Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 3 lipca 2009

Liczba wpisów: 12

nortus
 

Tylko mężczyzna hojnie obdarzony przez naturę jest w stanie dać kobiecie rozkosz.
Faceci myślą tylko o jednym, czyli o orgazmie. Kobiety za to fantazjują, że są poniżane i gwałcone.
A seks w ogóle jest lekarstwem na całe zło.
Ile prawdy jest w tych przesądach?


Ano właśnie.Bardzo często tę prawdziwą i rzetelną wiedzę o sprawach seksu i miłości zastępują w naszej świadomości zwyczajne przesądy.

Oto 10 tych najpopularniejszych i najgorszych. Przeczytaj uważnie i uwolnij się od nich!

1. Im większy penis, tym lepiej

Duży członek wygląda bardzo imponująco i kochan-kowi dodaje pewności siebie, przez co w sypialni zachowuje się odważniej i jest chętny do różnego rodzaju eksperymentów. ALE TO NIE REGUŁA! Na szczęście Matka Natura tak skonstruowała kobiecą pochwę, by ta mogła dopasować się do wielkości członka naszego partnera i by obojgu było jak najprzyjemniej. Potwierdzić to może na pewno wiele par.

2. Mężczyznom zależy tylko na orgazmie!

Panowie, owszem, często po seksie odwracają się i zasypiają (ewentualnie poprzedzają to sięgnięciem po papierosa), ale trzeba ich zrozumieć. W chwilę
po szczytowaniu facet odczuwa tak silne rozluź-nienie i odprężenie,że chęć zaśnięcia jest całkiem
naturalna. Jeśli on nie potrafi opanować tej chęci, to wcale nie oznacza, że cię nie kocha!

3. Orgazm łechtaczkowy to gorsza forma orgazmu pochwowego

Wiele kobiet sądzi, że orgazm łechtaczkowy jest gorszą, niepełną wersją orgazmu pochwowego. To nieprawda! Każda z nas potrzebuje czego innego i to, jaką drogą dochodzimy do końcowych doznań, nie ma żadnego znaczenia.

4. Większość kobiet fantazjuje o tym, aby je zniewolić i zgwałcić

To wierutne kłamstwo, bo jest wiele pań, które myślą o tego typu silnych doznaniach, ale to wcale nie znaczy, że chciałyby je przeżyć na żywo.
Zazwyczaj kończy się na fantazjach, które gdyby miały zostać zrealizowane,sprawiłyby im ból i przykrość. Kobiety raczej nie lubią przemocy w seksie,wolą być delikatnie pieszczone i adorowane.

5. Wspólne oglądanie pornografii i używanie
"zabawek" to dewiacja, którą trzeba leczyć

Nie. Prawo, jakie obowiązuje w waszej sypialni, ustanawiacie wy sami, więc dopóki nie robicie niczego, czym moglibyście się ranić, jest OK. Nawet jeśli innym mogłoby się to wydawać dość dziwne.

6. Seks to najlepszy sposób na zgodę po kłótni

To nieprawda, najlepsza jest rozmowa. Konflikt przeszkadza kobietom skoncentrować się na seksie i czystej przyjemności. Sama przyznaj, że do
dobrego, satysfakcjonującego seksu wcale nie potrzeba szczególnie silnych uczuć. Niektóre z was na pewno mają za sobą jednonocne przygody, które z "technicznego" punktu widzenia wspominają rewelacyjnie, mimo że partnera widziały raz w życiu i nawet nie miały okazji się nim porządnie zauroczyć, a już budziły się u jego boku po gorącej nocy.

7. Satysfakcja i orgazm to to samo

Być może u mężczyzny tak, ale w przypadku kobiet jest zupełnie inaczej.
Warunkiem pełnej satysfakcji nie jest orgazm, ale uczucie całkowitej akceptacji ze strony partnera, ciepła i miłości. Sama bliskość może być tak
bardzo satysfakcjonująca, że orgazm nie jest konieczny do pełni szczęścia.

