Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 7 stycznia 2010

Liczba wpisów: 20

nortus
 
Nieprawdopodobne? Niemcy bankrutowały w 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850,a w XX w. - dwukrotnie. W ostatnich dwóch stuleciach państwa bankrutowały aż 170 razy.


Bankrutuje Dubaj! - krzyczały 25 listopada pierwsze strony gazet na całym świecie.

Dubaj, jeden z siedmiu emiratów tworzących Zjednoczone Emiraty Arabskie, w odróżnieniu od swych sąsiadów jest mało zasobny w ropę i gaz. Większość dochodów osiąga z turystyki, usług finansowych i nieruchomości-ogromnych wieżowców budowanych na sztucznych wyspach. Największą firmą Dubaju jest powiązany z państwem holding Dubai World kontrolujący dziesiątki spółek. W
okresie boomu Dubaj korzystał z łatwego kredytu, realizując zapierające dech projekty architekto-niczne - wyspy w kształcie palm i kryte dachem kurorty narciarskie. Ambitny władca emir Muhammad ibn Raszid Al-Maktum marzył o przekształceniu dawnej rybackiej wioski w najnowocześniejszą stolicę świata arabskiego. Gorączka na rynkach finansowych generowała fenomenalny wzrost
gospodarczy emiratu, który stał się ważnym centrum operacji bankowych.
Światowy kryzys nie ostudził zapału menedżerów znad Zatoki Perskiej. Już po katastrofie banku Lehman Brothers, gdy banki finansujące inwestycje
budowlane wpadły w panikę,Dubai World przedstawił plany budynku wysokiego na kilometr.

Jednak w końcu listopada holding poprosił inwestorów finansujących jego pomysły o zgodę na odroczenie spłaty długów. 1 grudnia minister finansów Abdulrahman Al-Saleh oświadczył, że rząd Dubaju nie zamierza gwarantować długów holdingu. - Wierzyciele odpowiadają za swoje decyzje i powinni umieć rozróżnić między spółką a państwem - dodał.

Rząd Dubaju umywa ręce - udaje, że nie ma nic wspólnego z pożyczkami zaciąganymi przez Dubai World. Nie po raz pierwszy naiwność wierzycieli
została obnażona. Inwestorzy byli przekonani, że państwo weźmie na siebie całość zobowiązań powiązanych z nim spółek. A agencje ratingowe wprawdzie ostrzegały przed nadciągającym kryzysem,
ale dług państwa i powiązanych z nim spółek traktowały jako całość.Dubaj ma bogatych krewnych w sąsiednich emiratach, na pewno mu pomogą - myśleli inwestorzy, którzy uważali państwa
nad Zatoką Perską za bezpieczną przystań.
---
wierzyciele naiwnie myśleli, że państwo - bogate, pełne ropy i kasy, zawsze będzie ręczyło
za długi spółki. Przeliczyli się? Chyba tak.
---
za: A jeśli Stany przestaną być wypłacalne
Witold Gadomski dla gazeta.pl

cdn
  • awatar krzyslav: w kategoriach ekonomicznych Stany już dawno są bankrutem...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: byłyby bankrutem gdyby wierzyciele zażądali spłaty. a że wszyscy są od nich zależni to nikt nie wymaga spłaty.
  • awatar krzyslav: nooo tak jak ci bandyta zaplaci wekslem to lepiej go sprzedać niż egzekwować...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Nieprawdopodobne? Niemcy bankrutowały w 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850,a w XX w. - dwukrotnie. W ostatnich dwóch stuleciach państwa bankrutowały aż 170 razy


Państwa padają, nie znikają

Kraje wprawdzie znikają z politycznej mapy znacznie rzadziej niż korporacje,ale całkiem często ogłaszają niewypłacalność. W świecie finansów nazywa się to bankructwem. Najczęstszym powodem - obok wojen i rewolucji - są kryzysy
finansowe.

Finansowe upadłości zaliczyły państwa, które dziś uchodzą za wzór stabilności. Hiszpania między rokiem 1500 a 1900 ogłaszała niewypłacalność
13 razy, Francja bankrutowała ośmiokrotnie. Niemcy w XIX w. bankrutowały w latach 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850, a w XX w. dwukrotnie. Bankructwa zaliczyły Austria i Holandia, nie mówiąc już o znacznie słabszych: Grecji,
Portugalii, Bułgarii, które wielokrotnie ogłaszały niewypłacalność.

Nawet Stany Zjednoczone mają na swym koncie dwa przypadki, które można nazwać niewypłacalnością. Jeszcze na początku XX w. papierowe banknoty z
portretami prezydentów były kwitami dłużnymi, które bank centralny zobowiązywał się wymienić na życzenie posiadacza na złoto.
W 1934 r.administracja Roosevelta zawiesiła wymianę papierowych dolarów na złoto, a w 1971r
Nixon to samo uczynił w stosunku do należności innych rządów wobec USA. Nie były to bankructwa klasyczne, ale mimo wszystko nastąpiło złamanie
przyjętych wcześniej wobec wierzycieli zobowiązań.

