Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 9 czerwca 2009

Liczba wpisów: 18

nortus
 

Gratka dla fanów wielkich biustów

Ta kobieta ma największe piersi świata

Zobacz największe piersi świata - szokujące!

Podobno wszyscy faceci uwielbiają duże biusty. Czy jednak tak ekstremalny rozmiar znajdzie wielu zwolenników? Norma Stitz jest właścicielką
największych naturalnych piersi na świecie - wpisano ją do Księgi rekordów Guinnessa.

Nasuwa się tylko pytanie - ile one ważą?!






Biedna ta kobieta. Zawsze mówili że małe jest piękne, no może nie za małe, ale takie giganty to chyba jednak przekleństwo.


A tak w ogóle to DZIEŃ DOBRY !
  • awatar Day: Boże to cały kadr zajmuje... A jak śpi to na twarz jej sie wylewają :D
  • awatar Expresja: okropne... :( ile ona nosi "nadbagażu"...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Guderian: kiedyś podałem na blogu kolejność porannej prasówki.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Dziesięć wskazówek oszczędnego kierowcy

Koniec z wydawaniem fortuny na paliwo!


Ceny paliwa to horror! Tankowanie w najlepszym przypadku grozi atakiem szału przy kasie, w najgorszym zawałem serca. A będzie jeszcze drożej!

Dlatego zdejmij nogę z gazu i wywal niepotrzebne graty z bagażnika! Zobacz,jak możesz zaoszczędzić drogocenne litry benzyny czy oleju napędowego.


Wszystkie samochody, bez względu na rocznik czy markę, mają jedną podstawową wadę - spalają coraz droższe paliwo. Niżej znajdziecie kilka sposobów na to, by zaoszczędzić trochę grosza przy tankowaniu naszych ukochanych aut.



10 podstawowych zasad oszczędnego kierowcy:

1. Redukuj prędkość silnika, unikaj przekraczania dopuszczalnej prędkości obrotowej (w przedziale 2300-2500 obr./min dla silnika benzynowego i na
poziomie 1900-2100 obr./min dla silnika diesla) i wrzucaj najwyższy możliwy bieg.

2. Próbuj przewidzieć ruch uliczny przed Tobą i jak tylko zauważysz korek zmniejsz nacisk na pedał gazu.

3. Unikaj gwałtownego przyspieszania i hamowania.

4. Regularnie sprawdzaj czy opony są odpowiednio napełnione powietrzem.

Prawidłowe ciśnienie powietrza można znaleźć w instrukcji obsługi lub jest wskazane na nalepce np. na klapce od wlewy paliwa lub ramie drzwi.

5. Pozbądź się zbędnego ciężaru. Usuń z samochodu wszelki niepotrzebny bagaż - jego nadmiar negatywnie wpływa na zużycie paliwa. [wyrzuć teściową ? ]

6. Staraj się wykorzystywać tempomat kiedykolwiek pozwalają na to warunki na drodze. Korzystając z niego możesz poprawić poziom zużycia paliwa dzięki utrzymywaniu stałej prędkości.

7. Wyłącz silnik jeśli samochód będzie na postoju dłużej niż 3 minuty.

8. Klimatyzacja zużywa więcej paliwa więc korzystaj z niej oszczędnie.
Pamiętaj jednak, że jazda z otwartymi oknami może mieć jeszcze bardziej negatywne skutki ze względu na zwiększony opór powietrza na pojazd.

9. Unikaj krótkich tras, ponieważ zimny silnik zużywa prawie dwukrotnie więcej paliwa niż gorący.

10. Planuj podróż i trasę przejazdu tak by uniknąć korków.

A najlepiej nie jeździj, zobaczysz wtedy ile zaoszczędziłeś. Ha ha ha
 

nortus
 

Puścili piłkarzy w majtkach. Zobacz wideo


Po meczu Pogoni Szczecin z Unią Janikowo piłkarze gospodarzy wracali do szatni w samych majtkach.

Na boisko wbiegli kibice i kazali zawodnikom
rozbierać się. Zaskoczeni gracze posłusznie zdejmowali korki, koszulki, spodenki i getry...



Dobrze, że mogli zachować choć bieliznę. Mecz zakończył się remisem 1:1, który dał Pogoni awans do pierwszej ligi.
  • awatar gość: 1 się rozebrał i afera ;/ po co piszesz ze wszyscy?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: taka jest informacja oficjalnie. widać kamera pokazała nie wszystko. wide kurier szczeciński
  • awatar beer: taka sama akcja była na meczu Górnika ostatnio
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Nie warto jeździć bez ważnej polisy


Choć samo ubezpieczenie OC do najtańszych wydatków
kierowców nie należy, warto w nie zainwestować. Bo można nawet zbankrutować, gdy spowodujemy
wypadek, a nie mamy ważnej polisy.

