Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 24 września 2009

Liczba wpisów: 12

nortus
 

żadnej strony nie można przejrzeć bo wczytuje się w części a przejść na następcą stronę to cud?

Inne strony w necie chodzą dobrze.

To zamiast dzień dobry  QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ
  • awatar gość: aaaaaaaaaaaaaa u mnie też były kłopoty już jest dobrze miłego dnia życzę
  • awatar Pepper: Hei på deg, Nortus! U mnie wszystko dziaa! :)
  • awatar princessAna: u mnie też świrowało ale nie tylko ping ale cały net więc nie wiem może znowu coś będą zmieniać Pozdrawiam
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Wreszcie chodzi jak zwykle.

Pinger twierdzi, że nic nie robi. Global - mój dostawca też twierdzi, że nic nie robi.
A jedna strona gdy włączyłem stoper wczytywała się tylko 66 sekund,wcześniej było jeszcze gorzej.

Wiem, że wszystko może się popsuć, zepsuć i naprawić. Tylko dlaczego zawsze wtedy gdy człowiekowi się śpieszy. A dzisiaj zaspałem i chciałem szybko nadrobić stracony czas.

Ale już jest OK, czyli po staremu.

Za oknem pięknie świeci słoneczko, w cieniu jest 21 C, ale pojawił się wiaterek. Piękny dzień.
  • awatar Yoana...: A gdzie Ty widziałaś to słoneczko ? Prześlij go do mnie troszkę ;)
  • awatar Imaginacja: Ona jest piękna :P
  • awatar gość: leje u mnie jak :( miłego dnia
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Zwykli ludzie okradają banki

We Wrocławiu było w tym roku dziesięć skoków na banki.Autorami większości z nich nie byli bandyci.

Policja nie ma wątpliwości. Autorami większości z dziesięciu napadów na banki, do których doszło w tym roku we Wrocławiu,nie byli bezwzględni gangs-terzy,ale zwykli wrocławianie, często bezrobotni.

Uwierzyli, że chwila strachu i atrapa pistoletu kupiona w sklepie z zabawkami,pozwoli im na lepsze
życie.Z banków wychodzili jednak z niewielką kasą Najczęściej ich łupem padało raptem kilkaset złotych.

Policja widzi, że ma do czynienia z amatorami. Głośno było o renciście, który po napadzie przy ul.Kasprowicza zgłosił się na policję i tłumaczył,
że ma kredyt do spłacenia.


Inny wrocławianin podczas wakacji wtargnął do banku i spytał, co by się stało, gdyby go okradł. Kasjerka odpowiedziała, że w takiej sytuacji zadz-woniłaby na policję. Mężczyzna grzecznie wyszedł, a po trzech minutach wbiegł, krzycząc: "Ręce do góry"! I jak obiecała kobieta z okienka, wpadł w ręce policji.

Niezwykle płochliwy okazał się napastnik, który tydzień temu chciał ukraść kasetkę z pieniędzmi ze sklepu przy ul. Grabiszyńskiej.

- Zagroził bronią kasjerce i zażądał pieniędzy. Kobieta była w takim szoku,że wyszła na zaplecze, by spytać szefa,co ma zrobić. Napastnik zbaraniał i po chwili wybiegł - opowiada nam, prosząc o anonimowość, kierownik sklepu.

Personelu wystraszył się bandyta, który w stroju wędkarza napadł na agencję bankową przy ul.Rysiej
Uciekł, słysząc krzyk kasjerki. Wciąż szuka go policja.

- Wygląda na to, że są to ludzie, którzy niedawno okradali altanki. Teraz poczuli, że napad na bank jest niewiele trudniejszy - ocenia Tomasz Grzyb, psycholog społeczny ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

-Napad na bank kojarzył się do niedawna z elitarn-ością. Teraz jednak oddziałów banków jest na pęczki. Dlatego zwykli ludzie, przyciśnięci złą sytuacją finansową, okradają banki. Mają je pod bokiem - dodaje Dorota Sarapata, psychoterapeutka.

Eksperci od bezpieczeństwa podkreślają,że większa skuteczność policji też pomogłaby powstrzymać falę napadów. - Takie sprawy wymagają czasu. To, że nie złapiemy przestępcy po dwóch dniach, nie oznacza, że uniknie on kary. Dodaje, że w wielu przypadkach monitoring w małych bankach jest tak słabej jakości,że w ogóle nie widać na nim twarzy przestępcy. - Apeluję do wrocławian. Przecież ci przestępcy gdzieś muszą żyć, ktoś ich musi rozpoz-nać. Nie bójcie się zgłaszać tego na policję.

