Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 21 września 2009

Liczba wpisów: 21

nortus
 

Znowu będzie piękny dzień, słoneczny choć chyba nie tak gorący jak wczoraj.

Xylia dostała dzisiaj znowu wołowinkę na śniadanie, ale mniej niż zawsze, bo dzisiaj nie powinno być mięska.

Gdy przyszła do kuchni powiedzieć co chce to nie dostała nic nowego bo mięsko musiało się trochę ocieplić (z lodówki jest za zimne), więc machnęła ogonem i poszła na balkon. Chyba nie chciałbym znać jej myśli w tym momencie.
Ale mięsko się ogrzało więc pokroiłem i zawołałem ją a że była zajęta na balkonie to nie słyszała.
Więc wziąłem kawałek mięska i zaniosłem jej by pokazać, że ma już śniadanko.
Gdy wskoczyła na parapet dałem jej ten kawałek a ona powąchała, wzięła w pyszczek, położyła na parapecie i się na mnie patrzy. I patrzy i patrzy i dopóki nie powiem żeby jadła to ona będzie się lukać a nie zje. Więc powiedziałem, żeby zjadła i wtedy kawałek zniknął w ułamku sekundy.
I poszła do kuchni do swojej miseczki.
A jak wróciła do pokoju to pokazała oblizując się, że było dobre.
Cwaniara.

Miłego dnia
  • awatar Pepper: Go'morgen Nortus og go'miauen Xylia! :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @jærbu: :d mrrrr :d
  • awatar Expresja: :D Dobrego poniedziałku :) Xylia jest aż taka grzeczna? No no no, jak nie kobieta ;) :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
Witam,
czas zacząć opowieść o regionie, poznawanym we wrześniu w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa EDD

Kołobrzeg już był a teraz będzie ... Wolin.

Miało po wojnie bardzo zniszczone, dzisiejszy Wolin to tylko niecałe 70% dawnego Wollina. Reszta przestała istnieć i nie odbudowano jej.

W wyniku ustaleń przywódców trzech zwycięskich mocarstw wyspa Wolin, wraz z miastem o tej samej nazwie, zostały włączone do Polski. Po przejęciu zrujnowanego miasta przez Polaków, przewodniczący miejskiej rady narodowej powiedział:

"Jeżeli powiada legenda, że w naszym mieście było dwanaście bram, to potwierdziła się co do słowa: naliczyłem dwanaście całych w domach murowanych i paręnaście furtek w płotach…"

Wolin w czasie 2 tygodniowych walk 16 razy był zdobywany, miasto przechodziło z rąk do rąk.

Wolin dawniej Wołyń (pom. Wòlin, niem. Wollin) – należąca do Polski przybrzeżna wyspa, położona w południowej części Zatoki Pomorskiej. Od lądu stałego oddzielona jest cieśniną Dziwną, Zalewem Kamieńskim i Zalewem Szczecińskim, a od wyspy Uznam – Świną. Powierzchnia wyspy wynosi ok. 245 km². Liczba mieszkańców nie przekracza 5.000 ciał.

Układ miejski tworzy 42 ulice oraz osiedle Robotnicze i osiedle Jaromierz.

Zabytki  
Dom przy ul. Świerczewskiego 16. Instytut Archeologii i Etnologii PAN
Budynek poczty
KolegiataZabytki chronione prawnie w Wolinie:

teren Starego Miasta:
kolegiata św. Mikołaja z XV wieku,
wiatrak holenderski z 1850 roku, znajdujący się na zachodnim krańcu Wolina, za cmentarzem. Ma 3 kondygnacje, zbudowany został na rzucie koła.
dom z XIX wieku (ul. Zamkowa 16), dom z początku XX wieku,obecnie budynek poczty,(ul. Zamkowa 22), dwór z przełomu XVIII/XIX w. (ul. Zamkowa 23a).

