Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 13 marca 2010

Liczba wpisów: 17

nortus
 

Zimy nie ma, jest przedwiosennie czyli niebiało,  nieczysto, nieciepło, nieładnie.  

Książka zakończona. Nie mogę powiedzieć jak się kończy ale szczerze polecam przeczytanie Stiega Larssona "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet".
Powieść kryminalna ... i tyle musi wystarczyć bo przecież nie powiem że mordercą jest .... nie, nie powiem kto.

W poniedziałek lecę po drugą część. Druga to "Dziewczyna, która igrała z ogniem".

A na razie śniadanko i kaweczka.

Zapraszam na kawkę.
  • awatar amator.fotografii: 3 super:)
  • awatar W Granatowych Kąkola: dzień dobry, to prawda 3 świetna:D
  • awatar Anukett: dzięki - właśnie piję :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Zdechły jak nieboszczyk zrobiłem zakupy dla Xylii a przy okazji i dla siebie, a może odwrotnie?
Nie, małpiszon mnie zmusił do zrobienia zakupów.

Teraz czas na kawunię i relaks przed obiadkiem.

Po trzech dniach Xylia wyszła dzisiaj na balkon ale długo to tam nie usiedziała. Ale była.
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
kalipso
 
  • awatar KALIPSO: Witaj super te oczka to błyszczą do mnie ? słoneczko było ,ale już zaszło ,,szkoda ..buziaki :)
  • awatar BLUSZCZ: nortus ogarnij sie, Ty ciagle o pielegniarkach myslisz :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Bluszcz: bom chorym jest ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Dostała dowód: "płeć nieokreślona"; katolicki etyk popiera

Czołowy katolicki etyk z Australii poparł decyzję uznania 48-letniej mieszkanki Sydney za pierwszą osobę w Nowej Południowej Walii która oficjalnie nie jest ani mężczyzną ani kobietą. Otrzymała ona świadectwo urodzenia w którym wpisano, że płeć nie jest określona.

Androginiczna Norrie, używająca wyłącznie pierwszego imienia urodziła się w Szkocji, gdzie zarejestrowano ją jako mężczyznę. Następnie przeszła operację i leczenie hormonalne i zaczęła być kobietą. Jednak postanowiła odstawić przyjmowanie hormonów wybierając życie osoby, która nie jest ani mężczyzną ani kobietą.

Decyzję władz poparł etyk Nicholas Tonti-Filippini z instytutu Jana Pawła II, który powiedział, że w szczególnych wypadkach akt urodzenia może nie zawierać informacji o płci, które mogą być uaktualnione w przypadku zmian fenotypu.

Dodał też, że obecnie istnieje trend by nie wybierać płci dla dzieci rodzących się z cechami obu płci.

W przyszłości może się więc zdarzyć, że androginicznych ludzi przybędzie.
 

nortus
 

I tak zrobi mi się tydzień kulturowy.

Poniedziałek - Stieg Larsson
Wtorek - Avatar 3D (wreszcie)
Środa - Agora (już)
Czwartek - Zamek i Wały Chrobrego
Piątek - myślę o filmie, ale zobaczymy

weekend - imprezka
 

nortus
 

Kampania jeszcze oficjalnie nie rozpoczęta, chociaż każdy myślący widzi, że kampanię rozpoczęła większość kandydatów i pseudokandydatów
zarówno z PO, PIS czy SLD. Pozostały plankton w ogóle się nie liczy.
Naprawdę wojna odbędzie się między PO a PIS.
Jak na razie nie ma na kogo głosować. Może się jeszcze pojawi ktoś. A jak nie to będzie znowu głosowanie przeciwko.

Dzisiaj oficjalnie kampanię rozpoczął Ludwik Dorn - trzeci bliźniak PISu. Tylko o normalnym wzroście :D - cuda natury :D :D :D

Ludwik Dorn przedstawił dzisiaj swój dekalog prezydencki.
Nie powiem pomysł mi się podoba i dlatego postanowiłem go przedstawić w całości. Co prawdę trochę skopiował pomysł Tuska z poprzednich wyborów - publiczne złożenie podpisu na tablicy deklaracji wyborczych.

