Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 9 listopada 2010

Liczba wpisów: 18

nortus
 
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: WITAJ
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @ciiii, mnie tu nie ma.: witaj Słoneczko
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: @Nortus & Xylia: jak miło :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: teraz to by mi się przydało tam być i zapomnieć o wszystkim
  • awatar amator.fotografii: @ciiii, mnie tu nie ma.: chcesz zapomnieć o mnie osz ty:P
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: @amator.fotografii: a od kiedy jesteś wszystkim? hahaha
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Brytyjscy bezrobotni będą pracować za darmo

Londyn chce zmusić prawie półtora miliona bezrobotnych do pracy przy sprzątaniu ulic czy pielęgnacji miejskich parków pod groźbą utraty zasiłków

Tak ambitnego i zarazem kontrowersyjnego planu mobilizacji bezrobotnych w historii Wlk. Brytanii jeszcze nie było. Jego autorem jest Duncan Smith, minister pracy w konserwatywno-liberalnym rządzie.
- Przesłanie będzie jasne:albo wracacie do pracy, albo będzie wam ciężko - mówił niedawno Smith.

Program ma być ogłoszony w najbliższych dniach. Bezrobotni, którzy pozostają na zasiłkach przez kilka lat, dostaną propozycję nie od odrzucenia: przez cztery tygodnie, 30 godzin w tygodniu, będą musieli nieodpłatnie pracować na rzecz gminy lub organizacji charytatywnej przy sprzątaniu ulic, zbieraniu śmieci czy pielęgnacji parków. Jeśli nie podejmą tej pracy bądź z niej zrezygnują, na trzy miesiące stracą prawo do zasiłku dla bezro-botnych w wysokości 65 funtów (295 zł) tygodniowo.

Smith nie ukrywa, że chce w ten sposób wyplenić dość powszechną na Wyspach kulturę życia na garnuszku państwa i jednocześnie mobilizować tych bezrobotnych, którzy na skutek traumy stracili wolę pracy. W Wlk. Brytanii zasiłki dla bezrobot-
nych i niezdolnych do pracy bierze regularnie 5 mln ludzi, z czego aż 1,4 mln bierze je dłużej niż osiem lat.

Ministerstwo pracy jest przekonane, że program pomoże części bezrobotnych, przygotowując ich psychicznie do powrotu na rynek pracy. Przy okazji pozwoli wyłapać oszustów, którzy świadomie unikają pracy. - Możemy sprawić, by ci ludzie podjęli się pracy przez jakiś czas, stawiali się w niej o 9 rano i kończyli o 5 po południu .

Plan Smitha to tylko część wielkiej reformy świadczeń socjalnych, przygotowanej w ramach cięć wydatków państwa. Gabinet Davida Camerona chce w ciągu najbliższych czterech lat obciąć je o 83mld funtów i zredukować ogromny deficyt budżetowy, który wynosi obecnie 155 mld funtów (11 % PKB) i jest najwyższy w UE.

Reforma zakłada,że budżet na świadczenia socjalne wynoszący 193,1 mld funtów będzie obniżany o 7mld funtów rocznie.

Brytyjski program mobilizacji bezrobotnych wzorowany jest na programach amerykańskich. Nie jest jednak tak radykalny, bo za oceanem za nieprzyjęcie oferty pracy grozi utrata zasiłku na zawsze.

Mimo to Smith naraził się nie tylko opozycji i związkom zawodowym, ale także Kościołowi anglikańskiemu. Według abp. Canterbury Rowana Williamsa zmuszanie bezrobotnych do nieodpłatnej pracy nie jest moralne. - Ludzie pozostają często na zasiłkach nie dlatego, że są źli, głupi albo leniwi, ale dlatego że obrócił się przeciwko nim los - powiedział Williams w wywiadzie dla BBC.

