Wpisy użytkownika Nortus & Potworna spółka z dnia 10 czerwca 2009

Liczba wpisów: 8

nortus
 

"Black Watch",
czyli pierwszy w tym sezonie pełnomorski wyciecz-kowiec, zawitał dziś do Szczecina. Jedna z największych tego typu jednostek,które dotychczas odwiedziły miasto, ustanowiła nowy rekord liczby przywiezionych pasażerów.

Statek należący do armatora Fred Olsen Cruise Lines do godz. 18 będzie dziś cumował przy Nabrzeżu Polskim. Niestety, ze względu na ograniczenia portowe, nie da się podejść do jego burty, ale będzie on dobrze widoczny z Wałów
Chrobrego.

"Black Watch" ma przeszło 205 metrów długości, 25 m szerokości i zanurzenie 7,7 metra.Na jego pokła-dach do Szczecina przypłynęło aż 739 pasażerów,
czyli najwięcej w kilkuletniej historii odwiedzin cruiserów w porcie.

Większość z nich pochodzi z Wielkiej Brytanii. Na pokładzie statku przybyło też 335 członków międzynarodowej załogi.

Zawinięcie do Szczecina jest częścią 14-dniowego rejsu "Black Watch" po Bałtyku, który 31 maja rozpoczął się w Dover. Na jego trasie znajduje się także Kłajpeda, Sankt Petersburg, Helsinki i Kopenhaga.

Dodam, że kilkakrotnie był już w Gdyni. Że tam nawet Queen Victoria wpływa a my możemy tylko pomarzyć o dużym statku - nie mówiąc już o wielkim

Raz, że taki tu nie wpłynie technicznie a dwa, że nie ma po co tu wpływać.

Idę go zobaczyć i zrobić fotki, które później zamieszczę - ale pewnie za 2 dni gdzieś dopiero. Choć kto wie, może i dzisiaj jeszcze.

Na razie fotki publiczne z netu.
 

nortus
 
  • awatar antybohaterka: Jejuu,cudowne!Ostatnie foto robi wrażenie,co dopiero widziec to na włąsne oczy...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @antybohaterka: byłem zaskoczony i nie żałuję, że poszedłem na Wały. Bo cruiser mnie rozczarował, ale te dwie perełki (Black Perla i Regina) są piękne. I jeszcze kilka fotek umieszczę. Dzięki :)
  • awatar gość: Pozdrawiam i ogladajac Twoje dzisiejsze zdjecia, czekam z niecierpliwoscia na fotki z Dni Morza.Papatki dla Xylii!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 

Nie chcą koncertu Madonny."Ona hańbi Matkę Boską!"
 
Mazowiecki radny Marian Brudziński postanowił nie dopuścić do koncertu Madonny w Warszawie.

Dlaczego? Bo artystka ma wystąpić 15 sierpnia - w
Święto Wniebowstąpienia Najświętszej Marii Panny i rocznicę "cudu nad Wisłą".

- To profanacja. Dość obrażania katolików! - mówi Wirtualnej Polsce radny.

"Zwracam się do Państwa z apelem o wycofanie się z tego raniącego uczucia religijne i patriotyczne Polaków przedsięwzięcia. Zwracam się nie tylko jako katolik, ale też jako Polak i radny wojewódz-twa mazowieckiego - na terenie którego ma odbyć się rzeczony koncert" - napisał Brudziński w liście do sponsora imprezy. Ten były działacz Ligi Polskich Rodzin i wierny słuchacz Radia Maryja piosenkarkę nazywa w nim "skandalistką o wizerunku obrazoburczej Antymadonny".


Występ Madonny 15 sierpnia to prowokacja Marian Brudziński15 sierpnia to data symboliczna. Nie jest dziełem przypadku, że Madonna sobie ten dzień zarezerwowała na występ w Polsce. To prowokacja. Zdawała sobie sprawę, że nie będziemy siedzieć cicho i udawać, że się nic nie stało,
że to nas nie obraża - mówi WP Brudziński. Pismo z prośbą o cofnięcie zezwolenia na organizację koncertu na lotnisku Bemowo radny wystosował także do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, burmistrza Bemowa oraz ministra spraw wewnętrznych Grzegorza Schetyny. Wkrótce prośba trafi także do radnych miasta i dzielnic Warszawy oraz województwa mazowieckiego.

Co najbardziej oburza radnego? - Występ tej artystki nie ma żadnej wartości moralnej ani patriotycznej. Ona nie ma zasad, żyje z facetem, który ma na  imię Jezus, ma córkę Lourdes, nie wspominając już o jej zachowaniu na scenie, czyli np. publicznych ukrzyżowaniach. To wszystko jest żałosne - uważa Brudziński.

Apel mazowieckiego radnego wsparli parafialni działacze i Akcja Katolicka. W przyszłym tygodniu ma zebrać się komitet, który zaplanuje dalszy przebieg protestu. W internecie swoje poparcie dla inicjatywy wyraziło dotychczas blisko 400 osób. "Popieram protest. Madonna to świadoma pro-pagatorka antywartości.Z gruntu zła,destrukcyjna, podła.Madonna nawet imię przybrała, aby pohańbić wszystko, co reprezentuje sobą nasza Najświętsza Pani Nawet imię przybrała, aby pohańbić wszystko, co reprezentuje sobą nasza Najświętsza Pani", "Po pierwsze - tylko Matka Boga jest moją Panią, Madonną.

