Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 30 września 2009

Liczba wpisów: 9

nortus
 

Za oknem świeci piękne, cudowne, jaśniutkie, mięciuchne i prawie upalne słoneczko.

A wiecie, że kaloryfery już są ciepłe? Skandal
Ale miły, bo jak w nocy spadnie temperatura to miło sobie podkręcić gałkę i robi się ciepło.

Miłego dnia :*
  • awatar Bezedura: Słoneczko poszło na wymianę :-( dziś u mnie właśnie go brak. Miłego dnia!
  • awatar pstryk: a dzień dobry :d i wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Bezedura: wróci i do Ciebie słoneczko .... kiedyś :d miłego
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Elegancki starszy pan tak się nudził, że dla żartu postanowił okraść kobietę. Ta dogoniła go i wyszarpnęła mu swoją torebkę. W środku miała gotówkę i osiem kostek masła - czytamy w "Gazecie Pomorskiej".

48-letnia kobieta wraz z synem czekała na dworcu w Zamościu na przyjazd autobusu.Na ławce położyła dwie torby i podręczną torebkę. Gdy podeszła do tablicy z rozkładem jazdy, elegancki starszy pan szybko zbliżył się do ławki, chwycił torebkę i zaczął uciekać podpierając się przy tym laską.

Kobieta podniosła alarm. Gdy nikt jej nie pomógł, sama ruszyła w pościg. Dogoniła złodzieja i wyszarpnęła mu torebkę.

Kobieta wezwała policjantów i wskazała im złodzieja. Okazał się nim 80-letni Józef O. z Wałbrzycha. Dopiero na komendzie mężczyzna zaczął tłumaczyć, że gdy trzy dni temu przyjechał do Zamościa odwiedzić rodzinę, nie zastał nikogo w domu. Uznał, że poczeka na bliskich na dworcu. A ponieważ nie miał czym się zająć, postanowił
"zażartować" sobie z kobiety kradnąc jej torebkę.


Prawda, że wesołe jest życie staruszka, ho ho.


 

nortus
 
Omawiając wycieczki w ramach EDD opuściłem na razie Chojnę.

Bardzo sympatyczne miasteczko.
Ponieważ ksiądz nie miał czasu aby nas oprowadzać więc zostawił nam klucze i pozwolił samemu buszować po kościele.
Kościele zniszczonym w czasie wojny i teraz w ramach polityki zgody narodowej odbudowywany, głównie za niemieckie fundusze, ale nie tylko.
Kościół kolos, po wojnie rosły w nim drzewa, został tylko fragment murów.
Odbudowano już ściany, wieżę, dach i 11 słupów nośnych. Są betonowe i będą obudowane cegłą, tak że nie będzie tego widać.
Dzięki temu że byliśmy sami można było wszędzie wejść, nawet sekretnymi schodami w filarach.

Kaplicę ewangelicką pozostawiono jako trwałą ruinę, stoi na cmentarzu a obok jest cmentarz wojenny Armii Czerwonej.


Najciekawsze zabytki gminy Chojna

Gmina posiada szereg zabytków. Niektóre z nich to prawdziwe perły architektury, inne z kolei zaskakują nas swoimi walorami i wiekiem.

Zabytki kultury materialnej na terenie gminy

Kościół Mariacki (Katedra)
a.. Pochodzenie: XIV w.
b.. Miejscowość: Chojna Stare Miasto
c.. Kościół Najświętszej Marii Panny z XIV wieku. Jest to potężny kościół gotycki z cegły na podbudowie kamiennej, dzieło Henryka Brunsberga ze Szczecina. Stanowi on perłę wśród tego typu obiektów na Pomorzu Zachodnim oraz jest unikato-wym zabytkiem w Europie. Obecnie w odbudowie. Obiekt wpisany do rejestru zabytków pod nr 86

Ratusz
a.. Pochodzenie: XIV w.
b.. Miejscowość: Chojna Stare Miasto
c.. Ratusz gotycki z pierwszej połowy XIV wieku. Został on wzniesiony przez mieszczan chojeńskich i stanowił "dom kupca".Od 1433r. główna siedziba władz miejskich. Po drugiej wojnie światowej odbudowany w 1986 r. i przeznaczony na Chojeńskie Centrum Kultury. Mieści się w nim również Miejska
Biblioteka Publiczna. Obiekt wpisany do rejestru zabytków pod nr 31

