Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 14 marca 2010

Liczba wpisów: 13

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: a dokładnie to na razie sypie i sypie ... ale jeszcze biało nie jest.
  • awatar Stixi: Dzien Dobry Kociaki, u nas scenariusz prawie podobny, bo snieg stopnial ale widzac ciezkie szare chmurzyska,tylko czekac jak snieg spadnie...lece na kawencje i croissanta:) Stixi szaleje na dworze:] Milej niedzielki
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: Witamy, Stixi to ma dobrze. Xylia siedzi w domu i rozrabia a tak chciała iść na balkon. Ale wyjdzie jak ja wrócę. Na dworze już jest biało, biało!!!!!!! Milutkiej kawki
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 


Rodowici Brytyjczycy nie mogli zdobyć pracy w angielskiej fabryce produkującej gotowe mięsa, ponieważ... nie mówili po polsku.

Znajomość języka Mickiewicza była warunkiem koniecznym, aby ubiegać się o pracę przy pakowaniu kiełbas, ponieważ wszystkie szkolenia odbywały się wyłącznie po polsku.

Firma Forza, właściciel fabryki, została oskarżona o dyskryminację Brytyjczyków w ich własnym kraju - czytamy w obszernym artykule zamieszczonym w internetowym wydaniu brytyjskiego dziennika "Daily Mail".

W swoim ogłoszeniu Forza napisała, że do pracy konieczna jest znajomość języka polskiego (w części ogłoszeń pojawił się tylko zwrot, że nie jest wymagana znajomość języka angielskiego). Zainteresowanym Brytyjczykom Forza odpowiadała, że znajomość polskiego jest konieczna, ponieważ w tym języku są napisane wszystkie instrukcje, a także są prowadzone wszystkie szkolenia, w tym BHP. Rodowici mieszkańcy Wielkiej Brytanii byli więc odsyłani z kwitkiem.

Gdy sprawą zainteresowali się dziennikarze, firma zmieniła front - polski wcale nie jest obowiązkowy, ale "jego znajomość byłaby zaletą". Potem Forza zupełnie odcięła się od tej reklamy twierdząc, że był to błąd w komunikacji i że taka reklama nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego.


Forza jest największym dostawcą mięsa dla popularnej sieci hipermarketów Asda.

---
to tak jakby w Polce Polak nie dostał pracy bo nie zna ... chińskiego.
Inna sprawa co za Anglik co chciał pracować za grosze, ale to jego sprawa.
 

nortus
 


To prawdziwy film drogi.
A przy tym autentyczny. Polski kierowca ciężarówki przemierzający USA wpadł na świetny pomysł.
Zainstalował w kabinie kamerę i w Internecie pokazuje swoją podróż. Do tego jeszcze prowadzi bloga.

Zobacz, jak płynie swoim wielkim tirem po amerykańskich autostradach.


"Czwartek - rozładunek w Salt Lake City, niestety tym razem bez imprezy.
Piątek - Sacramento i dwa razy Tracy. Peterbilt ma wymienione całe zawieszenie, głowicę, czujniki temperatury w mostach,no i oczywiście chłodnicę.
Teraz 387 płynie po drodze niczym Cadillac De Ville z 69', więc 2000 mil będzie czystą przyjemnością" - napisał 10 marca Kamil na swoim blogu www.oczamikierowcy.com.

Kiedy śpi w przydrożnych motelach, w sieci można obejrzeć zarejestrowaną w ciągu dnia trasę. Kiedy rusza, forum na stronie pokazującej jego podróż
ożywa. Internauci na czacie komentują to, co widać przez przednią szybę ciężarówki,
pozdrawiają go i dzielą się radami.


Widać, że Kamil dobrze się bawi w podróży. Słucha głośnej muzyki, śpiewa na cały głos, żartuje rozmawiając przez telefon komórkowy. Wie, że jest obserwowany.



Zobacz transmisję z podróży Kamila po USA

www.oczamikierowcy.com/?page_id=20



Jak przyznaje na blogu, na pomysł nadawania obrazu i dźwięku z podróży wpadł przeszło rok temu, ale dopiero teraz stał się popularny w Internecie. A widzów przybywa. Rekord to około 400 jednocześnie oglądających jego podróż na żywo.

