Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 18 lipca 2009

Liczba wpisów: 9

nortus
 
i trochę mokrawo.

Nie wiem jak Wy ale ja jestem zdechły na całego.
W nocy lało, grzmiało i wiało. Ponoć duża część miasta nie ma prądu - ale ja mam. Deszcz padał do po 8 a teraz już wszystko schnie.

Idę sobie na zakupy, a co.


A na miłe zakończenie tygodnia oferta pracy nie tylko dla mężczyzn.

Kochający rodzi ze Słupska dał ogłoszenie:

"Dziewczyna jest bardzo zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu,brunetka z długimi włosami,poniżej
ramion,niebieskie oczy,troszkę puszysta,potrzebuje
kogoś do towarzystwa i do czułych erotycznych spotkań, płacę 150 zł za spotkanie, najlepiej całodzienne, spacery, wypad do kina itp, koszty pokrywam ja. "

Takie ogłoszenie można znaleźć na witrynie www.ogloszenia.slupsk.pl. Strona z owym ogłoszeniem miała dziś (piątek) do godz. 19 już 42 tys. odsłon, choć to raczej wynik popularności wśród internautów nietypowego ogłoszenia. Trudno określić ilu z nich odpowiedziało faktycznie na dość niespotykaną propozycję pracy.

Jakkolwiek oferta wygląda dziwacznie, jest podany mail i prośba o autoreklamę samego siebie:"Oferty koniecznie ze zdjęciem i opisem charakteru proszę kierować na maila. Może być kobieta-córka jest bi."

Owe ogłoszenie bardziej przypomina propozycję z portali randkowych dla młodzieży. Ale zaprzeczyć się nie da: ogłoszenie to znaleźliśmy w kategorii "Dam pracę".

Źródło:
Nietypowa praca w Słupsku - 150 zł za spotkanie: "poszukuję osoby do zaspokajania seksualnego mojej 21 letniej córki"
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
A na miłe zakończenie tygodnia oferta pracy nie tylko dla mężczyzn.

Kochający rodzi ze Słupska dał ogłoszenie:

"Dziewczyna jest bardzo zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu,brunetka z długimi włosami,poniżej
ramion,niebieskie oczy,troszkę puszysta,potrzebuje
kogoś do towarzystwa i do czułych erotycznych spotkań, płacę 150 zł za spotkanie, najlepiej całodzienne, spacery, wypad do kina itp, koszty pokrywam ja. "

Takie ogłoszenie można znaleźć na witrynie www.ogloszenia.slupsk.pl. Strona z owym ogłoszeniem miała dziś (piątek) do godz. 19 już 42 tys. odsłon, choć to raczej wynik popularności wśród internautów nietypowego ogłoszenia. Trudno określić ilu z nich odpowiedziało faktycznie na dość niespotykaną propozycję pracy.

Jakkolwiek oferta wygląda dziwacznie, jest podany mail i prośba o autoreklamę samego siebie:"Oferty koniecznie ze zdjęciem i opisem charakteru proszę kierować na maila. Może być kobieta-córka jest bi."

Owe ogłoszenie bardziej przypomina propozycję z portali randkowych dla młodzieży. Ale zaprzeczyć się nie da: ogłoszenie to znaleźliśmy w kategorii "Dam pracę".

Źródło:
Nietypowa praca w Słupsku - 150 zł za spotkanie: "poszukuję osoby do zaspokajania seksualnego mojej 21 letniej córki"
  • awatar agusiaczek: nie no super, ciekawe czy córeczka wie o tym ogłoszeniu
  • awatar KALIPSO: Witaj nie zła oferta ..pozdrawiam cieplutko ..:)
  • awatar badyl.: Noltóś, Ty... taki zboczony obrazek... *totalny blush i zakłopotany uśmiech*
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Jeśli odwiedzicie norweskie Alesund, nie zapom-nijcie zarezerwować kilku godzin na wizytę w Atlanterhahsparken - niezwykłym oceanarium, w którym nawet dorosłym trudno jest pamiętać, by zamykać usta z wrażenia.