Jest już w Polsce kierowca, który będzie musiał z tego powodu zapłacić aż milion złotych!


Ściągnięciem pieniędzy od nieubezpieczonych kierowców, którzy byli sprawcami kolizji lub wypadków zajmuje się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwaracyjny.Tylko w zeszłym roku takie postępowania
rozpoczęły się wobec prawie 1,9 tysiąca osób, które czeka wydatek przeciętnie trzech tysięcy złotych - pisze "Gazeta Prawna".

Ale jest też trzysta osób, które będą musiały zwrócić Funduszowi dużo wyższe kwoty. Kierowcy, którzy bez ubezpieczenia OC spowodowali wypadki śmiertelne lub powodujące inwalidztwo, muszą płacić nawet po sto czy dwieście tysięcy
złotych.

Rekordzista jest już winien Funduszowi ponad milion złotych! Musi zwrócić tak ogromną sumę, bo Fundusz zamiast niego wypłacił rodzinie poszkodo-wanego odszkodowanie, a do tego doszły jeszcze odsetki.

Fundusz zna adresy około 160 tysięcy kierowców, którzy nie chcą opłacać składek polisy OC. Ale liczba nieubezpieczonych jest w rzeczywistości
zdecydowanie wyższa. Każdy z tych kierowców nie zdaje sobie sprawy na jakie ryzyko naraża się jeżdżąc bez ważnego OC.
  • awatar Rakszasa: Moją własną nieprzymuszona decyzja bedzie wykup ubezpieczenia i chocby mnie wiezieniem zmusili nie wykupie pod ich presja!!!!!!!!!
  • awatar TheBoss: a długi wobec instytucji państwowej są nie do uniknięcia, chyba, że azyl:)
  • awatar gość: @TheBoss: azyl to już tylko Ameryka Południowa, i to nie cała została.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Był napad czy go nie było?

"Możesz mnie w d... pocałować, sprzedajna dziw... PiS" - krzyczeli napastnicy, którzy mieli pobić Annę Cugier-Kotkę.Aktorka ze spotów PO,a potem PiS, płakała w TVN24, opowiadając o ataku.

Problem w tym, że jeszcze wczoraj spotkała się z reporterem tej telewizji i... ani słowem nie
wspomniała o napadzie.


Aktorka popłakała się do słuchawki telefonu podczas rozmowy transmitowanej na żywo przez TVN24.Mówiła,że padła ofiarą wyjątkowo wulgarnych komentarzy i została pobita przez nieznanych jej napastników. Nie potrafiła jednak potwierdzić, czy mogłaby ich rozpoznać na ulicy, chociaż zapewniła, że ma dobrą wzrokową pamięć. Oskarżyła też policję o to, że nie chciała przyjąć od
niej zgłoszenia. "Wszyscy się ode mnie dwracają" - mówiła.


Kobieta twierdzi, po wyjściu z domu została otoczona przez kilku mężczyzn,który ją wyzywali. Jeden z nich miał do niej powiedzieć: "Możesz mnie w dupę pocałować sprzedajna dziwko PiS-u". Aktorka została też kopnięta w kolano.
"Ci ludzie nie wiedzieli, że miałam dwa razy operowane kolano. Trafili mnie w słaby punkt" - płakała do słuchawki telefonu.

Jak wyglądał napad? "Wyszłam rano do sklepu, nie bojąc się niczego. Wcześniej dostawałam pogróżki, nawet groźby karalne,ale nie przejmowałam się tym" - mówiła. Dodała, że teraz, kiedy została naruszona jej cielesność,sprawy przybrały zupełnie inny bieg.


Czy widziała wcześniej na ulicy obok swojego domu sprawców napadu? "Raczej nie zrwacam uwagi na takich ludzi" - mówiła, ale dodała, że z uwagi na to,co mówili napastnicy, wiąże napad z jej politycznym zaangażowaniem w kampanię PiS.


Katarzyna Kolenda-Zaleska, która przysłuchiwała się relacji Cugier-Kotki,powiedziała na antenie TVN24, że wczoraj Tomasz Sianecki, reporter TVN,
spotkał aktorkę na ulicy, rozmawiał z nią i nagrał jej wypowiedź na temat kampanii. Aktorka ani słowem nie wspomniała mu jednak o napaści, do której miało dojść kilka dni temu.Była zadowolona i mówiła, że jej wkład w kampanię nie był duży.

"Żeby ścigać takie przestępstwo potrzebny jest wniosek. Do tej pory taki wniosek nie został złożony. Podobno do zdarzenia doszło w sobotę rano.Telefon na numer 112 został wykonany około godz.14,czyli kilka godzin po zdarzeniu.Policjanci
pojechali na miejsce. Kobieta powiedziała, że wy-kręcono jej rękę i uderzono w pośladek" tłumaczy Mariusz Sokołowski,rzecznik Komendy Głównej Policji. Dodał, że do tej pory Cugier-Kotka nie złożyła na policji ani zawiadomienia o popełnie-niu przestępstwa, ani obdukcji lekarskiej z pobicia.

