Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 10 lutego 2010

Liczba wpisów: 24

nortus
 

Jak wyżej.
Aż dziwne, w Szczecinie śnieg dłużej niż tydzień już. To trzeba zgłosić do księgi rekordów Guinnessa.

Byle do wiosny, już niedługo, tak z miesiąc, może dwa. A później będzie wiosna, która razem z latem będzie trwała 2 miesiące i powróci zimisko :D :D

Optymistyczne?
  • awatar Hiper: Bardzo optymistycznie :D
  • awatar Zenia&Emilia: Zima mogłaby nie wracać !!!! Witajta :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Zenia&Emilia: musi być żeby krwi ludziom popsuć, byliby zbyt dobrzy dla innych :D witajcie łapki wszystkie - to ile Was jest: 18?
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
Autobusem przez rzekę... bez mostu. Glasgow testuje amfibię

W Glasgow prowadzone są próby z autobusem-amfibią, który jest w stanie pokonać rzekę.Będzie to pierwsze tego rodzaju rozwiązanie transportowe na świecie. Położona nad rzeką Clyde, koło lotniska Glasgow, miejscowość Renfrew od 500 lat korzystała z promu, który zostanie jednak w przyszłym miesiącu zlikwidowany jako nierentowny.


W jego miejsce pojawi się zupełnie nowy środek lokomocji: miejski autobus,zdolny zjechać po rampie do wody, przeciąć rzekę, wyjechać po drugiej stronie i kontynuować podróż ulicami.

Podczas wczorajszych prób autobus doznał wprawdzie awarii podwozia, ale dziś próbne jazdy podjęto ponownie. Dyrekcja firmy przewozowej Stagecoach zapewnia, że konstrukcja amfibiobusu jest bez zarzutu, trzeba tylko poprawić
wyboje na rampach pod linią wody.


Pojazdy produkcji holenderskiej kosztują ponad 3 mln złotych, są w stanie zabrać 50 pasażerów i po zjechaniu do wody płyną z prędkością do 15
km/godz., napędzane odrzutowo, strumieniem wody. Dotychczas stosowano je tylko jako atrakcję turystyczną, ale nigdy w regularnej komunikacji
miejskiej.

gw

Coś takiego miało "jeździć" między Koszalinem a Mielnem. Tylko widać pomysł był zbyt nowatorski (3 lata temu) bo dopiero powstawały takie autobuso-amfibie. I skończyło się na statku.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Ile zarabiamy w regionie? Nasz raport specjalny

Ile zarabia nauczyciel? Sklepowa? Urzędnik z 20-letnim stażem? Dyrektor banku? A operator tokarki lub hydraulik? Specjalnie dla Was sporządziliśmy raport.

Ten specjalny raport przygotowywaliśmy od dłuższego czasu. Chcieliśmy zebrać dla Was jak najwięcej informacji.
Część danych w naszym zestawieniu pochodzi także od Was; przy okazji wszystkim Czytelnikom, którzy odpowiedzieli na nasz apel o zaangażowanie się w tworzenie raportu, bardzo dziękujemy. Dzięki
temu mogliśmy pokazać, ile naprawdę zarabiają ludzie w regionie,pracujący w różnych zawodach.

Jak się zarabia w byłym województwie koszalińskim? - Beznadziejnie - odpowiedziała nam w mailu Czytelniczka, która podała, że pracuje w TP SA na stanowisku doradcy klienta i zarabia ok. 900 złotych na "rękę". Fakt, te 900 zł to najniższa pensja krajowa, za którą trudno przeżyć.

Informacje przekazane nam przez internautów, którzy napisali na forum gk24.pl o swoich zarobkach - ile naprawdę dostają na "rękę":

- referent, 6 lat stażu - 1.400 zł
- specjalista ds. obsługi klienta, 3 lata stażu, Koszalin - 1.390 zł
- starszy referent, staż 2 lata - 1.250 zł
- referent, 4 lata stażu - 1.100 zł
- kierowca autobusu miejskiego, 20 lat stażu - 1.900 zł
- kierownik budowy - 2.900 zł
- referent, staż 3 lata, Koszalin - 1.400 zł
- performance marketing, staż 2 lata - 3.000 zł
- księgowa, staż 17 lat - 1.850 zł
- specjalista ds. ekonomicznych, staż 13 lat, Koszalin - 2.500 zł
- nauczycielka, 16 lat stażu - 1.800 zł
- referent, staż 2 lata, Szczecinek - 1.050 zł
- operator maszyn - pakowacz,5 lat stażu -1.200 zł
- kierowca - kurier - 2.100 zł
- młody pracownik w Energa - 1.500 zł
- sekretarka - 1.500 zł
- starszy szeregowy - 2.100 zł
- specjalista (pracownik administracji, Politechnika Koszalińska), wykształcenie wyższe, 27 lat stażu - 1.998 zł
- listonosz - 8 zł/h
- kierowca poczty zatrudniony przez agencję pracy tymczasowej - 10 zł/h
- referent ds. ubezpieczeń, staż 1,5 roku, Kołobrzeg - 1.390 zł
- kadry - płace, 10 lat stażu - 1.700 zł
- przedstawiciel handlowy, 10 lat stażu - 2.500 zł plus prowizja od sprzedaży 250 - 2.000 zł
- własna działalność - 14.000 zł
- własna działalność - w sezonie 8 tys. zł (7 miesięcy), poza sezonem 1.400 zł
- sekretarka, 10 lat stażu - 1.400 zł
- sekretarz, 5 lat stażu - 1.250 zł
- ratownik wodny, Kołobrzeg - 1.200 zł
- pracownik TP S.A., doradca klienta, Koszalin - 900 zł
- referent ds. ubezpieczeń, 1,5 roku stażu, Kołobrzeg - 1.390 zł
- lekarz specjalista laryngolog - 14.000 zł
- starszy referent (pracownik administracji, Politechnika Koszalińska), wykształcenie wyższe, 21 lat stażu - 1.636 zł
- ochrona - 6 zł/h
- dyrektor jednostki organizacyjnej powiatu, wyższe wykształcenie, 40 lat stażu - 4.000 zł
- administrator nieruchomości, 2 lata stażu - 1.400 zł plus prowizje 200 - 300 zł
- referent ds. magazynowych,3 lata stażu -1.650 zł


