Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 10 listopada 2010

Liczba wpisów: 14

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Tylu klientów straciło PKP Intercity w pierwszych trzech kwartałach 2010 r. w porównaniu do roku ubiegłego - według danych portalu rynek-kolejowy.pl.


Od lat jedynym remedium na spadek wpływów do kasy PKP są drożejące bilety, likwidacja pociągów i skracanie składów (bo za dłuższe trzeba płacić więcej zarządcy infrastruktury). Spróbujcie kupić bilet na pociąg międzynarodowy - okaże się, że pani w kasie nie potrafi sprzedać biletu, albo wybrany przez nas pociąg w ogóle nie istnieje. Znajomość angielskiego przez kasjerki wszystkich kolejowych spółek to już temat kawałów. W tej sytuacji PKP zdziwi się pewnie, że ma mniej pasażerów. To zdziwienie tego rodzaju co" "zima znów zaskoczyła drogowców".



Obejrzyj film o znamiennym tytule: Twój Letni Koszmar.







Skoro słowo pisane (relacje dziennikarzy, skargi pasażerów) nie dociera do kolejowych decydentów ani do odpowiedzialnego ministerstwa infrastruktury, może dotrze do nich obraz?

gs24


szerokiej drogi :(
  • awatar Mirko: Dlatego PKP musi upaść! Notoryczne spóźnienienia, brud, smród, brak informacji, drożyzna, olewanie pasażerów...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Mirko: oby jak najszybciej. podobnie jak poczta.
  • awatar krzyslav: Od kiedy sprawne auto można kupić nawet za zasiłek dla bezrobotnych (jeśli się go ma) to już tylko drogi a właściwie ich brak ratuje kolej przed bankructwem.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Niedawno skończyłem książkę Svena Hassela "Monte Cassino".
To obraz wojny prawdziwej, widzianej oczami niemieckiego żołnierza, na podstawie jego doświadczeń własnych. Walczył na kilku frontach II wojny światowej, łącznie z Rosją i Polską czy Włochami.  
Oczywiście to nie jest dokument, to pewnego rodzaju fikcja ale pokazująca prawdziwi obraz wojny. Gdzie są trupy konające, wylewające się flaki z człowieka, przekleństwa i rozkazy.
Gdzie jest Bóg i go nie ma (jednym z bohaterów jest kapelan).
Gdzie się zabija by samemu przeżyć i nie ginie się ze słowami Bóg, Honor i Ojczyzna. Jak to nam zawsze pokazują. Ginie się bo ktoś musi zginąć.
Ale jest i życie gdy walki nie ma, gdy się czeka, czeka na atak, czeka na rozkaz, czeka na śmierć.

To pierwsza książka jaką wziąłem do ręki tego autora i chętnie zajrzę do innych.

I wbrew temu co się też często u nas przedstawia wroga jako nieczłowieka. Tu widać nawet szacunek do wojska polskiego czy amerykańców. Bo dobrych żołnierzy, nawet wroga, się ceni i szanuje.
I dlatego np. jest kompletne kpiny z wojsk włoskich Mussoliniego. Ale to chyba trudno się dziwić.



Sven Hassel, znany także jako Sven Hazel, Villy Arbing (ur. 19 kwietnia 1917 we Frederiksborgu) – Duńczyk z niemieckim rodowodem, żołnierz armii niemieckiej w czasie II wojny światowej, pisarz – autor książek wojennych.

Sven Hassel stworzył niepowtarzalną serię powieści
wojennych o losach niemieckiej kompanii karnej w czasie II wojny światowej, której był żołnierzem. Pierwsza książka Legion potępieńców jest zapisem przeżyć autora. Następne książki w coraz większym stopniu stanowią fikcję literacką, jednakże z elementami autobiograficznymi. Jego książki składają się z kilku lub kilkunastu opowiadań związanych ze sobą miejscem wydarzeń i bohaterami
Bohaterami opowiadań są: Sven (autor, narrator wszystkich powieści), Joseph Porta (humorystyczny gawędziarz, pochodzący z Berlina),Wolfgang Creutzfeld - Mały (olbrzym z nadanym ironicznie przezwiskiem, hamburczyk), Willie Beier - Stary (doświadczony stary sierżant), Alfred Kalb - Legionista (były żołnierz Legii Cudzoziemskiej), Julius Heide (doswiadczony zołnierz,zatwardziały nazista), Peter Blom -Barcelona (weteran wojny domowej w Hiszpanii), Pluto(stabsgerfreiter Gustaw Eincke) i inni. Ich losy autor przedstawił na różnych frontach II wojny światowej koncentrując się na brutalności i bezsensowności wojny oraz roli pojedynczego żołnierza w wojnie. Książki cechują się również sporą dawką humoru (gdyż, jak twierdzi autor, tylko humor i alkohol dawał zapomnienie od brutalności wojny).