---
Z jednej strony nie zdziwiłbym się. W czasie wojny dziwką obcinano włosy.
Ale gdyby to była prawda to jej przyjaciel bulterier rozhukałby to na całą Europę, a Jareczek
mówiłby o tym co 5 minut na 100 kolejnych konferencjach prasowych.
Może jej odbiło? Naćpała się czegoś i ma zwidy?
 

nortus
 
Nowa Sól ma najwyższego krasnala na świecie


Krasnal Soluś trafił do Księgi rekordów Guinnessa,
bo jest największym skrzatem na świecie.

Dotychczasowego rekordzistę - krasnoludka z Nowego Jorku - przerósł o ponad metr.

Krasnal ma 5,4 m wysokości, nosi czerwoną czapkę i niebiesko-żółty kubraczek Soluś został notarial-nie zmierzony przez Urząd Miar i Wag i pod eskortą straży miejskiej został przewieziony do Parku Krasnala. Uroczyste odsłonięcie figurki odbędzie się w piątek, 12 czerwca podczas Święta Solan.

Nad figurką - a właściwie figurą - przez dwa miesiące pracowała firma Malpol,która rekordowego skrzata wykonała na zlecenie nowosolskiego
magistratu. Malpol od lat słynie z ambitnych projektów. - Nasze figury stoją w centrum Barcelony, czterometrowy Oskar z Malpolu stoi w Hollywood, a po całym świecie na CowParade podróżują nowosolskie krowy. W Parku Krasnala
stoi 90 proc. naszych figurek - wylicza Marcin Walasek z Malpolu.

Krasnoludkowy projekt po części finansuje miasto, a część firma robi społecznie.


Krasnal ma 5,4 m wysokości, nosi czerwoną czapkę i niebiesko-żółty kubraczek. W ręku trzyma olbrzymią łyżkę do soli. O ubiorze skrzata
zadecydowały dzieci. Każda szkoła dostała model Solusia, i miała przedstawić swoją propozycję kolorów.

- Nowa Sól od lat słynie z produkcji figurek ogrodowych. W szczytowym okresie funkcjonowało u nas 400 firm, teraz działa ok. 40. Krasnale wciąż
jednak pozostają symbolem Nowej Soli, to z nich wciąż słynie nasze miasto - mówi Ewa Batko, rzecznik Urzędu Miejskiego w Nowej Soli.

W latach 90., po likwidacji dwóch wielkich fabryk (Dozametu i Odry), tysiące ludzi pozostało bez pracy. Mieszkańcy, żeby wyżywić swoje rodziny, zajęli się produkcją figurek ogrodowych. I tak dzięki krasnalom udało się im przetrwać kryzys.
 

nortus
 
  • awatar gość: biedroneczka podbiła moje serce
  • awatar agusiaczek: świetne :) normalnie chyba sprawie sobie którąś z tych myszek :)
  • awatar Rakszasa: fajne ale przewyższaja 5 krotnie moj budżet ;D
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nortus
 

Po moralnym bankructwie Kościoła w Irlandii ostatnim prawdziwym bastionem katolicyzmu w Europie jest Polska. Ale nawet taki kolos jak polski Kościół stoi na glinianych nogach.

Biczowanie, kopanie,podpalanie,zadawanie oparzeń, dźganie, zmuszanie do pozostawania w pozycji klęczącej przez wiele godzin, zmuszanie do kąpieli
w wodzie o temperaturze bliskiej wrzenia, bicie w podeszwy stóp, zawieszanie na haku i bicie, szczu-cie psami - to nie są praktyki, jakie wobec więźniów politycznych stosują strażnicy obozów zesłania w Chinach, ani metody nakłaniania terrorystów do zeznań w tajnych więzieniach CIA.

Takich środków wychowawczych przez cały XX wiek używali wobec dzieci księża oraz bracia i siostry zakonne w instytucjach kościelnych w Irlandii. Wychowankowie tych ośrodków byli też na masową skalę molestowani seksualnie,z gwałtami zbiorowymi
włącznie.

20 maja 2009 roku - dzień, w którym opublikowano raport tak zwanej komisji Ryana -to data ostatecz-nego upadku Kościoła katolickiego w Irlandii, instytucji, która przez stulecia stanowiła jeden z filarów tożsamości narodowej mieszkańców tego kraju i dzięki której udało im się oprzeć brytyjskiej kolonizacji.