Marzena Sutryk, marzena.sutryk@gk24.pl
 

nortus
 

"Zaginiony Symbol" Dana Browna

Ciekawa jaka będzie.
Wcześniejsze jego książki są rewelacyjne, gorzej z filmami na ich podstawie nakręconymi.

Myślę, ze się nie zawiodę.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

nortus
 

"Zaginiony Symbol" Dana Browna

Ciekawa jaka będzie.
Wcześniejsze jego książki są rewelacyjne, gorzej z filmami na ich podstawie nakręconymi.

Myślę, ze się nie zawiodę.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

nortus
 
"Zaginiony Symbol" Dana Browna

Ciekawa jaka będzie.
Wcześniejsze jego książki są rewelacyjne, gorzej z filmami na ich podstawie nakręconymi.

Myślę, ze się nie zawiodę.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

"Zaginiony Symbol" Dana Browna

Ciekawa jaka będzie.
Wcześniejsze jego książki są rewelacyjne, gorzej z filmami na ich podstawie nakręconymi.

Myślę, ze się nie zawiodę.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

nortus
 

"Zaginiony Symbol" Dana Browna

Ciekawa jaka będzie.
Wcześniejsze jego książki są rewelacyjne, gorzej z filmami na ich podstawie nakręconymi.

Myślę, ze się nie zawiodę.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Zapłacił za łakocie peerelowską stuzłotówką


Sprzedawczyni uwierzyła, że sto złotych z Ludwikiem Waryńskim,napisem Polska Rzeczpospolita
Ludowa, to najnowszy banknot Narodowego Banku
Polskiego.


Naiwność ekspedientki wykorzystał oszust. Poprosił w sklepie o babeczki i wyjął z kieszeni sto złotych. Tyle, że nic niewarte. Oszust z Zamościa wmówił sprzedawczyni, że to nowy banknot, który chwilę wcześniej dostał na
poczcie. Uwierzyła i wydała mu 92 złote reszty.

Dopiero potem zorientowała się, że banknot nie ma żadnej wartości. To nominał sprzed ćwierć wieku, jeszcze z napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa.
Na interwencję było już jednak za późno, bo klient dawno wyszedł ze sklepu.
Oszusta, który zapłacił wycofanym z obiegu pieniądzem, szuka teraz zamojska policja.
  • awatar verak: hehe brawa dla tego pana za siłę perswazji, a pani za glupotę :)
  • awatar miniblog życia: czytałem dwie relkacje z tego wydarzenia jedna ze byl to banknot 100zł z PRLu a w drugiej pojawiała sie moneta o nominale 100zł tez oczywiscie z PRLu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Zapłacił za łakocie peerelowską stuzłotówką


Sprzedawczyni uwierzyła, że sto złotych z Ludwikiem Waryńskim i napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa, to najnowszy banknot Narodowego Banku Polskiego.


Naiwność ekspedientki wykorzystał oszust. Poprosił w sklepie o babeczki i wyjął z kieszeni sto złotych. Tyle, że nic niewarte. Oszust z Zamościa wmówił sprzedawczyni, że to nowy banknot, który chwilę wcześniej dostał na
poczcie. Uwierzyła i wydała mu 92 złote reszty.

Dopiero potem zorientowała się, że banknot nie ma żadnej wartości. To nominał sprzed ćwierć wieku, jeszcze z napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa.
Na interwencję było już jednak za późno, bo klient dawno wyszedł ze sklepu.
Oszusta, który zapłacił wycofanym z obiegu pieniądzem, szuka teraz zamojska policja.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

nortus
 
Zapłacił za łakocie peerelowską stuzłotówką


Sprzedawczyni uwierzyła, że sto złotych z Ludwikiem Waryńskim i napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa, to najnowszy banknot Narodowego Banku Polskiego.


Naiwność ekspedientki wykorzystał oszust. Poprosił w sklepie o babeczki i wyjął z kieszeni sto złotych. Tyle, że nic niewarte. Oszust z Zamościa wmówił sprzedawczyni, że to nowy banknot, który chwilę wcześniej dostał na
poczcie. Uwierzyła i wydała mu 92 złote reszty.

Dopiero potem zorientowała się, że banknot nie ma żadnej wartości. To nominał sprzed ćwierć wieku, jeszcze z napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa.
Na interwencję było już jednak za późno, bo klient dawno wyszedł ze sklepu.
Oszusta, który zapłacił wycofanym z obiegu pieniądzem, szuka teraz zamojska policja.
  • awatar marlboro: ja już pare razy słyszałam o takich rzeczach, u mojej mamy w pracy też jedna panienka sie nabrała na taką kasę ;/ trzeba naprawde być inteligentnym...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Zapłacił za łakocie peerelowską stuzłotówką


Sprzedawczyni uwierzyła, że sto złotych z Ludwikiem Waryńskim i napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa, to najnowszy banknot Narodowego Banku Polskiego.


