Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 12 stycznia 2010

Liczba wpisów: 17

nortus
 

1/ dobór rzeczników prasowych - co jeden to większy kłamca i częściej musiał przepraszać za kłamstwa

2/ ustawianie kolesiów brata w urzędzie za publiczne pieniądze i rodziny po spółkach państwa

3/ nadawanie orderów.

*Nadał 318.712 orderów*  

Najwyższy czas skończyć tą żenadę.


Zapomniałem, jego fochy i miny obrażonego kart...
  • awatar Anukett: no i jeszcze -"stoicie tam gdzie stało zomo" nie zapomnę mu tego
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Seandvaenti: nie, takich śmiesznych poza PISdzielcami nie mam. Nawet Kwacha się tak wstydziłem jak tego toto. Obraza świata i Narodu. I jaki słodki taki krasnalek w ludowym stroju polskim :D
  • awatar krzyslav: @Nortus & Xylia: to wstydziłeś sie tego kwacha czy nie?
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Zapraszamy na cykl wykładów.


Cykl składa się z kilku pytań i podsumowania.

część 1.

Proszę dawać szczere odpowiedzi w myślach.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Kamiński dał na odchodne ekstrapodwyżki

200 tysięcy złotych miesięcznie kosztują CBA
podwyżki, które w ostatnich dniach urzędowania przyznał Mariusz Kamiński - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna".

Na odejściu Kamińskiego skorzystało kilkunastu jego najbliższych współpracowników. Sprawą może zająć się prokuratura.

Szczegółowo opisują, jak na odejściu Kamińskiego finansowo skorzystało kilkunastu jego najbliższych
współpracowników."To mechanizm,który przypomina działania odchodzących prezesów spółek Skarbu Państwa. Także u nas, tuż przed zmianą, w gabinetach kadr nie gasło światło, bo rozdawano
pieniądze" - mówi jeden z funkcjonariuszy CBA.

Grono, które otrzymało podwyżki to kluczowi pracownicy biura. Wśród wyróżnionych znaleźli się m.in. odwołany już szef i wiceszef Zarządu
Operacyjno-Śledczego.Zaraz po decyzji o przyznaniu
podwyżki byli kierowani do Grupy Stanowisk Tymczasowych, czyli rezerwy kadrowej CBA.

"A już po kilku dniach dostawali inne propozycję, np. pracę w charakterze zwykłego agenta w naszej szczecińskiej delegaturze" - ujawnia nasz rozmówca z CBA. Oczywiście propozycję odrzucali. Wówczas, zgodnie z ustawą, otrzymywali prawo do przejścia na emeryturę. Tę wylicza się w oparciu o ostatnią pensję. Podobnie jak odprawę w wysokości od trzech do ośmiu pensji.

Kierownictwo CBA rozważa możliwość poinformowania prokuratury o ostatnich decyzjach Kamińskiego - rozdając podwyżki mógł działać na szkodę urzędu. Ale współpracownicy Kamińskiego bronią tych decyzji."Ci ludzie wiedzieli,że zostaną wykończeni
przez nowego szefa. A ich jedyną winą był fakt, że nadzorowali najpoważniejsze śledztwa przeciw ludziom Platformy" - mówi jeden z nich.

Raport zwraca też uwagę na inne działanie, które znacząco obciążało kasę CBA. Chodzi o politykę przydzielania służbowych aut. Choć biura jest
stosunkowo niewielką formacją, jego kadra kierownicza dysponowała aż 60 samochodami. Były to nowe Toyota Avensis i Volksvagen Passat. Agenci traktowali je jak własne: jeździli na zakupy, odwozili dzieci do przedszkola, a nawet wybierali się na urlopy. Nowe kierownictwo prócz
wytykania błędów poprzednikom, zmieniło te zasady. Aut jest zdecydowanie mniej. Nadal można je wykorzystywać do celów prywatnych. Ale kosztuje to więcej. Wcześniej był to ryczałt w wysokości niespełna 100 zł. miesięcznie.
Teraz płacą rynkową stawkę za każdy przejechany kilometr.

Robert Zieliński dla DGP
 

nortus
 

Regularne i długie oglądanie telewizji znacznie zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci i chorób serca. Do takich wniosków doszli badacze z
Australii, którzy przebadali zwyczaje prawie dziewięciu tysięcy telewidzów na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat.

Dwie godziny spędzane codziennie przed telewizorem
są względnie bezpiecznie.
Jednak u tych, którzy patrzą w szklany ekran przez cztery godziny każdego dnia, ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu chorób serca wzrasta o 80%.