Terror i niewolnictwo

Cały kraj jest w szoku- mówi "Przekrojowi" Kieran Doyle O'Brian, działacz społeczny, który przez ponad 20 lat pracy w biednych dzielnicach Dublina
stykał się z ofiarami kościelnych instytucji. - Prawda o przemocy zaczęła wychodzić na jaw już w latach 90., ale mało kto się spodziewał, że zło miało aż tak monstrualne rozmiary.

Komisja pod przewodnictwem sędziego sądu najwyż-szego Seana Ryana została powołana w 1999 roku, po emisji serialu dokumentalnego "States of Fear"
("Stany strachu"), w którym pojawiły się oskar-żenia, że wykorzystywanie dzieci przez zakonne szkoły i domy opieki nie było incydentalne, tylko
systemowe. Raport komisji ma 2500 stron. Prezentuje zeznania ponad dwóch tysięcy osób, które w latach 1930-1990 trafiły pod opiekę braci, sióstr i księży.

Oto fragmenty:
"Trafiłem do ośrodka Chrześcijańskich Braci w Glin, gdy miałem trzy lata. Od ósmego roku życia byłem molestowany przez jednego z braci. Nigdy nie dało się uniknąć napaści. Był drapieżnikiem, który przychodził i oddalał się, kiedy chciał. Miał do mnie dostęp 24 godziny na dobę". "Brat uderzył moją głową o biurko. Zalałem się krwią, więc wysłał mnie do ambulatorium. Tam zapytali mnie, co zrobiłem, że tak zdenerwowałem brata".
"Chcieliśmy uciec, ale nas złapali.

Za karę chłostali nas grubymi skórzanymi pasami nabijanymi monetami i innym żelastwem. Najpierw wzięli Kelly'ego i bijąc go, wrzeszczeli >Kelly, Kelly,Kelly chciał od nas uciec!<. Wiedziałem, że będę następny. Po dwóch uderzeniach zemdlałem, ale nadal słyszałem ich krzyk. Słyszę go do dziś".

Państwo współpracowało z Kościołem. Nakazami sądowymi zsyłało mu podopiecznych,a potem płaciło za utrzymanie - od łebka.Pod kościelną kuratelę trafiały dzieci z rodzin biednych, bardzo często wbrew woli rodziców, dzieci z rodzin alkoholików, dzieci poczęte poza związkiem małżeńskim, dzieci wagarujące, dzieci dopuszczające się drobnych kradzieży,a bardzo często po prostu dzieci odbie-rane rodzicom tylko dlatego, że chciał je mieć
u siebie ojciec dyrektor lokalnego domu opieki. Część instytucji funkcjonowała jak obozy pracy. W szkole w Goldenbridge dziewczynki całymi dniami nawlekały paciorki na różańce. Musiały wyrabiać normę: 600 paciorków w dzień powszedni, 900 w niedzielę. Ze sprzedaży różańców szkoła miała
niezły zarobek.Dzieci pracowały w przykościelnych zakładach krawieckich, na farmach i w pralniach. Irlandzka prasa nie owija w bawełnę i nazywa to
niewolnictwem, a cały system terroru w insty-tucjach - "irlandzkim holocaustem".

Przewodniczący komisji sędzia Ryan apeluje o wzniesienie pomnika na cześć ofiar systemu - tysięcy ludzi, których życie zostało złamane przez osoby mające otoczyć ich opieką. Raport nie wymienia przestępców z nazwiska, ale mówi o prawie tysiącu osób przez kilka dekad systematycz-nie wykorzystujących dzieci w ponad 200 placów-kach. Określa miejsca zbrodni: "Internaty,szkoły, samochody, łazienki, sale sypialne,kościoły, zakrystie, pola, rezydencje duchownych". Dzieci były też molestowane przez osoby z zewnątrz - ochotników, gości i opiekunów wycieczek. Jak pisze "The Irish Times", "przemoc nie była wadą systemu. Ona była systemem. Terror stanowił zarówno cel, jak i metodę działania".

Stypa po konklawe

Jeszcze na początku lat 80. prawie wszyscy Irlandczycy - ponad 95 procent -deklarowali, że są katolikami, i prawie wszyscy chodzili co niedziela na mszę, a w piątki nie jedli mięsa. Kieran Doyle O'Brian pamięta wizytę Jana Pawła II w 1979 roku, podczas której 200 tysięcy młodych ludzi zgromadziło się na mszy dla młodzieży na hipodromie w Galway.

- Entuzjazm był wielki - wspomina. - Papieżowi udało się pokazać młodzieży nową, świeżą twarz Kościoła, co na kilka lat wyhamowało proces
sekularyzacji.

Odchodzenie Irlandczyków od Kościoła rozpoczęło się na dobre w połowie lat 80. na fali dobrobytu, którym nagle zaczął cieszyć się kraj przez setki lat pogrążony w biedzie. Ale dopiero lata 90., kiedy co kilka miesięcy na światło dzienne wychodziły kolejne przypadki molestowania dzieci przez duchownych, przyniosły całkowity upadek autorytetu Kościoła. Zupełne zeświecczenie Irlandii nastąpiło gwałtownie.