8. Im więcej on "zaliczył" kobiet, tym lepszym jest kochankiem

W rzeczywistości bywa różnie, bo dla niektórych facetów każda kolejna kochanka to cenna lekcja, a dla innych to tylko nieudolne próby leczenia
braku pewności siebie, które do niczego konstruk-tywnego nie prowadzą.
Większym osiągnięciem niż trzydziesta partnerka jest bycie po trzydziestu latach atrakcyjnym dla tej jedynej.

9. Warunkiem udanego współżycia jest orgazm jednoczesny

Owszem, to całkiem fajne, ale twierdzenie, że to warunek udanego życia seksualnego w związku, jest mocno przesadzone.

10. Miłość jest lekarstwem na wszelkie problemy seksualne

Miłość pomaga, ale gdy w związku pojawiają się kłopoty na tle seksualnym,czasami warto zasięgnąć porady specjalisty, który doradzi, jak się ich
pozbyć, aby czerpać z seksu więcej satysfakcji.

(dziennik.pl)
  • awatar Rakszasa: Sranie w banie, dziadostwa z modowych czasopism ,które przewracają w głowach co głupszemu.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Rakszasa: ale jakie poczytne są i weselsze niż obrady komisji niesprawiedliwości narodowej w sejmiku ;)
  • awatar A r i a n n a: Nr 3 mnie po prostu powalił ;-) ha,ha,ha widać że autorem jest facet ;-)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 

Świat po prostu szleje. Fala upałów w Norwegii

Zamiast do Tunezji może warto wybrać się do Bergen, by się poopalać. Fala upałów zalała Norwegię. Ostatnio temperatury przekroczyły 30 stopni Celsjusza i nic nie wskazuje, by spadły.


Oczywistym efektem tej sytuacji jest wzmożony ruch na rynku klimatyzatorów. Norwescy detaliści w rodzaju Expert oraz Elkjoep donoszą, że musieli złożyć dodatkowe zamówienia. Dostępne w ofercie przenośne urządzenia chłodzące po prostu się skończyły. W poniedziałek kolejki ustawiały się przed sklepami zanim jeszcze zostały otwarte (i zanim rozpoczęły się najgorętsze godziny dnia).

W tym roku temperatury w okolicach Oslo były wyższe niż w Rzymie, Barcelonie oraz w Atenach.

Konrad Budek - polonia.

--
Przecież to nie jest normalne. Jeszcze trochę a na Nord Cap będzie cieplej niż w Grecji.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

No właśnie. Na początek miałem napisać, że wczoraj - a raczej dzisiaj - znowu poszedłem spać o 2 w nocy.
Dlaczego?
Bo najpierw były niegotowe Gotowe na wszystko gosposie domowe a później, gdy już miałem wyłączać magiczne okienko z obrazkami rozpoczął się ..... program duński " Sex szkoła".
Ten odcinek był o seksie tandrycznym.
I okazał się w sumie ciekawym programem szkoły seksu dla dorosłych.
Jak zrobić żeby kobiecie i sobie dogodzić.
Jeśli traficie kiedyś na niego (to było na Polsacie) to polecam. Trochę nudnawy - ale trudno żeby ludzie mówili w telewizji o TYM jakoś swobodnie i wesoło. Ale fajny. Ta ruda na zdjęciu to sexolog Joan Ørting - prowadząca zajęcia.

sex tandryczny .......
  • awatar Xerkses: tez to oglądałem :) nawet ciekawy program
  • awatar A r i a n n a: Oglądałam TO KIEDYŚ ;-) 1 na 5 odcinków jest ciekawy, ale zerknąć można ;-)
  • awatar M0dlishka: naprawde nie chce sie czepiac ale czy nie chodzi o sex tanTryczny?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Pamiętacie jak pisałem o Ali co zabrała ze Szczecina dwa małe kociaki?

