Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 18 stycznia 2010

Liczba wpisów: 19

nortus
 


Uprawnionych do głosowania było 602 298 łodzian.

Udział w referendum wzięło 133 714 osób, czyli 22,2 procent uprawnionych. 132 825 głosów oddanych w referendum uznano za ważne.

*Za odwołaniem prezydenta Kropiwnickiego było 127 874 głosujących.95,6% za odwołaniem*  

Na "nie" głosowało 4 951 osób.
  • awatar Grupa Reklamowa Fabryka: jjjjjeeeeeeeeeeeee, udało się !!!! Ale i tak przerażające jest to, że tak mało ludzi głosowało...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Katarzyna Szczepańska dla Kulej.com.pl: to jest przerażające, jak ludzie mają wszystko w d.... i tylko narzekają. Tak sobie myślę, że może jednak wzorem Francji i Holandii (lub Belgii - nie jestem pewien) jednak dobrze byłoby wprowadzenie obowiązku udziału w wyborach i referendach. I w Szwajcarii jest obowiązek.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Ustawa antylichwiarska nie działa. Prawdziwy koszt kredytu to nawet 60 procent! "Dziennik Gazeta Prawna" sprawdził oferty banków specjalizujących się w udzielaniu kredytów gotówkowych. Ich oprocentowanie w większości przypadków ma się nijak do realnego kosztu pożyczki.

Nasze założenie: pożyczamy 3 tys. zł i jesteśmy dla banku nowym klientem. To znaczy, że nie mamy w nim konta, nie korzystamy też z jego karty kredytowej. Efekt wyliczeń?

W Getin Banku rzeczywista roczna stopa oprocen-towania (RRSO) kredytu przekracza 60 proc. W Eurobanku i BNP Paribas Fortis będzie on nas kosztował 57 proc., a w BPH, BOŚ i Banku Pocztowym powyżej 40 proc.
Tylko w Volkswagen Bank Direct i Nordea pożyczka
będzie nas kosztować mniej niż 20 proc.

Dlaczego tak się dzieje? Banki nauczyły się omijać przepisy ustawy antylichwiarskiej, ograniczające wysokość nominalnego oprocentowania
pożyczek do wysokości czterokrotności stopy lombardowej NBP. Teraz to 20 proc.

Opakowują więc kredyt w ekstraopłaty. To m.in. prowizja od jego udzielenia,opłata przygotowawcza
oraz konieczność wykupienia przez kredytobiorcę ubezpieczenia pożyczki. – Odsetki nominalne stanowią nieraz mniej niż połowę wszystkich kosztów pożyczki – mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Przedstawiciele banków mówią, że nie łamią przepisów ustawy antylichwiarskiej, a wysokie ceny kredytów biorą się z nie najlepszej sytuacji gospodarczej. – Wzrosły ryzyko kredytowe i koszty pozyskania pieniądza – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. I dodaje: –Jeśli klienci ponoszą jakieś dodatkowe koszty poza oprocentowaniem, to wynika to z uzgodnionych warunków i specyfiki oferowanego produktu.

Przepisy nakazują informować klienta o kosztach pożyczek.
Informacja na temat wysokości rzeczywistej stopy oprocentowania znajduje się w każdej umowie kredytowej. Jednak niewiele osób czyta te informacje, najczęściej zresztą zapisane drobnym drukiem. – Jeśli pożyczkobiorca wiedziałby, jakie jest rzeczywiste oprocentowanie kredytu gotówko-
wego, to zapewne zastanowiłby się, czy naprawdę potrzebuje tych pieniędzy – mówi Jarosław Sadowski.

20 proc. wynosi dopuszczalne oprocentowanie kredytu.


Polak potrafi spieprzyć każdy przepis.
 

nortus
 
Po rekordowych upałach w górzystych południowo-wschodnich regionach Australii odnotowano nietypowe o tej porze roku opady śniegu. W niektórych miastach to pierwsze w historii letnie opady śniegu.

Latem, czyli od grudnia do lutego, temperatury w Australii bywają uciążliwie wysokie nawet na najwyższym szczycie kraju Górze Kościuszki wysokiej na 2228 metrów n.p.m.

Opady śniegu zaobserwowano w regionach położonych powyżej 900 metrów n.p.m. w stanach Nowa Południowa Walia i Wiktoria - poinformowały służby meteorologiczne kraju. - O każdej porze roku to nietypowe, żeby śnieg spadł tak nisko - przekonuje ich przedstawicielka Jane Golding.

