Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 4 października 2010

Liczba wpisów: 14

nortus
 
  • awatar ShinXx: ale fajne :P
  • awatar Alter_Ego: Oczywiście złożyłeś już życzenia Xiężniczce.
  • awatar Stixi: Dla sympatycznej panny Xylii od sympatycznego pana Sixa - Pucio Pucio :* Z OKAZJI ICH SWIETA :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Panie i panowie , wojna polsko - ruska rozpoczęta.


Od samego rana nastąpił atak. Nagły i niespodziewany.  

Wpierw siły polskie zaatakowały niczego nie spodziewające się siły ruskie.
Ruski przeciwnik został przyparty do muru jednak wywinął się z zasadzki.
I zrejterował do głębokich okopów.
Następny atak polski przygwoździł ruskich w zamkniętym kotle jednak ci nie ustąpili. Siły polskie zostały dotkliwie poranione, ale żyją.

Nastąpił rozejm i wspólne picie wódki.

Później zdecydowane siły polskie znowu zaatakowały ruskich, zmusiły je do odwrotu i zamknięcia się w kotle. Jednak zajęcie wrogiego terytorium nie dało spodziewanych efektów i znowu zawarto chwilowy rozejm.

Siły polskie są gotowe do zaatakowania w każdej chwili i czekają na powinięcie się nogi ruskim.

Walka trwa.

Może dzisiaj a może jutro siły polskie zdobędą bazę ruskich. Muszą ją zdobyć.














Zapiski frontowe z wojny o mocz Xylii do badania.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 


Niemcy zrobili pomnik bez zadęcia - ze starej furtki


Stara furtka i neonowe rurki - to materiały, z których powstał najbardziej oryginalny pomnik w Warszawie. Bez spiżowo- granitowego zadęcia upamiętnia wydarzeniach sprzed 21 lat, gdy mieszkańcy NRD uciekali do RFN przez stolicę Polski.


Pomnik stanął na terenie Ambasady Niemiec przy ul. Jazdów. Jest tuż przy ogrodzeniu, więc przechodnie bez trudu mogą go oglądać. Składa się z pomalowanej na biało stalowej furtki, którą osadzono w betonowym postumencie, oraz przytwierdzonych po dwóch stronach kraty konturów ludzkich postaci wykonanych ze szklanych rurek wypełnionych gazem. Od ulicy zarys człowieka świeci na czerwono, od budynku ambasady - na zielono.

"Przejście z koloru czerwonego do zielonego symbolizuje drogę z ogrodzonego kraju do wolności
a w rezultacie (...) drogę do zjednoczonych Niemiec pod wspólnym europejskim dachem" - pisze Konrad Lax, attache prasowy Ambasady Niemiec.

Pomnik, a dokładniej instalacja artystyczna "Przez Warszawę ku Wolności", przypomina trochę już zapomniany epizod z polsko-niemieckiej historii.
Późnym latem i jesienią 1989 r. dziesiątki tysięcy obywateli NRD postanowiły uciec do RFN. Przekroczenie granicy obu państw było niemożliwe, nielegalne przedarcie się przez zasieki groziło śmiercią. Droga na Zachód wiodła więc przez Czechosłowację, Węgry, ale też Polskę. Ambasada RFN w Warszawie, mieszcząca się wtedy przy ul. Katowickiej na Saskiej Kępie, stała się Mekką dla blisko 6 tysięcy uciekinierów z NRD. Przyjeżdżali tu trabantami i wartburgami, koczowali na ulicy, w desperacji przeskakiwali przez płot zachodnio-niemieckiej placówki, by tylko dostać się do wolnego świata. W dotarciu do celu pomogli im Polacy.Choć obowiązujące wtedy umowy międzynaro-
dowe nakazywały odesłać zbiegów za Odrę, pierwszy niekomunistyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego rozlokował ich w ośrodkach wypoczynkowych wokół Warszawy, gdzie bezpiecznie czekali na wyjazd do RFN. Opuścili Polskę dwoma "pociągami wolności", samolotami i promem przez Szwecję.
W pomoc uchodźcom aktywnie włączyli się mieszkańcy Saskiej Kępy. Częstowali ich herbatą, obiadem, pozwalali skorzystać z toalety, a nawet przenocować w swoim domu. W zeszłym roku powstał na ten temat film dokumentalny w reżyserii Krzysztofa Czajki.


