Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 25 sierpnia 2009

Liczba wpisów: 9

nortus
 

Rano pobudkę zrobiła mi Xylia. Chociaż budzik mnie nie obudził (włącza się zawsze radio a nie jakiś przeraźliwy pisk) to kociak znalazł nowy sposób na mnie.
Na parapecie koło łóżka leży kilka zabawek, którymi się bawimy wieczorem i rano. Więc wpadła na pomysł, że jak zrzuci kijek z piórkami na podłogę to ja zareaguję - i się nie pomyliła.
Automatycznie moja prawa ręka pobiegła za dźwiękiem upadającego czegoś na podłogę. A to wystarczyło żeby jej oczka zajrzały w nasze oczka - i po spaniu. Czas zabawiać Jej Wysokość X.

Dzień dobry
  • awatar badyl.: Joł ziąąą.
  • awatar gość: kociofilia jak u Kaczora? bua ha ha ha!
  • awatar gość: Chłodne dzień dobry (poranki są teraz zimne co bardzo mi się podoba :) )
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Choć horoskop nie mówi, jak żyć i tak naprawdę nie przepowiada tego, co się wydarzy, wielu traktuje go jak wyrocznię. Dla wszystkich, których atrologiczne analizy pasjonują lub po prostu bawią - przedstawiamy horoskop,
stworzony na podstawie godziny urodzenia.


W astrologii chińskiej dobę dzieli się na dwanaś-cie podwójnych godzin.A urodzeni w poszczególnych godzinach znajdują się pod opieką znaków zodia-kalnych. I tak oto:

1. Godzina Zi (między 23 a 1 w nocy) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Szczur

"Nocne marki" mają sporo wdzięku,jednak to ludzie w gorącej wodzie kąpani i często działający pod wpływem emocji. Trochę obrażalscy, choć ukrywanie
emocji mają opanowane do perfekcji. Mają talent do zarabiania pieniędzy - potrafią zarówno wydawać, jak i oszczędzać.

W miłości: Swym ukochanym pragną przychylić nieba i niczego nie odmawiają, choć często również cierpią z powodu gorącego uczucia, które zdarza się, że jest nieodwzajemnione.Urodzeni w godzinie duchów uwielbiają życie towarzyskie i huczne przyjęcia. Są bardzo dobrymi organizatorami. Godzina Zi pozwala im cieszyć się wsparciem rodziny, która dla urodzonych w tym czasie
jest najważniejszą wartością w życiu.

2. Godzina Chou (między 1 a 3 nad ranem) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Bawół

To ludzie rozsądni i przewidujący, choć w miłości naiwni jak dzieci.
Komplementy to na nich łatwy haczyk, ponieważ w gruncie rzeczy w relacjach damsko-męskich są bardzo niepewni. Zdarza się, że ludzi urodzonych w godzinie Chou dręczą wydumane kompleksy, które komplikują im relacje z innymi. To jednak ludzie bardzo pracowici,którzy dzięki uporowi i konsek-wencji w działaniu osiągają szczyty kariery, a w dojrzałym wieku stają się często wpływowymi osobistościami.

W miłości: Wierni, choć oschli. To oni jednak odpowiadają za materialną stronę w rodzinie. Ludzie ci mają także ukryte i nieuświadomione talenty, które warto rozwijać.


3. Godzina Yin (między 3 a 5) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Tygrys

Mają trudne dzieciństwo. Często spotykają się z niezrozumieniem rodziny i najbliższych. W młodości konfliktowi buntownicy. Ale i w dorosłym życiu nie lubią być podwładnym. To jednak także urodzeni szczęściarze - zawsze spadają na cztery łapy i obronną ręką wychodzą z niebezpieczeństw. Charyzmatyczni i silni - często przypisywane są im zasługi większe niż im się należą.

W miłości: To osoby zdolne do wielkiej miłości i namiętności. Jednak, choć zazwyczaj piękni i niezwykli, często przez życie kroczą samotnie. Związek, w który wkrada się rutyna, obojętność i przyzwyczajenie - nie maja szans przetrwania.

