Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 4 lutego 2010

Liczba wpisów: 18

nortus
 

"Idący człowiek I" najdroższym dziełem sztuki w historii


Rzeźba szwajcarskiego artysty Alberto Giacomettiego "L'Homme qui marche I" czyli po naszemu "Idący człowiek I" (to ilu ich jeszcze będzie?) została w domu aukcyjnym Sotheby's w Londynie sprzedana za 65 milionów funtów (104,3 miliona dolarów).

Według domu aukcyjnego to najdrożej sprzedane na aukcji dzieło sztuki w historii.

"L'Homme qui marche I" został sprzedany za 65 milionów funtów.

Rzeźba osiągnęła cenę ponad czterokrotnie wyższą od wystawionej w zaledwie osiem minut trwania aukcji.

Nieobecny fizycznie podczas aukcji anonimowy kupiec zaoferował 58 milionów funtów przez telefon (dalsze 7 milionów to premia od kupca). Według BBC ponad 10 rywali "wściekle licytowało", windując w ciągu 8 minut cenę z 12 milionów w momencie otwarcia, do ostatecznej rekordowej sumy.


Sprzedającym była niemiecka firma bankowa Commerzbank AG, która w zeszłym roku weszła w jej posiadanie przejmując Dresdner Bank, który z kolei nabył ją w 1980 roku.

Wykonana z brązu rzeźba przebiła poprzedni rekord, sprzedany w nowojorskim Sotheby's obraz Pablo Picasso "Chłopiec z fajką" za 104,2 miliona dolarów w 2004 roku. Dzieło jest uznawane za jedno z najważniejszych, które wyszły spod ręki tego XX-wiecznego szwajcarskiego artysty.
dgp
---
I za co zapłacono?
Nie rozumiem tych ludzi.
  • awatar barbarella: Rzeźba tez nie jest w moim guscie ale dlaczego fakt, ze osiagnęła najwyzsza cene ma świadczyc o upadku kultury? Chyba sie lekko zagalopowałes ;]
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: i potrafi tak długo stać w otwartym oknie a ja marznę albo muszę ją pogonić. Jej się chyba wydaje, że ciągle jest lato :D a ja nie mam tyle futerka co ona na sobie.
  • awatar Pepper: Ten lunch mnie powalił :D
  • awatar Zenia&Emilia: niezdecydowana bo to kobieta :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

“Spiski i służalczość w Watykanie”




W Watykanie dochodzi do spisków, hierarchowie myślą wyłącznie o sobie, a jedynym kryterium kariery nie jest duchowość i szlachetność, lecz serwilizm - to tezy bardzo ostrego komentarza, opublikowanego w czwartek na łamach dziennika "La Repubblica".

Autor tekstu "Papież, władza i jad kardynałów" - znany włoski teolog dysydent Vito Mancuso w ten sposób podsumował spekulacje prasy na temat intrygi, do jakiej miało dojść w Watykanie.

Według niektórych gazet wysocy rangą przedstawi-
ciele Stolicy Apostolskiej na czele z sekretarzem stanu kardynałem Tarcisio Bertone przekazali dziennikowi "Il Giornale" kompromitujące materiały na temat redaktora naczelnego katolic-
kiego "Avvenire" Dino Boffo, by doprowadzić do jego dymisji i w konsekwencji osłabić wpływy Konferencji Episkopatu Włoch.


Dino Boffo zarzucono, że miał sprawę sądową w sprawie molestowania. "Avvenire" jest dziennikiem włoskiego episkopatu.

Mancuso, odnosząc się do tych doniesień, zapytał na pierwszej stronie rzymskiego dziennika: "Czy prawdziwa jest wiadomość o tym wewnątrzkościelnym spisku, godnym papieża Borgii i jego córki Lukrecji?".

"Jako katolik mam nadzieję, że nie, ale jako znawca historii i kroniki Kościoła, obawiam się, że tak" - dodał Mancuso. Przypomniał następnie, że w 2005 roku podczas Drogi Krzyżowej w Koloseum, tuż przed konklawe kardynał Joseph Ratzinger mówił o "brudach" w Kościele.