Tymczasem sygnałów o takich przestępstwach jest jak na lekarstwo. W tym roku wrocławianie nie pomogli policji schwytać rabusia bankowego ani razu. Mimo że oferowano nagrodę - 5 tys. zł.

Sami bankowcy przyznają, że rzeczywiście w mniej-szych agencjach bankowych systemy bezpieczeństwa są słabsze. Ten rok ma jednak przynieść kres takim zuchwałym napadom. Małe placówki bankowe już zaczęły wprowadzać system powolniejszego wydawania gotówki i automatyczne alarmy.

Klient będzie musiał wcześniej,np.telefonicznie, powiadomić bank, że chce wypłacić gotówkę. Kasjer nie będzie miał pieniędzy pod ręką.Zanim wyciąg-nie je z sejfu, przyjedzie policja - tłumaczy Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.

O tych skokach się mówi

W historii Wrocławia nie brakuje spektakularnych napadów rabunkowych. Jednym z najsłynniejszych napadów w mieście był skok grupy ochroniarzy, którzy zgarnęli około 4 mln zł. Napadu dokonali pod koniec lat 90. Do dziś ten skok nazywany jest napadem stulecia.Choć sprawcy siedzą w więzieniu, pieniędzy z rabunku nie odzyskano. Ochroniarze do akcji dobrze się przygotowali. Przed wyjazdem w trasę z pieniędzmi zaproponowali trzem kolegom jedzenie i picie.Sałatka była zatruta.Po kradzie-ży uciekli za granicę. Zostali aresztowani w 1999 roku w Monachium. Odsiadują 11-letnie wyroki.

W latach 90. dużo mówiło się także we Wrocławiu o zuchwałym skoku na pocztę przy ul.Grabiszyńskiej. Tam też działała zorganizowana grupa. Znała specyfikę i zabezpieczenia firmy.Najprawdopodob-niej w napadzie pomogła jedna z pracownic.

Kilka dni temu cała Polska żyła natomiast historią kleryka, który w desperacji napadł na bank w Szamotułach i zrabował 5 tys. zł. Wszedł do banku w spodenkach i koszuli. Wyciągnął nóż i zażądał pieniędzy. Podejrzanego po zaledwie kilku chwilach policja zatrzymała na przystanku autobusowym.

---
Ha ha ha, brakuje ci na kawę idziesz do banku ... z pistoletem.
 

nortus
 

Niemal 200 ton starego, nawet 26-letniego mięsa trafiło do polskich przedszkoli, szkół, domów starców i sklepów spożywczych.

Reporterzy programu "Uwaga!" i dziennikarze szwedzkiego dziennika "Svenska Dagbladet"natrafili
na trop międzynarodowej afery mięsnej -  TVN24.

Mięso, którego data produkcji to nawet 1983 rok, to żywność sprowadzona w puszkach ze Szwecji. Oficjalnie nie miało ono prawa trafić do jakiego-kolwiek kraju Unii Europejskiej jako produkt, który mogą spożywać ludzie - było przeznaczone tylko na pokarm dla zwierząt.

Okazało się, jednak że żywność jakimś trafem trafiła do polskich przetwórni. Była wykorzysty-wana do faszerowania pierogów,gołąbków,mortadeli, kiełbas i innych rodzajów żywności.

Tak przetworzone kilkudziesięcioletnie mięso trafiało do szkół, przedszkoli, domów starców oraz sklepów spożywczych. Z przeprowadzonych na zlecenie dziennikarzy testów wynikło, że jedząc mięso, o którym mowa, można się poważnie zatruć.

Według szwedzkich dziennikarzy, z którymi współ-pracowali reporterzy TVN, za całą międzynarodową aferą stoi chciwość szwedzkich władz, które sprzedały puszki.

S m a c z n e g o !!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar kokosowy'bananek: ludzi są żałośni, żeby zarobić kase gotowi są na wszystko!! ;/ ;/
  • awatar gość: nie jem mięsa od 7 lat, uffff
  • awatar Nortus & Potworna spółka: Sproszkowane w Szwecji w 1983 roku mięso - które sprzedaje się w Polsce na farsz do pierogów, gołąbków czy wędlin - jest bezpieczne. Tak twierdzi Sanepid, który zbadał zawartość dwóch puszek z wątpliwej jakości proszkiem. Krakowska Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna twierdzi, że nie było w nich zarazków.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Myślicie, ze to drzewo jest? A nie, bo to różyczka


Pani Grażynka wyhodowała 2,5-metrowy kwiat!


