Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 18 sierpnia 2009

Liczba wpisów: 16

nortus
 
a na ochłodę trochę wody - chociaż dzisiaj rano chyba lało u nas.
  • awatar Anette: Witaj :*
  • awatar badyl.: Cieść! *rzuca mu się z piskiem na szyję* Daj ałtograf!
  • awatar gość: Dzień Dobry :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Świnoujście ( niem. Swinemünde)
-miasto na prawach powiatu,port morski,uzdrowisko w północno-zachodnim krańcu województwa zachod-niopomorskiego, położone u ujścia Świny do Morza Bałtyckiego, jedyne w Polsce miasto położone na 3 dużych wyspach: Uznam, Wolin, Karsibór oraz na
kilkudziesięciu (łącznie 44) małych, niezamiesz-kanych wysepkach. Według danych z 2008 r. miasto zamieszkiwało 40 829 osób, co lokuje miasto na 5.
pozycji w województwie pod względem ludności.

Granice Świnoujścia obejmują powierzchnię 197,23 km2 (2. miejsce w województwie i 8. w kraju).

Historia

Pierwsze osady ludzkie, na terenach,gdzie obecnie leży Świnoujście pojawiły się już przed 5tysiącami
lat, co potwierdzają znaleziska archeologiczne. Przed tysiącem lat Tereny ujścia Świny wchodziły w skład plemiennego państwa Wolinian, które Mieszko I włączył do swego państwa. W wiekach późniejszych władali tu książęta pomorscy, którzy po obu stronach rzeki wznosili grody warowne, kilkakrotnie niszczone przez duńskie najazdy w
XII w. W 1170 i 1173 na obu brzegach Świny założono gródki strażnicze zniszczone najazdem duńskim w 1177 i odbudowane w latach 1181-1182. W latach 1185-1227 Świnoujście z całym Pomorzem Zachodnim stało się lennem Danii.

W 1628 wojska cesarskie opanowały ujście Świny i wybudowały umocnienia broniące dostępu na Świnę od strony morza.

24 czerwca 1630 na wyspie Uznam wylądowały wojska szwedzkie. Król Szwecji Gustaw II Adolf pięć dni spędził w Karsiborze.Kończący wojnę trzydziesto-letnią (1618-48) pokój westfalski pozostawił miasto wraz z całym Pomorzem Zachodnim Szwecji do 1720, kiedy to Prusy odkupiły wyspy Wolin i
Uznam za sumę 10 mln talarów w złocie.

W latach 1738-40 wobec konieczności wnoszenia wysokich opłat za przepływanie cieśniną Peenestrom
(ten akwen razem z Wolgast należał do Szwecji do 1815)rząd pruski postanowił umożliwić żeglugę Świną do Szczecina i rozpoczął pogłębianie jej głównego koryta. W 1743 na północ od wioski Swine powstało osiedle o nazwie Swinemünde, oficjalnie ogłoszone portem morskim w 1747roku. Świnoujście uzyskało prawa miejskie od Fryderyka Wielkiego w 1765. XIX wiek przyniósł znaczną rozbudowę portu, wybudowane zostało drewniane molo,pogłębiono tor wodny i miało miejsce wzniesienie latarni morskiej
wówczas znacznie poprawiły się warunki bezpie-czeństwa żeglugi. Uruchomiona została regularna żegluga pasażerska a pod koniec tegoż wieku, miasto uzyskało połączenie kolejowe z Berlinem. To wszystko wpłynęło korzystnie na rozwój
miasta.

Ujście Świny ujęto w latach 1818-23 w dwa kamienne
falochrony a w latach 1875-1890 w celu usprawnie-nia żeglugi pomiędzy Szczecinem a Bałtykiem w
południowo-wschodniej części wyspy Uznam przekopano Kanał Piastowski.

W 1824 miasto stało się kurortem, a w 1895, po odkryciu źródeł solanki i borowiny -uzdrowiskiem. W końcu XIX wieku w szybkim tempie powstała
dzielnica uzdrowiskowa, oddzielona od centrum miasta parkiem. W drugiej połowie XIX wieku uzyskało połączenie kolejowe z Berlinem(zniszczone
w 1945 stacje Świnoujście Główne, Świnoujście Nieradków i Świnoujście Port).