Wojna w książkach Hassela jest brutalna. Nie obowiązują w niej konwencje Genewskie, ludzi zabija się tylko po to aby samemu przetrwać.
  • awatar kryminalistyka.fr.pl: Mnie wyrwał z butów "komisarz". Ogólnie wszystkie książki Svena to inny świat.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 



sedina.tv/

Internetowa telewizja o Szczecinie

Portal sedina.pl uruchomił również swoją telewizję

Warto zajrzeć i zobaczyć np. Szczecin 31.08.1939r
 

nortus
 

Odpowiedzi, których nie nadesłał Krzysztof Zaremba


Kandydatom na prezydenta Szczecina postawiliśmy 20 pytań. Dziś miały być odpowiedzi Krzysztofa Zaremby (kandydata PiS), ale Pan Senator nie znalazł dla nas czasu, bo był zajęty. W związku z tym poprosiliśmy Czytelników o wypełnienie kwestionariusza za kandydata Zarembę, tzn. o wyobrażenie sobie, jak Senator odpowiedziałby na nasze pytania, gdyby miał czas. Dostaliśmy tylko jedną propozycję od Czytelnika, który poprosił, by nie ujawniać jego nazwiska. Podkreślamy - to nie są odpowiedzi Krzysztofa Zaremby, tylko Czytelnika, który z przymrużeniem oka wczuł się w myśli senatora.



1. Lubię siebie za... łatwość, z jaką zmieniam partie.

2. Gdybym mógł zmienić swój charakter, to... chciałbym udoskonalić moją umiejętność pod kątem lewicowym (tam jeszcze nie próbowałem) i zagrać motywem upadłego Polmosu, a jak się da, to i Polic.

3. Kiedy jestem sam i nic nie mam do roboty, najchętniej... kontempluję myśl techniczną PRL pod postacią moich fiatów 125p.

4. Mój ulubiony program telewizyjny... „Misja specjalna”.

5. Mój ulubiony film... „Brunet wieczorową porą”, „Pan Samochodzik”.

6. Książka, która ostatnio zrobiła na mnie największe wrażenie... pamiętniki Dziadka.

7. Tracę cierpliwość i potrafię być niemiły, gdy... ktoś krytykuje mojego Dziadka.

8. Różnica między kobietą a mężczyzną (pomijając anatomię) polega na tym... że kobieta może zostać babcią, a mężczyzna dziadkiem.

9. Gdybym mógł zmienić nieco swój wygląd, to... wyłysiałbym i nosił okulary, tak jak Dziadek Piotr.

10. Mało kto wie o mnie, że... jestem stały w poglądach.

11. Moja największa wada... Nie mam wad.

12. Moja największa zaleta... skromność.

13. Gdybym wygrał 10 milionów w Totka, to pieniądze te przeznaczyłbym na: odprawy dla stoczniowców.

14. Największe szaleństwo, jakiego się dopuściłem
... start w wyborach na prezydenta Szczecina w barwach PiS.

15. Za nic nie chciałabym pracować jako... w ogóle nie chciałbym pracować, politykowanie jest fajniejsze.

16. W Szczecinie najbardziej podoba mi się Trasa Zamkowa imienia Piotra Zaremby.

17. W Szczecinie najbardziej nie podoba mi się... że tak mało ulic nosi imię mojego Dziadka.

18. Największą zaletą szczecinian jest... że wybrali mnie na senatora.

19. Największą wadą szczecinian jest... nie wybrali mnie na europosła Libertasu.

20. Najważniejsze pytanie, na które nie znam odpowiedzi (oprócz tego, kto wygra wybory): w jakiej partii będę za miesiąc?


gw


dosyć cienki żart gazety, ale trudno n ie zgodzić się z tymi odpowiedziami. Pokazują prawdę o tym zmiennym jak panienka polityku.

O kandydacie:
Jest wnukiem pierwszego polskiego prezydenta Szczecina – Piotra Zaremby. Ukończył studia z zakresu politologii na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego. Był prezesem zachodniopomorskiego Ruchu Stu. W latach 1998–2001 był radnym Rady Miasta Szczecina z listy Akcji Wyborczej Solidarność.