Do tego dochodzą dodatkowe czynniki obserwowane u najbardziej zagorzałych telewidzów, takie jak nadciśnienie, palenie papierosów, niezdrowa dieta, nadwaga czy brak ćwiczeń fizycznych.

Autor badań dr David Dunstan podkreśla, że ostatnie zdobycze cywilizacji, takie jak zamożność czy łatwy transport zmniejszają potrzebę ruchu. Z kolei tam gdzie pojawia się brak ćwiczeń fizycznych łatwiej o choroby układu
krążenia i związane z nimi komplikacje.

Trzeba ruszać się więcej i częściej - podkreśla dr Dunstan, którego pracę zamieszcza najnowszy numer amerykańskiego dwutygodnika "Circulation".

---
Zwłaszcza oglądanie TVPiSS grozi porażeniem mózgowym i paraliżem inteligencji.
  • awatar Grupa Reklamowa Fabryka: buhahaha uwielbiam te badania i wyszukiwanie problemów, których nie ma... A jeśli w tym samym czasie 4h będę czytać książkę? Też nie będę się ruszać ;} Osobiście, 30 minut dziennie, jeżdżę na rowerku oglądając tv :}
  • awatar krzyslav: moj telewizor brzeczy w tle na okraglo, jak jest przerwa w nadawaniu reklam i widac cos innego niz propagande to nawet czasem głos włącze ;-) czyli eliminuje najbardziej szkodliwe dla zdrowia elementy programów
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Katarzyna Szczepańska dla Kulej.com.pl: przecież naukowcy muszą udowodnić że są potrzebni :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Warszawiak musi pracować na mieszkanie siedem lat. To krócej niż nowojorczyk czy londyńczyk, ale i tak bardzo długo. Są miasta na świecie, gdzie na mieszkanie wystarczy trzyletnia pensja - wynika z raportu, który dla "Gazety" przygotowała firma doradcza Reas


Porównanie tych dwóch światowych metropolii z naszą stolicą może wydać się niektórym mało stosowne.
Niestety, pod względem dostępności mieszkań Warszawę biją m.in.szkockie Glasgow czy kanadyjski
Montreal. Tam na mieszkanie pracuje się pięć lat.

Kiedy można powiedzieć o jakimś kraju czy mieście, że mieszkania są w nim dostępne? Gdy ich cena nie przekracza czteroletnich zarobków. Sęk w tym, że polskie miasta - poza wyjątkami - cechuje wręcz wysoka niedostępność, co oznacza, że ceny przekraczają ponad pięciokrotnie roczne dochody typowego gospodarstwa domowego.

W tym miejscu należy się wyjaśnienie. Reas użył do tego typu porównań najczęściej stosowanego na Zachodzie (i zalecanego przez ONZ i Bank
Światowy) wskaźnika P/E.

Oblicza się go, dzieląc medianę cen mieszkań przeciętnej wielkości (po tyle samo jest tańszych i droższych) przez medianę rocznego dochodu brutto gospodarstwa domowego. W Polsce stosuje się ceny średnie, dlatego Reas sam oszacował medianę cen mieszkań (dotyczy cen mieszkań na rynku pierwotnym) i dochodów gospodarstw domowych.

Pierwszy wniosek jest taki, że mało miarodajne są ogólnokrajowe wskaźniki,gdyż różnice w dostępności
mieszkań w poszczególnych miastach bywają
olbrzymie. Firma Reas wzięła pod lupę wyłącznie kraje anglosaskie. Np. w Stanach Zjednoczonych przyjęty dla całego kraju wskaźnik wynosi ok. 3,2
roku. Tyle trzeba tam pracować na mieszkanie, co wskazuje na dość wysoką ich dostępność. Jednak np. w San Francisco czy Los Angeles jest ona dramatycznie niska,podczas gdy w Youngstown(Ohio)
Atlancie i Detroit - bardzo wysoka.
Tam na kupno mieszkania, a właściwie domu, wystarczą dwuletnie zarobki!

Analogicznie, dla Irlandii wskaźnik ogólnokrajowy wynosi 5,4; dla Wielkiej Brytanii - 5,7; a dla Australii - aż 6,0, co świadczy o wysokiej
niedostępności. A jest ona jeszcze wyższa w największych aglomeracjach, np. w australijskim Sydney (największym mieście w tym kraju) wskaźnik P/E wynosi 8,3; w stolicy Wielkiej Brytanii - Londynie - 6,9; w stolicy Irlandii-Dublinie - 6,0.

