Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 22 sierpnia 2009

Liczba wpisów: 8

nortus
 

Wreszcie mamy czym oddychać.
Za oknem ciepło ale można wreszcie oddychać, nie grzeje jak w piecu, chociaż właśnie pojawia się słoneczko.
Ale tak jakoś świeżo jest na zewnątrz.
Starczy tych upałów.
Miłego dnia :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Dom, house, hause - taka tabliczka wisi na budynku przy Jaśkowej Dolinie 37 w Gdańsku. -


Dzięki urzędnikom wiem, że nie mieszkam w szafie -śmieje się Zofia Sokolnicka mieszkająca w domu przy Jaśkowej Dolinie 37. - Nie było mnie kilka dni w Gdańsku, wracam, a na ścianie mojego domu wisi ta informacja.

Myślałam, że to żart znajomych. Ale patrzę - tablica porządna, solidnie przymocowana do ściany. Kto by zadawał sobie tyle trudu?

Zarządca budynku, firma Prestiż, odpowiedziała pani Zofii, że za montaż tablic odpowiedzialny jest miejski Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku. W piśmie do zarządcy ZDiZ wyjaśnił, kartusz to element szerokiego programu - Systemu Informacji Miejskiej. "Jednym z elementów realizowanego systemu jest montaż kartuszy na obiektach zabytko-wych, których celem jest przybliżenie turystom,
jak również mieszkańcom Gdańska, pochodzenia i nazw zabytków.

Kartusze wykonane są ze szkła hartowanego, które cechuje się wysoką jakością i standardem. Posiadają nazwę zabytku napisaną w języku polskim, angielskim i niemieckim" - czytamy w piśmie. Jako dowód i przykład ZDiZ załączył zdjęcie kartusza, jaki zamontował na Ratuszu Głównego Miasta w Gdańsku. Tyle, że na nim jest napis w trzech językach "Ratusz Głównego Miasta", plus informacja, że został wybudowany w XV w. - A z tą moją tablicą to ja się czuję teraz jak
w domu wariatów - komentuje Sokolnicka. - Każdy, kto przechodzi Jaśkową i ją widzi, pęka ze śmiechu. Zagraniczni turyści robią sobie zdjęcia.

- Konserwator zabytków nie podał daty powstania
tego domu, myśmy nie zwrócili na to uwagi i wykonawca kartusza zrobił go w takiej absurdalnej wersji.  Tablica zostanie wkrótce poprawiona.

W kartotece wojewódzkiego konserwatora zabytków znaleźliśmy, że dom przy Jaśkowej Dolinie 37 to typowa, podmiejska konstrukcja ryglowa pochodząca z połowy XIX wieku.Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że przed wojną mieściła się w nim pracownia malarska i galeria.
  • awatar gość: nigdy bym na to nie wpadł :)
  • awatar Miss Piggy: nie hause tylko Haus :P hehe :)
  • awatar Kochanka Diabła: A drzwi obok mieszka znajoma z dzieciakiem i facetem...szkoda,że nie pokazali całości budynku,wyglądałoby efektowniej ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 


Szef Radia Maryja na antenie: - Boże, jeżeli komukolwiek robię przykrość, temu ojcu Michałowi czy komukolwiek, to przepraszam bardzo. Pomyłka. To nie tak. Ja sobie żartowałem!


Skrucha Tadeusza Rydzyka dotyczy jego słów z 12 lipca w czasie pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Na widok czarnoskórego zakonnika wołał do mikrofonu przy 200-tysięcznym tłumie: - Kochani, jeszcze Murzyn! Boże, gdzieś ty się nie mył? Chodź tutaj, bracie! On się nie mył wcale, zobaczcie!

To on jednak zna takie słowo? Czy przeczytał je w wypowiedzi Briana Holmesa,przełożonego prowincji redemptorystów w Fortaleza z północno-wschodniej
Brazylii w liście opublikowanym przez brytyjski tygodnik katolicki "The Tablet",który napisał:
"Odrzucamy z największą siłą ignorancję i rasizm okazany przez brata Tadeusza. Jesteśmy tym zawstydzeni, silnie dotknięci i - jako cząstka ludu Bożego - przepraszamy nasze siostry i braci oraz prosimy ich o wybaczenie".
  • awatar orionblues: nortus, nie daj się nabrać na jego ,,picuś glancuś'', sam wiesz, że w tym wieku nie ma możliwości zmienić ego, On ma mentalność takiego prostaka-padalca, bo gdyby było inaczej, to by nie pieprzył 1000 innych bzdur, a to poszło w świat daleki, dostał od zwierzchników potężnego kopa! Skąd wiesz, a może poszły za tą sprawą, poważne noty dyplomatyczne, bo ten kretyn przecież jest uparty jak zatwardzenie,,,,pozdro,
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Orionblues: dlatego napisał że cud, a w cuda to ja nie wierzę. pozdrawiam
  • awatar gość: a ja owszem
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Plaża

Jedną z atrakcji Świnoujścia jest plaża, która ciągnie się na przestrzeni dziesięciu kilometrów (3,7 km z wyspie Uznam oraz 6 km na wyspie Wolin)- a jeszcze ciągnie się po stronie niemieckiej.

