wielu z Niemców znalazło pracę w szczecińskim porcie.

"Der Spiegel" podaje, iż obecnie w Szczecinie i regionie Pomorza pracuje około 2500 Niemców. - Faktycznie liczba ta może być większa - mówi konsul honorowy w Szczecinie,Bartłomiej Sochański.

W najbiedniejszym regionie Niemiec, jakim jest land Meklemburgia, bezrobocie sięga nawet 19 procent. To właśnie mieszkańcy tego regionu często dojeżdżają do pracy w Szczecinie, który mimo światowego kryzysu, wciąż rozwija się gospodarczo i jak się okazuje jest bardziej atrakcyjny dla Niemców. Niemcy głównie pracują w branży budowlanej, porcie szczecińskich oraz w centralach telefonicznych.

- Za granicą jest nie tylko targ, gdzie Niemcy mogą kupić tanie papierosy. Chcemy być gospodarczym magnesem i współpracować z Niemcami jak równy z równym - mówi dla "Der Spiegel" Patrycjusz Ceran, który jest odpowiedzialny za współpracę przygraniczną w biurze prezydenta Szczecina.

Ciekawą tendencją jest fakt, iż do tej pory to Polacy zazwyczaj emigrowali zarobkowo na Zachód, w tym do Niemiec, pracując zazwyczaj fizycznie, na budowie, w szklarniach przy zbiorach owoców i sprzątają hotele bądź punkty gastronomiczne. - Teraz ruch przez granicę odbywa się w odwrotnym kierunku, w każdym razie na północnym zachodzie RFN - czytamy w "Der Spiegel"
gs24
---
role się odwracają?
 

nortus
 

Milioner oddaje Kościołowi połowę majątku. "Zawarłem przez pakt z Bogiem"


Po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej Albert Gubay miał przy sobie tylko 80 funtów i mundur wojskowy. Pożyczył kolejne 100 funtów i zawarł pakt z Bogiem - "uczyń mnie milionerem, a dostaniesz połowę mojego majątku".


Po kilkudziesięciu latach Gubay zdecydował się wypełnić przysięgę - donosi BBC. Majątek Gubaya szacuje się na około 600 milionów funtów - do jego imperium biznesowego należy sieć supermarke-
tów i spółek deweloperskich w Liverpoolu i Machesterze.

Po śmierci milionera połowa pieniędzy zostanie przekazana kościołowi katolickiemu, a druga połowa przeznaczona na cele charytatywne.

Gubay urodził się w Walii, przez cały życie był gorliwym katolikiem. W 2009 roku zajmował 107. miejsce na liście najbogatszych The Sunday Times. O początkach swojego imperium i układzie z Bogiem opowiadał w nakręconym w 1997 roku filmie dokumentalnym.

- Chcę wspierać dobroczynność, ale w ciągu najbliższych kilku lat będę pracował tak ciężko jak tylko potrafię, żeby dotrzeć do celu, jaki sobie wyznaczyłem, tj. przeznaczenia miliarda funtów na cele dobroczynne - powiedział Gubay.

John Nugent, zarządca Fundacji Charytatywnej Alberta Gubaya, powiedział, że milioner zawsze był oszczędnym człowiekiem i chciał, by jego pieniądze służyły konkretnemu celowi.

gw
---
zaczyna się od handlu przy chrzcinach a później to już z górki ...
  • awatar kokosowy'bananek: nie w temacie, ale wracam do poprzedniego, tego o księdzu i dzieciach do komunii. Moja przyjaciółka pracuje w gazecie krakowskiej i przygotowywała artykuł o tym. I więcej w tym prowokacji medialnej i sensacji niż prawdy. Ten ksiądz pomylił kartki, które miały być dla gimnazjalistów 3 klasy (do bierzmowania)a nie dla maluchów. Uczy więcej klas, i tylko w tej jedne mu się popierniczyło. :p
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Halal sex-shop otwarto o północy

(Jacek Pawlicki, gw)


W Holandii powstał pierwszy na Zachodzie sex-shop dla muzułmanów. Będą tam mogli kupić środki poprawiające ich pożycie małżeńskie. Wszystko w zgodzie z surowym prawem islamu

Internetowy sklep El-Asira z siedzibą w Amsterdamie otwarto z niedzieli na poniedziałek przy entuzjastycznym akompaniamencie holenderskich
mediów. W kraju, gdzie do władzy maszeruje walczący z islamem ksenofob Geert Wilders, powiało bowiem optymizmem. Skoro właśnie tu powstał pierwszy islamski sex-shop, to znaczy, że milionowi żyjących w Holandii muzułmanów nie jest aż tak źle, jak wydaje się w całej Europie.