Młode, dwumiesięczne, wyleczone i porzucone.
Wszystko fajnie, miało być.

A okazało się, że wcale nie były wyleczone. Niebieski (dziś Mamba) i whiskas (Samba) znalazły nowy dom, rozrabiały i oswajały się.

Tylko, że zaraziły kocim katarem Pandę.

Bo okazało się, że wcale nie były wyleczone a jedynie podleczone. I swoją chorobą zaraziły kociaka, który zdrowy już był w domu.

I jak tu wierzyć ludziom? A zdawało się, że wszystko jest OK.

Teraz Ala ma do leczenia trzy kociaki, antybiotyki
w zastrzyku do picia i smarowanie oczu kotom.
Nie wiem jak ona da sobie radę, musi przecież chodzić czasami do pracy a maść trzeba stosować co 3 godziny - łaskawca pan doktor powiedział, że w nocy to można nie smarować.

Dobrze, że moja Xylia się nie zaraziła. Czyżby wyczuwała, że coś jest nie tak z nimi i dlatego nie chciała się z nimi zadawać tylko obserwowała z daleka?
W każdym razie będę musiał teraz poobserwować Xylię, ale ja na razie nie widzę objawów żadnych.

I jak tu wierzyć ludziom?
 

nortus
 

PIS znowu próbuje przejąć kontrolę nad TVP.
Te zabawy już nie mają za krzty przyzwoitości.

Wniosek? Rozpierdolić w całości TVP i zlikwidować tą krowę głupiej propagandy i gadających głów.
Dobrze wiedzą partyjniacy, że gdy TVP ma zacząć zarabiać na siebie to już nikt nie zaprosi idiotów partyjnych na czcze gadanie o pierdołach i dupie Maryny - czy raczej Marysi.
---

Chaos w TVP - Farfał zawieszony  - za wp.pl

Piotr Farfał, pełniący obowiązki prezesa TVP, chciał przy pomocy ochroniarzy wyrzucić pięciu członków rady nadzorczej z posiedzenia - ustaliła "Rzeczpospolita". Rada zagłosowała za zawieszeniem Farfała - podała TVN 24.

Farfał uznał, że obrady rady nadzorczej są nielegalne, a zgromadzeni członkowie przebywają na Woronicza jako osoby prywatne.

Farfał sądził,że rada nadzorcza nie może obradować
ponieważ minister skarbu zamknął Walne Zgromadze-nie Akcjonariuszy TVP. Z kolei członkowie rady, którzy próbowali zawiesić p.o prezesa Piotra Farfała i odwiesić poprzedni zarząd telewizji, chcą dalej obradować i zamierzają zaalarmować policję.
*Pięciu członków rady nadzorczej TVP nie uznało decyzji ministra skarbu, który zamykając Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy TVP,zakończył kadencję rady*. [ nie uznało i tyle sobie z prawa robią]

Po piątkowym uzupełnieniu RN TVP przez KRRiT rada miałaby najprawdopodobniej większość, by Farfała odwołać, a przynajmniej zawiesić. Mimo decyzji ministra skarbu obrady RN TVP chce kontynuować pięciu z dziewięciu członków rady: Krzysztof Czabański, Janina Goss, Bogusław Szwedo, Piotr Wawrzeński i Radosław Potrzeszcz. [ dziwny zbieg okoliczności, wszyscy z jednej partii mniej lub bardziej otwarcie pochodzą]

Do pokoju posiedzeń RN weszła telewizyjna ochrona
- Na polecenie pana Farfała ochrona ma nas wypro-wadzić z budynku, ponieważ - zdaniem Farfała - skoro minister zamknął Walne i zakończył naszą kadencję jesteśmy już tylko osobami prywatnymi - powiedział Czabański.

Dodał, że członkowie rady domagają się pisemnego uzasadnienia tej decyzji. Rada zapowiada, że w tej sytuacji jej obrady będą kontynuowane w sie-dzibie KRRiT. [ a nie na Nowogrodzkiej ? ] Zdaniem członków rady decyzja ministra o zamknię-ciu WZA to "rozpaczliwa próba obrony prezesa Farfała".


