Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 31 października 2010

Liczba wpisów: 13

nortus
 

Jak już pisałem na Bomlo najwięcej mieszka ... owiec i baranów. Ale tych czteronożnych baranów, bo i dwunożnych o cholery jest :D

Łażą sobie po całej wyspie, poza miastami i wsiami.
Ale też po całej wyspie są drogi, jeżeli można je tak nazwać :D owszem równe i mało dziur mają ale za to są cholernie wąskie - około 4 metrów mają, bez pobocza za to są mijanki. A są to drugi dwukierunkowe po których jeżdżą i autobusy i ciężarówki nie mniejsze od TIRów.
Pierwsze dwa dni jeździłem z duszą na ramieniu ale później się przyzwyczaiłem i jeździłem spoko nawet 90 km/h. Raz mi się zdarzyło mijać z autobusem na zakręcie (bo zawsze się zatrzymuje człowiek na mijankach czy w jakiś szerszych trochę miejscach a najczęściej obok jezdni są albo skały albo metolowe barierki chroniące przed upadkiem w dół). Mijaliśmy się kilka minut centymetr po centymetrze, udało się nie otrzeć aut

Wracając do tematu.
Owce wszędzie łażą, pola są ogrodzone płotami - często kamiennymi ale są drogi. I żeby owce nie przechodziły wymyślono proste urządzenie - jak widać na zdjęciu metr jezdni zamienia się w takie rurki stalowe. Samochód przejedzie - owca i nie przejdzie. Pewnie i w naszych górach mają coś podobnego ale nie wiem a tam widziałem.
 

nortus
 

Cóż, czas zakończyć wizytę na Bomlo, w regionie Hordaland, którego stolicą jest Bergen.

To wyspa przy granicy w regionem (województwem) Rogaland, w którym jeszcze zobaczymy Stavanger o Preikeskolen.

Co mogę powiedzieć na zakończenie odwiedzin na Bomlo - to była szczęśliwa dla mnie wyspa.
Ale się skończyło.


P6010608.JPG



dla przypomnienie mapka wyspy, ze stolicą w Bremnes/Svortland.


kart bomlo.gif
  • awatar Czechofil: Nortus, ty jesteś zadeklarowanym Skandynawofilem??
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Czechofil: już nie. chyba.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Czechofil: wiesz, żeby być czyimś/czegoś filem trzeba tam być, żyć życiem codziennym a nie oglądać w necie. co z tego że jest tam ktoś kogo kocham, kurwa nadal kocham. ale to miłość jednostronna, jeśli ktoś mnie nie chce to ja nie będę walił łbem w mur. ale mówi że kocha, tylko nie chce bym przyjechał. postanowiłem pokazać te zdjęcia, kiedy było wspaniale i później je wszystkie zniszczę. raz na zawsze.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar <P*E*N*E*T*R*A*T*O*R >: Ktoś musi jej ten pusty łeb obić...Dlaczego głupki maja w Pl tak dobrze?Jak widać najważniejsze są znajomości. Można mieć dobre wykształecenie,ale np jak nie skończysz "odpowiedniego" liceum to dla śmietanki jesteś nikim.Bo nie masz znajomości.
  • awatar W Granatowych Kąkola: Tylko nie ona!!!!:D:D:D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Statek-gigant Disneya gotowy. Jeden z najdłuższych na świecie


W Niemczech zwodowano największy statek pasażerski wyprodukowany w tym kraju. "Disney Dream" - taką nazwę nosi pływający gigant - ma 340 metrów długości i 128 tysięcy ton wyporności.

Jest jednym z trzech najdłuższych statków na świecie. Powstał w stoczni Meyer Werft w Papenburgu nad Morzem Północnym, Kosztował około pół miliarda euro.

Wodowanie kolosa uświetnionego pokazem sztucznych ogni. Jak powiedział podczas uroczystości szef stoczni Bernard Meyer, "Disney Dream" to "początek nowej generacji wycieczkowców".

Na jego pokładzie znajduje się sala koncertowa, kasyno, kino trójwymiarowe, pięć nocnych klubów, trzy baseny i pierwsza na świecie rynna wodna na statku. Gigant, który powstał na zamówienie należącego do imperium Disneya armatora Disney Cruise Line, na razie pozostanie w Papenburgu. Przez dwa tygodnie przejdzie szereg testów. Od stycznia przyszłego roku będzie pływał po Morzu Karaibskim.
Za rok stocznia w Papenburgu wyprodukuje bliźniaczy statek o nazwie "Disney Fantasy".



 

nortus
 


Biskupi: Nie kupujcie zniczy, dajcie na msze


Nie wydawajcie pieniędzy na znicze, czy wieńce. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na biednych, czy też odprawić za nie mszę w kościele - twierdzi biskup siedlecki,  Zbigniew Kiernikowski.


Uważa on, że zbyt dużo ozdób niszczy powagę święta.