Ale pomysł fajny i nad tekstem się ktoś dobrze nagłówkował.

Od razu wyjaśniam, że nie należę do Jego partii. Jak pisałem wcześniej jest jednym z polityków PISu
którego cenię gdyż w każdej partii są ludzie i ludziska.
Nie sądzę, żeby miał szanse na wygranie, raczej żadne szanse.
---

*Dekalog Prezydencki Ludwika Dorna*

1. *Nie będziesz składał  meldunków z wykonania zadania nikomu poza Narodem swoim*


W  chwili zakończenia wyborów prezydenckich w 2005 Prezydent - elekt Lech Kaczyński powiedział do swego brata - bliźniaka, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego:

*Panie prezesie, melduję wykonanie zadania*

Podczas ogłaszania decyzji o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich przewodniczący PO Donald
Tusk szczerze zwierzył się dziennikarzom: Zrozumcie mój problem: ja jestem jeden, a ich (chodziło o braci Kaczyńskich) jest dwóch.
Te wypowiedzi odsyłają do bliźniaczej koncepcji  prezydentury.Dla PiS i PO to po prostu wyróżniona placówka na froncie wojny między tymi partiami.
Zwycięstwo kandydata PO uczyni z urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej pozycję na flance, z której wyprowadzony zostanie atak, by dorżnąć watahę.

Zwycięstwo kandydata PiS uczyni z urzędu Prezydenta RPj redutę obrony przed siłami, które celowo dezintegrują naród polski.

Odrzucam taką  koncepcję prezydentury, w której Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej jest na usługach szefa partii, która udzieliła mu poparcia. Polityk obejmujący urząd Prezydenta nigdy nie powinien zapomnieć kto i po co go
wybrał, kto i po co go poparł. Wybrano go i poparto dla realizacji ważnych narodowych celów, dla realizacji określonej wizji Polski, która nie musi być podzielana przez wszystkich Polaków. Dlatego odrzucam także obłudę polityki miłości oraz fałsz Prezydenta - bezstronnego mediatora.
Ale Prezydent to nie żołnierz w bitwie między partiami.

Polityk, któremu Naród powierza ten urząd nie wyrzekając się swych politycznych sympatii i przekonań, realizując swoją wizję rozwoju Polski winien działać na rzecz:
+ Obniżania temperatury politycznych sporów i zmniejszania intensywnościkonfliktów;
+ Wskazywania obszarów, na których dla dobra Narodu i państwa potrzebne jest porozumienie najważniejszych sił politycznych, a nawet consensus
+ Pilnowania, by przewidziany konstytucją trójpodział i równoważenie się władz nie prowadziło do blokad i paraliżu organizmu państwowego.

Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej nigdy nie będzie, bo jest to niemożliwe,Prezydentem zgody wszystkich ze wszystkimi. Ale powinien być Prezydentem, który troszczy się o to, by spory prowadziły tam, gdzie jest to możliwe, do
porozumień, a nie degenerowały się w wewnętrzne zimne wojny.


www.polska-plus.pl/static/dekalog-prezydencki/



cdn
  • awatar orionblues: a to myśmy wstrzelili się w temat - moje gratulacje,,pozdro,,,
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @orionblues: nie gadaj, że Ty też piszesz? Nie sprawdzałem w ostatniej godzinie. Trudno, jak znam Ciebie to Ty powiesz swoje co myślisz a ja na razie chcę podać ten Dekalog, bo ktoś fajnie pomyślał. Ale wiesz, że zaraz będziemy mieli atak marzycieli? Pozdrawiam i podaję dalej.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Dekalog prezydencki Ludwika Dorna

2. *Rząd Najjaśniejszej Rzeczpospolitej ma rządzić, a Ty od złego masz go odwodzić*

Problemem ustroju politycznego Polski jest dwugłowa egzekutywa - podział władzy wykonawczej między Prezydenta i Radę Ministrów z jej Prezesem na czele. Nie jest to rozwiązanie dobre. Jego zmiana wymaga reformy konstytucyjnej. Sam opowiadam się za wzmocnieniem władzy Prezydenta i
przedłużeniem jego kadencji do lat siedmiu. Niemniej, jeśli w parlamencie pojawi się polityczna szansa na większość konstytucyjną, która podział władzy wykonawczej zlikwiduje przez przeciwne rozwiązanie - wzmocnienie władzy Rady Ministrów i Premiera - to nie tylko nie będę temu jako Prezydent przeciwdziałał, ale do tego zachęcał.