Naiwność ekspedientki wykorzystał oszust. Poprosił w sklepie o babeczki i wyjął z kieszeni sto złotych. Tyle, że nic niewarte. Oszust z Zamościa wmówił sprzedawczyni, że to nowy banknot, który chwilę wcześniej dostał na
poczcie. Uwierzyła i wydała mu 92 złote reszty.

Dopiero potem zorientowała się, że banknot nie ma żadnej wartości. To nominał sprzed ćwierć wieku, jeszcze z napisem Polska Rzeczpospolita Ludowa.
Na interwencję było już jednak za późno, bo klient dawno wyszedł ze sklepu.
Oszusta, który zapłacił wycofanym z obiegu pieniądzem, szuka teraz zamojska policja.
  • awatar amator.fotografii: na rewersie jest zawsze rok produkcji ( wybicia) ale głupota nie zna granic:)
  • awatar miniblog życia: czytalem dwa opisy tego wydarzenia w jednym bylo ze byl to banknot 100zł z PRLu a w drugiej ze była to moneta o wartosci 100zł tez z PRLu czyli jak widac niebyt dobrze wykonali swoja prace dziennikarze
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Darmowe ubezpieczenie? Uważaj - oszukują komisy samochodowe

Kupujesz auto w komisie? Uważaj, bo darmowe całoroczne ubezpieczenie, które dostaniesz razem z autem, trwa jeden dzień. Potem firma będzie się domagać pełnej opłaty za polisę. Można oczywiście z ubezpieczenia zrezygnować. Tyle tylko, że w treści umowy nie ma na ten temat ani słowa.

Klienci mogą się skusić na auto, widząc, darmowe ubezpieczenie Liberty Direct w prezencie. Nie ma jednak nic za darmo - twierdzi "Parkiet". Okazuje się, że właściciel komisu opłaca składkę tylko za jeden dzień - resztę musi zapłacić nowy właściciel

Oczywiście, według prawa, można w ciągu 30 dni umowę wypowiedzieć. Tyle, że w polisie nie ma na ten temat żadnych informacji." Informacje są podane wybiórczo i mogą wprowadzać klientów w błąd" - mówi "Parkietowi" Małgorzata Więcko, prawnik z biura rzecznika ubezpieczonych.
Jeśli więc nowy właściciel nie przeniesie OC do innego ubezpieczyciela, będzie zmuszony do korzystania z usług Liberty Direct.
  • awatar gość: Ja kupiłem auto z komisu i z polisą w Liberty Direct i jak powiedział właściciel komisu zadzwonili do mnie po kilku dniach sami z ofertą dla mnie. Byla na tyle ciekawa, że zdecydowałem się u nich zostać.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Które kraje na świecie zamieszkuje najwięcej osób otyłych? Jak się okazuje to nie Stany Zjednoczone wiodą prym. Na liście znalazły się tak lubiane
przez turystów Samoa i Wyspy Cooka. Sprawdź, które narody należą do najgrubszych na świecie


Miejsce 10. Republika Kiribati

Kiribati państwo wyspiarskie, w którego skład wchodzą 33 wyspy koralowe, rozsiane na przestrzeni 3800 km wokół równika. Kiribati jest jednym z najniżej położonych państw świata. Mieszkańcy tego niewielkiego państwa należą także do najgrubszych na świecie. Zbędnych kilogramów ma aż 73.6 proc społeczeństwa mieszkającego na wyspach byłej kolonii brytyjskiej.


Miejsce 9. Stany Zjednoczone

Obecność USA na tej liście chyba nikogo nie dziwi. Otyłość w USA to olbrzymi problem, który wciąż się pogłębia. Według badań na kliniczną otyłość cierpi prawie jedna trzecia dorosłych Amerykanów i 17% dzieci. Mieszkańcy Stanów
Zjednoczonych należą do najgrubszych na świecie i plasują się na pozycji dziewiątej. Nadwagę ma 74 proc. mieszkańców USA.


Miejsce 8. Kuwejt

Niewielu z nas pewnie było, bądź wybiera się do Kuwejtu. Równie niewielu z nas prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że mieszkańcy tego kraju również borykają się z otyłością. W Kuwejcie mieszka aż 74.2 proc mieszkańców tego państwa.


Miejsce 7. Palau

Republika Palau to wyspy, które zostały odkryte w 1543 roku przez R. L. de Villalobosa. Położone na na Oceanie Spokojnym jest jednym z najlepszych
miejsc nurkowych na świecie! Mieszkańcy tego państwa uwielbiają jeść.
Zamieszkuje tu ponad 78 proc ludzi z nadwagą.


Miejsce 6. Samoa

Samoa, pierwszy niepodległy archipelag na Pacyfiku, to prawdziwy raj na ziemi. Pierwszym Europejczykiem, który dotarł do Samoa, był w 1722 roku holenderski admirał Jacob Roggeveen. Turystów do tego kraju przyjeżdża dużo,nawet można powiedzieć, że bardzo dużo. Mieszkańcy tego kraju nie należą do najszczuplejszych na świecie. Nadwagę ma 80.4 proc. mieszkańców.