Zabytki nierejestrowane
Ratusz – powstał w stylu neogotyckim. Wybudowany został w 1880 roku na miejscu zamku książęcego i późniejszego klasztoru cysterek. Usytuowany jest przy ulicy Zamkowej na północ od Rynku. Obecnie mieści się tu Urząd Miejski.
elewator zbożowy
ruiny kościoła św. Jerzego
fragmenty murów obronnych z XIV-XV wieku, które zachowały się na długości ok. 50 metrów. Stoją za ratuszem, w północno-wschodniej części miasta. Mają wysokość 3 metrów i niejednolitą konstrukcję
Zbudowane są z kamienia.
zabytkowe domy - znajdują się przy ul. Wojska Polskiego oraz przy ul. Zamkowej i pochodzą z XIX wieku. Te pierwsze, w zachodniej pierzei rynku, stoją jednak na miejscu znacznie starszej zabudowy
Widać to choćby po wąskich,szczytowych kamienicz-kach przykrytych naczółkowymi dachami.
Muzeum Regionalne
Przykłady dobrze zachowanej zabudowy znaleźć można również na terenie dawnego przedmieścia rybackiego przy ulicach Konopnickiej, Niedamira, Mostowej i Rybackiej. Odmienny typ zabudowy, pochodzącej z przełomu wieków XIX i XX znaleźć można w okolicy dworca.
w południowej części starego miasta grodzisko z X-XII w., przebudowane w XVII w. na bastion fortyfi-kacyjny(prawdopodobnie była tu pogańska świątynia poświęcona Trzygłowowi).
bastiony - jeden wybudowany na dawnym Wzgórzu Chyrowym, między ulicami Mostową i Konopnickiej. Ma formę platformy górującej nad terenem. Pochodzi z wieku XVII, a zbudowany został przez Szwedów jako fortyfikacje.Zostały z niego jedynie ceglane resztki. Drugi jest przy ulicy Ogrodowej. Jest on znacznie mniejszy. Zbudowany także przez Szwedów w XVII wieku.
Stanowiska archeologiczne wokół miasta:na wzgórzu Młynówka, na zachód od grodziska, cmentarzysko szkieletowe i ciałopalne z IX-XII w. nad Zalewem Szczecińskim,w skrajnie południowej części miasta na tzw. Wzgórzu Wisielców, osada i cmentarzysko kurhanowe ciałopalne z IX-X w.
Srebrne Wzgórze - na wzniesieniu nad Dziwną, pół km na północ od miasta znajdują się ślady grodziska (prawdopodobnie gród strażniczy) z IX-XII wieku, którego mieszkańcy kontrolowali ruch na Dziwnej. Zachowane wały ziemne do 3m wysokości i fosa.

Oczywiście Wolin to stolica Wikingów. Powstało całe miasto, czytaj osada Wikingów.
  • awatar Atom Head: Ale tam ładnie :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Sepsis-Bicz Boży: teraz to już całe miasteczko Wikingów. I zjeść można i poznać ich historię i zwyczaje. Teraz to już fajne miejsce i nie tylko w sierpniu gdy zjazd Wikingów.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Wolinianie wcześniejsi, jak to Niemcy, byli bardzo zakochani w swoim mieście. Tak bardzo, że po wojnie stworzyli makietę miasta sprzed 1944r.
Pokazali na nim każdy dom, podwórko i drzewo.
Ponieważ ludzie starzeją się,młodzi mniej już żyją
historią, nie miał kto się opiekować makietą. Próbowano je przekazać do muzeum w Greifswaldzie, ale ono nie było zainteresowane więc makieta trafiła do muzeum w Wolinie.
 

nortus
 

Ha ha ha.

Ponieważ mam znowu swój aparacik do robienia magicznych obrazków i zabierania dusz mogę znowu torturować kociaka mojego.

Kociak znowu ma robione zdjęcia seryjne. Dzisiaj znowu zrobiłem jej zdjęcia z ukrycia jak się bawiła, nie wiem jeszcze jak wyszły bo później je sczytam do kompa.

Ale małpiszon chyba lubi być fotografowana bo nie ucieka i dumnie pozuje do zdjęć.Tylko żeby zrobić
jej zabawne zdjęcia to jest problem bo jak zobaczy
aparat to poważnieje :d
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

W sobotę był wielki festyn Tadeusza Rydzyka. Promował swą ofertę biznesową.

Oprócz gapiów, na imprezie w Toruniu było wielu
"wyznawców" redemptorysty. "Wyznawcy" to dobre słowo. Wystarczy poznać wiersz pani Felicji, by się przekonać, że duchowny otaczany jest kultem.


"Na rany twe kłaść przecudne leki, Tyś kapłan mój po wszystkie wieki wieków" - recytuje słuchaczka Radia Maryja na antenie tejże rozgłośni. Na
tym jednak nie kończy. W dalszych wersach pean brzmi niemal jak modlitwa:

"Kapłanie mój, jam Twój niegodny sługa,
Choć wrogów, choć droga cierpień długa
Nie iść wstecz, spójrz na mnie, łask Twych rzeki
Tyś kapłan po wszystkich wieków wieki"

Nagranie, które upublicznił autor bloga glosrydzyka.blox.pl świetnie obrazuje emocjonalny stosunek wielu słuchaczy do szefa Radia Maryja.
"Wyznawców" jest bardzo dużo.

"Nasz Dziennik" informował, że na festyn Tadeusza Rydzyka wybiera się tak dużo ludzi z całej
Polski, że nie da się już zarezerwować noclegu w najbliższej okolicy kampusu. Miejsc noclegowych zabrakło kilka dni po pierwszym komunikacie o
spotkaniu na antenie Radia Maryja.
 

nortus
 

To dopiero uczciwy klient!
Zadzwonił na policję, bo chciał zapłacić za
benzynę.

