Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 26 lutego 2010

Liczba wpisów: 15

nortus
 

Meczet w najbogatszym państwie świata - Brunei.
Ufundowany oczywiście przez jego władcę, ale trochę kasy mu zbywa więc może sobie pozwolić na takie drobne wydatki by chwalić siebie przed Panem

Magia wschodu
 

nortus
 

Wenezuela: miasto wynurzyło się spod wody

(Reuters - gw)


Przez ostatnie 35 lat miasteczko Potosi znajdowało się na dnie ogromnego zbiornika wodnego.

Kiedyś zamieszkałe przez 1200 osób Potosi, w wyniku wybudowania gigantycznej elektrowni wodnej,
przykryte zostało 20 km kwadratowymi wody.

Jednak tegoroczne susze w Wenezueli spowodowały, że niezwykła miejscowość ponownie ujrzała światło dzienne.

Wcześniej z nad tafli wystawała jedynie wieża kościoła, który stał w centrum Potosi - służyła, jako miernik poziomu wody w sztucznym zbiorniku. Jednak panujące w Wenezueli rekordowe susze powodowały, ze z każdym tygodniem z potężnego zbiornika znikała woda.

Teraz sztuczny akwen wysechł niemal doszczętnie, odkrywając zalane miasteczko. Potosi otrzymało drugie życie. Jego domy, cmentarz i ulice
ponownie wyszły na światło dzienne.


Mieszkańcy, którzy 35 lat temu (kiedy Wenezuela zdecydowała się na budowę w okolicy potężnej elektrowni wodnej) zostali przymusowo wysiedleni z ich miasteczka, teraz masowo odwiedzają swój dawny dom. Wzruszeni mogą - dokładnie tak , jak kilkadziesiąt lat temu - przespacerować się ulicami odebranego im miasteczka, czy nawet usiąść przy zalanym kiedyś kościele.
 

nortus
 

Volvo znane jest jako jedno z najbezpieczniejszych
samochodów na świecie, ale to nie znaczy, nie można nim zbyt szybko poszaleć.

Na ulicach Johor - miasta w Malezji, można spotkać ten samochód, który ma być najszybszym Volvo na świecie.

Jak widać na zdjęciach, nie ma mniej niż 10
rur wydechowych, niezliczone zabezpieczenia przeciwpożarowe i informacje na naklejkach z tyłu ostrzegające gdyby ktoś był na tyle głupi i chciał się ścigać, informujące że autko posiada wtrysk paliwa i twin turbo.

Ale chyba piątej klepki komuś zabrakło.
Zdjęcia mówią dużo głośniej niż słowa.
 

nortus
 

Kopuły o funkcji kulturalno-rozrywkowej w centrum Szczecina?

(Paulina Targaszewska, gs24)


Student US przedstawił kosmiczną koncepcję na miejski szlak kulturalno-rozrywkowy, którego głównym elementem będą namioty w kształcie
kopuł. Teraz autor przedsięwzięcia czeka na opinie i komentarze mieszkańców.

Kilkanaście różnych rozmiarów namiotów geodezyjnych (takich jak te na zdjęciu) miałoby stanąć na szlaku zatytułowanym "Droga Mleczna", który przebiegałby od okolic Bramy Portowej do terenów przy Moście Długim. W późniejszych latach trasa miałaby się rozciągnąć aż do Łasztowni.

Kopuły mieściłyby od kilkudziesięciu do ponad tysiąca osób. W ich wnętrzu można stworzyć kafejki, bary, restauracje, dyskoteki, a nawet tor wrotkarski, którego na razie w naszym mieście nie ma. W namiotach mogłyby się odbywać koncerty, przedstawienia, wystawy, panele dyskusyjne, warsztaty taneczne, a nawet pokazy filmowe, gdzie ekranem do projekcji byłaby sama ściana namiotu.