Miejsce 5. Niue

Niue to kraj, który niegdyś nazywany był "Skałą Polinezji", który tak naprawdę jest wyspa koralową, położoną na Oceanie Spokojnym, w Polinezji.
Miejsce to zamieszkuje mieszka zaledwie 2166 osób, z czego prawie 82 proc. ma nadwagę.


Miejsce 4. Tonga

Państwo to położone jest między Nową Zelandią a Hawajami utożsamiane jest przez wielu podróżnych z istnym rajem na ziemi. Białe piaski i turkusowa
woda kuszą wielu turystów. Jest idealnym miejscem na błogie lenistwo i odpoczynek. Nikt się tu nie spieszy.Życie na wyspie toczy się bardzo leniwie
bo aż prawie 3/4 mieszkańców wyspy nie pracuje! Mieszkańcy Tonga uwielbią jeść, a jedzenie tutaj jest naprawdę wyśmienite. Nic więc dziwnego,
że prawie 91 proc mieszkańców ma nadwagę. Czyżby mieszkańcy wysp bierze przykład ze zmarłego króla państwa, który aż do śmierci w 2006 roku
występował w Księdze Rekordów Guinnessa jako najcięższy monarcha świata - ważył aż 210 kg?


Miejsce 3. Wyspy Cooka

Wyspy Cooka położone są na archipelagu o tej samej nazwie, w Polinezji, na Oceanie Spokojnym. Wyspy te nieprzerwanie od XVIII wieku cieszą się tytułem "najodleglejszego miejsca na świecie". Niestety zajmują tez trzecie miejsce w rankingu na najgrubsze państwa świata, bo właśnie tu aż 90,9 proc społeczeństwa walczy z nadwagą.


Miejsce 2. Mikronezja

Sfederowane Stany Mikronezji położone są także na Ocenie Spokojnym. Te niezwykle malownicze wyspy zamieszkuje aż 91.1 proc ludzi z nadwagą.


Miejsce 1. Republika Nauru

Maleńka republika wyspiarska Nauru, położona w zachodniej części Oceanu Spokojnego, w Mikronezji ma najtęższych mieszkańców na Ziemi. Blisko 95
proc. spośród 13 tysięcy mieszkańców tej słonecznej wyspy ma nadwagę.

Na zdrowie ...
  • awatar Anukett: never! ja się odchudzam :))
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Donald Tusk namawiał Lecha Kaczyńskiego do wspólnej rezygnacji z wyścigu o fotel prezydenta - informuje dziennik "Polska The Times". Urzędujący prezydent zdecydowanie odmówił.

Jak pisze Michał Karnowski w dzienniku "Polska The Times", do spotkania prezydenta z premierem doszło przy okazji konsultacji w sprawie zmian w
konstytucji w grudniu w 2009 roku.

Zdaniem informatorów gazety, Donald Tusk zapropo-
nował Lechowi Kaczyńskiemu, by obaj zrezygnowali z kandydowania na urząd prezydenta w 2010 r.

“To napięcie między nami jest złe, coraz gorzej odbierane przez Polaków. Proponuję, żebyśmy je zdjęli z porządku dziennego i obaj nie kandydowali”



- w ten sposób premier miał przekonywać prezydenta.


Lech Kaczyński odpowiedział, że to nie jest dobry pomysł.

"W takim układzie ja tracę wszystko, ty pozostajesz premierem" - dodał.


Niektóre źródła dziennika informują, że na tym zakończyła się rozmowa na ten temat. Inne dodają, że pojawiła się jeszcze propozycja, by rezygnacja obu polityków zbiegła się ze zmianą w konstytucji, wprowadzającą wybór prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe i ograniczenie jego uprawnień.

Oficjalnie osoby z otoczenia prezydenta i premiera nie potwierdzają, że doszło do takiej wymiany zdań. Jednak informatorzy gazety "Polska The Times" zapewniają, że obaj politycy dokładnie zreferowali swoim współpracownikom treść rozmowy, podczas której miały paść ze strony premiera wspomniane propozycje.

Jarosław Gowin z PO twierdzi, że nie słyszał o tej rozmowie. Dodał jednak, że na miejscu Lecha Kaczyńskiego przyjąłby taką propozycję jako "wyjście honorowe".
Z kolei Paweł Poncyljusz z PiS w rozmowie z "Polską" powiedział, że o sprawie mówiło się w partii "dość powszechnie", ale "nikt nie znał
szczegółów".



I to byłoby faktycznie najlepsze rozwiązanie, może trochę ograniczyłoby tą wrogość wśród Polaków
 

nortus
 

Powstanie nowoczesny biurowiec na Łasztowni


Firma SGI Baltis rozpoczyna realizację nowej inwestycji na terenie Szczecina.
Nowoczesny biurowiec będzie miał 10 tys. m kw. powierzchni.Budowa rozpocznie się w maju.

Biurowiec swoją elewacją nawiązywać będzie do przedwojennej architektury.
Budynek z widokiem na Starówkę i Zamek Książąt Pomorskich usytuowany będzie nad samą Odrą. Projektanci przewidzieli 4 windy, parking dla pracowników.

Inwestor zapewnia, że powstanie budowla na skalę europejską,przy zastosowaniu najnowocześniejszych rozwiązań architektonicznych, sprawdzonych
w Hamburgu czy Londynie. Spółka jest pierwszym inwestorem, który rozpoczął inwestycję w rejonie Łasztowni, która w przyszłości ma stać się wizytówką miasta.