Jak na tle tych aglomeracji wyglądają polskie miasta? Najlepsza sytuacja jest w Katowicach, gdzie wskaźnik dostępności, a właściwie niedostępności, wynosi 4,1. Mniej więcej taki sam poziom ma on np.w dobrze znanym Polakom Chicago czy Orlando, gdzie w klubie Magic gra nasz najlepszy koszykarz Marcin Gortat.

W Lublinie ten wskaźnik wynosi 5,3, czyli podobnie jak w Bostonie czy Seattle. Jednak Warszawa i Kraków ze wskaźnikiem 6,6-6,8 to już prawdziwa światowa czołówka pod względem niedostępności mieszkań. A dodajmy, że w USA
i Australii przeciętne mieszkanie (a raczej dom) ma powierzchnię ok. 200 m kw. Z kolei w Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie dominują segmenty
szeregowe i mieszkania w domach wielorodzinnych, mają one odpowiednio 76 mkw. i 88 m kw.(średnio). Natomiast u nas użyte do obliczenia wskaźnika
mieszkanie budowane na sprzedaż ma od 58 m kw. (Katowice i Kraków) do 68 m kw. (Warszawa). Z drugiej strony, w polskich statystykach nie są
uwzględnione dochody z szarej strefy, co nieco poprawiłoby statystyczną dostępność.

Prof. Władysław J. Brzeski z Reasa zauważa, że pogorszenie się wskaźnika dostępności mieszkań w naszym kraju spowodowane było upowszechnieniem się kredytu hipotecznego. W efekcie wzrosła siły nabywcza Polaków, Zaczęliśmy kupować coraz więcej mieszkań, co wywindowało ich ceny. W dodatku wskutek niskiego oprocentowania i wydłużania okresu spłaty kredytów ich dostępność nie pogarszała się tak szybko jak wskaźnik P/E. Jak go teraz poprawić?

- Obniżenie kosztów byłoby zapewne możliwe, gdyby zaczęto u nas budować mieszkania na dużo większą skalę,według powtarzalnych projektów,na relatywnie
tanich terenach, w dużych zespołach stosunkowo prostych budynków - odpowiada prof. Brzeski. Przyznaje jednak, że musi poprawić się
infrastruktura komunikacyjna (drogi i ulice) i społeczna (szkoły i przedszkola). Pieniądze na tego typu inwestycje powinny pochodzić m.in. z
podatku od nieruchomości. Wzrost tego podatku, szczególnie gruntów niezabudowanych, wymusiłby ponadto spadek cen nieruchomości. Ich utrzymanie
kosztowałoby więcej, a nie każdy mógłby sobie na to pozwolić. Poza tym ukrócona zostałaby spekulacja gruntami.


(Marek Wielgo gw)
  • awatar krzyslav: czyli wracamy do wielkiej płyty? a moze zaczniemy stawiać "papierowe" domki w stylu amerykańskim? zabawne statystyki, i "cudowne" recepty, tu jest potrzebne coś wiecej niż chęci - zmiana mentalnosci, może wtedy nie udupiano by kolejnych pomysłow na naprawde tanie budownictwo mieszkaniowe przystające do naszego klimatu, kultury i możliwosci finansowych...
  • awatar mundek: ten kto to wyliczał bazował chyba na zarobkach artystów dzięnikarzy iróznych prominentów,albo jest wielkim marzycielem. Proszę podac to w cyfrach a nie w wskaznikach które można podac z sufitu.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Skąd się biorą geje i lesbijki?

Dzieci uwielbiają pytać. I dobrze. Częste "dlaczego?" i "a po co?" świadczą o ciekawości świata. Problem jednak w tym, że nie na wszystkie pytania dorośli potrafią odpowiedzieć.

Oto 20 najtrudniejszych dziecięcych pytań i
zaskakujących odpowiedzi dorosłych.

Tradycyjne "Skąd się biorą dzieci?" to oczywiście jedna z największych rodzicielskich zmór, od stuleci popychająca dorosłych do mętnych opowieści z kapustą i bocianami w tle. Ale niezłą zagwozdką okazują się też pytania wymagające od dorosłych rozległej wiedzy z różnych dziedzin nauki - wynika z ankiety przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii na potrzeby nowego programu pt.
"Co wiedzą dzieci? Pytania dotyczące budowy wszechświata, kuli ziemskiej, ciał ludzkich i zwierzęcych, wytwarzania prądu i tym podobne znalazły się w czołówce najbardziej niewygodnych i najtrudniejszych pytań zadawanych dorosłym przez ich pociechy.