Podobne kopuły znaleźć można w Paryżu, gdzie w kopule utworzono salę kinową na 375 miejsc oraz w warszawskich Złotych Tarasach gdzie konstrukcję
wykorzystano przy przezroczystej części zadaszenia
Postawienie obiektów jest stosunkowo tanie, cena jednego waha się od kilku do kilkudziesięciu
tysięcy euro. Niektóre z nich mogą nawet zmieniać swoją lokalizację.

- W przypadku braku odpowiednich możliwości z tytułu własności terenu niektóre namioty mogą mieć charakter tymczasowy, aż do rozpoczęcia prac
inwestycyjnych na danej działce - pisze na swojej stronie internetowej autor,Maksymilian Kuśmierek. - Nieodpłatne udostępnianie nieużywanego terenu przez właściciela może być dla niego atrakcyjne z punktu widzenia wizerunkowego i stworzyć przychylną atmosferę mieszkańców dla jego przyszłej planowanej inwestycji.

Namioty mogłyby stanąć na terenie po dawnym Grzybku w centrum miasta, albo na pustym placu przy skrzyżowaniu ulicy Małopolskiej z ulicą Matejki.
Pomysłodawca projektu proponuje utworzenie w tym miejscu parkingu pod kopułą.

Wisienką na torcie projektu, ma być jedyne w Europie lądowisko dla UFO, które byłoby sceną dla występów plenerowych i miejscem spotkań mieszkańców i turystów. Cały projekt ma na celu integrację obywateli, wzrost entuzjazmu
mieszkańców, poprawę wizerunku Szczecina i ukazanie go jako miasta przyszłości, a także przyciągnięcie uwagi świata na stolicę województwa zachodniopomorskiego.

- Nie prosiłem jeszcze bezpośrednio Miasta o wprowadzenie pomysłu w życie, bo chcę poznać opinie mieszkańców na ten temat i zebrać grupę
sprzymierzeńców mówi Maksymilian Kuśmierek.
Swoje komentarze można zamieszczać na naszym forum oraz na facebooku, gdzie odbywa się dyskusja nad pomysłem.

---
Dziwny pomysł ale czemu nie. Może wreszcie coś zaczęłoby się dziać a czasami z dziwnych pomysłów wychodzi coś fajnego.
  • awatar Renataaa77: te kopuły są obok krakowa przy autostradzie zastanawiałam się czemu one służą ale nadal nie wiem
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Renataaa77: ale tam to chyba siedziba radia RFM FM była czy jest.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Pamięci Ponarów

Pomnik upamiętniający męczeńską śmierć Polaków w Ponarach koło Wilna stanie wiosną w Szczecinie.

Przedstawiający fragment więziennego muru monument będzie się znajdował w parku Stefana Żeromskiego.

Autorem projektu pomnika jest absolwent szczecińs-
kiego Liceum Plastycznego Sebastian Grabowski, obecnie student Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu.

- Praca Sebastiana oddaje charakter tamtego miejsca i wydarzeń. Cieszy nas, że pomnik będzie się znajdował w parku wśród drzew, ponieważ to nawiązuje do ponarskich lasów, w których ci młodzi ludzie zostali straceni - powiedział
Artur Sawczuk, historyk, dyrektor Liceum Plastycznego w Szczecinie.

Inicjatorka pomysłu Danuta Szyksznian-Ossowska, żołnierz Armii Krajowej, chce, by pomnik został uroczyście odsłonięty 12 maja, gdyż tego dnia w 1942 r. w Ponarach zginęły 42 osoby. Wszystkie były młode, miały od 17 do 24 lat.

- O Ponarach niewiele kto wie, nawet wśród historyków, a jest to drugie co do wielkości, po Katyniu, miejsce ludobójstwa. Wielu Polaków poniosło tam śmierć męczeńską. W zasadzie wszystkich, których nie zakatowano w gestapo
lub na Łukiszkach, skazano na karę śmierci i wywieziono do złowieszczego lasu - przypomniała Danuta Szyksznian-Ossowska. - Gestapowcy oraz będący na ich usługach Litwini stracili tam około stu tysięcy Polaków, wśród których 80 procent stanowili  Żydzi.