"Czy ktoś w ciągu tych pięciu lat widział sprzątanie?" - zapytał autor komentarza. I stwierdził: "Można zatem myśleć, że brud, zadenuncjowany przez papieża mógł przynieść ogromne dawki moralnych śmieci, o których się teraz dowiadujemy".

Zwracając uwagę na obecny kryzys moralny w świecie i panujący wśród młodzieży nihilizm Vito Mancuso ocenia, że tym pilniejszym zadaniem jest duchowa misja Kościoła.

"A tymczasem co się dzieje? Dzieje się to, że hierarchia Kościoła myśli tylko o sobie samej i tak, jak każdej inne lobby władzy, jest szarpana przez bratobójcze walki wewnętrzne" - napisał.

Według autora komentarza dzisiaj, bardziej niż wcześniej "najbardziej decydującym kryterium kariery w Kościele nie jest duchowość i szlachetność duszy, ale serwilizm".

Teolog, krytykowany przez Kościół jako dysydent zarzucił hierarchom, że wykorzystują chrześci-jańskie orędzie dla realizacji "pragnienia władzy".

"Orędzie Chrystusa jest jednak zbyt ważne, by pozwolić na to, aby zniszczone zostało przez pewne osobistości z nomenklatury watykańskiej, spragnione władzy" - skonstatował włoski publicysta.

Vito Mancuso uważany jest za dysydenta z powodu swych poglądów, z Kościoła nie został oficjalnie wyrzucony.

Sylwia Wysocka
wp pl
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Przebijamy nawet Rosjan
Europa - najbardziej rozpity region świata


Gdzie pije się najwięcej alkoholu?
Nie, nie w Rosji, a ... w Unii Europejskiej.

Europejczycy piją średnio aż 11 litrów czystego alkoholu - to dwa razy więcej niż cała reszta kuli ziemskiej. A do tego alkohol staje się
coraz bardziej popularny. Dlatego też Bruksela ostro bierze się za walkę z pijaństwem.


Przeciętny obywatel UE spożywa rocznie 11 litrów czystego alkoholu, czyli 2,5-krotnie więcej niż reszta mieszkańców świata - wynika z danych
przedstawionych we wtorek w Parlamencie Europejskim.

Unia Europejska jest"najbardziej pijącym regionem świata" ze szkodą nie tylko dla osób nadużywają-
cych alkoholu, ale też ich otoczenia - alarmowali
uczestnicy konferencji zorganizowanej przez frakcję socjalistyczną i europejskie stowarzysze-
nie walki z alkoholizmem EuroCare - informuje PAP.

Stąd termin "bierne picie" - analogiczne do "biernego palenia", bowiem - przekonywał szef EuroCare Michel Craplet - społeczne skutki alkoholu są porównywalne, jeśli nie gorsze, niż palenia papierosów.

"Jest związek między alkoholem a co dziesiątym zgonem w UE" - ostrzegł Hans Olav Fekjaer z norweskiej organizacji antyalkoholowej Actis. Z danych EuroCare wynika, że: alkohol jest w UE powodem co czwartej ofiary śmiertelnej na drodze
co trzeciego zgonu wśród kierowców, a koszt wypadków drogowych spowodowanych alkoholem przekracza 45 mld eurorocznie.
Ponadto, alkohol prowadzi do przemocy w rodzinie: jest związany z 40 proc. przypadków przemocy wobec kobiet, 40 proc. zabójstw, połową wszystkich przestępstw z użyciem przemocy.

Ofiarami alkoholu padają dzieci, których 7-9 mln żyje w "rodzinach alkoholowych". Alkohol leży u podstaw 16 % wszystkich przypadków wykorzystania dzieci i przemocy wobec nich. Eksperci alarmują, że wciąż lekceważone są skutki picia alkoholu przez kobiety w ciąży, tymczasem jest to główna przyczyna nieodwracalnych zaburzeń rozwoju płodu, które prowadzą do upośledzenia fizycznego i psychicznego różnego stopnia. Według danych
EuroCare choroba znana jako zespół alkoholowy płodu, choć jest w pełni do uniknięcia dzięki całkowitej abstynencji kobiet w ciąży od pierwsze-
go trymestru, dotyczy ok. 5 mln Europejczyków.

