Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 31 lipca 2009

Liczba wpisów: 11

nortus
 


Aby otrzymywać wynagrodzenie na takim poziomie, należy wykazać się odwagą oraz umiejętnościami i podjąć się dość ryzykownego zadania - próbnego lotu doświadczalnego pierwszej lub drugiej kategorii samolotem naddźwiękowym.

*Witam Was serdecznie*
 

nortus
 
Włoska Agencja ds. Leków (AIFA) zezwoliła w czwartek na wprowadzenie na krajowy rynek pigułki aborcyjnej RU486, kończąc tym samym procedurę, która trwała niemal dwa lata.

Przeciwko decyzji ostro wystąpili przedstawiciele
Kościoła katolickiego - informuje agencja Associated Press.

AIFA rozpatrzyła pozytywnie, stosunkiem głosów 4 do 1, wniosek o możliwość wprowadzenia RU486 na rynek włoski. Wniosek złożyła w listopadzie 2007r
francuska firma Exelgyn; we Francji pigułka aborcyjna jest legalna od ponad 20 lat.

Włoska agencja zdecydowała, że RU486 nie będzie dostępna w aptekach, a o jej użyciu będą mogli zdecydować jedynie lekarze w szpitalach.

Po zakończeniu posiedzenia jeden z członków zarządu AIFA poinformował, że pigułkę będzie można stosować "tylko do 49. dnia ciąży, czyli przed siódmym tygodniem".

Decyzja agencji wzbudziła ostrą krytykę ze strony Watykanu oraz niektórych członków rządu Silvio Berlusconiego.

Emerytowany przewodniczący Papieskiej Akademii Pro Vita, biskup Elio Sgreccia powiedział, że pigułka "nie jest lekarstwem, ale śmiertelną
trucizną". Zagroził także ekskomuniką "lekarzowi, kobiecie i wszystkim, którzy popychają ją do użycia pigułki".

Aborcja jest we Włoszech legalna od 1978r.Lekarze mają jednak prawo do odmówienia wykonania zabiegu, jeśli "nie pozwala im na to sumienie". Z tej możliwości korzysta według oficjalnych danych 70% włoskich ginekologów. W 2008 roku we Włoszech dokonano oficjalnie 121 406 aborcji.
  • awatar gość: oj, widzę, ze coś się do przodu ruszyło, i to pod nosem Watykanu, jak milo :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Sanrio: i to najdziwniejsze.
  • awatar gość: pamiętam historię z Hiszpanii, parę ładnych lat temu, mimo sprzeciwu katolickiego króla parlament zalegalizował aborcje, aby udowodnić wyższość władzy ustawodawczej nad wykonawczą, która w tym momencie została sprowadzona do funkcji czysto reprezentatywnej bez wpływu na kształt prawa, może zadziałał ten sam mechanizm, jak na linii państwo republikańskie - monarchia?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

- Odzyskałam swoje życie-tak skomentowała decyzję Izby Lordów chora na stwardnienie rozsiane Debbie Purdy. Po negatywnej decyzji Sądu Najwyższego i
sądu apelacyjnego,wyższa izba parlamentu Wielkiej Brytanii zgodziła się,by mąż pomógł w popełnieniu samobójstwa śmiertelnie chorej żonie.

- Izba Lordów podjęła ostateczną decyzję w sprawie Debbie Purdy.Postanowiła, że Omar Puente, mąż terminalnie chorej nie zostanie oskarżony o
pomoc w planowanym przez nią samobójstwie - poinformowała "Daily Telegtaph".

Pani Purdy pragnie uniknąć niegodnego i przygnę-biającego końca swoich dni.
Ma prawo się tego domagać - stwierdził jeden z lordów.


46-letnia Deebie Purdy od piętnastu lat cierpi na stwardnienie rozsiane. Dziś porusza się na wózku inwalidzkim,a jej stan bardzo szybko się pogarsza
Postanowiła, że popełni samobójstwo, jeśli nie będzie mogła panować nad swoim ciałem.