Sklep założyło dwóch potomków imigrantów: Stefan Delsink, w którego żyłach płynie surinamska krew, i ortodoksyjny muzułmanin Marokańczyk Abdelaziz Aouragh. Sprzedają tylko artykuły halal, a więc zgodne z muzułmańskim prawem - szariatem.

W ich sklepie nie będzie pornografii czy przypo-minających kształtem męskie członki wibratorów. W świecie islamu kobietom nie wypada bowiem stawiać w zakłopotanie mężów, sugerując takim zakupem, iż nie zaspokajają w pełni ich potrzeb. W ofercie znajdą się za to sprowadzane z krajów muzułmańs-
kich specyfiki pobudzające życie erotyczne: ziołowe kapsułki zwiększające męską potencję, "kapsułki pożądania" dla kobiet i lubrykanty na bazie wazeliny i masła kakaowego. I prezerwatywy.

- Wiem, że wśród muzułmanów jest zapotrzebowanie na artykuły erotyczne. Ludzie przywożą je z Bliskiego Wschodu, krajów Afryki Północnej i obdarowują nimi młode pary tuż po weselu - mówi Aouragh, dodając, że gdy kilka miesięcy temu Delsink złożył mu propozycję założenie sex-shopu, miał wątpliwości.

Rozwiał ją mieszkający w Holandii imam Boularia Houari, do którego Marokańczyk zwrócił się o poradę. Houari uspokoił go, że islam nie ma nic przeciwko temu, by uatrakcyjniać seks, byle tylko pozostawał on domeną małżonków.Zgodnie z islamską nauką prezerwatywy są lepsze niż stosunek przerywany.Pozostawia bowiem kobiety niezaspoko-
jone i pcha je ku masturbacji (zakazanej dla szyitów) bądź wibratorom.

El-Asira znaczy tyle co społeczność, wioska albo plemię. Aouragh przekonuje, że nie chodzi mu tylko o zarabianie pieniędzy, ale i misję kulturową. Jego sklep ma zmienić wizerunek islamu jako religii nieprzychylnej kobietom. - Tu kobieta będzie w centrum uwagi- mówi,zapewniając, iż w świecie islamu jest wiele szacunku i miłości dla kobiet.

Stronę internetową sex-shopu zaprojektował Delsink. Nagłowił się, jak tu zachęcić klientów bez nęcenia ich grzeszną golizną. - Musiałem stworzyć atrakcyjną i ekskluzywną stronę. Spróbujcie zrobić to bez wykorzystywania zdjęć czy obrazów - tłumaczy "NRC Handelsblad" Delsink.

---
no proszę, Islamski handel seksem bez seksu.
 

nortus
 

Uffff, wreszcie napisze kilka słów o wczorajszej debacie.
A w zasadzie to nie bardzo wiadomo co to było.
Spotkanie przy kawie? Nie, bo też byłoby bardziej żywe.

Nie widziałem całej debaty ale chyba nic nie straciłem.

W sumie nie wiem czego można było się spodziewać, przecież obaj są z jednej partii, poglądy zbliżone mają a ponieważ Polska to nie Ameryka - nie mogło być wojny między nimi.

Jedno co fajne to był pomysł.
W sumie prawybory to całkiem dobry pomysł. Gorzej z jego realizacją z zastrzeżeniem, że wiadomo iż wojna będzie między PO a PISSem. Pozostali kandydaci nie mają szans, przynajmniej z tych co się do tej pory zgłosili. I nie sądzę, żeby ktoś wyskoczył nowy bo do wyborów trzeba mieć zaplecze polityczne i kasę. Nie da się tego zrobić w ciągu 2-3 miesięcy.