Uważam bowiem, że zasadniczą wadą ustrojową jest ten podział i jego likwidacja będzie dobrem niezależnie do rozwiązania, które zostanie przyjęte.

W obecnych realiach konstytucyjnych sprawą o zasadniczym znaczeniu jest praktyczne ułożenie relacji między Prezydentem a rządem. Anglicy mają
powiedzenie Rząd Jej Królewskiej Mości musi rządzić. Rząd Rzeczpospolitej też musi rządzić, a Prezydent, który jest głową państwa nie może być w
opozycji politycznej wobec swego własnego rządu.
Powyższe nie oznacza doktrynalnego wyrzeczenia się konstytucyjnego narzędzia władzy Prezydenta, którym jest możliwość nie podpisania ustawy i skierowania jej do ponownego rozpatrzenia.

Na władzę tę urzędujący Prezydent powinien
nałożyć następujące ograniczenia:

o Prezydenckie veto musi być stosowane powściągliwie i tylko w ostateczności

o Prezydent nie powinien wetować ustaw tylko dlatego, że są wyrazem polityki, z którą się nie zgadza;

o Ewentualność prezydenckiego veta powinna być, co do zasady ograniczona do tych dziedzin, w których Konstytucja wyznacza Prezydentowi pozycję
wyróżnioną: ustaw dotyczących materii konstytucyjnej oraz bezpieczeństwa narodowego;

o Prezydent nie może vetem zaskakiwać rządu i parlamentu. Ma obowiązek sygnalizować już na wczesnych etapach postępowania ustawodawczego
ewentualność zgłoszenia veta.

Deklaruję także wsparcie dla rozwiązań, które dają premierowi i rządowi silniejsze instrumenty rządzenia takie jak:

-  wprowadzenie ustaw programujących, które dadzą gwarancje, że środki pozyskane z likwidacji przywilejów emerytalno-socjalnych będą wykorzystane z pożytkiem dla przyszłości obywateli.

- wyposażenie premiera w narzędzia umożliwiające aktywne tworzenie projektu budżetu państwa. Premier powinien dysponować narzędziem w postaci Biura Budżetowego umiejscowionego w jego Kancelarii.

- wprowadzenie instytucji wiążącej głosowanie nad rządowym projektem ustawy z kwestią votum zaufania dla rządu.




3. *Polska w Europie i świecie jako jeden mąż z jednym sercem i jedną  radą*

Polityka międzynarodowa Polski i  jej polityka europejska stały się zakładnikami politycznego konfliktu wewnętrznego. Taki stan rzeczy osłabia
Rzeczpospolitą i jest wykorzystywany przez naszych
partnerów zagranicznych,niezależnie od tego czy są naszymi bliskimi sojusznikami, czy nie.

Oprócz plemiennego charakteru zimnej wojny domowej między PO i PiS przyczyną jest wyczerpanie się wcześniejszego konsensusu, który obejmował członkostwo Polski w UE i NATO.

Wybierany w wyborach powszechnych Prezydent ma obowiązek przyczyniać się do zbudowania nowego consensusu. Jeśli zostanę Prezydentem to użyję do tego konstytucyjnego narzędzia Rady Bezpieczeństwa Narodowego,która obecnie istnieje w formie szczątkowej i nie odgrywa żadnej roli. W
skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego powołam przedstawicieli rządu (premiera, ministra spraw zagranicznych, ministra obrony narodowej) oraz
przedstawicieli opozycji i niezależnych ekspertów
Z Biura Bezpieczeństwa Narodowego uczynię instytucję, która merytorycznie będzie wspierać proces budowy consensusu narodowego.