"Oczywiście zachęcam też do składania ofiary na Mszę świętą pojętą właśnie jako okazja do tego, żeby przez tajemnicę Jezusa Chrystusa, Jego śmierć i Zmartwychwstanie przeżywać wspólnotę z tymi, którzy przed nami odeszli" - mówi Polskiemu Radiu biskup Kiernikowski.

Według hierarchy sztuczne kwiaty i plastikowe znicze na grobach to wyraz kiczu i degradacji ducha. "Zwalnia nas z wejścia głębiej w tajemnicę naszego życia, umierania i naszej relacji z tymi, którzy od nas odeszli" - twierdzi biskup siedlecki.
Dlatego radzi, by zamiast na ozdoby grobu dać pieniądze potrzebującym, czy dołożyć się do renowacji cmentarze.

dgp


zgadzam się z jednym: na cmentarza jest okropny kicz i tandeta. Te sztuczne kwiatki, wiatraczki, wieńce. Grające kartki z pozytywkami - w tym przeboje disco polo grające na cmentarzu.
A w tym roku jeszcze jakieś grające znicze są.
Okropne, po prostu okropne.
Ale nie o to chyba szło biskupom. Szło na naszą kasę bo ludzie cały rok mają zmarłych w d... a tego jednego, jedynego dnia w roku lecą tłumnie na cmentarz by się pokazać rodzinie i znajomym jak to kochają i tęsknią za zmarłym. A przy okazji można się pochwalić nowy futerkiem - gdy zimno, nowymi butami czy płaszczami.
A później przez cały rok grób zapomniany, zmarły zapomniany.

Aaaaaa i jeszcze jedno. Na stronach głosu jest wspomnienie o najstarszych cmentarzach w Koszalinie. Po wojnie zaniedbane i celowo zniszczone dzisiaj przypominane, jak chyba prawie we wszystkich miastach na ziemiach zajętych. I komentarz czytelnika: co to za kraj, który dba o stare groby a nam każe płacić co 20 lat za groby a jak ktoś nie ma to groby niszczą.
Niby nic a jaka zawiść bije.
  • awatar skubany: Tak czy inaczej to dobrze że jest chociaż jeden taki dzień w roku, bo niektórzy wcale by do swoich zmarłych bliskich nie przychodzili a groby zarosłyby krzakami
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
  • awatar W Granatowych Kąkola: No to fakt, pieknie w tym roku to wygląda a ciepło u mnie jak nie wiem:D:D:D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Lasciate ogni speranza, voi ch'entrate: nie tylko w tym roku jesień jest piękna. to zeszłoroczne fotki. w tym roku tam nie byłem, kawał drogi.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 


Słońce "dotykające" horyzontu - czyli pozorna styczność koła do prostej. Brzuch kobiety w ciąży - czyli wyjątkowa kula...

... takie m.in. fotografie przysłano na konkurs "Matematyka w obiektywie" zorganizowany przez Uniwersytet Szczeciński.

Pomysłodawczynią akcji jest dr Małgorzata Makiewicz, adiunkt w Instytucie Matematyki US. Patronat honorowy objął JM rektor prof. dr hab. Waldemar Tarczyński.

Zadanie polegało na tym, żeby sfotografować matematykę.Prace(ponad 400,w wersji elektronicznej
i tradycyjnej) oceniali uniwersyteccy matematycy.

Nagrody przyznano w trzech kategoriach-"pojęcie", "prawidłowość" i "metafora" matematyczna".
Był podział na grupy wiekowe - uczniowie i dorośli (tu startowali m.in. pracownicy naukowi szczecińskich uczelni).

Co fotografowano najczęściej?
Bryły charakterystycznych budynków (np. Wały Chrobrego obrazowały symetrię), detale architekto-niczne (okna, schodki), cień rzucany przez słupy i kule - czyli np. piłki, ćwiartkę pizzy (kąt środkowy).A także niezwykłe zjawiska w przyrodzie - symetrię owada, pajęczynę, krople wody, zachód słońca nad morzem ("pozorna styczność koła do prostej").

- Zdjęcie pająka i pajęczyny wyciągnąłem ze swojego archiwum,gdy dowiedziałem się o konkursie.
Spodobało się - mówił Marek Szajduk, uczeń Gimnazjum nr 46 w Szczecinie, którego praca (także opowiadająca o symetrii) zajęła drugie miejsce w kategorii pojęcie matematyczne. - Interesuję się matematyką, a fotografia to hobby. To nagrodzone zrobiłem na terenie nieczynnej huty w Kieleckiem, byłem tam u rodziny.

Marek i inni laureaci wczoraj,podczas uroczys-
tości w sali senatu Uniwersytetu Szczecińskiego odbierali gratulacje i upominki. Główną nagrodą będzie publikacja zdjęć w monografii popularnonau-kowej, która ukaże się za kilka tygodni.

gs24

a to kilka prac z konkursu
 

nortus
 

W Kopenhadze na osiedlu zainstalowano licznik rowerzystów, który wskazuje ilu rowerzystów  minęło dziennie obok licznika.