W czasie II wojny światowej funkcjonowała mała stocznia,port przeładunkowy oraz baza zaopatrzenia
floty wojennej (okręty podwodne, kutry). Miasto i
port zostały zniszczone głównie podczas nalotów alianckich 12 marca i 16 kwietnia 1945. Liczba ofiar przekroczyła 23 tysiące. Miasto poddało się
Armii Czerwonej 5 maja 1945. Po zakończeniu II wojny światowej, na mocy układu poczdamskiego Świnoujście zostało najbardziej na zachód położonym polskim portem.

Zimą 1945/1946 na skutek spiętrzenia kry na Świnie zerwane zostało jedyne drogowe połączenie lądowe z resztą Polski. Wówczas też w mieście doszło do mordów pozostałej na miejscu niemieckiej
ludności cywilnej. IPN ocenia liczbę ofiar na ponad 40. Zdarzyły się też gwałty, pobicia i kaleczenia.
Sprawcami tych zajść byli młodzi funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa i MO.

W 1948 r. rozpoczęto odbudowę i przebudowę portu Świnoujście z wojennego na handlowo - rybacki. Rozpoczęto też budowę wielkiego kombinatu rybnego,
zbudowano olbrzymi basen i budynki przemysłowe, a 3 lata później przekazano do eksploatacji Bazę Rybacką. Na przełomie lat 40. i 50. powstało PPDiUR "Odra".Część uzdrowiskowa miasta zajmowana była przez wojska radzieckie do 1957, a do przełomu 80. i lat 90. w Świnoujściu istniała baza radzieckich okrętów wojennych wraz z zapleczem. Do 1972 r. miasto należało do powiatu
wolińskiego.

W latach 60. i 70. XX wieku powstał port morski, który wraz ze szczecińskim utworzył Zespół Portowy Szczecin-Świnoujście.

W grudniu 2006 podjęto decyzję o budowie w Świnoujściu na wyspie Wolin portowego terminalu LNG mającego podnieść bezpieczeństwo energetyczne
Polski.

(za wikipedią)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Kościół p.w Chrystusa Króla
- to kościół zbudowany w latach 1788-1792 na miejscu gotyckiej budowli, w centrum miasta na placu Kościelnym. W 1881 roku dobudowana została dominująca nad centrum miasta wieża. Obecnie jest
oświetlona w nocy i zamontowany jest na niej zegar.

Charakterystyczna jest architektura wewnątrz samego kościoła. Pod sufitem znajduje się podwieszony drewniany model korwety z 1814 roku. W kościele znajdują się także zabytkowe organy z 1803 roku. Instrument został przebudowany w 1927 z których największa ma długość 5,5 metra. Do kościoła obecnie przylega plebania.

Od połowy maja do połowy września w sobotnie wieczory w świątyni odbywają się Świnoujskie Wieczory Organowe.




Kościół Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Morza w Świnoujściu
- neogotycki, z 1895-96, parafialny, na wyspie Uznam, przy ul. Piastowskiej 11, w dekanacie Świnoujście, w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Pobudowany jako pierwsza w okolicach świątynia katolicka dla potrzeb licznych, na
przełomie XIX/XX w. polskich robotników sezonowych

Kościół na rzucie prostokąta, z wydzielonym kwadratowym prezbiterium. Wieża wtopiona w bryłę kościoła,trzykondygnacyjna,blendowana, zwieńczona dwoma szczytami i hełmem. Od strony prezbiterium zakrystia. Dach kościoła dwuspadowy, szczyty schodkowane, profilowane i blendowane. Portal wejściowy w wimperdze z okazałą mozaiką przedsta-wiającą Matkę Bożą z Dzieciątkiem w łodzi na wzburzonym morzu, z napisem Ave Maris Stella (Witaj Gwiazdo Morza).
Wewnątrz zachowało się katolickie wyposażenie kościoła.
 

nortus
 

Zbrodnie Norwegów w Warszawie wstrząsnęły krajem

Norweskie serwisy informacyjne od rana cytują artykuł z dziennika "Aftenposten" opisujący losy norweskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej
wojny światowej walczyli po niemieckiej stronie.