Doprowadzę  do wypracowania programu aktywnej obecności Polski w Unii Europejskiej. Polska w Unii Europejskiej musi zachowywać się jak drużyna
grająca ofensywny futbol. Potrzebna jest strategia gry wskazująca na najważniejsze cele i umiejętność ich wyrażania w języku europejskiej
solidarności. Oczekuję od premiera i marszałka Sejmu, że projekt stanowiska Polski  w sprawie nowej agendy budżetowej UE będzie poddany ogólnonarodowej debacie z myślą o przyspieszeniu rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju.
Nigdy nie zgodzę się na bierność polityki polskiej w UE, Polska musi być jednym z architektów projektujących konstrukcję UE jako aktywnej i solidarnej wspólnoty państw. Ofensywna drużyna ma nowoczesną technikę gry.
Zaproponuję rządowi i parlamentowi projekt nowych rozwiązań umożliwiających lepsze wykorzystanie unijnych procedur w związku z wejściem w życie Traktatu z Lizbony i umocnienie parlamentu w sferze polityki europejskiej na wzór niemiecki i francuski.
 

nortus
 

Dekalog prezydencki Ludwika Dorna

4. *Nie będziesz narażał życia żołnierza polskiego nadaremno*

Polityka bezpieczeństwa narodowego Polski znajduje się od wielu lat w impasie.Po akcesji do NATO przyjęto słuszne założenie, że w stosunku do
Polski potrzebne jest urealnienie art. 5 Traktatu poprzez specjalne relacje z USA i obecność na terytorium Polski instalacji stacjonarnych amerykańskich i/lub natowskich istotnych dla bezpieczeństwa nie tylko naszego, ale i
naszych sojuszników.

Takie przesłanki stały za decyzjami kolejnych rządów i kolejnych Prezydentów o udziale w interwencji w Iraku i interwencji w Afganistanie
bez tzw. ograniczeń narodowych. Popierałem te decyzje i co do generalnego kierunku ich nie krytykuję. Trzeba jednak przyjąć do wiadomości,
że ta linia polityczna nie doprowadziła do założonych rezultatów.

Jeśli zostanę Prezydentem i nie pojawią się przesłanki, że na terenie Polski powstaną stacjonarne instalacje sojusznicze to:

- Nie podpiszę żadnego postanowienia o zwiększeniu liczebności PKW Afganistan w stosunku do zastanej przeze mnie wielkości;

- Jeżeli przed wyborami prezydenckimi decyzjami Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego PKW Afganistan zostanie zwiększony do 2600 żołnierzy, to moją
pierwszą decyzją w tej dziedzinie będzie zmniejszenie kontyngentu do stanu obecnego (2000 żołnierzy);

- Doprowadzę kolejnymi postanowieniami do zakończenia naszej obecności wojskowej w Afganistanie do 2012 roku Polskie Siły Zbrojne znajdują się w przededniu stanu zapaści, jeśli chodzi o wyposażenie i zbrojenie. Jeśli zostanę Prezydentem będę współpracował z każdym rządem, by tego stanu uniknąć. Polsce potrzebne są Siły Zbrojne zdolne do obrony własnego terytorium i odgrywania roli filaru bezpieczeństwa
polityczno-militarnego na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Do takich zadań musi być dostosowana liczebność polskiej armii, jej uzbrojenie, doktryna obronna.
Elementem dążenia do tego celu jest zapewnienie żołnierzom podstawowego bezpieczeństwa życiowego. Chodzi o emerytury mundurowe żołnierzy i
funkcjonariuszy.

Deklaruję, że jako Prezydent będę zachęcał każdy rząd do reformy emerytur mundurowych polegającej na wydłużeniu powyżej 15 lat okresu, po którym nabywa się uprawnienia emerytalne. Jednocześnie deklaruję,że nie podpiszę żadnej ustawy, która żołnierzy i funkcjonariuszy przenosi do
powszechnego systemu emerytalnego. Ludzi w mundurach obowiązuje rozkaz,pełna dyspozycyjność i służbowy obowiązek narażania życia i zdrowia.
Pracownik za pośrednictwem miejsca pracy wiąże się z rynkiem. Żołnierz i funkcjonariusz wiążą się z państwem i muszą być gotowi oddać za nie życie.



