Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 29 czerwca 2009

Liczba wpisów: 19

nortus
 


jeśli jakiś geniusz z tzw. TVP publicznej ustalił, że teraz ( godz 0,30 ) nadają "Skrzypka na dachu" ?

Co z tego, że człek nie raz go widział i ma na płycie ale jak leci to chce go obejrzeć?

A który to już raz?
A skąd mam wiedzieć?
Jaki jest coś fajnego to można obejrzeć.

Od dawna TVP publiczna to telewizja dla bezrobotnych - bo przecież ludzie pracy w nocy raczej śpią.
  • awatar kederalfya751: Skrzypek - klasyka, ale rzeczywiście oglądać można z przyjemnością wiele razy. Tylko o tej porze, to jestem praktycznie już wyspany, gasnę wcześnie, z kurami i tak się budzę. Znowu będę blisko - Międzywodzie od 3 do 30 lipca.. Pozdrawiam :)
  • awatar Jacek K: Cholera! Przegapiłem :((
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @kederalfya751: to życzę ładnej pogody i dużo wypoczynku. :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

nortus
 
Od wtorku nie palimy na przystankach

W życie wchodzi uchwała o strefach wolnych od dymu, którą szczecińscy radni Szczecina przyjęli 25 maja. Jeszcze tylko w poniedziałek może ją zakwestionować wojewoda Marcin Zydorowicz, ale:

"Na tę chwilę mogę powiedzieć, że wojewoda nie będzie składał zastrzeżeń i uchwałę przyjmie" - powiedział w piątek "Gazecie" Piotr Pieleszek z biura prasowego.


Dla palaczy oznacza to, że od wtorku będą musieli zrezygnować z papierosa na przystankach komuni-kacji miejskiej (chyba, że odejdą co najmniej 15 metrów od słupka), na Różance, placach zabaw, boiskach,koronie stadionu Pogoni i w amfiteatrze a także podczas zawodów sportowych, festynów, koncertów.

Za złamanie zakazu palenia grozi mandat 100 zł. Za wyrzucenie niedopałka na chodnik - 50 zł.

- Nie będziemy od razu karać, tylko pouczać - zapewnia Joanna Wojtach, rzeczniczka straży miejskiej. - Ludzie muszą się przyzwyczaić.

---
Nareszcie, pierwszy krok zrobiony. Teraz czas na drugi - egzekwowanie prawa. Może będzie mniej smrodu i petów na przystankach.
Gdyby palacze zachowywali się kulturalnie nikt nie musiałby im zakazywać palenia.
  • awatar gość: ło ja. nigdy nie przyjadę do tego miasta :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Brian's got brain: palaczom mówimy nasze stanowcze: NIE :) A niedługo tak będzie w całej Polsce. Hurrrrrra
  • awatar badyl.: Będzie jak zawsze. W Krakowie mamy podobne coś, a ludzie kopcą i tak. Jak się zwróci uwagę, to można oberwać w łeb. Jakiś czas temu Szmakt uraczył nas serią zdjęć, na których pan radny zaciągał się papieroskiem na przystanku, a petem nie trafił do kosza. o_O
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 
Doszło do tego, czego obawiano się od dawna. Wypadek samochodowy w podwodnym tunelu doprowa-dził do pożaru w nim.

Pięć osób zginęło w zderzeniu dwóch samochodów w najgłębszym podmorskim tunelu na świecie. Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na głębokości 287 metrów pod powierzchnią morza.


Tunel w norweskim Laerdal łączący Bergen z Oslo
Zderzenie na najniżej położonym pod fiordem Eiksund odcinku tunelu nastąpiło z nieznanych jeszcze przyczyn. Oba samochody zapaliły się i zginęły wszystkie znajdujące się w nich osoby.  Cztery z ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych są młodzi mężczyźni z ORSTA (nadbrzeżna mieścina)
Piąty śmiertelny się rodziny z Ulstein

Z powodu wysokiej temperatury i zadymienia ratow-nikom udało się dotrzeć na miejsce tragedii dopiero po dłuższym czasie od otrzymania meldunku.


