Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 16 października 2010

Liczba wpisów: 18

nortus
 
  • awatar ciiii, mnie tu nie m: :*
  • awatar Zenia&Emilia: a tragedia dziś z taką pogodą... mam nadzieje że to przejściowe :P Dzień Dobry i miłego : ))
  • awatar Nortus & Potworna spółka: cholera, raz sprawdziła się prognoza i pada. A ja muszę iść do sklepu :(
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Ile niemieckiego jest w polskim


Blisko 2,4 tys. niemieckich słów używa się w starej i współczesnej polszczyźnie - podają slawiści z uniwersytetu w Oldenburgu, którzy badali te kwestie przez ponad 30 lat i wydali właśnie specjalny słownik.

Już w XV w. w języku polskim w użyciu były słowa "sznur" oraz "durszlak", czyli używane w kuchni sito. Mniej więcej w tym czasie pożyczyliśmy od Niemców takie słowa jak: "drut", "dach" i "farba".W sto lat później zaczęliśmy "pielęgnować"
"kreślić" oraz "paplać". "Szprotki" w języku polskim pojawiły się dopiero na początku XX w.

A po słynnego "wihajstra" Polacy zaczęli sięgać dopiero po II wojnie. Tego słowa (pochodzi od niemieckiego "wie heisst er", czyli "jak on się nazywa") używamy, gdy chcemy nazwać coś, czego nazwa wyleciała nam z pamięci. Ale polscy stolarze czy mechanicy nazywają w ten sposób różnego rodzaju dźwignie czy lewarki.


- Mnie fascynowało słowo "małpa". Z pozoru wygląda na czysto polskie, ale doszukaliśmy się, że pochodzi od starego niemieckiego słowa "malaffe", które oznacza u nas człowieka stojącego z rozdziawionymi ustami. Są też inne polskie słowa pochodzenia niemieckiego, które w naszych uszach zabawnie brzmią, jak np. brytfanka -mówi Martin Renz,członek zespołu przygotowującego
Słownik Niemieckich Zapożyczeń w Języku Polskim.

Jego pracami kierował prof. Andrzej de Vinzenz, który rozpoczął badania pod koniec lat 70. XX w., oraz prof. Gerd Hentschel. Zespół kilkunastu badaczy wertował polskie słowniki i poszukiwał w nich zwrotów, które do Polski mogli np. w średniowieczu przynieść niemieccy przybysze czy też przedostały się do polszczyzny podczas zaborów. Przeszukiwano też rozmaite teksty literackie, m.in. powstałe w epoce baroku.

Efekt to liczący ok. 2,4 tys. sporej wielkości haseł słownik, można na razie wertować w internecie. Być może słownik doczeka się też wydania książkowego.

Publikacja cieszy się sporym zainteresowaniem. Tygodnik "Der Spiegel" na czołówce swojego serwisu internetowego umieścił nawet opracowany na podstawie słownika test, w którym pyta czytelników ze znajomości polszczyzny-niemczyzny.

- Trzeba pamiętać, że są też polskie słowa, które przeszły do języka niemieckiego. Najlepszy przykład to słowo "grenze", która pochodzi od polskiej "granicy" - mówi Renz.


Słownik możesz sprawdzić w internecie pod adresem www.tinyurl.com/slowka


słownik:

www.bis.uni-oldenburg.de/bis-verlag/wdlp/ab_A.html

można czasami się pośmiać :)
 

nortus
 


W tych sieciach handlowych jest najdrożej
Lewiatan, Społem i Żabka – w sklepach


tych sieci możemy spodziewać się najwyższych cen na rynku, i to stale, właściwie o każdej porze roku. To wnioski z prowadzonego od ponad roku cotygodniowego zestawienia Koszyk cenowy portalu dlahandlu.pl.

Jak czytamy w serwisie , sklepy osiedlowe Lewiatan, Społem i Żabka stosują wysokie ceny, dlatego że mają dogodne lokalizacje. Spośród tej trójki najdrożej jest w Żabce – za koszyk 50 produktów w tygodniu 1-5 października trzeba tam było zapłacić od 324,3 zł (w Trójmieście) do 369,9 zł (we Wrocławiu).

W sklepach sieci Lewiatan jest nieco taniej – od 294,2 do 325,9 zł za koszyk. Z kolei ceny w Społem w dniach 1-5 października kształtowały się w przedziale od 303,3 zł do 337,8 zł.

hotmoney pl


Nigdzie nie spotkałem tak horrendalnych cen jak właśnie Lewiatan. Gdy kiedyś wszedłem do Żabki na osiedlu to normalnie szczena mi opadła.
O Społem lepiej nie mówić bo poza cenami to poziom obsługi zatrzymał się chyba w 1982r. Przynajmniej w tym niedaleko mnie.
  • awatar Anukett: ja czasem wpadam do żabki jak nie mam śniadania, zgadzam się że jest drogo bardzo
  • awatar W Granatowych Kąkola: Dzięki bogu, myślałam że u mnie w sklepie jest najdrożej:D:D:D:D ale dobrze chociaż i tak nie robię u siebie zakupów:D:D:D
  • awatar krzyslav: A ja dziś przezyłem POZYTYWNY szok! Zrezygnowany zaszedłem do Kauflandu, nie chciało mi sie zasuwać do tesco po chleb. Myslę - trudno przepłacę tę złotówkę na bochenku. I co? Kupiłem półkilogramowy bochenek za 95 GROSZY! Słownie DZIEWIĘĆDZIESIĄT PIĘĆ!!! Wiem że to polepszacze, niezdrowe itd. Ale jak sie DWA TYGODNIE czeka na obiecana kasę z MOPS'u to rura mieknie, a jeśc coś trzeba. Wymienione przez Ciebie sklepy od dawna omijam szerokim łukiem!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Cała prawda o Szczecinie.
Nic dodać, nic ująć.
Nie tylko ludzie, zwłaszcza młodzi, uciekają z tej "wioski z tramwajami"
ale nawet młodzi z innych miast i wsi nie chcą tu przyjeżdżać ani studiować ani pracować.