Zdaniem duchowego przywódcy anglikanów zmuszanie takich ludzi do pracy może ich zepchnąć w jeszcze głębszą desperację. Komentatorzy przyznają, że niezależnie od słusznych celów, którymi kieruje się minister Smith, jego program obarczony jest licznymi znakami zapytania. Nie wiadomo np., ile będzie kosztował system zarządzania tym programem.

gw

a ja dodam, ze to nie jest nieodpłatna praca. w zamian dostają zasiłek, czyli płacę. A tak mogą nie dostać nic.
Oczywiście tam pośrednictwo pracy działa całkiem inaczej niż w Polsce.
  • awatar Zła.Kobieta.: W tym kraju można byłoby również wprowadzić taki przepis... Jak mawia moja matka "Nie ma przymusu pracy, ale nie ma też przymusu jedzenia". Z pewnością stawialiby opory. Poza tym, u nas większość tych bezrobotnych dostaje również jedzenie w ramach pomocy unijnej. A później tym handlują za przysłowiową "flaszkę". Dziadostwo.
  • awatar krzyslav: @Zła.Kobieta.: Od razu widać że nigdy nie byłaś bezrobotna.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Od 25 października 2010r indonezyjski wulkan w górach Merapi nadal wydala gorące gazy i popiół o wysokości 5,000 metrów do atmosfery ziemskiej, siejąc spustoszenie w otaczających je wsiach i farmach i przerwał podróże lotnicze - i już ponad 140 osób zginęło.
Setki tysiące stałych mieszkańców przemieszcza się, wielu z nich mieszka w tymczasowych schronieniach.

Tak rodzą się nowe Pompeje, na oczach świata tym razem.
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Logo jest dynamicznym i energicznym symbol Ryfylke


Wiosną 2007 r. nastąpił ogłoszono konkurs na logo regionu.
100 uczniów szkół średnich z Ryfylke przedstawiły swoje pomysły i esej pod tytułem "Moje Ryfylke"

22 Stycznia 2008 r., uroczyście odsłonięto logo Ryfylke. Znak ten umieszczany jest na wszystkim co pochodzi z tego regionu, począwszy od jajek po artykuły przemysłowe.

Logo, chociaż nie ma określonego znaczenia jest wyrazem energii, dynamiki, różnorodności i kolorów jakie jest w regionie na każdym kroku.

Logo zostało opracowane profesjonalnie na podstawie opisu i rysunku 12-letniego Olivera Klev Ladsteina.

Wzorowane jest również starożytnymi rysunkami naskalnymi, jakie są w pobliżu Jorpeland. Kiedyś je pokażę :D

za ryfylke.no


(ps. co prawda w tagach podaję również Stavanger a to dlatego że jest położony obok regionu i jest najbardziej znanym miastem regionu zachodnie Norwegii).
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Na polskie drogi zarzucają sieć fotoradarów. A ten najnowszy fotoradar to prawdziwa bestia! Potrafi wyłapać aż pięć wykroczeń spowodowanych przez jednego kierowcę!
Na drogach zacznie polować szybciej niż myślisz…


Fińska firma VTT Technical Research Centre of Finland testuje najnowszą generację fotoradaru, który potrafi takie rzeczy o którym kierowcom nawet się nie śniło. Otóż urządzenie wyłapuje nie tylko kierowców, którzy jechali ze zbyt wysoką prędkością - wynalazek w tłumie pędzących aut namierza i fotografuje brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, wychwytuje też kierowców , którzy nie zachowują właściwego odstępu od poprzedzają-
cego samochodu . Wszystkie te i inne (w sumie pięć) wykroczenia potrafi wyłapać jednocześnie…

Urządzenie potrafi także zeskanować numery rejestracyjne auta po to by sprawdzić czy jego właściciel ma ważną polisę komunikacyjną. Dane zebrane w trakcie pracy tej machiny, są na bieżąco weryfikowane za pośrednictwem bezprzewodowego łącza z internetem.