---
przed chwilą było nas podglądających go 83 osoby.
Fajny pomysł i działa.
Trzeba będzie upolować jak jedzie. U niego teraz jest 4 w nocy. Za chwilę idą spać - jak mówią.
  • awatar pstryk: pomysł fajny :) z jakiegoś powodu głos mi nie działa :/
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @pstryk: u mnie działa i głos i obraz. cały czas gadają. fajny pomysł, będzie można pooglądać okiem kierowcy tira jak się jedzie :D
  • awatar pstryk: i jeszcze coś fajnie by było dodawać komentarze w czasie rzeczywistym bo to forum to cos nie teges jest :p najlepiej....niech sie przeniesie na pingera :d
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 




Anna Jantar - dzisiaj mija 30 lat kiedy nas opuściła wracając samolotem do kraju z Ameryki.






I nic wiecznie nie trwa.

Szkoda, że Ania odeszła. Była naszą wielką gwiazdą
i mogła nam długo jeszcze świecić.





Tak, pierwszy krok jest najtrudniejszy, dla niej pewnie również ten krok był trudny, zostawiła przecież na Ziemi swoją córkę ukochaną. I nas.


 

nortus
 
Oglądam właśnie program, w którym Marta Gessler uczy restauratorów jak należy pracować.

I jestem w szoku, nie spodziewałem się, że można tak prowadzić knajpę jak w omawianym dzisiaj przykładzie. Drobny fakt: zapas bułki tartej w knajpie zajmuje kilkanaście wiaderków.

Normalnie jestem w szoku, i ci ludzie dziwili się
że ludzie omijali ją z daleka. A restauracja mieści się na ostatnim piętrze 16. piętrowego biurowca. Tak mi coś pasowało, że to ten zielony wieżowiec w centrum Gdańska - właśnie pokazali budynek. Widok jest tam przepiękny. Al widok to nie wszystko.
I ludzie tam pracujący nie chodzą do nich jeść bo ...

Wygląda na to, że pani Marta zrobiła rewolucję.

Pierwszy raz widziałem ten program - fajny.
  • awatar W Granatowych Kąkola: Chyba tydzień temu widziałam z nią program, wytykała błędy innym restauratorom. Brudne talerze i resztki to były tylko nieliczne przykłady jak inni prowadzą knajpy.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Ta, którą opiekują się aniołowie: aż bym nie pomyślał, jak pokazali w programie brud, syf, smród, nikt nie wie co ma robić a kucharz się broni, że przecież każdy gotuje inaczej i czego ona chce. podejście obsługi i właścicieli, że głupi klienci a oni genialni. szokujące to zobaczyć na ekranie. ale wyciągnęli wnioski, podobno. podsumowała kelnerki "jak na stołówce, talerz - bum o stół" i kazała kelnerce zdjąć te obrzydliwe, długie i sztuczne pazury. Boże, co dziewczyny widzą w tym oszpecaniu się?!!!!!!
  • awatar gość: W programie Kuchenne rewolucje nie podoba mi się, że Marta Gessler niby to uczy młodych adeptów gotowania (i chwała jej za to)zwraca im uwagę na czystość w kuchni i odpowiednio dobrany ubiór a sama chodzi i pochyla się nad jedzeniem w długich, rozpuszczonych włosach.W żadnej zagranicznej kuchni nie widziałem czegoś takiego.Oczywiście za ewentualny włos w jedzeniu będzie odpowiedzialny szef kuchni. Pani Marto,warto na to zwrócić uwagę. Z poważaniem telewidz.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Znajduje się w Muzeum Bejsbola w  Louisville, USA.


The Louisville Slugger Museum is distinguished from surrounding buildings by the 120 ft. tall baseball bat leaning against it. Erected in
1995, the bat is 34 tons and made of hollow carbon steel, simulating the wooden bat used by Babe Ruth in the early 1920s -- which was all of 34 inches long.



Coś dla naszych kiboli.
  • awatar Diabeł Stróż: nie mam ,ale chciałabym mieć, szybciej by ten 11 nastał.
  • awatar amator.fotografii: kozackie:)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Tak, mniej więcej do początku lat 50. XX wieku w Koszalinie były tramwaje. Jeździły jeszcze w latach 40. później znikały z ulic. W 1952r - gdy rodzice przyjechali do Koszalina istniały jeszcze tory tramwajowe.