Według niej zimny front przyniósł nad południowa Australię polarne powietrze znad Oceanu Antarktycznego. Normalne o tej porze roku temperatury mają wrócić za kilka dni.

W mieście Cooma, znajdującym się na północ od Góry Kościuszki, chłodny wiatr spowodował spadek temperatury z 37 do 9 stopni Celsjusza.

Nietypowe opady śniegu nie spowodowały większych utrudnień i szybko topniały. Turyści, którzy chcieli wejść na Górę Kościuszki w poniedziałek wypożyczali stroje narciarskie. To duża zmiana w porównaniu z ostatnim poniedziałkiem, kiedy ludzie wjeżdżali wyciągiem krzesełkowym w szortach i klapkach.

Dwa tygodnie temu australijskie służby meteorologiczne opublikowały raport, z którego wynikało, że rok 2009 był drugim najcieplejszym rokiem w tym kraju od czasu, gdy w 1910 roku rozpoczęto prowadzenie statystyk. Najcieplejszy z kolei był rok 2005. Według raportu cała ostatnia dekada była w Australii najcieplejsza w historii.
 

nortus
 

Trudno o większego lenia! Europoseł Jacek Kurski - PIS (44 l.) opuścił prawie połowę dni pracy w Brukseli.

Żaden inny deputowany z Polski nie dorównuje mu w bumelce. Ze swoimi nieobecnościami plasuje się w samym czubie niechlubnego rankingu unijnych obiboków.

Spośród 736 parlamentarzystów, tylko 16 miało więcej nieobecności.

Najgorsze, że Kurski wcale nie uważa, że to powód do wstydu. – To tylko statystyka – powiedział "Faktowi". – Nie oddaje rzeczywistości. W poniedziałek i piątek nic się w Brukseli nie dzieje i ja wtedy tam nie bywam – stwierdził z rozbrajającą szczerością.

Biorąc pod uwagę, że będąc eurodeputowanym pobiera co miesiąc – ze wszystkim dodatkami i pieniędzmi na biuro–prawie 140 tys. zł., powinien chyba bardziej przykładać się do roboty. Sama jego pensja to ok. 30 tys. zł.


Postanowiliśmy sprawdzić, czym zajmuje się poseł, kiedy nie ma go w pracy. Może ma jakieś ważne obowiązki tu, w Polsce… W pocie czoła np. spotyka się z wyborcami. Nic z tych rzeczy. Jak może, stara się lansować w mediach. Spędzając dzień na obserwacji Kurskiego, jeździliśmy od radia, do telewizji i z powrotem.

Co ciekawe, jaśnie wielmożny pan deputowany nie prowadził auta, tylko kazał się wozić. Czyżby najął sobie na stałe kierowcę?

– Nie, nie zatrudniam szofera, jak to się mówi na Wiejskiej, choć rzeczywiście często mnie ktoś podwozi. Najczęściej to moi współpracownicy. Ale czasem także znajomi, którzy zawiozą mnie czasem do Brukseli i wtedy tam ich za to goszczę – przyznaje.

Pytanie tylko, czy w mieszkaniu, które jest wynajmowane z pieniędzy podatników... Jedno jest pewne. Jacek Kurski może czerpać z eurokoryta do końca kadencji. Potem wyborcy mogą odciąć go od kolosalnych pieniędzy. Dlatego zamiast bezczelnie opowiadać, że nie jeździ do pracy, bo nic się w niej nie dzieje, powinien ostro wziąć się do roboty.

Kasa eurozjada:

– ponad 30 tys. zł pensji miesięcznie – ok. 17,5 tys. zł diety – niemal 73 tys. zł na utrzymanie asystentów – 17,5 tys. zł na biura w Polsce

za wp.pl
 

nortus
 

Dzięki znalezieniu numeru "ICE" w komórce, ratownicy medyczni mają o wiele większe szanse na uratowanie nam życia.

Stołeczni ratownicy narzekają, że mało kto ma wpisany w komórce numer "ICE" (In Case of Emergency - w przypadku zagrożenia) czyli namiar na osobę, która może udzielić im informacji o grupie krwi, przebytych chorobach czy uczuleniu na leki osoby, której pomagają. Brak takich danych może nawet uniemożliwić uratowanie życia.