Elementy elewacji będą wyglądem nawiązywać do przedwojennego charakteru budynków w Łasztowni - wyjaśnia Marek Orłowski, projektant budynku z
pracowni Orłowski, Szymański - Architekci. - Stąd połączenie m.in.cegły klinkierowej z nowoczesnymi fasadami ze szkła i aluminium oraz bryła budynku
wpisująca się w łukową linię ulicy. Usytuowanie budynku umożliwi też odtworzenie dawnej ulicy  Spichrzowej, która w okresie przedwojennym biegła
prostopadle do ul. Zbożowej.
 

nortus
 

Tęsknisz za PRL-em? Zobacz zdjęcia i porównaj ceny

Zobacz na zdjęciach jak wyglądała PRL-owska rzeczywistość.Starsi czytelnicy na pewno pamiętają
puste haki w mięsnym, ocet na półkach i kolejki na CPN.

Na podstawie danych GUS wp pl sprawdził jak zmieniały się ceny na przestrzeni ostatnich 40 lat.

Jakie były ceny w PRL-u,na początku transformacji i w 2008 roku.

Sprawdź ile litrów benzyny mogłeś kupić za średnią pensję w PRL-u (jeśli oczywiście miałeś wystarczająco dużo kartek), a ile możesz nalać do baku teraz. Odszukaliśmy archiwalne zdjęcia i ceny - zobacz kiedy żyło się lepiej. Wszystkim.

Porównaliśmy średnie ceny z przeciętnym wynagrodzeniem. W ten sposób sprawdziliśmy na ile kiedy było nas stać.

Średnia pensja:
1970 r. - 2 235 zł
1989 r. - 206 758 zł
1991 r. - 1 770 000
2008 r. - 2 943,88 zł


Chleb
Wielu internautów z rozrzewnieniem wspomina smak chleba sprzed lat. W 1970 r. bochenek chleba kosztował 4 zł. Ale wtedy chleb to był CHLEB, ważył przynajmniej 0,8 kg.Dziś bochenek waży 0,5kg

Jednak, nawet uwzględniając ciężar, to teraz stać nas na najwięcej bochenków w miesiącu.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (0,5 kg):
1970 r. - 2,5 zł, 894 szt.
1989 r. - 530 zł, 390 szt.
1991 r. - 1 762,50 zł, 1004 szt.
2008 r. - 1,85 zł, 1591 szt.


Schab wieprzowy
Puste półki w sklepie - czy wszyscy piewców PRL-u to pamiętają? Koniec lat 80 mięso, nie dość, że na kartki, to w praktyce nie do dostania oficjalną drogą.
Dziś możemy sobie pozwolić na ponad 200 kg schabu wieprzowego miesięcznie.
To ponad dziesięciokrotnie więcej niż 1989 roku!

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 66 zł, 34 kg
1989 r. - 12 040 zł, 17 kg
1991 r. - 40 904 zł, 43 kg
2008 r. - 14,62 zł, 201 kg


Kiełbasa myśliwska
1 marca 1990 r. i jakże inny obraz sklepu mięsnego. Choć inflacja wciąż wysoka, a pensje zamrożone to w mięsnym pełne półki, duży wybór, no i niestety kolejki. Pomimo problemów już w 1991 r. mogliśmy sobie pozwolić na znacznie więcej np. kiełbasy myśliwskiej niż w PRL.
W 2008 r. pensja wystarczała na 112 kg, w 1989 - raptem na 12 kg.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 125 zł, 18 kg
1989 r. - 17 542 zł, 12 kg
1991 r. - 61 766 zł, 28 kg
2008 r. - 26,35 zł, 112 kg


Jaja kurze
Jajka to produkt, który najbardziej potaniał w stosunku do wynagrodzenia.
Dziś stać nas na 7360 kurzych jaj. W 1982 r. pensja starczała na raptem 775.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 2,70 zł, 828 szt.
1989 r. - 98,72 zł, 2094 szt.
1991 r. - 895 zł, 1977 szt.
2008 r. - 0,40 zł, 7360 szt.



Margaryna
Margaryna nie miała dobrej opinii w PRL. Była traktowana jako produkt drugiej kategorii. Nie zmienia to faktu, że dziś możemy pozwolić sobie na ponad 300 kg margaryny. W 1989 r. pensja wystarczała na 16 kg.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (1 kg):
1970 r. - 34 zł, 65 kg
1989 r. - 12 880 zł, 16 kg
1991 r. - 47 296 zł, 37 kg
2008 r. - 9,48 zł, 311 szt.


Mleko
Również mleko jest dziś tańsze w porównaniu z PRL. I to pomimo tego, że w III RP wzięliśmy pod uwagę mleko krowie o zawartości tłuszczu 3-3,5%, sterylizowane. W PRL sprawdziliśmy cenę zwykłego mleka w folii.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 3,30 zł, 677 l
1989 r. - 697 zł, 297 l
1991 r. - 2 814 zł, 629 l
2008 r. - 2,74 zł, 1074



Cukier
Kolejny produkt codziennego użytku, a właściwie codziennego spożycia, to cukier. Także, dziś jest on tańszy (w porównaniu do pensji) niż w przed
laty. Jednak w jego przypadku różnica w stosunku do 1970 r. nie jest tak duża. Gorzej było pod koniec lat 80. Kartki i wysoka cena tego artykułu
pierwszej potrzeby mocno się dały we znaki Polakom.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 2,70 zł, 828 kg
1989 r. - 2 895 zł, 71 kg
1991 r. - 6 234 zł, 284 kg
2008 r. - 2,80 zł, 1051 kg


Wódka
Inny artykuł pierwszej potrzeby w PRL-u - wódka także jest teraz znacznie tańsza niż przed laty. Dziś możemy, za średnią pensję, wypić 159 butelek
"czystej". W 1989 r. upić można się było tylko 17 butelkami.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (szt. - 0,5 l):
1970 r. - 55 zł, 41 szt.
1989 r. - 12 000 zł, 17 szt.
1991 r. - 38 500 zł, 46 szt.
2008 r. - 18,54 zł, 159 szt.