Są też kwestie, które my przyjmujemy jako rzecz oczywistą, ale prawdopodobnie po prostu z przyzwyczajenia. Jak pokazują wyniki ankiety
przeprowadzonej wśród 2,5 tys. rodziców, dorosłym nie jest łatwo wyjaśnić również tak zagadkowe dla młodego człowieka fakty jak to, dlaczego morze
jest słone, niebo niebieskie czy skąd się bierze wiatr.



BOCIAN, KAPUSTA I... PÓŁKA W TESCO?

Badanie ujawniło również, po jakie wybiegi dorośli w odpowiedziach sięgają najczęściej. W wyjaśnianiu, skąd się biorą dzieci, siedmiu na dziesięciu sięga po sprawdzoną metodę i odpowiada,
że "dzieci przynosi bocian". Blisko co czwarty (23 proc.) twierdzi, że "dzieci znajduje się pod krzakami  agrestu", co jest brytyjskim odpowiednikiem polskiej wymówki genezy rodzaju
ludzkiego każącej szukać w kapuście. Niektórzy rodzice okazują się być jednak bardziej kreatywni i sięgają po repertuar zjawisk nieznanym naszym
pradziadom. W ankiecie padła między innymi odpowiedź: "mama i tata mogą kupić dzieci z górnej półki w nocy w Tesco".



BÓG I ŚMIERĆ, CZYLI SPRAWY OSTATECZNE

Ciężkie chwile czekają rodziców, gdy latorośl zaczyna się interesować sprawami bardziej ostatecznymi, takimi jak Bóg, religia czy śmierć i przemijanie.Tu również zdarzają się najbardziej sprawdzone koła ratunkowe.
Na pytanie: "co się dzieje po śmierci" - 40 proc. rodziców odpowiada, że idzie się do nieba lub piekła, niektórzy, że zostaje się aniołem. Około 5 proc. opiekunów ma podejście bardziej racjonalistyczne i dosłowne, odpowiadając, że zwłoki są grzebane na cmentarzu lub kremowane. Wśród dziecięcych pytań z kategorii "trudnych" nie braknie też takich, które nurtują również samych dorosłych. Są to na przykład: "dlaczego ludzie się zabijają?", "dlaczego niektórzy rodzą się niepełnosprawni?" oraz "dlaczego niektórzy ludzie są homoseksualni?".



KOŁA RATUNKOWE

Rozpowszechnienie nowych technologii idzie na odsiecz umęczonym dorosłym. Bo choć co dziesiąty popuszcza w odpowiedzi wodzy fantazji (wymyśla odpowiedzi,bo wstyd mu wyjść na niewykształconego)
to gros rodziców postanawia zapełnić luki w swojej własnej wiedzy. Aż 56 proc. sięga do internetu, by zdobyć potrzebną wiedzę. Prawdopodobnie chęć wyedukowania latorośli nie jest ich jedynym motywem. Chęć uniknięcia wstydu wydaje się pozostawać nie bez znaczenia- czterech na dziesięciu rodziców przyznało, że czują się
niekompetentni, gdy nie znają odpowiedzi. 63proc. rodziców składa żądane wyjaśnienia swoim pociechom, nawet gdy podejrzewa, że odpowiedź nie jest prawidłowa.



Oto 20 najtrudniejszych pytań, jakie zadają dzieci


1. Jak się robi prąd?

2. Co to są czarne dziury?

3. Co to jest nieskończoność?

4. Dlaczego niebo jest niebieskie?

5. Po co mamy rok przestępny?

6. Jak latają ptaki?

7. Dlaczego płaczemy przy krojeniu cebuli?

8. Skąd się bierze wiatr?

9. Dlaczego morze jest słone?

10. Jak duży jest świat?

11. Co się z nami dzieje, gdy umieramy?

12. Co to jest liczba pierwsza?

13. Czy Bóg istnieje naprawdę?

14. Skąd się biorą burze?

15. Dlaczego mrugasz?

16. Skąd się biorą dzieci?

17. Jak latają samoloty?

18. Co to jest czas?

19. Jak św. Mikołaj mieści się w kominie?

20. Skąd się bierze woda?


wyniki ankiety.
Z odpowiedzią na które z poniższych pytań mielibyście największy problem?
0 %   Jak się robi prąd?
5 %   Co to są czarne dziury?
5 %   Co to jest nieskończoność?
5 %   Dlaczego niebo jest niebieskie?
0 %   Po co mamy rok przestępny?
0 %   Jak latają ptaki?
5 %   Dlaczego płaczemy przy krojeniu cebuli?
5 %   Skąd się bierze wiatr?
10 %  Dlaczego morze jest słone?
0 %   Jak duży jest świat?
5 %   Co się z nami dzieje, gdy umieramy?
10 %  Co to jest liczba pierwsza?
10 %  Czy Bóg istnieje naprawdę?
0 %   Skąd się biorą burze?
0 %   Dlaczego mrugasz?
5 %   Skąd się biorą dzieci?
0 %   Jak latają samoloty?
10 %  Co to jest czas?
15 %  Jak św. Mikołaj mieści się w kominie?
10 %  Skąd się bierze woda?