Na murze pomnika znajdzie się napis: "Słuchaj, kimkolwiek jesteś, wiedz, że wyrok śmierci nie pokonał nas". Jest to fragment grypsu, jaki młodzi Polacy wyrzucili, gdy wieziono ich na egzekucję. Była łączniczka AK liczy, że pomnik uda się sfinansować, dzięki zbiórce prowadzonej w szczecińskich szkołach. - To byłoby wspaniałe społeczne dzieło.Jeżeli każdy uczeń da złotówkę,
to już wystarczy. W Szczecinie jest mało miejsc upamiętniających różne, także tragiczne, losy naszej ojczyzny. A takie miejsca służą
wychowaniu naszej młodzieży.

za: 24kurier
 

nortus
 

Już ponad 100 milionów mają oddać dłużnicy z
całego kraju

(Mariusz Parkitny, gs24)



Szybka sprawiedliwość w sieci jednych cieszy, innych martwi.


Zalegasz z rachunkami, nie uregulowałeś raty kredytu? Uważaj - bank, sklep czy firma windykacyjna dostały do rąk nową broń.

- To był strzał w dziesiątkę, rewolucja - tak sędziowie podsumowują pierwszy miesiąc działania internetowego sądu. Bo elektroniczna sprawiedliwość może być skuteczniejsza niż rejestr dłużników.

Liczby rzeczywiście robią wrażenia. E-sąd zaczął działać 1 stycznia. Zajmuje się najprostszymi sprawami cywilnymi (postępowanie upominawcze). Głównie pozwami z żądaniami zwrotu długów. W ciągu miesiąca trafiło do niego 58 867 takich spraw! Wszystkie wysłane przez internet. W tym czasie sędziowie wydali prawie 15 tysięcy nakazów zapłaty, czyli wyroków nakazujących dłużnikom oddanie pieniędzy. Łączna kwota długów zawartych w tych pozwach to 101 milionów złotych.

Do tej pory takie sprawy były załatwiane pisemnie.
Teraz e-sąd pracuje całą dobę. Dziennie do wydziału wpływa mailami 1600-1800 pozwów.

- Już dziś możemy powiedzieć, że powstanie tego sądu to był kapitalny pomysł, niebywale przyśpieszający postępowania. Może o tym świadczyć fakt,że mamy już obietnice z ministers-
twa, że wydział zostanie kadrowo wzmocniony - mówi sędzia Artur Ozimek z Sądu Okręgowego w Lublinie. To właśnie w Lublinie jest siedziba sądu, do którego można wysyłać pozwy z całego kraju.

E-sądu powinni obawiać się dłużnicy, bo pozwy piszą głównie duże firmy, którym zalegamy z pieniędzmi. Prym wiodą spółki windykacyjne. Jedna z nich wysłała tym sposobem 50 tysięcy pozwów. Na drugim miejscu jest firma windykacyjna z Koszalina, która do e-sądu posłała 500 pozwów.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z działalności takiego sądu. Zdecydowanie przyspiesza to postępowania - mówi Jacek Cuper z firmy windykacyjnej Raport w Koszalinie.

Do tej pory tradycyjną metodą przychodzenia do sądu i składania podań na piśmie załatwiano rocznie ok. 1,2 miliona spraw w postępowaniu upominawczym.
Ministerstwo szacuje, że drogą elektroniczną będzie rozpatrywane ok. 600 tysięcy pozwów.

---
Nowoczesność zawitała do polskiego sądu. Gdyby tylko jeszcze te normalne sądowy zaczęły pracować
normalnie a nie przez 5 lat i jeszcze wydając dziwne wyroki, delikatnie mówiąc.
Wystarczy przejrzeć prasę.
 

nortus
 

Podobno po raz pierwszy jakaś ambasada udostępniła
swoje wnętrza do zwiedzania.