To co najbardziej lubią osoby urodzone w godzinie Yin, to podróże i zabawa po blady świt. Często to właśnie na takich imprezach spotykają bardzo
wpływowych ludzi.

4. Godzina Mao (między 5 a 7) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Zając

Choć dzieciństwo mają zazwyczaj szczęśliwe i beztroskie, to przesadna rodzicielska miłość i trzymanie pod kloszem powodują, że samodzielności
muszą uczyć się sami w późniejszym czasie. Rodzina zawsze służy im pomocną ręką. Godzina Mao sprzyja przyjaźniom. Urodzeni w tym czasie mają imponujące grono znajomych.

W miłości: Wierni i oddani, choć nad namiętność przekładają bezpieczeństwo oraz wzajemne porozu-mienie dusz. UWAGA: Najburzliwsze przeżycia czekają ich między 20. a 40. rokiem życia - potem osiągną stabilizację.

Podopieczni godziny Mao mają skłonność do melan-cholii i zamykania się w sobie, choć z drugiej strony ich nadwrażliwość bywa źródłem talentów
artystycznych lub literackich, które czasami mogą przynieść sławę.


5. Godzina Chen (między 7 a 9 ) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Smok

Inteligentni i z dużym poczuciem humoru. Bywają egocentryczni i samolubni, choć także często pomagają pokrzywdzonym. W życiu kierują się rozsądkiem - można im pozazdrościć pracowitości i pasji poznawczej. Chętnie podróżują,a nierzadko także przeprowadzają się do innego państwa. Godzina Chen według Chińczyków obdarza długowiecz-nością i ogólnie szczęściem w życiu.

W miłości: Sprawy sercowe nie zawsze układają się im pomyślnie.Przeważnie urodzeni w tych godzinach decydują się na życie singla. Zamiast zaprzątać
sobie głowę stałym związkiem, rozwijają swoje pasje i są z tego powodu bardzo szczęśliwi.

6. Godzina Si (między 9 a 11) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Wąż

To utalentowane lenie. Jednak nie cierpią na brak środków do życia, bo często korzystają z finansów swych małżonków lub partnerów. To także ludzie,
którzy lubią luksus,dlatego otaczają się pięknymi przedmiotami.Z drugiej jednak strony do pieniędzy podchodzą ostrożnie i niechętnie je wydają. W
pracy są solidni, poważni i... powolni. Najlepiej czują się na samodzielnych stanowiskach, gdzie mogą wykazać się intelektem i talentem strategicznym.

W miłości: Wyrachowani posiadacze gorącego serca. Partnerem życiowym będzie tylko ktoś, kto dobrze rokuje na przyszłość: wdzięk i seksapil bez
zabezpieczenia finansowego na nic się tu zdadzą.

To, co urodzonych w godzinie Si pociąga najbar-dziej, to magia, filozofia i religia. Nie zawodzi ich intuicja, a czasem talenty jasnowidzenia.


7. Godzina Wu (między 11 a 13) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Koń

Ludzie urodzeni w tych godzinach to istne wulkany energii. Pasja życia i jego ciekawość pchają ich ciągle przed siebie. Domatorów z nich się na pewno nie zrobi- zbyt mocno kochają dobrą zabawę, zmiany i nowe wyzwania. I tu uwaga: często zapał do nowości okazuje się słomiany. Nie zmienia to jednak faktu, że siedzenie w czterech ścianach doprowadziłoby ich wręcz do choroby.

Są pracowici, ale tylko pod warunkiem, że decyzje podejmują sami. Wróg numer jeden: nuda. W związku z tym, że dobrze gospodarują pieniędzmi, mogą sobie pozwolić na podróże i ekstremalne sporty. Kochają życie. I wszystko byłoby wspaniałe, gdyby nie ryzyko nałogów, a największy z nich to... hazard.

W miłości: To ludzie, którzy cieszą się dużym powodzeniem u płci przeciwnej. Mają gorące serce i szczere uczucia.