---
co tam prawo, ma być tak jak prezesik nakaże , prawo każdy ma w dupie - chyba że jest zgodne z jego wolą.
 

nortus
 

Jazda samochodem w Wielkiej Brytanii różni się nieco od tego, do czego przyzwyczajeni jesteśmy w Polsce. I o ile o tym, że jeździ się tutaj po złej stronie drogi wszyscy wiedzą, to warto zaznajomić się także z innymi przepisami i drogowym savoir-vivrem.

Dość zaskakujące dla, wielu, choć na szczęście bardzo rzadko potrzebne, jest to, że pomimo jazdy po lewej, na skrzyżowaniach równorzędnych pierw-szeństwo ma pojazd nadjeżdżający z prawej strony. Na szczęście organizatorzy ruchu drogowego praktycznie wszędzie zastosowali mini ronda lub (w przypadku skrzyżowań typu T) uczynili drogę przelotową drogą z pierwszeństwem przejazdu.

A skoro już jesteśmy przy rondach - odwrotnie niż w Polsce, pierwszeństwo ma ten, który znajduje się już na rondzie (co jest dość logiczne, jeżeli pamiętamy, że nadjeżdża on z prawej strony). Z kolei na zwykłych skrzyżowaniach znajdziemy niez-naną polskiemu kierowcy żółtą kratkę - jest to, tzw. box junction - na którą nie można wjechać, jeżeli po drugiej stronie skrzyżowania nie ma miejsca na kontynuowanie jazdy (ale można na nim stać oczekując na lukę wśród jadących z przeciwka,
jeżeli chcemy skręcić w prawo).


Podobnym novum będą tzw. śluzy rowerowe, czyli specjalne obszary przed światłami pomalowane najczęściej na czerwono lub zielono. Oczekując na zielone światło należy zatrzymać się przed nimi i to w taki sposób, aby nie blokować ścieżki dla rowerów wiodącej wzdłuż krawężnika – dzięki temu rowerzyści będą mogli ominąć nas po lewej stronie i ustawić się na całym obszarze śluzy w zależ-ności od kierunku, w którym zamierzają jechać.

Oprócz ścieżki rowerowej (w zależności od tego, czy możemy na nią wjechać i stanąć odgrodzonej przerywaną albo ciągłą linią) przy krawężniku znajdują się inne oznaczenia, które są dla nas nowością. Pojedyncza ciągła linia oznacza zakaz postoju w godzinach podanych na żółtej tabliczce (informacje na białych tabliczkach dotyczą
"loading" czyli rozładunku). Dwie żółte linie oznaczają całkowity zakaz postoju. Analogicznie linie czerwone (a w Edynburgu także zielone) ozna-czają zakaz postoju i zatrzymywania się.Nie wolno także zatrzymywać się przy żółtych liniach,jeżeli na krawężniku znajdują się poprzeczne kreski
(jedna lub dwie, analogicznie do tych wzdłuż).

Kategoryczny zakaz zatrzymywania się i postoju obowiązuje także na wszelkiego rodzaju zygzakach. Jeśli do tego dołączymy wyznaczone miejsca parkin-gowe i dla zaopatrzenia oraz kolorowe nawierz-chnie pasów dla autobusów, to mamy obraz godny samego Picassa.

Nie lepiej jest w pionie. Kilka rodzajów przejść dla pieszych jednak nie powinno być niczym nowym dla polskich kierowców, gdyż uniwersalna zasada
"czerwone=stop" oraz "pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo" mają zastosowanie we wszystkich z nich. Jest tylko jeden wyjątek, ale za to niezwykle istotny: dwie mrugające żółte kule oznaczają absolutne pierwszeństwo pieszych nawet, jeżeli dopiero zamierzają wkroczyć na jezdnię.