Miejscami jej szerokość dochodzi do 130 metrów i co roku powiększa się wskutek cofania się morza. Dzięki temu zjawisku świnoujskie kąpieliska są
płytkie.

Latem wody Bałtyku w rejonie Świnoujścia są najcieplejsze na polskim wybrzeżu. Oprócz zażywania kąpieli morskich i słonecznych można również korzystać z wodnych zjeżdżalni,trampolin, motorówek z pontonem, a także wypożyczyć skuter wodny. Możliwa jest również podróż na moto- lub paralotni startującej z plaży.

Świnoujska plaża na wyspie Uznam corocznie (w 2006, 2007, 2008 oraz 2009)otrzymuje certyfikat
"Błękitnej Flagi". Jest ona przyznawana kąpie-liskom,które spełniają wysokie wymogi jakości i bezpieczeństwa plaży.

Świnoujście jest jedynym miastem które uhonoro-wane zostało w ten sposób cztery razy pod rząd


Promenada

Promenada nadmorska w Świnoujściu to przedwojenny bulwar graniczący z dzielnicą uzdrowiskową. Wzdłuż promenady znajdują się punkty gastronomi-czne,kawiarnie, bary, ogródki piwne oraz znajduje się tu muszla koncertowa.Na świnoujskiej promena-dzie udostępniony jest internet bezprzewodowy. Jesienią 2009 r. ruszy budowa nowej promenady. Nowa promenada będzie traktem transgranicznym łączącym Świnoujście z niemieckimi nadmorskimi
miejscowościami. Obiekt będzie się nazywał Salon kurortu i będzie miał kształt amplitudy, fali, w poziomie i w pionie. Do tego znajdować się tam
będą muszle koncertowe, kawiarnie, bary i wyjątkowa zieleń.




Stawa "Młyn" - znak nawigacyjny w kształcie wiatraka -przy ujściu Świny do Bałtyku. Na jej szczycie znajduje się pulsujące światło, służące celom nawigacyjnym.
Ma 10 m wysokości, pomalowana jest na biało i ma czarny dach  najbardziej rozpoznawany symbol Świnoujścia, który również znajduje się w oficjalnym logo miasta Świnoujście. "Wiatrak" usytuowany jest na końcu kamiennego Falochronu Zachodniego (o długości ok. 350 m), wybudowanego w latach 1818-1923. Falochron wieńczy plażę po stronie wyspy Uznam.Po przeciwnej stronie położony
jest Falochron Wschodni - położony na prawobrzeż-nej części miasta, na wyspie Wolin. Jest to najdłuższy falochron kamienny w Europie, o
długości przeszło 1400 metrów w głąb morza. Jego atrakcyjność przebija wszystkie mola położone nad Bałtykiem.Pomiędzy falochronami uchodzi do morza rzeka Świna, od której pochodzi nazwa miasta - Świnoujście. Stąd najpiękniej widać wschody i zachody słońca oraz przepływające na wyciągnięcie statki. Na szczycie "Wiatraka" znajduje się pulsujące światło,które zsynchronizowane jest z drugim światłem-usytuowanym na szczycie nieopodal położonego nabieżnika. Oba światła położone w linii prostej wyznaczają odniesienie nawigacyjne dla ruchu morskiego odbywającego się w tym rejonie

Stawa Młyn jest jednym z symboli Świnoujścia, stanowiąc część oficjalnego logo miasta. Zdjęcia z "wiatrakiem" wykorzystywane są powszechnie w
materiałach promocyjnych, na pocztówkach ze Świnoujścia, okładkach przewodników itp