Mury Obronne
a.. Pochodzenie: XIII-XV
b.. Miejscowość: Chojna Stare Miasto
c.. Mury obronne z XIII - XV w. z basztami i bramami. Brama Barnkowska - zamyka miasto od wschodu, Brama Świecka -zamyka miasto od zachodu. Obiekt wpisany do rejestru zabytków pod nr 229

Kościół
a.. Pochodzenie: XIV w.
b.. Miejscowość: Chojna Stare Miasto
c.. Kościół p.w. Świętej Trójcy z XIV w. - zespół klasztorny poaugustiański. Kościół gotycki z cegły jednonawowy. W budynkach poklasztornych zachowane są krużganki i sklepienia. Obiekt wpisany do rejestru zabytków pod nr 233

Kaplica
a.. Pochodzenie: 1490 r
b.. Miejscowość: Chojna
c.. Kaplica św. Gertrudy. Ruiny gotyckiej kaplicy cmentarnej.

Kościół
a.. Pochodzenie: XV w.
b.. Miejscowość: Chojna Barnkowo
c.. Kościół w Barnkowie. Jest to stary, niewielki kościół gotycki na podbudowie romańskiej. Pochodzi on z XV w., wieżę dobudowano w XIX w. Obiekt wpisany do rejestru zabytków pod nr 386

Kościół
a.. Pochodzenie: -
b.. Miejscowość: Krzymów
c.. Krzymów - kościół z kostki granitowej, z drugiej połowy XIIIw., przebudowany w XIX w.

Pałac barokowo - klasyczny z XVII-XIX w. Park
przypałacowy, krajobrazowy o pow. 6 ha.

Kościół
a.. Pochodzenie: 1600
b.. Miejscowość: Krajnik Górny
c.. Krajnik Górny - kościół z około 1600 r. z zabytkowym wyposażeniem.
Park z cennym i unikatowym drzewostanem, założonym w XVIII w.

Kościół
a.. Pochodzenie: 1711 r.
b.. Miejscowość: Zatoń Dolna
c.. Zatoń Dolna - kościół barokowy z 1711 r. z sygnaturą z 1820-1830.

Kaplica
a.. Pochodzenie: -
b.. Miejscowość: Rurka
c.. Rurka - romańska kaplica templariuszy położona przy drodze Chojna - Banie

Kościoły Granitowe
a.. Pochodzenie: XIII w.
b.. Miejscowość: Gmina Chojna
c.. Kościoły granitowe z XIII w. - Brwice, Narost, Białęgi, Godków, Grzybno,

Grodzisko
a.. Pochodzenie: XIII w.
b.. Miejscowość: Mętno Małe
c.. Grodzisko wczesnośredniowieczne w Mętnie Małym, XIII-wieczny granitowy kościół w Mętnie,
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Dalej buszujemy po kościele

Malowidła w kaplicach bocznych ocalały dlatego, że po wojnie po prostu zasypano je gruzem i śmieciami. I tak ocalały.
 

nortus
 

Teraz to co widać z zewnątrz

Teraz będzie uruchomiony zegar, następnie zakończenie prac budowlanych w środku.

Dalsze prace to odbudowa wyposażenia, a przed wojną było ono piękne.

Więc zadanie na wiele, wiele lat jeszcze.
A proboszcz jest bardzo leciwy.
 

nortus
 

Na północy Norwegii niewielka konkurencja na rynku pracy i przychylność urzędników dla przyjezdnych. Na południu więcej ofert pracy i miejsc, do których można wyskoczyć w weekend.

Którą cześć Norwegii wybrać jako miejsce
do osiedlenia się?

Kiedy jeden z poznańskich lekarzy otrzymał ofertę pracy na północy Norwegii, początkowo bardzo ucieszył się z perspektywy wysokiej pensji. Zarobki, jak na polskie warunki, oferowano niebotyczne. Mina mu zrzedła, gdy spojrzał na
mapę. Jedyne duże miasto, jakie znalazł w promieniu wielu mil to Murmańsk.