Tomasz Oryński wp.pl
---
co kraj to obyczaj
  • awatar krzyslav: Cwiczylem to dwa lata i mialem straszny ubaw ilekroc z nabozna czcia pytano mnie jak to jest "tam" jezdzic. Tak samo jak i na kontynencie ;-)! Tyle ze po lewej. Przede wszystkim - z glowa. Brytole jezdza ostroznie i raczej powoli - w miastach. Zreszta nie sposob tam szalec - i drogi i ulice sa waskie i krete. Gdyby nie wysoka kultura komunikacyjna zgineliby w korkach i tysiacach stluczek. Wystarczy ich nasladowac. Policja jest zyczliwa i zajmuje sie tym do czego jest powolana - bezpieczenstwem a nie szukaniem powodow do karania. Tam gdzie to mozliwe przekraczaja speed limity jak wszyscy europejczycy. Glownie na autostradach. Drogi sa upstrzone fotoradarami ktore zaczeli juz likwidowac - bo g... daja. Podobnie jak zbedne oznakowanie. Obcokrajowcow traktuja z protekcjonalna zyczliwoscia. Oznakowanie mozna szybko rozgryzc bo jest dla kierowcow a nie przeciw nim. Dobrze zaczac "kontynentalnym" autem - mozna sie skupic na odmiennosciach ruchu a i tubylcy od razu widza zes nietutejszy.
  • awatar krzyslav: Aha, autor artykulu chyba jest zakompleksiony albo nie jezdzi po Polsce. Kratkowane pola na skrzyzowaniach - box junction oraz bus line i u nas sa stosowane. Rzadkoscia sa u nas natomiast tabliczki informujace w jakich godzinach doby i dniach tygodnia kiedy zakazy i ograniczenia obowiazuja. Podobnie jak tabliczki - "nie dotyczy zaopatrzenia". Panie Orynski nie rob z Polakow kmiotow Europy. Jestesmy biedniejsi i mamy glupszych organizatorow ruchu. Ale i u nas sa przeblyski kultury komunikacyjnej. Trzeba ja propagowac a nie wmawiac rodakom ze sa gorsi. Mandatow na wyspie zaplacilem dwa. I tylko dlatego ze wykroczenia popelnilem brytyjskim autem. Raz postawilem auto na zwolnionym przez brytola miejscu. Okazalo sie ze parkowal nieprawidlowo. Innym razem swiadomie przed szpitalem - wiozlem chorego. Zawsze mozna sie odwolywac i gdybym sie uparl, uzasadnil ze jestem obcokrajowcem - pewno by mi darowano.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: nie mówmy o kulturze, bo szlag może trafić jak się widzi tych "kierowców" w Polsce. Tam policja jest dla człowieka anie przeciwko - jak u nas, niestety. nie wyobrażam sobie jazdy "po lewemu".
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: Dawno, ja się w nim wtedy kochałam:)
  • awatar D.J.SHAKIN BOY: Dawno dawno temu..za siedmioma...:D
  • awatar antybohaterka: @ketlina: ja tez,chociaz bylo dosyc starszy haha!i jak lecialo to w tv to bieglam ile sil nogach do tv ;););)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar KALIPSO: Witaj i pozdrawiam cieplutko ..:) miłego szalonego wekendu ci zyczę ..:)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @KALIPSO: wzajemnego, dużo przyjemności i fajnej pogody - ale nie takich upałów jak od 2 dni (chyba że lubisz) :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Właściciele zwierzaków często rezygnowali z wakacyjnych wyjazdów, bo nie mieli z kim zostawić swoich pupili.

Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej hoteli dla zwierząt.

Jak wybrać ten najlepszy

Niestety żaden hotel dla zwierząt nie podlega jeszcze nadzorowi Inspekcji Weterynaryjnej, dlatego każdy właściciel musi sam zadbać o to by wybrane przez niego miejsce było odpowiednie dla jego pupila.