Otwarcia Parku Atlantyckiego dokonał w 1998 roku norweski król. W 2 dwóch gigantycznych akwariach oraz 11 mniejszych zgromadzono okazy fauny i flory
charakterystyczne dla wybrzeża Norwegii i Oceanu Atlantyckiego. Ryby zdają się pływać na wyciągnię-cie ręki,bowiem ściany zbiorników wodnych wykonano
z dwudziestosześciocentymetrowej warstwy pleksig-lasu,który w odróżnieniu od szkła nie zniekształca
obrazu. Jak tu czuć się pewnie, gdy zerka na ciebie najbardziej trująca ryba Skandynawii lub przypominający prehistoryczne ryby osobnik zdolny odgryźć palec?

Uwaga na morskie potwory!

W dwóch zbiornikach wodnych niektórych ryb można nawet ostrożnie dotykać.
Uważać trzeba szczególnie przy największym basenie, w którym pływają dwumetrowe, bardzo ciekawskie płaszczki, od czasu do czasu starające się "zerknąć" na zwiedzających znad powierzchni wody.

Niektóre gatunki płaszczek mogą razić prądem, inne mają jadowite ogony (od ciosu kolcem jadowym płaszczki zginął w Australii znany przyrodnik Steve Irwin). 3 razy dziennie w zostają otwarte płytkie akwaria, w których morskich stworzeń mogą bezpiecznie dotykać dzieci. Maluchy pod okiem
pracowników oceanarium mają możliwość pogłaskać raka, wyciągnąć z wody krewetkę, czy przytrzymać kraba za pancerz. Opodal znajduje się zbiornik
pełen krabów, które maluchy mogą łowić, używając małych rybek z ustawionego specjalnie dla nich kubełka.

Każdego dnia o 13 odbywa się karmienie ryb w największym akwarium. Na anons ogłaszany przez megafony wszyscy goście parku gromadzą się przy nim,by obejrzeć popisy nurka,który przez dziesięć minut karmi olbrzymie dorsze,łososie, trocie i płaszczki. O 14:30 można natomiast przyglądać się
karmieniu pingwinów. Na zewnątrz parku znajduje się duży plac zabaw dla dzieci.

Znajdź sobie dinozaura

Miłośnicy parku mogą śledzić losy swoich ulubień-ców przez Internet. Na stronie internetowej, co miesiąc pojawiają się nowinki - para pingwinów
spodziewa się potomstwa, młode węże wykluły się z jaj, oceanarium zamierza urządzić kącik dla wydr.

W każdym sezonie w parku pojawia się nowa atrakcja
Wiosną była to olbrzymia piaskownica, w której dzieci mogły kopać w poszukiwaniu kości dinozaura
(pracownicy parku ukryli w niej dwa plastikowe szkielety tych dużych zwierząt). Poprzedniego lata hitem okazało się safari na plaży - dorośli i
dzieci zbierali najciekawsze okazy morskich zwierząt, a pracownicy parku opowiadali im cieka-wostki z życia tych zwierząt. W parku odbywają się też koncerty i wystawy zdjęć oraz malarstwa. Każdy artysta może zaprezentować swoje prace w Atlanterhahsparken, o ile jego sztuka wiąże się tematycznie z morzem.

Cena biletów to 120 koron dla osoby dorosłej i 60 dla dziecka.

Z Trondheim dla polonia.wp.pl - Sylwia Skorstad


Park oceaniczny odwiedzają co rok tłumy turystów z całej Europy.

Niektórzy turyści nie zabawiają długo w Alesund, traktując je jako bazę wypadową do okolicznych fiordów.To błąd. W tym portowym mieście położonym w regionie More og Romsdal znajduje się atrakcja turystyczna, jakiej nie ma w Polsce, a o drugą taką trudno w Europie. Atlanterhahsparken jest położone 3,5 kilometra od centrum miasta, a wszyscy pracownicy parku mówią dobrze po
angielsku.