Nie dał się skusić na północną przygodę. Nie przekonały go ani argumenty o bajkowej zorzy polarnej,ani obietnica polowania na niedźwiedzia -Do piekła nie jadę nawet za milion - stwierdził i wysłał CV do jednego ze szpitali w Oslo.

Jeden kraj, dwa światy

Północ i południe to dwie różne Norwegie. Inny dialekt, inna kultura, inny sposób życia i przede wszystkim inny klimat. Kiedy na południu jeszcze
grzeje jesienne słońce, na północy już panuje noc polarna. Co prawda zimą w Tromso wskazania termo-metru nie różnią się bardzo od polskich, ale silne wiatry potrafią zamienić minus 10°C w odczu-walne minus 30°C, zaś na przykład w Karasjok minus 40°C na termometrach nie jest zjawiskiem niezwykłym.

Każdy z zakątków kusi turystów odmiennymi ofertami
Na południowym krańcu Norwegii mamy Oslo z jego bogatą ofertą kulturalną, na północnym Altę, w
okolicach której odkryto tysiące rysunków naskal-nych wpisanych obecnie na listę dziedzictwa kultu-rowego UNESCO. Dla jednych największym magnesem są północne Lofoty, raj dla turystów i wędkarzy, dla innych stolica z siedzibą królewską i licznymi
zimowymi imprezami sportowymi odbywającymi się w
okolicach skoczni Holmenkollen.

W północnych okręgach administracyjnych Norland, Troms oraz Finnmark zajmujących jedną trzecią powierzchni Norwegii mieszka niespełna 10% popu-
lacji kraju. Powierzchnię większą niż 100 tys. km kwadratowych zamieszkuje mniej niż pół miliona ludzi.W południowych okręgach takich jak Akershus
czy Vestfold zaludnienie jest już o wiele większe
Oslo jest co prawda jedną z najsłabiej zaludnio-nych stolic europejskich, ale jednocześnie charak-teryzującą się najbardziej dynamicznym wzrostem.

Większość Polaków, którzy w Norwegii chcą zamie-szkać na stałe, osiedliła się w południowych rejo-nach Norwegii, dość nieliczni na północy.I jednym i drugim zdarza się rozmyślać o przeprowadzce.

Dlaczego północ?

O północnej Norwegii krąży wiele mitów. Ponoć osadnicy dostają za darmo działki pod budowę domów - szepczą między sobą Polacy. Jak jest naprawdę?

- Północna Norwegia, czyli Finnmark i Nord-Troms oraz Svalbard (prowincja obejmująca archipelag, którego największą wyspą jest Spitzbergen) to raj
podatkowy - mówi doradca personalny Anna Stankie-wicz z firmy consultingowej ATS. - Na Svalbardzie podatki są najniższe na świecie i nie trafiają do kasy Królestwa Norwegii, tylko są przeznaczane na potrzeby mieszkańców. W 1990 roku Parlament Norweski przyjął ustawę o utworzeniu odrębnych przepisów podatkowych dla północnej Norwegii. Celem było wsparcie rozwoju gospodarczego północ-nych zakątków kraju i tym samym zatrzymanie mieszkańców oraz pozyskanie nowych.

Anna Stankiewicz tłumaczy, że Norwegia jest podzielona na strefy podatkowe.

Finnmark i Nord-Troms znajdują się w strefie 5, co oznacza podatki od dochodu są niższe o 3,5% niż w innych regionach Norwegii. Dla przykładu na
Svalbardzie podatek od dochodu rocznego w wyso-kości 800 000 koron to tylko 8%.

Mieszkańcy północnej Norwegii mają wiele przywi-lejów. Nie płacą podatku od elektryczności ze względu na ogromne zużycie prądu. Pracodawcy większości branż nie płacą podatków od pracowników
(14,1% w innych częściach Norwegii).
Od podatku można odliczyć opłatę za studia - 10% kwoty zapłaconej, najmniej 2000 koron. Niektóre gminy oferują anulowanie nawet do 10% kredytu
studenckiego. Wszystko to dla tych, którzy w gminach na północy mieszkają dłużej niż rok.


Rodzice mogą otrzymać wyższe niż w innych rejonach
Norwegii zasiłki wychowawcze. Mama opiekująca się dwójką maluchów może otrzymać rocznie do 7500 koron więcej niż otrzymałaby w Oslo. Niektóre gminy, na przykład Nesseby, oferują darmowe przedszkola, co rodzicom dwójki maluchów pozwala
oszczędzić przez 4 lata około 175 tys. koron.