5. *Nóg pętać  nie będziesz wołowi młócącemu*

Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu - do tej perykopy z Księgi Powtórzonego Prawa (25, 4) często odwoływał się Prymas Tysiąclecia, gdy upominał się o prawo pracowników do godnej płacy i związków zawodowych. Dziś trzeba dokonać
trawestacji i ująć się za przedsiębiorcami i wolnością gospodarczą - Nóg pętać nie będziesz wołowi młócącemu! Przedsiębiorcy są bowiem spętani
biurokratycznymi przepisami; znaczna część ich aktywności skierowana jest na dostosowywanie się do nich lub ich omijanie oraz grę z urzędnikami.
Znamienne, że dwie wielkie próby uwolnienia przedsiębiorców i gospodarki z gąszczu biurokratycznych przepisów spełzły na niczym.

Pierwszą był rządowy zespół do spraw odbiurokra-tyzowania gospodarki, którym kierował wicepremier
Leszek Balcerowicz. Zespół ten szybko wypalił się w starciu z oporem biurokracji resortowej. Drugą próbą jest komisja "Przyjazne Państwo", która
zdegenerowała się w lobbystyczną grupę walczącą o przywileje dla najsilniejszych uczestników rynku.
Kandydat na Prezydenta nie może obiecać, że dokona w tym zakresie totalnej rewolucji. To zadanie dla rządu i parlamentu. Ale deklaruję, że jako Prezydent będę głosem upominającym się o wolność gospodarczą i wykorzystując prezydenckie prerogatywy sprzeciwię się nakładaniu na przedsiębiorców nowych obciążeń biurokratycznych.

Zobowiązuję się do przyjęcia w tej sferze reguły
UE +0, co oznacza, że nie będę się godził na żadne nowe regulacje, których nie wymaga prawo unijne, a ponadto, że w ciągu roku po objęciu urzędu dokonam przeglądu ustaw i skieruję do Sejmu pakiet projektów likwidujących obciążenia biurokratyczne, których nie wymaga prawo unijne.

Elementem wolności gospodarczej są umiarkowane podatki. Dlatego deklaruję, że jako Prezydent sprzeciwię się każdej ustawie zwiększającej podatki,chyba, że zostanie dowiedzione ponad wszelką wątpliwość, iż jest to konieczne dla uniknięcia groźby bankructwa państwa.

Normalizacji wymagają stosunki między Prezydentem a przedsiębiorcami i działaczami gospodarczymi. Dziś Prezydent i premier unikają kontaktów z tymi
środowiskami obawiając się, że może to na nich rzucić jakiś cień. Po aferze Rywina czy aferze hazardowej jest to zrozumiałe. Ale patologia nie może określać normy. Ja nie boję się takich zarzutów. Dlatego oświadczam, że jeśli zostanę Prezydentem, to drzwi Pałacu Namiestnikowskiego będą dla przedsiębiorców szeroko otwarte, a podczas wizyt zagranicznych na pokładzie
samolotu prezydenckiego będzie wiele miejsc dla przedstawicieli polskiego biznesu. Dla mnie przedsiębiorcy to na równi z twórcami kultury, naukowcami sól ziemi, a nie osoby w sposób naturalny podejrzane o aferalność.
 

nortus
 
Dekalog prezydencki Ludwika Dorna


6.*Ładu naturalnego państwu gwałcić nie pozwolisz*

Nasza cywilizacja rozdarta jest sporem o wartości podstawowe. Konkretyzuje się  on w różnicach zdań dotyczących fundamentów człowieczeństwa i etycznych podstaw funkcjonowania ładu społecznego

W sytuacji sporu o wartości podstawowe państwo poprzez stanowienie prawa musi jednak podejmować decyzje:

co wolno, a czego nie wolno. Dotyczy to takich kwestii jak dopuszczalność aborcji, zapłodnienie In vitro, cały kompleks regulacji bioetycznych,
regulacje dotyczące innych niż małżeństwo mężczyzny i kobiety form trwałych związków między dwojgiem ludzi.
W tych kwestiach stoję na stanowisku, że istnieje ład naturalny, który państwo powinno chronić, i że formy i zakres tej ochrony muszą uwzględniać
istniejące zróżnicowanie ideowe i aksjologiczne społeczeństw. Elementem tego zróżnicowania jest to, że przekonanie o istnieniu ładu naturalnego nie jest podzielane - także w Polsce - przez wszystkich obywateli.