Niektórzy turyści nie zabawiają długo w Alesund, traktując je jako bazę wypadową do okolicznych fiordów. Błąd, w tym portowym mieście położonym w
regionie More og Romsdal znajduje się atrakcja turystyczna, jakiej nie ma w Polsce, a o drugą taką trudno w Europie. Atlanterhahsparken jest położone 3,5 kilometra od centrum miasta, a wszyscy pracownicy parku mówią dobrze po
angielsku
  • awatar chcebycchuda: wow!
  • awatar Expresja: to musi pięknie wyglądać "w naturze" :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Expresja: żałuję, że tam nie dotarłem. W Bergen też jest fajne i duże. A blisko Szczecina jest tuż obok: w Berlinie (zarąbiste - kiedyś o nim pisałem, na dziedzińcu Hotelu Radisson) i drugie Uckermunde - to najbliższe, ok. 2-3 godzin samochodem.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Wydał na to pieniądze z zasiłku

Ludzie mają coraz ciekawsze, a przy tym coraz dziwniejsze pomysły. Była już kobieta, która chciała wyglądać jak tygrys, teraz przyszedł czas na coś nowego. Otóż pewien brytyjski dziwak wydał trzy i pół tysiąca funtów z zasiłku, aby wyglądać jak... diabeł.

Ojciec dwojga dzieci Gavin Paslow został niedawno ukarany zakazem wychodzenia po zmroku na ulice. Za co? Za straszenie urzędników,kiedy to zjawił
się przed urzędem w celu wyjaśnienia kwestii swojego zasiłku i przedstawił się jako Diablo Delenfer.

Wyjaśnił im, że pieniądze z zasiłku były mu naprawdę potrzebne na operacje, dzięki którym może się pochwalić zębami jak u wampira, rozciętym
językiem, a nawet wypustkami imitującymi rogi na czole. Nosi także zielone soczewki kontaktowe, które mają imitować gadzie oczy. Ma nadzieję, że już niedługo w pełni przeistoczy się w Belzebuba.

Chce tego dokonać poprzez przeszczepienie sobie kościstych implantów z głowy na plecy, a w przysz-łości marzy o tym, żeby dorobić sobie prawdziwy ogon.
"Rogi są fajne, ale tak naprawdę marzę o ogonie. Prawdziwym, organicznym ogonie. Wiem, że to na razie niemożliwe, ale kto wie, chirurgia bardzo
szybko się rozwija i być może już niedługo uda mi się to uzyskać" - powiedział z wyraźną nadzieją w głosie Diablo.

Szczegóły zabiegów, którym się poddał, mrożą krew w żyłach. Na początku, wszczepiono mu pod skórę na czole teflonowe kopułki imitujące rogi. Później spiłowano mu kły i nałożono mu na nie ceramiczne zęby jadowe. Następnie zajęto się językiem. Jego czubek został rozcięty skalpelem (musiało boleć).
Jak by tego było mało, Diablo zafundował sobie spiczaste uszy. Niestety,potrzebny będzie kolejny zabieg,bo zaczynają się powoli z powrotem zaokrąg-
lać. Większość górnej części jego ciała jest dodatkowo pokryta 29 diabelskimi tatuażami oraz 11 kolczykami.

Ciekawe podejście do nowego image'u taty ma jedna z jego córek. 15-latka wstydzi się za ojca, choć jej znajomi uważają, że wygląda fajnie. Dziwne,
prawda?

Ten 39-letni fan heavy-metalu jest również zapalo-nym motocyklistą. Miał pewne problemy z dopasowa-niem kasku, ale po wycięciu w nim otworów na rogi, wszystko jest w porządku.

Gavin wbrew pozorom nie chce jednak, żeby ludzie przed nim uciekali. "Bycie diabłem nie jest całym moim życiem. Lubię również inne rozrywki, takie jak np. średniowieczne łucznictwo" - mówi.

"Wszystko ze mną w porządku, ludzie nie muszą się mnie bać. Jestem prawie normalnym człowiekiem" - dodał.

Jak to mówią, prawie robi sporą różnicę.

Prawda że fajny gostek :(
  • awatar Expresja: "przystojniaczek", nie ma co...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Expresja: ciekawe czy można go zaprosić do TV Trwam. Obok niemytego murzyna pasowałby do programu :d
  • awatar Expresja: @nortus: Ty to masz bardzo dobre pomysły :) :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
  • awatar tannat: 2 i 3 ...mieszkam niedaleko wioski Szczecin w woj lodzkim :)
  • awatar KALIPSO: tRZECIE .MIESZKAM W sZCZE\CINIE... POZDRAWIAM CIEPLUTKO ..:)
  • awatar tannat: Nortus nie trzymaj nas w niepewnosci, ze wielkopolskim tez jest dziura o tej nazwie :)
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 




koncert nocny w lipcu 2009r:






Niestety atrakcja tylko dla posiadaczy łódek, czasami można popłynąć tam stateczkiem, ale żadko

Kilka dni temu odbył się na nim koncert muzyczny o północy.