Po drugie - pragnę dla moich rodaków prawdziwej kultury, a nie kiczu", "W rocznicę 'cudu nad Wisłą', inna armia, tym razem, obscenizmu i wyuzdania, pragnie zawładnąć Warszawą i Polską. NON POSSUMUS" - takie opinie pojawiają się pod listem protestacyjnym.

- Nie ma nic złego w spędzaniu czasu świątecznego na koncercie, ale fakt, że ktoś w dniu święta maryjnego zaplanował występ gwiazdy, która przyjęła taki prowokacyjny i obrazoburczy pseudonim, to diabelska sztuczka. Tyle, że tę
decyzję podjęto już pół roku temu, więc protest jest spóźniony - komentuje dla Wirtualnej Polski dziennikarz i muzyk Jan Pospieszalski.

- Nie pójdę na ten koncert, bo po pierwsze nie interesuję się taką muzyką, dla mnie kultura masowa, która posiłkuje się przekroczeniami, transgresją, przełamywaniem tabu, jest już zbyt nudna i przewidywalna, poza tym nie widzę
sensu, żeby płacić 200 zł po to, by stać w kilkutysięcznym tłumie i dostać butelką browaru w głowę - mówi WP Pospieszalski.

za: Joanna Stanisławska  Wirtualna Polska

===
Chcecie - to macie
 

nortus
 


Pan młody: zamawiam fałszywych gości na mój ślub

Jest sezon na śluby. Państwo młodzi zapraszają rodzinę, przyjaciół, znajomych. A co się stanie, gdy goście nie dopiszą.

Pewna tokijska firma już o tym pomyślała...

Wynajmuje ona bowiem fikcyjnych członków rodziny i przyjaciół - czytamy na stronach msnbc.com.

Wiele par traktuje ślub i wesele jako bardzo oficjalną uroczystość, na której musi być jak najwięcej zaproszonych gości. Zaprasza się też szefów i współpracowników. Wygłaszają oni przemówienia i występują na scenie.

Ale co się dzieje, gdy ktoś nie może przyjść a narzeczonym na tym bardzo zależy?

- Wynajmujemy dla takich par gości ślubnych i weselnych - tłumaczy Hiroshi Mizutani, kierujący firmą w Tokio. - Może się tak stać, że nagle ktoś z zaproszonych gości nie może przyjechać, a jest to ważne ze względu na zachowanie proporcji między gośćmi pana młodego i panny młodej-wówczas my wysyłamy kogoś zamiast niego. Nasz pracownik może zastąpić każdego - opowiada Mizutani.

Za 20 tysięcy jenów czyli 200 dolarów można wyna-jąć jednego pracownika,który będzie uczestniczył w imprezie. Jeśli jednak ma on zatańczyć lub
zaśpiewać,trzeba dopłacić 5000 jenów.Za dodatkowe 10 tysięcy jenów wygłosi nawet przemówienie, jak bardzo jest szczęśliwy i dumny z powodu tego ślubu.

Jak opowiada Hiroshi Mizutani, było też takie wesele, że aż 30 gości ze strony pana młodego było fałszywych. Był to już jego drugi ślub i chciał uniknąć zapraszania gości z pierwszego.

Czasem jest też tak, że pan młody nie chce się przyznać przed partnerką do tego, że ma niewielu znajomych.
  • awatar Rakszasa: Dla mnie brak znajomych to wręcz plus ;D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Leki w internecie o połowę tańsze niż w aptekach

Dlaczego niemieckie apteki oferują w internecie leki oraz kosmetyki za połowę polskiej ceny i jeszcze im się to opłaca - zastanawia się "Metro".

Czytelnik tej gazety zwrócił bowiem uwagę, że te same produkty kosztują w niemieckiej aptece prawie o połowę mniej niż w polskich, a na dodatek są bezpłatnie dostarczane kurierem.

"Metro" przedstawia tłumaczenia polskich aptek: na cenę sprzedawanego produktu składa się po pierwsze cena netto płacona w hurtowni zależna od
tego, czy i jakie rabaty mają wynegocjowane; ponadto jest obowiązkowa marża apteki i do tego trzeba doliczyć VAT - na leki to najczęściej 7%, na kosmetyki - 22%.


Niemcy sprzedają taniej,bo podatek VAT na kosme-tyki za Odrą wynosi 19%, a ponadto kontentują się niższymi marżami.

Na razie tańsza konkurencja nie wymusza na polskich aptekach obniżki cen, bo Polacy i tak prowadzą w Europie pod względem spożywanych leków - konstatuje "Metro".

---
Do Szczecina można ściągnąć lekarstwa internetem z dwóch miast niemieckich, z dostawą do domu. Taniej niż w Polsce.
Z resztą kupowałem w Szczecinie ten sam lek: w jednej aptece kosztuje 72 zł a w drugiej 125 zł.
???????????????????????????????????????????????
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Jutro  zapowiada się męczący dzień

więc bye bye miauuuuuuuu