Siarczyste mrozy północy to mit, ale w możliwości otrzymania działki za darmo tkwi już ziarno prawdy.

W gminach na północy istnieje możliwość otrzymania
dodatku na budowę domu w wysokości do 50 tys.krn -Koszt budowy może być wyższy niż w południowych regionach,bowiem domy muszą być solidnie ocieplone
W dodatku na zatwierdzenie projektu budowy czeka się do kilku dni, podczas gdy w okolicach Oslo możemy czekać nawet kilka miesięcy. Ci, którzy remontują dom starszy niż 10 lat, mogą z gminy otrzymać pożyczkę na remont, nawet jeśli mają niskie dochody.

Anna Stankiewicz wyjaśnia, iż niektóre północne gminy faktycznie oferują osadnikom darmowe działki
pod budowę domów. W 2008 w gminie Hamaroy oddano kilkanaście darmowych działek.W 2008 w Kautokeino było do rozdania 20 działek, ale nie było na nie chętnych. Finnmark planuje utworzenie kolejnych, bardziej atrakcyjnych działek do oddania.

- Zalet mieszkania na północy Norwegii jest naprawdę sporo - kwituje Stankiewicz. - Niższe ceny wynajmu mieszkań, niewygórowane ceny biletów
lotniczych. Trzeba jednak pamiętać, że tyle udo-godnień stworzono mieszkańcom, by zrekompensować coś innego.

Dlaczego południe?

Na południe Norwegii przyciąga przede wszystkim praca, Oslo jest największym rynkiem pracy w Norwegii. Zima niewiele różni się od polskiej, a duże miasta stwarzają możliwości do realizacji zainteresowań,robienia zakupów,oddawaniu się rozrywce w wolnych chwilach. - Stolica Norwegii ma wiele cech miast Europy kontynentalnej. Dzięki temu przeprowadzając się tutaj nie odczuwa się tak bardzo różnicy kulturowej, nie trzeba uczyć się żyć "od nowa" - mówi Ola Chylińska redagująca polonijny informator kulturalny o Oslo. - Miasto nie przytłacza swoim ogromem, jak wiele innych europejskich stolic, ale za to dostarcza niewiary-godną ilość rozrywek: 5000 koncertów rocznie, kilkadziesiąt galerii i muzeów, latem fiord i plaże z kąpieliskami, zimą stoki zjazdowe z wyciągami narciarskimi. A wszystko to w obrębie
miasta! Ze swoim umiarkowanym klimatem Oslo jest idealnym miejscem do aklimatyzacji w Norwegii. Lato potrafi być naprawdę upalne, zimą brak słońca nie jest tak dokuczliwy, jak na północy. Poza tym, po bliższym poznaniu, Oslo okazuje się wcale nie takie drogie.Jest tu mnóstwo oriental-nych knajpek i sklepów z pysznym i tanim jedze-niem. I aż 24 spośród wszystkich 240 norweskich sklepów monopolowych! - dodaje ze śmiechem.

Przeprowadzka z południa na północ Norwegii to dla wielu Polaków z Oslo kiepski pomysł, bowiem na południu Norwegowie porozumiewają się dialek-tem najbliższym podręcznikowemu.

Jadąc np.do regionu Finnmark trzeba się przygoto-wać na spore kłopoty językowe w pierwszych miesią-cach. Co prawda wszyscy zrozumieją przyjezdnego
mówiącego literackim językiem, ale on nie zawsze zrozumie, co oni próbują mu przekazać w swoim śpiewnym dialekcie. W Oslo przynajmniej ludzie mówią tak, jak uczono na pierwszych kursach norweskiego - mówią Polacy.

“Północ? Mowy nie ma!”



Osiedlanie się w północnych rejonach Norwegii zdecydowanie odradza Darek Waderski z Tromso. Na północy spędził już dwa lata i poszukuje ofert pracy na południu, żeby wreszcie wynieść się z tego "Zapyziałego Paryża Północy".