Gdy Niemcom zabrakło stali na statki zaczęli budować statki z betonu. Stocznie takie były w Szczecinie i koło Darłowa. Dwa betonowe są koło Szczecina - jeden na jeziorze Dąbie i zatopiony w kanale ale niewidoczny. Czasami jest widoczny wrak koło Wisełki, gdy jest odpływ. A na Dąbiu jest cały czas.
 

nortus
 

wRodzinie drożej niż wszędzie indziej

Ojciec Rydzyk zdziera ze swoich wiernych

Maxcom, jedyny aparat telefoniczny dostępny w telefonii komórkowej ojca Rydzyka jest droższy niż w innych sklepach. Podobnie połączenia
telefoniczne. Wygląda na to, że sieć w Rodzinie jest jedną z najdroższych i najmniej konkuren-cyjnych na rynku.


Model Maxcom wygląda jak zaprojektowany w pierwszej połowie lat 90., ale dla starszych ludzi, których wśród abonentów Rydzyka jest najwięcej, może okazać się idealny - ma duże klawisze, na ekranie wyświetlają się duże cyfry, a menu telefonu jest bardzo proste. Okazuje się, że mało atrakcyjny wygląd i prostota telefonu nie zawsze idą w parze z przystępną ceną. Maxcom w sieci wRodzinie kosztuje aż 330 złotych. Ojciec Rydzyk nie przygotował tańszej alternatywy - model Maxcom jest jedynym dostępnym w sieci aparatem.



Okazuje się, że ten model telefonu można kupić taniej. W zasadzie w każdym sklepie cena aparatu jest niższa niż u nowego operatora. Według portalu ceneo.pl koszt Maxcoma kształtuje się od 284 złotych do 309 złotych. Inni operatorzy oferują dużo bardziej nowoczesne telefony w cenach rzędu kilkudziesięciu złotych.



Podobnie nieatrakcyjna wydaje się cena połączeń telefonicznych. Abonenci ojca Rydzyka dzwonią do siebie za 19 groszy za minutę. Jednak połączenie
poza siecią jest już znacznie droższe, bo 49 groszy. Nie dotyczy to połączeń z siecią Play i Cyfrowym Polsatem - dzwoniąc do użytkowników tych sieci zjednoczeni wRodzinie zapłacą aż 78 groszy. Jedyna promocja, jaką przygotował ojciec Rydzyk dla nabywców telefonów w nowej sieci to darmowe
połączenia z Radiem Maryja i Telewizją Trwam.

Ale do TVTrwam i Radio Marysia ZA DARMO, DARMO !!!
  • awatar Expresja: z rodziną najlepiej się wychodzi na zdjęciu - stara prawda
  • awatar krzyslav: a ile "stoi" starter? powkurzac troche redaktorow "maryski" i "trwalych" za darmoche - to jest kuszace ;-)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: jeszcze nie wiem ile na starcie, ale samo kupno telefonu jest chyba obowiązkowe - tylko 330 zl.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Od 1 lutego 2009 obowiązują nowe stawki mandatów w Niemczech.

Przekroczenie prędkości

Pomiary wykonywane są z tolerancją ~3km/h do 100km/h, powyżej jest to 3%


A) Obszary zabudowane:

Standardowo obowiązuje ograniczenie do 50km/h (strefy szkolne 30km/h).

Przekroczenie

km/h    Kwota €  
do 10  15
11-15  25
16-20  35
21-25  80
26-30  100
31-40  160
41-50  100
51-60  280
61-70  480
ponad 70  680

B) Obszary niezabudowane:

Ograniczenie prędkości do 100km/h

Przekroczenie

km/h  Kwota €  
do 10  10
11-15  20
16-20  30
21-25  70
26-30  80
31-40  120
41-50  160
51-60  240
61-70  440
ponad 70  600



Jazda "na zderzaku"

W Niemczech można również otrzymać mandat za zbyt bliska jazde za innym pojazdem.