Twórcy chwalą się, że baza danych w których gromadzone są zdjęcia jest szczelnie zabezpieczona przed atakiem hakerów. Sprzęt automatycznie niszczy fotografie, które leżakują na dyskach więcej niż miesiąc i takie na których nie widać ewidentnych dowodów wykroczenia.

Specjaliści mówią, że po zamknięciu fazy testów (pod koniec 2011 roku) urządzenie zostanie przeniesione z przyczepy do policyjnych samochodów. Przedstawiciele firmy VTT przewidują, że technologia będzie gotowa do masowego zastosowania w 2013 roku.  

Projekt nad, którym w pocie czoła pracują wynalazcy z Finlandii jest finansowany z budżetu
Unii Europejskiej, która na stworzenie podobnych "fotoradarów bestii" przeznaczyła 8,2 mln euro. Budżet na same testy Skandynawskiego wynalazku to ok. 270 tys. euro. Poza tym pieniądze UE trafią też na badania podobnych rozwiązań w Niemczech, Francji i Austrii.

Można się spodziewać, że firmy z tych krajów zaczną potem sprzedawać swoje produkty innym - niewykluczone, że także Polsce.

Przypominamy, że nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym czeka na podpis prezydenta Komorowskiego. Jeśli prezydent ją podpisze (nowelizacja zakłada, że z polskich dróg znikną atrapy fotoradarów, a urządzenia te będą wyraźnie oznakowane i widoczne, spełniając w ten sposób także funkcję prewencyjną) zmiany wejdą w życie od 1 stycznia 2011 r. System ma zacząć działać
1 lipca 2011 r.

dgp
  • awatar krzyslav: Zmarnowana na atrapy i pułapki radarowe kasa przepadła bezpowrotnie i BEZSKUTECZNIE! Krew się nadal leje po polskich drogach! Gdyby tę kasę przeznaczono np na lekcje wychowania komunikacyjnego w szkołach może takie superradary nie byłyby potrzebne. Nadal leczymy skutki a nie przyczyny!
  • awatar amator.fotografii: sformatuj dysk 10 razy i zaproś mnie do siebie i odzyskam dane z dysku więc fotki nie przepadają bezpowrotnie a na hakera nie ma sposoby dowodem są Polacy i Ruscy światowa elita hakeringu..:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @amator.fotografii: ale o to chodzi, że zdjęcia niepotrzebne ma niszczyć i niszczy. stała wojna haker - technika.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Likwidacja? Prezes płaci

Szefowie zlikwidowanej spółki, która miała zaległości wobec pracowników, mają zapłacić im z własnej kieszeni. Taki bezprecedensowy wyrok wydał sąd w Opolu


Sprawę monitorowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka ze względu na jej znaczenie dla wielu pracowników, których firmy postawiono w stan likwidacji.

Marek Masalski przez lata pracował jako szef zmiany w spółce Strażnica, która zabezpieczała miejscowe zakłady chemiczne. Cztery lata temu pozwał spółkę o wypłatę za zaległe godziny nadliczbowe. Wygrał w dwóch instancjach - sąd nakazał wypłacić mu ponad 22 tys. zł. Ale pieniędzy nie dostał. Bo spółkę postawiono w stan likwidacji i nie miała żadnego majątku.

Masalski twierdzi, że szefowie spółki woleli ją zlikwidować, niż zapłacić pracownikom zaległe wynagrodzenia za nadgodziny. A dług wobec 20 z 30 pracowników Strażnicy - jak ustalił sąd - wynosił już 400 tys. zł.

- Likwidacja była zagrywką taktyczną. Część osób poszła do sądu i uzyskała prawomocne wyroki. Szefowie firmy zaproponowali nam ugodę, ale to było ultimatum. Wyglądało tak: bierzesz 5 tys. zł spłacane przez pięć lat i rezygnujesz z dalszych roszczeń. Nie zgodziłem się - opowiada Masalski.

Były prezes Strażnicy, a potem jej likwidator Marian W. przyznał przed sądem, że negocjacje z pracownikami się nie powiodły, dlatego nie było innego wyjścia, jak postawić spółkę w stan likwidacji.