W zasadzie w ciągu kilku lat z kraju, gdzie kobieta, która urodziła dziecko poza małżeństwem, była obywatelem drugiej kategorii, Zielona Wyspa stała się katolicką pustynią - krainą wielkich kościołów z szarego kamienia zapełniających się tylko przy okazji koncertów jazzowych i innych świeckich imprez.Dziś nie więcej niż jedna trzecia
Irlandczyków "od czasu do czasu" uczestniczy w mszy, a w dużych miastach odsetek ten nie przekracza kilkunastu procent. W 2007 roku zmarło 160 księży,a tylko 9 zostało wyświęconych,miejsce po 228 zmarłych siostrach zakonnych zajęły dwie nowe.

Raport Ryana jest gwoździem do tej trumny. Irlandia dołączyła do innych zmurszałych fortec europejskiego katolicyzmu. Wprawdzie według opracowań statystycznych rocznika watykańskiego Europę zamieszkuje 26 procent z ponad miliarda wszystkich katolików świata, ale są to katolicy niemal wyłącznie papierowi, statystyczni.

Hiszpania, ojczyzna dominikanów, jezuitów i Opus Dei, jest dziś jednym z najbardziej liberalnych państw na kontynencie. Dwa razy z rzędu głosuje na
lewicową (według wielu lewacką),jawnie antykoś-cielną partię dającą pełne prawa gejom, pozwala-jącą na aborcję bez ograniczeń i załatwienie rozwodu pięciominutową wizytą u notariusza. We Włoszech na papierze katolików jest 97 procent, ale tylko co trzeci z nich raz na jakiś czas odwiedza dom boży.

Statystyka ta nie odzwierciedla podziału na biedne południe i bogatą północ.
W regionach Kampanii, Kalabrii i na Sycylii ludzie nadal masowo uczestniczą w katolickich rytuałach - wśród nich jedni z najwierniejszych synów Kościoła - mafiosi z cosa nostry i kamorry. Ale w bogatym Mediolanie na północy kraju na mszę przychodzi co dziesiąty mieszkaniec.


W stolicy najstarszej córy Kościoła - Francji (katolicyzm deklaruje tam 76 procent populacji) - kościoły są pełne turystów,ale na mszę przychodzi pięć procent paryżan. W Bawarii, najbardziej katolickim landzie w Niemczech,ludzie nadal mówią sobie "Szczęść Boże" zamiast "Dzień dobry", ale na
uroczystą mszę dziękczynną z okazji wyboru Josepha Ratzingera na papieża do kościoła w jego rodzinnym miasteczku przyszło 75 osób. Można sobie
wyobrazić, że w świątyni mogącej pomieścić tysiąc wiernych przy takiej frekwencji atmosfera była raczej niewesoła.

Łukasz Wójcik

całość:

wiadomosci.wp.pl/(…)kat,title,Kosciol-z-piekla-rode…
  • awatar alberto.pl: Straszne to jest, nie przecze a i jestem pod wielkim wrazeniem tegoz i chyba dam tona swojo stronke (jak w nick'u),- Wiecej takich "rydzykow", ach wiecej :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Nie dajcie się nabrać

Zostaliśmy więc sami. I na pierwszy rzut oka trzymamy się mocno. Dane CBOS przekonują, że aktywność wiernych od 20 lat utrzymuje się w Polsce mniej więcej na stałym poziome. Niezmiennie 50-60 procent katolików (a ci stanowią
96 procent populacji) regularnie chodzi do kościoła.Polska imigracja ożywiła nawet świątynie irlandzkie. Ale religijność Polaków jest pozorna i
miałka, a jak mówi nam lewicujący katolicki publicysta Jarosław Makowski,polski antykleryka-lizm jest równie silny jak polski antysemityzm.

Tylko co piąty polski katolik umie wymienić wszystkie dziesięć przykazań, a co trzeci nie zna żadnego. 18 procent badanych wiernych potrafi nazwać czterech ewangelistów. W istnienie piekła wierzy tylko 41 procent Polaków.
Trzy czwarte owieczek wbrew nauce swoich pasterzy stosuje antykoncepcję, a niewiele mniej akceptuje seks przedmałżeński. Tadeusz Bartoś, były
dominikanin, krytyk polskiego Kościoła, komentuje to tak: - Masowa religijność jest u nas kwestią kultury. Ofertą uczestnictwa Kościół spełnia
bardziej funkcję społeczną niż religijną. Społeczeństwo jest mocno zeświecczone. W życiu większości ludzi religia niewiele zmienia, a do
kościoła niekoniecznie chodzą motywowani religią. Czesi gromadzą się w gospodach, Anglicy w pubach, Holendrzy masowo działają w stowarzyszeniach, a
my spotykamy się w kościele. Można potem przy obiedzie skomentować, co tam ksiądz powiedział mądrego czy głupiego.