8. Godzina Wei (między 13 a 15) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Koza

Ich życie nie zawsze jest usłane różami, ale właśnie dlatego ich serce staje się bardziej współczujące dla pokrzywdzonych. To dobrzy ludzie: hojni, wspaniałomyślni. Starzeją się w dobrobycie, otoczeni miłością najbliższych.
Mają jednak zbytnią skłonność do czarnowidztwa i popadania w skrajne nastroje. Urodzeni w godzinie Wen prawie zawsze mają jakiś talent: mogą być
artystami, kucharzami lub psychologami.

W miłości: Małżeństwo zawarte w dojrzalszym wieku może być dla nich źródłem szczęścia i ostoją bezpieczeństwa


9. Godzina Shen (między 15 a 17) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Małpa

Szczęściarze. Prawie zawsze robią karierę w zawodzie, który jest ich życiową pasją. Awanse przychodzą im bardzo szybko - co powoduje zazdrość i zawiść otoczenia. Ci ludzie mają prawdziwy talent do zarabiania pieniędzy, choć
oszczędnością nie grzeszą. Rozrzutność powoduje dziury w domowym budżecie, ale z drugiej strony nieustanny rozwój pozwala im nie popaść w rutynę.

W miłości: Sakramentalnego "tak" urodzeni w godzinie Shen nie powinni wypowiadać zbyt wcześnie
Swoje życiowe szczęście często budują z dala od
rodzinnego domu.

10. Godzina Yu (między 17 a 19) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Kogut

Ekscentrycy, którzy nie lubią ryzyka. Weseli i towarzyscy. Lubią pracować na samodzielnych stanowiskach i często wpadają w pracoholizm. Osoby urodzone w godzinie Yu dobrze sprawdzają się w roli wolnego strzelca - ich umiejętność
zdobywania oraz nawiązywania kontaktów z ludźmi pozwalają im na sukces. Ich wady to egocentryzm i gadulstwo. Zaletą zaś jest tolerancja.

W miłości: Wierni i lojalni. Choć trochę za wcześnie wypowiadają sakramentalne "tak" - co powoduje, że rozwój kariery nie zawsze jest taki,
jaki sobie wymarzą. Często wiążą się z obcokrajowcami.


11. Godzina Xu (między 19 a 21) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Pies

Pracowici, lojalni i uczciwi. Dyskretni - co doceniają przyjaciele. Niestety bywają także zbyt wyniośli i zarozumiali - zwłaszcza w stosunku do kogoś, kogo uważają za gorszego od siebie. Dla równowagi dadajmy, że chętnie angażują się społecznie. Cenią sobie towarzystwo ludzi i nie lubią samotności. Czasami jednak zbyt melancho-lijni.Najważniejsze wartości dla nich to rodzina, dom i przyjaciele. Praca to nie tylko pieniądze, ale również przyjemność - co doceniają z czasem współpracownicy. Być może dlatego wiele osób urodzonych w tych godzinach osiąga popularność, która nie idzie jednak w parze z fortuną.

W miłości: Cenią rodzinną atmosferę i dbają o swoich partnerów.W niektórych sytuacjach  odrobinę
zbyt zazdrośni. W małżeństwie są stroną dominującą, jednak potrafią osiągać kompromis.

12. Godzina Hai (między 21 a 23) Urodzonymi w tych godzinach opiekuje się Świnia

Mają zdolności manualne. Są dobrymi artystami i rzemieślnikami. Szczęście nie opuszcza ich w handlu - mają smykałkę do robienia interesów. W pracy cenią sobie pracę zespołową. Generalnie urodzeni szczęściarze finansowi.

W miłości: Wierni i czuli. Ich małżeństwa są udane i długie. Dziecko to w ich rodzinie prawdziwy skarb. Urodzeni w godzinie Hai kochają i są kochani.
Jak podaje horoskop - osoby te powinny związać się z miejscem urodzenia, bo tam czeka ich najwięcej pomyślnych chwil.

Tyle horoskop. Jednym się sprawdzi, innym - nie. My jednak wychodzimy z założenia, że tak czy inaczej - los najlepiej wziąć w swoje ręce.

---
Mój horoskop zgadza się dokładnie.
  • awatar badyl.: A mój się nie zgadza ani trochę. xD
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Tikkakosken mannekiini: może pomyliłaś godziny? :d
  • awatar badyl.: Aż spojrzałam w książeczkę zdrowia dziecka (nie wiem, po co to chowam). Jak byk jest napisane 00:40.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 
Czy macie jakieś doświadczenia z wróżkami?