Tunel pod Eiksund, leżący na północ od Bergen jest częścią szlaku prowadzącego przez ten szeroki
fiord. Trasa składa się z mostu i 3 tuneli.
Najgłębszy zwany Eiksundtunneln, w którym doszło do wypadku, otwarto w lutym 2008 r. Jest on nie tylko rekordowo głębokim, ale też jednym z naj-dłuższych w Norwegii i liczy niemal 8 km. Umieszczono w nim 68 punktów alarmowych,w których samo podniesienie słuchawki telefonu oznacza wezwanie pomocy.
  • awatar gość: jak mozna pisac takie bzdury...sprawdzcie najpierw dokladnie gdzie jest ten tunel.mieszkam w orsta i w tej miescinie mieszka 10 tys mieszkancow,a do bergen jest ponad 300km.....
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: nazwę Orsta podało Bergen Tidente. Dla większości europejczyków w Norwegii jest tylko kilka miast i jakoś trzeba im to przedstawić geograficznie. więc 300 km (drogą) to nie jest odległość znacząca a miej więcej lokalizuje zdarzenie.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @nortus: fakt, blisko Aalesund. Tylko kto wie gdzie jest to miasto.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Nowe szaty drogówki i innych

Koniec ze smerfami! "Niebiescy" zmienili się w "granatowych".

Policja robi porządki w szafach i wymienia garde-robę. Na początek drogówka zamiast niebieskosza-rych mundurów założyła granatowe. Wszyscy musimy przyzwyczaić się do tych barw.


Po wprowadzeniu nowych barw radiowozów to druga tak radykalna zmiana wyglądu w polskiej policji.
"Niebiescy" zmienili się w "granatowych". Jak za-pewnia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Adminis-tracji ubrania są wygodniejsze i uszyto je z lepszych materiałów. Ale najważniejsze, że nowe mundury nie będą się tak szybko brudzić, jak niebieskie, które przechodzą do historii.

Mało tego, zdaniem ministerstwa policjanci skar-żyli się na swoje niebieskie ubrania. Podobno szczególnie niewygodna miała być bluza służbowa, która krępuje i ogranicza ruchy. Dlatego nowa bluza ma ponoć dać większą swobodę ruchów. Policjanci dostaną też nową letnią i zimową kurtkę
z podpinką i ocieplaczem z polaru,spodnie,koszulkę
polo, T-shirt i półgolf.


Nowy wzór będą też miały: czapka zimowa, sweter i obuwie służbowe. Granatowy ubiór, o bardziej sportowym charakterze, nie będzie krępował ruchów i zapewni wygodę użytkownikowi.

Jednak nie stanie się tak, że jak za dotknięciem magicznej różdżki na polskich ulicach nagle pojawią się sami granatowi policjanci. Przebieranie będzie stopniowe,a do czasu wyposaże-nia wszystkich funkcjonariuszy będą funkcjonowały obok siebie dotychczasowe i nowe wzory umundurowania.


Jak informowało wcześniej MSWiA okres przejściowy ma trwać do końca 2012 roku. Później już wszyscy policjanci będą pełnili służbę tylko w mundurach
nowego typu.

---
To nie nowość. Granatowa policja była przed wojną i .... za czasów wojny.
Nie zapisali się dobrze w pamięci Polaków.
Jak będzie teraz - to się okaże za kilka lat.
  • awatar velisys: lepiej im w granatowym ^^
  • awatar Kochanka Diabła: Ciekawe co chcą tym osiągnąć?maskowanie?..a podobno kryzys w Polsce
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 


Rokita słono zapłaci za kłótnię w samolocie

Jaką karę Niemcy wlepią Janowi Rokicie za kłótnię w samolocie? Najpewniej grzywnę w wysokości uzależnionej od jego zarobków. "Nie będzie taryfy
ulgowej" - mówi niemiecki prokurator, komentując awanturę w maszynie Lufthansy zakończoną wyprowadzeniem Rokity w kajdankach.

"Mamy świadomość, że pan Rokita jest w Polsce osobą znaną, ale u nas będzie potraktowany bez żadnej taryfy ulgowej, jak każdy przeciętny Miller czy Schmidt" - powiedział "Wprost" rzecznik Prokuratury w Landshut Ralph Reiter.

Tygodnik ustalił, że Jan Maria Rokita otrzyma w najbliższych dniach pisemne orzeczenie winy - zostanie mu najprawdopodobniej zarzucone zakłóce-nie porządku. Wówczas też dowie się, jaką będzie musiał zapłacić grzywnę. Jej wysokość jest uzależniona od zarobku.