Całkowity koszt chorób, przemocy, przestępstw i wypadków związanych z alkoholem szacowany jest na ok. 1,3 unijnego PKB, czyli ponad 650 euro na
rodzinę rocznie. Niemal dwa razy więcej wydaje się zresztą co roku na zwalczanie i zapobieganie przestępczości (33 mld euro) niż na opiekę
zdrowotną (17 mld). 10 mld euro to straty materialne na skutek wypadków drogowych, 9 mld euro to koszty absencji w pracy itd.

Skala społecznych skutków pijaństwa i alkoholizmu skłoniła uczestników konferencji do wysunięcia daleko idących postulatów do realizacji na
szczeblu europejskim i krajowym. Są wśród nich: bezwzględny zakaz sprzedaży alkoholu osobom poniżej 18 roku życia (w wielu krajach piwo mogą kupić 16-latki albo osoby młodsze), wprowadzenie ogólnounijego limitu zawartości alkoholu u kierowców w wysokości 0,2 promila (jak obecnie w Polsce), obowiązkowe ostrzeżenia o szkodliwości picia na butelkach z alkoholem, podwyższenie akcyzy i ograniczenie możliwości reklamowania alkoholu.

Orędownicy ograniczenia spożycia alkoholu starają się wykorzystać modę na zdrowe odżywianie i domagają się, by na opakowaniach obowiązkowo umieszczać informacje o wartości odżywczej piwa wina czy wódki - która jest bardzo wysoka. Liczą na odstraszający efekt informacji, że mały kieliszek czerwonego wina to średnio aż 107 kilokalorii, zaś duże jasne piwo - ok. 330
kilokalorii.

wp pl
 

nortus
 

65 lat temu usiedli do stołu i podzielili świat

4 lutego 1945 r. w Jałcie rozpoczęła się konferencja Wielkiej Trójki, w której wzięli udział Józef Stalin, Franklin D. Roosevelt i Winston Churchill.

Konferencja jałtańska do dziś pozostaje symbolem zdrady zachodnich sojuszników wobec Polski i ich zgody na podporządkowanie Europy Wschodniej totalitarnemu imperium sowieckiemu.

Obok przywódców ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii w rozmowach uczestniczyli również ministrowie spraw zagranicznych, szefowie sztabów oraz liczni doradcy i eksperci reprezentujący trzy największe państwa koalicji antyhitlerowskiej.

"Najmocniejszą pozycję miał Stalin.Armia Czerwona opanowała Bałkany, oblegała Budapeszt, zajęła Polskę i walczyła z Niemcami już na ich
terytorium prof. Andrzej Garlicki, "Historia 1939-1997/98"
Najmocniejszą pozycję miał Stalin. Armia Czerwona opanowała Bałkany, oblegała Budapeszt, zajęła Polskę i walczyła z Niemcami już na ich terytorium
Zdobycie Berlina było tylko kwestią czasu" - prof. Andrzej Garlicki ocenia układ sił pomiędzy sojusznikami, którzy w dniach 4-11 lutego 1945 r. spotkali się na Krymie.


"Roosevelt też miał powody do zadowolenia. Na Pacyfiku alianci powoli,ale konsekwentnie wypierali Japończyków z zajętych terytoriów. W Europie, po udanej inwazji w Normandii, armie alianckie w ciężkich walkach zbliżały się do granic Niemiec. Alianci panowali w powietrzu, a amerykańskie bombowce miażdżyły Niemcy codziennymi
nalotami. Dobrze też wyglądały perspektywy
powojennego ładu pokojowego, do czego amerykański prezydent przywiązywał ogromną wagę. Miał też sukces osobisty - po raz czwarty wygrał wybory
prezydenckie" - pisze prof. Garlicki w książce "Historia 1939-1997/98".