W 2001 i 2005 uzyskiwał mandaty poselskie z listy Platformy Obywatelskiej w okręgu szczecińskim. W wyborach parlamentarnych w 2007 z ramienia PO w tym samym okręgu został wybrany senatorem, otrzymując 203 922 głosy. 23 kwietnia 2009 zrezygnował z członkostwa w Platformie Obywatelskiej [o czym się nie wspomina zrezygnował w chwili gdy wysłano do niego pismo o wykreśleniu go z PO więc formalnie sam zrezygnował] i w klubie parlamentarnym tej partii, a kilka dni później został kandydatem komitetu Libertas w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu gorzowskim. Bezskutecznie ubiegał się o mandat europosła w tym okręgu, uzyskując 5917 głosów. 3 sierpnia 2010 dołączył do klubu parlamentarnego PiS.

z wiki

jak się nie uda to jeszcze zostaje mu SLD i PSL. W ostateczności Samoobrona. Więc jeszcze pełno go będzie w polityce :D
 

nortus
 

W każdym razie poprzednia zima pokazała nam, czytaj przypomniała, że może być piękna. Biała, puszysta, śnieżna.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 


Arno Dübel od 36 lat nie pracuje. Woli zasiłek. "Praca to gó..o" - mówi.


Koniec idylli najsłynniejszego niemieckiego bezrobotnego. Arno Dübel od 36 lat pobierał hojny niemiecki zasiłek. I kpił z prób zmuszenia go do pracy. Teraz może stracić dach nad głową - pisze "Bild".

Płacący podatki na zasiłek Dübela Niemcy zaciskali
tylko pięści, obserwując, jak notorycznie bezrobotny mężczyzna staje się gwiazdą TV i bulwarowej prasy. Próbował swoich sił w śpiewaniu, wystąpił też w kilku programach telewizyjnych. Bezskuteczną walkę niemieckich urzędów socjalnych o to, by mężczyzna zaczął pracować, relacjonowały niemieckie gazety. Dübel próbował pójść do pracy - po miesiącu wrócił na zasiłek. 54-letni Niemiec od 36 lat odmawia pójścia do pracy.

- Praca to gó...o. Kto pracuje, ten jest głupi - mówił jeszcze niedawno mieszkający w Hamburgu Dübel.


Koniec życia na zasiłku

Po wielokrotnych - bezskutecznych - próbach zmuszenia do porzucenia wygodnego trybu życia, tym razem urzędnicy znaleźli sposób. Nazywany przez prasę "najbardziej bezczelnym bezrobotnym" Dübel może zostać najbardziej bezczelnym...
bezdomnym - pisze niemiecka bulwarówka "Bild". Okazało się, że mężczyzna zalega z 854 euro czynszu i 279 euro opłat za prąd. Dług urósł, bo urząd pracy zablokował wypłatę zasiłku dla Dübela.
Mężczyźnie grozi przymusowa wyprowadzka z 2-pokojowego mieszkania, w którym żyje od 21 lat.


Zbyt wysokie zasiłki dla bezrobotnych?

Dübel utrzymuje się obecnie z tego, co mu dadzą sąsiedzi. "Tu 5, tam 10 euro" - mówi. Jedzenia nie przyjmuje. Jak twierdzi - jest na to zbyt dumny. I oskarża urząd pracy, że go szykanuje. Urząd z kolei zapowiada, że się nie ugnie i nie zacznie z powrotem wypłacać bezrobotnemu zasiłku. A to niebagatelna suma. Podstawowy zasiłek dla bezrobotnych, którzy nie mogą zapewnić sobie minimum socjalnego ze środków własnych, pracy lub innych świadczeń ubezpieczeniowych lub socjalnych (tzw. Hartz IV) wynosi w Niemczech 359 euro miesięcznie, oprócz tego osoby pozostające bez pracy mogą liczyć na finansowanie czynszu za mieszkanie - jednak o tym decyduje każdorazowo właściwy urząd. W efekcie otrzymujących pełne świadczenia niemieckich bezrobotnych - na przykład w Berlinie - stać na opłacenie skromnego, małego mieszkania i podstawowego wyżywienia, bez konieczności podejmowania pracy.