Od czasu wybudowania nic się nie zmieniło w niej.
  • awatar Szajbi: Nom ... Możliwe
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @tomasz007: ambasady najczęściej w jakiś pałach się mieszczą. ten co prawda wybudowali w latach 50.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Pirat drogowy bardzo nietypowy


Pirat w kasku

Został złapany na radar, bo przekroczył prędkość, ale i granice zdrowego rozsądku


Pirata zarejestrował w miejscowości Rokitnica fotoradar Straży Gminnej z Pruszcza Gdańskiego. Samochód przekroczył dozwoloną prędkość o 23 km/h.

Kiedy strażnicy przyjrzeli się fotografii ujrzeli, że pojazd po pracach blacharsko-remontowych miał całkowicie zaklejoną przednia szybę. Ale kierowca znalazł koncept, jak go w tej sytuacji prowadzić. Aby widzieć drogę, wystawiał głowę ubraną w motocyklowy kask przez boczne okienko.

gw
 

nortus
 

Nowoczesny oddział szpitalny otwarty. Po 31 latach
(Marcin Czyżewski gw)



Szpital Śląski w Cieszynie wzbogacił się w czwartek o nowoczesny oddział anestezjologii i intensywnej terapii. Uruchomiono go w pawilonie, którego budowa trwała... 31 lat


- To jedno z najważniejszych wydarzeń na Śląsku Cieszyńskim w ostatnich latach. Nie tylko dla naszych mieszkańców,ale także turystów, podróżnych

Szpital zabezpiecza nie tylko 170 tys. osób mieszkających na terenie rozległego górzystego powiatu. Trafiają tutaj także turyści, których
dziesiątki tysięcy każdego roku odwiedza popularne
beskidzkie kurorty.

Cieszyn leży też przy głównej bardzo obleganej trasie prowadzącej na południe Europy. To wszystko powoduje, że placówka musi być gotowa na
ratowanie ludzi z różnymi urazami.


Oddział anestezjologii i intensywnej terapii istniał tu już od lat, ale panujące w nim warunki nie przystawały do współczesnych norm. Sale były
ciasne, a sprzęt przestarzały. Od wczoraj jest inaczej. - Mamy przestronne jasne sale, sprzęt na światowym poziomie i oferujemy najwyższy standard

Pomieszczenia, do których trafił oddział intensywnej terapii, znajdują się w nowym pawilonie diagnostyczno-zabiegowym Szpitala Śląskiego. Co ciekawe, budowa tego obiektu rozpoczęła się 31 lat temu.
W 1992 roku inwestycję wstrzymał ówczesny wojewoda bielski. Pawilon przez dziewięć lat stał w stanie surowym zamkniętym, myślano nawet o jego rozbiórce. Dopiero w 2000 roku powiat cieszyński postanowił dokończyć inwestycję. Wpisał ją do swojej strategii rozwoju również samorząd województwa śląskiego.
  • awatar gość: Oczywiście nie mogło zabraknąć członka czarnej mafii, który zbryzgał nowiutką salę wodą za pomocą swojej magicznej miotełki...
  • awatar jas fasola: alen sprzet maja nowy, czy ten z przed 31 lat?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @max19747: sprzęt ro raczej na nowy wygląda :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Książe Dracula był spokrewniony z Jagiellonami

(Karol Wasilewski, wspolczesna.pl)

Gdyby nie przypadek, Dracula znany byłby dziś wyłącznie w wąskim gronie rumuńskich historyków.


Dracula - jedna z najbardziej znanych postaci fantasy powstała... niechcący.
Główny bohater książki Brama Stokera miał bowiem nazywać się Książę Wampir.
Jednak deszczowa pogoda podczas urlopu 43-letniego
matematyka sprawiła, że zamiast opalać się na plaży, przesiedział on dwa tygodnie w bibliotece. Tam natrafił na monografię Włada Drakuli. Jego historia była tak fascynująca, że Książę Wampir odszedł do lamusa. Dzięki temu mało znany hospodar wołoski stał się celebrytem rozpoznawanym na całym świecie.

