Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 5 sierpnia 2009

Liczba wpisów: 18

nortus
 
Wróciłem z miłej wycieczki - ujeżdżałem Koszałka.

Później napiszę więcej i dam fotki.

Dzisiaj od rana słonecznie i cieplutko,  wczoraj było pochmurno i padało. Złośliwość pogody.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Milaa: dzięki. wzajemnie życzę gdy znajdziesz chwilkę na małą czarną :)
  • awatar antybohaterka: i ja zaraz będę kawować,miłego dnia!
  • awatar badyl.: Dzień dobry złotko. Ja kawy dziś pić nie będę.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Makabra w Lubelskiem: pies żywił się ciałem zmarłego pana


W weekendowy wieczór parczewscy policjanci zostali wezwani do domku jednorodzinnego, którego właściciel od dłuższego czasu nie dawał oznak
życia. Po otwarciu drzwi przez wezwanych do pomocy strażaków, z domu wybiegł pies, a oczom funkcjonariuszy ukazał się makabryczny widok - podaje "Dziennik Wschodni".

Policjanci i strażacy znaleźli w domu nieżyjącego 70-letniego mężczyznę.
Zwłoki były już w stanie rozkładu, co wskazuje, że staruszek nie żył od kilku dni. Odkryto też, że ciało naruszone było przez, uwięzionego w domu z martwym właścicielem, psa.

Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 70-latka, ale najprawdopodobniej mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych. Obecnie trwają poszukiwania psa,
który uciekł i zniknął, gdy funkcjonariusze wyważyli drzwi.

---
Brrrr, jak widać nie zdechł z głodu by kochać swego pasa po śmierci. Instynkt życia jest ważniejszy. To samo zdarza się i kotom.
Biedne stworzenia (psy, koty) gdy człowiek umiera
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Dziwne zjawisko astronomiczne nad Zatoką

(fot. Barry & Noemi Diacon (McMaster U.)

Mieszkańcy Wybrzeża, którzy 10 lipca wstali o świcie, przecierali oczy ze zdumienia. Słońce nad Zatoką Gdańską wzeszło aż trzy razy! Przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach, które opublikowała agencja kosmiczna NASA. Nawet naukowcy nie są pewni, skąd to rzadkie zjawisko.

Seria zdjęć została zrobiona o godz. 4.30, 10 lipca tego roku. Przedstawia słońce wschodzące nad Zatoką Gdańską. Tyle że słońca są tu trzy.

Normalnie takie zjawisko tłumaczy się odbijaniem światła przez szkło lub refleks w obiektywie aparatu. Tu udało się je uchwycić na kilku kolejnych ujęciach, a sami autorzy zdjęcia zapewniają, że trzy słońca widoczne było
też gołym okiem. Fotografię wykonali Barry i Noemi Diacon z kanadyjskiego McMaster University.

Ich naukowy autorytet sprawił,że mimo kontrowersji
zdecydowano się opublikować fotografię w prestiżowym cyklu "Astronomiczne zdjęcie dnia"
prowadzonym na podstronie agencji NASA.

Fotografia pojawiła się dziś rano, a już trwa burzliwa dyskusja na jej temat. Jednym z możliwych wyjaśnień jest efekt soczewkowania lub refrakcji atmosferycznej, czyli zakrzywiania promieni światła. W komentarzu pod zdjęciem czytamy, że jeśli teoria się potwierdzi, to będzie to najbardziej spektakularny przykład udokumentowania tego zjawiska.