Najsłabsza pozycję miał W. Churchilla. "Klęska Niemiec,osłabienie Francji i wzrost potęgi Związku
Radzieckiego przekreślały szanse na równowagę sił na kontynencie europejskim. Szlachetne pomysły prezydenta Roosevelta, że powinno się po wojnie przystąpić do likwidacji systemu kolonialnego,
stanowiły poważne zagrożenie dla Wielkiej Brytanii
Churchill dostrzegał większość zagrożeń dla stabilizacji powojennej Europy, ale nie był w stanie im zapobiec" - uważa prof. Garlicki.

Świat po wojnie

W czasie trwających ponad tydzień rozmów w Jałcie podjęto szereg ustaleń dotyczących strategicznego współdziałania w końcowej fazie wojny oraz zasad
ładu politycznego na świecie po jej zakończeniu.

Byłoby nieszczęściem tak przekarmić polską gęś niemieckim jadłem, żeby zdechła z niestrawności Winston Churchill o przyszłej zachodniej granicy
PolskiRoosevelt otrzymał od Stalina zapewnienie, że Związek Sowiecki będzie współpracował przy tworzeniu Organizacji Narodów Zjednoczonych i że po zwycięstwie nad Niemcami w ciągu dwóch-trzech miesięcy przystąpi do wojny z Japonią.

W zamian sowiecki przywódca żądał swobody działań w Europie Wschodniej, odpowiedniej strefy okupacyjnej w Niemczech oraz ogromnych odszkodowań wojennych. Stalin uzyskał dodatkowo w tajnym porozumieniu Wielkiej Trójki m.in. uznanie kontroli nad Mongolią,Wyspy Kurylskie i południo-
wy Sachalin oraz bazę morską w Port Artur.

Podczas rozmów ustalono również, że konferencja założycielska ONZ odbędzie się 25 kwietnia 1945r. w San Francisco.

Co z Niemcami?

W kwestii Niemiec uczestnicy konferencji w opublikowanym sprawozdaniu wyrażali przekonanie, że ścisła współpraca sztabów trzech sprzymierzonych mocarstw spowoduje skrócenie wojny. Podkreślali jednocześnie, że: "Niemcy
narodowosocjalistyczne są skazane na zagładę. Naród niemiecki drożej tylko zapłaci za swą przegraną, jeżeli w dalszym ciągu będzie usiłował stawiać beznadziejny opór".

Po bezwarunkowej kapitulacji Niemcy miały być podzielone na strefy okupacyjne: sowiecką, amerykańską, brytyjską i francuską. Partia nazistowska miała zostać zdelegalizowana, a zbrodniarze wojenni postawieni przed sądem.
Uzgodniono również, że Niemcy będą zdemilitary-zowane, a ich przemysł poddany kontroli. Oprócz tego będą musiały zapłacić reparacje wojenne, których rozmiar i tryb ustali specjalna komisja utworzona w Moskwie.

Sprawa Polski

W czasie spotkania na Krymie najdłużej jednak dyskutowano na temat spraw polskich.

“Polska była w rzeczywistości najbardziej pilną przyczyną zwołania konferencji jałtańskiej Winston Churchill, "Druga Wojna Światowa”




Polska była w rzeczywistości najbardziej pilną przyczyną zwołania konferencji jałtańskiej i stała się pierwszym z wielkich powodów, które
doprowadziły do rozpadu Wielkiej Koalicji" - napisał w swoim pamiętniku, który został wydany pod tytułem "Druga Wojna Światowa", Winston Churchill.


W wyniku prowadzonych rozmów zadecydowano, że działający w Polsce pod patronatem Stalina Rząd Tymczasowy, na czele którego stał Edward Osóbka-Morawski, powinien zostać "przekształcony na szerszej podstawie demokratycznej z włączeniem przywódców demokratycznych z samej Polski i
Polaków z zagranicy". Nowy rząd miał otrzymać nazwę Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i być uznany przez Stany Zjednoczone oraz Wielką
Brytanię. Przyszłe władze zobowiązano do przeprowadzenia "możliwie najprędzej wolnych i nieskrępowanych wyborów". Udział w nich miały wziąć "wszystkie partie demokratyczne i antyrasistowskie".