Koleżanka kiedyś namówiła mnie na skorzystanie z wróżki. Co prawda ona sama chodziła do niej dość często i chociaż nigdy jej się sprawdziła wróżba to dalej do niej chodziła, ponieważ babka na prawdę interesująco mówiła.

Kiedyś spróbowałem. To był najdłuższy weekend nowoczesnej Europy, czyli maj 2001r.

Inne miasto, kobieta nie znała mojego nazwiska ani mnie. Na początku zapytałem się czy mogę sobie zapisać to co ona mówi, zgodziła się.

Najpierw opowiedziała mi o mojej rodzinie, bracie, bratanku. Później zaczęła o mnie mówić.
Wyszedłem po godzinie z kilkoma spisanymi kartkami
Ponieważ jestem realistą to kartki odłożyłem w domu tak by były pod ręką. Znalazłem je przypadkiem po przeszło 2 latach. I byłem pod wrażeniem.
Spełniło się wszystko co powiedziała i co sobie zapisałem. Wszystko.

Chociaż to była przepowiednia na najbliższe 3-4 do 5 miesięcy sprawdziło.

Pierwsze, byłem na początku maja (2-3). Do końca maja miałem poznać wielką miłość (a byłem właśnie po rozstaniu się z ukochaną - wtedy w kwietniu definitywnie zakończył się związek) - poznaliśmy się .... 31 maja 2001r. !
Inne ważne wydarzenie: w IV kwartale, gdzieś w listopadzie będę miał poważny wypadek ale nikomu nic się nie stanie i w ciągu 2 tygodni będę miał nowe auto. Wypadek miałem w połowie listopada i równo 2 tygodnie później kupiłem nowy samochód. Stary samochód nadawał się tylko do kasacji, nikomu nic się nie stało, jechaliśmy w trójkę. Próbowałem przesunąć tramwaj, niestety okazał się silniejszy :d

Tak sobie poczytałem, a przypominam że znalazłem te kartki po 2 latach, i sprawdziło się wszystko.
To tylko dwa przykłady, jednoznaczne. A było ich dużo więcej.

Ciekawe czy jeszcze żyje. Kusi mnie by do niej pojechać znowu. Kusi ...
  • awatar gość: Daj losowi szanse na niespodzianki. Nie jedź
  • awatar badyl.: Sadzisz literówki. A co do wróżb to ja sama wróżę, ale nie znoszę, gdy ludzie zadają idiotyczne pytania, a potem się fochają, gdy odpowiedź im się nie podoba. Tak samo, jak wróżę z Tarota i laicy płaczą z rozpaczy, gdy odkrywam Wisielca (spojrzenie na świat z innej strony) czy Śmierć (początek nowego etapu w życiu). Ewentualnie oczekują konkretów, podczas gdy karty podsuwają podpowiedzi i sugestie. I znowu foch. Tak więc wróżki mają przekichane w życiu.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Tikkakosken mannekiini: po skończeniu pisania nie czytam tego piszę bo bym od razu zaczął zmieniać i w sumie wyszłoby co innego niż miało być i było wcześniej. znalazłem jedną literówkę, zdarza się. Wróżyć a wróżyć to tak jak z pisaniem książek. Jednego autor pochłaniasz a innego po kilku kartkach wyrzucasz. Babka naprawdę świetnie mówi, z pasją.
Pokaż wszystkie (11) ›
 

nortus
 
Z wizytą w Festung Koenigstein


W dawnych wiekach był tam klasztor, w latach późniejszych twierdza, ciężkie więzienie, a nawet obóz dla jeńców wojennych. Dzisiaj to jedna z
największych atrakcji w Saksonii Szwajcarskiej.

Widoki z murów obronnych na dolinę Łaby dosłownie zapierają dech w piersiach. A niemal na każdym kroku - polskie orły i litewska Pogoń.