Rokicie pozostaną wówczas dwa wyjścia: akceptacja kary i wpłata pieniędzy w wyznaczonym terminie, co pozwoli zakończyć sprawę. Były polityk PO może też odrzucić orzeczenie prokuratury, ale wówczas czeka go proces.

---
Poza Polską są ludzie równi,a w Polsce są równiejsi. Czas na przemyślenie.
  • awatar Jacek K: Trochę wątpię w sprawiedliwą ocenę sytuacji przez Niemiaszkow... Raczej chcą dopieprzyć Polaczkowi, żeby pokazać, że są lepsi...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ostatecznie są u siebie. ale wypowiedzi innych osób co leciały z nimi potwierdzają słowa Niemców a nie Rokitków Nie lecieli na paszporcie dyplomatycznym więc muszą się podporządkować służbom - a że mają okazję się odgryź
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Nowa regulacja zmieni świat telefonii

Jeden dzień i zmieniasz operatora "komórki"


Chcesz przenieść swój numer telefonu komórkowego do innego operatora?

Niebawem będzie to znacznie prostsze niż wcześniej
Po pierwsze przeniesienie numeru będzie nie tylko bezpłatne, ale też znacznie szybsze.

Nowy operator dopełni za nas wszystkich formalności w jeden dzień.

Już od 6 lipca br. wszelkie formalności związane z przeniesiemy numeru dopełni za klienta nowy operator.Cała procedura będzie nie tylko bezpłatna
ale też o wiele krótsza od obecnej, która trwa nawet 38 dni.

Za kilka dni w życie wchodzi rozporządzenie Minis-tra Infrastruktury z 17 czerwca 2009 w sprawie warunków korzystania z uprawnień w publicznych sieciach telefonicznych (Dz. U. Nr 42, poz. 290) oraz nowelizacja ustawy - Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. nr 85 poz. 716).

Nowe przepisy przewidują, że abonent lub użytkow-nik pre-paid, zamierzający zachować numer przy zmianie dotychczasowego operatora musi jedynie złożył odpowiedni wniosek do nowego dostawcy usług,upoważniając go do dokonania w swoim imieniu
wszystkich formalności,w tym również wypowiedzenia
umowy z dotychczasowym dostawcą. Jednocześnie zachowana została dotychczasowa droga przeniesie-nia numeru. Użytkownik może więc skontaktowania się z dotychczasowym dostawcą także na własną rękę. Co ważne w jednym wniosku będzie można określić,czy procedura przeniesienia numeru ma dotyczyć jednego, czy kilku numerów abonenta lub użytkownika pre-paid.

---
I do tego trzeba aż interwencji Unii
  • awatar Rakszasa: nie wierze ;D nie wierze ;D wreszcie mam szanse sie zemscic ;D poza nasylaniem urzedu ochrony konsumenta >:D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 
Już w 2016 r. Paryż i słowacką stolicę połączy najszybszy pociąg na świecie - francuskie Train a Grande Vitesse (TGV)

Za 475 milionów euro pasażerowie już w 2016 roku będą mogli podróżować pomiędzy Paryżem i Bratysławą - ogłosił na spotkaniu Francusko-Słowackiej Izby Handlowej w Bratysławie minister spraw zagranicznych Miroslav Lajeák.

1200 kilometrów, które dzielą stolicę Francji od Bratysławy szybki pociąg ma pokonywać w ciągu zaledwie sześciu godzin [ a ze Szczecina do Warszawy jedzie się 10 godzin, a 6 ekspresem].

Dla porównania w Polsce, najdłuższą trasę 1017 km ze Świnoujścia do Przemyśla pociąg pospieszny
"Przemyślanin" pokonuje w niecałe 18 godzin.!!!!


Główne prace budowlane zaplanowano na lata 2010 - 2013. Dla TGV trzeba wybudować odrębne tory, wykorzystując najnowsze technologie układania szyn.
Modernizacja już istniejących nie wystarczy. Część kosztów pokryje Unia. Na razie w planach nie ma budowy połączenia Paryż- Berlin - Warszawa i dalej do Moskwy.

TGV, które w barwach firmy Eurostar łączy Paryż z Londynem w dwie godziny 15 minut, przez Francję mknie z szybkością przekraczającą 300 kilometrów na godzinę.