Zdjęcia z Powstania Warszawskiego rzadko trafiają do norweskiej prasy. Teraz jest ich pełno, a czytelników serwisów bombardują szokujące tytuły, jak np.:"Norwegowie byli zbrodniarzami wojennymi".

Wszystko za sprawą książki dziennikarza NRK
Eirika Veuma "Ci, którzy upadli", która dziś trafiła na księgarskie półki.

Autor przedstawił w niej losy 836 norweskich żołnierzy walczących na frontach II wojny światowej po stronie niemieckiej. Za najbardziej szokujące Veum uznał losy czterech młodych mężczyzn, którzy zginęli, pacyfikując Powstanie
Warszawskie. 17-latek z Oslo, 18-latek z Lier, 19-latek z Oslo oraz 25-latek z Bergen byli wśród tych,którzy posłuchali rozkazu,by "zabić każdego,
kto stanie im na drodze, bez względu na to, czy chodzi o dziecko,zakonnicę,czy inwalidę wojennego"

Nie wiadomo dokładnie, jaką rolę odegrali czterej Norwegowie, ale na pewno byli członkami oddziałów eksterminujących ludności cywilną Warszawy.

Czemu informacja o wydarzeniach sprzed 65 lat trafia do czołowych norweskich dzienników? Eirik Veum tłumaczy, że "tylko przejrzystość może nam dać odpowiedzi na pytania o sprawy zamiatane przez lata pod dywan". W Norwegii od czasu do czasu na nowo otwiera się dyskusję o przeszłości, o wiele chętniej akcentując pozytywne aspekty, a przemilczając sprawy wstydliwe.

Zdaniem dziennikarza, książka pozwoli ostatecznie
"oczyścić atmosferę" i rozpocząć merytoryczną dyskusję. Veum przyznaje co prawda, że podczas pracy nad książką napotkał problemy etyczne i niejednokrotnie musiał się zastanawiać,czy podawać
dane osobowe i publikować zdjęcia żołnierzy,
których potomkowie żyją, jednak ostatecznie zdecydował się to zrobić. Jak mówi w wywiadach, zdaje sobie sprawę, iż w przypadku siedemnasto-letniego żołnierza trudno mówić o świadomych i dojrzałych wyborach, jednak nie jest to powód, by o całej sprawie milczeć. Za swoje zadanie uznał dotarcie do mało znanych faktów, a nie usprawied-liwianie czynów poszczególnych osób.

Dyrektor Muzeum Ruchu Oporu w Oslo ocenił książkę bardzo wysoko,podkreślając, że zebranie tak bogatego materiału o jednostkach niemieckich,
w których służyli Norwegowie, to "imponujące praca".

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad
---
I znowu wychodzą na jaw kolejne tajemnice historii
  • awatar Nortus & Potworna spółka: podpis pod zdjęciem: niemiecki żołnierz pacyfikuje Warszawę miotaczem ognia w 1944r
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Guderian: nie wiem czy ich rozróżniali. też dziwnym językiem mówili. a swoją drogą to nowy wątek w historii i sami Norwedzy są zdziwieni i oburzeni.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Żyjesz w konkubinacie?

Bądź ostrożny.

Pewien mieszkaniec Tyrolu został postawiony przed sąd po tym, jak jego była partnerka pozwała go o zwrot kosztów, które w niego "zainwestowała" - pisze "Rzeczpospolita".

Kobieta twierdzi, że przez pięć lat ich wspólnego pożycia w mieszkaniu w Wiedniu płaciła za ich wspólne jedzenie i za czynsz, a nawet ubierała
swojego konkubenta. Mężczyzna mógł dzięki temu spokojnie skończyć studia prawnicze. Po uzyskaniu dyplomu miał zgodnie z umową przejąć rolę i zacząć finansować życie partnerki.