A co do debaty: gadka szmatka.
Ale trasa przetarta, następni powinni skorzystać z tego pomysłu tylko to nie możliwe jeżeli w partii jest jeden lider.

Ale idźcie dalej tą drogą.


A i najważniejsze: PO osiągnęła świetny efekt: wszyscy zajmowali się tylko PO a pozostali kandydaci przestali istnieć. I oto w polityce chodzi. Pozostali dali się wyprzeć z mediów.
  • awatar Anukett: Ja też uważam że to dobry pomysł na pokazanie się ,a że na razie realizacja szwankuje? pierwsze koty za płoty :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Kamienica Loitzów (do 1945 niem. Schweitzerhof), jeden z najbardziej znanych i najcenniejszych zabytków Szczecina z epoki późnego gotyku, jeden z
niewielu budynków dawnego budownictwa mieszczańskiego w mieście.

Kamienicę wybudowano w latach 1539-1547 z polecenia Hansa Loitza. Po śmierci Loitzów w 1572 kamienicę przejęli książęta pomorscy. Po upadku księstwa zachodniopomorskiego dom stał się siedzibą szwedzkiego radcy.
W XIX wieku dom przejęli bracia Dubendorf. Dokonali oni dewastacji kamienicy. Poprzez wykonanie nadbudowy zniszczono ozdobne szczyty, zaś wnętrza pokryte drewnianymi, malowanymi i rzeźbionymi stropami podzielono na małe mieszkania czynszowe.

W 1945 w wyniku nalotu wnętrze kamienicy zostało doszczętnie wypalone.

Odbudowano ją w 1955, od tego czasu mieści się tu Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych.

Cechy charakterystyczne budynku:

bogata dekoracja maswerkowa nawiązującą do zdobień pobliskiego Zamku Książąt Pomorskich

charakterystyczne, skośne okna na klatce schodowej - wieży

wbudowana w elewację wschodnią płaskorzeźba "Nawrócenie św. Pawła".
Płaskorzeźba pochodzi z połowy XVI w. i wykonana została w warsztacie Hansa Schencka - nadwornego rzeźbiarza elektora brandenburskiego Joachima II. Na ścianie budynku znajduje się kopia rzeźby - oryginał przechowywany jest w szczecińskim muzeum.


za mmszczecin.

Kredyt dla króla i finansowy krach

Najwspanialszy zabytek budownictwa mieszczańskiego
w Szczecinie związany jest z dramatycznym losem rodziny bankierów.

Podczas podziwiania elewacji kamienicy warto zwrócić uwagę na piękną ornamentykę ścian, skośne okna klatki schodowej i kopię niewielkiego reliefu rzeźbionego w piaskowcu -przedstawiającego
nawrócenie Szawła (oryginał z 1547 roku znajduje się w Muzeum Narodowym przy ulicy Staromłyńskiej).


Na początku XV w. kamienica należała do kupca Albrechta Hohenholza.
Dzisiejszą formę ma od 1547 roku. W drugiej połowie XV wieku przeszła w ręce bankierskiego rodu Loitzów. Handlowali solą, śledziami i zbożem z wieloma krajami Europy. Do ich klientów należeli również Jagiellonowie.
Później Loitzowie założyli banki i kantory, których sieć rozrastała się dzięki powiązaniom rodzinnym. Interesy prowadziła wdowa po zmarłym w 1539 roku Hansie - Anna i jej czterej synowie: Michał, Szymon, Stefan i Hans.

Loitzowie udzielili pokaźnej pożyczki elektorowi brandenburskiemu - Joachimowi II. Kredyt dostał od nich również król polski Zygmunt August,
który potrzebował pieniędzy na rozbudowę morskiej floty.Pamiętacie słynną kolację u Wierzynka? To właśnie wtedy król Zygmunt otrzymał pożyczkę.

Śmierć elektora i wymarcie dynastii Jagiellonów, to główne przyczyny bankructwa Loitzów w 1572 r. Nie miał kto oddać im należności. Hans Loitz, obawiając się zemsty ze strony mieszczan, uciekł do Krakowa, gdzie pracował w polskiej dyplomacji.
Pozostali członkowie rodziny po kryjomu opuścili Szczecin. Ich upadek zachwiał gospodarką rynkową ówczesnej Europy.