A Ty? jaki miał/a/byś problem?

za dgp
 

nortus
 

na Jasnych Błoniach

I zapraszamy na przejażdżkę na Diabelskim Kole :D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

The Rarest Flowers

Most of us thought that flowers and plants that are capable of blooming once after thousands of years exist only in childhood fairytales.
Meanwhile, big plants capable of consuming their small prey are thought to be extinct. Fortunately, recent discoveries have validated the existence of these creatures. However, biologists have considered their population as
endangered species due to the low existing numbers of their kind.
Environmental changes and man-made activities are considered the primary reasons for the decline of their numbers.


Youtan Poluo
The 38 pieces of very small white flowers measuring a diameter of 1 mm was found by a Chinese farmer - Mr. Ding - growing in his steel pipes.
Youtan Poluo is a legendary flower thought to exist only in the Buddhist scriptures. According to botanical experts, the flower only blooms once
every 3000 years. According to Indian Myth, the flower only blossoms when the Sage King of the future visits the present world. Youtan Poluo is
translated in Sanskrit as "Udumbara" or "Udambara" flower. Similar phenomenon has occurred at Chonggye-sa Temple in Seoul when the flower blossomed on the Buddha statue's forehead.


Nepenthes Tenax

From the species of tropical flesh-eating pitcher plant, the nepenthes tenax has been spotted in the Northern Queensland, Australia. The Nepenthes
Tenax can grow a maximum height of 100 cm with vines exceeding to 25 cm high. Nepenthes Tenax is regarded as exceptional specie of pitcher flower
since others can only grow at a maximum height of 15 cm.N. Tenax is last found only January this year by the ecologist, Charles Clarke, from James
Cook University. The plant is found in the northern Cape York. Botanical archeologists believe that this flower can actually consume small rats, mice, lizards and even birds. Botanists predict that the flower will cost
around hundreds of U.S dollars per piece if sold in the global black market.


Kadupul Flower

The legendary flower, named Kadupul, is believed to be an offering of Celestial Nagas for Buddha after they bloom. Kadupul flowers emit strange
fragrance as it blooms during midnight. Strangely, these flowers immediately die during dawn. Seeing Kadupul flower blooms is a very rare experience among those that grow the flower. Kadupul flower is native to Sri Lankan
lands but still, the blooming of the flowers has rarely been spotted even by the locals.


Silversword or Ahinahina Plant

The endangered plant since 1922, Ahinahina, exclusively grows only in the alpine regions of Mauna Kea, Mauna Loa and Haleakala. The tough skin of this plant is capable of enduring harsh weather conditions, especially snowy weather and intensive heat of the sun.Ahinahina plant is currently being cultivated and protected from external threats due to their threatened
population. According to the authorities of Haleakala National Park, silverswords have been endangered by extensive herding and vandalism. After sensing the creature, the tentacles perform its predatory mechanism, called thigmotropism, in order to trap its prey. Afterwards, the plant digests the prey using its digestive glands. Sundews are now considered endangered due to the increasing temperature as well as the limited growing areas available for their kind.



Drosera capensis

Otherwise known as the Cape sundew, Drosera capensis is native to the land of South African cape. Cape Sundew is usually cultivated in the
southern capes of Africa due to its insecticidal function. Sundew has its strap-like and beautifully colored tentacles that can grow to a length of 15 cm and 1 cm wide. These tentacles secrete sticky mucous substance called mucilage
which traps insects or other small preys.
 

nortus
 
  • awatar W Granatowych Kąkola: fakt Dubaj przebił wszystkich:):)
  • awatar krzyslav: dopiero co liczylismy ile trwałoby spadanie ze szczytu a już pierwsi z niego skoczyli ...ze spadochronami
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: a nie mogli bez? :d
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Wpadka po kolędzie: ksiądz zbałamucił moją mamę

Jak przygotować się na wizytę księdza po kolędzie?
Kupić kilogram mandarynek (ewentualnie tabakę), zamknąć psa w łazience, na wypadek gdyby chciał
zajrzeć księdzu pod sutannę,i uprzedzić sąsiadów, że w przypadku pękniętej rury ksiądz może chcieć wyważać u nich drzwi. Pomocna może być również
urodziwa mama, którą ksiądz będzie chciał zaprosić na "prywatną pogawędkę o życiu". Aha, i lepiej nie otwierać drzwi w ręczniku i z turbanem na głowie, bo duchowny może już więcej do nas nie przyjść.
Zapraszamy do przeczytania najzabawniejszych historii "po kolędzie" naszych internautów!