(słowa w tytule wypowiedziała jedna z pchających się do koryta w najbliższych wyborach).
  • awatar Lelumpolelum: cięzko stworzyć klimat w mieście budowanym wiekami przez Niemców a potem gospodarowanym przez kresowiaków, może gdyby połączyć te dwie kultury powstała by nowa, nieznana wcześniej, taka która nie tylko zatrzyma ale też przyciągnie
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @LelumPolelum: ale w innych miastach to się udało. a problemem jest to że tu nie ma gospodarza już od 1930r. Po 1945 byli tylko administratorzy, najpierw ideowi później patrzący na własną kabzę a interes miasta mający w d... I tak jest cały czas, zwłaszcza po 2000r. Wcześniej (1990-2000) miasto się jeszcze rozwijało ale nie zmieniało, przespało to co nadrobiło w krótkim czasie.
  • awatar Lelumpolelum: pisalem prace mag z Gałczyńskiego, przez jakiś czas, do zawału bodajże, mieszkał w 1945 w Szczecinie, podobno był wtedy jakiś dobry ambitny burmistrz, ale nie znam szczegółów nawet wiersze o Szczecinie pisał
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 


Największa grupa imigrantów w Norwegii to Polacy



Ponad 30% norweskich firm zatrudnia obywateli państw Unii Europejskiej.
Największymi cudzoziemskimi grupami narodowymi pracującymi w Norwegii są kolejno Polacy, Szwedzi i Niemcy.

-W dużej mierze na nich opiera się funkcjonowanie sektora publicznego - twierdzi w dodatku ekonomicznym ukazujący się w Oslo dziennik "Aftenposten". W ciągu minionego roku ich liczba w tym dziale gospodarki wzrosła, przy najwyższym udziale Polaków, z 31% do ponad 38%.

Dziedzinami, w których zwiększa się liczba zatrudnionych przedstawicieli tych trzech narodowości,są również gastronomia i hotelarstwo. W tych prywatnych sektorach już 30% pracowników stanowią Szwedzi, Polacy i Niemcy.


Ankiety dowodzą, że ponad 90% pracodawców jest bardzo zadowolonych z ich pracy i planuje mimo kryzysu finansowego i rosnącego bezrobocia dalsze ich zatrudnianie nawet na warunkach stałej umowy o pracę.

wp
  • awatar Anukett: czemu my tu nie jesteśmy tak pracowici i uczciwi?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: bo podstawą pracy jest organizacja pracy a nie zapierd.... jak koń pod górę. i wszystko na przedwczoraj.
  • awatar krzyslav: @Anukett: Daj mi POŁOWĘ tego co mi płacono w Szkocji i traktuj tak samo a od jutra będę przykładnym pracownikiem. Tyle ze tutaj oferuje się mi NA CZARNO 15% tamtej pensji tj poniżej minimum koniecznego do przeżycia w dużym mieście i traktowanie jak niewolnika.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Jeśli może pamiętacie na wiosnę w Parku Kownasa powstała Brama jak Stonhage ( :D ) szczecińskie.

Istniała kilkanaście dni.
Jak zwykle nieznani sprawcy spalili ją
Brama powstała w butelek pet w ramach sztuki śmieciowej (przypominam kiedyś powstały ławeczki)

Teraz inni twórcy z pozostałej konstrukcji stworzyli pudełko zapałek, jako pomnik pamięci o Bramie.

Z ognia powstałej, w ogień się zamienisz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Cóż tam można tylko łazić, oddychać świeżym powietrzem lub pływać na łodziach, łódkach i żaglach.

Żyć naturalnie.
 

nortus
 
Konstanty Ildefons Gałczyński



“Szczecin”




Tutaj mój port, tu słońce mam na czole
i dom
, i sad, i kota - nie do wiary.
Natalia na werandzie, Kira w szkole
A babci wchodzą sny pod okulary

Nad klombem ptaka cień przefrunął modry
Grzmi w rękopisie moim epopeja
Dobrze mi tu. I wieje wiatr od Odry,
odurzający, zwycięski jak nadzieja.









“Satyra na bożą krówkę”





Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?

Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki —
ohyda.

Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto, proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;

bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot, bożą krówkę obserwować
musi, a czas ucieka.

A secundo, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogórek.

Bo latem to co innego:
każdy owad może tentego
i w ogóle.

Więc upraszam entomologów,
czyli badaczy owadzich nogów,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.

I właśnie dlatego w Szczecinie,
gdzie mi czas pracowicie płynie,
satyrę na bożą krówkę napisałem.
  • awatar Anukett: cudne :)
  • awatar havier35: Jak zwykle przyjemne zdjęcia w odbiorze.
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Dziękuję za Gałczyńskiego :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
kalipso
 
  • awatar Wlik: http://www.youtube.com/watch?v=CQF4kxQpPyY PZ:DRO
  • awatar KALIPSO: WITAJ PŁONĄ WŁOSY CZY TY PŁONIESZ?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @KALIPSO: nie wnikaj tak głęboko :D :D :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar lukrecja 700: PIEKNA
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Super!
  • awatar Obiektyw-NIEJ: BTW, napiałbyś coś więcej o 'Szczecinie Gałczyńskiego" - jakichś jego miejscach... z fotkami? :)
Pokaż wszystkie (4) ›