Na ogrodach działkowych Wyspa Pucka rośnie niezwykła róża. Mierzy od gruntu do końca płatków 2,5 metra.


Cudotwórczyni, która ją wyhodowała nazywa się Grażyna Ksycka: - Wyhodowałam ją sama od gałązki -tłumaczy pani Grażyna. Krzew róży został zasadzo-ny dwa lata temu. Pęd niecodziennej długości wyrósł w tym sezonie. Jest to róża rabatowa, szlachetna. Była podlewana nawozem naturalnym i podsypywana typowym nawozem do róż.

(gs24)
  • awatar Lotar King: 2,5-metrowy kwiat! Ciekawe kogo teraz ten kwiat zje !?
  • awatar gość: Na sterydach ją chyba trzymała. E tam, myślałem że to kwiat mierzy 2,5 metra, a to cała roślina. O ile dobrze pamiętam "kwiatem" nie określa się całej rośliny ;P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Dziecko, które w momencie urodzenia waży pięć kilo, jest naprawdę duże. Ale co powiedzieć o "brzdącu",który urodził się z wagą 8,7 kilograma?

To prawdziwy kolos. "Jest niezwykły. Nawet płacze inaczej niż inne dzieci" - mówi lekarka, która przyjmowała poród.

41-letnia mama ma cukrzycę i najprawdopodobniej dlatego urodziła malca, który waży 8,7 kg i mierzy sobie aż 62 cm długości. Dziecko przyszło na świat w poniedziałek w szpitalu w Medan na północnej Sumatrze. To największy maluch, jaki urodził się w Indonezji.


NIE OBESZŁO SIĘ BEZ CESARKI

Lekarze musieli oczywiście przeprowadzić cesarskie
cięcie, ale nie był to prosty zabieg. "Ciężar dziecka sprawił, że operacja była naprawdę trudna. (...) On ma takie duże nogi" - opowiada doktor Binsar Sitanggang.

Chłopiec jeszcze nie ma imienia, ale za to ma trójkę starszego rodzeństwa.
Jest w dobrym stanie, chociaż początkowo miał problemy z oddychaniem i miał podawany tlen. "Ma wielki apetyt. Trzeba go karmić co minutę, niemal bez przerwy" - mówi Sitanggang.

Gratulacje dla mamuśki. Malutkie maleństwo
  • awatar Imaginacja: to ja ważyłam 1,8 :|
  • awatar gość: Ja wazylam przy porodzie 1 300 g (wczesniak), a tu taki wielkoludek. A serio jak sama bylam rodzic mojego Oliverka lezala obok mnie na sali Koreanka, ktorej coreczka miala wage urodzeniowa ponad 7 kg. Wiec mysle ze takie przypadki trafiaja sie czesciej niz myslimy.
  • awatar gość: współczuje porodu i ostatnich tygodni ciąży :/
Pokaż wszystkie (17) ›
 

nortus
 
W krakowskim klasztorze Benedyktynów startują biblijne warsztaty antydepresyjne.

Przez trzy dni zakonnik, psycholog kliniczny i terapeuta będą leczyć smutki 11 uczestników warsztatów za pomocą przykładów z Biblii.

Koszt to 180 zł plus 160 zł za dwa noclegi w opactwie.

O. Jan Paweł Konobrodzki opowie, w jaki sposób postacie z Biblii wychodziły z depresji. - Król Dawid zakochał się w żonie swojego żołnierza, więc wysłał go na wojnę, gdzie został zabity. Króla dręczyło potem poczucie winy. Bóg pomógł mu wyjść z opresji, więc może pomóc także innym - mówi zakonnik. Podaje też przykład Mojżesza, który przypadkowo zabił Egipcjanina i dręczyły go wyrzuty sumienia. W dodatku, gdy dowiedział się,
że jest Żydem,a więc pochodzi z narodu ówczesnych niewolników, miał problem z tożsamością. - Wyjechał na pustynię, mieszkał tam kilkanaście lat, a Bóg ukazał mu się jako gorejący krzak. Mojżesz ujrzał w nim siebie - krzak był objęty ogniem, ale Bóg go nie spalił. Bóg uratował go - dodaje o. Konobrodzki.

Czy Biblia jest skuteczniejsza niż zwykła terapia?
- Gdy zginęła moja 22-letnia córka, psycholog powiedział mi uczciwie, że jest bezradny - mówi
Krystyna Sobczyk,terapeutka prowadząca warsztaty. Tłumaczy,że wiara pomaga zrozumieć sens cierpienia
- Nie racjonalnie, tylko duchowo - dodaje.
Ponadto niektórzy ludzie po prostu wstydzą się iść do psychiatry.