Sceptycznie do tych rewelacji podchodzi prof. Andrzej Kus, z Centrum Astronomicznego Uniwersy-tetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. "To zadziwia-jące, ale raczej mało prawdopodobne" - mówi profesor poproszony przez nas o analizę fotogra-fii. "Jeśli jest to refraksja, to bardzo niezwykła. Ale bardziej skłaniałbym się do wersji, że jednak jest to refleks, który powstał
w aparacie" - mówi prof. Kus.
  • awatar Mistykus: Witam. Zjawisko rzeczywiście niezwykłe, przypuszczam, że to może jest efekt aberacji światła w jonosferze i stratosferze. Tak tylko, że w tym przypadku świadczy to tylko o tym, że coś niezwykłego dzieje się za atmosferą ziemską… Refleksy w soczewkach aparatu można wykluczyć, mielibyśmy, bowiem w tedy regularne kółka świetlne wywołane polaryzacją na powierzchni szkła a tu tego zjawiska nie ma, po za tym horyzont też uległby zniekształceniom! Jednak, jeżeli jest to refraksja, to fakt byłaby bardzo fascynująca. Zjawisko czeka, więc na racjonalne wyjaśnienie… Pozdrawiam i Życzę Wszystkiego Dobrego!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Marek Bliźniak Mistykus: dzięki i wzajemnie. podrap kociaka za lewym uszkiem od mojej syberyjki ;)
  • awatar antybohaterka: aparat czyjś miał za dużo promili,ot co!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Czy można taki kurs zaakceptować?

Przelicznik do WC na koszalińskim i kołobrzeskim dworcu. Mi się podoba, chętnie bym kupił sobie kilka tysięcy euro, ale oni tylko biorą dla siebie.
  • awatar Pepper: tsssss... to więcej, niż w centrum Wiednia biorą... bo tutaj to 0,50 Euro :D Ale chyba 0,50 Eur nie wymienisz *g*
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @jærbu: ale za 2,50 zł chetnie kupię euro.
  • awatar Pepper: hahahaha :D Ale ja zwolnione tempo mam dzisiaj :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

że ją zostawiłem wczoraj na cały dzień.
Rano przyszła zjeść mięsko(łapówka na przeprosiny)
ale widać nie do końca poskutkowało.
Przeprasza się już, ale bardzo powoli.

Ale się już trochę pobawiliśmy,trochę pomiauczała,
trochę dała się pogłaskać. Ale jest na dystans jeszcze trochę.
Wredna małpa.

Rano nie przyszła do mnie aby mnie obudzić. Wczoraj powitała mnie z daleko,  nie przybiegła z ogonkiem jak żagiel. Poszła na balkon i leżała tak aby mnie obserwować ale żebym ja jej nie widział. Bestia.
 

nortus
 

Wiadomo, że miejscowościach jest drogo.
Krótki sezon, duże podatki, dużo nowych klientów jednorazowych - więc po co się starać. Prawda?
I szok.
Wczoraj, Mielno.
Ludzi fuuuuul, gorzej niż na Marszałkowskiej. Pogoda dupna, nie plażowa więc wszystko co żyło wylazło na miasteczko zwiedzać, kupować, pić, żreć, spacerować, żreć , pić, żreć, ...

I szok - duuuuużo taniej niż w  .... Szczecinie.
Nie żartuję.
Za obiad, super pyszny placek po węgiersku (gdzie zawsze idę na niego gdy jestem w Mielnie do Omegi - to jawna reklama bo na to zasługuje:miła obsługa, czyste naczynia, szkło nie plastik, super jedzenie, niskie ceny, kultura i centrum Mielna przy wejściu głównym na promenadę- polecam)
za 17 zł plus piwko za 4 zł (Żywiec) plus kawka z dodatkiem zapłaciłem 25 zł/osobę.
W Szczecinie zapłaciłbym za sam placek minimum 30 zł (mówię o placku po węgiersku, nie np. bałkańsku i dobry, super, duża porcja z surówką).
Kupiłem spodnie letnie za 50 zł - w Szczecinie zapłaciłbym minimum 120 zł, jagodzianka za 1,30 (Szczecin minimum 2zł), lody również dużo tańsze i smaczne.
To chyba odwrotnie powinno być?

Obok jest nowość mieleńska - kule do chodzenia po wodzie. tak, tak. Super atrakcja i całkowita nowość w Mielnie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Dostałem niusa ze Strand Komune (obok Stavanger).

Lipiec, lato, sezon urlopowy.