Aby wybrać dobry hotel dla psa lub kota należy zadać sobie trochę trudu i zdobyć kilka niezbęd-nych informacji.Dzięki temu będziemy mieć pewność,
że nasz ukochany zwierzak pozostanie w dobrych rękach. Co zatem należy zrobić?

Przede wszystkim dowiedzieć się, jakie są opinie innych właścicieli zwierząt o konkretnych hotelach
Informacji tych można poszukać w internecie, lub
popytać wolontariuszy opiekujących się zwierzakami
Powinniśmy również wiedzieć ile zwierząt jedno-cześnie może znajdować się w konkretnym miejscu -
im mniej tym lepiej. Jeśli hotel specjalizuje się w opiece nad konkretną rasą psów lub kotów, to zwykle zaoferuje lepszą opiekę nad naszym pupilem.

Wiele placówek w trosce o przebywające w nich zwierzaki wymaga, by te były zaszczepione i oznaczone np. czipem. Liczy się również wielkość i charakter zwierzęcia, możliwości rozrodu, czy stanu jego zdrowia.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

- czy opieka w hotelu jest całodobowa,

- czy hotel jest pod stałą opieką weterynaryjną,

- kto będzie opiekował się naszym pupilem,

- czy hotel zapewnia wyżywienie, ile razy dziennie, jaka karmą,

- czy kojce są zadbane i czy nasz pupil będzie tam bezpieczny,

- czy zapewnione jest spełnianie potrzeb naszego pupila - np. spacerów,zabaw z człowiekiem i innymi zwierzętami etc.,

- czy zwierzęta przebywające w hotelu posiadają identyfikatory hotelu na wypadek ucieczki,

- czy należy zrobić wcześniejszą rezerwację.

Dla zwierzaka rozłąka z właścicielem, będzie trudnym i stresującym przeżyciem, dobrze więc przygotować zwierzę do pobytu w hotelu, by
zminimalizować stres.

Najpierw proponujemy odwiedzić hotel, przynajmniej
na kilka dni przed wyjazdem i pozwolić zwierzęciu na zapoznanie się z miejscem.Warto poznać właści-ciela hotelu i zapoznać zwierzę z osobą mającą się nim opiekować.
Powinniśmy zostawić pupilowi na miejscu ulubione posłanie lub kocyk, to pozwoli mu łatwiej zaadap-tować się i zmniejszy stres związany z rozłąką.
Jeśli sierść zwierzęcia wymaga specjalnej pielęg-nacji, warto zostawić szczotki i inne potrzebne akcesoria oraz poinstruować opiekuna o sposobie
pielęgnacji. Informujemy również o specjalnej diecie i pozostawiamy odpowiednią karmę. Właściciele hotelu i pracownicy muszą także poznać
przyzwyczajeniach zwierzęcia i jego stan zdrowia. Jeśli nasz zwierzak wyjątkowo źle przechodzi rozłąkę można dodatkowo kupić sztuczne feromony
włączane do kontaktu - to zmniejszy stres w czasie pobytu w hotelu.

Nie zapomnijmy pozostawić numeru telefonu do siebie, rodziny i weterynarza opiekującego się zwierzęciem.

Czasem może się zdarzyć, że miejsce, które upatrzyliśmy budzi nasze wątpliwości. Co powinno nas zaniepokoić?

- brak wymogów dotyczących przyjmowanych zwierząt,
np. wymogów dotyczących szczepień,

- nieodpowiednie warunki sanitarne,

- duża liczba miejsc w hotelu,

- brak zainteresowania wymaganiami zwierzęcia,

- wykręcanie się od podpisania umowy.