Przed ponad rokiem plany budowy kolei dużych prędkości (ponad 200 km/h) miały w Polsce PKP InterCity.

Trasy, na których miały zostać wybudowane linie dużych prędkości, miał wybrać polski rząd. Najbar-dziej opłacalne miało być połączenie z Warszawy przez Łódź do Wrocławia i Poznania.Wstępne koncep-cje linii wielkich prędkości tworzyły na mapie literę Y, stąd nazwa projekt Y. Na razie jednak
nic się w tej sprawie nie dzieje.
---
jeszcze trochę a będziemy furmankami jeździć PKP
  • awatar antybohaterka: PKP uwstecznia! Ostatnio się tam cuda dzieją, osobowe ma inna firma,pośpiechy ma inna. Pośpiech jedzie 5 minut (nieraz) szybciej od osobowego. Mając bilet na pośpiech też nie pojedziesz osobowym na tym samym bilecie...Same utrudnienia. Dyliżans kupię..tel 696******
  • awatar Rakszasa: my w ogole mozemy tylko marzyc drogi nortusie ;D a i to czynic nam wolno tylko w pewnych przedzialach ;D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Kociak ma o mnie pretensje, że nie daję jej spokojnie sobie pospać.

A co mam robić. Specjalnie dla niej przygotowałem balkon, jest zabezpieczony, ma gdzie latać, może podglądać ptaszki i inne zwierzątka (ludzi), jest ciepło i miło - a ona siedzi w domu, na Vp. swojej
rezydencji. Więc ją wyganiam na balkon.

No to ona idzie wtedy spać do sypialni i rozkłada się na środku łóżka - wtedy widać jak urosła. Łóżko ma 140 cm szerokości i ona zajmuje połowę - czyli ma już 70 cm długości plus ogon.
Niestety, nie daje się zmierzyć dobrowolnie.

Ale jak zauważę, że tam śpi więc podchodzę do niej
żeby się z nią pobawić. Tylko idę w kierunku łóżka
a ona już mruczy pięknie.I leniwie daje się złapać
na zabawę. Ale spać nie może.

Więc znalazła sobie nowe lokum. A ja się dziwiłem gdzie ona się chowa.
...ta dam ... znalazłem ... jej schowek ...

Na balkonie w domku - drapaku się chowa.

Ponieważ ostatnio narzekała, że ma za nisko do obserwowania otoczenia to jej zrobiłem nowy taras widokowy. Ale na razie go lekceważy.
 

nortus
 
  • awatar antybohaterka: Emma i Noah xD ładnie:D a ostatnie zdjęcie,poemat....:D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: ale kiedyś pisałem na blogu, że najpopularniejsze w rejonie Oslo to chyba Mohamet było. w każdym razie takie typowo norweskie czyli muzułmańskie. ha ha ha
  • awatar antybohaterka: @nortus: aaaaaaa no to jak u nas Nicole i BraJanki i Kewinki - hahah(smieszne)! A mohamet straszne jakies ,w PL nie do pomyslenia utworzyc zdroobnienie od tego:O :D MOSIO chyba albo MOher:D:D:D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nortus
 

Uczciwy jak świadek Jehowy

Sklep z odzieżą poszukuje sprzedawców. Świadków Jehowy - zaznacza w ofercie.


Świadków Jehowy szukają przez ogłoszenia w inter-necie i prasie sklepy Occasion działające w hiper-marketach Tesco w Łodzi i Warszawie. To duże sale z odzieżą, kosmetykami i akcesoriami: okulary, torebki, plecaki. Sprzedają markowe produkty (Wrangler, Lee, Mustang) - nie z nowych kolekcji, ale po niskich cenach.

Dlaczego świadków Jehowy? - Bo to uczciwi ludzie -mówi pracownica spółki odpowiadająca za rekrutację


Michał Hoszowski, rzecznik Związku Wyznania Świadków Jehowy w Polsce: - Widziałem w prasie podobne oferty,cieszy mnie, że ludzi, którzy trzy-mają się zasad biblijnych, doceniają pracodawcy.

Uczciwość, rzetelność, pracowitość - Hoszowski wylicza zalety świadków Jehowy. - Biblia mówi: pracujcie tak jak dla Jehowy, czyli Boga.