Kierując się  tymi względami oświadczam, że jeśli zostanę Prezydentem to:

- Nie podpiszę ustawy o zapłodnieniu In vitro, która nie będzie zawierać prawnych gwarancji dla zarodka ludzkiego i dopuszczać będzie tę formę
zapłodnienia dla związków innych niż małżeństwo;

- Nie podpiszę żadnej ustawy, która w stosunku do obecnego stanu prawnego poszerzy katalog przypadków, w których aborcja jest prawnie dozwolona;

- Nie podpiszę żadnej ustawy, która tzw. związkom partnerskim nadawać będzie jakiekolwiek prawne przywileje zarezerwowane dla małżeństwa.
Elementem ładu naturalnego społeczeństw jest rodzina - prawnie usankcjonowany związek mężczyzny i kobiety. Jednocześnie będę inspirował i aktywnie wspierał inicjatywy mające na celu umocnienie praw rodziny w sferze wychowania, oświaty, podatków i spraw społecznych. W dobie kryzysu demograficznego za szczególnie ważne uznaję wprowadzenie prorodzinnych rozwiązań podatkowych (lub dodatków emerytalnych dla kobiet), prawo nie może być obojętne w stosunku do wysiłku wychowawczego rodziców tworzącego
przyszłość naszego społeczeństwa. W tej sprawie od każdego rządu wymagał będę złożenia konkretnej deklaracji w momencie rozpoczęcia misji rządzenia.




7. *System ochrony zdrowia uzdrowisz*

Największym zaniechaniem obecnego rządu jest nie podjęcie zadania reformy systemu ochrony zdrowia. Już na początku kadencji odrzucono plan reformy
zamieniając pakiet tzw. ustaw zdrowotnych w akt demonstracyjnej agresji politycznej wobec Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i całej - lewicowej i prawicowej - opozycji.  Z kolei urzędujący Prezydent odpowiedział na tę agresję wyłącznie vetem nie przedstawiając koncepcji alternatywnej poprzez inicjatywę ustawodawczą. W rezultacie podtrzymywane jest status quo w systemie ochrony zdrowia, które jest nie do obrony, a sam system anarchizuje się z roku na rok coraz bardziej. Cierpią na tym pacjenci, cierpi biały personel.

Dzieje się tak mimo tego, że istnieją merytoryczne
i polityczne przesłanki dla zapoczątkowania takiej reformy systemu ochrony zdrowia, która
zyskałaby szerokie większościowe poparcie sił politycznych i środowisk tworzących system (izb lekarskich i pielęgniarskich, stowarzyszeń i związków zawodowych). Za takim rozwiązaniem opowiadał się śp. profesor Zbigniew Religa, z którym miałem zaszczyt i honor współpracować w Komisji Zdrowia.

Projekt reformy systemu winien obejmować:

- Przekształcenie szpitali w nienastawione na zysk spółki użyteczności publicznej

- Stworzenie realnego nadzoru nad szpitalami ze strony prowadzących je samorządów

- Stworzenie sieci szpitali dysponujących gwarancjami Skarbu Państwa

- Likwidacja limitów przyjęć w szpitalach połączona ze zwiększeniem merytorycznego nadzoru nad nimi ze strony NFZ

- Stworzenie możliwości dodatkowych i/lub alternatywnych ubezpieczeń zdrowotnych


Istotnym warunkiem udanej reformy systemu ochrony zdrowia jest stworzenie dla niej większościowego poparcia szerszego niż większość rządowa.
Wprowadzenie reformy to zadanie na co najmniej dwie kadencje parlamentu.

Dlatego potrzebny jest polityczny consensus, by po zmianie rządu kolejne ekipy kontynuowały dzieło poprzedników. Właśnie stworzenie takiego
consensusu jest zadaniem dla Prezydenta.