Klasyczną upadłość przeżyło natomiast kilka stanów. W latach 20. i 30. XIX w. stanowe rządy w USA podjęły ogromne prace nad budową infrastruk-
tury,inwestując w budowę dróg, kanałów, kolei żelaznych. Wydatki finansowano pożyczkami, których łączna wartość sięgnęła 198 mln dol. Na początku lat 40.dziewięć stanów ogłosiło, że nie jest w stanie spłacać długów. Ich bankructwa przyspieszyła panika na rynkach finansowych w 1837 r. Cztery stany po prostu odmówiły spłaty zobowiązań,a inne przystąpiły do ich renegocjacji
Wśród bankrutów były takie szacowne stany, jak: Floryda,Luizjana, Maryland, Pensylwania. Ta ostatnia miała dług największy-33 mln ówczesnych dol. - którego duża część zaciągnięta była za granicą, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii.

"Gdy spotykam mieszkańca Pensylwanii na przyjęciu w Londynie, nie mogę oprzeć się pokusie, by podejść do niego i zapytać, jak czuje się przy
angielskim stole, wiedząc, że jest winny każdemu z obecnych 1 lub 2 funty" - cytuje Max Winkler w książce "Foreign Bonds. An Autopsy: A Study of Defaults and Repudiations of Government Obligations" wypowiedź pewnego inwestora.

Tylko w ostatnich dwóch stuleciach - od 1800 r. do dziś - zdarzyło się około 170 przypadków ogłaszania niewypłacalności krajów zarówno w stosunku do wierzycieli wewnętrznych, jak i zagranicznych. Przeszły cztery fale bankructw. W latach 20. XIX w. bankrutowały młode państwa, które dopiero co uzyskały niepodległość: Kolumbia, Chile, Peru, Prowincja Buenos Aires,
Brazylia, Meksyk, Gwatemala i Grecja. Kolejna fala w latach 70. XIX w. pogrążyła m.in. Egipt i Turcję. Lata 20. i 30. XX w. to okres zamieszania na rynku długu państwowego, wynikającego z upadku czterech imperiów, pojawienia się kilkudziesięciu nowych państw i kryzysu finansowego lat 30. Wreszcie lata 80. XX w. to kryzys zadłużenia krajów Ameryki Południowej, a także Polski i kilku innych państw obozu sowieckiego.

Obecny kryzys finansowy spowodował ogromne straty w sektorze bankowym, ale jak na razie nie doprowadził do fali bankructw. Tyle że rządy, ratując swoje gospodarki, zaciągnęły ogromne długi, czego skutki poznamy za jakiś czas.

za: A jeśli Stany przestaną być wypłacalne
Witold Gadomski dla gazeta.pl

cdn
 

nortus
 
Nieprawdopodobne? Niemcy bankrutowały w 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850, a w XX w. - dwukrotnie. W ostatnich dwóch stuleciach państwa bankrutowały aż 170 razy



Uwaga, król bywa goły

Gdy firma ogłasza, że nie jest w stanie spłacić długów, wierzyciele przejmują jej majątek i zostaje ona wykreślona z rejestrów. Procedury
upadłości pilnuje sąd i aparat państwowy. Ale kto ma do oddania długów zmusić państwo? Wkraczamy w obszar czystej polityki,która bywa niebezpieczna


Rządzona przez Kapetyngów średniowieczna Francja byłaby krajem szczęśliwym i zamożnym, gdyby jej władcy nie mieszali spraw ziemskich z duchowymi. W
grudniu 1244 r. król Ludwik IX, który przeszedł do historii jako Ludwik Święty, zachorował na malarię. Obawiając się rychłej śmierci, złożył
ślubowanie, że w razie powrotu do zdrowia uda się na wyprawę krzyżową. Gdy tylko stanął na nogach, przystąpił do przygotowań. Próbując zdobyć twierdzę Al-Mansura, wraz z kwiatem rycerstwa francuskiego dostał się 6 kwietnia 1250r. do niewoli. Wykupienie go kosztowało jego żonę Małgorzatę 400 tys. liwrów, gdy roczne dochody skarbu wynosiły zaledwie 250 tys. (liwr zawierał
8,271 g czystego złota). Już w 1270 r. Ludwik zorganizował następną wyprawę,która zakończyła się epidemią dżumy, a ofiarą padł sam król.

Jego syn Filip III wziął udział w tzw. krucjacie aragońskiej, zorganizowanej za namową papieża Marcina IV przeciwko królowi Aragonii. Kosztowała ona królewski skarbiec ponad milion liwrów - wielokrotność rocznych dochodów.

Wnuk Ludwika Świętego Filip IV Piękny dostał w spadku ogromny dług, którego dużą część stanowiły zobowiązania wobec zakonu templariuszy. Była w tym
jakaś ironia i niesprawiedliwość - zakon założono dwa wieki wcześniej dla obrony pielgrzymów zmierzających do Ziemi Świętej, rycerze-zakonnicy
ślubowali życie w ubóstwie i czystości. Ale w wyniku wypraw krzyżowych i nadań przez licznych władców stali się potęgą militarną i finansową, podczas gdy królewskie skarbce były puste.