Czekolada
Choć zakłady Wedla w PRL nie zaprzestały produkcji pysznych słodyczy (jedynie w nazwie podkreśliły datę 22 lipca), starsi czytelnicy na pewno pamiętają smak wyrobu czekoladopodobnego, który dominował na rynku słodyczy.
Dziś stać nas na blisko 1000 tabliczek czekolady. W 1989r cała pensja wystarczała na marne 68 sztuk

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (szt. - 100 g)
1970 r. - 19 zł, 118 szt.
1989 r. - 3 061 zł, 68 szt.
1991 r. - 6 629 zł, 284 szt.
2008 r. - 2,80 zł, 1051 szt.


Żelazko
Porównywanie cen sprzętów RTV i AGD w większości przypadków mija się z celem. Koszty produkcji, czy nowe technologie sprawiają, praktycznie
wszystko będzie dziś tańsze niż w PRL-u. Jednak żelazko to sprzęt, który teraz jest tak samo powszechny jak 20-30 lat temu. Okazuje się, że jego cena jest dziś tylko nieznacznie mniejsza niż 40 lat temu.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 185 zł, 12 szt.
1989 r. - 31 308 zł, 7 szt.
1991 r. - 131 721 zł, 13 szt.
2008 r. - 174,27 zł, 17 szt.


Mydło
Mydło, produkt niezbędny w każdym domu. Dziś stać nas na ponad 1000 kostek, to więcej niż 40 lat temu. Najmniej sztuk mydła za średnią pensję można było kupić w 1982 r.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 3,20 zł, 698 szt.
1989 r. - 694 zł, 298 szt.
1991 r. - 3 328 zł, 532 szt.
2008 r. - 1,69 zł, 1742 szt.


Ciągnik Ursus
Ciągnik Ursus - duma i chluba PRL-u. Towar eksportowy. Trudno dostępny dla polskiego rolnika. Tak wczoraj jak i dziś. W 2008 r. by odłożyć na jego zakup trzeba by oszczędzać ponad 2 lata (nie wydając pieniędzy na nic innego), w 1989 r. były to aż 4 lata.
Ile kosztował i ile miesięcy trzeba było oszczędzać na ciągnik Ursus:
1970 r. - 95 tys. zł, 43 mieś.
1989 r. - 10 mln zł, 48 mieś.
1991 r. - 47,5 mln zł, 27 mieś.
2008 r. - 72 tys. zł, 25 mieś.


Benzyna
Benzyna towar niezbędny każdemu kierowcy. Kto nie pamięta kartek czy wielogodzinnych kolejek do jedynego w mieście CPN-u. Dziś etylina jest nie
tylko dużo bardziej dostępna, ale i dużo tańsza. W 2008 r. za przeciętne wynagrodzenie można było kupić ponad 800 litrów E95. W roku 1989 pensja
starczała na 172 litry E94.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 6,50 zł, 344 l
1989 r. - 1 200 zł, 172 l
1991 r. - 5 098 zł, 347 l
2008 r. - 3,66 zł, 804 l


Telewizor
Telewizor w PRL-u był towarem luksusowym. Kto go kupił mógł oglądać 2 stacje, gdzie program emitowany był przez kilka godzin dziennie. Do
porównania wybraliśmy w PRL-u czarno-biały odbiornik o przekątnej 51cm. W III RP sprawdziliśmy ceny 21 calowego kolorowego telewizora.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 7 800 zł, 0,3 szt.
1989 r. - 2,9 mln zł, 0,1 szt.
1991 r. - 5 mln zł, 0,4 szt.
2008 r. - 613,61 zł, 4,8 szt.


Nominalnie zarabiamy coraz więcej. Jednak czy większe sumy w portfelu są równoznaczne z tym, że stać nas na więcej niż przed laty? Sprawdziliśmy to. Wyniki mogą być zaskakujące.

Biadolenia ciąg dalszy. Wystarczy wspomnieć o tym, że teraz jest lepiej niż za komuny, by wśród czytelników rozgorzała burza. Co rusz odzywają się głosy, że kiedyś to na tak wiele można było sobie pozwolić, a teraz jest taka bieda.

Czy rzeczywiście jest tak źle? Nie! Mamy ogromne powody do zadowolenia. Z siebie i ze zmian, które zaszły w ciągu ostatnich 20 lat. Na podstawie
danych GUS porównaliśmy ceny z PRL (1970, 1982, 1989) oraz z wolnej Polski (1991, 2001, 2008). Policzyliśmy, ile dziś, a ile kiedyś można było kupić za średnią pensję.