- O osiedlaniu się tutaj można zapomnieć - mówi. -Przyjezdni wytrzymują rok do dwóch i zaczynają nie cierpieć tego miejsca. Na początku byłem
zachwycony, teraz nie mogę się doczekać, aż stąd wyjadę. Nawet Norwegowie niechętnie tu żyją. Największym problemem są dzień i noc polarna. Nie
potrafię normalnie funkcjonować bez nocy, więc latem trudno mi odpocząć.
Poza tym, mimo że Tromso jest największym miastem północy, w rzeczywistości to zapuszczona dziura, niczego nie można kupić. Jedno malutkie centrum
handlowe, gdzie poza żywnością i odzieżą nic nie ma. Brakuje sklepów branżowych,wszystko zamawiamy przez Internet.Dla ludzi,którzy lubią cywilizowa-ny tryb życia, północ może stać się prawdziwym piekłem.

Jedyne, co Darek ceni sobie w życiu na północy Norwegii, to bezpieczeństwo.
Jego zdaniem w Tromso każdy może czuć się bezpiecznie bez względu na porę dnia. Pytany o to, czy na północy naprawdę łatwiej o pracę dla cudzoziemca,wybucha śmiechem. W jego opinii pracy nie ma już dla tych, którzy nie posługują się dobrze językiem norweskim. To prawda, że ze względu na niewielką liczebność populacji konku-rencja na rynku pracy jest mała, ale tak samo niewielki jest sam rynek pracy.

“Południe? Na pewno nie!”



Z opinią Darka nie zgadza się Mateusz Szary,który twierdzi, że w Tromso znalazł idealne miejsce do życia. Nieco zaściankową atmosferę traktuje jak
zaletę i twierdzi, że w największym mieście północnej Norwegii nudzi się tylko ten, kto chce. W Tromso mieści się duża i świetnie wyposażona
biblioteka, dwa teatry, kilka sal kinowych, kilka szkół wyższych, wiele obiektów sportowych. Sklepów branżowych jest dużo, bo to właśnie tu na
zakupy ściągają mieszkańcy z całego regionu. Bardzo niski poziom przestępczości, serdeczni ludzie, przychylni urzędnicy. Czegóż chcieć
więcej? - pyta retorycznie.

- Tutaj trzeba cenić fachowców, bo na północy nie osiedli się każdy - mówi. - Mnie najbardziej odpowiada to, co innym tak przeszkadza, czyli noc
polarna. Lubię zmrok i zorzę polarną. To pierwsze miejsce na Ziemi, w którym nie jest mi ciągle za gorąco.

Mateusz obawia się jedynie skutków kryzysu gospo-darczego. Oby tylko Norwegowie nie ograniczyli swojego rynku pracy dla zagranicznej kadry wykwa-lifikowanej,przyznając, że taką tendencję na rynku pracy da się zauważyć. Ma nadzieję, że to zjawisko przejściowe.

W opinii Polaków osiadłych na południu Norwegii, regiony północne przyciągają dziwaków i samotni-ków.Polacy osiadli na północy śmieją się z takich opinii. Dla nich północna Norwegia to kraina jak z "Przystanku Alaska". Życie na Svalbardzie przypomina rzeczywistość ukazaną w serialu.
Nie uraczysz tam autobusu czy tramwaju, prawie każdy posiada terenowe auto i skuter śnieżny. Od osad nie wolno oddalać się bez broni, którą każdy
posiada, ze względu na niebezpieczeństwo ataku niedźwiedzia polarnego.
Transport odbywa się statkami, łodziami bądź helikopterami, bo na Svalbardzie jest tylko około 40 km dróg!  Osadnicy żyją głównie z wydobycia węgla i połowów oraz badań, a w niedalekiej przyszłości planowane jest tam rozpoczęcie wydobycia ropy.

- Zamierzając osiedlić się w Norwegii, trzeba przede wszystkim zastanowić się nad własnymi potrzebami i oczekiwaniami - mówi Anna - Kto ceni sobie spokój, przepiękne krajobrazy i surową naturę, ten doceni zalety północy. Osoba, która nie wyobraża sobie weekendu bez dyskoteki i zakupów w hipermarkecie, raczej da się skusić południu.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad
  • awatar gość: Czyli dla mnie północ :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @eg00312: ja wolę południe, więc na kawę spotkanie możliwe po środku :)
  • awatar Bezedura: Też wybrałabym północ. Chociaż gorzej latem - półroczny dzień to troszkę za długo.. ;-)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Odmiana nazwisk

Nazwiska polskie, a także obce, które można podporządkować polskim wzorcom deklinacyjnym, odmieniają się. Wybór odpowiedniego wzorca odmiany zależy głównie od:
płci właściciela,
jego narodowości,
zakończenia nazwiska (może chodzić albo o zakończenie fonetycznej formy nazwiska, albo o zakończenie tematu).