Ze Stawą Młyn związana jest legenda związana z marynarzem i Alicją.
Gdy Świnoujście stało się miastem portowym, jego mieszkańcy zaczęli pracować na statkach, wypływając na długie rejsy. Żony czekały na marynarzy, którzy wracali wyczerpani i postarzali.
Jedna z nich, Alicja,zrozpaczona wyglądem swojego ukochanego Krzysztofa poszła w nocy nad brzeg morza i płakała. Tajemniczy głos kazał jej szukać
ratunku w stojącym za nią wiatraku, z którego wyszedł stary młynarz. Kazał on przyjść Alicji następnego dnia wraz z mężem; wówczas polecił okładać go błotem, zażywać kąpieli w morzu i spacerować.Tydzień później zabrał go do wiatraka
Po pewnym czasie mąż Alicji wyszedł z wnętrza odmłodniały.
Wiatrak szybko zaczęli odwiedzać także i inni marynarze. Gdy jednak umarł stary młynarz,okazało się, że nikt nie zna sekretów jego zabiegów, a mechanizm wiatraka stanął. Mimo to spragnieni odmłodzenia ludzie nadal przybywali - i przyby-wają także dziś - do Świnoujścia, by okładać się błotem, pływać i spacerować.
  • awatar gość: długo go budowali ;) ale piękny jest, taki samotny sobie stoi :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @eg00312: ha ha ha. nie, no budowali to kilka miesięcy. ale daty są podawane jako data budowy i ostatnie przebudowy. ale wyszło fajnie. swoją drogą będę musiał jeszcze poszukać info. dzięki :)
  • awatar Miss Piggy: przepiękne to zdjęcie z łabędziami :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Na drzewach w różnych miejscowościach Żywiecczyzny wiszą ulotki:

"Uwaga!Golgota Beskidów drogą krzyżową szatana. Ostrzegają katolicy!".

Katolicka publicystka doszukała się natomiast w stacjach na Matysce masońskiej symboliki. - I co teraz? - martwią się górale.


Beskidzka Golgota to pomysł nieżyjącego już Stanisława Gawlika, proboszcza z miejscowości Radziechowy. Najpierw z okazji nowego tysiąclecia na wzgórzu Matyska stanął ponaddwudziestometrowy krzyż. Pomogli go budować mieszkańcy.
Potem ksiądz wymyślił: wybudujemy tutaj plenerową Drogę Krzyżową.

Stacje Beskidzkiej Golgoty zaprojektował kra-kowski profesor Czesław Dźwigaj.W 2004 pojawiła się pierwsza z nich: Stacja XIV, czyli złożenie ciała Pana Jezusa do grobu. Ksiądz Gawlik zmarł, ale budowę postanowił kontynuować jego następca, ksiądz Ryszard Kubasiak.

Beskidzka Golgota jest bardzo oryginalna. Stacja V pokazuje, jak Jezusowi zamiast Szymona Cyrenejczyka krzyż pomaga nieść Jan Paweł II. Stacja XI, czyli przybicie Jezusa do krzyża, przedstawiona jest bardzo realistycznie.
Oprawcą Jezusa jest Śmierć. Matyska to cel pielg-rzymów z całej Żywiecczyzny.
Miejsce stało się także wielką atrakcją turystyczną.

Profesor Dźwigaj bywa krytykowany za pomniki Jana Pawła II, ale trzeba przyznać, że ta droga krzyżowa mu się udała. Stacje są bardzo realis-tyczne, poruszające. Nie sposób przejść obok nich obojętnie - ocenia Janusz Woźniak z Warszawy, który odpoczywa w Beskidach i postanowił zobaczyć Matyskę.

Beskidzka Golgota jest już niemal gotowa. 12 września zaplanowano uroczystość jej poświęcenia. Ale zaczęły się kłopoty. - Ja się boję, że przez to, co ludzie gadają, to naszej drogi krzyżowej w ogóle nie poświęcą - mówi nam jeden z mieszkańców.

Problem wywołała Maria K. Kominek na stronach Internetowej Gazety Katolików.

Jej zdaniem Beskidzka Golgota pełna jest masońskiej symboliki, a stacje "urągają wszystkim
kanonom religijnym i są wręcz manifestacją nienawiści do Chrystusa. A nad czymś takim nie można przejść spokojnie. Przesłanie artysty
bowiem jest aż za nadto czytelne i niestety, nie ma wiele wspólnego z chrześcijaństwem" - napisała Kominek.

Jej zdaniem na przykład Stacja XIV to Pan Jezus w brzuchu węża. Nie lepsza jest Stacja I. Kominek zastanawia się, symbolem czego jest złamana kolumna. Według niej może być zakamuflowanym
obrazem stosunku płciowego. Wierzba w Stacji III ma jej zdaniem sugerować,że Jezus popełnił samobójstwo. I tak dalej, i tak dalej. Co stacja, to gorsze zarzuty.

Grzegorz Madej z Bielska-Białej, artysta malarz, grafik i antykwariusz,który interesuje się masoni-kami w artykule Kominek: - To totalne bzdury.
Każdy z tych argumentów można prosto obalić. A idąc tym tokiem rozumowania,symboli masońskich można się doszukać wszędzie - mówi.

Ale Kominek domaga się, by "spiłować, zeszlifować czy w inny sposób zdjąć fartuszek diabła, usunąć kolumny i piramidy, zdjąć sowę ze Stacji IV,
zmienić układ kamieni" itd.