Tramwajem dojeżdżało się do Mielna.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: na planie widać wyraźnie: linia po ul. Zwycięstwa obecnej - do Rokosowa, po. ul. Piłsudskiego na Sianów, po ul. MMorskiej do Mielna. Oprócz tego sieć kolejowa normalnotorowa i sieć kolei wąskotorowej np. do Rosnowa. materiały z netu oczywiście. Wtedy nie było mnie na świecie jeszcze.
  • awatar Stixi: Uwielbiam takie "wiekowe" fotki... A swoja droga mogliby odrestaurowac ta dawna linie tramwajawa:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: nie ma na to szansy, najmniejszej. a zwróć uwagę, że koszalińskie tramwaje były inne niż np. szczecińskie. z punktu widzenia przewozu ludzi tramwaje są najlepsze, lepsze od autobusów ale z punktu widzenia jazdy po mieście to coś strasznego.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Kosztowny pomysł

W Szczecinie nie brak miejsc oraz ulic (m.in. ul. ul. Harcerzy,Małkowskiego,Golisza, Omieczyńskiego)
poświęconych harcerstwu.

Kilka miesięcy temu zyskaliśmy kolejne: plac Szarych Szeregów. Ile to kosztowało?
Teoretycznie niewiele.

Przez długie lata w świadomości miejscowych funkcjonował plac Lenina, który później został przemianowany na plac Sprzymierzonych. W 2009r
radni zaakceptowali propozycję radnego dotyczącą kolejnej zmiany nazwy, tym razem na plac Szarych Szeregów.

Wielu mieszkańców miasta nieprzychylnie przyjęło tę decyzję. Pojawiły się głosy, że zmiana starego nazewnictwa nie jest potrzebna, a nazwiskami
bohaterów narodowych,bądź zasłużonych organizacji można obdzielać powstające ulice i ronda. Zmieniające się nazewnictwo utrudnia życie osobom
nieznającym Szczecina.

Nawiasem mówiąc, nazwa Szarych Szeregów już funkcjonuje na mapach, jednak wskazuje ona na niewielką uliczkę na północy Szczecina. To może wprowadzać w błąd przyjezdnych, a nieuczciwym taksówkarzom dawać pole do popisu.

Każde przekształcenie oznacza dodatkowe wydatki, jeśli nie mieszkańców, to gminy i firm.

- Wymiana przystankowych rozkładów jazdy w komunikacji autobusowej i tramwajowej jest dokonywana sukcesywnie. Obejmuje rozkład jazdy, tj. tabliczkę metalową wraz z zażywicowanym rozkładem jazdy na papierze. Koszt jednej sztuki to 30,5 złotego Za wymianę jednej sztuki tabliczki z nazwą przystanku należy zapłacić 21,96. Ponadto umieściliśmy cztery tabliczki z
nazwą placu. Ogólny koszt to około 2 tysięcy złotych - wylicza rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.


Na zdjęciu: choć pl. Szarych Szeregów pojawił się na mapach kilka miesięcy temu, w niektórych miejscach wciąż funkcjonuje pl. Sprzymierzonych. Na przystankach nazwy są obie.
za: 24kurier
---
A najprościej byłoby do starej nazwy dodać nową i mielibyśmy pl. Sprzymierzonych Szarych Szeregów.
I wszyscy byliby szczęśliwi.
Nie powinno się zmieniać istniejących nazw, powstają nowe ulice, place, skwery, parki i ronda.
Do wyboru, do koloru.
Poza okresem zmian politycznych nazwy powinny być stałe.
Wydaje mi się, że gdybyśmy przejęli władzę w Nowym Yorku to i tam przeszkadzałyby nam nazwy: A,B czy C oraz 1,2 czy 76 też by nam przeszkadzały
i trzeba by wprowadzić nowych.
  • awatar Zenia&Emilia: niepotrzebnie zmieniali i tak dalej mówię na to Sprzymierzonych ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Zenia&Emilia: dokładnie, tym bardziej że jest już uliczka, ale chyba działacze za daleko mają z kwiatkami i flaszką.
  • awatar Coin-operated boy: dla mnie to jeszcze bardziej bezsensowne niż zmiana Jedności Narodowej na Jana Pawła II, myślę że Janowi Pawłowi II wystarczyłyby Jasne Błonia. a co ze zmianą dokumentów? choćby dowodami osobistymi, informacjami o adresie zamieszkania w Skarbówce, ZUSie, NFZecie..
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
kalipso
 
  • awatar Atom Head: Skąd ty bierzesz takie pliki? Ale świetne,naprawdę!!!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Jocker Face: dostałem od zakochanego w Xylii :)
  • awatar KALIPSO: NIESAMOWITE SŁODZIAKI WSZYSTKIE TAKIE KOCHANE, AŻ ZA SERCE ŚĆISKA ..DZIĘKI I BUZIAKI :)
Pokaż wszystkie (4) ›