W komunikacie z Konferencji Jałtańskiej ani słowem nie wspomniano o istniejącym w Londynie Rządzie RP, który nadal jeszcze był uznawany przez USA i Wielką Brytanię. Natomiast znalazło się w nim,w części dotyczącej Polski, następujące oświadczenie Wielkiej Trójki: "Ponownie stwierdzamy nasze wspólne pragnienie ujrzenia Polski państwem silnym, wolnym, niepodległym i demokratycznym". Jak pisał prof. Garlicki: "To z punktu widzenia Stalina były frazesy i można się było na nie zgodzić".

Granica na linii Curzona

Omawiając z kolei problem polskiej granicy wschodniej trzej przywódcy mocarstw ostatecznie uznali, że powinna ona przebiegać wzdłuż linii Curzona, z odchyleniami w pewnych okolicach od 5 do 8km na korzyść Polski.Stalin,pomimo postulatów Roosevelta i Churchilla, nie zgodził się, aby do Polski przyłączyć Lwów.

Odnośnie granicy zachodniej w ogłoszonym sprawozdaniu z konferencji, wbrew stanowisku Stalina, który proponował linię biegnącą od Szczecina włącznie,biegiem Odry i Nysy Łużyckiej, stwierdzono jedynie, że "Polska powinna uzyskać znaczny przyrost terytorialny na Północy i na Zachodzie". Wobec istniejącej rozbieżności zdań ogłoszono, że we właściwym czasie na temat
owego przyrostu terytorialnego wypowie się polski Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, a ostateczne decyzje podjęte zostaną na konferencji pokojowej.

Przebieg zachodniej granicy Polski ustalony został zgodnie z wolą Stalina na przełomie lipca i sierpnia 1945 r. podczas konferencji w Poczdamie.

Różnica stanowisk w tej sprawie wynikała stąd, że zarówno Churchill, jak i Roosevelt, nie byli, w przeciwieństwie do Stalina, zwolennikami przesuwania granicy Polski tak daleko na zachód. Churchill,wspominając negocjacje w Jałcie, pisał: "Jeśli idzie o rzekę Nysę (...) przypomniałem słuchaczom, że w czasie poprzednich rozmów zawsze warunkowałem przesunięcie polskich granic na zachód twierdzeniem, że Polacy nie powinni otrzymać na zachodzie więcej, niż zechcą i potrafią zagospodarować. Byłoby nieszczęściem tak przekarmić polską gęś niemieckim jadłem, żeby zdechła z niestrawności".


Zachodni mężowie stanu nie potrafili należycie ocenić bezwzględności rozwoju powojennej potęgi sowieckiej prof. Zbigniew Brzeziński, "Myśl i działanie w polityce międzynarodowej"

Sprzeciw polskiego rządu na uchodźstwie

Informacje dotyczące postanowień Konferencji Jałtańskiej, które w przeciwieństwie do ustaleń zawartych w Teheranie, podano do wiadomości
publicznej, wywołały wśród Polaków falę protestów.

13 lutego 1945 r. Rząd RP na uchodźstwie wydał oświadczenie, w którym stwierdzał: "Decyzje Konferencji Trzech dotyczące Polski nie mogą być uznane przez Rząd Polski i nie mogą obowiązywać Narodu Polskiego. Oderwanie od Polski wschodniej połowy jej terytorium przez narzucenie tzw. linii Curzona jako granicy polsko-sowieckiej Naród Polski przyjmie jako nowy rozbiór Polski, tym razem dokonany przez sojuszników Polski".