Zasada pierwsza: zorientuj się, jak wygląda ksiądz

- Dwa dni przed terminem wizyty słyszę nagle pukanie do drzwi. Otwieram, a za progiem stoi jakiś facet. Witamy się, po czym następuje niezręczne milczenie. W końcu pytam: "No fajnie, ale o co chodzi?" . Nieznajomy, lekko zażenowany, odpowiada: "Hmm. widzę, że nie będzie pan w tym roku przyjmował księdza po kolędzie". - A niby dlaczego? - pytam.- Wiesz, synu,bo właśnie jestem księdzem z kościoła naprzeciwko, który miał przyjść po kolędzie - opowiada Internauta WP, Bartek, dodając, że po tej historii "już więcej
księdza w domu nie zobaczył".

Księdza już więcej nie zobaczyła również Joanna, która - o zgrozo! - przyjęła duchownego opasana ręcznikiem i z turbanem na głowie: - Dopiero wyszłam spod prysznica. Ksiądz spojrzał na mnie pytającym wzrokiem i zapytał,czy jest oczekiwany. Odpowiedziałam, że nie, i już nigdy do mnie nie przyszedł.


Zasada druga: kup kilogram mandarynek i zamknij psa w łazience

Chcesz, żeby ksiądz zagościł u was na dłużej? Kup kilogram mandarynek! - U mnie w domu ksiądz smakowicie pałaszował te słodkie owoce, po czym przy przedostatnim przeprosił,wstał,pobłogosławił dom i rodzinę i wyszedł - mówi Marta.

Niektórzy duchowni, zamiast mandarynek, wolą tabakę. Tak było u jednej z koleżanek Marty,gdzie ksiądz "po kolędzie" namiętnie wciągał tytoń.
Warto jednak, zanim zaczniemy kupować smakołyki czy dopalacze, unieszkodliwić sąsiada z dołu. - U moich rodziców w bloku ksiądz w ogóle nie dotarł do mieszkańców pierwszego piętra. Zanadto zaanga-
żował się w poczęstunek serwowany na parterze
- przestrzega Alicja.

Ksiądz podrywał moją mamę, zapraszając ją na "prywatną pogawędkę o życiu"Agnieszka

Nie lubimy, kiedy pies ciągnie nas za nogawkę od spodni. Łatwo więc wyobrazić sobie, co może czuć ksiądz, który, ubrany w sutannę, przychodzi z
pokojową misją do naszego domu. Aż tu nagle zza drzwi dopada go szczekające stworzenie, łapie za sutannę i - o zgrozo! - chwyta za łydki lub uda.

Taką rozszczekaną bestię najlepiej zawczasu zamknąć w łazience lub innym pomieszczeniu, do którego ksiądz nie będzie miał dostępu. Duchowni
odbywający posłannictwo duszpasterskie są tak nagminnie straszeni przez czworonogi, że na drzwiach kościoła w Gdyni zawiesili nawet kartkę:
"Zwierzęta mają być zamknięte w łazience lub innym pomieszczeniu, do którego ksiądz nie będzie zaglądał". Zasada dobra, pod warunkiem, że łazienki są co najmniej dwie.

Postrachem kleru, poza czworonogami, są również: niewytrzepane dywany, brudne naczynia i nieumyte okna. Pomorscy duchowni na tyle nie lubią
przychodzić do niechlujnych wiernych, że "trzepanie dywanów, zmycie naczyń czy umycie okien" zamieścili na liście warunków koniecznych do zjawienia się w domu duszpasterza. Nie zapomnieli również poprosić o białą kopertę z
ofiarą na budowę nowego kościoła, by "Pan Jezus mieszkał między nami". To wszystko nie żart, Internauto! Marta, od której dowiedzieliśmy się o
parafialnej liście, potwierdziła, że były na niej pieczątki z plebanii!