Rekrutująca dla Occasion- Już mieliśmy pracownika,
który przyznał podczas rozmowy kwalifikacyjnej, że jest świadkiem.Zaznaczył, że musi uczestniczyć
w zebraniach zborowych i nie zawsze będzie mógł zostać na popołudniowy dyżur.Bardzo się sprawdził.
Miły, otwarty, garnął się do klientów. Nikt nie
wyszedł z pustymi rękami.

- Dla świadków Jehowy obowiązki biblijne będą na pierwszym miejscu - mówi Hoszowski. - Głoszenie dobrej nowiny, udział w zebraniach zborowych dwa razy w tygodniu. W niedzielę zwykle dwugodzinne, drugie, krótsze w tygodniu.

“Czy jako sprzedawcy nie będą nachalni?”



Klienci miewają obawy. - Pamiętam, jak Jehowi pukali do mojej babci. Gdy otwierała, trzymali nogę w progu,by nie mogła zamknąć drzwi -wspomina
Marzena Burczas podczas zakupów w butiku Molton. -Czy jako sprzedawcy nie będą nachalni?

Hoszowski: - Działalność kaznodziejska to nasz obowiązek biblijny.Ale świadkowie powinni zachować
takt i życzliwość.Gdy ktoś nie ceni sobie naszej
wizyty, odchodzimy. Owszem, wracamy, bo może człowiek zmienił zdanie albo w mieszkaniu jest inny lokator i on będzie zainteresowany.

Pracownica Occasion: - To echo dawnych lat. Dziś świadkowie są taktowni,a jako sprzedawcy potrafią wyczuć, czy klient oczekuje pomocy, czy nie.

- Przecież to dyskryminacja - ocenia Izabela Pilżys, dyrektorka w firmie HR Partners. - Świadek Jehowy jest uczciwy, a człowiek innego wyznania nie?

Na zarzut odpowiada Joanna Michalak, dyrektorka w spółce zarządzającej sklepami Occasion:-Uczciwych jest wielu. Ale świadkowie Jehowy mają zasady, których pilnie przestrzegają. Nie palą, nie biorą używek.Chodzi więc o selekcję,a nie dyskryminację.

- Ale ktoś może się poczuć urażony - uważa Izabela Pilżys.

Dyskryminacja? Rozstrzyga sąd

Przed trzema laty łodzianka nie dostała pracy przy sprzedaży używanych podręczników w centrum handlowym. Przeszła rozmowę kwalifikacyjną, ale gdy stawiła się do pracy,menedżer zmienił zdanie.
- Dowiedział się, że mieszkam na ulicy Grabowej, przeprosił na chwilę i poszedł zadzwonić opowiada-ła "Gazecie" pani Paulina. - Potem oznajmił, że tam mieszkają sami złodzieje i szemrany element, więc mnie nie przyjmie.

Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy takie sprawy można uznać za dyskryminację. Ale to musi rozstrzygnąć sąd.

Znamy taki przypadek.Katarzyna Kasprowicz, zadbana
dwudziestokilkulatka, przez miesiąc sprzedawała torebki w Galerii Łódzkiej. - Pewnego dnia przy-jechała jakaś kobieta, obejrzała mnie, ale nie zamieniła ze mną ani słowa - opowiadała "Gazecie"
- Dzień później widzę kartkę na drzwiach:
"Zatrudnię sprzedawczynię". Od kierowniczki dowiedziałam się, że mogę iść do domu: nie spodobałaś się, jesteś za gruba.

Poszła do sądu. Przyznał jej 4,5 tys. zł odszkodowania za dyskryminację.
---
Ciekawe ogłoszenie. Ale co za bezczelność zatrudniać kogoś z sekty a nie dobrego katolika? Skandal. Pisze o sekcie, ponieważ KK uznaje Świadków Jehowy za sektę, podobnie jak i inne nie-Watykańskie kościoły.
Ciekawe co na to odpowiedzą urzędnicy?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 

Norwegowie - (norw. Nordmenn) naród germański żyjący głównie w Norwegii (ok. 4,8 mln) oraz w pozostałych krajach skandynawskich, USA (według różnych szacunków od 630 tys. do 3 mln), Kanadzie (ok. 170 tys.) i Australii.

Schrystianizowani w X-XI wieku przeszli na lutera-nizm w XVI wieku i obecnie większość jest człon-kami państwowego kościoła ewangelicko - luterańskiego.