Dni w kalendarzu: 31
Dni deszczowych: 29
Ilość deszczu ma 1m2 łącznie: 200 cm

Fajnie, no nie?
  • awatar badyl.: W Stavanger będzie stolica Wszechświata, gdy już go podbiję.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @badyl: hahaha
  • awatar badyl.: @nortus: Z czego się śmiejesz? :/
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar w kamuflażu i czapce niewidce: eh... takie gówno zrobili z tego banku... i ten kosmos... masakra:(((
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @w kamuflażu i czapce niewidce: b.PKO wyszło jak wiejska stodoła :d kosmos żadna rewelacja, również w środku ale dobrze że coś nowego powstaje bo to konkurencja zawsze i puste miejsca zajmują Ponoć pierwotnie miało tam byc kino, jest kręgielnia i sklepy.
  • awatar Ken : nortus.pinger.pl, how do you do it?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Xylia od kwadransa leży na parapecie i ogląda program z piosenkami Majki Jeżowskiej.
Ogląda, słucha i czasami rusza głową.
Tego jeszcze nie było, TV ją nie interesowała, bez względu na program.
...
Później dam fotkę jak ogląda
  • awatar antybohaterka: Wszystkie koty nasze są, Xylia,Rajta i 3 koty Ali oooooooo! xD xD xD
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: taaaaak, wszystkie dzieci są nasze. Oooooops, dzieci to były kiedyś, teraz nasze są koty. :d
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Ciocia Ala dała Xylii w prezencie kabanosiki  o różnych smakach.
Dzisiaj dałem jej możliwość wyboru, rozłożyłem przed nią paletę kabanasów i wybrała sobie kabanosika wołowego.

Ma jeszcze 4 inne rodzaje na następne dni.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Niecodziennej pomocy udzielili we wtorek pracowni-cy warsztatu Moto Lenarciak w Białymstoku.


Kierowca samochodu osobowego, który przyjechał rano do warsztatu zgłosił mechanikowi, że coś miauczy w jego aucie. Sam obszukał samochód, ale nie potrafił znaleźć właściciela głosu.

Samochód podniesiono i wtedy między wahaczami na tylnym zawieszeniu pan Radek - mechanik -zobaczył małego kotka. Przerażonego zwierzaka wyjęto.
Całe szczęście, że maluch nie spadł w czasie jazdy, bo jego los byłby przesądzony.


Kociak jest szarobury z pięknymi niebieskimi oczami. Miłośnik motoryzacji spodobał się wszystkim. Dom zapewnił mu pan Jarek - też pracownik warsztatu.
 

nortus
 

Popłynąłem Koszałkiem z Koszalina - przystań Jamno do Unieścia.

Pomysł fajny, będzie atrakcją i dla turystów odwiedzających Koszalin czy Mielno, jak i dla mieszkańców.

Przeprawa trwa około pół godziny. Do Jamna zawozi zawozi autobus miejski. Zbudowano nowy port w zasadzie, parking dla samochodów. Na razie nic więcej, ale pewnie niedługi pojawią się kioski spożywcze i pamiątkarskie. Autobus zgrany z promem

Po drugiej stronie jeziora Jamno, w Unieściu też zbudowano nowy port - przystań. Szkoda trochę, że nie w samym Mielnie - do Mielna jest jakieś 2 -2,5 km spacerkiem ścieżką. Nie zgrano jeszcze z żadnym busem ale pewnie niedługo firmy coś wymyślą

Prawdopodobnie przystań Trampa w Mielnie zażyczyła
sobie horrendalną stawkę za prom albo bali się konkurencji (tam pływa stateczek po jeziorze) ale
z drugiej strony przystań w Unieściu spowoduje szybszy rozwój tej miejscowości.

Wyprawa jest fajna, widać oba brzegi jeziora i w oddali miejscowości okoliczne.
Promem płynęło sporo osób na zasadzie że wsiedli w Unieściu, przypłynęli do Jamna i bez wysiadania wrócili do Unieścia.
Na promie brakuje jakiegoś automatu z kawą czy herbatą. Jest czas by w spokoju się napić czegoś.

Przypominam tylko, że prom działa od tygodnia, bez żadnej reklamy wcześniej.

Gratuluję władzom Koszalina pomysłu i realizacji.


Jamno -jezioro przybrzeżne na Wybrzeżu Słowińskim,
trzecie po Dąbiu i Miedwiu pod względem wielkości w województwie zachodniopomorskim odcięte mierzeją
od Morza Bałtyckiego. Powierzchnia lustra wody wynosi wg różnych źródeł od 2205,2 ha do 2239,6 ha
Największa głębokość: 3,9m.