Filip próbował łatać dziury w budżecie,rekwirując w 1306 r. wszystkie nieruchomości należące do Żydów, wśród których byli bogaci kupcy i
finansiści wspomagający królewski skarb pożyczkami
Król za namową doradców wpadł też na całkiem nowoczesny i zupełnie nieuczciwy pomysł oddłużenia.
Postanowił dług zdewaluować, bijąc monety z mniejszą zawartością kruszcu.
Wreszcie postanowił rozprawić się z głównym wierzycielem. W piątek 13 października 1307 r. na rozkaz króla aresztowano członków militarnego
zakonu. Na pamiątkę tej daty do dziś piątek trzynastego jest uważany za datę pechową. 54 templariuszy z wielkim mistrzem Jakubem de Molay spłonęło na stosie, a wraz z nimi długi Filipa Pięknego.


za: A jeśli Stany przestaną być wypłacalne
Witold Gadomski dla gazeta.pl

cdn
 

nortus
 
Nieprawdopodobne? Niemcy bankrutowały w 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850, a w XX w. - dwukrotnie. W ostatnich dwóch stuleciach państwa bankrutowały aż 170 razy



Niemcy bagnetami zmuszają Francję do płacenia

Skoro poddani wiedzą, że władca, zamiast oddać dług, może ich skrócić o głowę - a w każdym razie dług będzie trudny do wyegzekwowania - to dlaczego
pożyczają mu pieniądze? Wybitny francuski historyk Ferdynand Braudel, który dokładnie badał finansowe problemy króla hiszpańskiego Filipa II (panował w latach 1556-98 i w czasie jego rządów imperium hiszpańskie znajdowało się u szczytu świetności), uważał, że prowadził on z bankierami grę, w którą bankructwo było z góry wkalkulowane. Gdy zniechęcili się do niego Niemcy,pożyczał od Włochów, potem od Hiszpanów, wreszcie od Portugalczyków.
Dlaczego jednak kolejne bankructwa nie uczyły bankierów większej ostrożności? Pewnie dlatego, że chciwość i nadzieja na dobre kontrakty
zawsze biorą górę nad ostrożnością.

Nieco inna sytuacja jest wówczas, gdy bankrutuje słaby kraj, a wierzyciele znajdują możnych protektorów wymuszających na bankrucie rekompensaty. W historii to niezbyt częste przypadki. Lord Palmerston, wielokrotny brytyjski
premier i minister spraw zagranicznych, sformułował w połowie XIX w. doktrynę odnoszącą się do zagranicznych pożyczek. "Jeżeli inwestorzy wolą kupować zagraniczne obligacje oprocentowane na 10 proc. zamiast niżej oprocentowanych, ale bezpiecznych rządu brytyjskiego, nie powinni się
spodziewać, że rząd będzie się czuł zobowiązany interweniować na ich korzyść w przypadku bankructwa dłużnika". Doktryna Palmerstona nie jest jednak powszechnie obowiązująca.

Gdy dłużnik jest znacznie słabszy,niż wierzyciel, rodzi się pokusa, by długi wyegzekwować siłą. W 1871 r. Niemcy wymusiły na Francji zapłatę 5 mld
złotych franków kontrybucji - zobowiązania, wynikającego z przegranej przez Francję wojny. Tylko pod tym warunkiem zgodzili się wycofać z Francji okupacyjne wojska. Był to największy w historii transfer pieniędzy z jednego państwa do drugiego - suma warta 25 proc. PKB Francji. Pieniądze te szczęścia Niemcom nie dały: napływ zdobycznych sum przyspieszył wybuch kryzysu finansowego w 1873 r., który doprowadził do fali upadłości w niemieckim przemyśle i w całej Europie Środkowej.Francuskie pieniądze znalazły
się na kontach banków niemieckich, podgrzewając gorączkę spekulacyjną. Skończyło się jak zawsze pęknięciem bąbla.Finansowe tsunami przeszło przez Austro-Węgry i doszło do Turcji i Egiptu. Zadłużony wobec Francji i Wielkiej Brytanii Egipt został zmuszony do sprzedaży Kanału Sueskiego, a wreszcie stał się nieformalną kolonią brytyjską.

W tym wypadku doktryna Palmerstona nie działała. Wiek później Egipt odzyskał kontrolę nad kanałem, gdyż znalazł możnego protektora w postaci ZSRR. Anglia i Francja próbowały siłą odbić kanał, ale górę nad prawem własności wzięła polityka. Francuzi kanałem byli zainteresowani głównie z powodów politycznych, ale niebagatelne znaczenie miało to, że tysiące Francuzów posiadało akcje obligacje Universal Suez Canal Company. Zbrojna interwencja w 1956 r. się nie powiodła. Francja i Anglia zostały zmuszone do wycofania się z Egiptu przez silniejsze mocarstwa: ZSRR i USA.


za: A jeśli Stany przestaną być wypłacalne
Witold Gadomski dla gazeta.pl

cdn
 

nortus
 

Nieprawdopodobne? Niemcy bankrutowały w 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850, a w XX w. - dwukrotnie. W ostatnich dwóch stuleciach państwa bankrutowały aż 170 razy



Bolszewicy: za cara nie płacimy

Po I wojnie światowej jednym z bardziej zadłużonych krajów była Rosja,której rewolucyjny rząd (Rada Komisarzy Ludowych) w lutym 1918 r.
oświadczył, że nie zamierza respektować dawnych długów carskich. Tego rodzaju postawa nie jest częsta w historii. Nawet średniowieczni władcy nie
odmawiali spłacania długów bez żadnego uzasadnienia. Zwykle bankructwa wynikają z lekkomyślności rządów, a nie z ich złej woli. W przypadku bolszewików było inaczej.