- Chciałabym w pełni przeżyć swoja życie i nie chcę niepotrzebnie cierpieć, kiedy się kończy- tłumaczyła swoją decyzję chora.

W Wielkiej Brytanii eutanazja jest nielegalna. Inaczej niż w Szwajcarii, gdzie Purdy zamierza wyjechać, gdy będzie już całkowicie sparaliżowana.

Jej życzeniem jest, by w podróży towarzyszył jej mąż. Właśnie to wywołało sprzeciw brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Zgodnie z prawem, osobie
pomagającej w dokonaniu samobójstwie grozi 14 lat więzienia. - Jeśli mąż nie może mi towarzyszyć w ostatnich chwilach życia, to pojadę do Szwajcarii
teraz, póki mogę zrobić to samodzielnie - mówiła kobieta, po serii negatywnych wyroków kolejnych szczebli systemu sądowniczego.
---
Wreszcie dojrzano człowieka. A w Stargardzie  dziadek, o którym piszą dzisiaj w prasie, umiera w cierpieniu i samotności bo nie ma kto się nim zająć a szpitale odmawiają jego przyjęcia.
Czy nie lepiej żeby mógł odejść w spokoju, czego się sam domaga niż ma konać nie wiadomo jak długo i w jakich warunkach?
Skoro kościół tak strasznie walczy to niech go przyjmie do siebie - ale przecież on nie ma pieniędzy, a biedakiem ci miłościwi ludzie się nie zajmą. Za darmo?
  • awatar gość: jestem ZA eutanazja ale PRZECIWKO aborcji. wiec pochwalam decyzje lordów a staruszkowi w stargardzie wspolczuje miejsca zamieszkania.
  • awatar Jestem Sw33t@$n@ :*: new nocia! :*:*:* how sw33t :*:*:*
  • awatar gość: @kropka!: a ja właśnie na odwrót, bo trzeba przede wszystkim dbać o żyjących
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Troje młodych katolików "ocenzurowało" afisz na katedrze

Troje młodych katolików zgorszył obraz nagich aniołów wiszący na fasadzie katedry w Montauban w południowej Francji. Jak informuje dziennik
"Liberation", wierni zakradli się i przysłonili gazetą "wstydliwe" części anielskiego ciała.

Wiszący przy wejściu do katedry, przedstawiający anioły o kobiecych ciałach afisz zachęca do obejrzenia wystawy o malarzu Ingresie i jego współczesnych, odbywającej się właśnie w Montauban. Plakat znalazł się tam za zgodą
tamtejszych władz kościelnych.

Oburzeni widokiem roznegliżowanych istot aniels-kich wierni - młodzieniec i jego dwie siostry, wszyscy w wieku od 23 do 28 lat - pod osłoną nocy
zasłonili intymne części postaci. Mieli jednak pecha, gdyż zarejestrowała ich umieszczona tam kamera. Całą trójkę zatrzymała policja, ale po krótkim przesłuchaniu wszyscy wyszli na wolność.
---
Był już jeden taki świętojebliwy papież co latał po Watykanie z młotkami i rzeźbom niszczył męskości (z zazdrości że miał mniejszego? i że już nie mógł z tego korzystać? ).
  • awatar gość: Jak nie mógł. Na pewno kręcą się tam jacyś młodzi chłopcy. Papieże ze względu na swoje bogactwo i wpływy tym bardziej muszą mieć świeże mięsko.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: z facetem ten problem że musi móc. inaczej może tylko dawać ;)
  • awatar gość: Hmm... ksiądz-aktyw lub ksiądz-pasyw. Ciekawe ;D Zresztą ofiarność jest podstawą KK, a że ofiarą może być zadek, no cóż
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Lektura dobra dla rodziców i kulturoznawców

Będzie słownik dziecięcych zwrotów

Czym są denerwowniki, migadełka i lodowatka?
To słowa wymyślone przez dzieci oznaczające przekleństwa, kierunkowskazy i zimny sok.
Trudne? Nic więc dziwnego, że aby zrozumieć dziecięcy język potrzebny jest specjalny słownik.
Pierwsza taka książka wkrótce trafi do księgarń.