Kim więc był człowiek, którego przydomek widnieje na kilku milionach egzemplarzy książki Stokera "Dracula"?
"Mąż wyglądu znacznego i pełnego dostojeństwa, którego twarz zdaje się być godna księcia" - tak papież Pius II opisywał przystojnego i nadzwyczaj
inteligentnego władcę Wołoszczyzny. Człowieka, który swoim okrucieństwem i bestialstwem przewyż-
szał zarówno Hitlera, jak i Stalina. Człowieka, który zapisał się na kartach historii wyłącznie krwią i - jak się okazuje - człowieka, który spokrewniony był z... Jagiellonami!

Wład Drakula, bo o nim mowa, został hospodarem (władcą - przyp.autor) wołoskim w połowie XVwieku.

- Wielki Książę Litewski Witold miał rodzoną siostrę Rygałłę - tłumaczy prof. Jan Tęgowski, były dyrektor instytutu historii na Uniwersytecie w Białymstoku.
- Kobieta ta ze względów politycznych została przeznaczona na żonę Mirczy Starego. Z tegoż to właśnie związku narodził się Drakula.
Władca, który bez żadnych skrupułów posłał na okrutną śmierć nawet kilkadziesiąt tysięcy swoich poddanych.Skazani,umierając powoli i w strasznych
męczarniach, modlili się o jak najszybsze zejście z tego świata...

Mówili o nim: Palownik
Jego syn,także Wład,otrzymał przydomek "Palownik" nieprzypadkowo.
Ubóstwiał on bowiem ten rodzaj tortur. Wbijanie na pal wrogów było dosyć popularną karą w południowo-wschodniej części naszego kontynentu. Wład doszedł do perfekcji w zadawaniu bólu bliźnim. Kazał bowiem smarować pal tłuszczem lub olejem, aby był śliski. Dodatkowo nie był on na końcu zaostrzony. Wszystko po to, by nie niszczyć organów wewnętrznych człowieka.
Pal wychodził więc... ustami. Nasadzona na pal osoba była przez pewien czas w pełni świadoma bólu. Nawet wtedy, gdy kruki wydłubywały jej oczy.

Książę potrafił zasiąść do stołu i raczyć się obiadem, spoglądając na konających ludzi. "A gdy dzień powstał,o bladym świcie wszystkich, których
pochwycił, na pale powbijał - niewiasty i mężów, dzieci, młodych i starców.
A u ich stóp do stołu zasiadł, by się swoją przyjemnością sycić."

Drakula nienawidził krytyki.Gdy mnich Jan ośmielił
się zwrócić do hospodara tymi słowami: "Ty zły i podstępny, bezlitosny zabójco! Ty zbrodniczy
gnębicielu, ty żądny krwi tyranie, który dręczysz ludzi nieszczęsnych! O jakież zbrodnie oskarżasz brzemienne kobiety, które na pal wbiłeś? Cóż ci
uczyniły pacholęta, którym życie odebrałeś? Niejedno z nich nawet trzech dni nie miało, inne zaś ledwo trzy godziny, a tyś je na pal powbijał. Cóż cię popycha, by na nich szukać pomsty?", odpowiedź od Włada usłyszał, wisząc już na drewnianym kołku.

Bardzo surowo karał także kłamców i złodziei. Kronikarz imieniem Beheim opisał relację naocznego świadka: "Dwóch mnichów przybyło do jego (Draculi - przyp. autora) kraju, a on ich do swojej siedziby zaprosił. I jednego z nich
wypytywać zaczął, co też dobrego o nim się mówi. Mnich ów bał się bardzo, więc odpowiedział: Powiadają o was panie samo dobro, jako to, żeście jest księciem wielce pobożnym, co i ja poświadczam. Drakula kazał mnicha pilnować, a drugiego przywołał i to samo pytanie zadał. Mnich zaś rzekł sobie w duchu: Skoro i tak umrzeć muszę, niechże przynajmniej prawdę usłyszy. I tak rzecze: Jesteście panie największym tyranem, jakiego ziemia nosiła, i nie spotkałem nikogo, kto by jedno dobre słowo o was powiedział, co wy sami doskonale wiecie. Tedy rzekł mu Drakula: Prawdę rzekł zatem życie swoje ocaliłeś. I puścił go wolno. Pierwszy zaś za swoje kłamstwa na śmierć został posłany".