W miejsce Strażnicy utworzono bliźniaczo podobną spółkę: Jednostkę Ratowniczą "Blachownia". - Rządzą nią ci sami ludzie, korzystają z tego samego sprzętu, działają tak samo - podkreśla Masalski.

Tę spółkę też postawiono w stan likwidacji, powstała kolejna. Nadal zatrudnia ok. 30 osób.

Co ważne, Masalski i pięciu innych byłych pracowników Strażnicy wyroki przyznające im wypłatę za zaległe nadgodziny uzyskali przed likwidacją Strażnicy. Dlatego Masalski pozwał byłych szefów na podstawie kodeksu spółek handlowych. Mówi on, że byli członkowie zarządu solidarnie ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółki i jeśli spółka nie ma majątku, to muszą płacić z majątku prywatnego.

Pomogła mu Helsińska Fundacja Praw Człowieka. - Zainteresowaliśmy się sprawą,bo niesprawiedliwość
która spotkała pana Masalskiego, była oczywista. Poza tym pokrzywdzonych w ten sposób jest znacznie więcej, a pomagając panu Masalskiemu chcieliśmy pokazać, że można walczyć o swoje, i że ludzie mogą na nas przy takich sprawach liczyć -mówi Joanna Lora z Programu Spraw Precedensowych.

Fundacja pomogła znaleźć Masalskiemu pełnomocnika,
który reprezentował go pro bono - mecenasa Mateusza Bozańskiego. - To, że byli szefowie likwidowanych spółek płacą zobowiązania z własnego majątku, jest dość częste. Tyle że zwykle płacą tylko byłym kontrahentom. Tym razem to pracownik pozwał byłych szefów, którzy mają z prywatnego majątku wyrównać zaległości - zaznacza adwokat.

W listopadzie zeszłego roku sąd rejonowy w Opolu zgodził się z argumentami Masalskiego i nakazał byłym prezesom spółki Januszowi K. oraz Marianowi W. oddać byłemu pracownikowi ponad 22 tys. zł z własnej kieszeni. Byli prezesi Strażnicy złożyli apelacje. Marian W. twierdził, że długi wobec pracowników nie powstały w czasie, gdy zarządzał spółką. Tłumaczył, że sytuacja spółki była zła i wypłacenie pracownikom pieniędzy za nadgodziny doprowadziłoby do katastrofy finansowej.

W ostatni piątek wydział gospodarczy Sądu Okręgowego w Opolu utrzymał w mocy wyroki I instancji i zasądził na rzecz Masalskiego zaległe wynagrodzenie, a także odsetki - łącznie niemal 40 tys. zł. - Dla sądu bezdyskusyjną sprawą jest to, że członkowie zarządu spółki odpowiadają w takim samym zakresie, w jakim odpowiadałaby spółka - argumentowała sędzia Bożena Kulig-Budzińska.

- Takich jak ja jest więcej. Teraz dopiero zaczną się procesy - komentował Masalski po wyjściu z sali.



Małgorzata Szuleka, prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Zainteresowaliśmy się sprawą, bo to modelowy przykład coraz częstszej praktyki tzn.postawienia spółki w stan likwidacji, by uniknąć wypłacenia świadczeń pracowniczych. Będzie ona przykładem dla wielu innych pracowników w całej Polsce. Cieszy nas to orzeczenie, bo pokazuje, że pracownicy mogą skutecznie walczyć o pieniądze na podstawie kodeksu spółek handlowych dotąd wykorzystywanego tylko przez kontrahentów.