8. *Dom Ojczysty na kolumnach nauki i sztuki wesprzesz*

Odwołuję  się do Księgi Przysłów (9, 1), gdzie Mądrość mówi, ze zbudowała sobie dom wsparty na siedmiu pięknie ciosanych kolumnach. Podobną myśl
wyraził Jan Paweł II w homilii wygłoszonej w Krakowie 8 czerwca 1997, gdy kanonizował królową Jadwigę. Przypomniał wtedy jej myśl, że siła wspólnoty państwowej zależy od uniwersytetów i dobrej edukacji. Myśl ta ma charakter wciąż aktualny.

W ostatnim czasie wzrosła rola miękkich czynników rozwoju:
kultury, nauki i edukacji. Niektórzy jak Anthony Giddens widzą w inwestowaniu w te dziedziny nowoczesną formę państwa dobrobytu. Uważam, że
kultura ma podwójny walor: wyraża naszą tożsamość oraz buduje więzi społeczne i potencjał cywilizacyjny.

Dlatego też wspierał będę aktywne formy mecenatu w sferze kultury, kładąc szczególny nacisk na wsparcie edukacji artystycznej i polskiej dyplomacji kulturalnej. Obejmę patronatem dzieło
budowy Muzeum Historii Polski i Europejskiego Centrum Solidarności placówki nowoczesnego muzealnictwa historycznego.

Udzielę  poparcia każdej inicjatywie, która będzie traktowała wydatki na naukę i edukację jako inwestycję w przyszłość, ważny element strategii państwowej.  Znakomity przykład daje nam Finlandia, która zareagowała na kryzys inwestując w dziedziny kluczowe dla rozwoju cywilizacyjnego. Moim zadaniem będzie także uzmysławianie rządzącym, że szkoła jest delikatnym
organizmem nieznoszącym eksperymentów i działań doraźnych.
 

nortus
 

Dekalog prezydencki Ludwika Dorna


9. *Zasługom honor oddasz i twórców kraju swego czcić  będziesz*

W Polsce toczy się walka o szacunek społeczny. Nie ma powszechnie uznawanej hierarchii zasług. W tej dziedzinie Prezydent ma do odegrania wielką rolę, przede wszystkim poprzez politykę orderów i odznaczeń. Polityka w tej dziedzinie jest jednym z największych osiągnięć Prezydenta Lecha
Kaczyńskiego. Nadał on właściwą rangę wielkim i niedocenianym w niepodległej Polsce zasługom historycznym. Przyznawał ordery i odznaczenia tym, którzy o Wolną i Niepodległą walczyli podczas II wojny światowej i w okresie komunizmu.

Tę politykę zamierzam kontynuować. Ale wymaga ona znaczącego uzupełnienia o docenienie w imieniu Rzeczpospolitej przez Prezydenta zasług
teraźniejszych. Musi się zmienić stan rzeczy, w którym polscy przedsiębiorcy otrzymują państwowe odznaczenia od głów innych państw (jak dr Irena Eris odznaczona przez prezydenta Włoch), a nie są zauważani przez własnego Prezydenta.

Na odznaczenia zasługują ci, którzy naszą teraźniejszość zmieniają na lepsze, także w jej najbardziej codziennym, a przez to niesłychanie ważnym wymiarze. Na odznaczenia zasługują chociażby ludzie młodzi, dynamiczni, innowacyjni, jak twórca Gadu-Gadu, czy twórcy portalu
społecznościowego Nasza Klasa. Na odznaczenia zasługują naukowcy i wychowawcy, dzięki którym młodzi polscy informatycy zajmują najwyższe
miejsca na światowych mistrzostwach w programowaniu.  
A jeśli zostanę Prezydentem, to pierwszą osobą, której nadam odznaczenie będzie Pani Anna
Otffinowska - inicjatorka akcji "Rodzić po ludzku", kobieta, która wraz ze współpracownikami dokonała rewolucji, nadała ludzki wymiar jednemu z
najważniejszych wydarzeń w życiu każdego człowieka
i każdej rodziny - narodzinom. W ten sposób, jako ojciec i mąż spłacę własny prywatny dług,
który zaciągnąłem u pani Otffinowskiej.