Jest jeziorem, gdzie intensywnie uprawia się sporty wodne. Nad akwenem znajdują się liczne przystanie żeglarskie, a w trakcie sezonu pływu tu statek turystyczny.

Przyroda
Według danych regionalnego zarządu gospodarki wodnej dominującymi gatunkami
ryb w wodach Jamna są: leszcz, sandacz, węgorz europejski. Pozostałymi
gatunkami ryb występującymi w jeziorze są: szczupak pospolity, lin, karaś,
okoń europejski, płoć, krąp, jazgarz, troć wędrowna. W Jamnie występuje
minóg rzeczny, który jest gatunkiem ściśle chronionym w Polsce

W typologii rybackiej Jamno jest zaliczane do typu sandaczowego.Według danych WIOŚ w Szczecinie z 2006 roku wydajność połowowa jest wysoka i wynosi 30-40 kg/ha. W strukturze połowów zdecydo-wanie przeważa leszcz, którego udział wynosi ok. 82%. Z Jamna odławiane są również: węgorze, sandacze, okonie, szczupaki oraz płocie.

Koszałek, prom wybudowany w 2009r w Stoczni Płock.
Długość:19,45 m, szerokość: 4,35m, wysokość: 4,90m
Zanurzenie: 0,60m, zabiera pasażerów: 67.
Napęd: dwa silniki elektryczne prądu stałego.
Posiada miejsca dla wózków inwalidzkich i rowerów.
Za rok ma być drugi prom jeszcze.
  • awatar antybohaterka: Unieście mnie, bo mi się płynąc nei chce ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: możemy Ciebie Unieść aż do raju bram :)
  • awatar antybohaterka: @nortus: Unieście do bram raju bo nie znoszę tego kraju;p Unieście na skrzydłach z pajęczych sieci utkanych Unieście do ogrodu rózami usianych;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Oto nowa szczecińska fontanna.

Stoi sobie na Osiedlu Magnolia Park, z daleka od centrum. Osiedle nowiutkie,oddane chyba w tym roku

Lokalna gazeta chce żeby ją jakoś nazwać. Więc jeśli ma ktoś fajny pomysł niech się podzieli pomysłem. A może tak się będzie nazywać?


Na nowym postmodernistycznym osiedlu mieszkaniowym
[Magnolia Park u zbiegu ul. Janickiego, Klonowica i Wernyhory - GW] ustawiono w kwietniu urokliwą
fontannę z figurą kobiety.
Bezimienna, pojawiła się niespodziewanie, bez modnej wrzawy. Smukła dziewczyna, stojąca pośrodku
fontanny, na wyciągniętych ku górze ramionach unosi płaską muszlowatą misę,z której spływa woda.
Ta, pryskając, spada na głowy i ręce czworga dzieci wesoło kąpiących się w jej strugach. Jeden z chłopców wpuszcza rybę do okrągłego marmurowego basenu.
Scenka rodzajowa? Nie tylko. Ramiona dziewczyny przeradzają się bowiem w gałęzie, z których wyżej, wokół misy,powstają pąki kwiatu magnolii. Motyw kobiety-drzewa i kobiety-kwiatu,falista płynna linia sylwetki dziewczyny, jej kobiece kuszące kształty i dziewczęca twarz, figurki dzieci - wszystkie te elementy rzeźbiarskiej
fontanny odsyłają nas do stylu secesji, jako źródła inspiracji. A także do symbolicznych treści tych młodopolskich motywów - nadziei rozpoczynającego się życia, biologicznej siły wzrastania, ludzkiego istnienia w zaklętym
kręgu wiecznych przemian przyrody. A przy tym jest w fontannie rys pogody i beztroski.

I jest motyw szczeciński: ów kwiat magnolii. W nastroju całości jest więc ona bliższa lekkości poezji Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego,który młodopolską fantazję łączył w szczecińskich wierszach z ożywczą siłą morskiego wiatru, niż smętnym nastrojom sztuki z ok. 1900 r. Bo też nie jest to rzeźba secesyjna, a jedynie do tej epoki nawiązująca, co jest całkowicie zrozumiałe wobec faktu, że jej autorem jest artysta wykształcony w
krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych - Wiesław Domański.