Stacja była już zamknięta, ale dystrybutory działały.Z nietypowym problemem zwrócił się w do choszczeńskich policjantów jeden z kierowców. Mężczyzna zadzwonił do dyżurnego komendy, ponieważ nie mógł zapłacić za zatankowane do swojego samochodu paliwo.

Przyczyną jego kłopotów nie był bynajmniej brak gotówki czy karty kredytowej.

Przejeżdżający przez okolicę Choszczna mężczyzna na napotkanej po drodze stacji benzynowej posta-nowił uzupełnić zapas paliwa.Z informacji zamiesz-czonej na podświetlanej reklamie wynikało, że stacja będzie czynna jeszcze przez najbliższe pół godziny.

Po zatankowaniu benzyny kierowca poszedł uregulo-wać należność. Wtedy okazało się, że budynek jest zamknięty na głucho, a w pobliżu nikogo nie ma.

Przez ponad kwadrans bezskutecznie oczekiwał na pojawienie się pracownika obsługi przestrzegając jednocześnie innych chętnych kierowców przed
tankowaniem. W końcu zaniepokojony przedłużającą się nieobecnością personelu stacji wybrał numer alarmowy policji.

Mundurowi ustalili, że pracownik stacji paliw postanowił skończyć pracę nieco wcześniej. Tak bardzo spieszył się do domu,że zapomniał wyłączyć
dystrybutorów umożliwiając w ten sposób zatan-kowanie dowolnej ilości paliwa.

Miał dużo szczęścia. Gdyby nie uczciwy klient, pośpiech mógłby go sporo kosztować.
 

nortus
 
Koniec monet?

Koniec z szukaniem jedno, czy dwugroszówek w portmonetkach. Bo Narodowy Bank Polski już za dwa lata zrezygnuje z emisji tych monet. Wszystko przez to, że wybicie jednogroszówki kosztuje... pięć groszy.

Koniec promocji, kończących się na 99 groszy, skończą się też problemy z wydawaniem reszty. Bo bank ma dosyć dopłacania do produkcji monet - twierdzi portal wnp.com.pl.

Wybicie jednogroszówki ma kosztować aż 5 groszy, co prowadzi tylko do strat w bankowej kasie.

A oszczędności nie byłyby małe. W zeszłym roku powstało 172 miliony dwugroszówek i 316 milionów jednogroszówek. Bank musiał za to zapłacić aż
24,4 miliona złotych. Grosze znikną jednak dopiero w 2011.Wszystko przez ustawę o denominacji
- do 2011 NBP jeszcze musi wymieniać stare pienią-dze, czyli 100 złotych to 1 grosz. Dopiero, gdy skończy się wymiana pieniędzy, będzie można zlikwidować monety.

---
Wreszcie skończy się fikcja 99 groszy. W Polsce północnej i centralnej już od dawna nikt w sklepie
się nie upomina o 1,2 czy nawet 10 gr. Ale w Polsce południowej spotkałem się z sytuacją, że w sklepie kasjerka czekało długo aż klient znalazł 2 gr i nie popuściła. Nie było mowy "doniesie pan przy okazji" co u mnie jest normalne.
Złotówka to nie euro, nie ma wielkiej wartości.
A w ogóle debila co wymyślił ceny 2499,99 zł lub 9.999,99 powinni za jaja powiesić.
  • awatar Expresja: E, nie - to kara zarezerwowana dla gwałcicieli i pedofilów :P
  • awatar antybohaterka: Totrzeba zacząc zbierać grosze,kiedyś będą jak znalazł;D
  • awatar gość: muszę szybko ściągnąć długi z kasjerek w biedronce, bo są mi winne z milion jednogroszówek :d
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Mamy swój własny projekt - sami zbudujemy sobie tarczę!

Po rezygnacji USA z budowy tarczy antyrakietowej, koncern zbrojeniowy Bumar proponuje dla Polski opracowany w tej firmie przeciwrakietowy parasol
ochronny. "Jesteśmy w stanie przykryć Polskę małymi i większymi parasolami ochronnymi, a nawet zapewnić parasol obejmujący cały kraj i państwa
sąsiednie" - twierdzi prezes Bumaru.

System
obrony przeciwlotniczej i rakietowej miałby być - według Bumaru - trzypoziomowy. Pierwszy poziom jest zbudowany na bazie pocisków GROM.
Zwalcza cele lecące w odległości 4-6 km.
Drugi ma zasięg ok. 20 km.
Trzeci - nawet ponad 200 km. Program byłby oparty na polskim systemie radarowym i dowodzenia oraz na francuskiej rakiecie Aster 30.

"Jesteśmy w stanie przykryć Polskę małymi i większymi parasolami ochronnymi, a nawet zapewnić parasol obejmujący cały kraj i państwa sąsiednie, twierdzi prezes Bumaru. Według "Rzeczpospolitej" przedstawił on już ministrowi obrony narodowej
wstępne założenia programu zatytułowanego
roboczo "Tarcza dla Polski".