Z prawej strony wskazuje liczbę rowerzystów w bieżącym roku.


everydaycopenhagen.blogspot.com/
 

nortus
 

Z tego osobistych tylko kilka o te kilka za dużo.

To miał być blog o życiu w pewnym kraju i świecie a stał się misz maszem o wszystkim.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Katolicki marsz świętych przeszedł w Warszawie


Kilkadziesiąt osób przebranych za katolickich świętych przeszło Krakowskim Przedmieściem. Były koronowane głowy,zakonnicy, mniszki i pustelnicy, zarówno znani patroni Polski, np. św. Kazimierz, jak i mniej znani nad Wisłą, np. św. Juan Diego
Święta Helena i inni święci przeszli Krakowskim Przedmieściem


Przemarsz "HolyWins" (w wolnym tłumaczeniu - "święty zwycięża") w dniu, w którym inni bawią się z okazji Halloween, zorganizowała katolicka Wspólnota Emmanuel, we współpracy z kilkoma innymi ruchami. Podobne marsze w przeddzień Wszystkich Świętych odbywają się w innych miastach, nie tylko w Polsce.

W stolicy "święci" maszerowali w towarzystwie aniołów na szczudłach i przy akompaniamencie bębnów. Przechodniom rozdawali "listy od świętych"
zachęcające do zadumy przed obchodzonym w poniedziałek świętem Wszystkich Świętych.

Wśród obecnych można było rozpoznać m.in. dwie święte oraz dwie święte Teresy. Nie zabrakło także św. Andrzeja z przytroczonym do pleców krzyżem, stawianym przed przejazdami kolejowymi i św. Jadwigi Andegaweńskiej, koronowanej w 1384 r. na króla Polski.


Zabawa zgodna z katolicką tradycją

Spośród mniej znanych w Polsce świętych można było zobaczyć m.in. zmarłą w 1962 r., a kanonizowaną przez Jana Pawła II w 2004 r. włoską lekarkę - św. Joannę Berettę Molla oraz azteckiego wizjonera, którego kult praktykowany jest w Meksyku - św. Juana Diego.

- Dzieci moich znajomych przebierają się dziś za duchy i wampiry, ja ze swoimi przyszłam tutaj. Chcę im pokazać, że tego dnia można bawić się w zgodzie z katolicką tradycją - powiedziała pani Joanna.


Katolicy zawsze muszą być w kontrze?

Przechodnie przyglądali się maszerującym z zaciekawieniem. - Fajnie, zawsze to jakaś odmiana od tych dyń ze świeczkami, które już od dwóch tygodni stoją na wystawach sklepów, a nawet przed nimi - powiedział pan Robert.

Innego zdania była pani Karolina. - Nie wiem, czemu katolicy zawsze muszą być w kontrze. Rozumiem, że nie podoba im się Halloween, bo sama go nie lubię. Ale wesoły przemarsz z bębnami główną ulicą miasta chyba też trudno zaliczyć do polskiej tradycji związanej z jutrzejszym dniem - powiedziała.

W poniedziałek przypada Dzień Wszystkich Świętych
obchodzony w Kościele rzymskokatolickim od X wieku
Wyznaczył je na 1 listopada papież Jan XI w 935 roku.

gw


nie mówię czy to dobre czy złe. Halloween jest wesołym świętem i wbrew temu co się mówi do Polski nie dotarło w latach 90. XX wieku ale było dość popularne przed II wojną - nawet na kilku filmach polskich można zobaczyć jak wtedy bawiła się szlachta i mieszczanie.
Nie patrzę na to święto pod kątem religijnym bo większość nie wie nawet co się podobno wiąże z tymi duchami i dyniami.
Owszem jest to czysta komercja, jak Walentynki, Wielkanoc, Boże Narodzenie i wszystkie pozostałe święta. Komercja owładnęła wszystko.
Ale czy kościół znowu musi zawłaszczać święta pogańskie do swojej świętości?
Przecież nasze święta katolickie to w większości dawne w pogańskie bożki dostosowane do nowej tradycji religijnej.
  • awatar Rose.Clementine: Hahaha. W naszym kraju jest stanowczo zbyt wiele Chrześcijaństwa. Wszyscy Polacy są przecież równi, a zbyt często zapominamy, że nie wszyscy wierzą w Boga ..
  • awatar tannat: przykro mi, ale dla jest to żenujące. To totalna pauperyzacja sacrum, bez którego nie istnieje żadna religia. Czy religijność musi wiązać się z ponura kontemplacją? Oczywiście, że nie, ale nie może tez byc kojarzona z festyniarstwem i jarmarkiem
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @tannat: sacrum już totalnie zniszczono. na każdym kroku tylko kasa i kasa i kasa. jeżeli czegoś jest za dużo to traci na wartości. a jak już się okazuje, że pod cmentarzami handlują butami, ubraniami, zabawkami i cholera wie czym jeszcze a gdzieniegdzie są znicze to juz upadek totalny.
Pokaż wszystkie (5) ›