I można by się z tego śmiać, gdyby nie to, że wieść rozeszła się już po Polsce. Na YouTube można obejrzeć film z pielgrzymki Rodziny Radia Maryja.
Jeden z pielgrzymów opowiada o "masońskiej drodze krzyżowej na południu Polski".W internecie trwają dyskusje. Pojawiły się nawet pomysły, żeby profe-sorowi Dźwigajowi oddać pieniądze, zburzyć stacje i wybudować nowe, "prawdziwie chrześcijańskie". Jakby kłopotów było mało,poglądy Kominek znalazły zwolenników wśród mieszkańców, bo na drzewach w miejscowościach Żywiecczyzny zawisły ulotki ostrzegające, że Beskidzka Golgota to... dzieło
szatana. Grupa wiernych interweniowała nawet u Tadeusza Rakoczego, biskupa diecezji bielsko-żywieckiej.

A to uwagi do poszczególnych stacji i ich zdjęcia:

Stacja XI: Jezus do krzyża przybity. Śmierć nie ma kosy, ma w ręku młotek, być może jest to nawiązanie do symbolu ma-sońskiego młota, którym zabito mistrza Hirama (wg Marii K. Kominek)

Stacja VII: Jezus upada po raz drugi. Problem jest w trzynastym detalu - to stela, na której w wielu językach napisano słowo "Ty". Co to za stela? Do kogo się odnosi? (Maria K. Kominek)


Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusa. Dlaczego Pan Jezus przyklęka przed Weroniką? Powinno być na odwrót! Przed kim przyklęka Pan Jezus: przed
Weroniką czy przed sową? (Maria K. Kominek)

Stacja V: Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi. Dlaczego odebrano Jezusowi krzyż, dlaczego Jezus po prostu się przygląda? Dlaczego papież niesie ten krzyż na odwrót? I wreszcie: Czy to naprawdę twarz papieża? (Maria K. Kominek)

Stacja IV: Jezus spotyka Matkę swoją. Dlaczego Matka stoi niżej, czyżby tu odgrywała rolę symbolika stopni masońskich? I data: A.D. 955 - rok objęcia tronu papieskiego przez Jana XII, papieża tzw. okresu pornokracji. (Maria K.
Kominek)

Stacja III: Jezus upada po raz pierwszy. Co to jest za drzewo? Czy to sugestia, że Jezus jest po prostu zwykłym samobójcą? (Maria K. Kominek)
  • awatar gość: wolę Kalwarię Zebrzydowską
  • awatar happygirl: bardzo ładne rzeźby, najgorzej jak ktoś sobie coś wyduma
  • awatar gość: zło można znaleźć wszędzie osobiście uważam ze golgota Beskidów to wielkie dzieło i idzie sie tam żeby sie po0modlić a nie szukac masońskich znaków
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

A jest to osoba znana w tym kraju.

Pełno go w TVP było i będzie.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

więc się chyba już na dzisiaj pożegnam i o dziwo chyba nawet pójdę spać.

A to wszystko przez tą małpiatkę moją.
Bezczelnie o 8 rano mordę mi darła, że chce się bawić i miziać a niewiele wcześniej poszliśmy spać.
Człowiek skonany a tu ranny koncert był.

Więc powiem już dobranoc i poczłapie do sypialni
niedługo.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Pierwszy raz w życiu zadzwoniłem na policję.

Zgłosiłem, że pod domem pijaczki sobie zrobiły melinę, gadają, piją, palą fajki i nie tylko.
Podobno kiedyś już tam urzędowali ale do tej pory nigdy tego nie zauważyłem.
Kot oczywiście zaciekawiony bo słyszy głosy (czyżby do psychiatry powinna się udać?) a nie widzi ludzi. Ale głosy słyszy.

Ale widać dzisiaj palą coś wstrętnego bo czuć na balkonie.

Panie oficer dyżurna grzecznie zapytała się mnie czy podam swoje nazwisko (przecież i tak widzi numer telefonu to nie problem ustalić właściciela)
i obiecała, że zrobią porządek.
Zobaczymy jutro. Nie muszę dodawać, że na Straż Miejską oczywiście się nie dodzwoniłem.
  • awatar antybohaterka: antybohaterka napisał: a my wczoraj zwrócilysmy uwage ludziom od "pajdy chleba",że im kradna bochenki i zeby sobie pilnowali,na naszych oczach gnojek gimnazjalny ukradl 3 i pytal nas czy tez chcemy;/
  • awatar Anette: ja mam codziennie zlot pod śmietnikiem (smietnik jest obok-sklepu) wieczorem aż strach iść wyrzucić smieci
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: zdolna młodzież, ale zobacz jaki uczynny i dobry - chciał się podzielić z Wami.
Pokaż wszystkie (4) ›