gw
  • awatar catalana: i bardzo dobrze, moze w koncu nasi "byznesmani" zaczna sie czegos bac...
  • awatar krzyslav: tak trzymać!!!
  • awatar Wizzu: i prawidłowo ^^
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar ♥ Faith Hope Love ♥: co prawda to prawda :) tylko dzieci kochają tak jak powinno się kochac.
  • awatar lukrecja 700: PIEKNE JA TEZ TAK KOCHAM ZWIERZETA JAK I DZIECI:)
  • awatar catalana: a najlepsze jest, ze chocby nie wiem jak dzieciaki przyduszaly, maltretowaly zwierzaki, to te zadko kiedy robia krzywde dzieciakom :D(w skarjanych przypadkach sie zdaaza, ale zalezy od wychowania psa czy kota).
Pokaż wszystkie (14) ›
 

nortus
 

Nazistowska flaga na opakowaniu lampek w centrum Koszalina


Oznaczony swastyką towar trafił na półki w dużym markecie, dzierżawionym przez chińskiego właściciela w centrum Koszalina. Na opakowaniu lampek brakuje europejskich atestów i informacji gdzie zostały wyprodukowane.

To nie jest błaha sprawa - za propagowanie treści nazistowskich w naszym kraju grożą nawet dwa lata więzienia. O sprawie pisze portal media.wp.pl.

Oznaczony swastyką towar trafił na półki w dużym markecie, dzierżawionym przez chińskiego właściciela w centrum Koszalina. Na opakowaniu lampek brakuje europejskich atestów i informacji gdzie zostały wyprodukowane.

Jest za to opis w wielu językach, w tym po niemiecku. Tyle że nad napisem "Germany” znajduje się nazistowska flaga ze swastyką w środku! Czyżby chiński producent nie wiedział, że w Europie nie ma już III Rzeszy?

Gdy informacja o lampce ze swastyką dotarła na policję, ta przeszukała sklep i zarekwirowała chińskie produkty. - Sprawę przekazaliśmy do prokuratury, ona zdecyduje o dalszym toku postępowania.

gs24

a może to będzie nowa flaga i trochę wyskoczyli za szybko :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar lukrecja 700: i twoje zdrowie
  • awatar KALIPSO: NORWEGIA JEST PI,EKNA ZIMĄ ...A TAKIEJ NALEWKI BYM SIĘ NAPIŁA BUZIAKI :)
  • awatar panna.pogarda: ja bym się takiej nalewki napiła jeśli jest domowej roboty :) A mam tak schowaną :D z wiśni, czerwonej i czarnej porzeczki, malin i winogron... kto się skusi? ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
  • awatar lukrecja 700: dobranoc spijcie slodko:):*
  • awatar Alter_Ego: Dobrrranoc, pchły na noc, karaluchy do poduchy, a robaki do paki :-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alter_Ego: pchły, robaki i karaluchy odsyłamy do Bartusia. my tolerujemy tylko kotki i myszki. ale dziękujemy za pamięć i podzielenie się posiłkiem :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Rozpoczynamy kolejną edycję plebiscytu "Twarz na okładkę". Zgłoś się i wygraj profesjonalną sesję zdjęciową.


Nie trzeba być pięknym. Liczy się sympatyczny wygląd i błysk w oku,który zaintryguje czytelników
To właśnie oni zadecydują, które dwie osoby ozdobią okładki najbardziej poczytnych papierowych wydań "Głosu". Szukamy osób, których twarze znajdą się ma pierwszej stronie najbardziej popularnych wydań naszej gazety: na Boże Narodzenie i Nowy Rok. Wydania te rozchodzą się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy.

Nasz konkurs będzie przeprowadzany w dwóch kategoriach: do lat 14 (włącznie) i powyżej 15 roku życia. W tej drugiej grupie mogą startować nastolatkowie i dorośli. Jeśli uważasz, że Twoja twarz powinna ozdobić naszą gazetę, zgłoś się.


więcej szczegółów pod linkiem:


www.gs24.pl/(…)article…
  • awatar lukrecja 700: ja mam hahaha
  • awatar catalana: ta juz, pedze lece...
  • awatar panna.pogarda: kurczę, ci to mają pomysły...
Pokaż wszystkie (4) ›