Związek jednak rozpadł się po pięciu latach, a kobieta obliczyła, że na utrzymanie mężczyzny wydała 25 tys. euro i skierowała sprawę do sądu. W poniedziałek Sąd Najwyższy uznał, że mężczyzna będzie musiał zwrócić byłej konkubinie 12, 5 tys. euro - czyli połowę tego, co wydała.

---
I słusznie, żyjesz na czymś koszt to ponieś konsekwencje. Chyba że z góry zakładasz że jesteś utrzymankiem/utrzymanką. Wtedy to zapłata za seks.
Ale jak pamiętam kiedyś już podobna sprawa była i w polskim sądzie i wyrok był podobny.
  • awatar gość: drżyjcie żony matki kochanki :d :d
  • awatar badyl.: Wiedziałam, że walniesz zboczone zdjęcie. Wiedziałam.
  • awatar Pepper: Z eM mielismy ten sam plan z ta rownicą, że nam wyszło :P
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
Pomnik lotników RAF w Karsiborze

- pomnik wystawiony w miejscu, w którym 16
kwietnia 1945 roku spadł brytyjski bombowiec typu Lancaster Mk.I, numer seryjny NG 288, oznaczenie taktyczne KC-V z 617 Dywizjonu Bombowego RAF
"Dambusters", zestrzelony podczas bombardowania niemieckiego ciężkiego krążownika "Lützow".

Dywizjon wykonywał nalot na cumujący na Kanale Piastowskim (wówczas Kaiserfahrt Kanal) ciężki krążownik "Lützow", wchodzący pod koniec II wojny
światowej w skład zespołu bojowego okrętów Kriegsmarine Kampfgrupe Z. Dwie wcześniejsze próby ataków lotniczych na okręt podjęte w dniach 13 i 15 kwietnia 1945 nie powiodły się wskutek złych warunków atmosferycznych.

Powodzeniem zakończył się dopiero trzeci nalot, w którym uczestniczyło 18 Lancasterów z 617 dywizjon
RAF, eskortowanych przez 33 samoloty myśliwskie
Mustang z polskiego 133 Skrzydła Myśliwskiego, dowodzonego przez ppłk Kazimierza Rutkowskiego.

Wyprawą bombową na "Lützowa" dowodził osobiście płk Johnie Fraugler, dowódca 617 Dywizjonu. \

Bombowce uzbrojone były w 14 ciężkich bomb typu Tallboy o wadze 5,5tony oraz 48 bomb o wadze 500kg



Avro Lancaster
Samoloty bombowe wystartowały z macierzystego lotniska Woodhal Spa w hrabstwie Lancashire w dniu 16 kwietnia 1945 około godziny 14. Trasa
przelotu wiodła nad hrabstwem Norfolk, morzem Północnym, Holandią,Lüneburgiem, Meklemburgią do Zalewu Szczecińskiego. Bombardowanie zaczęło
się o godzinie 17 z wysokości 4500 metrów.

Strumień samolotów zrzucał bomby metodą na czas i odległość, kilka kilometrów przed miejscem cumowania okrętu. Przy zachodnim nabrzeżu Kanału Piastowskiego kotwiczyło wówczas prócz "Lützowa" pięć niszczycieli i stary pancernik "Schlesien". Celem ataku był jednak wyłącznie "Lützow".