Mimo braku nadzoru ze strony wyspecjalizowanych służb, niektóre hotele dla zwierząt wypracowały własne wysokie standardy pracy. Wiele z nich pro-ponuje wypełnienie ankiety dotyczącej zwierzęcia
Formularze zawierają szczegółowe pytania o przyz-wyczajenia, stan zdrowia, charakter i preferencje zwierzęcia,a także np. przebyte szkolenia. Dobre hotele dla zwierząt nie przyjmą zwierzęcia bez aktualnej książeczki szczepień. Większość nie przyjmuje suczek w okresie cieczki i kotek w rui oraz zwierząt agresywnych.

WAŻNE: Zostawiając pupila w hotelu dla zwierząt, zawsze powinniśmy podpisać umowę regulującą prawa i obowiązki obu stron.

Pamiętamy, że oddanie psa lub kota do hotelu to ostateczność. To dla zwierzęcia ogromny stres - dużo lepszym rozwiązaniem będzie pozostawienie
pupila pod opieką osoby, którą zna lub zatrud-nienie wykwalifikowanego petsittera, czyli prywatnego opiekuna, który zajmie się zwierzęciem w naszym domu.

Baza hoteli CafeAnimal.pl: Hotel dla zwierząt

hotele.cafeanimal.pl/

(cafeanimal.pl)
  • awatar gość: wynajmij nianię...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: łatwo powiedzieć
  • awatar A r i a n n a: Ja kiedyś umieściłam moją kotkę w hotelu dla kotów na ul. Słonki w Warszawie, i gorąco polecam. Warunki po prostu super A opieka bez zastrzeżeń.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 
 
W więzieniu - spędzasz większość czasu w celi 3 na 4 metry.
W pracy - spędzasz większość czasu w boksie 2 na 2 metry.

W więzieniu - dostajesz trzy posiłki dziennie.
W pracy - masz przerwę tylko na jeden i w dodatku musisz za niego zapłacić.

W więzieniu - w zamian za dobre zachowanie masz dodatkowy czas wolny.
W pracy - za dobre zachowanie dostajesz dodatkową robotę.

W więzieniu - strażnik otwiera i zamyka ci drzwi.
W pracy - sam sobie zamykasz i otwierasz drzwi.

W więzieniu - możesz oglądać telewizje i grać w gry wideo.
W pracy - za oglądanie telewizji i gry możesz wylecieć.

W więzieniu - masz własną ubikacje.
W pracy - musisz korzystać z jednej z innymi.

W więzieniu - może Cię odwiedzać rodzina i przyjaciele.
W pracy - nie wolno Ci z nimi rozmawiać.

W więzieniu - wszystkie twoje potrzeby są opłacane
przez podatników.
W pracy - musisz opłacać wszystkie koszty związane
z twoją pracą, a w dodatku z twoich podatków utrzymuje się więźniów.

W więzieniu - spędzasz większość czasu wyglądając zza krat na świat i myśląc, jak się stąd wydostać.
W pracy - spędzasz większość czasu wyglądając zza krat na świat i myśląc, jak się stąd wydostać.

W więzieniu - strażnicy są często sadystami.
W pracy - mówi się na nich: kierownicy.

W więzieniu - możesz do woli czytać zabawne e-maile.
W pracy - jak cię na tym złapią, możesz pożałować.



i co lepsze?
 

nortus
 







I only ask of God
He won't let me be indifferent to the suffering
That the very dried up death doesn't find me
Empty and without having given my everything

I only ask of God
He won't let me be indifferent to the wars
It is a big monster which treads hard
On the poor innocence of people
It is a big monster which treads hard
On the poor innocence of people

People...people, people

I only ask of God
He won't let me be indifferent to the injustice
That they do not slap my other cheek
After a claw has scratched my whole body

I only ask of God
He won't let me be indifferent to the wars
It is a big monster which treads hard
On the poor innocence of people
It is a big monster which treads hard
On the poor innocence of people

People...people...people

Solo le pido a Dios
Que la guerra no me sea indiferente
Es un monstro grande y pisa fuerte
Toda la pobre inocencia de la gente
Es un monstro grande y pisa fuerte
Toda la pobre inocencia de la gente

People...people...people