Zasada trzecia: wystaw w pokoju bęben

Ksiądz wytknął mojemu tacie, że, zamiast krzyża, w centralnym miejscu na ścianie wisi obraz; a to jest złe - opowiada Jarosław. W sytuacjach
krytycznych, kiedy przytwierdzony do ściany obraz nie daje się zdjąć, trzeba odwrócić uwagę księdza, zachęcając go, by udał się do innego pokoju. Dobry sposób znalazła na to Sylwia: - Podczas święcenia mieszkania ksiądz tak zachwycił się bębnem w moim pokoju, że zaraz zaczął na nim grać.  Potem zeszliśmy na tematy reggae i hipisowskich pielgrzymek do Częstochowy.
Ostatecznie ksiądz więcej czasu spędził u mnie w pokoju, rozmawiając o muzyce i książkach, niż u moich rodziców. Choć to właśnie u nich był krzyż,
kropidło i koperta.

Innym sposobem na odwrócenie uwagi duchownego od ściany jest. pęknięta rura.
Ale uwaga,bo może się to skończyć tym,że będziemy musieli wyważać u sąsiadów drzwi, jak Magda: - Ksiądz musiał przerwać kolędowanie, bo u
sąsiadów pękła rura i woda zalewała mieszkanie znajdujące się piętro niżej.
Ponieważ u akurat nikogo nie było w domu, więc ksiądz zaoferował się, że wyważy drzwi od ich mieszkania.

Skutecznym sposobem na odwrócenie uwagi duchownego jest też urodziwa mama. - Ksiądz podrywał moją mamę, zapraszając ją na "prywatną pogawędkę o życiu". Na odwrocie obrazka zostawił jej swój numer telefonu,żeby do niego zadzwoniła i umówiła się na spotkanie - wspomina Agnieszka.


Zasada czwarta: ucisz dziecko i przygotuj kopertę

Syn naszego internauty, Maciuś, wykazał się niebywałą szczerością podczas wizyty duszpasterskiej. Otwarcie przyznał, że nie będzie kłamał, że chodzi do kościoła, bo nawet nie wie, gdzie on jest. Po czym zapytał księdza: "A ten Pan to nie spadnie z krzyża?". Zawczasu lepiej więc powiedzieć dziecku, że ksiądz najbardziej lubi ciszę (bo wtedy np. może się skupić na
modlitwie), więc nie można się odzywać.

Tradycją każdej wizyty duszpasterskiej jest biała koperta. Przestrzegamy zapominalskich, żeby zadbali o nią zawczasu, bo inaczej ksiądz może nie chcieć do nas przyjść i poświęcić mieszkania. A przecież woda, szczególnie święcona, kosztuje! - Sąsiad przyjął księdza po kolędzie tuż po tym, jak się przeprowadził. Nie miał koperty, bo w portfelu pusto,a najbliższy bankomat był oddalony od domu o siedem kilometrów.Duchowny kilkakrotnie powtarzał: "Już czas na mnie.", dając chwilę zawieszenia, przeznaczoną na kopertę - opowiada Magda. Dodaje, że u niej w domu księdza (absolwenta technikum) tak pochłonęły rozmowy dotyczące biura komputerowego, że o mało nie zapomniał zabrać koperty. Innym razem, podczas modlitwy, kot chciał koniecznie sprawdzić, co ksiądz ma pod sutanną.

Radzimy więc, zamknąć kota w łazience. Oby tyko nie w tej samej co psa! Ale uwaga, co bardziej zapobiegliwi księża mają na białe koperty własny
sposób. - Tuż przed kolędą miłe panie chodziły i wkładały w drzwi koperty z wypełnionymi drukami przelewu, żeby nie kłopotać księdza kopertami -
opowiada Michał. Duchownym gratulujemy kreatywności!
  • awatar Ai13: Ciekawe metody wypędzenia księdza.
  • awatar Anukett: @Ai13: to prawie jak egzorcyzmy:)))
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Do Mekki wjechać mogą tylko Muzułmanie.
To Święte Miasto Islamu.

Każdy wierny musi chociaż raz w swoim życiu odwiedzić Mekkę - święte miasto i Czarny Kamień.


Mekka (pełna nazwa: Makkat ul-Mukarramah, znana również jako Makka) – święte miasto islamu, miasto w zachodniej części Arabii Saudyjskiej, stolica prowincji Al-Hidżaz, położona u podnóża masywu górskiego (277 m npm) Dżabal al-Karnajt, w wąskiej i piaszczystej Dolinie Abrahama.

Zamieszkuje ją ok. 1,7 mln ludzi. Trzecie co do wielkości miasto kraju.