W wyniku bombardowań zanotowano 2 bezpośrednie trafienia bombami 500 kg oraz bliską eksplozję bomby Tallboy przy lewej burcie okrętu. Krążownik odniósł ciężkie uszkodzenia, stracił pływalność i osiadł stępką na dnie kanału. Na pokładzie zginęło 20 marynarzy, a dalszych kilkunastu zostało rannych. Wśród ciężko rannych znalazł się dowódca okrętu kmdr Bodo-Heinrich Knoke.
Wskutek silnego ognia niemieckiej artylerii prze-ciwlotniczej zestrzelono 1 bombowiec i uszkodzono 9 innych maszyn. Lancaster pilotowany przez mjr.
Johna Leonarda Powella trafiony został w prawe skrzydło, blisko wewnętrznego silnika (samolot ten przenosił ładunek bomb 500 kg). Samolot zaczął płonąć,a następnie skrzydło oderwało się od kadłuba.
Maszyna koziołkując spadła na Karsiborski Las, w pobliżu koszar Szkolnego Dywizjonu Ścigaczy. Przed
upadkiem oderwał się również ogon bombowca. Skrzydło spadło w okolicy obecnego pomnika, a część kadłuba pół kilometra dalej. Załogi innych
samolotów nie widziały, by ktoś próbował ratować się skokiem na spadochronie.
Jedna załoga Lancastera lecącego z tyłu raporto-wała o dostrzeżonym jednym spadochronie na wysokości 600 m. W wyniku upadku samolotu śmierć poniosło 6 członków załogi (S/Ldr John Powell, F/Sgt Henry Felton, F/Lt Michael Clarke, F/O Alfred Heath,P/O Kenneth Hewitt,F/O James Watson) natomiast śmierć siódmego ppor. Williama Knighta-strzelca pokładowego uznano za prawdopodobną. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. W kronice działań bojowych dywizjonu dopisano po wojnie notatkę o wzięciu Knighta do niewoli.

Powojenne zeznania żołnierzy Wehrmachtu potwier-dziły śmierć sześciu lotników brytyjskich. Szczątki lotników pochowane zostały w tym miejscu dzień po nalocie przez Polaka przebywającego na Karsiborze na robotach wojennych.

Po wojnie w dniu 2 marca 1949 w obecności przyby-łych do Świnoujścia przedstawicieli Brytyjskiej Komisji Wojskowej dokonano ekshumacji zwłok
lotników. Ich prochy przewieziono następnie do Poznania i pochowano pod imiennymi mogiłami na cmentarzu Brytyjskiej Wspólnoty Narodów w Cytadeli
Poznańskiej. Tam spoczywają do dziś.

W miejscu grobu jest dziś pomnik, uwieńczony pierwotnie oryginalnym skrzydłem Lancastera.
 

nortus
 

Wieża w Świnoujściu

O byłym luterańskim kościele i jego wieży krążą różne tajemnicze historie. Jedna z nich mówi, że podczas II wojny światowej brytyjski samolot rozbił się o nią.Inna historia opowiada o wielkich
skarbach ukrytych przez hitlerowców w zakamarkach konstrukcji,jeszcze inna o tajemniczych grobowcach
zakonników pochowanych w kościelnych piwnicach pod zakrystią Kościoła ewangelickiego,wybudowanego
z prywatnych funduszy, blisko 2 mln marek, które na ten cel na przełomie wieku XIX i XX przekazała pani konsul Emilia Heys, nie imały się wojenne kule ani bomby, ale okres powojenny dokonał na tej pięknej budowli swego dzieła zniszczenia.

Udało się przetrwać tylko wieży i to nie w całości. Dlaczego ? Pani konsul była jedna z najbogatszych ówczesnych osobistości Świnoujścia. Ostatnią wolą było,aby z tych pieniędzy wybudowano
i utrzymano w mieście nowy kościół i dom dziecka. I tak w 1902 roku podjęto decyzję o usytuowaniu go w bezpośredniej bliskości parku zdrojowego i nadmorskiej dzielnicy uzdrowiskowej.Kamień węgiel-ny postawiono kilka miesięcy później, krzyż na wieży zamontowano 24 września 1904 r a pierwsze nabożeństwo odbyło się 29 marca 1906 r. W czasie wojny w 1943r zrzucono z samolotu na miasto sześć bomb, dwie z nich spadły w okolicę kościoła ks. Marcina Lutra,którego dach został lekko uszkodzony