Według legendy, Palownik postawił przy studni złoty kubek do nabierania wody spragnionym mieszkańcom. Przez wszystkie lata, kiedy Drakula rządził, nikt nie ośmielił się owego kubka ukraść. Zniknął zaś dzień po śmierci władcy.



Skrzywdzony w dzieciństwie
Skąd takie okrucieństwo u władcy,który nie rządził
imperium i nie wdawał się w intrygi polityczne?

- Przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w psychice już kilkuletniego chłopca, który był zakładnikiem na dworze sułtana tureckiego - wyjaśnia prof.Tęgowski.- Jako kilkuletnie dziecko został oddany w zastaw dla Murada II.
Tam prawdopodobnie był bity, poniżany i wykorzystywany seksualnie. W świecie muzułmańskim bowiem sodomia nie była potępiana tak, jak w świecie chrześcijańskim. Nie istniało u Turków, tak jak u nas, pojęcie grzechu.

Wychowany więc w zupełnie innej kulturze,przenosił
na teren Wołoszczyzny to, co ujrzał za młodu na Wschodzie.

Jedna z plotek głosiła także, że Drakula rzeczywiście mógł być wampirem.

- Jest to jedynie legenda - mówi prof. Tęgowski. - Bardzo często ludzi chorujących na porfirię uważało się za wampiry. W tej niezwykle rzadkiej
chorobie genetycznej,która jest wynikiem poczęcia dziecka przez osoby zbyt blisko ze sobą spokrewnione, objawy przypominały te, które przypisuje się wampirom.Unikanie światła dziennego
bezsenność, skryty, nocny tryb życia lub zniekształcenia twarzy, a w skrajnych przypadkach także obkurczanie się dziąseł, a w związku z tym odsłonięcie zębów.Nie da się jednak jednoznacznie
stwierdzić, czy Drakula był chory.

Cytaty pochodzą z książki "Drakula" autorstwa Matei Cazacu.


Źródło: Niewiarygodne! Drakula spokrewniony był z Jagiellonami! - wspolczesna.pl

--
i pomyśleć że to kuzyn naszego króla. Brrrrrr
  • awatar Atom Head: Jego metody byłyby u nas skuteczne w walce z biurokracją...
  • awatar verak: dobra historia
  • awatar Rayn: Te śniadanka są milusie... mmmm.... xD Kawałek rzetelnej informacji. Miło mi to czytać
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Przyjechała dzisiaj Milusia do sąsiadów.
Kotka kilkumiesięczna, dachowiec, wielokolorowa.
I wiecie co? Kota mają, wiedzieli że dzisiaj przyjedzie ale jedzenia kociego nie mieli.
Dali jej mleka (!) i dziwią się, że ona jest głodna i przyszli do mnie "pożyczyć" kocie jedzenie.
Brak słów.









  • awatar Anukett: taki jest niestety stosunek niektórych ludzi do zwierząt, jak do przedmiotów :(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: czekali na tego kota przeszło miesiąc, bo ktoś miał go przywieź z Krakowa do Szczecina a że zima zimowa była to się opóźniło. I wiedzieli od 2 dni że będzie dzisiaj i nie kupić jedzenia? Nie rozumiem. Myśleli że chleb mu dadzą? Ale ona jest taka mądra, wszystko wie najlepiej i najmądrzej więc wszystko możliwe. Bo u jej rodziców koty..... tylko że oni mieszkają na wsi a nie w mieście i tam kot żyje zgodnie z naturą a tu będzie żył w domu, bez wychodzenia na zewnątrz.
  • awatar Anukett: @Nortus & Xylia: współczuję temu kotu :(
Pokaż wszystkie (6) ›