Centrum religijne islamu i najświętsze miasto muzułmanów, dostępne tylko dla wyznawców tej religii. Według wyznawców islamu miejsce urodzenia Mahometa (w 571) oraz miejsce objawienia
sur mekkańskich. Od powrotu proroka z Medyny w 630r cel pielgrzymek wszystkich muzułmanów z całego świata.
Zarządzana przez członków rodziny kalifa Alego (Alidów), od 960 noszących tytuł szarifów. Szarifowie Mekki zachowywali niezależność od kalifatu, którą zdołali utrzymać także po włączeniu Mekki w skład imperium osmańskiego (1517). Od 1924 należy do Arabii Saudyjskiej.

cz.1  Tłumy pielgrzymkowe.
Jakby takie tłumy waliły do Rydzyka i Częstochowy
byliby  nieziemsko szczęśliwi - w portfelu.
  • awatar Anukett: u nas nie ma nakazu by raz w życiu odwiedzić Częstochowę:)))ufff
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Kaaba

Według tradycji muzułmańskiej pierwszą Kaabę zbudował Adam. Miała ona ulec jednak zniszczeniu w czasie potopu. Odbudować miał ją Ibrahim i jego pierworodny syn Ismail.

Według relacji Klaudiusza Ptolemeusza, już w II wieku pne wokół Al-Kaby funkcjonowało niewielkie sanktuarium gdzie sprawowano kult religijny. Bezpośrednio przed reformą religijną Mahometa była to świątynia poświęcona 360 bożkom plemiennym
w politeistycznej religii staroarabskiej

Po wprowadzeniu islamu Kaaba stała się miejscem kultu jedynie Allacha. Na rozkaz Mahometa zniszczono wszystkie oznaki wiary w wielu bogów pozostawiając jednak Czarny Kamień (Hadżar), który według tradycji miał być umieszczony w Kaabie przez archanioła Gabriela.

Wokół Kaaby został zbudowany meczet Masjid Al-Haram, wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany.

Kaaba jest głównym celem rytualnej pielgrzymki zwanej hadż. Każdy muzułmanin powinien odwiedzić sanktuarium przynajmniej raz w życiu, gdyż pielgrzymka do świątyni jest jednym z pięciu filarów islamu.

Świątynia jest monumentalnym relikwiarzem o wysokości 15 metrów, długości 12 metrów i szerokości 10 metrów. Zbudowanym na planie czworoboku o narożnikach zwróconych w cztery strony świata.

We wschodni narożnik świątyni, na wysokości 1,5 metra, wmurowany jest święty kamień Hadżar. Kaaba nakryta jest haftowaną złotymi wersetami z Koranu czarną, w okresie hadżdżu białą osłoną z jedwabiu zwaną kiswa.Na jednej ze ścian, na wysokości ok. 2 metrów znajdują się drzwi. Prowadzą one do pustej komnaty, której ściany są zdobione wieloma napisami i rozświetlone złotymi oraz srebrnymi lampami.

Obok sanktuarium wypływa ze skały święte źródło zwane Zamzam.


Hadżar (al-hadżar al-aswad = "czarny kamień") – Czarny Kamień wbudowany na wysokości 1,5 metra w południowo-wschodnim narożniku świątyni Kaaba w Mekce.

Hadżar, świątynia Kaaba w Mekce

Hadżar jest największą świętością muzułmanów, celem pielgrzymek milionów wyznawców islamu (tzw. hadżu). Składa się ze scalonych obręczą trzech kawałków meteorytu lub lawy.
Kamień był przedmiotem kultu jeszcze w czasach przedislamskich. W 683 roku Kaaba została uszkodzona podczas zamieszek wywołanych przez wojujące plemiona arabskie. Ucierpiał wówczas także kamień rozpadając się na trzy części (dziś scalone srebrną obręczą). Kamień jest nierozerwalnie związany z Domem Allaha, chociaż w latach 930 – 950/951 był przetrzymywany przez karmatów z Bahrajnu.

Kamień połyskuje czarnoczerwonawym odcieniem, niemalże hipnotyzując przybywających do sanktuarium pielgrzymów.

Według legendy ten święty kamień został tu przyniesiony przez archanioła Gabriela. Pierwotnie nieskalanie biały, zmienił barwę na czarną pod wpływem wchłaniania w siebie grzechów i zmazywania win składających mu hołd pielgrzymów.


islamu swiat (11).jpg
 

nortus
 
  • awatar Stixi: Dobranoc Nortusku:)
  • awatar Ai13: dziękuje ślicznie :)
  • awatar Xerkses: kolorowe będą :D się już postaram o to :P Dobranoc ;)
Pokaż wszystkie (5) ›