Szkody te szybko zostały naprawione, jednak naj-gorszy czas dla tej budowli dopiero miał nastąpić
Okres powojenny był dla kościoła czasem opuszcze-nia, zapomnienia i wieloletniej dewastacji. W 1962
rozpoczęto rozbiórkę kościoła, którą prowadzono z powodzeniem do momentu ściągnięcia hełmu za pomocą
lin ciągniętych przez traktory. Główne elementy konstrukcyjne zostały zdemontowane, ale rozbiórkę samej wieży wstrzymano. Okazało się bowiem, że wieża zaznaczona była na ówczesnych mapach nawiga-cyjnych, a usunięcie jej z map nie było zadaniem prostym. Przez wiele lat rodziły się pomysły wykorzystania wieży jako kasyna, salek kateche-tycznych czy punktu widokowego.Wszystkie wymie-nione wyżej plany nie doszły do skutku aż do 2003
kiedy to prywatny inwestor zdecydował się na odrestaurowanie wieży na cele turystyczne jako wieży widokowej. W grudniu 2005 r taras widokowy został oddany do użytku publicznego. W lutym 2006
wieża widokowa otrzymała nagrodę Prezydenta Miasta "Tryton 2006" za budowlę roku.

Muszę pochwalić nowego właściciela za to, że pomyślał o zwiedzających. Na każdym piętrze są ławeczki lub krzesełka, gdzie zmęczeni wspinania się po 222 schodkach mogą odpocząć.
Parter i I piętro przeznaczone jest na kawiarnię, jednak w tym sezonie chyba jeszcze nie cafe ruszy.
Z góry piękny widok na miasto, Międzyzdroje i Cesarskie Kurorty Usedom: Ahlbeck, Herringsdorf i Bansin.
 

nortus
 

Sześciolatki w Norwegii poszły do szkoły


17 sierpnia około 60 000 sześciolatków rozpoczęło naukę w norweskich szkołach podstawowych. Razem z Norwegami naukę rozpoczęło kilkuset uczniów z
Polski, których rodzice są zameldowani w tym kraju.


Początek roku szkolnego w Nardo Skole w Trondheim niewiele przypominał akademie z okazji pierwszego dnia szkoły w Polsce.Dyrektor szkoły opowiedziała uczniom bajkę, a chór czwartoklasistów zaśpiewał maluchom piosenkę o alfabecie. Następnie sześcio-latki wraz z nauczycielami udały się  do klas, a rodzice przy kawie i ciastkach rozmawiali z pra-cownikami szkoły o tym, jak będą wyglądały naj-bliższe dni ich pociech.Pierwszym zadaniem świeżo upieczonych uczniów było napisanie własnego imie-nia oraz narysowanie swojego portretu.

Kolejne cztery dni mają im upływać na wzajemnych
poznawaniu się i nauce zasad obowiązujących w szkole.

Z okazji rozpoczęcia szkoły rodzice sześciolatków mogli wziąć w pracy dzień płatnego urlopu. Wszyscy nowi uczniowie podstawówek dostali pomarańczowe plecaki z elementami odblaskowymi w ramach programu bezpiecznej drogi do szkoły.

Nauka w szkole podstawowej w Norwegii jest bezpłatna, szkoła zapewnia uczniom podręczniki i przybory do pisania.

Rodzice muszą jednak zapłacić za godziny pozalek-cyjne, które uczniowie spędzają na świetlicy. Zajęcia na świetlicy nie są obowiązkowe, to
rozwiązanie dla rodziców pracujących, którzy nie mogą odebrać maluchów około godziny trzynastej, kiedy kończą się lekcje.

W Norwegii nauka w klasie pierwszej zaczyna się rok wcześniej niż w Polsce.

W większości szkół sześciolatki mają osobne wejścia, szatnie i pomieszczenia przystosowane do ich potrzeb. W Nardo Skole każdemu pierwszokla-siście przydzielono opiekuna z klasy czwartej, który ma mu służyć pomocą w poznawaniu nowego środowiska.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl Sylwia Skorstad