W książce "Myśl i działanie w polityce międzynarodowej" prof. Zbigniew Brzeziński uznaje za mit sąd, że "Zachód zgodził się w Jałcie na podział Europy. Faktem jest, że Roosevelt i Churchill w praktyce oddali wschodnią Europę Stalinowi już na konferencji w Teheranie (listopad-grudzień 1943), w Jałcie natomiast przywódcy brytyjski i amerykański poniewczasie się w tej sprawie zawahali.Zdobyli się w ostatniej
chwili na bezskuteczny wysiłek, by osiągnąć przynajmniej minimalne warunki wolności dla wschodniej Europy. - "Zachodni mężowie stanu nie potrafili jednak należycie ocenić bezwzględności
rozwoju powojennej potęgi sowieckiej i w starciu między stalinowską siłą i ich naiwnością zwyciężyła siła" - ocenia Brzeziński.




A my mamy ciągle tylko pretensję do ZSRR, że nas okupowała i niszczyła. A kto im na to pozwolił?
O tym jakoś nie chcemy pamiętać, że Anglia i USA nas po prostu sprzedali za pomoc ZSRR w wojnie z Japonią, żeby oszczędzić swoich żołnierzy i swój majątek.
My jednak ciągle uważamy Amerykę za naszych największych przyjaciół i wybawców. A oni nas mają w dupie. Chyba, że u nas znajdą się wielkie pokłady gazu i ropy - to wtedy będziemy im potrzebni. No i gdy mamy za nich robić porządki w innych krajach, żeby mniej Amerykanów zginęło.
 

nortus
 

A ja mają nie spadać skoro nie ma jak dość?

Sam miałem ich w d... i zakupy zrobiłem gdzie indziej a ci narzekają, że tak stracili klientów.

Skoro tak bardzo dbają o klientów, żeby wziąć szuflę i odśnieżyć dojście do sklepów.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar amafashion: fajne.
  • awatar Filip Miłoszewski: wpadnij na http://doglife.pl/ za jakieś 1-2 tyg będzie fajny wpis o czaderskich ciuchach
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

część 1.

nortus.pinger.pl/(…)stare-budynki-burzyc-czy-modern…

część 2.

nortus.pinger.pl/(…)stare-budynki-burzyc-czy-modern…


część 3, ostatnia.

Ostatnia już część artykułu o przekształcaniu starych budynków do nowych potrzeb.

Ostatnie propozycje:

nr. 7
Boros Penthouse. Bunkier sztuki. Pięciokondygnacyjny betonowy bunkier z
czasów II wojny światowej na życzenie biznesmena i kolekcjonera sztuki Christiana Borosa, został przekształcony w galerię sztuki nowoczesnej.
Budynek, który powstał w 1942 roku, miał służyć jako schron podróżnych niemieckich kolei. Wykonany ze wzmocnionego betonu kolos został wpisany na listę zabytków architektury.
Niemieckie biuro Realarchitektur, które zajęło
się modernizacją budowli, stary gmach pozostawiło nienaruszony.Jedyną ingerencją, na jaką pozwolili sobie architekci, było dobudowanie szklanego
pawilonu na dachu budynku. Nowa powierzchnia przykryta ciężkim betonowym dachem to surowe, minimalistyczne wnętrza, w których mieszka niemiecki kolekcjoner.


nr. 8
Caixa Forum. Jacques Herzog, Pierre de Meuron i Harry Gugger w roli chirurgów architektury. Z byłej madryckiej elektrowni architekci usunęli
wszystkie niechciane moduły wieńcząc ceglany budynek nową częścią.
Projektanci usunęli podstawę budynku zastępując ją czarnym nadzieniem - to pierwsza część budynku, "podziemny świat", który sięga aż pod przylegający do niego plac. Nad nim znajduje się ceglana część byłej elektrowni, nad którą góruje rdzawa, geometryczna bryła.
Caixa Forum towarzyszy zielony mur - wertykalny ogród, który powstał przy współpracy Patricka Blanca.

--
Można burzyć można przekształcać. W sumie myślę, że te przedstawione wyżej budowle fajnie przekształcono, nie niszcząc ich pierwotnego kształtu.
 

nortus
 

A w Szczecinie może powstanie w 2050r gdy Bałtyk zaleje pół miasta, bo miasto chyba nigdy  nie wybuduje.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Mapy pokazują chronologicznie rozwój autostrad na ziemiach polskich w lata 1936 - 2009 (czyli również dolnośląskie wybudowane przed II wojną).

