Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 7 października 2010

Liczba wpisów: 16

nortus
 


Boję się, że na moją głowę zaraz spadnie pianino



Przyszedł do mnie kominiarz. Czy nie powinienem był napluć na niego, stuknąć go trzy razy w głowę czy coś takiego? A nie - to miało coś wspólnego z guzikami, coś trzeba z nimi zrobić. Tylko co i z którymi dokładnie guzikami miałbym robić? Nie zrobiłem nic. Teraz boję się, że gdy tylko wyjdę z domu, na moją głowę spadnie jakieś pianino - pisze Jamie Stokes w felietonie dla Wirtualnej Polski.



Mężczyzna, który stał w moich drzwiach, był potężny, ubrany cały na czarno i lekko się kołysał. Mimowolnie cofnąłem się przed oparami wódki. Jego stan i moje ubogie zdolności językowe nie sprzyjały naszej komunikacji, udało mi się jednak zrozumieć, że w jakiś sposób uratował on kiedyś życie moje i wszystkich mieszkańców bloku, i że jest gotów zaakceptować drobną opłatę będącą wyrazem mojej wdzięczności. "To musi być wysłannik mafii, o której ciągle słyszę" - pomyślałem. "Pewnie chodzi o jakiś haracz. Zapłacę temu potężnemu, rumianemu dżentelmenowi, a jego przyjaciele zadbają o to, bym nie ucierpiał w żadnym wypadku". Właśnie wtedy mężczyzna wcisnął mi do ręki nieco wymięty kalendarz i wspomniał coś o kominach, czego gangsterzy raczej chyba nie robią.


Dopiero gdy zobaczyłem go odchodzącego chwiejnym krokiem z moimi 10 złotymi w kieszeni, zdałem sobie sprawę, o co chodzi: odwiedził mnie właśnie reprezentant legendarnej polskiej ligi kominiarzy.


Natychmiast przypomniało mi się, że w Polsce istnieje przesąd dotyczący kominiarzy. Czy nie powinienem był napluć na niego, stuknąć go trzy razy w głowę czy coś takiego? Nie - guziki. To miało coś wspólnego z guzikami. Przez moment chciałem go nawet zawołać, by móc zrobić coś z jego guzikami, ale szybko zdałem sobie sprawę, że sytuacja mogłaby wymknąć się spod kontroli. Nie miałem zresztą pojęcia, co i z którymi dokładnie guzikami miałbym to robić, muszę też przyznać, że idea gmerania przy ciuchach innego faceta jest mi dość obca, nawet gdy facet ów jest trzeźwy. Teraz boję się, że gdy tylko wyjdę z domu, na moją głowę spadnie jakieś pianino.

Większość znanych mi przesądów jest taka sama w Polsce i w Wielkiej Brytanii, może z wyjątkiem tego, że wy końską podkowę wieszacie odwrotnie i nie przeraża was otwieranie parasola w mieszkaniu, przyznam jednak, że obsesja na punkcie kominiarzy to dla mnie nowość. Gdy się zastanowić, to przypisanie temu właśnie zawodowi magicznych mocy jest dość dziwne. Dlaczego nie taksówkarze albo czyściciele okien? Małe dzieci mogłyby być zachwycone szansą zdobycia sprzączki należącej do naprawiaczy rowerów albo na przykład kołnierzyka bankiera od inwestycji. Kontrolerzy ruchu powietrznego też mogliby chodzić po domach, rozdawać kalendarze i zbierać podziękowania za to, że żaden boeing 747 nie spadł na nasze głowy.

To musi mieć coś wspólnego z czarnymi ubraniami. Jedyna inna grupa ludzi, która zbiera pieniądze za nieuchwytną dobroczynność, to księża. Przychodzą nawet do twojego domu, żeby te pieniądze odebrać. Zastanawiam się kto pierwszy wpadł na ten pomysł: księża czy kominiarze. Nie rozumiem jednak, czemu daje się im pieniądze. Czy nie dostają co miesiąc zapłaty za swą kominiarską robotę? Jeśli tak – dlaczego trzeba im płacić raz jeszcze? Czy bycie kominiarzem jest aż tak kosztowne? Chodzi o wszystkie te słynne guziki zrobione jąder jednorożca?

Dlaczego zatem internetowi felietoniści nie dostają podwójnej zapłaty? Przesiadywanie całymi dniami w barach i zajmowanie się nierozumieniem Polski nie jest tanie. Czy dostałbym od was 10 złotych, gdybym pojawił się w waszym mieszkaniu i pozwolił się pobawić moimi guzikami? Pewnie nie.

Jamie Stokes specjalnie dla Wirtualnej Polski


wcześniej komentarze Jamiego patrz tag:  #Jamie
  • awatar Alter_Ego: Krótko mówiąc, jak następnym razem spotkam kominiarz, to nie omieszkam pogmerać przy guzikach, niekoniecznie jego a później zrzucę mu na głowę pianino tudzież fortepian, napluję na niego i stuknę trzy razy w głowę :-D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Alter_Ego: hmmmm, przy których guzikach będziesz gmerać? tam gdzie większość ma zamek błyskawiczny? :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Dzisiaj ekspresem i udało w 2 godziny wyrobić, równo 2 godziny.