Resort obrony szuka sposobu unowocześnienia obrony przeciwlotniczej. Z informacji

"Rz" wynika, że szefostwo Sztabu Generalnego już przygotowuje wymagania przetargu na zakup nowego systemu obrony. Przedsięwzięcie może pochłonąć
nawet 15 mld zł.
---
Taaaaa, sami zrobimy sobie tarcze antyrosyjską, tak jak kiedyś zrobiliśmy sobie sami bombę atomową
- w tajemnicy przed ZSRR zresztą.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Do 2012 roku w sercu Bangkoku ma powstać, liczący 150 tys. m.kw. powierzchni, kompleks MahaNakhon.

Dominującym elementem projektu będzie 310-metrowy wieżowiec o "nieco zniszczonej" architekturze.

Projekt kompleksu powstał w wyniku współpracy biura OMA i Ole Scheerena.

Projekt kompleksu powstał w wyniku współpracy biura OMA i Ole Scheerena, odpowiedzialnego za azjatyckie projekty pracowni (m.in. za budynki CCTV i TVCC w Pekinie). Najnowszy z nich będzie realizowany w Bangkoku. Przewiduje on wybudowanie do roku 2012, olbrzymiego kompleksu hotelowo-usługowego o powierzchni 150 tys. m2.

Jego centralnym elementem będzie 310-metrowy
wieżowiec MahaNakhon Tower, który, dzięki swej architekturze, ma szansę stać się rozpoznawalnym punktem panoramy tajskiej stolicy.

Kompleks będzie zlokalizowany na 1,5 hektarowej działce w biznesowej dzielnicy miasta. Na całość inwestycji składać się będzie MahaNakhon Square - publiczny plac, łączący wieżowiec ze stacją kolejki Chongnonsi BTS Skytrain i sąsiadującym budynkiem Cube; MahaNakhon Terraces - galeria
handlowa o powierzchni 10 tys. m2; Ritz-Carlton Residences - zespół 200 apartamentów; Bangkok Edition - butikowy hotel ze 150-cioma pokojami; a
także, znajdujący się na szczycie wieżowca, Sky Bar z restauracją.

Ponad 300-metrowy wieżowiec będzie posiadał wyrazistą formę. W klasycznej, gładkiej bryle budynku została "wyrzeźbiona" trójwymiarowa wstęga, oplatająca budynek od podstawy po szczyt. Wstęga ta, została wyrażona w formie "ubytków" w fasadzie, odsłaniając kubiczny "miąższ" wieżowca. Z jednej strony,takie rozwiązanie nadaje budyn-kowi uderzający charakter, przywodzący na myśl obiekty wyobrażone w postapokaliptycznych fabułach science-fiction. Z drugiej zaś, tworzy cały zespół elementów stanowiących o specyfice wieżowca - nieregularnych apartamentów, oferują-cych spektakularne widoki, basenów i olbrzymich balkonów zlokalizowanych na jego najwyższych
kondygnacjach.

Podstawa wieżowca - The Hill - ma mieć postać kaskadujących tarasów, kryjących w swoim wnętrzu przestrzenie handlowo-usługowe i rozrywkowe. Przed nią ma rozpościerać się publiczny plac, łączący wieżowiec ze stacją kolejki miejskiej i sąsiadującym,siedmiokondygnacyjnym, wolnostojącym budynkiem Cube. Budynek Cube będzie posiadał formę sześcianu,z "wydrążonym" od strony wieżowca
tarasowym atrium. Przestrzeń powstała między Cube a The Hill,ma być przeznaczona na działalność
społeczną, wypoczynkową i gastronomiczną.

Deweloperem projektu jest firma PACE Development Co., Ltd. Inwestycja posiada budżet w wysokości 515 milionów dolarów. Prace konstrukcyjne mają
się rozpocząć w trzecim kwartale 2009, a ich zakończenie planowane jest  na rok 2012.
---
Dzisiaj architekci już chyba nie wiedzą co wymyślić żeby zwrócić na siebie uwagę. Nowe budynki coraz dziwniejsze i koszmarniejsze czasami
powstają jak grzyby po deszczu.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Fotografie magistrackich VIP-ów wiszą w biurach szczecińskiej straży miejskiej.
- Żebyśmy wiedzieli, komu się kłaniać - tłumaczy nam jeden z mundurowych


Strażnicy, z którymi rozmawialiśmy, z oczywistych względów wolą pozostać anonimowi. - To było w połowie lipca - opowiada X. - Jeden z patroli natknął się na sekretarza miasta pana Ryszarda Słokę. Problem w tym, że go nie poznali, nie powiedzieli "dzień dobry", nawet nie skinęli głową. No i zaczęło się.