Język norweski, którym posługują się Norwegowie posiada dwa przyjęte standardy zapisu: bokmal - oparty na duńskim i nynorsk - oparty na gwarach
zachodniej części kraju.

Norwegowie wywodzą się z germańskich plemion zamieszkujących zachodnią Skandynawię. W VIII wieku rozpoczęli najazdy na północno-zachodnią Europę.
Osiedlali się wtedy na Wyspach Owczych,w Szkocji, Irlandii, Islandii i na Grenlandii. Dotarli do Ameryki Północnej. Państwowość Norwegów sięga IX
wieku. Od końca XIV wieku pozostawali pod duńską dominacją, a od 1814 pozostawali w związku ze Szwecją.
Od 1905 Norwegia jest niezależnym państwem.


Język norweski (norsk sprak) - język z grupy skandynawskiej języków germańskich.

Charakterystyka

Język norweski nie ma jednego,ogólnie zaakceptowa-nego standardu wymowy.
Każdy mieszkaniec mówi swoim językiem lokalnym (dialektem), używając go zarówno prywatnie, jak i publicznie: w szkole, w pracy, w mediach czy w
polityce. Dzieje się tak zarówno wtedy,gdy języka używa na terenie właściwym dla danego dialektu, jak i w innych częściach kraju.
Po wielu latach zamieszkiwania poza rodzinnymi stronami dialekt zazwyczaj "stępia się" (sleper seg av), w ten sposób, że najbardziej ekstremalne różnice wymowy zanikają, a słownictwo upodabnia bardziej do dialektu miejsca zamieszkania. Do końca życia jednak Norweg zachowuje dialekt na tyle charakterystyczny, że można prawie zawsze jednoznacznie określić skąd pochodzi.
Stępianie dialektu, a nawet przechodzenie całkiem na mowę lokalną było bardziej rozpowszechnione dawniej (do 1970 roku). Dzisiaj jest nieporówny-walnie słabsze.Dlatego też najczęściej powtarza-nym zwrotem przez Norwegów jest "Hva sa du?" (Co powiedziałeś?). Pracownicy państwowego radia
i telewizji mają obowiązek używać normowanego języka opartego leksykalnie na jednym z dwóch wariantów pisanych (bokmal/nynorsk), ale wymawiać je mogą z dużą swobodą, według upodobania.

Skutkiem tej sytuacji jest całkowity prawie
zanik normy językowej: każdy mówi wedle uznania, i często takoż pisze. W szkołach nauczyciele nie poprawiają języka uczniów, gdyż nikt nie może
twierdzić, że jego język jest lepszy.

Językiem norweskim posługuje się około 4,8 mln mówiących, z tego 3,9 mln do zapisu używa odmiany bokmal, a 800 tys. odmiany nynorsk. Norweski jest
językiem urzędowym Norwegii.


Historia

Najstarsze zabytki literatury w tym języku pochodzą z XII w. - wykazują one jednak różnice pomiędzy wschodnią a zachodnią częścią Norwegii. W tym okresie na podłożu gwar zachodnich z okolic Trondheim zaczął się formować kancelaryjny język norweski, używany oficjalnie w całym królestwie.

Jednak po unii z Danią, wyszedł on z użycia. Język duński stał się w latach 1525-1814 językiem powszechnie używanym przez warstwy wykształcone, głównie w miastach. W początku XIX w. język duński był także nadal językiem literackim. Od lat 30. XIX w. pisarze norwescy starali się go jednak świadomie norwegizować. Już w pierwszej połowie XVIIIw. na bazie pisanego języka duńskiego
i dialektu miasta Oslo wytworzono z niego rodzimą odmianę,zwaną kiedyś riksmal,a od 1929r. nazywaną bokmal, czyli "język pisany, książkowy".