10. *Narodu swego Jamajką zawstydzać nie będziesz*

Polsce i Polakom potrzebna jest pewność siebie, świadomość własnej wartości,realistyczna samoocena

Mało jest w Europie narodów, które w ostatnich
trzech stuleciach były tak miażdżone przez buldożery historii. Ta bolesna przeszłość, której przezwyciężenie zajmie jeszcze co najmniej czas jednego pokolenia ciąży nad nami i skłania do nieadekwatnych reakcji. Najczęstsze z nich to poczucie historycznej krzywdy jako argument we współczesnych sporach na arenie międzynarodowej i polityce wewnętrznej oraz zakompleksiona
bojaźliwość, która wyraz znajduje w uzależnieniu od opinii zagranicy wykorzystywanych jako argument w polskich konfliktach.

Przykładem pierwszej reakcji było przywołanie przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego strat
demograficznych zadanych Polsce przez Niemcy podczas II wojny światowej jako argumentu w sporze o Traktat z Lizbony. Przykładem drugim powołanie się przez ówczesnego wicemarszałka Komorowskiego na jakiś krytyczny wobec rządu
PiS-u artykulik w jamajskiej prasie i dramatyczne stwierdzenie: śmieją się z nas nawet na Jamajce.

Działanie na rzecz odbudowy kondycji psychicznej, twardości Polaków jest jednym z ważniejszych zadań Prezydenta RP, które może realizować przez
miękką siłę, która daje mu wybór w głosowaniu powszechnym. Mając to zadanie na uwadze winien umiejętnie reprezentować racje Polski na zewnątrz, a w polityce wewnętrznej starać się, by  w towarzyszących jej sporach nie był
wykorzystywany  argument z "opinii zagranicy" .

Kraków 13 marca 2010 r.

www.polska-plus.pl/static/dekalog-prezydencki/


ufffff, długie. ale nie chciałem skracać, żeby mi później nie zarzucano manipulacji. Podałem link, można sprawdzić.
Z argumentami każdego przykazania będę się później
zastanawiał, wstępnie mogę powiedzieć, ze facet ma trochę racji.
Oczywiście to tylko program wyborczy a później będzie jak będzie, gdyż jak powiedział Winston Churchill w latach 40-tych "każdy polityk po wygranych wyborach powinien spalić wszystkie swoje programy wyborcze".
Takie jest życie, to że ktoś chce nie znaczy jeszcze że może to zrobić.
Na razie to pierwszy kandydat, który jasno przedstawił swój program wyborczy.
Zobaczymy co następni wymyślą.

Materiały wyborcze, jak będą, mam zamiar oznaczać zdjęciem pałacu namiestnikowskiego, który być może kiedyś znowu będzie Pałacem Prezydenckim.
Bo jak na razie rządzi namiestnik.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Guderian: wiem, że długie. ale jakbym skrócił to będzie krzyk, że manipuluję. podałem całość ponieważ, jak na razie i myślę że tak zostanie, w prasie nie ma tekstu dekalogu.nawet TVPiSS ocenzuro- wała jego wystąpienie. zawsze można wrócić do tekstu, jeśli kogoś będzie interesowało. nawet na blogu Dorna nie tak łatwo znaleźć tekst.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
Nie dość, że każdy facet gdy jest chory to jest marudny to jak ja nienawidzę brać lekarstw!!!!!!!!

Kolację zjadłem kilka godzin temu ale dopiero teraz przypomniałem sobie o wieczornej dawce medykamentów.
Dobrze, że sobie teraz przypomniałem a nie rano - :D :D :D

I chyba już wiem dlaczego.
Nie ma przy mnie takiej pielęgniarki:



pink-naughty-nurse-costume.jpg





nurse-jacqueline-hyde.jpg
  • awatar amator.fotografii: europejczycy sa lekomanami na szczęście mnie jak coś boli to zapominam wziąść anty:P zdrowiej szybko:)
  • awatar Atom Head: Nie Nie NIEE zrzynają moje motywy sexy piguł :( !!!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Jocker Face: nie, nasz personel pomocniczy się różni - mamy różnych projektantów :)
Pokaż wszystkie (8) ›