---
prawda, że inny świat?
  • awatar gość: a ten mangowy rysunek znalazł się tutaj celowo?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Sanrio: jako ilustracja hasła Norwegia
  • awatar Bezedura: Manga jest ostatnią rzeczą, która kojarzyłaby mi się z Norwegią :-D a wszędzie się wciśnie. Tak, nie przepadam za mangą, jest mi obca kulturowo! <--- to określenie pożyczyłam sobie od mojej jednej znajomej, a 'obce kulturowo' jest dla mnie więcej rzeczy, np Jola R. :-DD Co do szkoły w Norwegii - wydaje się być bardzo przyjazna dla początkujących, ciekawe czy i na ile się zmienia przez następne lata edukacji.
Pokaż wszystkie (27) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Ten filmik powinien być puszczony w poniedziałek, ale dopiero wczoraj otrzymałem od dobrej duszy -
dzięki :*

deser.pl/(…)Poniedzialek_rano___jemu_tez_ciezko_zab…

można się uśmiać
 

nortus
 

Kot bierze sprawy w swoje łapy





Kot Chester miał już tego dość. Jego pan wciąż pracuje i pracuje. Postanowił więc wziąć sprawy w swoje łapy.



A może po prostu chciał potrzymać go za rękę?

W każdym razie świetnie się bawi - pod koniec filmiku słychać głośne mruczenie.

Moja jeszcze tego nie umie, ale oglądała z ciekawością więc .... jest szansa.

Dzięki dobra duszyczko za podesłanie
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Ten taksówkarz zawsze jeździ tyłem. Ma pozwolenie

- Zawsze chciałem być inny, unikatowy - mówi taksówkarz, który jeździ tylko tyłem. Dostał urzędowe pozwolenie.


Hindus Harpreet Dev mieszka i pracuje w mieście Bhatinda. 30-latek zakochał się w jeździe tyłem, kiedy w 2003 roku zepsuł się jego samochód. Dev musiał wrócić z imprezy na tylnym biegu.

Taka jazda spodobała mu się tak bardzo, że postanowił zmodyfikować skrzynię biegów w aucie tak, żeby mieć 4 biegi do tyłu i jeden do przodu. Cofając taksówka Deva może osiągnąć prędkość do 80 km/h.

- Sztukę jeżdżenia w ten sposób doskonaliłem przez 5 lat - mówi Dev. Hindus zgłosił się do Księgi Rekordów Guinnessa, niestety okazało się, że pewien Brytyjczyk wyprzedził go.  


Od kiedy przerzucił się na cofanie, Dev stał się lokalną gwiazdą, celebrytą - znają go wszyscy. Kiedy jedzie ulicą od  razu wiadomo, że to on. Taksówkarz korzysta z syreny ambulansu, która ostrzega kierowców przyzwyczajonych do samochodów jadących do przodu.  


Dev otrzymał nawet specjalne urzędowe pozwolenie na jeżdżenie do tyłu.  


Oryginalny styl ma jednak swoją cenę: - Cierpię na bóle karku. Na początku pojawiały się też mdłości - opowiada o negatywnej stronie jeżdżenia do tyłu.

deser.pl/(…)Ten_taksowkarz_zawsze_jezdzi_tylem__Ma_…


Pomimo tych problemów Dev nie żałuje zmiany stylu prowadzenia: - Osiągnięcie czegoś wielkiego nigdy nie jest łatwe.
 

nortus
 

*Wojna państwa Rose*

Państwo Barbara (Kathleen Turner) i Oliver Rose (Michael Douglas) są z pozoru szczęśliwym małżeństwem z kilkunastoletnim stażem.

Jednak Barbara powoli zaczyna się zastanawiać, jak wyglądałoby jej życie bez męża. Dochodzi do wniosku,że bardzo by się jej podobało i postana-wia się rozwieść. Żadne z małżonków nie zamierza jednak zrezygnować z pięknego domu i rozpoczynają o niego walkę. Metody, do jakich się uciekają, aby zmusić współmałżonka do wyprowadzki, stają się coraz bardziej drastyczne. Nie przebierają w środkach, aby osiągnąć swój cel. Pośrednikiem między nimi jest prawnik Gavin D'Amato (Danny DeVito), który specjalizuje się w sprawach rozwodowych. Kathleen Turner i Michael Douglas dostali za swoje role nominacje do Złotego Globu, a Danny DeVito nominację do Złotego Niedźwiedzia.
  • awatar tannat: komedia?...to raczej smutna konstatacja...niewiarygodne emocje ludzi, ktorzy zyc bez siebie nie moga a z soba nie potrafia..
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @tannat: gdyby to było o moim życiu to byłaby tragedia. A że o innych - to komedia. A życie jest zabawne - czasami. Miłość - tak/nie :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Jak Wam się podoba taki tytuł akcji muzeum dla dzieci w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa 2009

To akcja dla dzieci, będą lepić, mazać, rysować, psuć i naprawiać.