Jednocześnie od połowy XIX w. istnieje druga odmiana norweskiego zwana niegdyś landsmal, a od 1929 nynorsk czyli "nowonorweski".Został on opra-cowany na podstawie dialektów zachodnionorweskich

Starania w celu zbudowania na bazie różnych lokal-nych dialektów całkowicie niezależnego języka norweskiego pisanego podjęto w Norwegii w XIX w.
Kierunek ten został zapoczątkowany przez Ivara Aasena. Był on chłopakiem ze wsi, który mówił dialektem z okolic Sunnmore.Dość wcześnie doszedł do wniosku, że gruntowne badania nad dialektami z różnych części kraju są konieczne, żeby stworzyć jeden norweski język pisany. Z oficjalnym stypen-dium naukowym Aasen podróżował po Norwegii w latach 1842-1846, wykonując szerokie badanie gra-matyki i słownictwa różnych dialektów. Na tej
podstawie stworzył w 1848 r. ich gramatykę porównawczą oraz w 1850 słownik.

Na dalsze badania otrzymał kolejne stypendium, czego efektem była książka,w której zebrał teksty w różnych dialektach oraz dodał ich wersje w pro-ponowanej wspólnej wersji językowej dla dialektów.
Normę tę nazwał "landsmal", czyli"język krajowy". Rozbudował ją w następnych latach poprzez wydanie
obszerniejszego podręcznika do gramatyki (1864) oraz uzupełnionego słownika (1873). Opublikował także pisanie w nim wiersze i dramaty.Już w końcu
lat 50. XIXw. inni zaczęli używać w landsmal w dziełach literackich, a 10 lat później był to już język wykładany w jednej z wyższych szkół
państwowych. Landsmalet został zatwierdzony jako oficjalny język na równi z językiem duńskim w 1885 r.,a po lokalnym referendum w 1892 r. zaakce-ptowano go jako język wykładowy w jednej ze szkół podstawowych. W latach 1890-1930 język ten rozprzestrzenił się jako język szkolny i w życiu codziennym w wielu częściach kraju, ale tylko na terenach wiejskich. W 1929 ustawą sejmu język landsmal otrzymał oficjalną nazwę "nynorsk".

Obie odmiany - bokmal i nynorsk - od 1885 r. są równouprawnione w mowie i piśmie,z tym, że bokmal używany jest głównie we wschodniej Norwegii i w
miastach,podczas gdy nynorsk ma więcej zwolenników
na południu i zachodzie.
Władze starały się doprowadzić do połączenia tych dwu odmian językowych, by wytworzyć jeden wspólny ogólnonorweski język literacki,tak zwany samnorsk,
jednakże spotkało się to z protestami i zostało zaprzestane.Obecnie do użytku, również oficjalnego
dopuszczone są obydwie odmiany pisemne oraz
wszelkie dialekty. Cechująca się licznymi archaiz-mami norma nynorsk daje w sobie rozpoznać wiele cech języka staronordyjskiego, po którym najlepszą dziś pamiątką jest język islandzki.

---
I dlatego jak już kiedyś pisałem, na Bomlo gdzie mieszka 10.000-11.000 mieszkańców jest używanych
... 10 języków różniących się dosyć znacznie.
Ale ludzie do dzisiaj mają nazwiska tak jak nazywa się ich miejscowość.
  • awatar Rakszasa: Mam przyjaciela z Norwegii i muszę przyznać, że ich język jest niesamowity i niemożliwy przynajmniej dla mnie do nauczenia. W ogóle podoba mi się to ich całe podejście do życia, takie lajtowe, chyba,że akurat na takich ludzi udało mi się trafić. Byś może jest wynikiem mniejszych problemów z jakimi mogą mieć do czynienia.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: wiesz, to co dla nas jest normalne to dla nich strasznym problemem jest. są kompletnie nie życiowi. inny świat
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Pomyłka brytyjskiej mennicy, kolekcjonerzy zacierają ręce



Brytyjska Mennica Królewska przyznała, że przez pomyłkę wybiła monety bez daty. Do obiegu pod koniec zeszłego roku weszło co najmniej 100 tys. takich "ponadczasowych" 20-pensówek. Na rynku kolekcjonerskim mogą one osiągnąć nawet kilkaset razy większą wartość.

Według numizmatyków po raz ostatni mennica wypuściła monety bez daty w 1672 roku. Najnowszy błąd zbiegł się ze zmianą projektu monety i przeniesieniem daty z rewersu na awers.

Rzecznik mennicy Jadon Raj powiedział, że partia, na której nie pojawił się rok 2008,przeszła przez kontrolę jakości. Dodał, że monety nie zostaną wycofane, bo są legalnym środkiem płatniczym.