Jak widać rozwój autostrad "kwitnie" ekspresowo.

Wiem, że długie zdjęcie ale mam czytelne.

Oryginały z poszczególnych lat na stronie:

nowedrogi.pl/autostrady.htm



Szerokiej drogi.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

“Ja też będę w Katyniu, mam nadzieję, że dostanę wizę”




Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że wybiera się na uroczystości rocznicowe do Katynia jako najwyższy przedstawiciel RP. - Mam nadzieję, że
wizę dostanę - żartował.

- Ja się cieszę, że premier będzie (w Katyniu), ale najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent i ja też tam będę - powiedział Lech Kaczyński dziennikarzom w Katowicach.

Rzecznik Putina: w Katyniu ginęli także Rosjanie
O tym, że premier Rosji zaprosił szefa polskiego rządu do Katynia, poinformował w środę po południu rzecznik szefa rosyjskiego rządu Dmitrij
Pieskow. - Władimir Putin zaprosił premiera Polski do odwiedzenia, w ramach uroczystości rocznicowych, Katynia, gdzie w końcu lat 30. w rezultacie politycznych represji zginęła duża liczba radzieckich obywateli, w 1940 roku
zostali rozstrzelani polscy oficerowie, a później przez nazistowskich okupantów - liczni żołnierze Armii Czerwonej - powiedział Pieskow. Po tej
wypowiedzi Pieskowa na stronach kancelarii polskiego premiera pojawił komunikat, w którym poinformowano o zaproszeniu Putina do "wspólnego
uczczenia pamięci ofiar Katynia".

---
nie będzie mu głupio, że nie będzie tam odpowiednika jego rangi?
Zasadą jest, że premier zaprasza premiera a prezydent - prezydenta.
Nie będzie tam traktowany jak prezydent ale jak zwykły minister. Nie będzie to ujmą na jego honorze? No i raczej nie będzie miał możliwości wygłoszenia orędzia antyrosyjskiego do świata.
  • awatar Lelumpolelum: Oburzałeś sie rózwnie mocno jak wcześniej jeździł tam Kwaśniewski? A niech zgadne -gdy się dowiedziałes że pił byłeś zszokowany
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @LelumPolelum: ale wcześniej nie było sytuacji, że premier Rosji go nie zapraszał a on jechał. To inna sytuacja prawna. A tu, jak same media podkreślają, po raz pierwszy gospodarzem uroczystości jest rząd rosyjski - wcześnie Polacy jechali na uroczystości sensu stricte tylko polskie, a nie międzynarodowe. To że kwasek był pijany nie było prawidłowe czy niekulturalne. ale to miało znaczenie tylko dla nas, Polaków. Zobacz, że Lesiu nie raz był w Katyniu tylko to były nasze uroczystości, nasze polskie. A teraz może być tak, że będą sami premierzy - bo to uroczystość na szczeblu rządowym, a on będzie jedynym prezydentem i będzie go witał jakiś minister - bo Miedwiediew będzie musiał wysłać swojego reprezentanta. Ale to jest dyshonor dla prezydenta. I pokazuje jak go Rosjanie traktują [cenzura].
  • awatar Lelumpolelum: mylisz sie w jedmej ale bardzo ważnej rzeczy- to nigdy nie będą rosyjskie uroczystości
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

W polskim prawie rak jest rybą a teraz w UE okazuje się, że ślimak winniczek jest ...
rybą lądową.

Dzięki temu Francuzi będą mogli dotować jego hodowlę. A ślimak to ichni przysmak nieziemski.

Wiwat prawnicy, wy to jednak macie poczucie humoru
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
22 lutego 2010r w 200. rocznicę urodzin wybitnego polskiego kompozytora i pianisty Narodowy Bank Polski wyemituje banknot kolekcjonerski o nominale 20 zł - informuje NBP.