Nazwiska polskie zakończone na: -ski (-ska), -cki (-cka),-dzki (-dzka) mają odmianę przymiotnikową, np. Kowalski, Kowalska, Kowalskiego, Kowalskiej, Kowalskim, Kowalską.
Również przymiotnikową odmianę mają nazwiska męskie obcego pochodzenia zakończone na -y, -i, takie jak: Batory, Rakoczy, Modigliani, np. Batorego, Batoremu, Batorym. Jedynie w mianowniku liczby mnogiej przyjmują one rzeczownikową końcówkę -owie (Batorowie).

Nazwiska męskie zakończone na -e, takie jak: Lange, Linde,odmieniają się w liczbie pojedynczej według deklinacji przymiotnikowej, lecz w narzędniku i miejscowniku mają końcówkę -em, np. Langego, Langemu, Langego, Langem. W liczbie mnogiej nazwiska takie odmieniają się według wzoru odmiany męskich rzeczowników osobowych, np. Langowie, Langów, Langom, Langów.

Podobnie odmieniają się nazwiska obce zakończone w wymowie na -e, lecz pisane przez -é, -ée,
-ai, -ais, np. Merimée (czyt. merime), Meriméego; Rebelais (czyt. rebele), Rebalais'go. Po nie wymawianej literze spółgłoskowej -s stawiamy apostrof. W liczbie mnogiej pozostają w zasadzie nieodmienne.

Nazwiska męskie polskie i obce zakończone na -a odmieniają się w liczbie pojedynczej według deklinacji żeńskiej, np. Kapusta, Kapusty, Kapuście; Gambetta, Gambetty, Gambetcie; Zola, Zoli, Zoli. W liczbie mnogiej natomiast odmieniają się według deklinacji męskiej, np. Kapustowie, Kapustów.

Nazwiska polskie i inne słowiańskie zakończone na -o odmieniają się tak samo jak nazwiska zakończone na -a, np. Kościuszko, Kościuszki, Kościuszce, Kościuszkowie; Szewczenko,Szewczenki, Szewczence,Szewczenkowie.Natomiast niesłowiańskie nazwiska zakończone na -o odmieniają się według wzoru deklinacji męskiej, np. Picasso, Picassa, Picassowi.

Nazwiska męskie polskie i obce zakończone na spółgłoskę odmieniają się jak rzeczowniki pospolite o tym samym zakończeniu, np. Nowak, Nowaka,Nowakowi; Schiller, Schillera,Schillerowi. Nazwiska typu Marzec, Kwiecień, Malec, Dudek, podobnie jak rzeczowniki pospolite o tym samym brzmieniu, mają w przypadkach zależnych obu liczb oraz w mianowniku liczby mnogiej temat oboczny bez e, np. Kwiecień, Kwietnia, Kwietniowi, Kwietniowie.

Nie odmienia się nazwisk obcych, które ze względu na ich formę nie dadzą się dopasować do polskich wzorców deklinacyjnych, np. Hugo (czyt. igo, akcent na ostatniej sylabie), Dubois (czyt. dibua), Nehri, Dimitrescu.

Nazwiska żeńskie odmieniają się według deklinacji przymiotnikowej lub rzeczownikowej albo też pozostają nieodmienne.

Według deklinacji rzeczownikowej odmieniają się nazwiska zakończone na -ska, -cka, -dzka, -owa, np. Kowalska, Kowalskiej; Bogucka, Boguckiej; Walczakowa, Walczakowej.

Według deklinacji rzeczownikowej odmieniają się nazwiska żon zakończone na -ina oraz córek zakończone na -ówna, -anka, np. Zarębina, Zarębiny, Zarębinie; Mazurówna, Mazurówny, Mazurównie; Skarżanka, Skarżanki, Skarżance.