Po katastrofie finansowej siedziba Loitzów przeszła w inne ręce. Najpierw na własność Książąt Pomorskich. W połowie XVII wieku w ręce radcy szwedzkiego Rosenhandta, a od początku następnego wieku przybyłych ze Szwajcarii braci
Dubendorf, którzy założyli tu cukiernię.

Podczas II wojny światowej gmach spłonął. Pozostały tylko ściany zewnętrzne, które ze względu na walory architektoniczne zabezpieczono, a w 1958 r. odbudowano łącznie z okolicznymi zabytkowymi budynkami. Był to pierwszy po
wojnie całkowicie odbudowany zabytkowy budynek w Szczecinie.



Kamienica_Loitzow_plyta_Nawrocenie_sw_Pawla.jpg
  • awatar Stixi: Dzieki Nortusku, niezle wyglada ta moja dawna szkolka /za moich czasow miala gorsza elewacje/.Przypomnialo mi sie jak wychodzilismy przed szkole rysowac perspektywe/fajne lata:)/
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: niedawno ją odnowili, dzięki funduszom Unii znowu. a czy w środku faktycznie nie ma nic ciekawego? Nigdy nie byłem w środku.
  • awatar Stixi: Skorzystaj z dni otwartych szkoly /chyba robia to co roku/ :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Do Krakowa przez... Londyn
(gk24)

Chciałam wybrać się na weekend do Krakowa. Pogoda na jazdę samochodem nie jest najlepsza, więc z pewną niechęcią zdecydowałam się skorzystać z usług PKP.

Czym niechęć jest spowodowana wie każdy, kto jeździ pociągami. O stanie toalet, czystości w wagonach, niewiadomą, jaką jest ogrzewanie, oraz
wątpliwej punktualności - pisać nie muszę. Weszłam na stronę internetową przewoźnika, ażeby sprawdzić godziny odjazdów. No i okazało się, że owszem, dojadę do Krakowa (573 kilometry w linii prostej),ale w nieco ponad 17 godzin i to jeszcze z przesiadkami. Powrót zapowiadał się równie
ekstremalnie - trzy godziny w środku nocy na dworcu w Gdyni.


Odpada, pomyślałam zrezygnowana, że z wyjazdu nici. I wtem olśniło mnie - przecież ostatnio leciałam do Londynu samolotem za jedyne 240 zł.
Sprawdziłam więc, czy mam połączenie lotnicze z Goleniowa do Krakowa.

Owszem, jest. Tylko bilet kosztuje 942 zł! Mało tego, lot do Krakowa trwa ponad sześć godzin, bo... jest przesiadka na inny samolot w Warszawie.
A teraz najlepsze. Wiecie państwo, jak najszybciej i najtaniej dostać się z Koszalina do Krakowa? Kupić bilet tanich linii lotniczych do Londynu, i tam przesiąść się na samolot do Krakowa. Jeszcze zakupy w sklepie wolnym od cła
można sobie zrobić.


To przecież totalny absurd. Skoro tanie linie kuszą ofertą na loty zagraniczne, dlaczego nie ma podobnej oferty w kraju? Chętnych, którzy
polecieliby nad spóźnialskimi pociągami byłoby mnóstwo.
  • awatar szczeciniak: chyba coś Ci się pomyliło. Ze Szczecina do Krakowa dojedziesz w 10h. pozdrawiam
  • awatar szczeciniak: Z Koszalina 9.20 w Krakowie 23.31 - 14.11h bez przesiadek TLK Pozdrawiam
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @szczeciniak: przeczytaj dokładnie: z KOSZALINA a nie Szczecina !
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
  • awatar Anukett: dobranoc :)
  • awatar Stixi: Niunia jest super na okladce Playboya;) Piekna, belle, belissima:) Na foteliku-niesamowita, a te oczka:) Spokojnych snow zyczymy...
  • awatar Bezedura: miau miau
Pokaż wszystkie (4) ›