W 1914 r. dług publiczny Rosji wynosił prawie 10 mld rubli (dokładnie 9 888 310 000), czyli ponad 5 mld ówczesnych dolarów. Według dzisiejszej siły
nabywczej byłoby to około 100 mld dol. Podczas wojny dług, co zrozumiałe,jeszcze wzrósł i we wrześniu 1917 r. wynosił już 16,6 mld dol. Wraz z
wybuchem wojny wymienialność rubli na złoto i inne waluty została zawieszona, a wartość rosyjskiego pieniądza dość szybko się kurczyła.

Jakieś 40 proc. rosyjskiego długu było w rękach inwestorów francuskich, w tym drobnego mieszczaństwa. Gdy w 1919 r. rząd francuski przystąpił do porządkowania roszczeń, zarejestrowało się 1,6 mln posiadaczy rosyjskich
obligacji. Według historyków w rosyjskich papierach ulokowane było 4,5 proc. wszystkich francuskich oszczędności. O dziwo, obligacje te były notowane na giełdzie paryskiej aż do początku lat 90. XXw., choć obroty były minimalne.
W lutym 1918 r., zaraz po dekrecie bolszewickiego rządu, można było je sprzedawać po kursie 55 centymów za 1 franka długu.W październiku 1919 r.,
gdy wojska Białych były bliskie zwycięstwa, kurs obligacji wzrósł do 62,5 centymów. Potem spadł, ale jeszcze przez wiele lat Francuzi mieli nadzieję, że dług odzyskają.

Najbliżsi byli w 1927 r., gdy ambasador sowiecki w Paryżu Krystian Rakowski zaproponował spłatę długu - 60 mln franków w złocie przez 60 lat - w zamian za kredyty handlowe dla państwa bolszewików
Delegacja francuska pod kierownictwem Anatole'a de Monzie warunki przyjęła, ale ostatecznie rząd ich nie zaakceptował. Długi carskie nie zostały spłacone, a w 1996 r. rząd Czernomyrdina zawarł z rządem francuskim porozumienie o spłacie długów
zaciągniętych już po 1945 r. Chodziło tym razem o niewielką sumę około 450 mln dol. Porozumienie próbowali storpedować członkowie stowarzyszenia
posiadaczy carskich obligacji, ale nic nie wskórali. Dzisiejsza Rosja jest zbyt ważnym partnerem Zachodu, by dawne długi miały ciążyć na wzajemnych stosunkach.

Czy Ameryka zbankrutuje?

Wyzwaniem dla światowej gospodarki może być niewypłacalność rządu Stanów Zjednoczonych. Taka ewentualność do niedawna wydawała się nieprawdopodobna, a papiery dłużne amerykańskiego skarbu traktowane były jako najbardziej
pewna inwestycja - nieprzynosząca wprawdzie wysokich zysków, ale nieobciążona też żadnym ryzykiem. Rynki finansowe traktują amerykańskie
obligacje w szczególny sposób, ale ekonomiści z coraz większym niepokojem patrzą na piętrzące się długi Ameryki. Na początku dekady wynosiły one
"zaledwie" 5,6 bln dol.,czyli 58% amerykańskiego PKB. W tym roku, jak się szacuje, dług publiczny USA sięgnie 12,9 bln dol. i przekroczy 90 proc.
PKB. Wielkości te nie uwzględniają długów tzw. przedsiębiorstw sponsorowanych, czyli zależnych od rządu instytucji finansowych zajmujących
się przede wszystkim gwarantowaniem pożyczek mieszkaniowych. W 2008 r. rząd przejął ich zobowiązania wynoszące ponad 5 bln dol. I bez tego w 2015 r.dług publiczny USA zbliży się do 20 bln dol., przekraczając 100 % PKB.W dodatku administracja Obamy forsuje kosztowną reformę zdrowia, która deficyt zwiększy, a tym samym narastający co roku dług.

Jedna czwarta długu amerykańskiego jest w rękach zagranicznych instytucji rządowych (głównie banków centralnych). Największym wierzycielem są Chiny, którym rząd amerykański jest winny 800 mld dol. Niepokoi łatwość, z jaką rząd amerykański potrafi zaciągać nowe pożyczki po niskich wciąż cenach. Za obligacje 30-letnie musi płacić nieco ponad 4 proc. rocznie, za 10-letnie -3,5 proc. Wciąż nie widać, by rynki finansowe karały Amerykę za rozrzutność,a to zachęca do dalszej rozrzutności.

Kluczowe pytanie, które muszą stawiać wierzyciele brzmi: czy istnieje groźba, że dłużnik wpadnie w pętlę zadłużenia? Tzn.nie będzie w stanie płacić kosztów obsługi długu, który będzie narastał jak kula śniegowa.