Mennica przyznała się do błędu,gdy prywatna firma London Mint Office,zajmująca się obrotem rzadkimi monetami, zaoferowała w poniedziałek 50 funtów za każdą 20-pensówkę bez daty [ fajne przebicie] . Eksperci rynku zauważyli, że monety były już po cichu sprzedawane na aukcjach internetowych.

Ostatnim poważnym błędem Mennicy Królewskiej było wybicie w 1983 roku monety 2-pensowej, na której zamiast "two pence" było napisane "new pence". Dzisiaj są one gratką dla kolekcjonerów, którzy są skłonni płacić za sztukę ponad 200 funtów.
 

nortus
 

ile razy w roku ma kwitnąć i kiedy?

Ta choja, przygarnięta przeze mnie od znajomych, w stanie bardzo złym, a u mnie kwitnie jak głupia-
5 a nawet 6 razy w roku.
A jak pięknie pachnie.
  • awatar Santoori: Dobre fluidy Nortusa zadziały oraz Xylii wdzięk i czar :)
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Santoori: dzięki za dobre słowo, ale kwiatek mam już 5 lata a Xylia jest dopiero pół roku. więc .... jestem skromnym człowiekiem ;)
  • awatar Rakszasa: Moja babcia ma tego potwora w domu xD Nie wierze, taki miłośnk kotów i jeszcze pięlegnacja roślin? Czyżby mężczyzna idelany? ;D
Pokaż wszystkie (13) ›
 

nortus
 

historyczny

Wyjeżdżając na krucjatę, król Artur postanowił sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala,a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody
- pas z gilotynką! Kupił więc go Artur, żonie założył, kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę.

Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał
sprawdzić,czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry. Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: 11 rycerzy miało równiutko przycięte ptaszki. Z jednym wyjątkiem-Lancelot z dumą prezentował nienaruszone
przyrodzenie.

Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać!  Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś... - biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.

Ale Lancelot milczał i milczał...



Hmmm nazwijmy to obyczajowy...

David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem. Stanęła i spytała: Mogę popływać z Tobą łodzią?
Powiedziałem:
- Pewnie, że możesz.
Wziąłem ją więc ze sobą, Dave.
Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: - Albo seksik , albo płyniesz do brzegu wpław. I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać,Dave.
Rozumiesz?Nie umiała pływać!

Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź,tylko woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem...
Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
- Jasne - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio.
Wyłączyłem silnik i mówię do niej: - Albo seksik, albo płyniesz do brzegu wpław. Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!! ))

Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi... stary!
Taaakie miała.
No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię:
-Jasne, że możesz. Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio...
Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
- Albo seksik , albo płyniesz wpław do brzegu.
- Ona ściągnęła figi... Dave!!! Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja...
...ja nie umiem pływać. Rozumiesz stary? Ja nie umiem pływać!!!



religijny
Pewnego razu Bóg chciał zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi.
Kazał więc sprowadzić telewizor, włączył - akurat kobieta rodziła. Męczy się ona okrutnie, krzyczy, więc Bóg pyta aniołów:
- Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?
- No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu..." - odpowiada któryś z aniołów.
- Tak? No... tego... ja tak żartowałem...
Przełącza kanał - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami.
Bóg znowu pyta:
- A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć?
- Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..."
- Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś..." - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem...
Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada
biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd.
Bóg się uśmiecha promieniście:
- O, to mi się podoba! A co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą,że żartowałeś.
  • awatar gość: hahaha...aż mnie brzuch boli :d :d :d dowcip numer dwa najfajniejszy :d :d :d
  • awatar Anette: :d :d
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

co oczywiście skończy się po północy -
aby tradycji stało się zadość
  • awatar antybohaterka: hahah to nie tylko Ty tak masz,takiego czaso-przeciągacza;)
  • awatar Anette: Buziaki Kociaki.. Dobranoc..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
  • awatar gość: Zło bo po nocach spac nie mogę ...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @EMPTY ROAD: a ja tego nie rozumiem, mogę wypić morze kawy i spokojnie spać. ale wiem że kilak osób nie może pić późno kawki. wielka szkoda ;)
  • awatar Multiple Half Moon: Piękna. A dzisiaj się nawet z mamą kłóciłam, że nie bdę się ograniczać i bdę podróżować, gdzie mi się zachce (tutaj padły nazwy państw i kilku planet).
Pokaż wszystkie (3) ›