Pierwsze wzmianki

Saksonia była niegdyś połączona unią personalną z polsko-litewską Rzecząpospolitą. Ślady tamtych czasów można do dzisiaj spotkać w wielu miejscach tego wschodniego landu Republiki Federalnej Niemiec. Jednym z najokazalszych z nich jest twierdza Koenigstein.

Pierwsze wzmianki o tym miejscu pochodzą z pierwszej połowy XIII stulecia.Jednak terenem tym władali wówczas nie władcy Polski ani Niemiec tylko Czech. I to w korespondencji króla czeskiego Wacława I z burgrabią Gebhardem
von Stein po raz pierwszy wymieniono nazwę Koenigstein. Stało się to w roku 1241.

Niecałe 200 lat później, na początku XV wieku, okolica zmienia właścicieli.
Włości przechodzą wówczas na własność władającego Saksonią rodu Wettinów. W owych czasach zmieniało się także przeznaczenie Koenigstein.

W XVI wieku istniał tu klasztor. Na szczycie 40-metrowej skały wznoszącej się nad miasteczkiem Koenigstein w 1516 r. założony został klasztor "na
chwałę cudownej Marii". Mnisi przebywali tu jednak niezbyt długo, jedynie kilka lat -do 1524r O zmianie domu zakonnego na twierdzę zadecydował
elektor saski Christian I. Docenił on przede wszystkim obronne położenie miejsca. Przebudowę zakończono w 1589 r.


Wspólne polsko-saksońskie dzieje

Od tego czasu nikt nigdy twierdzy Koenigstein nie zdobył. Ba, nawet nie próbował. I jest to bodaj jedyna taka warownia w całych Niemczech, a może i
w Europie. Pod koniec XVII stulecia, wraz z objęciem przez Augusta II Mocnego tronu Rzeczy-pospolitej Obojga Narodów oraz za panowania jego
następcy Augusta III, saksońska twierdza była kilka razy przebudowywana i unowocześniana. Wówczas to na budynkach kompleksu pojawiły się m.in. godła państwa polsko-litewskiego, a nad głównym wejściem do warowni -wielka płaskorzeźba - popiersie Augusta II Mocnego.

Godła dawnej Rzeczypospolitej można tam spotkać w wielu miejscach. Widnieją nad wejściami do wielu dawnych budynków wojskowych.Umieszczone są ponad-to na wszystkich armatach stojących na blankach murów obronnych.Innym mało znanym polskim akcentem
jest największa na świecie beczka wina. Stała ona
niegdyś w tej twierdzy. Wykonano ją w 1725 r. na polecenie Augusta II. W Koenigstein można dostać rycinę przedstawiającym owe dziwo - zwieńczone nota bene godłem Rzeczypospolitej.

Dwa wieki później twierdza Koenigstein po raz kolejny na moment odegrała ważną rolę w stosun-kach polsko-niemieckich. Pod koniec 1939 r. do tej
saksońskiej miejscowości sprowadzono transporty z polskimi jeńcami wojennymi. Na miejsce ich uwięzienia wybrano właśnie twierdzę Koenigstein.
Jednak, jak pisali we wspomnieniach polscy oficerowie, akcenty dawnej polskiej historii, które spotykali tam nieomal na każdym kroku wzbudzały w nich raczej pozytywne skojarzenia. Między innymi z tego właśnie powodu niedługo później Niemcy wywieźli Polaków do innych obozów jenieckich.
Zastąpili ich Francuzi, dla których niuanse polskiej historii były najzupełniej obojętne.

Kombinat turystyczny

Dzisiejsza twierdza Koenigstein to jedna z turystycznych atrakcji Saksonii.
Od lat 90.przerobiono ją na prawdziwy turystyczny kombinat. Zajmuje on 9,5 ha powierzchni i oferuje naprawdę fantastyczne widoki na Elbsandstein-gebirge, czyli dolinę Łaby. Panorama z tarasów widokowych znajdujących się na blankach naprawdę zapiera dech i jest jednym z najciekawszych takich miejsc w Europie.