Na przedniej stronie banknotu w jego centralnej części, znajduje się portret Fryderyka Chopina, widzianego z profilu.
Ten element został wydrukowany w technice stalorytniczej. Ryt portretu wykonał Przemysław Krajewski, artysta rytownik Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych SA.
Z lewej strony przedstawiony został dworek w Żelazowej Woli, w którym urodził się kompozytor, a z prawej reprodukcja pierwodruku jednego z jego utworów - Mazurka B-dur op. 7 nr 1 wraz z autografem artysty.

Na odwrotnej stronie,na tle mazowieckiego pejzażu z charakterystycznymi wierzbami, umieszczono reprodukcję fragmentu jego Etiudy f-moll op.10 nr9








Cena wywoławcza: 25 zł

Aukcja rozpocznie się 9 lutego o godz. 8.00 i potrwa do 12 lutego do godz. 13.00. NBP wystawi na licytację 100 tys. sztuk banknotów ze 120 tys. wyemitowanych. Pojedynczy kolekcjoner będzie mógł kupić maksymalnie 5 banknotów, a przedstawiciele firm numizmatycznych po 3 tys. sztuk.

Cena wywoławcza banknotu o nominale 20 zł została ustalona na 25 zł. Uczestnicy aukcji mogą licytować do maksymalnego pułapu wynoszącego 50zł

Banknot "200. rocznica urodzin Fryderyka Chopina" jest czwartym banknotem kolekcjonerskim wyemitowanym przez NBP.
Wcześniej ukazały się banknoty upamiętniające: -papieża Jana Pawła II (emisja w 2006 r., nominał 50 zł),
-90. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości (2008 r., nominał 10 zł),
-200. rocznicę urodzin Juliusza Słowackiego (2009r
nominał 20 zł).
 

nortus
 

Polacy mają wiele kłopotów na norweskich drogach


Polscy kierowcy mają zimą wiele kłopotów na norweskich drogach. Norweska policja apeluje o wyposażanie aut w łańcuchy na koła i zachowanie
ostrożności na oblodzonych jezdniach.

W ostatnią środę polska ciężarówka wylądowała w rowie na trasie E18 pomiędzy Momarken i Skofterudhelliga. Podczas zjeżdżania z niewielkiego wzniesienia kierowca stracił kontrolę nad pojazdem i wjechał do rowu. Policja odnotowała z zadowoleniem, że tym razem kłopoty polskiej ciężarówki nie spowodowały tak dużych utrudnień w ruchu drogowym, jak to się często zdarza.

Każdej zimy w Norwegii odnotowuje się kilkanaście tego typu zdarzeń drogowych z udziałem polskich samochodów ciężarowych. Polscy kierowcy są
często zatrzymywani i karani mandatami za brak łańcuchów, częściej niż miejscowym zdarza się im nie dostosować prędkości do trudnych warunków
pogodowych.


Planując samochodową podróż do Norwegii warto wcześniej odwiedzić stronę www.vegvesen.no posiadająca sekcję w języku angielskim, na której można sprawdzić warunki drogowe na zaplanowanej trasie, opłaty za korzystanie z dróg, mostów itp., poczytać o przepisach dotyczących bezpieczeństwa lub sprawdzić najnowsze komunikaty o zamkniętych (np. z powodu śnieżycy) drogach. Będąc w Polsce można zadzwonić pod numer (+47) 815 48 991, by dowiedzieć się o warunkach na zaplanowanej trasie, w Norwegii dostęp do tej
samej infolinii uzyskamy dzwoniąc pod numer 175. Operatorzy mówią po norwesku i angielsku.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad
  • awatar krzyslav: Po cholere szukac przykladow w Norwegii? Dzis zrobilem ponad 30 km po miescie, ponoc odsniezonym. Horror. Jelop urzadza sobie slalom miedzy samochodami jadacymi z predkoscia na granicy zdrowego rozsadku. 40to tonowy tir sciga sie pod swiatlami z osobowymi na mokrym zmarznietym asfalcie! Wyliczac dalej???
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Prasowy przykład posłanki PIS Beaty Kempa.

Bardzo się zmieniła i, również moim zdaniem, bardzo korzystnie.
Pokaż wszystkie (3) ›