Inne nazwiska kobiet nie odmieniają się, np. Nowak, Dydek, Linde, Siodło, chyba że występują w formach z zakończeniami -owa, -ina, -ówna, -anka.

Uwaga! Istnieje nieliczna grupa nazwisk obcych, które mają zarówno pisownię oryginalną, jak i spolszczoną, np. Shakespeare - Szekspir, Washington - Waszyngton, Voltaire - Wolter, Molière - Molier, Rousseau - Russo, Balzac - Balzak, Chopin - Szopen, Montesquieu - Monteskiusz, Descartes - Kartezjusz (w dwu ostatnich przypadkach spolszczono łacińską formę nazwisk).

 
Autor: Anita Hauzer


Odmiana imion

Wszystkie imiona polskie powinny być odmieniane (jedyny wyjątek: Beatrycze).

W odniesieniu do imion obcych stosujemy następujące zasady:

Odmieniają się wszystkie imiona żeńskie zakończone na samogłoskę -a, np. Ornella (Ornelli, Ornellę), Martha (Marcie, Marthę), Cynthia (Cynthii, Cynthię).


Pozostałe imiona żeńskie nie odmieniają się, np. Sally, Alice, Jacqueline, Margaret, Michelle, Shirley.


Odmieniają się imiona męskie zakończone w wymowie:
- na spółgłoskę, np. Francis, Francisa, Francisie; John, Johna, Johnie; Jacques, Jacques'a,   Jacques'u,
- na -a, np. Sasza, Saszy, Saszę,
- na -o, np. Benito, Benita, Benicie,
- na -y, np. Henry, Henry'ego, Henrym,
- na -i, np. Giovanni, Giovanniego, Giovannim.


Można też odmieniać, zwłaszcza w języku pisanym, imiona akcentowane na ostatniej sylabie, np. André, Andrégo, Andrém; René, Renégo, Reném; Louis, Louisa, Lousie. Jednak imię François nie jest odmieniane.


Pozostałe imiona męskie nie odmieniają się, np. Matthew, Andrew, Cesare.

 
Autor: Anita Hauzer

www.interklasa.pl/
  • awatar krzyslav: jakie to proste, prawdaaaaa? tak naprawde to sie powinno czuc a nie wiedziec i dlatego przerazenie mnie ogarnia gdy slysze mowiacych po "polskiemu", nie bylem bardzo dobry z polskiego ale mialem wspaniala polonistke ktora uczyla nas czym jest jezyk ojczysty a nie formulek
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: prawdaaaaaaaaaaaa, proste jak sprężyna. ale ostatecznie język polski każdy się uczy przynajmniej 8-10 lat w szkołach. Chociaż, na seminarium magisterskim mieliśmy koleżankę, która mówiła że pracuje na ulicy Duboisa (nie Dibuła ale mówiła Duboista). Myśleliśmy, że promotor dostanie zawału. Kobieta dorosła nie wie jak wymawia się nazwisko znane w Polsce a chce być magistrem!
  • awatar jas fasola: jak powiedzial Nikos Dyzma:-"...bo my Polacy jestesmy stworzeni do tego co Polskie,...bo każdy Polak ma polski organizm". I Polskie nazwisko.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Żegnam się, czas iść lulu.

Musze tylko powiedzieć, że kociak już się przeprosił za wczorajszą akcje u lekarza.
I niby było wszystko OK, jadła, bawiła się i dopominała się o zabawę.
Ale później, po południu przyszedł taki czas, że poszła do sypialni i gdy chciałem ją wziąć na ręce to uciekała w popłochu. Później przyszłą do salonu ale z ogonem podkulonym, ściągniętymi uszami, bardzo niepewnie i ostrożnie.
Później znowu spała na drapaku a teraz męczy mnie by się bawić, uparcie dopomina!

D o b r a n o c
  • awatar Pepper: Go'natta søte katta! Og go'natta Nortus! Ostatnie zdjęcie jest zabójcze! Uwielbiam je!!!
  • awatar antybohaterka: Srodkowe zdjęcie - hahahahhahahahah!
  • awatar krzyslav: jestes przykladem facia z kotem ...na punkcie kota i to nie jest krytyka ;-)
Pokaż wszystkie (7) ›