Sprawdziliśmy ceny 22 produktów, takich, które były tak samo powszechne w PRL, jak współcześnie (z jednym małym wyjątkiem). Wiadomo, porównywanie np. cen samochodów czy komputerów nie miałoby sensu.Okazuje się, że w 1970r. spośród wszystkich tych produktów tylko dwa były tańsze, w stosunku do wynagrodzenia, niż dziś!

Od rozkwitu do upadku PRL-u

Koniec PRL - 1988 i 1989 to lata szalejącej hiperinflacji (Balcerowicz ją zdusił, a nie wywołał). Skuteczność reform widać na wielu produktach w 1991 r. Komunistyczna, ręcznie sterowana gospodarka, coraz bardziej dokuczała
Polakom. To właśnie rok 1989 był tym, w którym mogliśmy kupić najmniej za średnią pensję. Przykładowo w 1970 r. stać było nas na 66 kg margaryny, zaś w 1989 r. tylko na 16 kg. Po 20 latach od obalenia komunizmu możemy sobie pozwolić
na 311 kg margaryny! Podobny trend widać w przypadku cukru, chleba i wielu innych podstawowych produktów. Oczywiście bochenek chleba był większy, wzięliśmy to pod uwagę.


Wielu z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy stać ich było na nieprzebrane ilości wódki. Widać, że procenty źle podziałały na ich pamięć. W 1970 r. za średnią pensję można było się upić 40 butelkami, w 1989 już tylko 17.III Rzeczpospolita to raj dla wielbicieli mocnych trunków. Od 46 butelek w 1991 r. dobiliśmy do 159 w 2008 r.


Ale jaja

Za średnie wynagrodzenie niektórych produktów można kupić niemalże 10 razy więcej niż w PRL. Rekordzistkami okazały się kurze jaja! W 1982 r. stać nas było na 775 sztuk. W roku 2008, jeśli tylko ktoś miał na to ochotę, całą pensję mógł wydać na 7360 jaj!


Innymi produktami, których dostępność wyraźnie wzrosła (i to nie tylko dzięki pełnym sklepowym półkom), są mięso i wędliny. W 1989 r. pensja
przeciętnego Kowalskiego wystarczała na 12 kg kiełbasy "Myśliwskiej". 20 lat później miesięczne wynagrodzenie wystarczy na 112 kg! W roku okrągłego stołu mogliśmy kupić 17 kg schabu wieprzowego. Teraz stać nas na 201 kg mięsa.


Jednak pieniądze wydajemy nie tylko na jedzenie. Czasem trzeba coś na siebie założyć. Okazuje się, że i w tym przypadku teraz łatwiej zapełnić szafę. W 1989 r. pensja wystarczała na raptem 5 par kobiecych butów (konkretnie półbutów). Dziś co miesiąc panie mogą sobie kupić 19 par.

Porównywanie RTV i AGD nie ma większego sensu, nowe technologie, czy niższe koszty produkcji, sprawiły, że elektronika jest dużo bardziej dostępna (żadnych obliczeń i danych GUS-u do tego nie potrzeba). Jest jednak sprzęt, który gościł w większości domów i w 1970, i 2008 r. To żelazko. Okazuje się, że oprócz załamania w 1989 r. jest ono dziś niemal tak samo dostępne jak 40
lat temu.


Samochodem taniej, a pociągiem...

Ceny benzyny wydają nam się dziś horrendalnie wysokie. Jednak, patrząc w przeszłość, powinniśmy docenić obecną sytuację. W latach 70. i 80. pensja wystarczała na ok. 300 - 400 litrów benzyny - jeśli oczywiście ktoś miał tyle kartek. 1989 r. dał się mocno we znaki kierowcom, jednak już w 1991 r. stać nas było na więcej etyliny niż w PRL-u. Dziś nikt nie pyta nas o kartki, a za średnie wynagrodzenie możemy kupić ponad 800 litrów benzyny.


Nieco gorzej jest z innym środkiem transportu. Aktualnie cena za przejazd 200 km pociągiem osobowym jest proporcjonalnie nieco wyższa niż w 1989 r. Ale i tak dziś jest dużo lepiej niż w 1970 r., kiedy to za średnią pensję można było kupić 37 takich biletów.


Szukając produktów, które były tańsze w PRL niż dziś, sięgnęliśmy do chluby polskiego przemysłu rolniczego - ciągnika Ursus. Okazuje się, że teraz wcale nie jest on droższy niż 40 czy 30 lat temu! Na traktor trzeba aktualnie pracować przez 25 miesięcy, o 4 miesiące krócej niż 1982 r. Co ciekawe najlepszym czasem na kupno rolniczego sprzętu był rok 2001.


Co jest droższe

Czy jest coś, co co zdrożało od 1970 r.? A i owszem. To męski fryzjer. 40 lat temu za średnią pensję mogliśmy ostrzyc się 224 razy (tylko po co?), w 2008 r. tylko 218 razy. Do nadgonienia nie zostało dużo. Co jeszcze było tańszy w 1970 r. niż teraz? To tygodnik "Polityka". 40 lat temu kosztował 2 zł, czyli za średnią pensję można było kupić 1118 sztuk gazety. W kolejnych
badanych latach jego cena się praktycznie nie zmieniała - od 1982 do 2001 r. można było kupić ok. 600 sztuk. W 2008 r. stać nas było już na 650 sztuk.

Duże wahania odnotowaliśmy również w cenie 1 kWh energii dostarczanej do domów. Okazuje się, że najmniej płaciliśmy za nią w 1989 r. W tym czasie
prawie wszystkie badane produkty osiągały najwyższe ceny. Aktualnie stać nas na podobną liczbę kWh co w 1982 r.