W 2009 roku odsetki od długu kosztowały amerykańskich podatników 383 mld dol., a w roku 2010 zapewne około 500 mld. Za kilka lat samo oprocentowanie długu może kosztować Amerykanów 1 bilion dolarów rocznie.

To wcale nie znaczy, że bankructwo jest prawdopodobne. Jednym ze sposobów oddłużenia (zastosowanym, jak pamiętamy już przez Filipa Pięknego) jest psucie pieniądza.

Wierzyciele Ameryki mają w portfelach obligacje nominowane w dolarach, stale tracących na wartości. Prawdopodobny jest też wzrost inflacji, który sprawi,że nominalne dochody rządu amerykańskiego szybko wzrosną, a realna wartość
długu spadnie. W ten sposób Ameryka oddłużyła się po II wojnie światowej.W pewnym sensie wierzyciele
zostali oszukani. Nominalnie otrzymali zwrot
pożyczonych pieniędzy, które realnie warte były znacznie mniej. Ameryka jeszcze przez wiele lat będzie militarnym królem świata. A kto pożycza
królom musi się liczyć ze stratą.

za: A jeśli Stany przestaną być wypłacalne
Witold Gadomski dla gazeta.pl

---
Należy dodać, że III RP też nie chce spłacać długów II RP.
Chodzi o pożyczki i obligacje jakie II RP zaciągnęła i swoich obywateli. Sprawa ciągle nie załatwiona a Polska robi wszystko żeby nie zwracać mimo sądowych wyroków i powoływaniu
się na ciągłość historyczną, polityczną i społeczną z II RP.
 

nortus
 


śnieg dalej jest jeszcze, na szczęście wczoraj trochę spadło to jest szansa że kilka dni poleży.
Mróz niewielki - tylko minus 3 C.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 
  • awatar Anukett: To jest bardzo ładne miasto:) i leży prawie na d morzem
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Anukett: ha ha ha, nie prawie nad morzem ale nad morzem. :D granica morska przebiega przez Wały Chrobrego więc jest nad morzem
  • awatar SZCZECIN 2016: Haj, pozwolilismy sobie wrzucic link do tych zdjec, jak i jeszcze innych, na nasz profil na Facebooku http://bit.ly/5Z9d3N Pozdrawiamy :)
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 


Pałac da Pena leży sobie w Portugalii, w mieście Sintra.  

Pałac Potala - zimowa rezydencja nominalnych władców Tybetu do 1959 roku, kiedy Dalajlama XIV został zmuszony do ucieczki w wyniku nieudanego powstania.
 

nortus
 

W nocy ze środy na czwartek na północy Szwecji temperatura spadła do 40,8 stopnia poniżej zera. Takich mrozów nie było tu od 1966 roku.

Instytut Meteorologiczny SMHI codziennie informuje o nowych rekordach zimna, jakie padają tej zimy w Szwecji. W nocy z wtorku na środę najniższą temperaturę, minus 38,8 stopnia, zanotowano w miejscowości Hemavan na północy Szwecji, a 24 godziny później termometry wskazały tam nowy rekord - minus 40,8 stopnia.

Siarczyste mrozy dokuczają zwłaszcza mniej przyzwyczajonym do niskich temperatur mieszkańcom środkowej Szwecji. W popularnym kurorcie narciarskim Are, gdzie na świąteczny wypoczynek przyjechało wielu Szwedów - 6 stycznia był dniem wolnym od pracy, temperatura spadła poniżej 30 stopni, co uniemożliwiało swobodną jazdę na nartach.



ziiiimnnnnnnnnnnnnnnnnnoooooooooooooooooooooooooo
  • awatar Anette: Witaj :*
  • awatar Pepper: W NO było odrobinkę mniej, bo róne -40 :D Ale oczywiscie Szwecja musi zawsze No wyprzedzić :D :D :D :D :D Pół żartem, pół serio ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Livee: ach ta norwesko-szwedzka miłość :d
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Norwegia chce zmienić prawo obecnie przyznające więźniom z zagranicy uprawnienia emerytalne za pobyt w więzieniu.

Obecnie w norweskich więzieniach karę odbywa 1001 więźniów mających obywatelstwo inne niż norweskie. To 32% wszystkich osadzonych. Każdy z nich, nawet jeśli przyjechał do Norwegii nielegalnie, po roku odbywania kary staje
się automatycznie członkiem narodowego systemu ubezpieczeń społecznych i zyskuje prawo do korzystania z benefitów socjalnych.

Jeśli dokonał poważniejszego przestępstwa (duża liczba więźniów w Norwegii odsiaduje krótkie, kilkutygodniowe kary) i w więzieniu musi pozostać dłużej niż trzy lata,zyskuje prawo do podstawowej norweskiej emerytury. Jak obliczyli dziennikarze dziennika "Aftenposten", emerytura za trzyletnią
odsiadkę wyniesie 3/40 pełnego wymiaru świadczenia
czyli na dzień dzisiejszy 455 koron miesięcznie.

Po ukończeniu 67 roku życia były więzień może zacząć regularnie odbierać świadczenie, a jeśli pochodzi z jednego z państw Unii Europejskiej, może to robić nawet, jeśli powrócił do rodzinnego
kraju.