Według naszych informatorów sekretarz "zrobił wytyk" komendantowi SM Leonowi Gajewskiemu ( to ten co kazał wszystkim składać przysięgę w koście-le na mszy, jakby to był Watykan a nie Polska)

- Kilka dni później w pokojach odpraw pojawiły się zdjęcia najważniejszych szczecińskich VIP-ów - kontynuuje X i na dowód pokazuje fotografię

Wynika z niej,że do VIP-ów,co do których istnieje ryzyko nierozpoznania,komendant Gajewski zaliczył prezydenta Piotra Krzystka (największe zdjęcie)
oraz czworo jego zastępców. Cały zarząd miasta wisi na prawej kartce. Na drugiej widnieje podo-bizna sekretarza Ryszarda Słoki (tych samych rozmiarów co wiceprezydenci). Niżej zmieściła się dość ważna, ale chyba przypadkowa grupka radnych, których nazwiska zaczynają się na literę B. Jolanta Balicka, Bazyli Baran, Paweł Bartnik i Stanisława Biernat.Ich fotki są już dużo mniejsze
od sekretarza Słoki, nie mówiąc już o prezydencie Krzystku.
Prawdopodobnie radni "wydrukowali się" niejako przy okazji pana sekretarza.

- Polecenie mówienia "dzień dobry" osobom z listy zostało przekazane ustnie w obecności wszystkich strażników,którzy w tym czasie byli na posterunku
- mówi nasz informator. - Poinformowano nas też o incydencie z sekretarzem.

Jeden ze strażników komentuje to tak: - Brakuje jeszcze tylko carskiego ukazu z czasów Piotra I, który mówił, że "Podwładny powinien przed obliczem
przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, aby swoim pojmowaniem istoty rzeczy przełożonego nie peszyć".

Ale o lichym wyglądzie nie może być nawet mowy. I to nie zależnie od tego, czy służy się w centrum, czy na prawobrzeżu. Każdy z czterech oddziałów SM
wystawia bowiem na jeden tydzień swój patrol, który obstawia teren przed i za Urzędem Miasta. Strażnicy pracują wówczas w strojach galowych.

- Nikt tego nie lubi, a ryzyko nierozpoznania VIP-a jest duże - żali się X.

Joanna Wojtach,rzecznik straży miejskiej twierdzi,
że zdjęcia VIP-ów pojawiły się "na prośbę nowych funkcjonariuszy".Mogą nie znać jeszcze wszystkich radnych, a to ważne, bo przed magistratem są dla nich zarezerwowane miejsca parkingowe - tłumaczy rzeczniczka.

Tyle że to nie radni są głównymi bohaterami list VIP-ów, w dodatku większości z nich nie ma.

Sekretarz miasta Ryszard Słoka zaprzecza, by to z jego powodu cała sprawa wynikła. - Zresztą mam zwyczaj mówić dzień dobry jako pierwszy - zauważa
sekretarz.

Z ostatniej chwili

W piątek po południu, kilka godzin po tym, jak zwróciliśmy się do rzeczniczki z naszymi pytaniami
z komendy do oddziałów straży miejskiej przyszło polecenie, by natychmiast zdjąć zdjęcia VIP-ów. Polecenie zostało wykonane.

---
Tak głupie zachowanie straży miejskiej że aż szkoda słów na komentarz.
  • awatar gość: Średniowiecze.
  • awatar krzyslav: nie moge nigdzie znalezc starozytnej definicji slowa milicja - "straz przyboczna moznowladcow i pomniejszych kacykow" a pasuje jak ulal - narod nie chce czapkowac(bez)radnym i powiatowym kacykom bo ma ich w dupie, to ci za kare na jego koszt stworzyli sobie bojowke do gnebienia niepokornego narodu i do czapkowania ...sobie
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Oto nowy wynalazek rodem z Azji.
Toaleta dla podróżujących samochodami lub stojącymi w korkach.

Nie wiem tylko czy współpasażerowie byliby zadowoleni z zapachów i uczestnictwie w bądź co bądź dość intymnej czynności.
Ale może to powrót do przeszłości? Ostatecznie kiedyś toalety nie były jednoosobowe, to były całe sale życia towarzyskiego - jak w starożytnym Rzymie.
Chociaż czasami takie wyposażenie by się przydało
  • awatar Expresja: no nie wiem - jakaś się zniesmaczona poczułam :D
  • awatar gość: "Potrzeba matką wynalazków"- potrzeba fizjologiczna też jak widać.
  • awatar Atom Head: Swoją drogą wynaleziono to w Japonii kilka lat temu...Chiny kradna wszystko...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

To nie jest żart!
Autostrada A2 skończy się 1,5 kilometra przed niemiecką granicą.

Tak wynika z koncesji na budowę trasy spod Pozna-nia do Niemiec. Zezwolenie przyznano w latach 90. firmie Autostrada Wielkopolska, a teraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma kłopot.

Minister Cezary Grabarczyk obiecał betonową trasę
do samej granicy z Niemcami, zapomniał jednak dodać, że kiedy wydawano koncesję, trasa kończyła się w pasie nadgranicznym. A tam prywatnej firmie
budować nie wolno - informuje RMF FM.