Nowa szczecińska fontanna,z racji swego odległego od centrum miasta położenia, na razie zdaje się nie mieć szans na dorównanie popularnością
przedwojennym pięknościom.
Chociaż kto wie, jakimi treściami obrośnie z
upływem czasu. Może dziewczyna-magnolia stanie się "srebrną Natalią" z nieodległego od fontanny domu poety w Szczecinie, a może utożsamiona
zostanie z najpierwszą szczecińską damą Heleną Kurcyjuszową, zwaną przez przyjaciół "Helunią", osobą o artystycznej duszy i niespożytej witalnej
sile? Może będzie tylko ozdobą osiedla, ciesząca oczy jego mieszkańców (co i tak wiele), a może nośnym symbolem?
  • awatar Jacek K: Bardzo sympatyczna :) Może "Magnolia z dzieciątkami" ?
  • awatar antybohaterka: Domowe przedszkole:D albo Na jagody ;)
  • awatar KALIPSO: Witaj ..w jakim rejonie jest ta fontanna pozdrawiam
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Cuda, o których nigdy nie słyszałeś!

Fundacja New7Wonders opublikowała niedawno listę 28 nadzwyczajnych miejsc świata, które będą konkurowały ze sobą w konkursie na nowe 7 cudów natury.

Konkurs trwać będzie do 2011 roku, kiedy zostanie wyłonionych 7 wygranych. Z tego właśnie powodu postanowiliśmy (wp.pl)przybliżyć Wam te niezwykłe miejsca na naszej planecie



Gorące źródło Grand Prismatic, Yellowstone, Montana, USA


Gorące źródło Grand Prismatic w Parku Narodowym Yellowstone - największe w USA i trzecie co do wielkości na świecie. Park Yellowstone usytuowany jest na rozległym wulkanicznym płaskowyżu, pod którym na głębokości 8 km znajduje się ogromna komora magmowa. W przeszłości (przed ponad 2 mln lat, 1,3 mln lat i 640 tys. lat) dochodziło w tym miejscu do eksplozji superwulkanu, powodujących ogromne i rozległe zniszczenia. W 1978 roku Park Yellowstone został wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury i przyrody UNESCO.



Coyote Buttes, USA


Coyote Buttes czyli skamieniałe wydmy, istny cud natury, są dostępne tylko dla garstki wybranych losowo osób. Skały znajdują się w USA, na granicy
stanów Utah i Arizona, na terenie rezerwatu Paria Canyon-Vermillion Cliffs Wilderness.
Ten niezwykły krajobraz powstał 190 mln lat temu. W epoce jurajskiej były to pisakowe wydmy, które z biegiem lat zaczęły zmieniać się w skały. Niestety nie wszyscy mogą zobaczyć ten cud natury. By chronić ten teren rząd USA zezwala tylko 20 osobom dziennie na zwiedzanie. By znaleźć się w gronie szczęśliwców należy wziąć udział w loterii. Życzymy szczęścia!



Bramy piekła, Turkmenistan

Krater znajdujący się po środku pustyni Kara-Kum w Turkmenistanie płonie nieustannie od 38 lat. Tak zwane "Bramy do piekła" to nic innego jak wejście do podziemnej jamy. Inaczej nazywane jest podziemiem Derweze. Miejsce to płonie nieustannie bo jest bogate w gaz ziemny. W 1971 roku podczas
wykopalisk geolodzy przypadkowo znaleźli złoże gazu. Podłoże, na którym położona była platforma wiertnicza, zapadło się, zostawiając dziurę o
średnicy 100 metrów.Aby zapobiec ujściu trujących gazów z dziury zdecydowano się nie interweniować w palenie się gazu.



Wielka Migracja to najwspanialszy spektakl na świecie. Coroczna migracja dzikich zwierząt w Serengeti i Kenii przez długi czas była uważana za największą migrację zwierząt na ziemi. Jednak po przeprowadzeniu nad południowym Sudanem pierwszego od 25 lat, badania z lotu ptaka, okazało się, że tamtejsze stada antylop kob oraz tiang i gazeli, do tej pory oceniane na 1,3 mln, mogą być dużo większe. Podczas wywiadu zauważono gigantyczną kolumnę zwierząt rozciągniętą na 30 mil, o długości 50 mil.