I poszła kolejna stówa, ehhh Xylia ty moja skarbonko ostatnio :)

Ale za to jeden zastrzyk co działa 14 dni a nie 14 dni jeżdżenia na zastrzyki. Jeden plus.
1 ml lekarstwa kosztuje 250 zł - zdrowie kosztowne jest. Nie tylko ludzkie. Szkoda, ze NFZ nie refinansuje :D

Ale małpa jest głodna, rano nie zjadła mięska bo jej coś nie pasowało to teraz mi po miauczała i zjadła wołowinkę. Zaraz pójdę do sklepu i kupię świeżą bo reszta się mrozi.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Dzisiaj Xylia zachowywała się dziwnie. W sumie od rana przeczuwała, że coś się święci. Wiem, że jak chcę mieć spokój w domu przed wyprawą to nie mogę ani słowem wspomnieć o lekarzu, badaniu, Gosi, wecie, zdrowiu czy cioci (od ciocia Gosia).
Bo małpa niby nie rozumie (koty rozumieją ponad 100 słów ludzkich) ale cholera wie co się świeci i chowa się za łóżkiem. A wyciągnąć ją stamtąd nie jest łatwo.
Ba, nawet pomyśleć o tym nie można, jakby czytała w myślach. Chociaż z tymi ruskimi to nigdy nie wiadomo czy nie jakieś wróżki :D

Ale gdy wyszliśmy z domu to pierwszy raz miauczała
na ulicy. Wyraźnie nie chciała iść.
Podróż jak zwykle spokojnie, kota nie ma. Siedzi w swojej torbie i cisza. Tylko dzisiaj się trzęsła prawie całą drogę.
U Gosi i Stasia jak zwykle nerwowa, wczepiona w moją kurtkę godnie przyjęła 3 zastrzyki i szybciutko schowała się w torbie.

Podróż powrotna jak wyżej. Tylko że ją po cichu obserwowałem. Zwykle patrzyła się na to co widać przez okno autobusu lub trochę rozglądała na ludzi
A dzisiaj cały czas była wpatrzona we mnie, w mój tors, ramiona czy oczy. To takie dziwny wzrok, pełen zaufania do człowieka, zdania się na jego poczynania. Tylko u weta ta patrzy na mnie, widać że nie chce badań czy zastrzyku ale jej oczy mówią
że człowiekowi ufa i wie, że nie stanie się jej krzywda. Takie zaufanie i spokój.


Wczoraj wieczorem gdy siedziałem jeszcze przy kompie i oglądałem film, późnym wieczorem, paliła się tylko lampka koło mnie,w domu ciemno. I tylko było widać takie dwa zielone "guziki" świecące jak latały z pokoju do pokoju za rzucanymi kulkami
Dwa zielony punkciki w ciemności.
Szkoda, że nie da się tego sfotografować
  • awatar Alter_Ego: Biedactwo, na pewno nie lubi zastrzyków
  • awatar Beati: biedna już pewnie ma dość tych wszystkich wizyt :( zdrówka!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Beati: ona biedna? a co ja mam powiedzieć? dzieki za troskę :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
A w okolicy:
porty
latarnie
najbardziej znaczące historyczne miejsca i wydarzenia norweskich dziejów - to tu powstała nazwa państwa, tu powstało państwo i stąd wybierano się na północ podbijając kolejne ziemie
kościoły
wydarzenia
ludzie
 

nortus
 

Latarnie morskie w Rogaland

fyr rogaland.jpg



chyba większość z nic zaliczyłem.
Nie pamiętam gdzie ta się mieściła,muszę poszperać
w notatkach, więc później uzupełnię.
  • awatar tannat: dawno już zamarzyła mi się praca latarnika...z daleka od ludzi, biblioteka pełna książek i bezkres przed sobą :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 


Joel Waul stworzył największa na świecie kulę z różnej wielkości gumek. Tworzył ją blisko 6 lat. Joel w nocy pracuje w sklepie odzieżowym porządkując towar, w dzień tworzy swoją kulę. Składa się ona z około 700 tysięcy odcinków gumy, waży ponad 350 kilogramów, i ma średnicę blisko 2 metry.
 

nortus
 
  • awatar Czechofil: No czadowa! Ale ta na pl. Szczepańskim też jest zajebista!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Niesamowite zjawisko w Tatrach. Co to jest?


Ten widok jest tak rzadki, że każdy turysta, który na niego trafi, może czuć się jak szczęściarz. Ale czy na pewno? Chyba nie do końca. Przesąd mówi bowiem, że kto zobaczy coś takiego, kiedyś umrze w górach...

Widmo Brockenu, mamidło górskie, zjawisko Brockenu - to rzadkie zjawisko optyczne spotykane w górach, polegające na zaobserwowaniu własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej obserwatora.

Wśród taterników istnieje przesąd mówiący, że człowiek, który zobaczył widmo Brockenu, umrze w
górach.

dgp

Fot. Grzegorz Momot / Polska Agencja Prasowa


temat przyrodniczy, neutralny. Prawda?
A jakie są komentarze?


~lunk2010-10-07 14:27

Szkoda, że Tusk tego nie widział.


~Kamil2010-10-07 14:30

Obrońca krzyża !


~ico?2010-10-07 14:45

Św Lech się objawił???


Pojebany kraj, totalnie.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Wczesnym śpiochom mówię

... Kolorowych snów



PS. jak powiększycie fotkę to sobie poczytacie ...
  • awatar gość: przepięne
  • awatar Beati: chyba dziś położę się wcześniej oczywiście mając nadzieję,że przyśnią się wszystkie :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Beati: to bajecznych snów :)
Pokaż wszystkie (3) ›