Po pierwszych głosach krytyki sprawdziliśmy wydatki na gaz i energię.
Okazuje się, że dzisiejsze ceny gazu ziemnego są porównywalne z tymi z lat 70. Koszt ogrzania 1 mkw. wzrósł, obecnie jest ok. dwukrotnie wyższy niż w 1970 r.


I po co tak marudzić

Jakiekolwiek kryteria przyjmiemy, trudno obronić komunistyczną gospodarkę. Pensja wyrażona w dolarach (pisaliśmy o tym w tekście Liczby nie kłamią: 20 lat nie poszło na marne) czy ceny produktów porównane do średniej pensji wyraźnie i dobitnie pokazują: jest lepiej! I nie pomoże tutaj fakt, że w PRL większość cen była regulowana urzędowo, choć nie odzwierciedlały one realnej wartości (zazwyczaj cena czarnorynkowa była znacznie wyższa) i tak mało kogo było na nie stać.

Nawet jeśli jakieś produkty po przełomie 1989 r. podrożały, bo ich ceny zostały uwolnione, to dziś nasze pensje są na tyle wysokie, że stać nas na
nie. Niewidzialna ręka rynku działa!

---
Dodam tylko, że nie w całym czasie PRL były kartki i puste półki. Były czasy w PRL kiedy półki uginały się pod towarami i nie było.
Pierwsze kartki Gierek powołał do życia w połowie lat 70. dopiero.
Ale co by nie mówić dzisiaj nas stać na dużo więcej. Tylko trzeba jeszcze zarabiać tą średnią krajową. A średnia jak to średnia:
jeśli mam dwie kochanki a ty żadnej to średnio każdy z nas ma kochankę. To matematyka.
  • awatar amator.fotografii: średnia prawie 3 tyśki heh chyba w rządzie sprzątaczki tyle mają bo nie w popularnych zakładach pracy gdzie zarabia się 1600 max 2 tyś...
  • awatar ***Desdemona***: co niektórzy po 30 latach pracy mają zaledwie tysiąc i całą rodzinę do utrzymania...
  • awatar Lizak: Ta statystyka jest zakłamana ,ponieważ nie oddaje konsumpcji wielomilionowej rzeszy bezrobotnych,bezdomnych i ludzi ze społecznego marginesu. Istotne jest rzeczywiste spożycie społeczne, np. za komuny 80 kg mięsa rocznie na obywatela i obecne 40 kg rocznie na obywatela.To stanowi miarę postępu lub zacofania drodzy kapitalistyczni propagandyści.
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Gdzieś trafiłem na to mądre zdanie i bardzo mi się spodobało.

"Ask not what your cat can do for you, ask what you can do for your cat"

Biedny Kennedy, nie pomyślał by że tak będą go naśladować następny ziemscy.
  • awatar Stixi: Swietna mycha ta z czerwonymi piorkami... Xylcia sliczna:) Stixi mrauknal zalotnie na jej widok...:)
  • awatar Umka: piekne kocisko
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: i o dziwo ona ciągle ten ogon jeszcze ma. bo wszystkie pozostałem myszki w ciągi kilku dni są bezogoniaste :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Radni PiS: kandydaci na prezydenta muszą być zdrowi


Z nietypowym apelem do kandydatów na prezydenta Opola zwrócili się radni Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o ujawnienie ich stanu zdrowia.
- Takie standardy obowiązują na przykład w USA - przekonuje radny PiS Arkadiusz Szymański, osoba brana pod uwagę, jako możliwy kandydat w wyścigu o fotel szefa miasta.

Szymański tłumaczy,że wyborcy muszą mieć pewność, że osoba wybrana na stanowisko prezydenta będzie miała czas zajmować się sprawami obywateli, a nie swoim stanem zdrowia,.

Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Ryszarda Zembaczyńskiego z Platformy Obywatelskiej uważa, że to jest nie do przyjęcia przekroczenie poziomu walki wyborczej. Jego zdaniem w kampanii wyborczej nie powinno się epatować informacjami z życia prywatnego kandydatów.

===

A to ciekawe, bo ich prezydent Kaczyński nie chce ujawnić stanu zdrowia i oni sttrasznie go w tym utwierdzają. A teraz żądają in formacji o stanie zdrowia w wyborach lokalnych?
Chyba wybory prezia kraju są ważniejsze niż jakieś prezydencika miasta więc Lech K. powinien ujawnić stan swego zdrowia.
Oczywiście nie ważne jest czy w młodości chorował np. na choroby weneryczne ale jaki jest jego stan zdrowia obecny i czy może samodzielnie rządzić.
Ale tego PISowcy ujawnić nie chcą i jak się oburzali na te pomysły.
 

nortus
 
  • awatar Stixi: Dobranoc Nortusku i Xylciu:) Narobiles nam apetytu tym zdjeciem z paczkami/mniam/az musimy leciec cos teraz przegryzc, bo do jutra nie wytrzymamy;)
  • awatar myBaby: mam prośbę, kiedyś podawałeś adres strony na której robiłeś zakupy dla kociaka, takiej z domkami i drapakami, jakbyś mógł ją jeszcze raz podać, byłabym wdzięczna :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @myBaby: już podaję: www.zooplus.pl pozdrawiam :)
Pokaż wszystkie (3) ›