- Jeśli znajdziemy na ulicy kogoś nieprzytomnego, dzwoniąc na numer "ICE" możemy dowiedzieć się, czy choruje na jakieś przewlekłe choroby, czy jest po zawale, na co się leczy. Dzięki temu wiemy, w jaki sposób postępować, tłumaczy Michał Drożdż z firmy ratownictwa medycznego D&S Rescue System.
Problem polega na tym, że numer ten jest tak samo niepopularny wśród służb medycznych, jak też wśród zwykłych obywateli. - Kilkanaście razy szukałem takiego numeru, bo potrzebowaliśmy szybko informacji, mówi Drożdż. - Niestety, ani razu go nie znalazłem.



Pod numerem ICE wpisz kogoś bliskiego z Twojej rodziny. On udzieli pierwszej informacji o stanie twojego zdrowia zidentyfikuje cię gdy np. nie masz dokumentów przy sobie. Będzie wiedział, że coś ci się stało.
Warto wpisać, nic nie kosztuje a może pomóc.
  • awatar kokosowy'bananek: bardzo dobry pomysł, od jakiegoś roku/ półtorej mam to w tel. i to dzięki naszej wiejskiej gazecie, która wychodzi 4 razy do roku :p
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @kokosowy'bananek: też mam od jakiegoś roku. lepiej nie korzystać ale może się przydać, zwłaszcza za granicą.
  • awatar catalana: w hiszpanii funkcjonuje to jako ¨Aa + osoba do ktorej mozna zadzwonic)¨ czyli np. Aa rysiek . jest jako pierwsza osoba na liscie, dlatego nie trzeba dlugo szukac po telefonie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar Zenia&Emilia: ha ha to chyba smithi nad którym się zastanawiamy : )) Dziękuję za pomysł :P
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Zenia&Emilia: on jest sterowany zdalnie pilotem. i jeszcze inny pajączek był chodzący po ścianach :D
  • awatar Zenia&Emilia: kurde to taki prawie na smyczy pająk :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar Niewypowiedziane myś: he he he ludzie mają pomysły :D
  • awatar amator.fotografii: ten samochód zrobił pan parkingowy z Koszalina bodajże:P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

i stoi/stało na Jasnych Błoniach, pomiędzy pomnikiem Papieża a Orłami.

Dzieło bardzo dokładne, ciekawe czy robił to chłopak czy dziewczyna?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że wynik referendum w sprawie odwołania prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego może być "przyczynkiem" do dyskusji na temat mechanizmu referendum.

*Jak mówił,przyjmując,że tych, którzy nie poszli głosować,było więcej niż uczestników głosowania,to
Kropiwnicki wygrał,choć został odwołany*


Według oficjalnych wyników przekazanych rano przez Miejską Komisję Wyborczą, frekwencja w niedzielnym referendum w Łodzi wyniosła 22,2%. Za odwołaniem prezydenta było 127 874 łodzian, na "nie" głosowało 4 951 osób.

Zgodnie z przepisami o referendum lokalnym wyniki niedzielnego głosowania w Łodzi są ważne, gdyż wzięła w nim udział wystarczająca liczba uprawnionych do głosowania. Tym samym prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki został odwołany.

To już chyba po raz trzeci mówi, że wygrał chociaż przegrał. Przecież tylko Jareczek poleciał do Łodzi ratować Kropiwnickiego i namawiał ludzi, żeby nie brali udział w referendum

Kompleks Żoliborza czy jak?
 

nortus
 
A jeszcze niedawno było by to uznawane za czarną magię i koniec świata.
  • awatar W Granatowych Kąkola: piękne, uwielbiam zaćmienia:)
  • awatar KALIPSO: Piękne ...pozdrawiam cieplutko ..:)
  • awatar verak: boskie sa te fotki, szukalam takich :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar Z Życia Zapomnianej Przez Boga Frajerki: Łeeeeeeeee :/ Jak dla mnie to najbardziej do tej pory było sushi (które okazało się przepyszne) Dobrze że nie jestem kotem i nie muszę muszę jeść myszy :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
  • awatar Stixi: A to moja myszka ktora chetnie pobawilbym sie sie razem z Xylcia ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: miauuuu miauuuu dzięmiauuuuuki :)
  • awatar KALIPSO: pozdrawiam Xylie , a dla ciebie buziaki ..:)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

I kilka obrazków realnego (?) świata
by sny były kolorowe i piękne
Pokaż wszystkie (4) ›