dgp


czytając ten artykuł od razu pomyślałem, że to informacja o moim znajomym, który mieszka w Reichu
od lat 80. XX wieku i do dzisiaj żyje na zasiłku i nadal nie zna języka niemieckiego.
Ale nie, to inny geniusz.
  • awatar perleperle: zasiłek powinien być tylko wsparciem (a nie gwarantem utrzymania) na okres czasu do znalezienia pracy. Nie powinien wystarczać na miesięczne przeżycie, bo nie motywuje do szukania pracy. Nie powinien też być dłuższy niż 0,5-1 roku. Utrzymywanie nierobów którym się nie chce to patologia. Nie chciałabym żyć w kraju, w którym z moich podatków zapewnia się godziwe życie którzy kpią z pracy i innych ludzi, którzy ich poniekąd utrzymują.
  • awatar krzyslav: @perleperle: jeszcze jedna co nigdy nie była bezrobotna...
  • awatar catalana: w calej europie sa tacy. tylko podziwiam jak to np. marokanska rodzina z 4-5 dzieci da rade sie utrzymac bez pracy i posylajac dzieciaki do najdrozszej szkoly(prowadzonej przez zakonnice). panstwo placi...
Pokaż wszystkie (21) ›
 

nortus
 


Niektórzy mają wyjątkowy dar chodzenia nad przepaścią. Innym na samą myśl kręci się w głowie.







za kciuk pl
  • awatar W Granatowych Kąkola: Odważny ale i głupi.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Lasciate ogni speranza, voi ch'entrate: wieżowce w Nowym Jorku budowali bez żadnych zabezpieczeń, nawet lin. Jest takie jedno plemię Indian amerykańskich, które nie zna zaburzeń i chodzą po stalowych 15 cm belkach na wysokości 100 piętra bez strachu. i nikt nie zginął. ale to wyjątki.
  • awatar KALIPSO: MI SIĘ JUŻ W GŁOWIE KRĘCI :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 

1. Wśród odznaczonych dzisiaj Orderem Orła Białego
jest Adam Michnik - szef Agory i Gazety Wyborczej.

I oczywiście  PISowcy plują ale zapominają jednak udział Michnika w walce o wolną Polskę.
To, że dzisiaj jest kojarzony z jedną opcją polityczną nie oznacza, że jego wcześniej nie było.
A co zrobił Gwiazda czy Walentynowicz, których odznaczył Kaczyński?
O wiele bardziej ich udział w walce o Wolną Polską jest kontrowersyjny niż Wałęsy. Ale że Kaczyńscy walczyli z wszystkimi co mówili dobrze o Wałęsie a nie Kaczyńskich to i o Michniku "zapomniał".

2. Krzyż wreszcie stanął na swoim miejscu w kościele św. Anny.
I o dziwo teraz kościół się boi tzw. obrońców krzyża i zamknął dziś kaplicę. Bo tzw. obrońcy teraz kwestionują czy to ten sam krzyż czy może podłożyli inny. Ciekawe jak? Gryźć go będą jak złoto czy prawdziwe?

3. Odsłonięto pomnik Ofiar wypadku na Powązkach.
I wystarczy.
Oczywiście PISowcom pomnik się nie podoba, i oczywiście bo nie ma pomnika Kaczyńskiego tylko jest wszystkich ofiar.
  • awatar Anukett: no i Kaczyński poszedł położyć kwiaty pod Pałac Prezydencki, i co to ma niby symbolizować innego niż nawoływanie do waśni i kłótni narodowej?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: bo kaczyński składa hołd prezydentowi Komorowskiemu. w ten sposób gratuluje mu zwycięstwa :)
  • awatar Anukett: @Nortus & Xylia: aaaa ! :)))
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Gdyby ludzie mieli takie jądra jak Platycleis affinis...



Naukowcy odkryli,że przedstawiciel pasikonikowa-
tych ma największe jądra na świecie w stosunku do masy swojego ciała - podaje BBC News na swojej stronie internetowej.

Naukowcy z Derby i Cambridge przeprowadzili badania, których wyniki publikują w najnowszym numerze "Biology Letters".

Z badań wynika, że wielkość jąder jest w świecie zwierząt związana z "rozwiązłością" poszczegól-
nych gatunków - im więcej partnerów ma samica danego gatunku, tym większe jądra mają samce.


Naukowcy zbadali wielkość jąder 21 gatunków pasikonikowatych.Rekordzistą okazał się Platycleis
affinis - masa jego jąder stanowi aż 13,8% całkowitej masy zwierzęcia.

Gdyby masa jąder przedstawiciela gatunku ludzkiego stanowiła 13,8% całkowitej masy ciała, każde z jego jąder ważyłoby ok. 5 kg.

Do niedawna rekord należał do popularnej muszki owocowej, której jądra to aż 10,6% masy ciała.
wp


ale jaja :D
Pokaż wszystkie (4) ›