Obsługa turystyczna miejsca jest bez zarzutu. Jedyny mankament, który może razić polskiego turystę, to brak wystarczającej informacji w języku polskim.
Ma to jednak zostać poprawione przyszłości. "Od kwietnia 2008 r. turyści mogą skorzystać z Audioguide w języku polskim" - mówi Kerstin Steinfelder z wydziału marketingu twierdzy. Trwają ponadto prace nad tłumaczeniem na język
polski informacji zawartych na naszej stronie internetowej. Planowane uruchomienie polskojęzycz-nej wersji to 2010 rok.

Jednak twierdza warta jest - nie tylko z uwagi na polskie akcenty -odwiedzenia już w tym roku. Ciekawostką jest to, iż w sklepie z pamiątkami
można kupić szklanki do piwa z polskim godłem. I jest to chyba jedyne miejsce w Niemczech - kraju piwa - gdzie można nabyć taką pamiątkę.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Oficjalna strona internetowa twierdzy:
www.festung-koenigstein.de

Znajdują się na niej informacje w czterech wersjach językowych, po niemiecku, angielsku, francusku i czesku.

Warto odwiedzić twierdzę.
  • awatar renaciura: O bardzo ciekawe :) trzeba pomyśleć w razie planowania wyjazdu :) jakiegoś O.O
  • awatar gość: jest tu pieknie bylam tam i przezylam wspaniale chwile niezapomiale,polatach wspominam te chwile. Trzeba to zobaczyc pozdrawiam.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

W Caceres, hiszpańskim mieście nieopodal granicy z Portugalią, powstał pierwszy społeczny supermarket. Ceny są tam nawet dziesięciokrotnie niższe niż w innych sklepach, a klientami są najubożsi.

W społecznym supermarkecie chleb kosztuje 10 cen-tów, siedem razy taniej niż w piekarni, kilogram mąki 70 centów - dwa razy mniej niż w zwykłym sklepie, a litr mleka jest pięć razy tańszy.

Wszystko to dzięki pominięciu pośredników i kupowaniu żywności prosto od producenta. Żeby zaoszczędzić, do sklepu wstawiono tanie, metalowe regały i zmniejszono oświetlenie. A sprzedawcami są bezrobotni do niedawna inwalidzi.

Z niskich cen mogą korzystać tylko osoby o najniż-szych dochodach,którym wcześniej wydano specjalne zaświadczenie. W ciągu pierwszego tygodnia na listę klientów wpisało się 400 rodzin.

Wkrótce podobne sklepy mają powstać w innych hiszpańskich miastach. Jak obliczono, małżeństwo z dwojgiem dzieci wydaje tygodniowo na pełne wyżywienie w takim supermarkecie 20 euro.

---
ciekawy pomysł. na małą skalę, niestety.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Świątynia Opatrzności Bożej: wciąganie 800-tonowego mostu

Żelbetowa konstrukcja o rozmiarach 15-piętrowego bloku i wadze dziewięciu boeingów 767 została w piątek wciągnięta na wysokość 26 metrów na budowie
Świątyni Opatrzności. Ważący prawie 800 ton element podnoszono za pomocą specjalnie zaproje-ktowanych wciągarek.


Wciągają 800-tonowy most na Świątynię Opatrzności Bożej. To była operacja porównywalna jedynie z montażem mostu nad rzeką. Taką zresztą nazwę nosi
długa na prawie 50 metrów żelbetowa skrzynia, którą w piątek podnoszono na Polach Wilanowskich.

Gdyby postawić ją pionowo, byłaby wyższa od
15-piętrowego bloku!Most ma spinać dwa z czterech 26-metrowych pylonów Świątyni Opatrzności, położo-nych od strony skarpy ursynowskiej. Cztery takie
mosty utworzą boki greckiego krzyża, w środku którego wpisany jest okrągły kościół.