"Słownik języka dziecięcego" ma zawierać około 200 najoryginalniejszych słów wymyślonych i używanych przez maluchy i 350 historyjek, w których najmłodsi błysnęli ciętą ripostą. Zdaniem językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka słownik
może pomóc w zrozumieniu procesu uczenia się języka przez człowieka. - Słownictwa dzieci nie należy lekceważyć. Wielu naukowców dopatruje się w nim bowiem pierwotnego języka. Poza tym warto pamiętać, że sporo słów stworzonych przez najmłod-szych trafiło do słownika orosłych. "Papu", "cacy"
to wyrazy używane na co dzień. Również takie słowa jak "mama", "tata","dziadzia", "baba" wymyślili najmłodsi - tłumaczy prof. Bralczyk.


Autor spisywał słowa wypowiadane przez jego córeczkę oraz zebrał od internautów.
Właśnie zakończył gromadzić materiał. Dowiedział się m.in., że w języku najmłodszych "malo" oznacza wszelkie damskie kosmetyki, od lakieru do włosów przez kremy, a skończywszy na pudrach,
"poluzak" - narzędzia takie jak śrubokręt i kombinerki, "dżydżyt" to zamek błyskawiczny,
"psiełonki" - pieniążki, a "tryskanna" to nic innego jak fontanna.

Psycholog dziecięcy z UAM w Poznaniu wyjaśnia, że słownictwo najmłodszych często jest zlepkiem słów
zasłyszanych od dorosłych, ale najczęściej powstaje poprzez opisanie obserwowanych rzeczy i sytuacji. - Dziecku nie wystarcza pamięci, by
zanotować w niej nazwy, których uczą ich rodzice. A że maluchy mają bardzo dużą potrzebę identyfi-kacji tego, co widzą, same wymyślają własne
określenia.

Dlatego im więcej dziecku dostarcza się bodźców, tym więcej słów ono wymyśla. Tyle że dla najmłod-szych nie ma znaczenia, że pomadka jest tylko do malowania ust, a krem do smarowania. Dziecko wymyśla nazwę, którą opisuje to, co widzi - mama się maluje, więc powstaje słowo "malo".

"Słownik mowy dziecięcej" zostanie wydany nakładem wydawnictwa Znak w listopadzie br.

Miłej lektury dla mam i tatusiów.
A ciocie i wujkowie też powinni znać ten język.
  • awatar Xerkses: według mnie genialny pomysł... lecz troszkę nie praktyczne ponieważ każde dziecko może tworzyć inne wyrazy
  • awatar gość: Może dla zabawy, pośmiania się to ta książka będzie dobra, ale w praktyce nieprzydatna. Miałem już styczność z siostrzeńcami, bratankami itp i każde miało swój charakter i każde wymyślało zupełnie inne wyrażenia ;)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: dzieci są cudowni w wymyślaniu nazw i opisywaniu zdarzeń. niestety, gdy dorastają tracą szczerość i pomysłowość. A życie mogłoby być takie zabawne :d
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Muszę się pochwalić, a właściwie pochwalić Wielką Xiężną Xylię.

Wyobraźcie sobie,że Xylia zjadła kabanosiki kocie.
Aż jej się uszy trzęsły i jeszcze czekała na więcej.

Ciocia Ala przywiozła jej w prezencie kabanosika.
Jej kociaki uwielbiają je. Ale z Xiężną to nigdy nie wiadomo co zje - poza wołowiną.

Dałem jej przedwczoraj i oczy wyszły mi z orbit. Zjadła. Xylia zjadła coś poza wołowiną!

Obszedłem wszystkie kocie sklepy w pobliżu (jakieś 8 sklepów) - mają ale innej firmy. A te były importowane z Niemiec, te co są w Szczecinie
są innych producentów. A mam już dosyć wydawania kasy i wyrzucania do śmietnika, bo jaśnie panienka
nie chce zjeść.
Ale dzisiaj dostałem, też niemieckie ale innej formy chociaż bardzo zbliżone.
I wyobraźcie sobie - ZJADŁA.  