Pomnik to wspólna inicjatywa Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i Ambasady Niemiec w Warszawie
Poświęcony jest "ówczesnym uchodźcom, Polakom, którzy im pomagali, sąsiadom, odważnym polskim politykom oraz nieustraszonym przedstawicielom Kościoła" - wyjaśnia Konrad Lax.

Autorami instalacji są polscy artyści Wojciech zasadni i Michał Kałużny. Wykorzystali w niej autentyczną furtkę wymontowaną z ogrodzenia byłej siedziby ambasady na Saskiej Kępie. Pomnik odsłoni w środę ambasador Niemiec wspólnie ze świadkami tamtych wydarzeń.

gw

bardzo prosty i przemawiający pomnik. Jeśli można to tak nazwać. Ale jeśli powstają u nas pomniki z plastiku (i to JPII) oraz styropianu (Kraków) to dlaczego nie furtka do wolności?
 

nortus
 

W Lidlu czy Tesco można kupić już Mikołaje z czekolady, które zresztą czekają na kupujących obok zniczy na groby zmarłych. Miłe sąsiedztwo.

Ale można już kupić ... choinki na Boże Narodzenie

W łódzkim centrum ogrodniczym Tracz przezorni mieszkańcy już zaopatrują się w choinki. Na razie doniczkowe. – Drzewka są przecenione o 25 proc. Poza tym lepiej się przyjmą teraz, niż gdyby wykopać je przed gwiazdką – tłumaczy jeden ze sprzedawców.

dgp
  • awatar gość: szkoda że tobie nie chcą sprzedac akwałka mózgu
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: mimo twego uroku i tak cię nie kocham
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Policja zatrzymywała pijanych za kierownicą. Kierowca pił alkohol w czasie jazdy


Policjanci z Koszalina przez całą niedzielę sprawdzali trzeźwość kierowców na terenie powiatu koszalińskiego. Funkcjonariusze złapali m.in. kierowcę, który pił alkohol w czasie jazdy.


Przez cały dzień funkcjonariusze zatrzymali 7 nietrzeźwych kierujących oraz 3 w stanie po użyciu alkoholu.

Wśród zatrzymanych był *kierowca samochodu ciężarowego z przyczepą,który miał we krwi prawie 3 promile alkoholu* . *W tym stanie mężczyzna zamierzał dojechać do Poznania* .

Inny kierowca miał w organizmie ponad jeden promil, a *alkohol spożywał w trakcie jazdy wraz ze swoim pasażerem* .Butelki, po które obaj sięgali podczas podróży, umieścili na podszybiu auta.


Przez cały weekend koszalińscy policjanci zatrzymali 12 nietrzeźwych kierowców.


gk24


czepialskie te niebieskie chłopaki, normalnie czepialskie. Baba im nie dała czy co?
  • awatar Ygritte: ale ty jesteś durna..
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Velociraptor: mówisz o sobie? zgadzam się. mądrością nie grzeszysz. wiesz co to jest ironia? poszukaj w słowniku, nie ;lepiej w necie bo wątpię byś miała słownik w domu.
  • awatar Stixi: Ubiegly week-end minal nam tutaj pod znakiem Rallye d'Alsace...Oczywiscie przyjechalo mnostwo kibicow, roznych narodowosci...To okazja do swietowania wydarzenia w gronie kolegow itp. Sporo bylo Niemcow, Anglikow i in. ale nasi ziomkowie/mowie o grupie ktora widzialam/ bili na glowe wszystkich, ledwo trzymali sie na nogach, wydawali juz z siebie prawie belkot a...o zgrozo prowadzili samochod w takim stanie!!!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Zamiast w Norwegii spędził urlop pod autem


Mariusz P. ze Szczecina urlop spędził w Szwecji naprawiając auto, które rozsypało się po naprawie w jednym z szczecińskich warsztatów. Teraz nie wyklucza, że poskarży się na Polskę do Komisji Europejskiej.


Do naprawy oddał wóz tuż przed wyjazdem. W samo-
chodzie kempingowym na podwoziu Forda Transita wymieniono przede wszystkim łożyska w przednich kołach. Miały być polskiej produkcji. Pan Mariusz twierdzi, że w rzeczywistości okazały się indyjska podróbką.

- Celem podróży była Norwegia, ale jeszcze w Szwecji z powodu wadliwego łożyska odpadło mi jedno koło, wskutek czego poszła także zwrotnica. Przez tydzień koczowałem na stacji benzynowej. Dobrze, że pomógł mi mieszkający nieopodal Szwed mówiący po polsku. Pomógł ściągnąć części z Polski, które sam wymieniłem. Można powiedzieć, że urlop spędziłem pod autem.