W codziennych rozmowach Polacy - również prakty-kujący - przyznają, że nie lubią ani księży, ani Kościoła.Narzekają na "drogie samochody, kochanki na boku, Rydzyka, Jankowskiego, głupie i nudne kazania". Według najnowszych badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego 40% aktywnych
wiernych "zna chciwych i lekceważących księży", a 29 procent uważa, że biskupi nie wyciągają konsekwencji z łamania przez duchownych celibatu i
molestowania dzieci (przeciwnego zdania jest 27 procent).

Dominikanin ojciec Maciej Zięba nazywa to anty-klerykalną eklezjofilią.
-Polacy są głęboko przywiązani do Kościoła - mówi - ale jeśli spotykają się z przejawem hipokryzji, pazerności czy klerykalizmu, to głośno wyrażają swój sprzeciw. I to jest mądre.


Jarosław Makowski nie dostrzega w masowym uczestnictwie umiłowania Kościoła,tylko kulturowe i historyczne przywiązanie do rytuału, które będzie słabnąć. - To już widać - przekonuje. Ludzie zamieniają mszę na supermarket.Kapitalizm i docierająca nawet do nas wielokulturowość rozpuszczą ten rytuał. Polska dostaje się w tryby sekularyzacyjne przy bierności księży,których usypiają coroczne dane o "96 proc. katolików".

Afera tak potężna jak w Irlandii na pewno przys-pieszyłaby rozkład autorytetu polskiego Kościoła i proces pustoszenia świątyń nad Wisłą, ale to na
szczęście nam nie grozi. Nasi rozmówcy, zarówno krytyczni wobec Kościoła,jak i go broniący, przyznają, że nic nie wskazuje na to, by molesto-wanie nieletnich mogło mieć u nas tak potworne rozmiary. W Polsce nigdy nie było wielkiej siatki instytucji patologicznie sprzęgających aparat państwowy z kościelnym.

Co nie znaczy, że problemu nie ma. Do świadomości społecznej przebiły się jedynie największe afery dotyczące molestowania - poznańskiego arcybiskupa
Juliusza Paetza czy księdza Andrzeja Dymera ze Szczecina - ale sądy w całym kraju, a także wewnętrzne komisje powoływane przez zakony i diecezje wyjaśniają dziesiątki, jeśli nie setki spraw. Księża, kościelni, organiści regularnie pojawiają się w sprawach o pedofilię i molesto-wanie kobiet.

Mecenas Michał Kelm, który w wielu procesach reprezentuje pokrzywdzonych, mówi "Przekrojowi", że są to z reguły ludzie bliscy Kościołowi - ministranci czy dziewczęta z chórów kościelnych. -

Oni nawet nie chcą odszkodowania materialnego, tylko opieki, jakiegoś gestu, przeprosin.

Do tej pory polski episkopat nie przeprosił. Anonimowy duchowny wyznaje: -Choć znam przypadki, kiedy Kościół zachował się fair, to wśród hierarchów silny jest nurt, który chce załatwić te sprawy w sposób dbający o dobro Kościoła, a nie ofiar. Zamieść pod dywan, wyciszyć. Bardzo często jedyną przeszkodą na drodze do pełnego wyjaśnienia sprawy jest biskup - uważa. -Gdyby ofiary, które milczą, bo boją się piętna, zaczęły masową, publiczną opowieść, wybuchłaby bomba.

Tadeusz Bartoś: - Molestowanie nieletnich, tolero-wanie ludzi w typie ojca Rydzyka, hipokryzja związana z celibatem, nieprzejrzystość finansów i wiele innych spraw przekonują,że Kościół katolicki
także w Polsce w dużej mierze jest moralnym bankrutem. Ale ma skuteczną metodę, żeby to skrywać - samego siebie ogłasza sumieniem świata i jedynym arbitrem moralności. To jest jednak tylko uzurpacja. Kto się daje nabierać, ten zostaje nabrany.

Nawet w Polsce, ostatnim bastionie Kościoła katolickiego w Europie, tych,którzy dają się nabrać, jest coraz mniej.