Przepisy dotyczą sporej grypy skazanych w Norwegii obcokrajowców, bowiem 7 na 10 z nich odsiaduje wyroki dłuższe niż 3 lata pozbawienia wolności.

Obecnie większość zaangażowanych w debatę o zmianie przepisów przedstawicieli partii politycznych przyznaje, iż "nagradzanie" więźniów
skazanych na długie wyroki jest "kompletnie bezzasadne". Wkrótce można się spodziewać zmiany prawa w tej materii.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad


Delikatnie jestem zadziwiony że takie przepisy istniały. Siedzisz tam w pierdlu a później dostajesz norweską emeryturę.
Dziwne dla mnie.
 

nortus
 

Norwegowie wiedzą jak radzić sobie z mrozem

W wielu miastach Norwegii temperatura spadła poniżej -20 C. Jeszcze nigdy w historii kraju nie pobierano tyle prądu, co dzisiaj od rana.


Zdaniem meteorologów to najzimniejszy od lat styczeń w Norwegii. Obecnie w Oslo i Trondheim jest około -20°C, w Bergen i Stavanger około -10°C. W środkowej Norwegii codziennie padają rekordy mrozu.Tej nocy najzimniej było w Roros,
-44°C. W Drevsjo w okręgu Hedmark jest obecnie -36,5°C , zaś -35,7°C zanotowano w Hemsedal w okręgu Buskerud.

Nie oszczędzać na prądzie

Jeszcze wczoraj eksperci radzili, by podczas mrozów nie oszczędzać przesadnie na prądzie. Energia nie jest obecnie bardzo droga, więc w prasie apelowano, by dogrzewać mieszkania na tyle, na ile jest to potrzebne, gdyż zysk może się okazać niższy niż ewentualny koszt leczenia przeziębienia.

Dziś między 8 a 9 rano w Norwegii padł rekord wszech czasów w poborze prądu.
Serwisy internetowe norweskich gazet donoszą, iż w ciągu tej jednej godziny zużyto 23958 MWh.

Większość szkół i przedszkoli w miastach, gdzie jest najzimniej, działa normalnie. W Trondheim zamknięto tylko przedszkole Leistad, w którym
zamarzły rury doprowadzające wodę. Normalnie działają placówki oświatowe w najzimniejszym Roros. Dzieci rzadziej niż normalnie wychodzą na dwór, ale poza tym nic w dziennych planach szkół i przedszkoli się nie zmienia.

Kłopoty ma jedynie najbardziej popularny w Norwegii internetowy serwis z prognozą pogody yr.no. Tak wiele osób pragnie dziś sprawdzić prognozę, że strona ładuje się bardzo wolno.

Uwaga na dzieci, samochody i okna

Od początku stycznia warsztaty samochodowe mają dwa razy więcej pracy niż zwykle. Klienci najczęściej skarżą się, iż auta nie chcą zapalić. Mechanicy radzą, by przez kilka najbliższych dni, na które zapowiada się falę mrozu, zrezygnować z krótkich podróży samochodowych. Jeśli nie ma konieczności, lepiej nie uruchamiać silnika przy temperaturze niższej niż -20°C. Mechanicy radzą też wymieniać olej na nowy. Zablokowany mrozem zamek najlepiej rozmrozić przy użyciu plastikowej torebki wypełnionej gorącą wodą, którą na
kilkanaście sekund trzeba przyłożyć do zamka.

Lekarze z kolei ostrzegają, by w najgorsze mrozy nie zabierać dzieci na dłuższe spacery. Zabawa na śniegu jest zdrowa, ale jeśli temperatura spada
poniżej -15°C, lepiej z niej zrezygnować. Szczególnie niemowlęta i małe dzieci powinny zostać w ciepłych pomieszczeniach. Lekarze radzą, by ubierać dzieci w warstwy wełnianej odzieży i większe buty,które pozwalają na włożenie grubych, wełnianych skarpet.

Osoby starsze, o ile cieszą się dobrym zdrowiem, mogą zdaniem lekarzy korzystać ze świeżego powietrza podczas mrozów. Spacery powinny ograniczyć osoby chorujące na astmę, a każdy musi starannie chronić przed utratą ciepła stopy i głowę.

Osobom,którym trudno oddychać mroźnym powietrzem, radzi się oddychać przez chusty osłaniające usta i nos.

Norwegom odradza się też mycie okien, bowiem podczas mrozów łatwo zniszczyć w ten sposób szyby.

Za zimno na przestępstwa

Z siarczystych mrozów najbardziej cieszą się policjanci. Bjorn Hansen z komendy policji w Oslo wyraził nadzieję, że sroga zima potrwa jeszcze kilka tygodni, bowiem kiedy spada słupek rtęci, na ulicach robi się o wiele spokojniej. Rzadziej dochodzi do włamań, bowiem wiele osób spędza wolny czas w swoich domach. Notuje się też mniej rozbojów i zakłóceń porządku, bo mniej ludzi wychodzi na ulice. Nie udają się nawet włamania do samochodów, bo auta często nie chcą od razu odpalić.