Mało tego kupiłem jej też jakieś przysmaki anty hairballowe. I je również wtranżalała tak, że nieomal spadłem z sofy.
I chciała jeszcze.
Ale dostanie jutro
  • awatar Shattered Memories: Dasz kotu to co masz i już ... Jak zgłodnieje to zje wszystko. A nie jeszcze kot wybrzydzać będzie .
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @AL () EN ٠•●Master of Silent Hill●•٠: mylisz się. Koty norweskie znane są z tego że potrafią z głodu umrzeć a nie złamią się. A inne tak potrafią ci uprzykrzyć życie i zdemolować dom że będziesz żałował wojny z kotem. ;) łatwiej jest z dachowcami, czyli rasa europejska. z rasowcami tak łatwo nie przechodzi walka.
  • awatar Shattered Memories: Jak zdechnie nie ma co płakać ... Koty mają przecież 7 albo 9 żyć nie wiem sam ile Hehe ... Za 2 razem będzie wiedział że trzeba jeść
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: patroni medialni mnie rozwalili, tzn. jeden, ten z Dragon Ball :d
  • awatar geekon: @Sanrio: Piccolo Jr., u nas znany jako "Szatan Serduszko" :)
  • awatar gość: @geekon: wiem wiem, czytałam mangę, ale nie chciałam pisać imienia bo nie wiedziałam, czy ktoś jeszcze go kojarzy i bałam się, że na fanatyczkę wyjdę :d
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Jak takie arcykatolickie PISdzielstwo może kumać się z opluwanymi przez nich komuchów SLD?

Cóż, kaczory dla utrzymania władzy nawet ukłąd z diabłem zawrą - byle dorwać się do władzy i KASY

Qurwa pokazała znowu że jest qurwą.
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: polityka to wielkie kurestwo bez względu na partię
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Hugs/d.Wieprzny: wielki arcyPolak Jareczek nie cna hymnu polskiego, inny wielki bojownik o powstanie mówi, że trwało ono 28 dni (Hofman). faktycznie wielcy polacy to są !!!
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: @nortus: to wielka niewiedza i ignorancja najprawdopodobniej w każdej partii znajdziesz takowych zaznaczam nie jestem sympatykiem pis
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Mało brakowało, by kot ugotował się w pralce


W ostatniej chwili udało się uratować kota, który znajdował się w uruchomionej pralce, zaprogramo-wanej na cykl gotowania - poinformowali strażacy z Hanoweru, których wezwano na ratunek.

Kot poprzedniego dnia uznał, że otwarta pralka świetnie nada się na zaciszne miejsce do spania. Nie przeszkodziło mu wcale, że właścicielka wrzuciła potem do maszyny rzeczy do prania.

Z rana jej syn uruchomił pralkę, nie mając pojęcia, że w środku może być kot, i ustawiając program na najwyższą temperaturę.


Zaalarmowana rozpaczliwym kocim wrzaskiem matka chłopca zorientowała się, co się dzieje, i wezwała strażaków.

Kiedy pojawili się w kilka minut po telefonie, wyłączyli i otworzyli pralkę,woda miała już temperaturę 30 stopni Celsjusza.

Kotu na szczęście nic się nie stało, jednak - jak podał rzecznik straży pożarnej - na wszelki wypadek zawieziono go do kliniki weterynaryjnej.
Pozostanie w niej do poniedziałku na obserwacji.

Tak więc trzeba uważać jak się ma zwierzaka w domu
bo można go wyprać z bielizną. Biedny kociak ...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Wczoraj pisałem o kawalerze, który do Xylii smali cholewki więc czas pokazać go.

Dzisiaj znowu widziałem go na osiedlu, w pobliżu domu i patrząc na zachowanie kociaka chyba był w pobliżu mego - przepraszam naszego - balkonu.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (8) ›