W zapowiedziach pominięto ten szczegół, dlatego teraz urzędnicy GDDKiA obiecują, że to oni wybudują brakujące 1,5 kilometra.

Na razie ogłosili przetarg na przygotowanie doku-mentacji środowiskowej. Ale okazuje się,że GDDKiA nie ma ani decyzji lokalizacyjnej - potrzebnej do
wykupu gruntów, ani pozwolenia na budowę. Nie ma też projektu, nie mówiąc o wyborze wykonawcy.

Mimo to obiecuje, że robotnicy już w 2010 roku pojawią się na rządowym odcinku drogi "Tak aby te dwa odcinki, ten ponad 100-kilometrowy i jeden bardzo krótki, mogły się spotkać przed Euro 2012".
  • awatar Expresja: a toś mnie ubawił :D "autostrada do lasu" :D :D :D Zrobili tam może jeszcze drzwi??? ;D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Oto największa ofiara operacji plastycznych

Ta kobieta od lat jest żywą przestrogą dla tych, którzy rozważają operację plastyczną. Jocelyn Wildenstein, która chciała nadać sobie bardziej
"koci" wygląd, zasłużyła na miano najbrzydszej kobiety świata i ikony chirurgicznej groteski. Jednak teraz wygląda gorzej niż kiedykolwiek wcześniej.


63-letnia była żona milionera Aleca Wildensteina przeszła przynajmniej siedem liftingów twarzy
i drastyczną rekonstrukcję oczu (chciała uzyskać efekt "kocich" oczu).
Kobiecie wstrzyknięto również kolagen do ust, policzków I podbródka. Na operacje wydała - bagatela - równowartość około 9 milionów złotych!

Podobno jednym z motywów poddania się takiej liczbie operacji była obawa, że mąż straci zain-teresowanie nią. Miłość jej ukochanego do kotów zainspirowała Jocelyn,by przybrać trochę widocz-nych kocich cech.
Efekt?
Mąż zareagował nie zachwytem,a wielkim przeraże-niem. Jak nie trudno się domyśleć - zostawił ją.


Obecnego partnera kobiety wygląd Jocelyn chyba nie odstręcza- w co jednak trochę trudno wierzyć. Jeśli jednak jest to prawdą - mężczyzna znalazł się w przytłaczającej mniejszości.

Ostatnie publiczne pojawienie się Jocelyn w Los Angeles (wybrała się na kolację ze swoim narzeczo-nym) ukazało światu twarz bardziej zniekształcona
niż kiedykolwiek. Poza znanymi już groteskowymi rysami-Wildenstein straszyła wydętą i ekstremalnie
opuchniętą twarzą.

Każda kobieta, którą prześladuje chęć pozbycia się jakiegoś nieakceptowanego "defektu" urody, oraz każda, która myśli, że skalpel chirurga może przynieść jej szczęście-powinna uważnie przyjrzeć się zdjęciom Jocelyn Wildenstein.

A potem jeszcze raz zapytać: "Czy naprawdę warto poprawiać naturę?".
 

nortus
 

Trzy kilo w tydzień! Dieta jest oparta na... wersetach Pisma Świętego opisujących, co i jak jadano w czasach biblijnych.
Brzmi to dość fantastycznie, ale okazuje się, że w dużej mierze pokrywa się z najnowszymi
zaleceniami dietetyków!


Podstawowe zasady

1. Gotuj w domu - unikaj gotowych produktów, w których jest dużo konserwantów.To one najbardziej tuczą.

2. Przygotowuj jak najprostsze potrawy - unikaj smażenia. Pieczone i gotowane potrawy są dużo zdrowsze.

3. Jedz dużo warzyw i owoców, gotowanych i surowych. Te drugie powinny stanowić minimum 1/3 posiłków.

4. Kupuj ryby i włącz do posiłków oliwę - zawierają obniżające cholesterol kwasy tłuszczowe omega-3

5. Wybieraj tylko węglowodany złożone. Są najlepszym źródłem energii, zawierają czyszczący układ pokarmowy błonnik, poprawiają trawienie.

Jak ją stosować

Tej diety nie musisz ograniczać do kilku dni czy tygodni. Nie pozbawia ona organizmu ważnych składników odżywczych jak wiele innych diet. To po prostu zdrowy styl jedzenia. Tego właśnie zdania jest jej amerykański propagator -Jordan S. Rubin (korzystaliśmy z jego książki "The Maker's Diet"). Opracował ją na 40 dni, ale można ją stosować dłużej.

Przez pierwsze 2 tygodnie trzeba oczyścić organizm. Można jeść zielone warzywa, mięso i ryby, ale należy unikać ziaren zbóż, roślin strączkowych i słodkich owoców. Potem stopniowo włącza się wszystkie dozwolone w tej diecie
produkty. Później warto raz w tygodniu pościć, pijąc tylko wodę i świeże soki z warzyw.

