Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 18 marca 2010

Liczba wpisów: 9

nortus
 

Nawet nie zgadniecie gdzie ta małpa wredna wcisnęła baterię od aparatu fotograficznego.
Wsadziła ją do .... kieszeni w szlafroku.
To wredny małpiszon czterołapny :D :D :D

Dzień dobry.

Słoneczko świeci już.

Gdyby nie sprawa Milusi to książkę miałbym już z głowy. Ale cholera nie ma nigdzie 3. części wolnej

Kaweczki?
  • awatar Alex Ja: Ja wlasnie popijam i zajadam krosancika ... :d Piekny ten Twoj "malpiszon czterolapny".. :-) Milego dnia.. :-)
  • awatar Stixi: Dziendoberek, Albo Xylcia byla tak przeciazona obowiazkami domowymi w trakcie Twojego leczenia ze pomylila baterie z paczka chusteczek jednorazowych albo to ten oslabiony/marzacy o pielegniarkach/ dwunozny osobnik ja tam wsadzil...:) Milego dnia
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: no, no, no. wszystkiemu winna jest ONA. Miłego dnia :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Nazwa zdjęcia mówi co przedstawia, najedź myszką na fotkę.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Nad malowniczym Jeziorem Genewskim powstał niesamowity budynek o płynnych liniach, który jest całkowicie pozbawiony ścian wewnętrznych. To Rolex Learning Centre projektu japońskiego duetu architektonicznego SANAA.

Organiczne kształty bryły mają sprzyjać wzajemnej integracji studentów oraz profesorów tej uczelni.


Rolex Learning Centre to niedawno otwarty kompleks
uczelniany autorstwa japońskiej pracowni SANAA. Powstał w Lozannie, położonej nad jednym z
najpiękniejszych jezior Europy i stanowi część kampusu tamtejszej politechniki.


Oto co o projekcie mówią sami jego twórcy:






Bryłę budynku najprościej jest porównać do plastra żółtego sera, jednak w rzeczywistości konstrukcja budynku jest bardzo skomplikowana. Popis inżynierii dał tu Manfred Grohmann - specjalisty od konstrukcji niemożliwych, którego architekci zaprosili do współpracy. Z jego usług
skorzystało już min. biuro Coop Himmelb(l)au projektując BMW Welt w Monachium.

Wnętrza pozbawione są ścian, które mogłyby utrzymać betonową konstrukcję.
Biuro Grohmanna zastosowało więc stalowe wsporniki w dachu budynku, z których najmniejszy ma średnicę 50 mm. Nierówności dachu, które sprawiają, iż wygląda on jak falująca płaszczyzna, skonstruowano, jak oddzielone od
siebie sklepienia. Do budowy budynku użyto precyzyjnych elementów, z których żaden się nie powtarza. Konstrukcja Rolex Learning Centre przypomina więc składanie architektonicznych puzzli, a efekt to spójna i jednolita całość.

bryla pl
 

nortus
 

www.wam-architecten.nl

Za kilka dni w mieście Zaanstad w Holandii swoje podwoje dla gości otworzy niezwykły, a raczej kuriozalny Inntel hotel. Jego projektanci z WAM
architecten inspirowali się tradycyjnymi, drewnianymi domami malowanymi na zielono, charakterystycznymi dla regionu Zaan. Tyle że postanowili 70 takich domków poskładać w stos tworząc 11-piętrowy blok!

Zazwyczaj architektura holenderska gości na portalu bryla.pl jako wzór dla naśladowania, bowiem kraj chodaków, wiatraków i Vermeera słynie ze świetnych architektów, doskonałych budynków i niezwykłego designu. Niemniej jednak i od tej chlubnej reguły zdarzają się wyjątki - mowa o hotelu Inntel, który 18 marca przyjemnie pierwszych gości.

Budynek powstał w Zaandam, części miasta Zaanstad w prowincji Holandia Północna. Miasto położone na północny-zachód od Amsterdamu postanowiło
zadziwić cały świat budując spektakularny hotel. Jakby nie wystarczyły mu tradycyjne atrakcje turystyczne. Region przyciąga od wieków architekturą drewnianą, a zwłaszcza malowniczymi domkami, które mają wysoki dach i manierystyczne szczyty. Elewacje zazwyczaj malowane są na zielono, na ich tle pojawiają się białe okna. Zachwycał się nimi sam Claude Monet, który w
1871 roku namalował "Niebieski dom w Zaandam".


Inntel hotel wybudowano w bliskim sąsiedztwie centrum miasta, w pobliżu stacji kolejowej w rejonie, który przechodzi wielką metamorfozę. Według planu Soeters Van Eldonk architecten dokonuje się historyzacja tego obszaru.
Przywraca się układy dawnych,wąskich ulic, buduje się domy nawiązujące do tradycyjnych,z tą różnicą
że w znacznie większej skali i nowych,
współczesnych technologiach. Wszystko po to, by przywrócić dawny klimat Zaandamu.


Hotel projektu WAM architecten wyrasta na tym samym sentymencie. Niestety jest też dowodem na to, że naiwne naśladowanie historii nieuchronnie
prowadzi do kuriozum. Bowiem hotel to wielki 12-kondygnacyjny blok sięgający wysokości 40 metrów. Architekci chcieli, by goście 160 pokoi czuli się jak u siebie w domu postanowili więc bryle nadać charakter domowy. I tak ponakładali na siebie 70 brył tradycyjnych domostw.