Wściekły szczecinianin po powrocie doszedł, że w rzeczywistości łożyska wyprodukowano w Indiach. - Mam wątpliwości, czy w ogóle miało prawo trafić u nas do sprzedaży.Zawiadomiłem Państwową Inspekcję Handlową. Mógłbym domagać się odszkodowania za zmarnowany urlop i koszty od warsztatu, ale w pierwszej kolejności chcę jednak pociągnąć do odpowiedzialności sprzedawcę tych łożysk - mówi.

Ale tu powstał problem. Żadna polska instytucja nie chce mu pomóc. Koszalińska Delegatura Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej w Koszalinie, do której trafiła sprawa z uwagi na adres dystrybutora kontrowersyjnej części, odpisała właśnie, że nie jest w stanie zbadać łożyska.

- To pierwszy taki przypadek. Nie ma w Polsce żadnego akredytowanego laboratorium, któremu moglibyśmy zlecić taką ekspertyzę - wyjaśnia dyrektor WIH w Koszalinie. - Nawet Instytut Transportu Samochodowego nam odmówił.
A badanie w laboratorium nieakredytowanym może zostać podważone.


Właściciel auta to stanowisko uznaje za kuriozalne. - Poskarżę się na PIH do Unii Europejskiej, bo w moim przypadku nie realizuje swoich obowiązków. Powinna przecież dbać o interesy konsumentów - grozi właściciel kampera.


gk24


tu przecież nic nie można co powinno być zgodne z prawem. Niemoc totalna.
  • awatar krzyslav: Ponoć mieszkamy w Europie, nie uwierzę że w żadnym z ościennych państw nie ma akredytowanego laboratorium którego opinii nie sposób podważyć. A że drogo? Na pewno taniej niż odszkodowanie które na bank Unia przyzna poszkodowanemu. I zapłacimy za to wszyscy, a powinien w takim wypadku szef WIH'u, z własnej kieszeni - za trwonienie publicznego grosza.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: no właśnie, i musiałby zapłacić za badania, a pewnie nie chce płacić.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 


Największy producent mebli na świecie po raz pierwszy zdecydował się upublicznić swoje wyniki finansowe. Ikea zrobiła to, żeby poprawić swoją reputację. Decyzja zapadła po ubiegłorocznych atakach ze strony byłego pracownika twierdzącego, że szwedzka firma ma wewnętrzną sieć szpiegów, a rodzina właścicieli ma powiązania z ruchem sekciarskim

Ikea nie jest notowana na giełdzie, dlatego nie ma obowiązku publikowania sprawozdań finansowych. Zdecydowała się na to po raz pierwszy w piątek. Szwedzka firma ogłosiła, że jej zysk netto za ubiegły rok fiskalny (kończący się w sierpniu) wzrósł o 11,3 proc. w stosunku do wyników z 2008r.

Zysk netto Ikei wyniósł w tym okresie 2,5 mld euro, a zysk operacyjny wzrósł w skali roku o 4,4 proc. i wyniósł 2,77 mld euro przy wartości aktywów równej 37 mld euro.

Pomimo kryzysu obroty firmy osiągnęły wartość 21,8 mld euro (wzrost o 1,4 proc. wobec roku poprzedniego). Natomiast przychody ze sprzedaży wzrosła aż o 7,7 proc. do poziomu 23,1 mld euro.

Największą sprzedaż firma miała w Europie (która stanowiła 79 proc. obsługiwanego przez nią rynku).
W Ameryce Północnej Ikea sprzedała 15 proc. swojej produkcji, natomiast w Azji tylko 6 proc.


Szwedzka firma meblarska zatrudnia obecnie 127 tys. pracowników.Ikea ma 280 sklepów w 26 krajach świata.

Ikea planuje w najbliższym czasie rozpocząć ekspansję na rynki wschodzące i otworzyć swoje sklepy m.in. w Chinach, Rosji i Indiach.

Ikea poinformowała, że decyzję o publikowaniu sprawozdań finansowych podjęła w grudniu ubiegłego roku. Wiąże się to z wydaniem przez jednego z byłych pracowników firmy książki "Cała prawda o Ikei", w której zarzucił rodzinie założyciela Ingvara Kamprada, że należą oni do zakazanej sekty. Ikea ogłosiła w piątek, że od tej pory raz do roku będzie podawała publicznie swoje wyniki finansowe. Wkrótce ma opublikować dane za 2010 r.


gw