Posiłki staraj się jeść bez pośpiechu, regularnie i dość często, np. co 4 godziny. Dzięki temu nie musisz liczyć kalorii, zjesz więcej, a i tak
schudniesz!

Tego unikaj!

a.. mięsa wieprzowego i zrobionych z niego wędlin,
b.. ryb hodowlanych oraz owoców morza (np. krewetek, małży),
c.. margaryn, oleju sojowego, słonecznikowego i kukurydzianego,
d.. smażonych potraw (ryby, drób),
e.. białego pieczywa, białego ryżu i makaronu, wypieków z białej mąki,
f.. cukru w każdej postaci, słodyczy, także dosładzanych aspartamem,
g.. przetworów mlecznych o bardzo długim terminie ważności (lodów),
h.. dosładzanych soków owocowych, owoców w syropie (z puszki),
i.. orzechów prażonych w oleju bądź prażonych z miodem,
j.. gotowych przetworów z soi,
k.. tłustych "pogryzek",
l.. wody chlorowanej do posiłków.

Tego nie może zabraknąć

1. wołowiny i drobiu - gotowanych lub pieczonych. mięso jest źródłem najbardziej wartościowego białka,

2. ryb morskich i rzecznych - najzdrowsze są dziko żyjące (np. łosoś, śledź, dorsz, halibut, makrela, pstrąg),

3. oliwy z oliwek (jedz ją na surowo), tłoczonego na zimno oleju, np. rzepakowego, lnianego (dobre do pieczenia), masło ogranicz do minimum,

4. nabiału i jajek - źródła m.in. białka i wapnia. Ponieważ dorosły człowiek źle trawi znajdującą się w mleku laktozę, lepiej jeść przetwory mleczne poddane fermentacji, np. kefir, jogurt, twarogi.Uwaga: jeśli możesz, wybieraj produkty bez konserwantów,

5. warzyw (w tym czosnku!), ziół i owoców - jedz ich, ile tylko chcesz, szczególnie zdrowe są warzywa zielone,

6. pieczywa pełnoziarnistego, razowego makaronu, brązowego ryżu, ziaren zbóż, orzechów, migdałów (złożonych węglowodanów),

7. źródlanej wody.

Cudowny rosół

Tę najstarszą zupę świata cenią wszystkie nacje. Gotuje się go z kury, wołowiny lub różnych gatunków ryb. Zawiera mnóstwo substancji odżywczych i jest wyjątkowo łatwo przyswajany przez organizm. Mówi się, że dobry rosół
leczy wszystko.

Jak się go gotuje: Kawałek wołowiny z kością i kurzego mięsa bez skóry zalej zimną wodą. Dodaj włoszczyznę (z kapustą włoską i cebulą), listek laurowy i ziele angielskie. Gotuj na małym ogniu, aż mięso się "rozpadnie".
  • awatar gość: Tak, tak. Bądź też miły, dobry, sprawiedliwy ponad wszystko i uczciwy do bólu. Ta popierdolona religia zabrania wszystkiego co przyjemne. Nie jedz tego, rób tamto. Życie ma się jedno i głupotą jest marnowanie go na zabawę w owcę pastucha.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Papież Pius XII zasłużył na to, by zostać uhonorowanym przez izraelski instytut Yad Vashem tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata - stwierdził wczoraj Gary Krupp, szef amerykańskiej fundacji Pave the Way promującej dialog między religiami.

Organizacje żydowskie i część katolików twierdzą, że milczenie Piusa XII w sprawie zbrodni nazis-towskich,zwłaszcza Holocaustu,było niedopuszczalne

Watykan i wielu historyków podkreślają, że
mimo milczenia Kościół za zgodą Piusa XII uratował wielu Żydów od zagłady.

---
dobre sobie żarty. Stalin też kochał dzieci to może dać mu Order Uśmiechu?
 

nortus
 
Krzekowo (niem. Kreckow) – osiedle Szczecina w dzielnicy Zachód położone przy granicy miasta z gminą Dobra.

W 1909 na Krzekowie powstało pierwsze w okolicach Szczecina lotnisko (niem. Kreckower Feld), na którym wylądowali bracia Wright. 18 czerwca 1910 doszło na nim do pierwszej w historii Niemiec katastrofy lotniczej, której ofiarą była osoba cywilna – kolarz Thaddäus Robl, w 1918 r. przeksz-tałcono je w lotnisko cywilne. W 1939 Krzekowo, jak i wiele okolicznych wsi, zostało włączone w granice Wielkiego Miasta Szczecina. Krzekowo, to typowa ulicówka z główną ulicą Szeroką.