Trzy dni warsztatów to tylko pierwszy krok do wyleczenia. - Światełko w tunelu. Jednak jest bardzo potrzebne, by zacząć się dźwigać - mówi Krystyna Sobczyk.

Kto bierze udział w benedyktyńskich warsztatach antydepresyjnych? Na przykład osoby, które przeżyły śmierć małżonka, 50-latkowie po nagłej
stracie pracy, osoby przeżywające problemy rodzinne. W ubiegłym roku większość uczestników stanowiły kobiety.

---
Oczywiście wiele schorzeń ma podłoże psychiczne, stąd te wszystkie cudowne uzdrowienia. Ale depresja leczona biblią?  Powodzenia
  • awatar gość: Leczmy też batmanów biblią szatana.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @eg00312: jeszcze by się nawrócili i zamienili krzyż na jakiś inny symbol, i byliby jeszcze bardziej zachłanni :d
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Naziemna telewizja cyfrowa miała ruszyć w Polsce już za tydzień.Ale nie ruszy, bo Urząd Komunikacji
Elektronicznej walczy z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji i nadawcami. Nie mogą się oni dogadać, które programy trafią na platformę, a na tych kłótniach cierpią klienci.

Uruchomienie naziemnej telewizji cyfrowej i start tzw. pierwszego multipleksu (MUX-1) zaplanowany na 30 września opóźni się, wynika z wypowiedzi prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) Anny Streżyńskiej. Szefowa UKE oceniła, że nadawcy celowo mogą opóźniać start multipleksu.
 

nortus
 

24 tys. polskich żołnierzy, uczestników misji w Iraku i Afganistanie,czeka w kolejce na przyznanie
im Gwiazdy Iraku bądź Gwiazdy Afganistanu, lub obu
tych odznaczeń, ustanowionych w 2007 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego - "Rzeczpospolita".

Odznaczenia te powinni dostać wszyscy żołnierze, którzy byli na tych misjach, jeśli do ich służby nie było zastrzeżeń. Tymczasem do tej pory
otrzymało je zaledwie ok. 2,5 tys. osób.

Problem jest tym bardziej palący, że według wspólnych uzgodnień MON i Kancelarii Prezydenta odznaczenia muszą być przyznane do końca przyszłego roku. Przyznaje je prezydent na wniosek szefa MON.

Tymczasem - jak pisze "Rzeczpospolita" - w insty-tucjach wojskowych zrobił się zator w procesie wysyłania do prezydenta wniosków o nadanie odznaczeń.
Urzędnicy prezydenta ponaglają MON. Rzecznik resortu zapewnia, że przygotowano już kolejnych ok. trzech tysięcy wniosków,praca nad kolejnymi - trwa.
--
No to teraz hurtem, po 1000 na godzinę będziemy wręczać gwiazdy, krzyże, medaliki.
Rąsia, buzia, klapa, goździk - jak za PRL.
Ordery na wagę i jak najwięcej, przyda się na wybory.
Żałosne.
  • awatar bessęsu: A na co to komu? Przecież oni i tak jadą tam jak do pracy, a nie w obronie ojczyzny.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @bessęsu: każdy order jest płatny do emerytury. a gdzie słynne Bóg-Honor-Ojczyzna ? teraz się liczy kasa. A najbardziej mnie wkurza, że jadą tam dobrowolnie,z zasady w życiu różnie bywa, żeby ZABIJAĆ ale jak ktoś z nich zginie to wielka awantura, jak ktoś śmiał zabić naszego wojaka. ale jak on tam zabija to dobrze, niesie tam wyższe wartości. A później wszystko przeliczają na kasę
  • awatar gość: Ocipieć idzie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Już jutro o godz. 17 przed Urzędem Miasta w Szczecinie odbędzie się ceremonia startu do rajdu samochodów terenowych Baja Szczecin.

Jest to impreza, która po raz pierwszy wystarto-
wała w Meksyku w 1967 roku na półwyspie Baja California. Zgodnie z regulaminem rajd musi się odbyć w ciągu jednego lub dwóch dni, a uczestnicy mają do pokonania od 400 do 2000 km odcinków specjalnych.Szczecińska impreza jest jednocześnie VI rundą rajdowych mistrzostw Polski samochodów terenowych, a także rundą Mistrzostw Europy centralnej w rajdach cross country.
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
Xiężna tak rozrabiała, że doprowadziła do katastrofy budowlanej: Burj al Cat zawalił się.
W całości, więc jutro będzie reaktywacja budowlana

I jak tu dogodzić kobicie ?

D o b r a n o c   k o t k i