Konstrukcja jest tak ciężka, że nie można było jej wylewać w powietrzu w zwykłych szalunkach, karkołomnym zadaniem byłoby także budowanie rusztowań, które podtrzymywałyby powstający element świątyni. Dlatego zapadła decyzja o
tym, że żelbetowy korytarz zostanie zbudowany na ziemi, a po tym, jak beton zwiąże, zostanie wciągnięty na górę. Tylko, że żelbetowy most waży aż ponad 788 ton, czyli tyle co dziewięć boeingów 767! Takiego ciężaru nie podniesie żaden dźwig, nawet tak potężny, jak giganty pracujące na stadionie Legii i Centrum Nauki "Kopernik" (mają udźwig do 500 ton). Na obu pylonach zamontowano po dwa hydrauliczne siłowniki, które wciągały most na wiązkach kilkunastu splecionych stalowych kabli. Każda wiązka była gruba prawie jak
tułów człowieka.

- Osiągamy prędkość 2,5-3 metry na godzinę - mówił Adam Knot, kierownik robót z firmy inżynie-ryjnej BBR,która opracowała technologię podniesie-nia mostów. - Wszystkie siłowniki są zsynchro-nizowane elektronicznie. Oba boki muszą posuwać się w dokładnie takim samym tempie, most nie może się przechylić, bo pomiędzy nim a pylonami jest po obu stronach tylko tyle luzu,że dałoby się włożyć palec.

Dlatego co godzinę inżynierowie robili przerwę i robili pomiary laserowym dalmierzem, aby upewnić się, że most jest idealnie prosty.

Operacja podnoszenia mostu miała zacząć się w piątek o 6 rano. Jednak dzień wcześniej robotnicy podłączyli wszystkie urządzenia i rozpoczęli próbne podnoszenie. - Szło im tak dobrze, że skończyli dopiero w połowie wysokości - rozkładał w piątek rano ręce zaskoczony ks. Krzysztof Mindewicz,proboszcz parafii Świątyni Opatrzności Bożej.

- To zostawili te osiemset ton wiszące na kablach na noc? - dziwię się.

- Ba, przez tydzień będą na nich wisieć - wzrusza ramionami ksiądz Mindewicz.

- Pylony z mostem trzeba połączyć dwunastoma dyblami. To stalowe sztaby,każda o grubości 30 centymetrów i ważąca 390 kg. Wsuwamy je w przy-gotowane miejsca, a potem trzeba czekać aż beton zwiąże - tłumaczył Adam Knot.

Most został wciągnięty na pełną wysokość w piątek około godziny 13, po 11 godzinach podnoszenia (z przerwą na noc). Operacja trwała krócej, niż za
pierwszym razem - pierwszy most, ten na frontonie świątyni,od strony ul.kardynała Hlonda podnoszono pod koniec lipca przez 14 godzin. Pozostałe dwa
mosty mają zostać zamontowane we wrześniu.

- Mosty posłużą do komunikacji pomiędzy klatkami schodowymi ukrytymi w pylonach. Będą także pełnić funkcje wspierające dla muzeum Jana Pawła II i
kardynała Stefana Wyszyńskiego, które zostanie urządzone na wysokości 26 metrów - opowiada Leszek Szymborski,jeden z projektantów świątyni. -Na jesieni powinien zacząć się montaż pierwszych żeber kopuły świątyni, która będzie gotowa jakoś w połowie przyszłego roku.

Budowa świątyni pochłonęła jak dotąd ok. 105 mln zł, w tym ok. 25 mln zł przeznaczonych z budżetu państwa na część świecką,czyli muzeum.Na osiąg-nięcie stanu surowego zamkniętego będzie potrzeba jeszcze około 45 mln zł. Koszt wykończenia budynku i jego wyposażenia to kolejne
kilkanaście-kilkadziesiąt milionów.


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6950916.html



---
Co by nie mówić jest to wyzwanie dla budowniczych
  • awatar maurycio76: swietny i barrrdzo przemyslany projekt swiatyni jest to nawiazanie do znakomitych wzorcow architektonicznych ...jestem barrrdzo ciekaw efektu koncowego napewno bedzie piorunujacy i zapisze sie do historji sztuki jako jeden z piekniejszych zabytkow wspolczesnej architektury:)
  • awatar gość: Współczesna wieża Babel. Kościół coraz dalej od wiernych, coraz bliżej boga (Mamona) :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @maurycio76: do mnie jakoś ta bryła nie przemawia. może jestem konserwatystą "w tym temacie" ale taki betonowy kościół, i to jeszcze jako wotum - coś mi nie tak. wiem, że nie można kopiować starych stylów ale oczekiwałbym czegoś innego. może jak już będzie gotowy inaczej będzie wyglądał, bo ta makieta nijak się ma. pozdrawiam
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 

Wysoki urzędnik egipski wyraził w poniedziałek gotowość przygotowania wizyty w Egipcie "nowej" Nefretete - Brytyjki, która w ciągu 20 lat przeszła 51 operacji plastycznych, by wyglądać jak słynna z urody żona faraona Echnatona.