Przy ul. Łukasińskiego znajduje się największa w mieście piekarnia "Arion-Polbak". Tuż poza granicami znajduje się jednostka korpusu NATO – Koszary Bałtyckie; wcześniej obszar ten był zaliczany do Krzekowa. Najcenniejszym zabytkiem dzielnicy jest XIII-wieczny kościół pw.Św.Trójcy. Duży obszar dzielnicy stanowią Rodzinne Ogrody Działkowe "Krzekowo" i "Pionier" będące miejscem spotkań i wypoczynku szczecinian.
 

nortus
 
  • awatar KALIPSO: Witaj mieszkam niedaleko tego Kosciółka pozdrawiam cieplutko ..jak udał się wypad ????
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @KALIPSO: pierwszy raz byłem w tym kościółku. Wycieczka była fajna, ale gdy dali w młynie darmowe jedzenie to ludziska jak się rzucili jakby tydzień nie jedli. Tak więc zrezygnowałem z części imprezy i sami sobie zrobiliśmy lepszą, kończąc na Magnolii :d
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: a tych mieszkańców było od licha i trochę to tylko wybrańcy :d
  • awatar Stixi: Bardzo sympatyczni sa Ci mieszkancy:) Piekna pogode mieliscie...Zyczymy milego wieczorku Tobie Nortusie i Twojej modelce-Xylii;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Stixi: dzięki. pogoda była super, pełne lato. proszę podrapać Stixiego za uszkiem :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Moryń, (niem. Mohrin) to miasto w południowo-zachodniej części województwa zachodniopomorskiego
położone nad najgłębszym na Pomorzu jeziorem Morzycko, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Moryń.

Cała gmina Moryń leży w otulinie Cedyńskiego Parku Krajobrazowego, a duża jej część należy do samego parku.

Zabytki Morynia
Kościół romański z XIIIw. Wybudowany jest z kamieni granitowych, na planie krzyża. Wieża pochodzi z XV wieku wolno stojąca z przejazdem (unikatowa ).Górna część wieży z latarnią z 1756. Szczyty kościoła dekorowane są licznymi blendami ostrołukowymi i półkolistymi, a także rozetami o uskokowych ościeżach,
Ołtarz z kostki granitowej ( jeden z nielicznych tego typu ołtarzy w Polsce) jest starszy od kościoła o około 100 lat (datowany jest na XII wiek ),
Ambona barokowa z 1711 roku wyrzeźbiona przez lokalnego artystę Hattenkrell'a,
Fragmenty gotyckich malowideł z XV wieku,
Mury miejskie z granitu i kamienia polnego. Wzniesione zostały w początkach XV wieku. Otaczają one miasto kołem o średnicy około 300m. Pierwotnie miały 28 strażnic czworokątnych i jedną bramę z wieżą. Zachował się do dzisiaj ich pełny wieniec (bez bramy i strażnic),
Zachowany został średniowieczny układ urbanistycz-ny,
Budynki mieszkalne z XVIII i XIX wieku wraz z siatką ulic stanowią zespół zabytkowy, niektóre z nich mają tak zwane przedproża
Ruiny XIV- wiecznego zamku zbudowanego na półwyspie.

Liczba mieszkańców: ok. 1600 dusz.

Miasteczko bardzo czyste, nigdzie żadnego papierka, peta, flaszki i innych śmieci. W oknach kwiaty, kolorowe rabaty przed domami. Normalnie byliśmy w szoku,rzadko spotyka się w Polsce czyste
ulice, bez pijaczków i rozwydrzonej hołoty.
Zachowane prawie całkowicie mury obronne też są rzadkością na ziemiach gdzie co chwilę były wojny i wojenki.
Cisza, spokój, senne miasteczko, z dala od głównych szlaków i turystów - a szkoda.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: o dziwo ocalał pomnik dr. Ch. Kocha - jakiegoś bakteriologa, który założył tu szpital. plotka mówi że to ten od prątków, ale chyba to pomyłka.
  • awatar gość: Lepiej, że z dala od głównych szlaków. Brakowałoby tam tylko tego całego bydła łykendowego, zachlanego i kretyńskiego.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

i będziemy cichociemni :d

Kolorowych snów :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Poniżej zestawienie ilości ogłaszanej żałoby narodowej w Polsce, USA i pozostałych krajach świata.

Mądrzy sami wyciągną wnioski.
  • awatar gość: Karzeł odbiera żałobie jej charakter robiąc z tego dzień powszedni.
  • awatar gość: niedługo dzień bez żałoby narodowej w kalendarzu będzie wydarzeniem
  • awatar tannat: przepraszam, ale co was tak dziwi...motłoch potrzebuje silnych i jendoznacznych doznań -(od zawsze "chleba i igrzysk") - żałoba to tez igrzysko, bo nie trzeba sie zastanawiać, myśleć - powiedzą co masz czuć...niedługo wybory, na poparcie tłuszczy trzeba zapracować dając jej jednoznaczne, nieskomplikowane sygnały
Pokaż wszystkie (12) ›