Niekończąca się burza, Wenezuela

Piorun ponoć nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce. Pamiętacie takie przysłowie? Tak?
No to możecie je włożyć między bajki. Jest takie miejsce na Ziemi, gdzie przez ponad 150 dni w roku można podziwiać błyskawice. Same błyskawice, bez grzmotów. Rocznie na niebie rozbłyskuje się tutaj ponad milion piorunów.
Taka niekończąca się burza. By zobaczyć to fenomenalne zjawisko - jedyne takie na świecie -musimy udać się do Wenezueli nad ujście rzeki Catatumbo, tuż nad Jezioro Maracaibo.

Wytłumaczenie niecodzienności Catatumbo jest jednak o wiele bardziej przyziemne. Otóż w jednym miejscu "spotykają się": mroźny wiatr sunący w dół ze szczytów Andów,gorąca niemal do czerwono-ści powierzchnia Jeziora Maracaibo, a także wytwarzający się w tutejszym parku narodowym (pełnym bagien) metan. Nagromadzenie tych składników warunkuje powstanie wyładowań
elektrycznych, ale bez grzmotów



Wyspa Malpelo, Kolumbia

Isla de Malpelo to wyspa na Pacyfiku. Należąca do Kolumbii wyspa oddalona jest o ok. 360 km od wybrzeża. Wyspa ma 1850 metrów długości i maksymalnie 600 m szerokości.
Otaczają ją przybrzeżne skały: od północnego wschodu Tres Mosqueteros, a od południowego zachodu Salomon, Saul, La Gringa i Escuba. Wyspa Malpelo jest trudno dostępna ze względu na pionowe urwiska o wysokości dochodzącej do 100
metrów. W otaczającym wyspę oceanie zamieszkuje liczna populacja rekinów, jej liczebność szacuje się na 500 osobników z rodziny młotowatych i kilkaset żarłaczy jedwabistych. Jest to jedno z ostatnich miejsc na ziemi, w którym widuje się w stanie dzikim rekiny tygrysie. W 1998 odkryto tu nieznany wcześniej gatunek rekina, Odontaspis ferox. Malpelo jest jednym z najlepszych miejsc nurkowych na świecie jeśli chodzi o spotkania z dużymi rybami.
12 lipca 2006 wyspa Malpelo została wpisana do Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.
 

nortus
 

Os. Magnolia Park

Nowo wybudowane osiedle, zaprojektowane przez Biuro Architektoniczne DEDECO, powstałe na terenie zlikwidowanej jednostki wojskowej pomiędzy ulicami Wernyhory, S. Klonowica i K. Janickiego. Osiedle zabudowane jest budynkami 3- i 4-kondygnacyjnymi o wysokim standardzie, z płaskimi dachami. Budowę zakończono w 2008 r. Elewacje zewnętrze zdobią elementy z granitu i drewna. Osiedle posiada charakter zamknięty i cechuje się dużą ilością zieleni (magnolie, rododendrony, jodły kalifornijskie, lipy). Ozdobą osiedla jest rzeźba - fontanna: "Kobieta z magnoliami" - dzieło Wiesława Domańskiego z Krakowa. Nazwa osiedla nawiązuje do kwiatów magnolii, które są jednym z symboli Szczecina. Urzędowo w granicach Pogodna.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Widzę, że  zacietrzewiony homofoby nie widzą problemu a dokładnie nie chcą go widzieć.

W podaniu baby do sądu o wyzywanie kogoś "pedałem"
nie chodziło o kasę - jak to niektórzy widzą - ale problem z chamstwem i nienawiścią.

Można nie lubić kogoś, można wyznawać inne wartości - jak to się szumnie nazywa, można i trzeba mieć jakiś światopogląd ale NIE MOŻNA kogoś z tego powodu obrażać bo ktoś myśli czy robi inaczej.

To dlatego dzisiaj w Ameryce nie ma Murzynów i czarnuchów a są Afroamerykanie i wiele innych rzeczy. Świat się zmienia, każdy zasługuje na szacunek. Można kogoś nie lubić ale nie obrażać.