Nileen Namita z Brighton wydała 223 tysiące euro na operacje plastyczne 49-letnia obecnie Brytyjka Nileen Namita z Brighton wydała 223 tysiące euro
na operacje plastyczne, m.in. osiem operacji nosa, pięć - oczu, trzy -  szczęki, dwie - ust oraz na około 20 zabiegów korekcyjnych.

Sekretarz generalny Wysokiej Rady ds. Starożyt-ności Egiptu Zahi Hawas powiedział w poniedziałek egipskiej agencji MENA, że jest gotów przyjąć
Nileen Namitę i że cieszy go jej podziw dla Nefretete.

Hawas chciałby przygotować dla Namity wizytę w strefie archeologicznej w Tel el Amarna, gdzie żyła piękna królowa Egiptu.

Obsesja Namity zaczęła się jeszcze w dzieciństwie
- piękna Egipcjanka pojawiała się w jej snach i wizjach. Według brytyjskiego dziennika "Daily
Mail", który zamieścił wywiad z nią w niedzielnym wydaniu,kiedy Brytyjka skończyła 23 lata, zaczęła chodzić do psychoanalityka i z wolna zdała sobie
sprawę, że jest reinkarnacją Nefretete.

Nowa Nefretete ma troje dzieci. Twierdzi, że jej twarz to "dzieło w toku" i że nie zamierza zaprzestać operacji. Co więcej, wygląda teraz
"pozaczasowo i bez wieku" - może uchodzić za 25-latkę, choć jest niemal dwukrotnie starsza.

Nefretete (Nefertiti) była żoną Echnatona z XVIII dynastii, uważanego za "heretyckiego władcę", który przeniósł stolicę państwa z Teb do Tel el
Amarna, wprowadził kult tarczy słonecznej - Atona, reformując całą ideologię państwa.

Piękna królowa nie uczyniła w swym życiu nic wybitnego. Jej sława wiąże się z popiersiem znalezionym w 1932 przez niemieckiego archeologa Ludwiga Borchardta w Tel el Amarna.
  • awatar gość: o matko toż to czyste archeo :d i nie mówię tu o popiersiu
  • awatar gość: Ona ma być ładna?! O_o
  • awatar Videl: jak coś kopijesz to napisz skąd to bierzesz -.- też problem na wp zajrzeć i przeczytać ehhh
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Powoli czas na pożegnanie dzisiejszego dnia

Śpijcie spokojnie
 

nortus
 

Kot doprowadzi mnie do szału.
Dzisiaj nic nie jadła ponieważ nie dostała wołowinki tylko saszetkę.
A dama nie miała dzisiaj ochoty na mokre jedzenie - jak od kilku dni zresztą.
Chciałaby tylko wołowinkę i wołowinkę.

Dałem jej trochę jogurtu - ale koniecznie z łyżki.
Z miseczki jej nie pasuje ale z łyżeczki owszem.
Była głodna chyba bo zjadła dwie łyżki stołowe jogurtu ale jedzenie z miski poszło do śmieci, tradycyjnie.

Jutro będzie zadowolona - wołowinka już się rozmraża.
  • awatar Shont: no normalnie masz wybredną kotkę :D prawdziwa szlachcianka Ci się trafiła :D pogratulować tylko i życzyć cierpliwości :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Shont: dama. jeszcze trochę to będzie chciała jeść na zastawie Royalydumpę podwójnie malowane w złote szlaczki oraz widelcem i nożem NA STOLE a nie na podłodze. :d
  • awatar rittus: Jak dla mnie troche za bardzo ja rozpusciles... ;)
Pokaż wszystkie (6) ›