Norweski Instytut Meteorologii zapowiada, że mróz utrzyma się przez kilka najbliższych dni.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad

zimnooooooooooooooooooooooooooooooo
  • awatar Pepper: Haha, no patrz, to jednak zimniej w NO :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Obwodnica śródmiejska Szczecina

Obwodnica śródmiejska Szczecina - budowana obecnie szczecińska obwodnica,mająca połączyć północne i południowe dzielnice miasta, omijając centrum.
Budowa obwodnicy realizowana jest w 10 etapach.

Nie istnieje całościowy projekt inwestycji. Projekty dotyczące poszczególnych etapów tworzone są na bieżąco.

Decyzję o budowie obwodnicy podjęto w lipcu 1996 roku. Prace rozpoczęto w 1998 budową etapu I. Do tej pory zrealizowano 4 etapy o łącznej długości
około 2,6 km.

Cała obwodnica ma mieć długość 9,2 km.


Poszczególne etapy budowy obwodnicy

Etap I (ukończony)
Etap I polegał na budowie nowego wiaduktu na ul. Rugiańskiej.

Etap II (ukończony)
Etap II polegał na przebudowie skrzyżowania ulic Wilczej, Komuny Paryskiej i Przyjaciół Żołnierza. Mieszkańcy okolicznych osiedli domagali się budowy w tym miejscu ronda, ostatecznie zdecydowano się jednak na budowę skrzyżowania. Nowe rozbudowane skrzyżowanie usprawnia również ruch między Centrum Szczecina a osiedlami na północy miasta (Żelechowa, Warszewo, Bukowo
i in.) oraz miastem Police.

Etap III (ukończony)
Podczas etapu III zmodernizowano ulicę Przyjaciół Żołnierza, dobudowując drugi pas jezdni. Realizacja tego etapu rozpoczęła się na początku 2006 i trwała rok. Wzdłuż ulicy wybudowano ścieżki rowerowe.

Nad ulicą Przyjaciół Żołnierza zbudowano kładkę dla pieszych, konstrukcji wiszącej, wykonaną ze stali. Została ona wybudowana w roku 2007, a oddana do użytku w październiku tego roku. Ma ona 35 metrów długości. Posiada ona oprócz schodów również dwa zjazdy dla niepełnosprawnych, a schody zostały wyłożone specjalnym materiałem antypoślizgowym.

Etap IV (ukończony)
Etap IV jest pierwszym etapem, podczas którego została wybudowana zupełnie nowa droga. Zrobiona została na obszarze byłych ogródków działkowych i
połączyła ulice Przyjaciół Żołnierza i Krasińskiego. Roboty przy budowie tego etapu zakończyły się pod koniec 2008 roku. Koszt tego etapu wyniósł 17,5 mln złotych. Oprócz samej jezdni zbudowano też ścieżki dla rowerów i
postawiono ekrany akustyczne.

Etap V (w trakcie - 2 lata)
Droga budowana podczas etapu V będzie ciągnąć się od ulicy Krasińskiego i przebijając Zakole połączy ją z ulicą Chopina. Planowany termin rozpoczęcia inwestycji to druga połowa 2009 roku. Inwestycja została przesunięta na rok
2010. Będzie trwać do 2012r.

I w tym miejscu prace zostały przerwane na kilka lat.
Zmieniły się priorytety władzy. Zamiast Obwodnicy śródmiejskiej ważniejsza jest teraz wyborcza filharmonia, hala widowiskowo-sportowa, basen. Czyli obiecanki dla mas.
Wybudowano najmniej potrzebną część obwodnicy. A miała powstać w ciągu 5 lat, miała być budowana z obu stron jednocześnie - a wyszło jak zwykle. ZERO sensu.
Dalsza część obwodnicy miała być przerzucona mostem na prawobrzeże.
Ale wybory się zaczynają, więc drogo papapapa
Jak szybki tramwaj, obwodnica zachodnia miasta, most w Świętej i wiele innych.



Etap VI (planowany)
Etap VI polegać będzie na modernizacji ulicy Wszystkich Świętych na odcinku pomiędzy ulicami Chopina a Arkońską, nad którą wybudowany zostanie wiadukt.

Etap VII (planowany)
Podczas etapu VII na obszarze zlikwidowanych ogródków działkowych powstanie droga łącząca wybudowany podczas etapu VI wiadukt nad ul. Arkońską z al.Wojska Polskiego. Będzie to najtrudniejszy etap inwestycji, gdyż wymagać
będzie przecięcia niezwykle ruchliwej al. Wojska Polskiego. Przewidywany jest tunel lub wiadukt z wielopoziomowym węzłem.

Etap VIII (planowany)
Podczas etapu VIII zostanie wybudowany najdłuższy odcinek obwodnicy.
Wybudowana zostanie druga nitka ul. Twardowskiego pomiędzy al. Wojska Polskiego a ul. 26 Kwietnia. Nad ulicą Jagiellońską wybudowany ma być
wiadukt.

Etap IX (planowany)
Podczas etapu IX wybudowana zostanie droga łącząca ul. 26 Kwietnia i Mieszka I. Nad ulicami 26 Kwietnia i Ku Słońcu mają być wybudowane wiadukty.