Oczywiście to tylko iluzja, gdyż domki stanowią jedynie zewnętrzną skórę dla nowoczesnego hotelu, w którym znalazło się miejsce dla basenu, baru i
restauracji, centrum wellness, fińskiej sauny oraz tureckiej łaźni.
Drewniane są tylko okładziny dwóch dolnych pięter, wyżej, aby zaoszczędzić koszty, drewniane domki udają cementowe panele eternitu!

Domki tworzące elewacje Inntel hotelu są obowiązkowo zielone, mają również wysokie dachy i białe okna. Pojawiła się nawet aluzja do obrazu Moneta, bowiem jedna z chat w górnym narożniku wieżowca jest niebieska.

Autorom budynku udało się jedno, stworzyli efektowną formę, która będzie rzucać się w oczy przejeżdżającym kierowcom, gdyż w pobliżu przebiega ważna trasa przelotowa. Intrygujący hotel z  pewnością przyciągnie rzesze klientów.

Holenderscy architekci wykazali się większą inwencją niż polscy projektanci, którzy przy szosach w całym kraju stawiają góralskie chaty, drewniane karczmy kryte słomą. Ale z drugiej strony olbrzymia skala stosu chat skazuje
na oglądanie tego obiektu nie tylko przejeżdżających, ale i większość mieszkańców Zaandstadu. Kiczy i skala rodem z Las Vegas raczej nie przywrócą klimatu sielskiego Zaandamu.


wolf   bryla pl
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Zbudujcie nam dobrą drogę do Polski!

(Andrzej Krasnicki jr, gw)

Ruszyła zbiórka podpisów pod petycją, w której mieszkańcy pogranicza domagają się od gminy Dobra zbudowania kilkusetmetrowej drogi łączącej polskie i niemieckie miejscowości

Na zdjęciu jest czerwona, dorysowana linia to granica między Polską a Niemcami. Nietrudno zgadnąć, gdzie zaczyna się nasz kraj.

Sprawa jest precedensowa, bo chodzi o Polaków i Niemców mieszkających po stronie niemieckiej, którzy narzekają, że nie mogą sprawnie przedostać się do Polski.

Wystarczy zbudować kilkusetmetrowy łącznik między szosą polską a szosą niemiecką, która urywa się na pasie granicznym - tłumaczy Jakub Nowotko, który jak wielu Polaków w ostatnich latach osiedlił się w przygranicznej niemieckiej wsi.

Łącznik wydaje się oczywisty. Po stronie polskiej szosa z miejscowości Dobra do Dobieszczyna za wsią Buk biegnie 300 m od granicy. Za jednym z zakrętów odchodzi od niej wąski, polbrukowy chodnik, który łączy się z kończącą się dokładnie na linii granicy niemiecką szosą w pobliżu wsi Blankensee. Przed wejściem Polski do strefy Schengen było tu przejście małego ruchu granicz-
nego dostępne tylko dla pieszych i rowerzystów. W grudniu 2007 roku, kiedy granica została otwarta, z przejścia znikły barierki uniemożliwiające ruch aut i znak zakazu ruchu.

Tyle że ścieżka jest wąska. Auta jadą nad nią "okrakiem". Brną w błocie, łatwo uszkodzić podwozie, po kilku deszczowych czy też śnieżnych dniach jest nieprzejezdna.

Inicjatorzy akcji tłumaczą, że nie działają tylko we własnym interesie, by móc dojeżdżać do pracy w Szczecinie krótszą drogą niż przez Lubieszyn.

W niemieckich wsiach przy granicy nie ma sklepów -tłumaczy Nowotko. Trzeba jechać aż do Loecknitz, chociaż bliżej jest do sklepu w polskim Buku lub Stolcu, gdzie ceny są też niższe. Nasi niemieccy sąsiedzi też chętnie robiliby tam zakupy. Łącznik mógłby pomóc ożywić nasze pogranicze w tym miejscu i może nawet dać kilka miejsc pracy.

Gmina nie musi wykładać pieniędzy na całą inwestycję, na tego typu transgraniczne projekty są przecież unijne fundusze - przypomina Nowotko.

Dofinansowanie może sięgnąć nawet 85% wszystkich kosztów.
 

nortus
 

Akademia Sztuki przeszła całą ścieżkę legislacyjną

Dzisiaj Sejm RP jednogłośnie zagłosował za powołaniem nowej uczelni w Szczecinie, pierwszej kulturalnej uczelni.

Rozpocznie działalność od października 2010r.
  • awatar Anukett: gratulacje:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: dzięki. przyda się jakaś nowa uczelnia, straci Poznań ale tu jakaś szansa na rozwój.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar Bezedura: Dobranoc :-) A ta muzyka wcale mnie nie usypia...
  • awatar gość kalipso :):): Świetna muzyka ...czy Xylia umie pływać ? buziaki ..
  • awatar gość KALIPSO : SAM ZMONTOWAŁEŚ TĄ FOTKE Z xYLIĄ ???
Pokaż wszystkie (5) ›