Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 3 września 2009

Liczba wpisów: 8

nortus
 

*Takie coś jest możliwe tylko w Szczecinie*
Zaraz za znakiem "zakaz zatrzymywania się" stoi - maska przy masce - kilkanaście zaparkowanych samochodów. Pojawia się patrol straży miejskiej. Będą mandaty? Skądże. Strażnicy mijają źle stojące auta obojętnie

W poniedziałek straż miejska wysłała w okolice Galaxy patrol. Chodziło o wyłapanie samochodów parkujących niezgodnie z przepisami (to zjawisko nasiliło się po wprowadzeniu opłat na parkingach podziemnym i wielopoziomowym). Funkcjonariusze dwoma samochodami przez dwie godziny patrolowali teren wokół centrum handlowego. Efekt: cztery założone blokady, dwa mandaty. Dlaczego nie ma kar dla stojących "na zakazie"?
- Nie możemy ich ukarać - mówi rzecznik prasowy straży miejskiej. - Z naszych map wynika, że droga, o której mówimy, ma status wewnętrznej i niepublicznej.

Przy drodze jest tabliczka, że jej utrzymanie leży w gestii gminy miasto Szczecin. Potwierdziła to rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego  

No to jak jest? Staż miejska nie może karać na miejskiej drodze?

- Trzeba dokładnie ustalić status tej drogi. Straż miejska musi mieć pewność, że może tam działać.

Policja: to nie droga publiczna

- Z Ustawy prawo o ruchu drogowym wynika,że może-my działać wtedy,gdy droga ma status publicznej
- informuje biuro prasowe KW Policji. -

Okazuje się jednak, że też policja nie może działać. Ulica przy Galaxy nie jest publiczna.

Tomasz Klek, z biura prasowego magistratu: - Zgodnie z Ustawą o drogach publicznych, jeżeli drodze, obojętnie kto nie byłby jej właścicielem, nie nadano żadnej kategorii (może być krajowa, wojewódzka, powiatowa lub gminna) wówczas jest to droga wewnętrzna.

O nadaniu kategorii drodze gminnej decyduje rada miasta. Uliczką między Neptunem a Galaxy rada prawdopodobnie się nie zajmowała. Zatem to droga wewnętrzna. Strażnicy nie mają jej na mapach. Jurysdykcja policji i straży tam nie sięga.

-- brak słów do skomentowania takiego skurwysyństwa urzędników ---
  • awatar odchudzam-sie: Oczywiście, bo ta droga jest własnościa Galaxy. I to oni powinni się tym zająć. Ewentualnie zawołać straż miejską i zawiaodmić o tym, że na ich terenie bezprawnie ktos parkuje. Swoją drogą bardzo dobrze zrobili wprowadzajac opłaty na parkingu, bo teraz przynajmniej jest gdzie stanąć, wcześniej 3/4 auto były własnością skąpców pracujących w pobliskich hotelach i bankach.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @odchudzam-sie: galaxy twierdzi że to nie jest ich droga tylko miejska. i ta droga była już na długo przed powstaniem galaxy.
  • awatar gość: Trzeba się przejść z kluczem i ozdobić autka szykownym wzorkiem.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Mandat za duże piersi

Około 400 zł, czyli 800 koron norweskich mandatu musi zapłacić Norweżka zatrzymana do kontroli drogowej, za... zbyt obfity biust!

Mieszkanka Oslo, pomimo że jechała zgodnie z ograniczeniem szybkości i włączonymi światłami, została zatrzymana przez patrol policji.Ku swoje-mu zdziwieniu, została poinformowana, że otrzyma mandat za nieprawidłowe użycie pasa bezpieczeńs-twa z powodu... zbyt dużych piersi kierowcy.

26-letnia Stine Marie Bringsli uważa, iż jest ofiarą seksistowskiego zachowania policji. - Przeszłam niedawno operację znacznego powiększe-nia piersi i w efekcie nie mogę normalnie zapinać pasa,czyli na środku klatki piersiowej–powiedzia-ła Bringsil - Zakładam go tak, aby omijał moje piersi bokiem, ponieważ inaczej jazda staje się bolesna, a w dodatku pas zaciska mi się na szyi.

Bringsli podkreśliła na łamach lokalnej gazety
„Ringerike Blad” że „Policjant był uparty i w ogóle nie chciał słuchać wyjaśnień, zwłaszcza o moich piersiach”. - Istnieją konkretne przepisy dotyczące zapinania pasów i należy je respektować
- powiedział inspektor Stein Brynhildsen z policji prowincji Romerike oddalając zażalenie kierowcy.

Stine Marie Bringsli stała się bardzo znana w Norwegii w ubiegłym roku, kiedy zatrzymała ją po-licja za pozowanie topless przy autostradzie E-6.

Męskim okiem

Jak się okazuje cyfrę „sześć” wymawia się w języku norweskim identycznie jak „seks” i Bringsli została opisana przez media jako „Zbyt sexy dla E-sex”.

Mam nadzieję,że sprawa pasów nie ma nic wspólnego z tamtym incydentem. Wtedy policjanci byli bardzo mili i uśmiechnięci - powiedziała Bringsli.

Niejednokrotnie już pisaliśmy, że naszym zdaniem każda przesada może prowadzić do nieszczęścia. Jednak w tym przypadku kompletnie nie rozumiemy policjantów. Owszem - Norweżka nie zapięła pasów tak jak należy. Ale czy przez to była mniej bezpieczna? To raczej wątpliwe, jeśli wziąć pod uwagę, że tuż przed sobą miała nie jeden, ale dwa dodatkowe airbagi. Powinien to zauważyć, zrozumieć
i docenić każdy funkcjonariusz z drogówki.

(eMPi, Kabron), PAP , wp.pl
  • awatar catalana: to wcale nie jest smieszne. mam naturalny, wielki biust i faktycznie wiecej z nim problemow jak kozysci. i dlatego nie rozumiem, po co go powiekszac?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @catalana: są ludzie, którym wszystkiego jest mało i wszystko muszą mieć największe. Najpiękniejsze jest to co naturalne, nie każdemu wszystko pasuje. W ogóle powiększać sobie cokolwiek to jest chore.
  • awatar Anette: @catalana: zgadzami się z Tobą. Posiadanie dużego biustu jest fajne tylko dla męskiego oka.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Podsłuchane w busie miejskim.
Rozmawiają młodzi jadący do miasta, którzy dzień wcześniej poznali się w nowej szkole:

- ile lat ma twoja siostra?
- 17, z dodatkiem.
- czyli ile ma?
- 17 z dodatkiem, 17 siostra i 3-miesięczny dodatek.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar badyl.: Dobranoc. Jeszcze raz ktoś mi pokaże revontuli, to padnę. Naprawdę.
  • awatar gość: Dobranoc
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @badyl: padłaś - powstań aby iść spać w kolorach zórz wszelakich :)
Pokaż wszystkie (12) ›