A dlaczego jest kara finansowa? A jak chama oduczyć chamskiego zachowania? Tylko przymusem i karą finansową. Następnym razem zanim coś powie pomyśli że może go to kosztować (o czym będzie myślał w duchu to jego sprawa).
A że babka jest bezrobotna i ona nie ma pieniędzy?
To z tego powodu może obrażać kogoś?

Nie musi lubić i akceptować ale nie wolno nikogo poniżać. Nie ważne z jakiego powodu: płci, rasy, wyznania, orientacji, wzrostu, wagi i czegokol-wiek jeszcze innego.

Dlatego uważam, że wyrok jest słuszny. Każdy ma prawo do godności, czy to się komuś podoba czy nie
  • awatar gość: pewnie zaraz zakrzyczą mnie tacy, którzy stoją na straży "normalności" ale zgadzam się w stu procentach, wyrok był precedensowy ale mam nadzieje, że to ośmieli poniżanych pracowników i w wkrótce kolejni zaczną walczyć o swoja godność :)
  • awatar gość: a tak poza tym, to jestem dumna z wyroku, kolejny mały kroczek ku nauczeniu ludzi zwykłej przyzwoitości :)
  • awatar To be, [cenzura], or: całkowicie się zgadzam
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Znacie adresy zamieszkania. Wszędzie jest normalnie.

Adres to adres.

Może być: 5 ave, Stettinerstrasse,Carl Johan gate,
czy Kopernika 15, Mickiewicza 128.

A widzieliście: Śląska 31 od Mazurskiej?
Tak, taki adres zapisany urzędowo.

W Szczecinie to możliwe.

Pomijam taki urok tego miasta jak numeracja domów.
Wszędzie jest zasada, że są strony parzyste (2,4,6,8 ... ) i nieparzyste (1,3,5,7 ...) ulic.

A w Szczecinie?

Tu jest ful relax:

Są ulice o numeracji: 1,2,3,4,5,6 ...
I np. numer 1 jest na początku ulicy i numer 100 też jest na tym samym początku ulicy, tylko po drugiej stronie jezdni.
I obok są ulice numerowane jako strona parzysta i nieparzysta.

Numeracja mieszana (1,2,3,4,5,6..) jest pozosta-łością niemiecką. W części miasta pozostawioną ale w części miasta, na sąsiednich ulicach często, wprowadzono tzw. polski system numerowania budynków.

Ale jest jeszcze jeden urok miasta. Idziesz ulicą np. Jagiellońską: widzisz klatki oznaczone numeracją: 22,23,24,25, 76, 26,27 - widzisz jakąś
nielogikę?
76 obok 25?
To normalne tutaj.
Dlaczego? Ponieważ klatka oznaczona 76 należy do ulicy Mazurskiej ale wejście jest od Jagiellońskiej,ale prawnie budynek należy do Mazurskiej dlatego nagle pojawia się kompletnie inny numer. Tu jest zasada, że nie ważne od jakiej ulicy jest wejście, ważne jest do jakiej działki jest przypisany budynek. A że się nie
zgadza z nazwą ulicy - co to za różnica. Tu to normalka. Po prostu pasowało wejście od ulicy X a budynek należy do ulicy Z.

Pamiętam jaki horror przeżyłem gdy szukałem jakiegoś adresu na początku mieszkania w Szczecinie. Zresztą do dzisiaj gdy mam szukać jakiegoś adresu w centrum (bo taki galimatias  jest w centrum tylko i chyba na Pogodnie) to albo
się pytam dokładnie przy jakiej ulicy albo sprawdzam w necie lub na mapie z numeracją budynków bo inaczej można przejść ulicę dwa razy wzdłuż zanim znajdzie się numer.

Zauważcie na załączonej mapce: ulice sąsiadujące z sobą w centrum miasta. Prostokąt CZERWONY numeracja stron parzysta i nieparzysta.
Kolor "jasno niebieski" numeracja mieszana klatek (1,2,3,4 i obok widać jak fajnie nakładają się numeracje sąsiednich uliczek).
I zobaczcie prostokąt GRANATOWY jak to fajnie wygląda: numeracja 3,4,5 a po drugiej stronie: 5, 58, 59, 60,61 i 3. Prawda że logiczne?

Jak nie kochać tego miasta?

(nazwy uli przykładowe tylko)
Pokaż wszystkie (5) ›