Łukasz Wójcik
  • awatar Rakszasa: "nawiedzenia obrazu" ? hahahahaha
  • awatar orionblues: chciałoby się powiedzieć; Ludzie czy żeście zdurnieli do reszty, czarne widać na białym, że chłopaki robią sobie jaja w biały dzień,,,,,podpisali zmowę milczenia na gorące tematy, udają że ich to nie tyczy, w sumie to można i tak, bo okadzidlony naród i do tego ciemny bez wiedzy, słucha i nie myśli,,,,zresztą po co, są pod opieką boską! I tak można trwać i trwać, po wsze czasy, aż wszystko ogarnie czerń skrywanej obłudy, zakłamania i kłamstwa, taki czarny świat jest cacy,,,,,,dla czarnych hien, a co z tym wszystkim ma zrobić postępowa ludzkość i cywilizacja? Kiedyś jednak trzeba będzie zrobić z tym porządek raz na zawsze,,,,,,pozdro,,
  • awatar gość: Ludzie zaczęli wreszcie mądrzeć, wy kościelne klechopachołki! Jeszce trochę, a wyślemy was wszystkich wraz z waszymi "siostrami" i "braćmi" z powrotem do Watykanu, wy pedalskie ścierwa!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Znowu obalili Kaczyńskiego i spółka.

To znowu przez media oni przegrali wybory - przegrali bo mają poniżej 30% ustalonych jako minimum.
  • awatar Rakszasa: Widocznie tak już musi być, ktoś dostaje ciosy,żeby inni mogli bezpiecznie przejść ;D I jak to tradycyjnie sie działo, zawsze obrywa konserwa, liberał wychodzi cało ;D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: a gdzie Ty w Polsce widzisz liberałów? Poza nazwami?
  • awatar Rakszasa: @nortus: Liberałow jest więcej niz myślisz. Cały nasz sejm to jedno wielkie zgromadzenie wolnościowców ;D Nie muszą ale chcą! ;D A o polakach peudo - liberałach nie mowmy bo to strata czasu.
Pokaż wszystkie (15) ›
 

nortus
 
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Guderian: nie zgodzę się z Tobą. Takiej zawiści nie spotkasz w innych narodowościach. Zwłaszcza jeśli chodzi posiadanie, majątek, finanse - bijemy wszystkich na głowę.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Büsingen am Hochrhein - eksklawa, niemiecka gmina leżąca na terenie Szwajcarii, należy do Badenii-Wirtembergii,Rejencji Fryburg,powiatu Konstancja, 6 km od Szafuzy w Szwajcarii, nad Renem.


Miasto liczy sobie 14269 mieszkańców, ale ma 4 kościoły: ewangelicki,katolicki, ewangelików-metodystów i nazareński (wolnych ewangelicki).
Ma hotel i 5 restauracji.

Strona internetowa a adresem .de i .ch.
Policja niemiecka i kantońska szwajcarska, na wjeździe do miasta są punkty kontroli granicznej i celnej.



Dane podstawowe
Państwo: Niemcy
Kraj związkowy: Badenia-Wirtembergia
Rejencja: Fryburg
Powiat: Konstancja
Położenie: 47° 42' N, 08° 41' E
Wysokość: 395 m m n.p.m.
Powierzchnia: 7,62 km2
Mieszkańcy: 14 269 (31 grudnia 2005)
Gęstość zaludnienia: 188 mieszk./km2
Kod pocztowy: 78266 oraz 8238
Numer kierunkowy: 07734 oraz 052
Samochodowe numery rejestracyjne: BÜS
Adres urzędu gminy: Junkerstraße 86
78266/8238 Büsingen am Hochrhein

Coś w rodzaju Wolnego Miasta Gdańsk ?
 

nortus
 
Nauczycielka pyta dzieci, co chciałyby dostać, aby spełniły to ich marzenia. Zgłasza się Kasia:

- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest dużo warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!

Na to Kazio:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!

Na to wyrywa się Jasio:
- Proszę pani, a ja chciałbym mieć dużo silikonu! Moja starsza siostra ma tylko dwa worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem!





Mąż nieoczekiwanie wraca do domu, a żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Mąż był bardzo, zmęczony, więc od razu położył się z zasnął. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż budzi się i pyta:
- Kto tam?
- Mol.
- A futro?!
- W domu sobie zjem.




- Puk, puk!
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- A ja kombajn
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

JAK DBAĆ O DYSKIETKI?

1. Nigdy nie pozostawiaj dyskietki w stacji dysków, ponieważ dane mogą wyciekać z dyskietki, powodując korozję mechanizmów stacji dysków.

2. Dyskietka powinna być czyszczona i woskowana raz na tydzień. Mikroskopijne opiłki metalu (które mogły nagromadzić się na powierzchni dyskietki) można usunąć, przesuwając silny magnes nad powierzchnią dyskietki. Opiłki wbite w powierzchnię dyskietki można usunąć proszkiem do czyszczenia i mydłem. Podczas woskowania dyskietki należy pamiętać, aby jej powierzchnia była gładka. Pozwoli to na szybsze obracanie się dyskietki (mniejszy opór powietrza) i tym samym szybszy do danych.

3. Nie zginaj dyskietki, chyba że nie mieści się w stacji dysków. Większą dyskietkę można delikatnie zgiąć i włożyć do małej stacji dysków.