Etap X (planowany)
Etap X ma polegać na poszerzeniu ul. Dąbrowskiego pomiędzy ulicami MieszkaI i Zapadłą. Pod rondem Szyrockiego najprawdopodobniej zostanie wybudowany
tunel.

---
Na załączonej mapie (z netu) zaznaczyłem odcinek już wykonany - etapy I - IV (literki A - D)
-pomiędzy pionowy kreskami w kolorze pomarańczowym. Oraz planowane na lata
2010-2012 (odcinek D-F) - odcinek 1200 metrów będzie budowany przeszło 2 lata - całkowicie nowa
droga.
Już wiecie dlaczego tak długo powstają u nas drogi.
Czerwone kropki oznaczają sygnalizacje świetlne dla samochodów,zielone kropki oznaczają przejścia dla pieszych K - kładka wybudowana oraz planowane przejście podziemne (o ile powstanie).
Drogi w kolorze żółtym oznaczają główne ciągi komunikacyjne w mieście.
Jak widać wszystkie drogi prowadzą do centrum natomiast nie ma dróg poprzecznych.
Ale jeżeli na obwodnicy mają być co kilkaset metrów przejścia dla pieszych i skrzyżowania świetlne to czy taka drogę można nazwać obwodnicą?

Jak widać szlaki komunikacyjne wszystkie wiodą do centrum miasta a nie ma dróg w poprzek. To miała załatwić obwodnica.
Miała - już nie będzie.

Teraz włodarz wymyślił, że wyremontuje ul. Arkońską i Spacerową (i dobrze, jest tam szpital wojewódzki a droga w stanie gorszym niż agonalnym)
i teraz ludzie będą nią jeździć. A obwodnica kiedyś może wróci do realizacji. Zmiany widać na na drugiej mapce. Bez sens totalny. Kto nałoży około 15-20 km żeby znowu wrócić do centrum.
Chorzy politycy - nie gospodarze miasta.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Wielbiciele potrafią być bardzo lojalni, a antyfani - bardzo złośliwi. Prawdopodobnie właśnie to jest źródłem filmików tego typu. Każda gwiazda ma na swoje nieszczęście zestaw tego typu zdjęć, o których najchętniej wolałaby zapomnieć, a które pokazują. jak wiele może zdziałać dla urody Photoshop i sztab specjalistów od wizażu, makijażu i masażu. Przemiana Dody jest wręcz niesamowita! Obejrzyj!


  • awatar W Granatowych Kąkola: Doda i jej zdjęcia to już prawdziwy klasyk;);):)chyba żadna polska "artystka" nie przeszła takiej przemiany jeśli chodzi o wygląd, bo w zachowaniu dalej wychodzi słoma.
  • awatar orionblues: no tak, typowy polski obornik sceniczny, nie kupuję produktów tej firmy, nie słucham, nie polecam, radzę brać na wstrzymanie, przed użyciem przeczytać ulotkę na zadku,,,,,,pozdro,,,
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @orionblues: ale nie sądziłem, ze jest aż taka różnica miedzy życiem na co dzień a występami.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Koleżanka Xylii jedzie z Krakowa.
Jest kotką rasy mieszanej, różnokolorowa, ma 3 miesiące już.

Właśnie dla niej zamówiliśmy w zooplus.pl drapaka, a przy okazji ja dla Xylii zamówiłem kilka rzeczy,w tym karmę suchą tą samą co kupowałem u weta wcześniej.

Ciekawe jak jej będzie.
Nazywać się będzie Milusia.
  • awatar madleine: fajne maleństwo :) będzie miała Xylia towarzystwo
  • awatar Alvor: śliczna:)kiedyś miałam kotkę z takim samym ubarwieniem ale niestety auto ją potrąciło:(
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @madleine: biorąc pod uwagę podejście znajomych to raczej nie sądzę żeby się razem bawiły i w ogóle widziały. zanim się zobaczą muszę mieć pewność że Milusia jest zdrowa i zaszczepiona. A że im będzie szkoda kasy to podejrzewam, może się mylę, że nie będą szczepić kociaka. Zobaczymy.
Pokaż wszystkie (16) ›
 

nortus
 


miauuuuuu

zanim pójdę do łóżka to jeszcze minie sporo czasu, ale chcę mieć czyste sumienie że złożyłem Wam życzenia kolorowych i spokojnych snów.
  • awatar W Granatowych Kąkola: dobranoc:):)
  • awatar Stixi: To jeszcze my wpadamy na chwilke chociaz i szepczemy Wam do uszek DOBRAMIAUNOC;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: a szepczcie, szepczcie. my bardzo lubimy mruczenie i szeptanie :D kolorowych snów i wielkich łowów za myszkami :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

W Szczecinie w Lidlu stoją już kartoniki WOSP w kasach, żeby ludzie wrzucali kasę.
A w zamian dostają serduszko.

A wydawało mi się, że w niedzielę mieli zbierać.
  • awatar Zenia&Emilia: Ja wczoraj już zostałam zaatakowana w Fali :P
  • awatar kokosowy'bananek: u mnie na południu we wtorek czy poniedziałek już wLidlu zbierali... :/ a Panie Kasjerki oczywiście w koszulkach tematycznych heh
Pokaż wszystkie (2) ›