Prędkość   Odległość  Kwota €  
80-130     5/10 * X     75
80-130     4/10 * X     100
80-130     3/10 * X     160
80-130     2/10 * X     240
80-130     1/10 * X     320
130+       5/10 * X     100
130+       4/10 * X     180
130+       3/10 * X     240
130+       2/10 * X     320
130+       1/10 * X     400

Jak odczytać powyższą tabelkę:

X - połowa wartości prędkościomierza w metrach, czyli dla 80 km/h, X = 40m,  dla 140 km/h X = 70m.

Przykład:

Jedziemy 100km/h za innym pojazdem, w tym wypadku   X = 50m:  

jeżeli będziemy bliżej niż 25m (5/10 * 50m) zapłacimy 75 €
jeżeli będziemy bliżej niż 5m (1/10 * 50m) zapłacimy 320 €


Inne:

niezatrzymanie się przed "zielona strzałką" 70€
przejechanie na czerwonym, w zależności od czasu zapalenia światła 90 lub 200 €
nieużywanie kierunkowskazów 10€
parkowanie w miejscach niedozwolonych (przed przejściami dla pieszych, na postojach taksówek itp) 10-40 €
ponad pół promila alkoholu we krwi 500€, w przypadku recydywy 1000 € i 1500 €
udział w nielegalnych wyścigach 400€
zużyte opony 50-70€
brak pasów bezpieczeństwa 30€
wymuszenie pierwszeństwa 50€


Szkoda, że  u nas nie ma takich mandatów.
  • awatar krzyslav: Rozumiem ze aparature pomiarową do mierzenia tych metrow, km/h i sekund niemiecka policja ofiarowuje kazedmu na prywatny koszt niemieckich ustawodawcow (bo przeciez nie podatnikow) samochodowe predkosciomierze maja bowiem tolerancje rzedu 5-10% a juz roznica miedzy nowa a dopuszczalnie zuzyta opona wyczerpuje opisana tolerancje. Widac "glupawka" w uchwalaniu niezyciowych przepisow nie jest domena polskich ustawodawcow. Jesli wiec trzymac sie litery prawa - na drogach jednopasmowych w calych niemczech obowiazuje zakaz wyprzedzania a znaki np ograniczenia predkosci przy szkolach (od poniedz. do piatku miedzy 8.00 a 16.00) beda pisane w 43 jezykach europejskich bo inaczej to dyskryminacja, a wiec dopiero przestepstwo!!!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: widać urządzenia pomiarowe nie-polskie są dokłądniejsze. w Norwegii i Szwecji każą już po przekroczeniu o 2 km - fakt że tak się czepiają w tunelach - co zrozumiałe. ale widać są dokładniejsze. tam się nie oszukuje i jeśli by coś było nie tak z urządzeniami w sądach by wygrywali - a tak nie jest. w Niemczech obowiązuje język niemiecki i to ty masz znać ich przepisy a nie oni tłumaczyć dla każdego turysty. a co do opon: wystarczy przejść się po naszych parkingach by zobaczyć że opony niektórych osób trudno nazwać oponami.
  • awatar krzyslav: @nortus: nie rozumiemy sie - nie ma polskich i nie-polskich predkosciomierzy, zreszta Polska urosla do rangi jednego z najwiekszych producentow samochodow w Europie, oczywiscie wiekszosc predkosciomierzy wykazuje wieksza predkosc niz rzeczywista a tabliczki pod znakami wylaczaja okresowo ich waznosc ale juz wymiana opon z DOPUSZCZALNIE zuzytych (min glebokosc bierznika - 4mm tj do znacznikow ktore ma kazda opona) na NOWE moze zmniejszyc wskazania predkosciomierza o te 2-3% i mamy giertychowskie "zero tolerancji". Wiem ze sie czepiam ale zaden przepis nie zmienia praw geometrii a powinien uwzgledniac realia. Mam auto "zachodnie" wyprodukowane w Polsce z europejska homologacja (takze predkosciomierza) a wskazania sa do 10% wieksze niz GPS'u i do 10% mniejsze niz predkosc zliczana prostym stoperowaniam slupkow kilometrowych na autostradzie. Komu wiec mam odsylac manaty za 3% przekroczenia predkosci? Producentowi: auta, predkosciomierza, wydajcemu: homologacie czy ...debilne przepisy?
Pokaż wszystkie (5) ›