4. Nigdy nie wkładaj dyskietki "do góry nogami", ponieważ dane mogą spaść z jej powierzchni i zablokować mechanizmy stacji dysków.

5. Jeśli dyskietka jest zapełniona danymi, a ty potrzebujesz na niej więcej miejsca, wyjmij ją ze stacji dysków i energicznie potrząsaj przez minutę. Skompresuje to dane na dyskietce i pozwoli zapisać na niej ich większą ilość. Przed tą czynnością należy zakleić taśmą klejącą wszystkie otwory w dyskietce, aby dane nie wypadły.

6. Prędkość dostępu do danych znajdujących się na dyskietce można zwiększyć, wyciągając otwory w plastikowej koszulce dyskietki. Umożliwi to stacji dysków szybszy dostęp do danych, ponieważ będą one wypływać z kilku miejsc równocześnie.

7. Dyskietkę można używać jako podstawkę pod szklankę z piwem lub innym napojem, o ile została wcześniej nawoskowana.

8. Nie używaj nożyczek i kleju do ręcznej edycji tekstu znajdującego się na dyskietce. Dane znajdujące się na dyskietce są zbyt małe, aby można je było zobaczyć gołym okiem i niechcący można wkleić kawałek innego dokumentu do twojego tekstu. W takim przypadku należy używać żyletki i taśmy klejącej, o ile jesteś wyposażony w mikroskop elektronowy.

9. Okresowo dyskietki należy spryskiwać środkiem owadobójczym, aby zapobiec rozmnażaniu oraz rozprzestrzenianiu się wirusów.

10. Jeśli wkładasz dyskietkę do szafy i nie będzie ona używana przez dłuższy okres czasu, nie zapomnij posypać jej naftaliną.



Kobiety mają różne ideały facetów.
Jedne pożądają miliarderów, inne zadowolą się skromnymi milionerami.



Mama mówi do Jasia:
- Powinieneś więcej pomagać tacie, wiele się możesz od niego nauczyć.
Pomagam mamusiu, dzisiaj zmieniliśmy koło w samochodzie!
- I czego się nauczyłeś?
- Kilku słów, których wcześniej nie znałem!



Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- Coś pan taki roztrzęsiony?
- Zgubiłem papierosy.
- Niech pan nie rozpacza nad papierosami będzie rozpaczał. A właściwie ile ich było?
- Dwa Tiry z przyczepą.
 

nortus
 
Polska zgłasza Buzka na szefa Komisji Europejskiej
ponoć PIS popiera go a okazuje się że prezydent Kaczyński popiera Barroso.

To co jest grane?

---
Prezydent Kaczyński popiera kandydaturę Barroso

Prezydent Lech Kaczyński popiera kandydaturę Jose Manuela Barroso, który ubiega się o ponowny wybór na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej - poinformował prezydencki minister Mariusz Handzlik.

Handzlik podkreślił, że prezydent docenia
"zaangażowanie Barroso na rzecz krajów Europy Środkowo-Wschodniej", a także to, że szef KE "wyraża solidarność z tym regionem w różnych kwestiach".

Podkreślił, że Lech Kaczyński chciałby, aby Barroso pozostał na stanowisku szefa Komisji Europejskiej.

Barroso oficjalnie zgodził się ubiegać o reelekcję. Może jej być niemal pewny. Zakończone w niedzielę wybory do Parlamentu Europejskiego wygrały partie prawicowe i centroprawicowe, skupione w największej, chadeckiej frakcji Euro-pejskiej Partii Ludowej. Ta partia już podczas ostatniego kongresu w kwietniu w Warszawie ofic-jalnie poinformowała, że chce, by przewodniczącym nowej Komisji Europejskiej pozostał właśnie Barroso.

wiadomosci.wp.pl/(…)kat,title,Prezydent-Kaczynski-p…
 

nortus
 
  • awatar antybohaterka: Szkoda,że sesja,szkoda ,że dosyc odlegle...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: przecież Polska to mały kraj. tylko 10 godz. pociągiem ale 3 godziny samolotem - przez Berlin (to nasze lotnisko miejskie). Zrobię dla Ciebie kilka fotek - jeśli pozwolisz?
  • awatar antybohaterka: @nortus: Rób,rób - bo usycham w odmętach sesyjnej niewoli,okno na świat...Będę kontenta,gdy ujrzę focięta;)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 

Na każdy temat na forum dyskusje wyglądają w taki sposób (przyznam, że ten jest super kulturalny).

Tematem jest przyjazd pociągu Papieskiego do Szczecina z okazji rocznicy wizyty JPII tutaj.

Propaganda się nie zmienia.
 

nortus
 

Byłam na kawie u sąsiada, sprawdziłam każdy zakamarek

X
Pokaż wszystkie (3) ›