Data akcji: 19 września 2009 r, w Szczecinie w Muzeum Narodowym.

"I łaciate i uchate,

śliczne, brzydkie i szczerbate,

te co skrzypią i co grają do

muzeum zapraszają -

przedmioty codziennego użytku opowiadają historię sprzed 1000 lat"



Europejskie Dni Dziedzictwa, wspólna inicjatywa Rady Europy i Unii Europejskiej, to jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych, największy
projekt edukacyjny mający na celu szeroko pojętą edukację historyczną i kulturalną, promowanie regionalnego dziedzictwa z ukazaniem jego bogactwa
oraz przypomnienie o wspólnych korzeniach kultury europejskiej.

Idea Europejskich dni Dziedzictwa narodziła się 3 października 1985 r. w Granadzie w Hiszpanii podczas II Konferencji Rady Europy z udziałem
europejskich ministrów odpowiedzialnych za Dziedzictwo Architektury. Wtedy to francuski minister kultury zaproponował rozszerzenie na całą Europę zainicjowanych we Francji w 1984 r.
"Dni Otwartych Zabytków", podczas których po raz pierwszy bezpłatnie udostępniono obiekty, do których dostęp dotychczas był ograniczony. Inicjatywa cieszyła się tak dużym zainteresowa-niem i poparciem społecznym, że w 1991 r. zainspi-rowała Radę Europy do ustanowienia Europejskich Dni Dziedzictwa.

Polska włączyła się do tej akcji w 1993 roku i jest obecnie jednym z 49 krajów, które co roku we wrześniu udostępniają do zwiedzania szerokiej
publiczności liczne zabytki, miejsca kultury oraz organizują wykłady, wystawy i inne imprezy towarzyszące.

Z każdym rokiem imprezy organizowane w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa zyskują na popular-ności. Podczas ubiegłorocznej edycji wzięło w nich udział ponad  22 miliony Europejczyków.
Wyjątkowym zainteresowaniem uczestników cieszą się imprezy lokalne, które ukazują bogactwo kulturowe regionu, istniejące wprawdzie tuż obok, a jednak często nieznane i niedoceniane.

EDD 2009 odbędą się 12-13 oraz 19-20 września. W tych dniach we wszystkich regionach Polski będą organizowane różnorodne imprezy i wydarzenia.
Ogólnopolskie otwarcie EDD odbędzie się 12września
w Kołobrzegu, zgodnie z decyzją Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Polska po raz siedemnasty będzie uczestniczyć w obchodach Europejskich Dni Dziedzictwa, natomiast po raz trzeci pod jednym wspólnym  hasłem w całej
Polsce. W tym roku hasło to brzmi: "Zabytkom na odsiecz! Szlakiem grodów, zamków i twierdz".

Temat przewodni tegorocznych EDD ma zachęcić do refleksji nad burzliwymi dziejami Polski,wzmocnić poczucie patriotyzmu przez poszerzenie wiedzy
historycznej,uświadomić znaczenie ochrony szeroko pojętego dziedzictwa militarnego.Łączy się on, na co także pragniemy zwrócić uwagę,z przypadającą we wrześniu 2009 roku siedemdziesiątą rocznicą wybuchu II wojny światowej.

*Udział we wszystkich imprezach jest bezpłatny*


Szczerze polecam Wam udział w poznawaniu swoich miast i regionów. Ja będę brał 3 raz w nich udział
poznałem historię budynków i miasta, wszedłem tam gdzie normalnie nigdy bym nie mógł.
Fachowe oprowadzanie przez historyków, konserwa-torów zabytków, miłe towarzystwo.

Szczegóły na www.edd.com.pl
 

nortus
 

Zbliżamy się powoli do końca dnia, więc grzecznie
powiem

kolorowych snów

spokojnej nocki

pięknych marzeń